Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 maja 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

BROŃMY IPN JAK ŻYCIA!!! – KOMITET PAMIĘCI OFIAR STALINIZMU

Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu oświadcza, że powstanie IPN, jest największym osiągnięciem Polski w ostatnich dwudziestu latach, a nawet w całym okresie powojennym.
Znaczenia , wartości społecznej, patriotycznej, moralnej tej Instytucja nie da się przecenić.

Przez cały okres powojenny Polacy mieli nadzieję, że kiedyś skończą się koszmarne rządy w Polsce z sowieckiego nadania i obywatele będą mogli obiektywnie ocenić i odróżnić tych, którzy działali na szkodę Państwa i Narodu, od tych, którzy zachowywali się przyzwolicie, wypełniali godnie powinności obywatelskie i patriotyczne.
Przed powstaniem IPN , SB , KOR i inne antypolskie ugrupowań stosowały instrumentalnie pomówienia ludzi uczciwych o patriotycznych postawach, o rzekome powiązania i agenturalność z tzw. Służbami Specjalnymi : z SB, wywiadem i kontrwywiadem PRL KOR.
Był to instrument bardzo skuteczny i stosowany już przez carską Ochranę, a następnie przez GPU, NKWD, KGB Związku Radzieckim i UB i SB w PRL. Po powstaniu IPN nieskuteczna stała się metoda szantażu i bezpodstawnych pomówień. IPN ujawniał prawdę, kto był agentem lub tzw. TW (tajnym współpracownikiem) a kto ich ofiarom .
Dzięki IPN społeczeństwo się dowiedziało imiennie , kto był donosicielem, kto z gorliwością współpracował z władzami PRL i jakie odnosił z tego korzyści. Ludzie, którzy w opinii publicznej uchodzili za uczciwych, a nawet za patriotów, okazywali się często łajdakami i odwrotnie, kreowani na łajdaków, okazywali się krystalicznie czyści. Przeciwnikami tzw. lustracji i idei powstania IPN okazywali się ludzie, którzy mieli coś na sumieniu. Uczciwi, prawi, czyści nie obawiali się ujawnienia ich przeszłości, bo nie była ona hańbiąca.
Bronisław Geremek np. tak ostro sprzeciwiał się lustracji i odmówił poddania się jej procedurze, z obawy ujawnienia jego stalinowskiej przeszłości.

Dziś przeciwnicy IPN, domagają się tak nachalnie likwidacji lub drastycznego ograniczenia działalności IPN, bo boją się ujawnienia prawdy .
1. Atakując obecnego prezesa IPN dra hab. Janusza Kurtyką, apoteozują poprzedniego, Leona Kieresa. Trzeba przypomnieć, że Kieresa nie wybrano od razu. Najpierw udzielił on wywiadu, w którym przyznał, że początkowo był przeciwny lustracji i powstaniu IPN, ale teraz zmienił zdanie i będzie tak działał, by nie skrzywdzić nikogo, tzn. winnych? Wtedy dopiero powierzono mu tę funkcje. Skutecznie też torpedował, m.in. przez dobór pracowników, prace IPN.
2. Naród potrzebuje IPN i lustracji, by do końca oczyści atmosferę społeczną. Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu od momentu powstania domagał się przede wszystkim naprawienia krzywd ofiarom stalinizmu i posstalinizmu. Postulat ukarania winnych stawiał oddzielnie.

Nie znaczy, że IPN nie ma wad i nie trzeba doskonalić tej instytucji. Błędem kardynalnym było np. dobranie składu Kolegium. W jego pierwszym zespole nie było nikogo, kto był ofiarom stalinizmu lub walczył w przedsierpniowej opozycji. Wadą było także oddanie kierownictwa niektórych oddziałów terenowych b. członków PZPR, a nawet b. sekretarzom tej instytucji. Słabe, niedostateczne jest docenianie działalności poza Stolicą .

