Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
17 maja 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA OSZUSTWA SENATORA PROFESORA ADAMA MASALSKIEGO AKADEMIA ŚWIĘTOKRZYCKA W KIELCACH

Jak senator Adam Massalski Akademią Świętokrzycką w Kielcach zarządzał...

O senatorze Adamie Massalskim, profesorze zwyczajnym i byłym rektorze Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach pisaliśmy parę miesięcy temu w związku ze sprawą zwolnienia z pracy dr Ewy Petryckiej – Wilczewskiej.
Okazuje się, że sprawa ta nie jest bynajmniej jedyną, w której dokonania Pana Senatora są równie znaczące co zdumiewające. Wszystkich szczegółów jeszcze nie znamy, ale już dziś powiedzieć można, że Senator Massalski był jednym z najbardziej oryginalnych rektorów polskich uczelni. Wymieńmy kilka tylko z osiągnięć Senatora, które udało nam się potwierdzić

  • Znamy co najmniej cztery przypadki bardzo dziwnych zwolnień pracowników AŚ. Oficjalnie wszystkie z powodu nieuzyskania habilitacji. Panią dr Wilczewską zwolniono po uprzednim zakazaniu jej prowadzenia badań naukowych. Uzasadnieniem zwolnienia był brak dorobku naukowego. Dr Korczyński został zwolniony, mimo, że był – według oficjalnych kryteriów – najlepszym w swojej kategorii pracownikiem wydziału gdzie pracował i miał dorobek naukowy kilkakrotnie większy niż większość profesorów tego wydziału. Żadnego innego pracownika w takiej jak on sytuacji w tym czasie nie zwolniono. Inną osobę zwolniono, mimo, iż nie upłynął ustalony statutem uczelni okres pracy, w którym mogła ona pracować jako adiunkt, a jeszcze innej uniemożliwiono normalna pracę poprzez zabranie jej warsztatu pracy. W co najmniej dwóch przypadkach zwolnienie z pracy poprzedzone było zniszczeniem warsztatu pracy zwalnianych osób. W przypadku dr-a Korczyńskiego łączyło się to z zaborem jego prywatnej własności, której do dziś nie odzyskał. Żadnego z tych zwolnień nie można wytłumaczyć ani troską o wysoki poziom pracy naukowej ani automatycznym działaniem prawa. Uczelnia Senatora Massalskiego w świecie nauki jest prawie nieznana, a zwolnienia nie obejmowały nigdy wszystkich, którzy byli w sytuacji takiej samej jak zwalniani pracownicy.
  • W 2001 roku Pan Senator otrzymał informację o pobieraniu przez niektórych pracowników uczelni, której był rektorem, nienależnego podwójnego, a niekiedy poczwórnego wynagrodzenia za tą sama pracę. Chodziło głównie o pracowników naukowych z dyplomami Akademii Nauk Społecznych przy KC PZPR oraz niektórych kieleckich prominentów pracujących dodatkowo w jego uczelni, a suma uzyskanych w ten sposób nienależnych dochodów wynosiła ok. 100 tys. złotych. Niektórzy z pracowników Akademii Świętokrzyskiej „pracowali” wówczas w wymiarze godzin odpowiadającym 10 etatom, a licząc z tzw. godzinami przeliczeniowymi za opiekę i recenzje prac dyplomowych było to i 20 etatów. Byli i tacy, którzy „opiekowali się” np. 100 pracami dyplomowymi. Rektor Massalski winnych nie tylko nie ukarał, ale uhonorował znacznymi nagrodami finansowymi. Takie podejście obecnego senatora nie było wyjątkiem ale regułą. Prześmieszne były oficjalne tłumaczenia Akademii Świętokrzyskiej w tej sprawie. Najpierw lokalna gazeta „Słowo Ludu”, powołując się na wypowiedź Rektora Massalskiego zaprzeczyła ujawnionym przez dr-a Korczyńskiego informacjom pisząc, że takiej ilości godzin dydaktycznych nikt w uczelni nie miał. Potem „Gazeta Wyborcza” potwierdziła, że Korczyński miał rację, a rektor cały proceder ukrócił. Potem rzecznik uczelni stwierdził, że pracownicy pieniądze zwrócili, a jeszcze później, że zaległe godziny odpracowali. Dowcip polegał na tym, że „dublując” godziny dydaktyczne pracownicy wykonywali polecenie służbowe, bo taki był zatwierdzony przez Dziekana plan zajęć. Zostaliby więc ukarani za wykonanie polecenia Dziekana. Odrabianie zajęć dydaktycznych wymagałoby z kolei wzywania absolwentów – już magistrów - do powrotu na studia w celu odbycia kilkunastu godzin zajęć. Takich bzdur w wypowiedziach szefów AŚ potrafimy pokazać więcej. Z niezrozumiałych dla nas powodów rektor Massalski bronił winnych jak niepodległości Polski, a wygłaszane publicznie opowieści o sposobie załatwiania tej sprawy kompromitują uczelnie. Wypowiadali się wprawdzie rzecznicy prasowi uczelni, ale mieli chyba jakąś podstawę do takich wypowiedzi.

