Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
13 czerwca 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 03-11-2011

OTWARTE ZAWIADOMIENIE O WRĘCZ MAFIJNEJ I ZBRODNICZEJ DZIAŁALNOŚCI, GDYŃSKICH FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ Z WSPÓŁDZIAŁAJĄCYMI Z NIMI FUNKCJONARIUSZAMI ORGANÓW WŁADZY „WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI”

Ppłk w st. sp. mgr inż. Antoni Rostankowski 30. 10. 2011 r.

do wiadomości:

PROKURATOR GENERALNY
RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

PREZYDENT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

ZWIERZCHNIK SIŁ ZBROJNYCH RP

ul. Wiejska 10

00 – 902 WARSZAWA

Do sporządzenia niniejszego otwartego zawiadomienia o wręcz mafijnej i zbrodniczej działalności funkcjonariuszy publicznych WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ i funkcjonariuszy ORGANÓW „WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI”, wspomaganych i podżeganych (patrz Art. 18 § 1 i 3 Kodeksu Karnego - KK) nawet przez funkcjonariuszy piastujących najwyższe stanowiska w Rzeczypospolitej Polskiej, zmotywowała mnie kolejna groźba karalna (patrz Art. 190 Kodeksu Karnego – KK) tym razem spreparowana w dniu 14. 10. 2011 roku, przez DYREKTORA ODDZIAŁU REGIONALNEGO WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ W GDYNI PANA LESZKA ŁUCZAKA Groźba ta spreparowana jest na bazie cuchnącej od wyrafinowanej przestępczości DECYZJI O ZWOLNIENIU OSOBNEJ KWATERY STAŁEJ Nr 8879 z 16 listopada 1998 r. wypoczwarzonej przez DYREKTORA ODDZIAŁU TERENOWEGO WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ - Jerzego WALCZAKA.

W piśmie oznakowanym OG-N-5100-1397—2/11 w którym PAN DYREKTOR Leszek ŁUCZAK, zawierającym barbarzyńską groźbę karalną, przypomina mi, że moja rodzina (rodzina żołnierza zawodowego który nabył uprawnienia do emerytury wojskowej) w wyrafinowany i podstępny sposób, w 1998 roku, ograbiona (patrz Art. 280 KK) została z prawa do kwatery (z prawa do zajmowania mieszkania) (patrz Art.23 ust. 1 pkt. 1 Ustawy o zakwaterowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej z 22 czerwca 1995 roku, zwanej dalej Ustawą oz SZRP), z prawa do wykupu zajmowanego na podstawie prawomocnej decyzji o przydziale kwatery – mieszkania (patrz Art. 56 ust. 1 pkt. 1 ww. Ustawy oz SZRP) oraz z prawa do równoważnika mieszkaniowego (patrz Art. 39 ust. 1 tej samej ustawy), tj. z praw obligatoryjnie obowiązujących w demokratycznym państwie prawnym, zagwarantowanych mojej rodzinie, przez SEJM RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ w ww. ustawie.

Zbrodniczy terror (psychiczne znęcanie się i materialne ograbianie) na mojej rodzinie, już w 1998 r. zainicjował DYREKTOR ODDZIAŁU REJONOWEGO WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ W GDYNI płk mgr inż. Marian STOKWISZ (jak domniemam guru przestępczej mafii) pismem Nr 2895 z 9 czerwca 1998 roku, stwierdzając w nim, w ewidentnie przestępczy sposób, że „Zrealizował Pan wobec tego swoje prawo do kwatery poprzez skorzystanie z ww. pomocy (z pomocy finansowej w formie zaliczkowej – zwrotnej, na budownictwo jednorodzinne, w kwocie 7 968,00 zł.), która zgodnie z art. 87 ust. 1 ustawy z dnia 22 czerwca 1995 r. o zakwaterowaniu Sił Zbrojnych RP (Dz.U. Nr 86, poz. 433 wraz z późniejszymi zmianami) stała się ekwiwalentem pieniężnym w zamian za rezygnację z kwatery.”

Ww. decyzją, ww. PAN DYREKTOR jako „mistrz równy stalinowskim aparatczykom, w manipulowaniu i stanowieniu przepisów prawa”, tym jednym stwierdzeniem, popełnia kilka ewidentnych przestępstw na raz. Twierdząc, że skorzystałem z pomocy finansowej w formie zaliczkowej zwrotnej, popełnia ewidentne przestępstwo poświadczenia nieprawdy przez osobę uprawnioną do wystawiania dokumentu (pisma Nr 2895 z 9 czerwca 1998 r.) (patrz Art. 271 KK) oraz przestępstwo oszustwa (patrz Art. 286 KK). PAN DYREKTOR doskonale bowiem wiedział, że z żadnej pomocy finansowej nie skorzystałem, jako że pomoc finansową w formie zaliczkowej – zwrotnej, podjętą w 1991 r., zwróciłem w dniu 29 grudnia 1995 r., zgodnie z nałożonym na mnie, przez Ministra Obrony Narodowej zobowiązaniem, w postanowieniach § 17 ust. 1 pkt. 4 Zarządzenia Nr 63/MON z dnia 19 grudnia 1984 r. w sprawie właściwości organów oraz zasad i trybu postępowania przy przyznawaniu pomocy finansowej na budownictwo mieszkaniowe.. Kolejne ewidentne przestępstwo popełnione przez ww. PANA DYREKTORA, udokumentowane ww. piśmie, to przestępstwo przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, polegające na wręcz w chamski sposób „wtłoczenie” mnie pod zarząd „art. 87 ust. 1 ustawy z dnia 22 czerwca 1995 r. o zakwaterowaniu Sił Zbrojnych RP”.

PAN DYREKTOR doskonale wiedział, że nikt nigdy nie przyznał mi pomocy finansowej w formie zaliczkowej i bezzwrotnej na podstawie dotychczas obowiązujących (uchylonych) przepisów i doskonale wiedział, że nigdy nie nabyłem lokalu mieszkalnego. Zapewne doskonale też wiedział, że żadne zarządzenie, rozporządzenie ani żadna ustawa, nie kwalifikowała obowiązującego mnie Zarządzenia Nr 63/MON do kategorii „dotychczas obowiązujących przepisów” i doskonale wiedział, że żadna kompetentna instytucja, Zarządzenia Nr 63/MON nie uchyliła.

Zapewne doskonale też wiedział, że postanowienia „art. 87 ust. 1” ww. ustawy nie mogły mieć do mnie zastosowania choćby dlatego, że weszły w życie z dniem 1 stycznia 1996 r., (patrz Art. 94 ust. 2 tej samej ustawy) to jest w czasie gdy nie byłem już w posiadaniu żadnej pomocy finansowej, nawet pomocy finansowej w formie zaliczkowej – zwrotnej, przyznanej mi na podstawie obowiązujących, a nie na podstawie dotychczasowych (uchylonych) przepisów. Z powyższego wynika, że ww. PAN DYREKTOR uzurpujący sobie prawo do bestialskiego znęcania się i materialnego ograbiania wytypowanych przez siebie rodzin, wyżej opisane przestępstwa popełniał z pełną premedytacją.

Ponadto mogę domniemać, że PAN DYREKTOR Marian STOKWISZ jako rasowy funkcjonariusz publiczny, doskonale się orientował, że takie zbrodnicze gnioty jak Art. 87, 41 i 42 Ustawy oz SZRP – działające wstecz, jednostronnie bandyckie niedotrzymywanie zawartych umów zawartych z obywatelem przez organy władzy publicznej, obdzierające ludzi z praw nabytych i z zaufania obywateli do demokratycznego państwa prawnego, mogłyby obowiązywać tylko w państwach opanowanych zbrodniczym stalinizmem a nigdy nie mogą obowiązywać w Rzeczypospolitej Polskiej – demokratycznym państwie prawnym.

W piśmie Nr 2895 z 9 czerwca 1998 r. tak jak i w później preparowanych dokumentach PAN DYREKTOR WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ płk mgr inż. MARIAN STOKWISZ, wręcz w chamski sposób łże (popełnia przestępstwo poświadczenia nieprawdy – Art. 271 KK) twierdząc, że zwrotu pomocy finansowej dokonałem „po upływie okresu obowiązywania zarządzenia nr 63 / MON z dnia 19.12.1984 r.”. PAN DYREKTOR i inni funkcjonariusze WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ, zapewne doskonale wiedzieli, że nikt kompetentny Zarządzenia Nr 63/MON nie uchylił (nie pozbawił mocy prawnej).

Kolejne ohydne przestępstwo popełnione przez ww. PANA DYREKTORA w dokumencie; piśmie Nr 2895 z 9 czerwca 1998 r., to przestępstwo przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego (Art. 231 KK). Przestępstwo to polega na „wtłoczeniu” mnie pod zarząd postanowień

„§ 11 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 17.01.1994 r.”. PAN DYREKTOR doskonale wiedział, że ww. rozporządzenie nie ma do mnie absolutnie żadnego zastosowania, jako że do podjętej i zwróconej przeze mnie pomocy finansowej w formie zaliczkowej – zwrotnej zastosowanie miało (i ma) wyłącznie Zarządzenie Nr 63/MON. Zatem PAN DYREKTOR Marian STOKWISZ, wszystkie przestępstwa popełniał z pełną świadomością i bestialską premedytacją.

Do sporządzenia niniejszego zawiadomienia o przestępczej działalności prowadzonej w stylu hitlerowskiego okupanta (wypędzanie całych rodzin z zajmowanych mieszkań), motywują mnie resztki nadziei na to, że znajdę w końcu choć jednego uczciwego i kompetentnego funkcjonariusza publicznego, który skutecznie pomoże mi w zahamowaniu bestialskiego znęcania się (Art. 207 KK) nad moją rodziną i pomoże mi w odzyskaniu praw mojej rodziny na których to prawach państwowi aparatczycy dokonali wyrafinowanego rozboju (Art. 280 KK). Mam też nadzieję, że znajdę ludzi którzy doprowadzą do rozliczenia, opisanych w niniejszym zawiadomieniu członków mafii, morderców mojej matki Józefy Rostankowskiej i oprawców (bandytów) od kilkunastu lat materialnie grabiących i psychicznie znęcających się nad moją rodziną.

Matkę moją w 2006 r. zamordowała mafia zorganizowana przez funkcjonariuszy publicznych WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIWEJ i funkcjonariuszy ORGANÓW WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI RP, przez około osiem lat przed jej przed jej śmiercią, psychiczne znęcając się nad nią (patrz Art. 207 KK). Bestialskie psychiczne znęcanie się nad nią, polegało na wypędzaniu rodziny jej syna, z prawnie zajmowanego mieszkania na bruk, tylko za to, że zgodnie z obowiązującymi przepisami zwrócił on, zgodnie z obowiązującymi przepisami „pomoc finansową w formie zaliczkowej – zwrotnej w kwocie 7.968,00 zł., po odstąpieniu od budowy domu jednorodzinnego (którego ze względu na pogarszające się warunki materialne nie był w stanie wybudować).

