Moje dzieci - ofiary sądownictwa. Michalina 9 lat, Joanna 12 lat. 
Poprzez stronnicze wyroki m.in. bosskiego sędziego Petruszewicza, ukrywanie przestępców przez prokuratora Marcinkowskiego zostały pozbawione beztroskiego dzieciństwa. Szkoła podarowała im książki,  pomoc społeczna obiady w stołówce. Pomimo to są prymuskami w klasie. Rzadko dostają nowe ubrania, słodycze... Nie mają możliwości korzystania z łazienki, przyjmowania koleżanek. Nie poddają się - są inteligentne, zaprawione do walki z bezprawiem...