Ale nie chodzi o prawione przez AŚ opowieści, lecz o ogromne pieniądze marnotrawione przez tą uczelnię. Największy jej wydział – Zarządzania i Administracji – to przechowalnia chronionych przez władze uczelni „uczonych” rodem z ANS przy KC PZPR i podobnych „uczelni” w byłych "demoludach", głownie specjalistów od teorii partii oraz historyków przefarbowanych na specjalistów od zarządzania. Odejście niektórych z nich niewiele zmienia, bo pozostawili wypromowanych przez siebie lub swoich kumpli następców. Budżet tego wydziału, już choćby ze względu na jego wielkość, musi pochłaniać mnóstwo pieniędzy, a kształcenie ekonomistów, managerów i politologów przez taką kadrę to wyrzucanie tych pieniędzy w błoto.
Wydział ten miał w odległym od Kielc - o 60 km Staszowie filię, której sposobów finansowania nie udało się nikomu ustalić. Nie wiadomo tez dokładnie ile osób tam studiowało i uzyskało dyplomy. Dyplomy Akademii Świętokrzyskiej, którą kierował profesor Massalski. Podobna filia funkcjonowała w Pinczowie, gdzie dokumentacja finansowa uległa zniszczeniu.
Doszły nas słuchy, że rektor Massalski oświadczył, iż filie nie były częściami kierowanej przez niego uczelni i że nie czuje się on odpowiedzialny za to, co się w tych filiach działo. Filia w Staszowie posiadała jednak ten sam numer REGON co uczelnia rektora Massalskiego i a studiujący w Staszowie studenci otrzymywali podpisane przez rektora Massalskiego dyplomy licencjata i magistra na kierunkach politologii, ekonomii i zarządzania. Wygląda to trochę tak, jakby senator-rektor kwestionował ważność podpisanych przez siebie dyplomów. Filie powinny były przekazywać macierzystej jednostce poważne kwoty z tytułu prowadzonej działalności. Nie wiadomo ile tych pieniędzy otrzymano ani na jakich zasadach obliczano ile powinno ich być.
Nie wiadomo nawet czy w ogóle jakieś pieniądze z tytułu działalności tych ośrodków do Akademii Świętokrzyskiej wpłynęły.

Niejasności związanych z działalnością senatora Massalskiego jako rektora Akademii Świętokrzyskiej jest znacznie więcej. Sprawę widzimy jako rozwojową i na pewno do niej wrócimy. Na razie chcemy uzyskać odpowiedź na kilka prostych pytań, które pozwolą nam wyrobić sobie pogląd na sposoby funkcjonowania jednej z największych polskich uczelni. Pytania te zadaliśmy senatorowi Massalskiemy w piśmie, którego treść zamieszczamy niżej. Natychmiast po otrzymaniu odpowiedzi poinformujemy Czytelników o tym jak Senator wyjaśnia nasze wątpliwości.

Szanowny Panie Senatorze!