Ww. dyrektor Leszek ŁUCZAK groźbę polegającą na wypędzaniu mojej rodziny z prawnie zajmowanego mieszkania na bruk, konstruuje na bazie spreparowanej w łajdacki i ewidentnie przestępczy sposób, DECYZJI O ZWOLNIENIU OSOBNEJ KWATERY STAŁEJ Nr 8879 z 16 listopada 1998 r., przez DYREKTORA ODDZIAŁU TERENOWEGO WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ - Jerzego WALCZAKA. Ww. decyzja może być wzorcem dokumentów stanowionych przez aparatczyków opętanych żądzą psychicznego znęcania się i materialnego ograbiania, wytypowanych do tego rodzin. Decyzja ta, to dokument, na kilometry cuchnący przestępstwami popełnionymi przez ww. PANA DYREKTORA. Prawie każde zdanie tej decyzji, w ewidentny sposób, spełnia przesłanki i dowód popełnienia opisanych w niniejszym zawiadomieniu przestępstw.

Ewidentnym przestępstwem poświadczenia nieprawdy przez osobę uprawnioną do wystawiania dokumentu (Art. 271 KK) popełnionym przez ww. PANA DYREKTORA w ww. decyzji, jest jego stwierdzenie, że; „skorzystałem z pomocy finansowej z FM MON na budownictwo mieszkaniowe. PAN DYREKTOR Jerzy WALCZAK doskonale wiedział, że z żadnej pomocy finansowej na budownictwo mieszkaniowe nie skorzystałem, jako, że „pomoc finansową w formie zaliczkowej – zwrotnej”, zwróciłem w dniu 29 grudnia 1995 r., zgodnie z nałożonym na mnie, przez Ministra Obrony Narodowej w ZARZĄDZENIU MINISTRA OBRONY NARODOWEJ NR 63/MON Z 19 grudnia 1984 r. w sprawie właściwości organów oraz zasad i trybu postępowania przy przyznawaniu pomocy finansowej na budownictwo mieszkaniowe (zwane dalej Zarządzeniem Nr 63/MON) w postanowieniach § 17 ust. 1 pkt. 4 tego zarządzenia, zobowiązaniem. Zatem ww. dyrektor; Jerzy WALCZAK przestępstwo poświadczenia nieprawdy przez osobę uprawnioną do wystawiania dokumentu - decyzji (Art. 271 KK), popełnia z pełną premedytacją. O tym, że z żadnej pomocy finansowej na budowę domu jednorodzinnego ani z żadnej pomocy na zakup lokalu mieszkalnego nie skorzystałem, doskonale też wie PAN DYREKTOR OR WAM W GDYNI Leszek ŁUCZAK, jako że sam to potwierdza w ostatnio w haniebny sposób spreparowanej i skierowanej do mojej rodziny groźbie karalnej (Art. 190 KK), zawartej w piśmie oznakowanym OG-N-5100-1397-2/11 z dnia 14 10 2011 r.. W piśmie tym, wyraźnie stwierdza, że w dniu 29. 12. 1995 r. przelewem zwróciłem do WRZKB wcześniej podjętą „pomoc finansową w formie zaliczkowej - zwrotnej na budownictwo mieszkaniowe”.

Nadmieniam, że przyznaną i dobrowolnie zwróconą pomoc finansową w formie zaliczkowej – zwrotnej, Szef WRZKB nie musiał egzekwować na podstawie złożonych przeze mnie weksli gwarancyjnych i nigdy tej pomocy nie przekwalifikował na pomoc bezzwrotną (patrz, warunki zamiany pomocy finansowej zaliczkowej, na bezzwrotną zawarte w obowiązujących postanowieniach § 18 i 19 Zarządzenia Nr 63/MON).

Domniemam, że z niepojętej żądzy kontynuowania materialnego rozboju (Art. 280 KK) na mojej rodzinie i żądzy bestialskiego psychicznego znęcania się (Art. 207 KK) nad nią, PAN DYREKTOR Leszek ŁUCZK pomija fakt, iż zwrotu nominalnej kwoty przyznanej mi w 1991 roku pomocy finansowej w formie zaliczkowej – zwrotnej, dokonałem zgodnie z jedynie obowiązującym mnie w tym zakresie Zarządzeniem Nr 63/MON. Zatem mimo tego, że pan dyrektor Leszek ŁUCZAK doskonale wie, że decyzja Nr 8879 z 16 listopada, to ewidentny dowód przestępstw popełnionych przez DYREKTORA OT WAM GDYNIA Jerzego WALCZAKA i doskonale wie, że w DEMOKRATYCZNYM PAŃSTWIE PRAWNYM, z mocy prawa Dyrektor WAM winien tą zbrodniczą w swoim charakterze decyzję unieważnić (patrz Art. 156 § 1 ust 1, 2, 6 i 7 Kodeksu postępowania administracyjnego) już w momencie wypoczwarzania się jej, to jednak głównie na tej decyzji, preparuje swoją kolejną groźbę karalną – równoznaczną z wyrokiem śmierci (żadna rodzina nie jest w stanie przeżyć na bruku).

Jak domniemam czyni to, opętany żądzą kontynuowania zbrodniczego rozboju (Art. 280 KK) na prawach człowieka i obywatela i opętany rządzą materialnego ograbiania i pozbawienia mojej rodziny elementarnych warunków socjalnych do życia.

Drugie ewidentne przestępstwo poświadczenia nieprawdy przez osobę uprawnioną do wystawiania dokumentu popełnione w DECYZJI O ZWOLNIENIU OSOBNEJ KWATERY STAŁEJ Nr 8879 z 16 listopada 1998 r., przez DYREKTORA ODDZIAŁU TERENOWEGO WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ, spreparowanej w ewidentnie przestępczy sposób przez PANA DYREKTORA Jerzego WALCZAKA, zawiera się w stwierdzeniu: „Na podstawie przepisów zawartych w zarządzeniu Ministra Obrony Narodowej nr 31/MON z dnia 30 czerwca 1976 r. w sprawie przydzielania, zwalniania i remontów osobnych kwater stałych oraz właściwości organów wojskowych w tych sprawach (tekst jedn. Dz.R. MON z 1984r. poz. 16 z późn.zm.) decyzją nr 4523 z dnia 04.09.1991r. skorzystał z pomocy finansowej z Funduszu Mieszkaniowego MON na budownictwo mieszkaniowe.”.

Już wyżej wykazałem, że ewidentnym dowodem na popełnienie przestępstwa poświadczenia nieprawdy w ww. decyzji (Art. 271 KK) jest stwierdzenie, że „skorzystałem z pomocy finansowej z Funduszu Mieszkaniowego MON na budownictwo mieszkaniowe.”. Zatem teraz ograniczę się do wykazania (udowodnienia), że wtłoczenie mnie pod zarząd (nieokreślonych w tej decyzji postanowień) Zarządzenia Ministra Obrony Narodowej nr 31/MON to ewidentny dowód popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego (Art. 231 KK), tj. przez PANA DYREKTORA Jerzego WALCZKA.

Pan dyrektor Jerzy WALCZAK doskonale bowiem wiedział, że pomoc finansową w formie zaliczkowej – zwrotnej, podjąłem i zwróciłem (a więc nie skorzystałem z niej) na podstawie obowiązującego do dzisiaj (nigdy nie uchylonego) Zarządzenia Nr 63/MON. Ww. dyrektor doskonale też wiedział, że nigdy nie skorzystałem z żadnej innej pomocy finansowej na budownictwo mieszkaniowe, a w tym nie skorzystałem z jakiejś pomocy finansowej na podstawie zarządzenia Ministra Obrony Narodowej nr 31/MON. Zatem wyżej opisane i udowodnione przestępstwa PAN DYREKTOR Jerzy WALCZAK popełniał z pełną premedytacją i świadomością jego popełniania.

O tym, że DECYZJA O ZWOLNIENIU OSOBNEJ KWATERY STAŁEJ Nr 8879 z 16 listopada 1998 r., preparowana była w amoku żądzy pozbawienia mojej rodziny elementarnych warunków socjalnych do życia jakim jest mieszkanie oraz z butą godną stalinowskich aparatczyków, świadczy fakt, iż wydana jest z rażącym naruszeniem przepisów o właściwości i z rażącym naruszeniem innych przepisów, włącznie z przepisami Konstytucji RP i Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Zapewne preparowana też była z pełną świadomością, iż jej wykonanie wywołała czyn (kolejne przestępstwo) zagrożony karą (w tym konkretnym przypadku karą 2 – 12 lat pozbawienia wolności), za dokonany rozbój (patrz Art. 280 KK), na ustawowych i konstytucyjnych prawach przynależnych mojej rodzinie. Zatem już w momencie wypoczwarzania się ww. decyzji, PAN DYREKTOR Jerzy WALCZAK lub jego przełożony PAN DYREKTOR Marian STOKWISZ, jako właściwy organ administracji publicznej (patrz Art.156 § 1 ust 1, 2, 5, 6, i 7 Kodeksu postępowania administracyjnego), winni tą bestialską decyzję unieważnić. Ww. dyrektorzy Wojskowej Agencji Mieszkaniowej, jako właściwy organ administracji publicznej, jak domniemam hołdują stalinowskiej zbrodniczej zasadzie „wskaż mi rodzinę a paragraf na jej wymordowanie się znajdzie” i dlatego nie unieważnili tej zbrodniczej w swym charakterze decyzji. Między innymi w oparciu o to zaniechanie domniemam, że Wojskowej Agencji Mieszkaniowej, zakotwiczyły się zasady i metody charakterystyczne dla zbrodniczego stalinizmu i przekonanie, że bezkarnie można pastwić się na wytypowanych rodzinach, wypędzając je z mieszkań, zajmowanych na podstawie prawa obowiązującego w Rzeczypospolitej Polskiej - demokratycznym państwie prawnym.

Kolejne ewidentne przestępstwo poświadczenia nieprawdy (Art. 271 KK), zawarte we wręcz cuchnącej przestępczością decyzji Nr 8879 z 16 listopada 1998 r., spreparowanej przez PANA DYREKTORA Jerzego WALCZAKA, polega na jego twierdzeniu że „Zgodnie z ówcześnie obowiązującymi przepisami o zakwaterowaniu Sił Zbrojnych zobowiązany byłem do przekazania zajmowanej kwatery do dyspozycji wojskowych organów kwaterunkowych po ukończeniu budowy własnego lokalu i otrzymaniu decyzji zezwalającej na jego użytkowanie, po fakcie kupna własnego lokalu bądź z chwilą uzyskania lokalu spółdzielczego.”.

Z jak wielką żądzą wymordowania mojej rodziny, poprzez wypędzenie jej z mieszkania na bruk, ww. dyrektor preparował tą decyzję, świadczy fakt, iż mimo tego, że nie spełniałem żadnego z ww. warunków w tym łgarstwie, które to niby zobowiązywałyby mnie do przekazania zajmowanej kwatery do dyspozycji wojskowych organów kwaterunkowych, nie omieszkał tego barbarzyńskiego nakazu, umieścić w swej śmierdzącej ewidentnymi przestępstwami decyzji.

