Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
8 grudnia 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 06-11-2011

Błędy gdańskiego sądu w sprawach o fałszerstwo... 

46-letni Mark Bradford stanął przed brytyjskim sądem za to, że w rewanżu za wirtualną śmierć po porażce odniesionej podczas komputerowej rozgrywki online, postanowił zemścić się w realu i napadł na 13-latka. Pojechał do domu chłopaka i napadł na niego, zaciskając ręce wokół jego szyi. Na szczęście matce nastolatka udało się odciągnąć napastnika. Skruszony sprawca tłumaczył – „W chwili szaleństwa pojechałem do jego domu. Nie wiedziałem, co zamierzam zrobić”.

Spotkał się później z tym chłopcem i przeprosił go. Ponadto przyznał się do napaści, wyszedł za kaucją i czeka na proces. 

Rozmaite bywają powody wszczynania procesów - powyżej opisany oraz tuż poniżej, to przykłady spraw, których dawniej nie bywało, bowiem wynikają one z burzliwie (sic!) rozwijającej się techniki, tu internetu. 

Kilka lat starsza od pana Bradforda, polska pisarka Magdalena Chomuszko, nie stanie przed sądem za sfałszowanie podpisu na portalu NaszaKlasa i za publiczne (w internecie) wielokrotne oczernianie dziennikarza portalu AferyPrawa (że posiada on dwa dodatkowe a nielegalne konta na inne nazwiska), Mirosława Nalezińskiego, bowiem gdański sędzia prowadzący sprawę z jej powództwa cywilnego (IC692/09) uznał jej fałszerstwo za (sic!) omyłkę oraz zignorował wątek zniesławienia dziennikarza przez tę panią, przez co karykaturalnie prowadzony proces poprowadził na manowce. Zamiast bowiem wzorcowo i pokazowo skazać pisarkę za jej przewiny, za winnego uznał... dziennikarza.

Ponadto nie poinformował felietonisty o dacie planowanego ogłoszenia wyroku i o jego wydaniu, przez co uniemożliwił złożenie apelacji! A to już jest przejaw togowego chuligaństwa i to (podobno) zgodnego z naszym demokratycznym prawem, ale czy zgodnego z zasadami podstawowej logiki, przyjazności naszego Państwa wobec Obywatela oraz z prawem UE?

Jak obszernie informuje portal Afery Prawa, doktoryzująca się pisarka oraz stateczna matka kilkorga dzieci, nie wytrzymała, kiedy ją ktoś obraził na portalu NaszaKlasa, uznała, że ten ktoś jest Nalezińskim i kiedy ten opisał jej wyczyny (fałszerstwo podpisu, zniesławienie - rzekome dwa lewe konta oraz szydzenie z przysięgi studenckiej, zamieszczanie seksistowskich i antygejowskich żarcików, niereagowanie na wulgarne teksty zamieszczane przez innych użytkowników NK, głosowanie na rzecz zdjęcia dziennikarza z funkcji moderatora podczas wulgarnej nagonki na niego z udziałem menelowatego towarzystwa), udała się do swojego prawnika oraz na komisariat Policji i do dwóch gdańskich sądów.

Sędzia Wojciech Midziak popełnił pomyłkę sądową, wskutek czego dziennikarz ma wyrok i powinien przeprosić pisarkę za nie swoje czyny oraz za czyny, które zostały przeinaczone (czyli sfałszowane – wskutek nieuwagi albo sugestii pisarki) przez sędziego (np. określenie „pikantny” zamienił  na „wulgarny” i dowodził, że pisarka nie zamieściła żadnego wulgarnego dowcipu, czego przecież jej nie insynuowano, natomiast zarzucano jej zamieszczanie pikantnych żartów pośród wulgarnych, a jako wykładowczyni i doktorantka szacownego UG powinna walczyć z wulgariami wpisywanymi przez młodzież). Zresztą sędzia nie wskazał żadnych cytatów, które można byłoby ocenić, czyjego są autorstwa, czyli popisał się całkowitą amatorszczyzną. Na apel, aby podał konkretne cytaty – nie udzielił żadnej (nawet wymijającej) odpowiedzi, zatem jego wyrok ma poważne uchybienia (czy osoba skazana za oszustwo ma prawo wiedzieć kogo oszukała i jakie kwoty ma zwrócić, czy wystarczy informacja o sumarycznej kwocie?).