Przed kilkoma miesiącami otrzymaliśmy zdumiewające informacje o Pańskiej działalności jako Rektora Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach. Nie byliśmy w stanie do tej pory sprawdzić wszystkich, ale już to co udało nam się potwierdzić rodzi podejrzenia, że w kierowanej przez Pana uczelni dochodziło do licznych nieprawidłowości i poważnych nadużyć. Mamy nadzieję, że są to tylko pozory i że potrafi Pan rozproszyć nasze wątpliwości. Zwracamy się więc do Pana z prośbą o odpowiedź na poniższe pytania. Wiadomo nam, że na podobne pytania postawione Panu przez inny portal internetowy odpowiedział Pan dopiero po miesiącu, motywując to koniecznością wykonania „czasochłonnej kwerendy w zasobach Akademii Świętokrzyskiej”. Nie do końca możemy to zrozumieć, bo udzielone przez Pana odpowiedzi nie wymagały – w naszym odczuciu - aż tak czasochłonnych badań. Aby jednak ułatwić Panu odpowiedź na nasze pytania podzieliliśmy je na dwie grupy. W pierwszej znajdzie Pan pytania, które w naszej opinii, nie wymagają żadnych kwerend w jakichkolwiek zbiorach dokumentów. Są to pytania, na które przeciętny człowiek odpowiada natychmiast. Prosimy, by odpowiedział Pan w pierwszej kolejności na te pytania i nie odkładał tych odpowiedzi do czasu uzyskania wyników jakiejkolwiek dodatkowej kwerendy. Większość z tych pytań, to powtórzenia pytań zadanych Panu już kilkakrotnie, więc miał Pan czas aby przemyśleć jak na nie odpowiedzieć. Na odpowiedzi na pytania z drugiej grupy poczekamy. Wydaje nam się, że i tu nie powinien Pan mieć problemów z odpowiedziami, bo większość tych pytań już Panu zadawano, więc ma Pan zapewne potrzebne materiały. A oto pytania.

I. Pytania, na które – naszym zdaniem – można odpowiedzieć natychmiast. Jeśli uzna Pan, że do odpowiedzi na któreś z nich potrzebne są np. „czasochłonne kwerendy” w archiwach, to proszę to wyraźnie napisać.

I.1. Jakie języki obce Pan zna? Proszę wyraźnie napisać jakie to języki podając w każdym przypadku stopień znajomości języka. Kierujemy te pytania do Pana jako osoby publicznej, m.in. jako senatora RP i byłego rektora jednej z największych polskich uczelni państwowych, tzn. utrzymywanych z pieniędzy podatników. Proszę również napisać jakim językiem posługiwał się Pan podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych i w jakim języku wygłaszał Pan tam odczyt.

I. 2. Czy niemieckojęzyczną wersję Pańskiej pracy habilitacyjnej o Uniwersytecie Jagiellońskim pisał Pan sam czy została ona przetłumaczona przez inną osobę? Czy niemieckojęzyczne materiały do Pańskiej książki „Kielce w latach okupacji hitlerowskiej ...” czytał Pan samodzielnie czy korzystał Pan z pomocy tłumacza? Jeśli korzystał Pan z pomocy tłumacza to czy zweryfikował Pan w jakikolwiek sposób wiarygodność tego tłumaczenia?

I.3. Jak można wytłumaczyć tak dużą różnicę między Pańskimi dochodami a posiadanym majątkiem? Według naszych wyliczeń zarabiał Pan przez ostatnie kilka lat po około tysiąc złoty dziennie (łącznie z zarobkami żony), a posiadane przez Pana oszczędności sugerują, iż miał Pan bardzo duże wydatki. Różnicy tej nie potrafimy wytłumaczyć, bo wiadomo nam, że od wielu lat ma Pan ustabilizowaną na wysokim poziomie sytuację życiową (dom, dwa lub trzy samochody, itd.) i nie widać możliwości racjonalnego wydawania tak dużych sum w tak krótkim czasie.

I.4. Czy był Pan członkiem PZPR?