O tym, że nie spełniałem i że do dzisiaj nie spełniam żadnego z ww. warunków zobowiązujących mnie do zdania zajmowanego mieszkania do dyspozycji wojskowych organów kwaterunkowych, doskonale też wie PAN DYREKTOR Leszek ŁUCZAK. Zatem nie do pojęcia jest jego zacietrzewienie i preparowaniu kolejnej groźby karanej (Art. 190 KK) bazującej na decyzji wydanej w tak ewidentnie przestępczy sposób. Niepojęta jest też jego żądza, jako jednego z funkcjonariuszy publicznych zobowiązanych do zaspakajania potrzeb mieszkaniowych obywateli (patrz Art. 75 i 76 Konstytucji RP), do działań odwrotnych, tj. do ograbienia mojej rodziny z elementarnych socjalnych warunków do życia, jakim jest mieszkanie.

Kolejne przestępstwo przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego (Art. 231 KK) popełnione przez pana dyrektora Jerzego WALCZAKA w tej samej decyzji Nr 8879, polega na wtłoczeniu mojej rodziny pod zarząd Art. 87 ust. 1, Art. 41 ust. 1 pkt. 1 i Art. 42 ustawy z dnia 22 czerwca 1995 r. o zakwaterowaniu Sił Zbrojnych RP (Dz.U. z dnia 26 lipca 1995r. Nr 86 poz. 433 z późn. zm.) tj. pod zarząd bezprawnych w demokratycznym państwie prawnym, gniotów „obowiązujących” od 1 stycznia 1996 roku, dopuszczających barbarzyński wyrafinowany rozbój (Art. 280 KK) dokonywany przez państwowych aparatczyków (którzy jakimś cudem nie zauważyli, że minął zbrodniczy stalinizm), na wytypowanych przez siebie rodzinach.

O zgrozo !!! Ten rozbój (Art. 280 KK) i znęcanie się na wytypowanych do wymordowania rodzinach, wspomagany jest (patrz Art.18 § 3 KK), nawet przez funkcjonariuszy publicznych piastujących najwyższe stanowiska w Rzeczypospolitej Polskiej i przez Rzecznika Praw Obywatelskich, do których zwracałem się o pomoc w zaprzestanie mafijnego bandytyzmu realizowanego na mojej rodzinie przez mafię zorganizowaną przez funkcjonariuszy publicznych WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ.

Ww. PAN DYREKTOR Jerzy WALCZAK doskonale wiedział, że wyżej wymienione bezprawne gnioty (Art. 87, 41 i 42 Ustawy oz SZRP) nie mają do mnie żadnego zastosowania, bowiem nikt nigdy nie przyznał mi pomocy finansowej w formie zaliczkowej i bezzwrotnej na podstawie dotychczas obowiązujących (uchylonych) przepisów i doskonale wiedział, że nigdy nie nabyłem lokalu mieszkalnego. Zapewne doskonale też wiedział, że niemożliwym było i jest, zakwalifikowanie Zarządzenia Nr 63/MON do „przepisów dotychczas obowiązujących” jako, że Minister Obrony Narodowej ani Sejm Rzeczypospolitej Polskiej jako organ kompetentny do ewentualnego uchylenia tego zarządzenia, (pozbawienia mocy prawnej), jak wiem, nigdy tego nie uczynił (patrz Art. 88 Konstytucji RP). Ww. PAN DYREKTOR zapewne też wiedział, że w demokratycznym państwie prawnym, nie możliwym jest przyznanie komukolwiek, jakiegokolwiek świadczenia, „na podstawie dotychczas obowiązujących (uchylonych) przepisów”.

Zapewne PAN DYREKTOR Jerzy WALCZAK doskonale też wiedział, że ww. bezprawne gnioty o stalinowskim zbrodniczym zabarwieniu, „obowiązywały” od 1 stycznia 1996 r., (patrz Art. 94 ust. 2 Ustawy oz SZRP), tj. w czasie gdy zwrócona przeze mnie pomoc finansowa u mnie już nie istniała. Zatem dla każdego choć trochę myślącego człowieka, oczywistym musiało być, że zamiana pomocy finansowych przyznanych w formie zaliczkowej i bezzwrotnej przyznanej na podstawie dotychczas obowiązujących (nieokreślonych w ustawie) przepisów na „ekwiwalent pieniężny, o którym mowa w art. 24 ust. 1 pkt. 2, (nawet gdyby ww. bezprawne zbrodnicze gnioty uznać za obowiązujące) nie mogą dotyczyć osób, które zwróciły pomoc finansową zgodnie nałożonym na nich zobowiązaniem, ujętym w jedynie obowiązujących ich w tym zakresie postanowieniach § 17 ust. 1 pkt. 4 Zarządzenia Nr 63/MON.

Jeżeli postanowienia Art. 87, 41 i 42 ww. ustawy można by było uznawać za obowiązujące w Rzeczypospolitej Polskiej, demokratycznym państwie prawnym (patrz Art. 2 i 8 Konstytucji RP), jak to uznają żądni mordowania wybranych przez siebie rodzin, funkcjonariusze publiczni WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ i niektórzy funkcjonariusze organów władzy publicznej (organów „wymiaru sprawiedliwości”), to należałoby uznać, że przepisy te o zbrodniczym charakterze ustanowiła jakaś barbarzyńska mafia, a nie polscy parlamentarzyści, którzy przysięgali przestrzegać postanowień Konstytucji RP i czynić wszystko dla dobra obywateli. Nie do pomyślenia bowiem jest, aby za „dobro obywateli” uznawali oni, wypędzanie rodzin z mieszkań na bruk, przez ślepych na przestrzeganie prawa obowiązującego w demokratycznym państwie prawnym, aparatczyków o stalinowskiej zbrodniczej mentalności. Nie do pomyślenia jest też teza, jakoby polscy parlamentarzyści, jako funkcjonariusze publiczni z pełną premedytacją popełniali przestępstwa przekroczenia uprawnień i niedopełniania obowiązków przez funkcjonariusza publicznego (Art. 231 KK), poprzez stanowienie przepisów, ewidentnie sprzecznych z postanowieniami Art. 2, 5, 7, 8, 18, 30, 40, 75, 76 i 104 ust. 2. Konstytucji RP, i pozwalali rządnym dokonywania rozboju i znęcania się nad wytypowanymi przez siebie rodzinami aparatczykom, dokonywania barbarzyńskiej, zbrodniczej i wręcz mafijnej działalności.

W spreparowanej w wyrafinowany, charakterystyczny dla stalinowskich aparatczyków sposób, groźbie karalnej (Art. 190 KK), PAN DYREKTOR ODDZIAŁU REGINALNEGO WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ W GDYNI, PAN Leszek ŁUCZAK sugeruje mi tezę, iż sam sobie jestem winien śmierci mojej matki Józefy Rostankowskiej, zamordowanej barbarzyńskim terrorem (znęcaniem się) stosowanym z inicjatywy aparatczyków WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ, bowiem nie skorzystałem z propozycji PREZESA AGENCJI płk dr inż. Pawła SPECZIKA, polegającej na przywróceniu mi „prawa do kwatery”, w trybie wyjątku, po dokonaniu zwrotu przyznanej pomocy finansowej, wg odtworzonej wartości na podstawie przygotowanej na tę okoliczność umowy cywilno-prawnej, stosownie do art. 405-410 kodeksu cywilnego (patrz propozycja PREZESA AGENCJI zawarta w piśmie Nr 1980/ZGM z dnia 26. 08. 1998 r. oraz w piśmie Nr 4419 z 24 września 1998 r., spreparowanym przez DYREKTORA WAM OR GDYNIA płk mgr inż. Mariana STOKWISZA).

PAN DYREKTOR LESZEK ŁUCZK czyniąc tą cyniczną insynuację, zapewne opętany żądzą wymordowania kolejnych członków mojej rodziny, zapomniał przy tym zauważyć, że propozycja PANA PREZESA AGENCJI to ewidentny dowód popełnienia wyrafinowanego przestępstwa przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego (Art. 231 KK), polegającego na uzurpowaniu sobie kompetencji wyższych niż kompetencje Ministra Obrony Narodowej - który w postanowieniach § 17 Zarządzenia Nr 63/MON (nadmieniam, że tylko z uwzględnieniem tych warunków a nie na podstawie później ustalonych warunków o zbrodniczym hitlerowskim charakterze, podejmowałem ww. pomoc finansową), w zrozumiały dla każdego myślącego człowieka sposób, określił warunki zwrotu niewykorzystanej na budowę domu jednorodzinnego „pomocy finansowej w formie zaliczkowej – zwrotnej”.

O zgrozo !!! PAN DYREKTOR Leszek ŁUCZAK nie zauważył też, iż wyżej przedstawiona propozycja, to ewidentny dowód przestępstwa przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków (Art. 231 KK), polegającego na uzurpowaniu sobie prawa do konstruowania przepisów „prawa do kwatery”, ważniejszych od postanowień Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej zawartych w Ustawie o zakwaterowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej z 22 czerwca 1995 r.. PAN PREZES AGENCJI wz. płk dr inż. Paweł SPECZIK zapewne z powodu żądzy gnębienia wytypowanych przez siebie rodzin „zapomniał” o tym, że „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.” (Art. 7 Konstytucji RP) a nie na podstawie, ustalonych przez siebie barbarzyńskich reguł w ramach których, rodzinę osoby która zgodnie z obowiązującym prawem zwróciła pomoc finansową w formie zaliczkowej – zwrotnej, czyni przestępcą, który bezpodstawnie się wzbogacił, kosztem innej osoby [porównaj usiłowanie zastosowania do mnie przez PREZESA AGENCJI Pawła SPECZIKA postanowień Art. 405-410 Kodeksu cywilnego, które to postanowienia ani w jednej jocie nie regulują warunków zwrotu pomocy finansowej w formie zaliczkowej zwrotnej i w ani jednej jocie nie regulują prawa do kwatery (mieszkania)].

Pan dyrektor Leszek ŁUCZAK nie raczył też zauważyć, że w trakcie rozpoznawania mojego wystąpienia do Ministra Obrony Narodowej PAN PREZES płk dr inż. Paweł SPECZIK popełnił w piśmie Nr 1980/ZGM z dnia 26. 08. 1998 r., ewidentne przestępstwo poświadczenia nieprawdy przez osobę uprawnioną do wystawiania dokumentu (Art. 271 KK) twierdząc, że „zarz. Nr 63/MON utraciło moc prawną dniem z dniem 22 lutego 1994 r.”. Oczywiście, że popełniając to ewidentne przestępstwo, nie przywołał żadnego zarządzenia Ministra Obrony Narodowej, ani żadnej ustawy Sejmu RP, które to miałyby pozbawić mocy prawnej ww. Zarządzenie Nr 63/MON. Zapewne doskonale wiedział, że nie istnieje żaden przepis uchylający (pozbawiającego mocy prawnej) Zarządzenie Nr 63/MON i doskonale wiedział, że takie przepisy nigdy nie zostały uchwalone i ogłoszone (patrz Art. 88 Konstytucji RP). Domniemam więc, że PAN PREZES Paweł SPECZIK z pełną premedytacją manipulował przepisami prawa a ww. ewidentne przestępstwa, popełniał z pełną premedytacją, mając na celu dokonanie wyrafinowanego rozboju (patrz Art. 13 w zw. z Art. 280 KK) na mojej rodzinie kwoty 55 776,00 zł. (kwoty siedmiokrotnie wyższej od zwróconej przeze mnie zgodnie z obowiązującymi mnie przepisami Zarządzenia Nr 63/MON, pomocy finansowej w formie zaliczkowej – zwrotnej). Zapewne dla zakamuflowania swej przestępczej działalności polegającej na stanowieniu przepisów ważniejszych nawet od przepisów stanowionych przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, wymuszaną kwotę 55.776 zł. (Art. 282 KK) nazywa; „odtworzoną wartością pomocy finansowej MON, uzyskaną w 1991 r. na budowę domu.”.