W odróżnieniu od Anglika, który ma sądowe problemy, w Polsce to dziennikarz ma wyrok, którego nie ma jak wykonać, bowiem został on wydany w sposób oparty na fałszywych zeznaniach pisarki oraz na przekłamaniu sędziowskich rozważań, a ponadto ogłoszony – co powinno zainteresować wszystkich, którzy wierzą w przyjazność naszego Państwa – podczas wielomiesięcznej zdrowotnej rehabilitacji, o czym „przyjazny” sędzia doskonale wiedział, tyle że nie uznał zwolnień lekarskich wystawianych przez lekarzy spoza sądowego wykazu, a jednocześnie nie poinformował o kontynuowaniu procesu – totalnie zlekceważył wszystkie otrzymane dowody i oświadczenia (jakby ich w ogóle nie zgłoszono!). Wiedział nawet, że podczas rozprawy, pozwany będzie znajdować się w ośrodku kardiologicznym i nie miało to żadnego wpływu na toczenie się procesu!

Ponieważ pani Chomuszko od kilkuset dni rozgłasza swoją wersję, że Mirosław Naleziński wpisywał się na portalu jako Jacek Kawalec, zaś polska Temida nie zadała sobie trudu, aby potwierdzić lub zaprzeczyć jej bajaniu (choć przyjęła jej omamy, łamiąc wszelkie procedury uznawania i potwierdzania dowodów), przeto uprasza się tę osobę, aby złożyła stosowne oświadczenie, że nie jest Mirosławem Nalezińskim.

Od 2009 roku sytuacja jest irytująca, bowiem ta pani łazi po gdańskich sądach (albo w zastępstwie czyni to jej prawnik), zatem kwota tysiąca złotych mogłaby być uznana za podziękowanie za obywatelską postawę pana Jacka (w przypadku zgłoszenia się przed otrzymaniem „zaproszenia” od Temidy), którego szlachetna a „błyskotliwa” pisarka (może powinna zabrać się za pisanie kryminałów?) wzięła za dziennikarza. Dzięki temu w internecie zaprzestano by obrażania go w rozmaitych portalach, które zamieszczają jego artykuły na temat niezrozumiałej postawy coraz bardziej znanej trójmiejskiej pisarki, która w sobie wiadomy sposób skonfabulowała, że miał on dwa dodatkowe konta zarejestrowane na portalu NaszaKlasa, w tym na nazwisko nieznanego mu użytkownika.

Co ciekawe, admin NK jest w posiadaniu emajlowego adresu tego pana oraz pełnej historii logowań, jednak żaden organ nie poprosił o te dane!

Wychodząc naprzeciw kuriozalnemu wyrokowi z 18 grudnia 2009 i wykazując dobrą wolę, w internecie zostały zamieszczone obszerne przeprosiny sporządzone przez dziennikarza na cześć nawiedzonej pisarki pt. „Przepraszam panią Magdę”, co powinno zostać uznane przez wszystkie strony oraz Temidę przynajmniej za częściowe choć wypełnienie żądań podanych w wyroku. Zapoznanie się z lekturą sugeruje się w szczególności sędziemu Midziakowi, któremu podczas procesu parę spraw się do cna pozajączkowało.

To wyrażenie nie było znane dziennikarzowi wcześniej, a było stosowane przez osobę, która – wg pisarki – jest nim, i jest to jeden z kilku dowodów na to, że są to jednak dwie różne osoby, a to z kolei potwierdza, że pisarka Chomuszko sfałszowała podpis na łamach NK oraz zniesławiła obywatela, za co powinna spotkać ją choć symboliczna kara, w tym publiczne przeprosiny, oraz zwrot poniesionych przez niego kosztów.

 

Właśnie (3 listopada 2011) „Dziennik Bałtycki” wydrukował intersujący artykuł Doroty Abramowicz, w którym omawia inny skandaliczny wyrok tego sądu.

Bohater lat osiemdziesiątych, Tadeusz Pławiński, w grudniu 1981 przewodniczący komitetu strajkowego w Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni, który po pacyfikacji tej stoczni zszedł do podziemia. Wówczas posługiwał się dowodem innej osoby, aby ukryć się przed bezpieką.