I.5. Co jest istotą uzyskanych przez Pana wyników naukowych i na czym polega Pański wkład w rozwój nauki? Interesuje nas szczególnie znaczenie naukowe Pańskich prac związanych z harcerstwem, artykułów publikowanych w piśmie „Plotkarka”, wydawanych przez KW PZPR w Kielcach „Przemianach” oraz w Pańskich wpisach do ksiąg pamiątkowych szkół woj. Świętokrzyskiego? Jeśli były to publikacje popularno-naukowe, to co Pan popularyzował?

II. Pytania, które wprawdzie w naszym rozumieniu są bardzo proste, ale odpowiedź na nie nie musi być natychmiastowa. Większość tych pytań była już Panu stawiana, więc nie powinien mieć Pan już problemów z odpowiedzią.

II.1 Dlaczego nie wycofał Pan wydanego przez Pańskiego poprzednika, Rektora Adama Kołątaja, zakazu zajmowania się pracą naukową przez panią dr Ewę Petrycką – Wilczewską? Jak wyobrażał Pan sobie uzyskanie przez nią habilitacji bez zajmowania się pracą naukową? Czy ma Pan świadomość, że zakaz ten naruszał nie tylko dobre obyczaje akademickie, ale również Konstytucję RP gwarantujący wolność badań naukowych?

II.2 Czy nie sądzi Pan, że zwolnienie dr. Petryckiej – Wilczewskiej z uzasadnieniem braku wyników naukowych było w tej sytuacji bezprawne i wysoce krzywdzące? Czy nie odczuwał Pan dyskomfortu psychicznego podpisując wypowiedzenie pani dr Wilczewskiej? A tak, przy okazji, jakie miał Pan do tego prawa moralne? Jakie są Pańskie dokonania naukowe? Nie pytamy tu o liczbę ani rodzaj publikacji (wiele z nich znamy, o szczegóły pytamy w punkcie I.5. wyżej) ale o wyniki. Proszę podać jakie Pan odkrył znaczące naukowo fakty i prawa? Nam nie udało się w pańskim dorobku takowych odnaleźć. Na jakich zatem podstawach oparte są posiadane przez Pana stopnie i tytuły naukowe?

II.3 Dlaczego twierdzi Pan, że Akademicki Ośrodek Kształcenia w Staszowie nie był częścią (filią, ośrodkiem zamiejscowym itp.) Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach, skoro – jako Rektor tej Akademii – podpisał Pan kilka tysięcy dyplomów absolwentom, którzy tam właśnie studiowali? Na jakiej podstawie prawnej uznał Pan, że byli oni studentami Akademii Świętokrzyskiej jeżeli wypiera się Pan związków z tym Ośrodkiem? Wiadomo nam, że w AOK w Staszowie zarówno Pan osobiście jak i Pańska córka prowadzili zajęcia, a Pan był recenzentem obronionej w Instytucie Historii AŚ pracy doktorskiej Dyrektora tego Ośrodka? Zgodnie z umową, na mocy której Ośrodek powstał, uczelnia pod Pańskim kierownictwem otrzymywała corocznie znaczne sumy pieniędzy. Jak należy to rozumieć? Czy w sytuacji, gdzie – jak Pan twierdzi – AOK nie była częścią AŚ, nie była to forma nielegalnego kupowania sygnowanych godłem RP dyplomów, w tym dyplomów magisterskich? Czy sumy te wpływały w ogóle na konto uczelni? Bardzo prosimy o jasny i wyczerpujący opis sprawy powstania, działalności i związków AOK w Staszowie z kierowaną przez Pana uczelnią. Nie znamy żadnego innego przypadku, gdzie Rektor podpisał dyplomy osobom, które nie studiowały w uczelni, którą zarządzał.

II.4. Według naszej wiedzy Akademicki Ośrodek Kształcenia w Staszowie posiadał numer REGON Akademii Świętokrzyskiej, którą Pan kierował. Nie rozumiemy sposobów rozliczania się – jeśli takowe miało miejsce – uczelni z tym ośrodkiem. Proszę jasno napisać, czy uczelnia otrzymywała przewidziane umową o powstaniu AOK pieniądze i czy kontrolowano zgodność tych kwot np. z ilością wydanych studentom AOK dyplomów. Jak ustalano wysokość kwot przekazywanych władzom Akademii Świętokrzyskiej przez AOK?