Kolejne przestępstwo które z pełną premedytacją popełnia PAN PREZES Paweł SPECZIK to przestępstwo przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego (Art. 231 KK) polegające na wtłoczeniu mnie pod zarząd przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 17 stycznia 1994 r.. Ww. PREZES AGENCJI doskonale bowiem wiedział, że do podjętej i zwróconej przeze mnie pomocy finansowej, zastosowanie mają wyłącznie postanowienia przepisów zawartych w Zarządzeniu Nr 63/MON. Doskonale zapewne też wiedział, że ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 17 stycznia 1994 r. w sprawie zasad przyznawania i wysokości pomocy finansowej na uzyskanie lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego przez osoby uprawnione do osobnej kwatery stałej, nie mogło mieć do mnie żadnego zastosowania, jako że z samej nazwy tego rozporządzenia, każdy głąb jest w stanie wywieść, iż rozporządzenie to regulowało zasady przyznawania pomocy finansowej na uzyskanie (zakup) lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, a nie regulowało zasad i trybu postępowania przy przyznawaniu pomocy finansowej na budownictwo mieszkaniowe . W żaden sposób też ww. rozporządzenie nie regulowało obowiązku zwrotu „zaliczkowej – zwrotnej -pomocy finansowej na budownictwo mieszkaniowe, jako że te kwestie, w jednoznaczny sposób regulowało jak wiem do dzisiaj obowiązujące Zarządzenie Ministra Obrony Narodowej Nr 63/MON. Myślę więc, że z haniebną premedytacją jak na funkcjonariusza publicznego, powołanego do służenia rodzinom żołnierzy zawodowych i rodzinom emerytów Wojska Polskiego w realizacji konstytucyjnego obowiązku zaspakajania ich potrzeb mieszkaniowych (patrz Art. 75 Konstytucji RP) oraz obowiązku ochrony tych rodzin, jako najemców mieszkań, przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu (patrz Art. 76 Konstytucji RP), PAN PREZES Paweł SPECZIK popełnia przestępstwo poświadczenia nieprawdy przez osobę uprawnioną do wystawiania dokumentu (patrz jego pismo skierowane do mnie Nr 1980/ZGM z dnia 26. 08. 1998 r.) z pełną premedytacją.

Myślę, że kierując się żądzą dokonania wyrafinowanego rozboju (Art. 280 KK) na prawie mojej rodziny do mieszkania (do elementarnych warunków socjalnych do życia) PAN PREZES AGENCJI twierdzi, że Zarządzenie Nr 63 /MON utraciło moc prawną z dniem 22 lutego 1994 r.. Ww. PAN PREZES doskonale wiedział, że ROZPORZĄDZENIEM RADY MINISTRÓW z dnia 17 stycznia 1994 r. w postanowieniach § 16 tego rozporządzenia, uchylone zostało (pozbawiono mocy prawnej) jedynie rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 7 marca 1984 r.. Zapewne doskonale też wiedział, że Zarządzenia Nr 63/MON nie uchylił kompetentny w tym zakresie Minister Obrony Narodowej, ani Sejm RP. Zatem doskonale wiedział że z dniem 22 lutego 1994 r Zarządzenie Nr 63/MON nie utraciło mocy prawnej. Należy więc wywieść wniosek iż PAN PREZES AGENCJI z pełną premedytacją popełniał kolejne przestępstwo poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariusza publicznego uprawnionego do wystawiania dokumentu : pisma Nr 1980/ZGM z dnia 26. 08. 1998 r.

Mając na uwadze powyższe dowody przestępstw, należy domniemać, że tylko niepojęta żądza dokonywania wyrafinowanego rozboju (Art. 280 KK) i psychicznego znęcania się (Art.207 KK) nad wytypowanymi przez PANA PREZESA AGENCJI rodzinach, skłaniała go do popełniania wyrafinowanych przestępstw i manipulacji przepisami prawa, charakterystycznych dla stalinowskich aparatczyków.

O jego niepohamowanej żądzy wypędzania wybranych przez siebie rodzin z zajmowanych przez te rodziny mieszkań, może też świadczyć jego fałszywe stwierdzenie, że sprzedałem dom, choć doskonale wiedział, że była to zaledwie rozpoczęta budowa segmentu szeregowca.

Zapewne też opętany żądzą pozbawienia mojej rodziny mieszkania ww. PAN PREZES AGENCJI, wypełnienie zobowiązania zwrotu pomocy finansowej w formie zaliczkowej – zwrotnej, uznaje jako próbę obejścia obowiązujących przepisów, podczas gdy było wręcz odwrotnie. Dobrowolne zwrócenie przeze mnie, wcześniej podjętej pomocy finansowej w formie zaliczkowej – zwrotnej, po podjęciu przeze mnie decyzji o odstąpieniu (ze względu na brak odpowiednich warunków materialnych na zbudowanie domu jednorodzinnego) od budowy domu jednorodzinnego, było wypełnieniem nałożonego na mnie zobowiązania, przez Ministra Obrony Narodowej w postanowieniach § 17 ust. 1 pkt. 4 Zarządzenia Nr 63/MON, a nie próbą obejścia, nieokreślonych przez PANA PREZESA AGENCJI, obowiązujących przepisów.

PAN DYREKTOR LESZEK ŁUCZAK jako argument obligujący go do udzielenia mi odmownej decyzji co do przywrócenia mojej rodzinie prawa do zajmowania mieszkania (patrz obligatoryjnie obowiązujące, w demokratycznym państwie prawnym, postanowienia Art. 23 ust. 1 pkt. 1 Ustawy oz SZRP), prawa do nabycia zajmowanej kwatery – mieszkania (patrz postanowienia Art. 56 ust. 1 pkt. 1 tej samej ustawy) i prawa do równoważnika mieszkaniowego (patrz Art.33 ust. 1 Ustawy oz SZRP), powołuje się na „zasadę poszanowania i respektowania orzeczeń prawnych”. Zapewne udaje głupca, lub dołączył barbarzyńskiej mafii zorganizowanej przez funkcjonariuszy publicznych WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ (mającej na celu min. wymordowanie kolejnych członków mojej rodziny) i dlatego udaje, że nie wie, iż zasada taka, może dotyczyć tylko orzeczeń (decyzji i wyroków) sporządzonych z poszanowaniem obowiązujących w demokratycznym państwie prawnym przepisów. Zapewne doskonale wie, że zasada taka nie może dotyczyć „orzeczeń prawnych” spreparowanych w ewidentnie przestępczy i mafijny sposób, z niepojętą pogardą do NARODU POLSKIEGO jako suwerena Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, z wręcz łajdackim stosunkiem do SEJMU Rzeczypospolitej Polskiej, stanowiącym przepisy ustaw obowiązujących w Rzeczypospolitej Polskiej, - demokratycznym państwie prawnym, i w reszcie z niepojętą pogardą do SĄDU NAJWYŻSZEGO, który zajmuje odmienne (korzystne dla mnie) stanowisko w opisywanej sprawie

[od stanowiska wyrażonego w spreparowanym przez funkcjonariuszy „wymiaru sprawiedliwości” w UZASADNIENIU WYROKU NACZELNEGO SĄDU ADMINISTRACYJNEGO OŚRODEK ZAMIEJSCOWY w Gdańsku z dnia 11 kwietnia 2001 r. w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Z. Kostka
Sędziowie: sędzia NSA B. Skrzycka – Pilch, del. SSO G. Tarkowska (spr.)].

PAN DYREKTOR LESZEK ŁUCZAK chyba jako jeden z członków mafijnego gangu zorganizowanego przez funkcjonariuszy publicznych Wojskowej Agencji Mieszkaniowej, współdziałającego z funkcjonariuszami publicznymi „wymiaru sprawiedliwości”, z niepohamowaną żądzą wymordowania wytypowanych przez siebie rodzin, dołącza do wyrafinowanego haniebnego rozboju (Art. 280 KK) na ustawowo i konstytucyjnie gwarantowanych mojej rodzinie praw tj. do rozboju na prawie do godnego bezpiecznego życia w Rzeczypospolitej Polskiej – demokratycznym państwie prawnym. Zapewne dlatego też, na bazie wręcz zbrodniczych orzeczeń i decyzji konstruuje swą haniebną, groźbę karalną, egzekwowania decyzji spreparowanej przez PANA DYREKTORA JERZEGO WALCZAKA Nr 8879 z 16 listopada 1998 roku w ewidentnie przestępczy sposób.

PAN DYREKTOR LESZEK ŁUCZAK chyba też udaje niedorozwiniętego, skoro nie dostrzega przestępczej działalność funkcjonariuszy publicznych WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ, niechybnie wspomaganej (Art. 18 § 1 i 3 KK) przez funkcjonariuszy publicznych organów wymiaru sprawiedliwości szczególnie zobowiązanych do przeciwdziałania i niedopuszczania do popełniania czynów zabronionych - przestępczości.

Myślę, że PAN DYREKTOR LESZEK ŁUCZAK doskonale też wie, iż rozum każdego myślącego człowieka, zobowiązuje go do uznania za wzorzec bestialstwa spreparowany w stylu stalinowskich sądów kapturowych orzeczenie – WYROK z dnia 11 kwietnia spreparowany przez funkcjonariuszy Naczelnego Sądu Administracyjnego Ośrodek Zamiejscowy w Gdańsku w składzie;

Przewodniczący sędzia NSA: Z. Kostka
Sędziowie : sędzia NSA: B. Skrzycka – Pilch, del. SSO: G. Tarkowska (spr.),

a nie za orzeczenie godne respektowania w jakimkolwiek demokratycznym państwie prawnym.

PAN DYREKTOR LESZEK ŁUCZAK zapewne też doskonale zdaje sobie sprawę z tego że ww. wyrok spreparowany został na wyraźne zlecenie funkcjonariuszy publicznych Wojskowej Agencji Mieszkaniowej (co ewidentnie wynika min. z treści Odpowiedzi na skargę Nr 2144/ZP z dnia 09. 04 1999 r., skierowanej do NSA OZ Gdańsk, a spreparowanej przez DYREKTORA WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ OR Gdynia płk mgr inż. Mariana STOKWISZA - stanowi ewidentny dowód popełnienia przestępstwa składania fałszywych zeznań w postępowaniu sądowym (Art. 233 KK) - oraz z treści uzasadnienia tego wyroku), który jest ewidentnym dowodem przestępstw poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy publicznych w dokumencie – w ww. wyroku (patrz Art. 271 KK) i ewidentnym dowodem przestępstwa przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych (patrz Art. 231 KK).