Autorka pyta „Czy jest przestępcą?” i odpowiada – „Okazuje się, że dla współczesnych sądów odpowiedź na to pytanie nie jest oczywista”.

Aby uniknąć aresztowania, pan Pławiński wkleił swoje zdjęcie w cudzy dowód osobisty, dzięki czemu uzyskał jakąś ochronę w razie legitymowania przez milicjantów i żołnierzy na ulicach i w domach.

Aresztowano go jednak po niemal roku i został skazany przez Sąd Rejonowy w Gdyni za posiadanie fałszywego dowodu.

Dwa lata temu, mieszkający obecnie w Kanadzie, pan Pławiński rozpoczął starania o „uznanie za nieważne orzeczenia wobec osoby represjonowanej za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego”.

Sąd Okręgowy w Gdańsku utrzymał w mocy orzeczenie z czasów komuny w sprawie przerobienia dowodu osobistego. W uzasadnieniu wyroku czytamy: „Posiadanie takiego dokumentu zarówno w świetle przepisów obowiązujących wówczas, jak i obecnie jest nielegalne”.

Jak pisze autorka artykułu – „Jeszcze w sierpniu br. zażalenie na postanowienie Sądu Okręgowego wpłynęło do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Prawnicy w sposób niemalże łopatologiczny tłumaczyli związek przyczynowo-skutkowy między posiadaniem przerobionego dowodu a próbą uniknięcia odpowiedzialności za działalność podziemną na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Apelacja została uwzględniona”.

Można sobie wyrobić zdanie na temat inteligencji naszych sędziów – nie zdziwilibyśmy się, gdyby za fałszerzy uznali Żydów ratujących się przed Holocaustem ucieczką do Szwajcarii na podrabianych paszportach, bowiem według powszechnych standardów, taki czyn był zawsze przestępstwem.

Sąd Okręgowy w Gdańsku, jakże bystry i fachowy w tematyce fałszerstwa, jednak tego przestępstwa pośród wyczynów pisarki nie zauważył – oto jak sprawiedliwy jest ten nadmotławski sąd! Jak rozmaicie traktuje się tu sprawy fałszerstwa – a to rodakowi walczącemu o wolną Polskę, podrobienie dokumentu sąd uznaje za przestępstwo, natomiast u pisarki (tworzącej w dziedzinie księgowości) nie zauważa tego poważnego występku.

 

PS  Co do podawania pełnych danych w cywilizowanych państwach – oto najnowsza ilustracja tego problemu. Nasze media 5 listopada 2011 podały – „Dziennikarz grupy prasowej Murdocha w Wielkiej Brytanii, który został zatrzymany w Londynie w związku z dochodzeniem w sprawie tzw. afery podsłuchowej, został zwolniony z aresztu za kaucją wczoraj wieczorem. Zwolniony to dziennikarz wysokonakładowego tabloidu "The Sun" Jamie Pyatt. Był przesłuchiwany w związku z dochodzeniem w sprawie łapówek dla policjantów za informacje dla prasy”. Żadnych inicjałów, żadnych domysłów – prosto, bez skrótów i po nazwisku. 

Mirosław Naleziński 

Panie Prezesie, dlaczego Pański wnikliwy sędzia nie dotarł do danych NaszejKlasy, czyli do emajlowego adresu i historii logowań p. J. Kawalca? Gdyby mu się to udało, to proces (IC692/09) od początku wskazałby pisarkę jako winną fałszerstwa i pomówienia, zatem całkowicie inaczej by się potoczył. Nie byłoby kompromitacji Sądu i kilkudziesięciu artykułów na ten temat. 

