Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
13 czerwca 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA REDAKTOR ZDZISŁAW RACZKOWSKI NIEZALEZNE CZASOPISMO INTERNETOWE NADUŻYCIA WŁADZY PRZEZ FUNKCJONARIUSZY I URZEDNIKOW PAŃSTWOWYCH

Policja, czy wojsko - rozkaz to święta sprawa - kiedy wreszcie za nadużycia władzy odpowiedzą "komedianci" i inni nieodpowiedzialni funkcjonariusze i urzędnicy władzy państwowej?

Artykuł "Nie lubi hamburgerów, ale od policji je wzięła" Dziennik 2006-12-22 robi fatalne wrażenie. Nie chodzi mi o wykorzystywanie organów Państwa - tu policji - do celów prywatnych. To w moim rozumieniu sprawa drugorzędna i łatwa do naprawienia kilkoma rozporządzeniami MSWiA. Chodzi o stopień demoralizacji ludzi mających dbać o przestrzeganie prawa.  Bardzo dobrze, ze prasa o tym pisze. Źle, że pisze o skutkach, nie o przyczynach. 
Przyjrzyjmy się sprawie bliżej. 
Dwoje policjantów zginęło robiąc za taksówkarzy. Nie wpadli na pomysł, aby odmówić wykonania nielegalnego przecież polecenia odwiezienia nieznanego im prawdopodobnie osobiście faceta służbowym samochodem po jak najbardziej prywatnym przyjęciu. Taka „niebieska taksówka", jak mówią wtajemniczeni. Ludzie się oburzali, media pisały o sprawie, społeczeństwo współczuło poległym na posterunku(?) i afera była na cały kraj. Chyba nawet pisali o tym zagranicą. Nikt nie zapytał dlaczego dwoje policjantów (jeden miał chyba kilka lat służby) nie odmówiło wykonania polecenia ani nie zażądało wydania go na piśmie. Wszyscy uznali to za normalkę. Jest polecenie służbowe, policjant ma je wykonać, nie dyskutować. W końcu policja po to ma strukturę hierarchiczną, aby działała szybko i sprawnie. Jak cos zawodzi, to właściwe czynniki podejmują stosowne decyzje i winni są natychmiast skutecznie karani. W tym wypadku winny wysłania policjantów poniósł konsekwencje służbowe. Życia to ludziom nie wróci, ale sprawiedliwe jest. No dobrze; są dwa trupy i dwa problemy z odszkodowaniem. 

Czy policjanci mogą być traktowani jako polegli na służbie? 
Wykonywali przecież prywatną pracę wykorzystując służbowy samochód i spalając służbowe paliwo. Za pieniądze podatnika przewozili prywatną w tym momencie osobę. W czasie opłacanej przez tegoż podatnika służby. Na dobrą sprawę popełnili przestępstwo. Nie znam przypadku, gdzie za poniesione przez przestępcę szkody wypłaca się odszkodowanie z jakiegokolwiek ubezpieczenia. Uczciwie by było gdyby odszkodowanie płacili ci, którzy z przestępstwa czerpali korzyści (pasażer „niebieskiej taksówki") i do niego nakłaniali (przełożony poległych policjantów). Wątpię czy tak właśnie będzie. Na ile znam życie, policja sprawę wyciszy i stanie na głowie, aby zapłacić odszkodowanie z pieniędzy podatników i ubezpieczycieli (czyli tez podatników). Winni zostaną przesunięci na inne krzesło karuzeli władzy albo pójdą na zasłużoną emeryturę.