Jestem też przekonany, iż PAN DYREKTOR LESZEK ŁUCZAK doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że ww. WYROK (orzeczenie) z dnia 11 kwietnia, został

spreparowany przez funkcjonariuszy Naczelnego Sądu Administracyjnego Ośrodek Zamiejscowy w Gdańsku, z pominięciem konstytucyjnego obowiązku rzetelnego, obiektywnego, sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez bezstronny sąd (patrz Art. 45 i 176 ust 1 Konstytucji RP i Art. 6 ust 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności). Zatem w żadnym wypadku, nie może wypełniać zasady „nakazującej poszanowanie i respektowanie orzeczeń prawnych, bowiem stanowiłoby to, „zatwierdzenie” wyrafinowanej, haniebnej i zbrodniczej przestępczości zainicjowanej i zaciekle kontynuowanej przez funkcjonariuszy publicznych Wojskowej Agencji Mieszkaniowej.

O wyrafinowanym przestępczym hańbiącym Rzeczypospolitą Polską w imieniu której w haniebny sposób spreparowany został ww. WYROK (orzeczenie) z dnia 11 kwietnia 2001 r. ww. sądu, przez ww. funkcjonariuszy publicznych tego sądu, świadczy poniższe stwierdzenie zawarte w UZASADNIENIU tego w obrzydliwy wręcz sposób spreparowanego wyroku;

„W ocenie Sądu przepis art. 87 ust. 1 ustawy wyklucza możliwość stosowania w sprawie przepisów obowiązujących przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 22 czerwca 1995 r. o zakwaterowaniu Sił Zbrojnych R. P (UOZSZ), a przede wszystkim rozporządzenia (.............) i Zarządzenia Ministra Obrony Narodowej Nr 63/MON z dnia 19 grudnia 1984 r. w sprawie (...........)”.

Ww. stwierdzenie i ocena są wyrafinowanym oszustwem, (patrz Art. 270 i 271 KK), jako że w postanowieniach artykułu 87 ust. 1 UOZSZ nie ma ani jednego słowa o „wykluczaniu możliwości stosowania” aktualnie obowiązującego Zarządzenia Ministra Obrony Narodowej Nr 63/MON.

Przy tym należy nadmienić, o czym doskonale też wiedzą funkcjonariusze ww. sądu, że warunkiem koniecznym do wykluczenia możliwości stosowania, a zatem obowiązywania jakiegokolwiek zarządzenia, jest jego uchylenie i odpowiednie ogłoszenie przepisu uchylającego (patrz Art. 88 Konstytucji RP).

Tak więc należy uznać że ww. funkcjonariusze publiczni ww. sądu z pełną premedytacją popełniali przestępstwa poświadczenia nieprawdy (Art. 271 KK), twierdząc iż „przepis art. 87 ust. 1 ustawy wyklucza możliwość stosowania ........ Zarządzenia Ministra Obrony Narodowej Nr 63/MON z dnia 19 grudnia 1984 r. .........” . Zapewne ww. funkcjonariusze doskonale też wiedzieli, że USTAWODAWCA w żadnym przepisie (postanowieniu) nie zalicza Zarządzenia Nr 63/MON z 19 grudnia 1984 r. do przepisów dotychczas obowiązujących (tj. do przepisów uchylonych), ani też do przepisów pozbawionych mocy prawnej – porównaj z artykułem 7, 8 i 88 Konstytucji RP.

Zapewne też wiedzieli o tym, że w demokratycznym państwie prawnym, nikt nikomu nie może przyznać żadnej pomocy finansowej na podstawie dotychczas obowiązujących (uchylonych) przepisów.

Z pewnością też wiedzieli, że bezprawne o wręcz zbrodniczym charakterze przepisy (gnioty) Art. 87 ust. 1 oraz Art. 41 i 42 Ustawy oz SZRP „obowiązujące” od 1 stycznia 1996 r. (patrz Art. 94 ust 2 UOZSZ) nie miały do mnie żadnego zastosowania z dwóch względów. Po pierwsze dlatego, że zgodnie z ustawą weszły w życie z dniem 1 stycznia 1996 r. tj. w czasie gdy już u mnie żadna pomoc finansowa nie istniała. Po drugie dlatego, że te postanowienia tych artykułów są ewidentnie sprzeczne z postanowieniami Konstytucji RP (patrz postanowienia Art. 2, 8, 37, 75, 76 oraz Art. 5, 30, 40, 50 Konstytucji RP).

Zapewne też doskonale wiedzieli że te ww. o zbrodniczym charakterze gnioty nie mogą obowiązywać w demokratycznym państwie prawnym, bowiem działają wstecz, grabią ludzi z praw nabytych i obdzierają z zaufania do demokratycznego państwa prawnego oraz wręcz w chamski sposób łamią zasadę, iż należy dotrzymywać zawartych umów (warunków umownych), nawet gdy te umowy zawarte są przez instytucje (organy) państwowe z pojedynczym obywatelem.

W związku z powyższym oczywistym jest, że funkcjonariusze publiczni ww. sądu z pełną premedytacją mataczyli w UZASADNIENIU ww. wyroku przepisami prawa, w ten sam sposób jak przez cały czas czynią to funkcjonariusze publiczni WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ, wyszukując paragrafów za pomocą których w mafijny sposób dokonano rozboju (Art. 280 KK) z wolności i praw człowieka i obywatela oraz z bezpieczeństwa mojej rodziny, a więc z pełną premedytacją popełniali przestępstwa przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków funkcjonariusza publicznego (Art. 231 KK) oraz przestępstwa poświadczenia nieprawdy przez osobę uprawnioną do wystawiania dokumentu (wyroku) – Art. 271 KK.

Aż dziw bierze, że funkcjonariusze ww. sądu zobowiązani do doskonałej znajomości Konstytucji RP w ww. WYROKU (orzeczeniu) nie tylko, że mataczą przepisami prawa to dokonali wyrafinowanego rozboju na moim prawie do odwołania się do drugiej instancji (patrz Art. 176 ust. 1 Konstytucji RP), preparując swój wyrok jako ostateczny.

Zapewne obawiali się, że sąd drugiej instancji wykaże im ewidentnie stronnicze, wręcz łajdackie rozpatrzenie sprawy i brak jakiegokolwiek, (nie mówiąc o obowiązku rzetelnego rozpatrzenia sprawy) rozpatrzenia postawionych przeze mnie zarzutów na DECYZJĘ O ZWOLNIENIU OSOBNEJ KWATERY STAŁEJ Nr 8879 z 16 listopada 1998 r.;

- naruszenie Art. 2 Art. 75 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ

POLSKIEJ,

- naruszenie Art. 11 ust. 1 pkt. 1 Ustawy z dnia 20 maja 1976 r. o zakwaterowaniu sił zbrojnych (Dz. U. Nr 5 poz. 19 z 1992 r.), a takżeArt. 23 ust. 1 pkt. 1, i Art. 24 ust. 1 Ustawy o zakwaterowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej z 22 czerwca 1995 r (Dz. U. z 1995 r. Nr 86 poz. 433),

- błędne zastosowanie Art. 41 i 87 Ustawy o zakwaterowaniu Sił Zbrojnych R. P. z 22 czerwca 1995 r. i oparcie ww. decyzji na postanowieniach tej ustawy, obowiązującej od dnia 1. 01. 1996 r.,

- zastosowanie przez pozwanego postanowień § 11 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 17 stycznia 1994 r. w sprawie zasad przyznawania i wysokości pomocy finansowej na uzyskanie lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego przez osoby uprawnione do osobnej kwatery stałej, zamiast obowiązujących mnie przepisów Zarządzenia Ministra Obrony Narodowej Nr 63/MON z dnia 19 grudnia 1984 r. w sprawie właściwości organów oraz zasad i trybu postępowania przy przyznawaniu pomocy finansowej na budownictwo mieszkaniowe.

Ww. funkcjonariusze ww. sądu nie raczyli też uwzględnić i rzetelnie rozpatrzyć; „uprzejmą prośbę o uwzględnieniu w mojej skardze sentencji i merytorycznego uzasadnienia Wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 października 1998 r. III RN 55/98 ”.

Czytając UZASADNIENIE WYROKU NSA OZ Gdańsk z 11 kwietnia nawet największy ignorant dojdzie do wniosku że funkcjonariusze ww. sądu w ogóle nie rozpatrywali żadnego mojego zarzutu a z Sądu Najwyższego Rzeczypospolitej Polskiej, wręcz w chamski sposób zakpili sobie stwierdzając; „Sąd w tym składzie nie podziela stanowiska Sądu Najwyższego zawartego w tezie wyżej opisanego wyroku z dnia 08 października 1998 roku, zgodnie z którą przepis art. 41 ust. 1 pkt 2 cytowanej ustawy nie ma zastosowania do żołnierza zawodowego, który przed dniem wejścia w życie tej ustawy zwrócił pomoc finansową na budownictwo mieszkaniowe, otrzymaną na podstawie dotychczasowych przepisów.”, dodając do tego, śmierdzące rządzą dokonywania rozboju na prawie do elementarnych warunków socjalnych do życia, do materialnego grabienia i psychicznego znęcania się nad moją rodziną stwierdzenie, że; „orzeczenie SN dotyczyło nieco innej sytuacji” .

Z wyżej przedstawionej analizy nawet kretyn winien wywieźć wniosek, że takich decyzji orzeczeń i wyroków jak opisane w niniejszym zawiadomieniu nie może obowiązywać „zasada nakazująca poszanowanie i respektowanie orzeczeń” jak tego sobie życzy, zapewne opętany rządzą wymordowania kolejnych osób w mojej rodzinie PAN DYREKTOR LESZK ŁUCZAK.

W związku z „Odpowiedzią na skargę kasacyjną” z 15. 06. 2007 r., sporządzoną przez radcę prawnego Departamentu Prawnego MON płk mgr Mariusza Tomaszewskiego, w żadnej mierze nie można się też zgodzić z głoszoną przez niego tezą, jakoby „nietrafne” (a zatem i spreparowany w łajdacki sposób przez funkcjonariuszy publicznych NSA OZ w Gdańsku wyrok z 11 kwietnia 2001 r.) orzeczenia sądów mogłyby być prawomocne i wiążące w demokratycznym państwie prawnym, jakim jest Rzeczypospolita Polska.

Myślę że taka teza, uznawana przez przedstawiciela Departamentu Prawnego MON, odnosząca się także do „nietrafnych” tj. w przestępczym procederze preparowanych decyzji, orzeczeń i wyroków, może być stosowana tylko w państwach zbrodniczego stalinizmu, a nie w Rzeczypospolitej Polskiej – demokratycznym państwie prawnym, w którym oprócz Konstytucji RP, której suwerenem jest POLSKI NARÓD (patrz na postanowienia Art. 2 i Art. 45 Konstytucji RP) obligatoryjnie obowiązują też postanowienia artykułu 156 § 1 ust. 1, 2, 5, 6, 7 USTAWY z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (kpa).