Mimo tych uwag, Komitet oświadcza w imieniu ofiar stalinizmu, że IPN jest potrzebny, dobrze spełnia swoją misję obywatelska i patriotyczną. Likwidowanie lub ograniczenie pracy tej instytucji byłoby działalnością antynarodową i antypolską .

Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu
31 marca 2009

(1)Oświadczenie Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu w sprawie Bronisława Geremka

Od wielu lat Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu zwracał uwagę kolejnym ekipom władz PRL , a także III RP i IV, na stalinowską przeszłość Bronisława Geremka. Bronisław Geremek w najbardziej ponurym okresie PRL, w latach 50-tych należał do grupy uprzywilejowanej, wyróżniał się nadgorliwością i służalczością wobec reżimu stalinowskiego. Jako aktywny działacz partyjny na Uniwersytecie Warszawskim sprawił lub przyczynił do uwięzienia nieprawomyślnych studentów. W wyniku jego nadgorliwości jeden z naszych członków –( założycieli Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu) więziony był we Wronkach. Od roku 1989, od momentu powołania Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu, pan Józef Chlabicz, bezskutecznie domagał się, przynajmniej publicznych przeprosin.

W złożonej deklaracji członkowskiej pisze on. m.in. ...pragnę prosić stalinowca, doc. Geremka, aby mnie publicznie przeprosił . Oprócz niego przyjmę przeprosiny od płka Baumana ”.(1) Geremek za swoją nadgorliwą współpracę ze stalinowskim reżimem nagrodzony został stypendium naukowym we Francji, a następnie stanowiskiem dyrektora Ośrodka Kultury Polskiej w Paryżu.

W tamtych okresie paszporty wydawano tylko zasłużonym i pewnym aktywistom reżimu. Także w następnych latach władze PRL korzystały z jego służalczości i nagradzały za gorliwość. To haniebna przeszłość, a nie jakieś względy moralne, skłoniły B. Geremka do odmowy podpisania oświadczenia o nie uwikłaniu we współpracę ze służbami specjalnymi i SB.

Dlatego tego rodzaju oświadczenia nie może on podpisać, bo musiałby skłamać.

1. Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce – dr Leszek Skonka (b. działacz przedsierpniowej opozycji w Polsce (ROPCiO i WZZ)

1,Płk. Zygmunt Bauman także stalinowiec, politruk, wykładowca marksizmu-leninizmu, przyp. Lskonka)

(2) Nie odsuwać elit PZPR.( Wywiad z LEONEM Kiresem )

Jaki był Pański stosunek do lustracji w 1992 roku?

- Wierzyłem wówczas informacjom, że lustracja przeprowadzana przez pana Macierewicza jest przygotowana pośpiesznie i nieporządnie. Mówię to wprost - uwierzyłem w to.

I publicznie opowiadał się Pan przeciwko lustracji.

- Po prostu nie miałem wewnętrznego przekonania do lustracji. Co więcej - zastanawiałem się, jak urządzić Polskę, by znalazła w niej miejsce ówczesna opozycja, czyli ci, którzy mają rodowód PZPR-owski. * W Polsce są oni akurat bardzo dobrze urządzeni. I wtedy także byli.

- W tej chwili są, zwłaszcza ekonomicznie. Politycznie również. Ale wówczas była zupełnie inna sytuacja. * Był taki moment w historii III RP, by ludzie wywodzący się z PZPR byli źle urządzeni?

- Nie było. * Więc dlaczego miał Pan takie dylematy?

- To wynika z mojej psychiki. Jestem człowiekiem, który wielokrotnie musi się zastanowić, zanim powie coś, co uderzy w drugiego człowieka ... nie mam w naturze skłonności do rewanżu, do podejmowania działań, które skutkowałyby odsunięciem tej klasy politycznej od władzy.