Z poważaniem

Mirosław Naleziński

Więcej:

Syndrom przyznania racji stronie wszczynającej proces  Mirosław Naleziński
Sądownictwo italskie i polskie – różnice Mirosław Naleziński, Gdynia 
Dwie odmienne interpretacje art. 212 Kk  Mirosław Naleziński
Co łączy twórców Walkirii i Symfonii? Mirosław Naleziński
Art. 212 Kk - które zdanie jest przestępcze?  Mirosław Naleziński, Gdynia
"Ile ugra mecenas na kłamstwie swej klientki?" - Mirosław Naleziński
Jutro świat powinien być lepszy niż dzisiaj... Mirosław Naleziński
Gdańsk - odpowiedź z Sądu Apelacyjnego i riposta Mirosława Nalezińskiego
Konfabulantek ci u nas dostatek  Mirosław Naleziński, Gdynia
Dodupne prawo Mirosław Naleziński
Niezawisły znad Wisły Mirosław Naleziński 
Polska Temida ma w nosie nie tylko godność zwykłego obywatela, ale tamże ma również swoją cześć. Mirosław Naleziński
Takiego państwa nie szanują uczciwi obywatele, oszuści zaś sobie je chwalą... czyli numer "pseudotaksówkarza" Mirosław Naleziński
Holenderka i Polka w depresji - Mirosław Naleziński 
Kto Pippie szlak w końcu przetrze? Mirosław Naleziński
Dlaczego admini nie kasują menelskich tekstów? Mirosław Naleziński
Na ospałą Temidę - Mirosław Naleziński
Cukier ośmiesza polski naród - rząd dał "cukrową gorzką plamę". Mirosław Naleziński "Ujawnienie menelstwa po francusku, norwesku i po polsku" - Mirosław Naleziński W Polsce Temida nie jest aż taka głupia - Mirosław Naleziński Kolankiewiczowskie rozwa
Cukier ośmiesza polski naród - rząd dał "cukrową gorzką plamę". Mirosław Naleziński
"Ujawnienie menelstwa po francusku, norwesku i po polsku" - Mirosław Naleziński
W Polsce Temida nie jest aż taka głupia - Mirosław Naleziński
Kolankiewiczowskie rozważania na temat etyki – teoria i praktyka M. Naleziński
Panie Prezesie Sądu Okręgowego w Gdańsku, czy nie wie Pan, że  „Winę należy udowodnić”? - Mirosław Naleziński
Dobra firma usługowa, jeśli spaprze robotę, to ją niezwłocznie poprawia. Ale nie polscy sędziowie będący na usługach społeczeństwa ! Mirosław Naleziński
Czy w Unii można opisywać osoby udzielające się w mediach? Mirosław Naleziński
Coraz więcej nazwisk w internecie  Mirosław Naleziński
Zniesławianie osób (nie)publicznych Mirosław Naleziński
Co łączy Wenezuelę i Gdańsk? Mirosław Naleziński
Amerykańskie i polskie ujawnianie danych Mirosław Naleziński, Gdynia
Policję należy informować  Mirosław Naleziński, Gdynia
Polska cenzura ponad oszustwami Mirosław Nalezińsk

 