W tej sytuacji opowiadanie się za ww. tezą jest jednoznacznym haniebnym wspomaganiem (patrz Art. 18 § 3 KK) nawet najohydniejszej wyrafinowanej przestępczości, dokonywanej nawet przez funkcjonariuszy publicznych mających szczególne obowiązki do niedopuszczania do popełniania czynów zabronionych

O ile w RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ – DEMOKRATYCZNYM PAŃSTWIE PRAWNYM, „nietrafne” (czytaj w przestępczym procederze spreparowane wyroki, z rażącym naruszeniem artykułu 156 kpa, w tym wyrok w łajdacki sposób spreparowany przez Naczelny Sąd Administracyjny Ośrodek Zamiejscowy w Gdańsku z dnia 11 kwietnia 2001 r. – sygn. akt II S.A./Gd 333/99) wyroki mogą mieć moc wiążącą, to w mojej ocenie, osoby które w swoim postępowaniu opierają się o takie zasady, niechybnie zmierzają do przywrócenia w Rzeczypospolitej Polskiej, systemu prawnego, rodem ze zbrodniczego stalinizmu. W tym bowiem ustroju spreparowane, zbrodnicze wyroki w stosunku do Polaków, często do dnia dzisiejszego są prawomocne – wiążące, a sprawcy tych zbrodniczych wyroków, cieszą się nietykalnością i niezawisłością – od przestrzegania „Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności” oraz od przestrzegania Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej a Suwerenów tych praw mają w głębokiej pogardzie.

Obecnie wznowiony rozbój (Art. 280 KK) i psychiczne znęcanie się nad moją rodziną (Art. 207 KK) przez PANA DYREKTORA LESZKA ŁUCZAKA, polega na ograbieniu mojej rodzinny z obligatoryjnie przysługujących wolności i praw człowieka i obywatela oraz z bezpieczeństwa (Art. 5 Konstytucji RP) z rażącym złamaniem postanowień artykułu 37 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, i na ograbieniu mojej rodziny z;

1) prawa do poszanowania i ochrony godności (Art. 30 Konstytucji RP - KRP),

2) prawa do równego traktowania przez władze publiczne i prawa do ochrony przed dyskryminacją (Art. 32 KRP),

3) prawa do ochrony życia (Art. 38 KRP),

4) prawa do ludzkiego traktowania (Art. 40 KRP),

5) prawa do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez niezależny bezstronny sąd (Art. 45 KRP),

6) prawa do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i prawa do decydowania o swoim życiu osobistym (Art. 47 KRP)

7) prawa zapewniającego nienaruszalność mieszkania (Art. 50 KRP)

8) prawa do przeciwdziałania, przez władze publiczne, bezdomności i popierania działania obywateli do uzyskania własnego mieszkania (Art. 75 KRP),

9) prawa do ochrony użytkowników i najemców przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwa (Art. 76 KRP),

10) i innych praw zawartych w artykułach; 2, 7, 8, 9, 32, 68 ust. 1, 77, 79, i 208

Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,

Wyrafinowani barbarzyńcy, którzy w 2006 roku, po wieloletnim psychicznym znęcaniu się, zamordowali (patrz Art. 148 Kodeksu Karnego) moją matkę i którzy u mnie i u mojej żony spowodowali ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu (miażdżycy i zawałów serca) (patrz Art. 156 § 1 ust. 2 KK) w dalszym ciągu usiłują dokonać rozboju (Art. 280 KK) na prawie mojej rodziny do elementarnych socjalnych warunków do życia jakim jest mieszkanie, chyba będą to musieli uczynić po moim trupie.

Zresztą w kraju w którym funkcjonariusze WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ w zmowie z funkcjonariuszami organów władzy publicznej „WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI” wspomagani i podżegani nawet przez osoby piastujące najwyższe stanowiska, przez kilkanaście lat mogą bezkarnie terroryzować i ograbiać materialnie wytypowane do tego rodziny, nie da się żyć.

Wyżej opisany przestępczy proceder uzupełniam załączonym „Otwartym zawiadomieniem o kontynuowaniu trwającego od ponad dziesięciu lat przestępczego procederu; ........” z dnia 10. 12. 2007 r. skierowanym do Prokuratora Generalnego RP.

...........................................

Antoni Rostankowski



Wykonano w 19 Egz.;

Egz. Nr 1. PREZYDENT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ i ZWIERZCHNIK SIŁ ZBROJNYCH RP w jednej osobie do wiadomości, z prośbą o pomoc w zahamowaniu wieloletniego bestialskiego psychicznego i materialnego gnębienia mojej rodziny przez hańbiące funkcjonariuszy publicznych Wojskowej Agencji Mieszkaniowej i funkcjonariuszy publicznych „Wymiaru Sprawiedliwości”, którzy w rażący i haniebny sposób popełniają przestępstwa i łamią przepisy nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności oraz o przywrócenie mojej rodzinie godności, wolności i praw człowieka i obywatela i innych praw gwarantowanych w Konstytucji RP i Ustawą o zakwaterowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 22 czerwca 1995 r. Konstytucją RP i Konwencją o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Egz. Nr 2. PROKURATOR GENERALNY RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z wnioskiem o odpowiednią interwencję i pociągnięcie do odpowiedzialności karnej osób które w bestialski, wyrafinowany sposób przez wiele lat znęcają się nad moją rodziną, którzy tym samym w 2006 roku zamordowali moją matkę, oraz z wnioskiem o ewentualne przekazanie niniejszego otwartego zawiadomienia do właściwych organów władzy publicznej, które rzetelnie rozpatrzą niniejsze zawiadomienie i zajmą się zwalczaniem wyżej opisanej przestępczości a mojej rodzinie przywrócą godność, wolności i prawa człowieka i obywatela gwarantowane Konstytucją RP i Konwencją o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Egz. Nr 3. Marszałek Sejmu do wiadomości, z błagalnym wołaniem o podjęcie działań w ochronie praw człowieka i obywatela mojej rodziny, od wielu lat wyrafinowanymi sposobami terroryzowanej przez funkcjonariuszy publicznych WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ z pomocnictwem w tym procederze innych przedstawicieli organów władzy publicznej.

Egz. Nr 4. SEJMOWA SPRAWIEDLIWOŚCI I PRAW CZŁOWIEKA

Jak wyżej.

Egz. Nr 5. Europan Court of Human Rights Council of Europe

F – 67075 STRASBOURG CODEX

Jako uzupełnienie mojej SKARGI z dnia 8 grudnia 2008 r.

Egz. Nr 6. Minister Obrony Narodowej do wiadomości, z prośbą o zahamowanie wieloletniego materialnego ograbiania mojej rodziny i znęcania się nad nią, polegającego na rozboju (Art. 280 Kodeksu Karnego) z praw do zajmowania i do wykupu zajmowanego mieszkania oraz na jej wypędzaniu z prawnie zajmowanego mieszkania, ostatnio wznowionym przez hańbiące przestępcze działanie dyrektora Wojskowej Agencji Mieszkaniowej w Gdyni PANA DYREKTORA LESZKA ŁUCZAKA.

Egz. Nr 7. RZECZNIK PRAW OBYWATELSKICH z gorącą prośbą o podjęcie rzeczywistych, a nie jak dotychczas szkodzących mojej rodzinie przedsięwzięć, które spowodują wstrzymanie się funkcjonariuszy publicznych WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ i innych osób wspomagających i podżegających (patrz Art. 18 § 3 KK) tych funkcjonariuszy do bestialskiego gnębienia mojej rodziny oraz z prośbą o przywrócenie mojej rodzinie ludzkich praw z prawem do bezpiecznego i godnego życia w Rzeczypospolitej Polskiej włącznie.

Egz. Nr 8. DYREKTOR ODDZIAŁU REGIONALNEGO WOJSKOWEJ AGENCJI MIESZKANIOWEJ W GDYNI - do wiadomości.
Z własnego doświadczenia doskonale wiem, że funkcjonariusze publiczni nawet ci co składają uroczyste ślubowanie „czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej.” i ci co uroczyście przysięgają „że dochowają wierności postanowieniom Konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla nich zawsze najwyższym nakazem”, o zgrozo !!! a nawet ci co uroczyście przysięgają „że dochowają wierności postanowieniom Konstytucji ..... a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla nich zawsze najwyższym nakazem” a także Rzecznik Praw Obywatelskich który ma konstytucyjny obowiązek „stać na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji oraz w innych aktach normatywnych.”, najczęściej z głęboką pogardą traktują swoje przysięgi i obowiązki i nie kiwną nawet palcem w bucie aby zahamować wyrafinowaną wręcz mafijną przestępczość
zainicjowaną przez funkcjonariuszy publicznych Wojskowej Agencji Mieszkaniowej, dlatego też o pomoc w ww. sprawie, do póki mnie nie zamordują i dopóki będę żył, to będę się zwracał do wszystkich możliwych organizacji i mediów które poinformują opinię publiczną o bestialskiej wyrafinowanej przestępczości funkcjonariuszy Wojskowej Agencji Mieszkaniowej, wspomaganych i podżeganych (patrz Art. 18 Kodeksu Karnego) przez funkcjonariuszy publicznych organów władzy „wymiaru sprawiedliwości” a nawet przez funkcjonariuszy publicznych piastujących najwyższe stanowiska w Rzeczypospolitej Polskiej i przez Rzecznika Praw Obywatelskich.



Egz. Nr 9. Pani Elżbieta Jaworowicz, z błagalnym wnioskiem o przedstawienie powyższej opisanego przestępczego procederu, w programie TV „Sprawa dla reportera”, z nadzieją, że poinformowanie Polaków o tym przestępczym procederze spowoduje opamiętanie się i rezygnację z wyrafinowanej wręcz mafijnej i barbarzyńskiej przestępczości realizowanej przez ww. funkcjonariuszy publicznych.

Egz. Nr 10. Redaktor Naczelny „Rzeczpospolitej” z gorącą prośbą opisania przedstawionego w niniejszym zawiadomieniu wyrafinowanego, mafijnego przestępczego procederu, co może spowoduje zahamowanie tego procederu i przywrócenie mojej rodzinie praw z których w podstępny i bestialski sposób ograbiła mnie mafia zorganizowana przez funkcjonariuszy publicznych Wojskowej Agencji Mieszkaniowej .

Egz. Nr 11~ 19 a/a i inni adresaci

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników
"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA


uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Odpowiedz

Przekaż dalej

Zaproś użytkownika Zdzislaw Raczkowski do czatu

Odpowiedz
Więcej
Zdzislaw Raczkowski aferyprawa@gmail.com do mnie

pokaż szczegóły 3.11 (2 dni temu)

Obrazy nie są wyświetlane.
Wyświetl obrazy poniżej - Zawsze wyświetlaj obrazy wysłane z adresu aferyprawa@gmail.com

Zawiadomienie Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie Pana Andrzej Pogoda - Wniosek o ściganie i ukaranie Prokurator Bożennę Kotarską-Dudek zgodnie z prawem.