* Z tego, co Pan mówi, wynika, że ma Pan miękki stosunek do dekomunizacji. A jakie jest

Pańskie obecne podejście do lustracji? - Miałem duże wątpliwości, czy w trudnym dla Polski okresie budowy nowego ustroju państwa lustracja nie przesłoni innych wyzwań. Czy nie zaczniemy się wikłać w spory, które odsuną pomysły na nową Polskę. A po wtóre nie chciałem, żeby pomyślano, że odreagowuję to, co mnie spotkało. Moje poglądy na lustrację ewoluowały, nie było to olśnienie jednej nocy. Obecnie jednoznacznie opowiadam się za tym, by dokończyć ten proces. Dzisiaj nikogo z powodu lustracji nie spotka nieuzasadniona krzywda.. Nie wiem, kto naprawdę ma rację. Niektórzy mówią, że nie ma wiarygodnych dokumentów, że prawdziwe dokumenty zniknęły.

Nie jestem w stanie tego sprawdzić. Ale mogę powiedzieć wprost, że jeśli już się zdecydowaliśmy na lustrację, mamy Rzecznika Interesu Publicznego i Sąd

Lustracyjny, i ten proces został rozpoczęty, to należy go kontynuować. Tylko Opatrzność będzie wiedziała, czy ten proces jest wiarygodny i sprawiedliwy.

* Dlaczego dziś stanowczo opowiada się Pan za lustracją, a wykazuje gołębie serce wobec tych, którzy kierowali UB i SB - czyli wobec elit systemu komunistycznego?

- Moja stanowczość wobec lustracji wynika z faktu, iż ten proces przyjął określone prawem ramy i został rozpoczęty. Zatrzymywanie się w pół drogi byłoby większym nieszczęściem.

Jeśli chodzi o gołębie serce, jak pani to ujęła, dla polityków, którzy mieli wpływ na SB - proszę przejrzeć moje głosowania. Zawsze kierowałem się racją stanu, a nie interesami politycznymi. Uznawałem po prostu, że mamy dwie możliwości - albo "wmontowanie" osób związanych z układem władzy PRL, albo ich całkowite odseparowanie, co mogłoby doprowadzić do procesów nieprzewidywalnych. W układzie PZPR byli ludzie niegodziwi, ale też i tacy, których bym jednak nie stawiał na równi z tymi, którzy sprawowali władzę będąc członkami Biura Politycznego, sekretarzami różnych szczebli PZPR.

Przecież dekomunizacja nie objęłaby szeregowych członków PZPR!

- No tak. Wobec działaczy partyjnych może bym takiego gołębiego serca nie wykazywał. Ale nie mieliśmy dotąd na tyle dobrych rozwiązań, które pozwalałyby na podjęcie procesu dekomunizacji - zwłaszcza wobec kontrowersji związanych z lustracją. Przecież zauważyła pani, jak rozchwiane były struktury państwa w związku z odwołaniem rządu premiera Olszewskiego. A gdybyśmy do tego rozpoczęli proces dekomunizacji? Uważałem, że Polska powinna jak najłagodniej przejść przez Rubikon - wraz z ludźmi dawnego układu. I że takie rozwiązanie będzie mniejszym złem niż dekomunizacja, której skutków nie potrafilibyśmy przewidzieć. W IPN bez pochopnych działań. * Prasa wrocławska napisała o Panu, że jest Pan za delikatny do pełnienia funkcji szefa IPN. - podkreślenia red. ISI – L.
Co to znaczy za delikatny? (...) A dlaczego mojej delikatności nie należy oceniać jako zalety? Na przykład - że w Instytucie nie będzie pochopności działań? A ponadto o pracy IPN będzie współdecydować jego Kolegium. * Czy brak pochopności nie będzie oznaczał odwlekania spraw? (…)
Źródło - ( „Gazeta Polska” Nie pchałem się do IPN, 17.05.2000 , wywiad Anity Gargas, z prof. Leonem Kieresem, kandydatem na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, obszerne fragmenty,
(podkreślenia Skonka )

Wrocław dnia 19 czerwca 1997r

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.