Kilkanaście dni po tej aferze mamy drobną przysługę. Oto policjanci robią za chłopców na posyłki i kupują hamburgery dla pani wiceminister, która zgłodniała w podróży. Sprawa jest drobna i tym razem wszyscy są oburzeni, że zwykły „ludzki odruch" traktowany jest jak wielkie przestępstwo. Minister, który prosił telefonicznie komendanta posterunku na dworcu o drobną przysługę grozi nawet pozwem przeciw dziennikarzowi, który tak źle o nim napisał. I nikt nie pyta dlaczego ani komendant posterunku, ani potraktowani jak chłopcy na posyłki policjanci nie odmówili wykonania polecenia. Oni z tragicznej lekcji udzielonej ich kolegom niczego nie zrozumieli. Ja za to mam kilka pytań. Nie chodzi mi o wykorzystywanie państwowej policji do prywatnych celów. Tym, jeśli zechce – a chyba nie zechce – zając się może prokurator. 
Ja mam pytanie bardziej fundamentalne. 
Dlaczego mam ufać ludziom wykonującym na ustne polecenie nielegalne czynności? Jaką mam gwarancję, że policjant, który nie potrafi odmówić wykorzystania służbowego pojazdu do prywatnych celów, nie wykona równie ochoczo polecenia spałowania mnie dlatego tylko, że moja twarz nie spodoba się jego szefowi? Przecież w tym przypadku policjant mniej ryzykuje, bo zawsze można powiedzieć, że np. „stawiałem opór". 
A gdzie pewność, że taki policjant nie usunie dowodów przestępstwa? 
Albo tylko poprowadzi przesłuchanie „zgodnie z wytycznymi" i pominie istotne fragmenty zeznań. Może też wręcz zabronić przesłuchiwanemu niektórych wypowiedzi stwierdzając, że są „nie na temat"? I bandzior uniknie w ten sposób kary albo, przeciwnie, Bogu ducha winny człowiek pójdzie do więzienia? 
Opisane wyżej sytuacje zdarzyć się mogą, niestety, nie tylko w policji. Dokładnie tak samo funkcjonuje wiele urzędów i instytucji Państwa. I nic się nie da zrobić nie przypisując odpowiedzialności za konkretne przewinienia do WSZYSTKICH, którzy biorą udział w przestępstwie. To nie może być tak, że ktoś powie „takie miałem polecenie". W tym przypadku miarą uczciwości policji będzie właśnie jasne określenie winnych wykonywania nielegalnych poleceń. Policjanci chować się mogą za polecenia przełożonych. Teoretycznie nie mogą tego robić ani sędziowie ani prokuratorzy, bo są „niezawiśli". Dziwne wyroki jednak zapadały. Choćby w stanie wojennym, a na dobrą sprawę w całym PRL-u. Wystarczy wspomnieć słynną już „aferę mięsną" gdzie zapadł przecież wyrok śmierci. Czy ktoś za nie odpowiadał? Tych winnych zakrywa zasłona milczenia. 
Gdzie gwarancja, że zachęceni tą bezkarnością obecni sędziowie i prokuratorzy ferować będą uczciwe wyroki? 
Państwo chce, aby mu ufać. Ja też chcę ufać Państwu. Może ktoś wie jak to zrobić? 
W USA dyskutuje się ostatnio projekt przewidujący kadencyjność na stanowisku sędziego. Sędzią można by było być nie więcej niż pięć lat. A potem koniec, zmiana pracy i żegnaj immunitecie. Można by również pociągać takiego sędziego do odpowiedzialności za oczywiście nieuczciwe wyroki. Nikt nie chce karać sędziów za zwykłe pomyłki (nb. czy to jest w porządku, że lekarzy się jednak za to karze?), ale za, OCZYWIŚCIE ZAMIERZONE, nieuczciwe orzeczenia. Pominięcie materiału dowodowego, mimo podnoszenia jego znaczenia, naciąganie kwalifikacji prawnej do wymagań z góry ustalonego wyroku, zasadnicze usterki procesowe itp.. U nas nikt o kadencyjności pełnienia stanowisk w wymiarze sprawiedliwości nie mówi. Może nasze sądy i prokuratura są bardziej uczciwe niż w Ameryce? Ja się obawiam, że chodzi o inna optykę. W USA sądy krytykowane są głownie za to, że ich orzeczenia rozmijają się ze społecznym odczuciem sprawiedliwości. Ten udział społeczeństwa wyraża się m.in. obecnością i ROLĄ ławy przysięgłych. U nas krytykuje się jakąś abstrakcyjną nieuczciwość sądów i prokuratury i wierzy, że da się pogodzić niezawisłość sędziów z ich zdyscyplinowaniem. O roli immunitetu raczej się nie mówi, chyba, że jakiś wścibski dziennikarz zrobi pani prokurator zdjęcie na balu z gangsterem. Nie słychać tez o rozbieżnościach w ocenie spraw. Kto na sali sądowej słyszał pytania zadawane przez ławników albo sędziów nie przewodniczących rozprawie?  Ja słyszałem tylko, że ktoś słyszał, ale nie znam osobiście nikogo, kto słyszałby to na własne uszy. Ta jednomyślność wszystkich siedzących za sędziowskim stołem niewiele się różni od serwilizmu policjantów-taksówkarzy czy tych kupujących bułki dla pani wiceminister. Gdzie te zapowiadane przez PiS porządki w resorcie sprawiedliwości?  Jak PiS chce wymusić na ludziach przyzwyczajonych do funkcjonowania w systemie hierarchicznym samodzielność myślenia? Jak zaszczepić w nich asertywność i odwagę posiadania własnych poglądów? Czy mamy czekać, aż jakiś asesor zabije się jadąc po pączki na imieniny szefa? Jak pojeździ po te pączki z pół roku, a przez drugie pół będzie posłusznie podpisywał orzeczenia wydawane przez starszych rangą to na pewno będzie potem niezawisły i będzie ferował uczciwe wyroki.

