Ułaskawienie "Słowika" - 
tylko wpadka kancelarii Prezydenta Wałęsy? 


Program "Tylko u Nas" jako pierwszy ujawnił problem dotyczący kontrowersyjnych ułaskawień prezydenckich. Jednym z bohaterów był Andrzej Zieliński pseudonim "Słowik". Ułaskawiony "Słowik" do dziś bez żadnych konsekwencji gra na nosie polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Kiedy skończy się farsa, w której gangster staje się gwiazdą telewizyjną, spokojnie wydaje książkę oskarżając dowolne osoby Po emisji naszego reportażu poświęconego ułaskawieniom doszło do istotnej zmiany w polityce informacyjnej Kancelarii Prezydenta. 
Kiedy ujawniliśmy okoliczności w jakich ułaskawiono pruszkowskiego bandytę Andrzeja Zielińskiego ps. "Słowik" wybuchła afera. Przestępca został ułaskawiony w 93 roku mimo, że ukrywał się i był poszukiwany listem gończym za nie powrót do więzienia, gdzie miał odbywać wyrok sześciu lat. Do prokuratury trafiły zeznania z których wynikało, że zapłacił za to 150 tysięcy dolarów. Śledztwo w sprawie ułaskawienia "Słowika" wszczęto pod kątem podejrzenia przyjęcia łapówki przez pracowników Kancelarii Prezydenta. W tej sprawie przesłuchano wszystkie osoby z urzędu prezydenta Wałęsy, które miały wpływ na opiniowanie ułaskawienia "Słowika". Precedensowo, w tej sprawie karnej przesłuchano też jako świadka byłego Prezydenta, który wydał decyzję ułaskawiającą "Słowika". Prezydent taką decyzję wydaje niezależnie, ale to okoliczności budziły wątpliwości. "Śliwka" skazany na sześć lat wiezienia, po dwóch wychodzi na przepustkę. Z niej nigdy nie wraca. Po dwóch latach ukrywania się nawiązuje korespondencję z Kancelarią Prezydenta i po kilku miesiącach zostaje ułaskawiony. W tym czasie dokonuje różnych przestępstw, działając w gangu pruszkowskim. Po ujawnieniu tych okoliczności prokuratura zdecydowała się zbadać te wątki, tym bardziej, że pojawiły się zeznania wskazujące na konkretne osoby. Nie można jednak do dzisiaj przesłuchać "Słowika" chociaż jego zeznania są kluczowe dla sprawy.Tym sposobem śledztwo udało się skutecznie zablokować. W marcu 2001 nasz program ujawnił drugą osobę z gangu pruszkowksiego, która otrzymała prezydencką łaskę. Zbigniew K. ps. Ali. Ten również uniknął kary i dostał szansę na nowe życie z czystą kartoteką. Prawdopodobnie to kontakty "Alego" otworzyły drogę do ułaskawienia "Słowikowi". Nieświadomie publikując tę informację uratowaliśmy akta gangstera przed zniszczenie! Po tych publikacjach Minister Sprawiedliwości zapowiedział, że sporządzi listę porównawczą znanych gangsterów a zwłaszcza tych ułaskawionych . Chodziło o to aby sprawdzić czy gang pruszkowski bądź inne silne grupy przestępcze nie stworzyły sobie stałego dojścia do urzędu głowy państwa. Pół roku później okazało się jednak, że lista nie powstała... bo biuro ułaskawień nie otrzymało takiego polecenia. Chociaż takie ustalenia byłyby bardzo łatwe. Dlaczego do dzisiaj nie doszło do wyjaśnienia jak bandyci z Pruszkowa otrzymali ułaskawienia? Odpowiedzi na te pytania są w aktach Sądów Rejonowych. Na razie jednak nikt się nimi nie interesuje. Śledztwo w sprawie płatnej protekcji w Kancelarii Prezydenta zawieszono, a lista gangsterów jest ciągle tajemnicą wymiaru sprawiedliwości. Nieoczekiwanie kiedy Prokuratura Okręgowa zawiesiła śledztwo w sprawie podejrzenia korupcji w Kancelarii Prezydenta w związku z ułaskawieniem "Słowika", sam poszukiwany postanowił przemówić. Ale w tym celu, zamiast z prokuraturą- nawiązał kontakt z żoną. Obudził się w nim talent literacki i postanowił wydać książkę. Przyznaje się w niej, że zapłacił za swoje ułaskawienie. Komu? Ile? - na ten temat milczy. Konspiracyjnie doręczył żonie list, zapisany na dyskietce, (pełen ortograficznych błędów) z pomysłem na książkę. Zlecił jej zajęcie się wydaniem ,dystrybucją i promocją. Jak twierdzi pani Monika było to dla niej zaskoczenie. Na dyskietkach "Słowik" zawarł informacje o swojej przeszłości więziennej, obrzucił obelgami prokuratora prowadzącego śledztwo w sprawie grupy pruszkowskiej i świadka koronnego, wreszcie przyznał, że zapłacił za swoje ułaskawienie. Pewnie nikt tej książki nie zauważyłby na półkach księgarni, ale żona "Słowika" wraz z adwokatami rozpoczęli prężną akcją promocyjną. Udali się do mediów. Dziennikarze zajmujący się tematyką kryminalną szybko zauważyli, że "Słowik" nie pisze prawdy. Bez odpowiedzi jednak pozostało pytanie na co liczył przestępca, wydając 20 tysięcy egzemplarzy swojej biografii. Od odpowiedzi na to pytanie uchyla się nawet adwokat "Słowika". 

Mnie podłożono papiery które sklasyfikowałem swoją metodą i nie dostałem za to ani grosza" Lech Wałęsa - były Prezydent RP
"Żadne tłumaczenie, że ktoś gdzieś komuś podłożył akta do podpisu, nie jest wytłumaczeniem racjonalnym i nikogo nie usprawiedliwia" Stanisław Iwanicki - były Minister sprawiedliwości 
"To jest potworny skandal, natomiast tak bywa - niestety - że był to kiedyś potworny skandal i niewiele w tej sprawie da się dzisiaj zrobić, ale będę się starał i tylko to mogę zadeklarować" Lech Kaczyński - były Minister Sprawiedliwości

"Dlaczego się czepiacie mnie i moich ministrów? W tamtym czasie mieliśmy małe rozpoznanie. Z marszu braliśmy władzę i dlatego niech się uspokoi Kaczyński, niech się weźmie do roboty, niech nie pozoruje, że cokolwiek robi. Nic nie zrobił i nic nie zrobi bo nie takie metody prowadzą do celu " Lech Wałęsa - były Prezydent RP

Czy nowy Minister [nie]Sprawiedliwości Andrzej Kalwas będzie postępował zgodnie z obowiązującym w Polsce PRAWEM? Oczekuję informacji od czytelników.

tym samym dochodzimy do setna sprawy, czyli  "Raportu o stanie sądownictwa polskiego", ale to tylko dla osób myślących, a więc nie dla prawników.

WWW.AFERY.PRX.PL - WITRYNA PRYWATNA PROWADZONA PRZEZ ZDZISŁAWA RACZKOWSKIEGO.
Dziękuję za przysłane opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@prx.pl

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.