Lublin 27.10.2011 r.

Prokurator
Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie
Pan Andrzej Pogoda

Składam doniesienie o podejrzeniu przestępstwa poświadczenia nieprawdy przez Zastępcę Prokuratora Okręgowego w Lublinie Bożennę Kotarską-Dudek stwierdzającą w piśmie III Dsa 85/10/Lpd, III Dsa 49/11/Lpd z dnia 18 października 2011 roku, „że Pańskie zarzuty są całkowicie bezpodstawne”, a które to dotyczą postępowań 1 Ds 1309/06, 1 Ds 1932/09/S oraz 1 Ds 2540/10/S.

Wyłączając wykazaną w piśmie przez Prokurator listę prokuratorów poświadczających nieprawdę, jaką jest negowanie zasadności zarzutów składającego doniesienie, a dotyczących nierzetelności prokuratorów w/w postępowań, należy stwierdzić, że jest to powielanie pustosłowia z poprzednich pism prokuratorskich, a dotyczących faktu ukrycia dowodów przez Prokurator Annę Sochań obecnie Anna Siwiec w trakcie śledztwa świadczących o sfałszowaniu bilansu za rok 2005 przez syndyka Pawińskiego.

Doniesienie dotyczące ukrycia dowodów w śledztwie przez w/w Prokurator zostało zgłoszone do Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe w dniu 07.07.2011 r. i do dnia dzisiejszego nie zostało rozpatrzone przez Prokuraturę.

Uzasadnienie

Prokurator Bożenna Kotarska-Dudek stwierdza, iż decyzje merytoryczne zostały podjęte przez różne szczeble Prokuratury w oparciu o pełny materiał dowodowy i są zasadne.

Prokurator nie nadając biegu dotyczącego tych postępowań, a więc zamykając sprawę, winna zapoznać się z dokumentami końcowymi śledztwa 1 Ds 1932/09/S t.j. postanowieniem o umorzeniu śledztwa z dnia 30.04.2010 r. oraz zażaleniem z dnia 17.05.2010 r. na powyższe postanowienie.

Bezpodstawnym jest twierdzenie Prokurator o rozpoznaniu, a zatem i przeanalizowaniu pełnego materiału dowodowego w trakcie prowadzonego śledztwa.

Stwierdzenie Prokurator tożsamości dokumentów uzyskanych w lipcu 2010 r. przez zgłaszającego podejrzenie o popełnieniu przestępstwa, a dokumentami znajdującymi się w aktach śledztwa 1 Ds 1932/09/S świadczy o niedokonaniu przez Prokurator Annę Sochań ich analizy porównawczej, z której wynika sfałszowanie bilansu roku 2006 przez syndyka Pawińskiego.

Biegły dysponował tymi dokumentami do opracowania opinii dla potrzeb postępowania 1 Ds 1309/06/S, pozostaje ustalić przez Prokurator na jakich dokumentach przeprowadziła analizę dowodową Prokurator Anna Sochań .

Biegły na str. 7 opinii stwierdza , że wyciąg ze sprzedaży wydruku z konta „702-sprzedaż usług działalności podstawowej” stanowiący zał. nr 4 do bilansu otrzymał faxem w dniu 27.01.2007 r.

Prokurator Anna Sochań w postanowieniu z dnia 30.04.2010 r. o umorzeniu śledztwa 1 Ds 1932/09/S stwierdza, że biegły analizował również faktury sprzedaży, zapisy na kontach przychodów ze sprzedaży, rejestr VAT i składane do US deklaracje VAT.

W dniu 18.10.2011 r. przeglądając akta śledztwa 1 Ds 1932/09/S nie znalazłem załączników w postaci faktur wymienionych w załączniku nr 4 do bilansu „Konto 702” (k-514).

Prokurator Anna Sochań na str. 5 w/w postanowienia stwierdza, „biegły zaopiniował sprawozdania finansowe za okres 01.10.2005 do 31.12.2005 r. i za rok 2006, iż sporządzone zostały zgodnie z ustawą o rachunkowości.” Natomiast Przewodniczący Wydziału Sądu Gospodarczego ds. upadłościowych i naprawczych stwierdza, że za okres 01.10.2005 do 31.12.2005 takiego sprawozdania nie sporządzono (pismo
w załączeniu)

Od roku 2006 t.j. od podjęcia śledztwa 1 Ds 1309/06/S, nie dokonano przez zmieniających się prokuratorów prostego porównania dowodów dotyczących wpływów ze sprzedaży usług działalności podstawowej na koncie 702 za IV kwartał roku 2005 , a zapisanych odpowiednio w „Bilansie roku 2006” (k-514) oraz w „Sprawozdaniu rachunkowym za okres od 30.09.2005 r. do 31.12.2005 r.” (k-585 i k-588). Prokurator Bożenna Kotarska-Dudek w w/w piśmie z dnia 18.10.2011 r. potwierdza, iż dokumenty te były dołączone do akt sprawy 1 Ds 1932/09/S z akt postępowania 1 Ds 1309/06/S.

Potwierdzeniem ukrycia w trakcie śledztwa dokumentu dowodowego k-514 jest brak zarówno odpowiedzi Prokurator Anny Sochań na pisma upadłego z żądaniem wyjaśnienia „co składa się na kwotę 137.078,35 zł. wykazaną w zał. nr 4 do bilansu, a stanowiącą sprzedaż usług działalności podstawowej” na k-702, jak i nie uwzględnienia na str. 3 tego tematu przez w/w prokurator w zażaleniu z dnia 17.05.2010 r. na postanowienie o umorzeniu śledztwa z dnia 30.04.2010 r.

Dopiero w lipcu 2010 r., a więc po prawomocnym postanowieniu o umorzeniu wszedłem w posiadanie tych dokumentów.

Nie porównanie dokumentów dowodowych świadczących o przestępstwie syndyka jakim jest sfałszowanie bilansu w celu wyprowadzenia pieniędzy z kasy upadłej spółki w kwocie ponad 110.000 zł., świadczy o przykryciu tego przestępstwa przez Prokurator Annę Sochań (pełna dokumentacja w tym temacie w posiadaniu Prokuratury)

Potwierdzeniem nierzetelności w/w Prokurator niedokonania analizy porównawczej z tych dokumentów, jest również nie podjęcie tematu prowadzeniu analizy dowodowej dotyczącej składników kwoty 84.996,56 zł. wykazanej w bilansie jako „strata ze zbycia niefinansowych aktywów trwałych” (str. 14 opinii pkt. 4)

Do porównania dokumentu k-514 z k-588 dotyczących rzeczywistego wpływu za rok 2005, wykazanych przez syndyka w bilansie i sprawozdaniu rachunkowym należy wprowadzić korektę
w k-514 stanowiącym załącznik nr 4 „kartoteka 702-sprzedaż usług działalności podstawowej”:
-nr. dok. S003 bud. Strzeszkowice f-ra 49/2005, należy zredukować kwotę 37.271,07 zł. do kwoty 13.797,07 zł.. Kwota 37.271,07 zł. jest kwotą brutto całości faktury. Kwota 13.797,07 zł. jest kwotą netto z wpływu do banku kwoty 16.832,43zł. za f-rę 49/05 bud. Strzeszkowice po zrealizowaniu cesji przez Lubzel na rzecz ELPIE.
-nr. dok. S023 bud. Łosice f-ra nr 53/05 za kwotę netto 24.596,00 zł. wpłynęła do banku w dniu 24.01.2006 r., a więc nie może być zaliczona jako rzeczywisty wpływ w roku 2005. Data wystawienia f-ry 21.12.2005 r., zatem data 28.12.2005 r. podana w załączniku nr 4 do bilansu jest datą zmyśloną.

W załączniku nr 4 do bilansu nie umieszczono f-r nr 42/05 bud. Niedrzwica Kościelna, nr 43/05 bud. Płouszowice, nr 45/05 bud. Aldik na łączną kwotę netto 57.850,44 zł. Łączna kwota która wpłynęła do banku w roku 2005 wynosi 146.858,79 zł., a w/g skorygowanego wykazu zał. nr 4 do bilansu jest to kwota 89.008,35 zł.

Prokurator Anna Sochań nie wyjaśniając co składa się na kwotę 137.078,35 zł. składającemu doniesienie, w uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu śledztwa na str. 10 stwierdza, iż kwota 137.078,35 zł. stanowi przychody netto bilansu za rok 2005.

Suma nie zaksięgowana na koncie 702 i 760 nie wykazana w bilansie za rok 2006 wynosi 85.505,67 zł., która w tymże bilansie została ujęta w pozycji „Strata ze zbycia niefinansowych aktywów trwałych” rachunku zysków i strat za 2006 r. w wysokości 84.996,85 zł. Kwota 85505,67 zł. nie wykazana w bilansie pokrywa zatem kwotę strat 84.996,95 zł.

Zaniżenie kwoty wpływu za rok 2005 w bilansie roku 2006 automatycznie wykazuje straty, a zatem zmniejsza kwotę dla wierzycieli. Należy zaznaczyć, że w sprawozdaniu rachunkowym syndyka za okres 30.09.2005 do 31.12.2005 złożonego do sądu nie występuje zaniżenie wpływu za rok 2005.

Należy zadać pytanie, Prokurator Annie Sochań jak również plejadzie prokuratorów poświadczających nieprawdę, na czym skupiona została analiza dowodowa, jeżeli nie wyjaśniono powstania różnicy kwotowej pomiędzy bilansem, a sprawozdaniem rachunkowym, biorąc pod uwagę czasookres złożenia przez syndyka w/w dokumentów.

Syndyk dysponował prawidłowym w dniu 27.03.2007 r.(data wysłania faxem do biegłego), wykazem wpływu za rok 2005 ujętym w sprawozdaniu, a złożonym do sądu w dniu 12.01.2006 r. Czym zatem kierował się syndyk składając zestawienie z zaniżonym wpływem? Odpowiedź jest w bilansie poprzez wykazanie w nim straty ponad 11.000 zł., zamiast zysku ponad 85.000 zł.

Nadużyciem etycznym Prokurator Bożenny Kotarskiej-Dudek jest powoływanie się na nieznalezienie przez niezawisły Sąd żadnych uchybień w toku prowadzonych postępowań, iż decyzje merytoryczne są w pełni zasadne i podjęte zostały w oparciu o pełny materiał dowodowy. Komentarz w tej materii wydaje się zbyteczny.

Nierespektowaniem przez Prokurator Annę Sochań postanowienia Sądu Rejonowego w Lublinie przekazującego Prokuratorowi sprawę do ponownego rozpoznania śledztwa 1 Ds 831/09/S będącego niejako tematycznie następstwem 1 Ds 1309/06/S, a poprzedzające 1 Ds 1932/09/S (Postanowienie z dnia 26.10.2009 r. sygn. akt IX Kp 534/09 w załączeniu) jest niewykonanie postanowienia sądu.

Sąd Rejonowy zważył co następuje „zaskarżone postanowienie zostało bowiem wydane co najmniej przedwcześnie, a to bez należytego uwzględnienia i interpretacji zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego.”