Ku chwale IV RP.

 Kolejne strony dokumentujące nieodpowiedzialne zachowania funkcjonariuszy władzy:
Sędziowie - oszuści. W tym dziale przedstawiamy medialne dowody łamania prawa przez sędziów - czyli oszustwa "boskich sędziów". Udowodnione naruszania procedury sądowej, zastraszania świadków, stosowania pozaproceduralnych nacisków na poszkodowanych i inne ich nieetyczne zachowania. Czas spuścić ich "z nieba na ziemię" :-)
Prokuratorzy do zwolnienia od razu - dowody debilizmu prawnego i prokuratorskiego funkcjonariuszy którzy jakimś cudem podobno ukończyli prawo...
SKORUMPOWANI SĘDZIOWIE I PROKURATORZY - czyli nie tylko pijackie wpadki
 "boskiej władzy" , którzy w końcu spadli na ziemię...:-)

Oszustwa polityków - przekręty i wpadki znanych "mniej lub więcej" polityków, czyli urzędników państwowych oszukujących i pasożytujących na narodzie - stale uzupełniany cykl: POLITYKA WłADZA PIENIąDZ
Policyjne afery - handel tajnymi informacjami ze śledztw, narkotykami, wymuszenia policyjne, pijani policjanci, policjanci terroryzujący własną rodzinę i świadków...
oszustwa komornicze - pasożytów społeczeństwa, często typowych chamów i nieuków,  którzy oszukują właścicieli firm, poszkodowanych i wierzycieli oraz w dupie mają obowiązujące PRAWO
UDOKUMENTOWANE  FAKTY POMYŁEK LEKARSKICH

Krytyka wyroków sądowych nie jest godzeniem w niezawisłość sędziowską. Nadmiar prawa prowadzi do patologii w zarządzaniu państwem - Profesor Bronisław Ziemianin

Polecam sprawy poruszane w działach:
 SĄDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników  

Tematy  w dziale dla inteligentnych:  
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

A dla odreagowania sympatyczne linki dla poszkodowanych przez schorowane organy sprawiedliwości :-))
10 przykazań dla młodych adeptów prawa, czyli jak działa głupota prawników + modlitwa...
"walczący z wilkami, szeryf z Bieszczad czyli z impotentnymi organami (nie)sprawiedliwości?" takie sobie dywagacje Z. Raczkowskiego
Wilk Zygfryd - CZARNA BIESZCZADZKA RZECZYWISTOŚĆ...

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe  www.aferyprawa.com   
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Janusz Górzyński, Zygmunt Jan Prusiński, Mariusz Pogorzelec, Zygfryd Wilk, Grzegorz Bentkowski i SOPO

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: redakcja@aferyprawa.com alternatywnie: afery@poczta.fm 
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje. 

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.