II.5. Dlaczego akceptował Pan publicznie (w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, art. „Milcz adiunkcie” z marca 2003) wydany przez Pańskiego podwładnego, prof. Andrzeja Szplita, dr-owi Korczyńskiemu zakaz wypowiadania się o Akademii Świętokrzyskiej? Według naszej wiedzy, dr Korczyński ujawnił publicznie sprawę nieprawidłowości w AŚ dopiero po prawie rocznych usiłowaniach – napisał w tym czasie do Pana kilkadziesiąt pism - zainteresowania nią władz AŚ. Czy ma Pan świadomość, iż naruszył Pan art. 54 Konstytucji RP?

II.6. Dlaczego nie odpowiadał Pan na pytania dr-a Korczyńskiego, który domagał się jasnego określenia przedmiotów, których zwrotu domagał się Pan od niego po rozwiązaniu z nim umowy o pracę? Sprawę znamy m.in. z artykułu dr-a Korczyńskiego „Jak zostać złodziejem” opisanego w portalu Niezależnego orum Akademickiego (www.nfa.pl), a opisane w nim fakty są szokujące. Czy nie zastraszał Pan dr-a Korczyńskiego żądaniami zwrotu przedmiotów, które posiadała uczelnia?

Z poważaniem
Redakcja AP

no i doczekaliśmy się odpowiedzi... no raczej braku odpowiedzi na pytania.
Senator A. Massalski jak każdy polityk ma wiele do ukrycia, a przecież jak każdy funkcjonariusz na siebie "haków" nie poda... lepiej grać idiotę... jak w prokuraturze - wszystko niby zgodnie z prawem, a że funkcjonariusze są ponad PRAWEM a nawet nie znają PRAWA to drobiazg... najważniejsze układy.

Pan senator stwierdza, że odpowiedzi udzielił na stronie kontratekstów.
Tam zaś dowiedzieliśmy się, że oczywiście, zgadza się, otrzymali pismo od senatora, ale na większość pytań nie było odpowiedzi.
http://www.kontrateksty.pl/index.php?action=show&type=news&newsgroup=3&id=1461

Cóż, będziemy "drążyć" ten temat...

AP

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Latricia
04-01-2015 / 23:11
These topics are so cofnnsiug but this helped me get the job done. ozxtmsbd.com [url=igzajs.com]igzajs[/url] [link=uidzkdzos.com]uidzkdzos[/link]
~Nisse
23-12-2014 / 23:49
Stello Kochana!!dopiero zobaczyłam Twf3j nowy tytuł seezncdrie" rel="nofollow">pagigj.com">seezncdrie gratuluję i przeogromnie się cieszę chociaż dla mnie Super Mamą jesteś już od dawna podglądam Twojego bloga, obserwujęw galerii i wzdycham bo też bym tak chciała :)zastanawiam się co zrobić, żeby sobie nie odpuścić, a dalej dociekać, uczyć się i doskonalić choć droga przede mną długa, oj długa!jeśli to nie tajemnica to chętnie dowiedziałabym się jak powstało zdjęcie na huśtawce (to z pięknym słońcem między nogami cf3rci) zadzialała lampa, flash, blenda? prf3bowałam skopiować, ale efekty się nie umywają pozdrawiam seezncdrie" rel="nofollow">pagigj.com">seezncdriei raz jeszcze gratuluję (tytułu i TALENTU)Kasia Makulec (kradziko)
~Elida
20-12-2014 / 10:05
bgale tin sinedefksi t dxmraioy na krinoume lene oli oti eipe alithies me egrafa oxi san ton mariano k basilopoylo akoysa m pane k koytsompolio.o sotiris itan mono poio normal apo tin adipoliteysi.na akoysoyme k emeis re pedia an isxioyn ayta.