Prokurator Anna Sochań należycie natomiast uwzględniła interes syndyka przykrywając sfałszowanie bilansu niedorzecznościami na 7 stronach uzasadnienia o umorzeniu śledztwa zamiast posłużyć się dokumentem (k-662) z którego wynika, że kwota bilansowa za rok 2006 winna wynosić 518.463,35 zł., a nie jak wykazana w bilansie 493.058,10 zł.

Jest to wynikiem ujęcia kwoty 200.000 zł. ze sprzedaży działki w bilansie 2006, która to kwota wpłynęła dopiero do banku w styczniu 2007 r., a która winna być dodana do rzeczywistego przychodu masy upadłości wykazanego w sprawozdaniu rachunkowym syndyka za rok 2006 w wysokości 318.463,35 zł.

Rożnica pomiędzy kwotą bilansową roku 2006, a rzeczywistym przychodem masy upadłości nie może wynosić 174.594,75 zł, tak jak podaje Prokurator w umorzeniu., a ma być kwotą 200.000 zł. Opinia biegłego sądowego str. 8 oraz k-662.

Rożnica natomiast pomiędzy kwotą 518.463,35 zł., a bilansową 493.058,10 zł. pokrywa niezaksięgowaną jako wpływ do masy upadłości f-rę nr 53/2005 za bud. Łosice 30.007,12 zł. a netto 24.596,00 zł. Biegły na str. 9 opinii stwierdza - „kwota ta winna być ujęta po stronie przychodów za
m-c styczeń 2006 tzn. w miesiącu jej zapłaty przez Lubzel”.

Prokurator Anna Sochań na str. 2 umorzenia śledztwa stwierdza „Pieniądze nie zostały zaksięgowane jako wpływ do masy upadłości, aż do dnia 20 kwietnia 2007 r. W lutym 2009 r. syndyk skorygował przychody za I kwartał 2006 r. w ostatecznym sprawozdaniu finansowym syndyka, ale korekta nie została wykazana w oparciu o zapisy księgowe”.

W sprawozdaniu rachunkowym syndyka za okres 01.04.2007 r. do 30.06.2007 r. kwota 24.596,00 zł. nie jest wykazana (k-694) Przychody masy upadłości za II kwartał roku 2007 wynoszą 14.171,64 zł. k-694.

Poważnym nadużyciem przez Prokurator Annę Sochań jak również przez Prokurator Justynę Stachowicz (1 Ds 1309/06/S) jest przekazanie przesłanych do Sądu Rejonowego dokumentacji śledztw bez analizy dokumentów dowodowych, jak również pominięcie prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego
w Lublinie (sygn. akt IX Ga-129/07 z dnia 25 lipca 2007 r.) oddalającego powództwo syndyka przerzucającego odpowiedzialność materialną za majątek hydrauliki siłowej, na pracownika P.W. Walmar Sp. z o.o. i jednocześnie prowadzącego Walmar-Hydro.

Pominięcie tego prawomocnego wyroku sądowego przez prokuratorów prowadzących śledztwo, ukierunkowane było na przykrycie nieposiadania przez syndyka w aktach sprawy upadłościowej dokumentów przejęcia majątku do obrotu i sprzedaży. Sąd Okręgowy wykazał brak tych dokumentów oraz sfałszowania tych, które przekazano z pozwem do Sądu.

Manipulacje dowodami przez prokuratorów dały efekt niejako podważenia prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego przez prawomocny wyrok Sądu Rejonowego, utrzymującego w mocy postanowienie Prokuratury o umorzeniu śledztwa.

Zamknięcie przez pozostawienie tych postępowań bez dalszego biegu przez Prokurator Bożennę Kotarską-Dudek, przyjmuję jako pozbawienie mnie, obywatela RP prawa zagwarantowanego Konstytucją, do rzetelnego, na podstawie dokumentów dowodowych przeprowadzenia śledztwa z wykazaniem prawdy, a nie kierowanie się koterią korporacyjną opartą na poświadczeniu nieprawdy przez prokuratorów.

Składam doniesienie, a nie skargę na Prokurator Bożennę Kotarską-Dudek o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa poświadczenie nieprawdy oraz mataczenie dowodami mającymi usankcjonować poświadczenie nieprawdy.

Wnoszę o ściganie i ukaranie Prokurator Bożennę Kotarską-Dudek zgodnie z prawem.

Z poważaniem

Waldemar Szyszko

a wydawało się, że znajdzie się przynajmniej jeden kompetentny odpowiedzialny prokurator w Lublinie...


Tymczasem prokurator Bożenna Kotarska-Dudek daje wyraźny znak, że prokuratorzy wykorzystują swe stanowiska dla własnych interesów, a nie jak naiwni myślą dla ochrony osób poszkodowanych i zwalczania przestępstw. Wprost przeciwnie, jak wielokrotnie dokumentujemy na stronach AFER PRAWA, to prokuratorzy popełniają najwięcej przestępstw olewając zawiadomienia osób poszkodowanych , umarzając korupcyjnie przestępstwa np. z uwagi na małą szkodliwość zrobienia z kogoś kaleki, okradzenia, oszukania itp. - słowem prokuratorska mafia trzyma się mocno i nie ma jak proceduralnie zaszkodzić byle blond-prokuratorce. Wszak liczy się nie wiedza, nie logika, ale układy... w końcu "kruk krukowi oka nie wykole "-)


Więcej o przekrętach sędziów i prokuratorów lubelskich:
Lublin - wskazówki dla poświadczającego nieprawdę prokuratora Piotra Wilczopolskiego - jak należy przeprowadzić postępowanie wyjaśniające
Skarga do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta na niedopuszczalne czynności stosowane przez Prokurator Annę Sochań w śledztwie prowadzonego przez Prokuraturę Lublin-Południe.
LUBLIN - SKARGA NA NIEETYCZNEGO ? CZY TYLKO BEZMYŚLNEGO? SSR Agnieszkę Kołodziej - syty nie zrozumie głodnego, czyli jak sądy niszczą rodzinę - z życia wzięte...
Lublin - proces radcy z Białegostoku oskarżonego o zabójstwo aplikantki zaczął się od wypuszczenia przestępcy z więzienia - togowcy zawsze ponad prawem?
Lublin Summum Ius Summa Iniuria - O szanowaniu togi czyli wirtualnej rzeczywistości ciąg dalszy - czy Usta Prezesa SO Krzysztofa Wojtaszka mogą kłamać?
Lublin - proces polityczny o antysemityzm Redaktora Grzegorza Wysok -17 lutego 2011 o godz.13.00 w sali IX Sądu Rejonowego Lublin-Zachód
Lublin - UMCS: "Ty Żydówo" - umorzono postępowanie ws. sporu pomiędzy wykładowczyniami...
Lublin, Białystok, Krosno... nepotyzm w sądach - tam się łamie PRAWO.
Lublin - Aplikant zapłacił za napisanie wyroku. Sędzia ma sprawę dyscyplinarną.
Sprawozdanie z pikiety pod Sądem Rejonowym w Lublinie w sprawie Dariusza Kity z Bystrzycy Nowej, zorganizowanej w dniu 18.10.2010r przez „Porozumienie Rawskie”- pod hasłem „Sąd kalece nie przepuści”.
Prokuratura Okręgowa w Lublinie wprowadziła w błąd ... Sąd Okręgowy w Lublinie ! Maciej Lisowski Joanna Regent LEX NOSTRUM
Lublin - skarga na nieproceduralność i nieetyczne postępowanie sędziów do Prezesa Sądu Apelacyjnego Marka Wolskiego
Lublin - Jak okraść pożyczkodawcę ? - może podzielić się wyłudzoną kasą z sitwą sądowa?...
Lublin - dowody stronniczości Sądu Apelacyjnego: przewodniczący SA Zbigniew Grzywaczewski, SA Jerzy Nawrocki SA Alicja Surdy - z cyklu lubelskie absurdy.
Lublin - umowa pożyczki i weksel In blanko to za mało żeby dłużnikowi nakazać wywiązać się z zobowiązań?!? Kontrowersyjny wyrok sędziów Sądu Apelacyjnego: SA Alicja Surdy, SA Zbigniew Grzywaczewski i Jerzy Nawrocki
Lublin - głupota urzędników nie zna granic.
PoDUPAdły syndyk Dariusz Pawiński w Lublinie już 5 rok okrada spółkę i wierzycieli.
Nie ma to jak dobre sądowe układy... - SKARGA NA NIEETYCZNYCH SĘDZIÓW DO PREZESA SĄDU OKRĘGOWEGO W LUBLINIE.
Lublin - zdeprawowana szkoła w której zamiast dyrektora Zbigniewa Kowalskiego rządzą uczniowie. Mobbing w Zespole Szkół nr 6 w Lublinie.
Lublin - syndyk Dariusz Pawiński dalej okrada firmę? - sprzeciw upadłego - z cyklu patologie polskiego wymiaru (nie)sprawiedliwości.
Lublin - syndyk Dariusz Pawiński jak pisze prokurator Gizela Gruszczyńska ma prawo okradać firmę? - Jak i na ile może okraść syndyk upadłą firmę? - z cyklu patologie polskiego wymiaru (nie)sprawiedliwości.
Lublin - upadłość P.W. Walmar Sp. z o o. - z cyklu patologie sądownictwa.
- Ukryj cytowany tekst -

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników
"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA


uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~żona strażaka
07-11-2011 / 10:22
W województwie podlaskim w Komendach powiatowych miejskich straży pożarnych jest prywata polega ona mianowicie na niewypłacaniu równowaznika pienieznego za brak lokalu mieszkalnego wbrew obowiązującej ustawie,która mówi ze kazdemu funkcjonariuszowi który nie posiada własnosciowego prawa do lokalu mieszkalnego,(ani jego żona)lub posiadany lokal nie spełnia warunków mieszkaniowych (min 8 m.kw na osobę)W latach 2001-2002 dla kilkuset funkcjonariuszy strazy pozarnych wydano decyzje wstrzymujące wypłatę równowaznika ,zrobiono to z rażącym naruszeniem prawa.Gdy wszczynalismy postepowania w sprawie wstrzymania biegu przedawnienia ,świete krowy (czyt.komendanci)wmawiali nam ze w przedmiotowej sprawie nic już zrobic się nieda.Zatajano dokumenty ,fałszowano podpisy,straszono dyscyplinarką,przeistaczano fakty,łamano prawo(dotyczy to komendantów oraz ich kwatermistrzów odpowiedzialnych za dokumentację)Zaledwie garstka strażaków dochodziła swoich pieniedzy w latach 2003-2011,wszystkim udało sie dostac jakąs czesc ,bardziej wytrwali którzy chodzili po sądach przez 6-7 lat dostali prawie wszystko,można było to zrobic wczesniej tylko pupile komendanta wojewódzkiego tak lawirowali ,manewrowali ,utrudniali ,żeby to trwało jak najdłużej żeby zniechęcic ,dostali za to nagrody z pieniędzy najmniej zarabiających funkcjonariuszy .Przydałby się zbiorowy pozew o kradzież z przywłaszczeniem przeciwko komendom.