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Krzysztof
12-11-2011 / 13:15
Do księgi G. na pewno za coś takiego się nie dostaniesz, ale uważaj bo możesz za to dostać się do więzienia. Oczywiście, że się logowałeś na konto JK w nocy. Logowałeś się tej samej nocy w tej samej porze na konto mirnala na s24. Na prośbę Dominika przenosiłeś jego tekst z NK na s24. Jest jeszcze inna ciekawostka. Jakim cudem uzyskałeś tekst Dominika z NK skoro tej nocy nikt nie logował się na konto Nalezińskiego? za to było logowanie na konto JK.. i co Ty na to "Kolego"? Jak to wytłumaczysz? Już Ci mówiono kilka razy, że są dowody na to, że konto JK było Twoje. Prezes SO prawdopodobnie Twoje pisma wrzuca do kosza - to jedno. Drugie, to to, że stalking jest ścigany na wniosek osoby pokrzywdzonej, a więc Prezes SO nic nie zrobi, nawet jeśli wie, że to co robisz jest przestępstwem. Dlatego namawiam gorąco Panią Magdę, aby poprosiła o pomoc policję, czy prawnika...
~MNaleziński
12-11-2011 / 12:00
Zatem powiem Ci w zaufaniu, ale nie powtarzaj tego nikomu - oczywiście, że miałem dwa dod. konta (na JK i na AZ, o którym nic zupełnie nie wiem, ale skoro pisarka sobie i tego życzyła...). Jasne, że logowałem się po nocach na cudze dane i oczywiście s. Midziak miał rację, że bez zwrócenia się do biegłego uznał, że jestem szwindlarzem. Napisałem kilkadziesiąt artykułów nt. kantu p. MCh i braku profesjonalizmu tak sędziego, jak mecenasa, ale to oczywiste nadużycie z mojej strony. Chciałem przejść do historii i do księgi Guinnessa w kategorii najwięcej napisanych tekstów w wykonaniu oszusta internetowego a stalkera i liczę na dyplom od redakcji tej księgi. Gratuluję Ci dociekliwości, dzięki której uzyskałeś niniejsze przyznanie się do winy. Podrąż jeszcze trochę, a przyznam się do zabójstwa JF Kennedy'ego, bo podobno Oswald nie był winny. A przy okazji - jeśli prezes otrzymuje informacje o przestępstwie i nie reaguje, to (nie znam się dokładnie na tym) popełnia przestępstwo.
~Krzysztof
12-11-2011 / 10:16
Widzisz "Kolego", znam sprawę i wiem że to fałszerstwo i to pomówienie powstało w Twojej głowie. Dręczysz, bo taką sobie obrałeś technikę obrony: atak. Ale nie mając argumentów na ten atak, to kłamiesz. Zacząłeś, będąc pewnym że nikt Ci niczego nie udowodni, nie spodziewałeś się, że jest dowód na Twoją wpadkę, gdy zalogowałeś się nie na to konto co trzeba, bo łapy Cię swędziały aby odpowiedzieć coś złośliwego Panu Dominikowi. Pewnie gdybyś wiedział, że taki dowód jest to nie przypuszczałbyś tak bezczelnego ataku, ale cóż później było głupio się wycofać. Liczysz na to, że Twoja jawna bezczelność zatuszuje to świństwo. Uważasz, że skoro Prezes SO nie reaguje na Twoje nękanie, to wszystko jest OK? nawet nie wiesz jak bardzo jesteś w błędzie. Spodziewam się, że ktoś w końcu straci cierpliwość i wówczas będzie za późno dla Ciebie "Kolego" na lamenty.
~orto
12-11-2011 / 00:31
Poseł Tomaszewski kolejny raz przypomniał swoje zarzuty wobec Franciszka Smudy. - To taki, który oszukał. Sprawy są jasne. Zasady są takie, że powinien mieć dyplom szkoły wyższej, ale tak nie jest. Nie powinien być selekcjonerem. Czy zajmuje się ów bramkarz stalkingiem?
~MNaleziński
11-11-2011 / 21:41
Już szukała pomocy na policji i złożyła doniesienie, że pewien paskudny dowcip napisany przez JK został napisany przez MN, bo twierdziła i twierdzi, że MN=JK. Najpierw przeprosi za fałszywe oskarżenia i fałszerstwo oraz zwróci koszty, potem nie będą pisane artykuły na temat przewału internetowego. Zresztą p. Magda nie jest w stanie sklecić jakiegokolwiek tekstu w tym temacie oprócz doniesień na policji i oprócz pism sadowych. Są ludziska, co to wola chodzić po sądach ze swoimi mecenasami i są tacy, co pisują w internecie. Niech raczej poszuka pana JK, a nie kłamie w każdym sądzie, że MN=JK. Prezes SO w G dostaje każdy artykuł i nic nie pisze, że są to jakieś przestępcze teksty, a przecież wie, że każdy, kto wie o przestępstwie i nie zgłasza tego organom... Prawo jest po stronie pokrzywdzonego i dlatego nie broni p. Magdy. Pomyśl ,Kolego, o tej opcji - SO popełnił błąd, a o błędach każdy Polak może pisać w internecie.
~Krzysztof
11-11-2011 / 16:40
www.zakiewicz.pl/prawo,75,N%C4%99kanie%20-%20Stalking Pani Magdo, niech się Pani broni. Nie mogę już patrzeć na to, co wyprawia ten człowiek. Proszę iść na policję, proszę szukać pomocy. Prawo jest po Pani stronie.
~observe
09-11-2011 / 23:01
no to sądy teraz spokojnie dojdą do gostka i okaże się, że Magdusia złożyła fałszywe zeznania. Historia logowań będzie się jej śniła, że pozwała niewinnego.
~MNaleziński
09-11-2011 / 22:15
Poniżej załączam odpowiedź portalu NK- Witam, Szanowny Panie Mirosławie, dziękujemy za otrzymaną wiadomość, dodatkowe informacje i przesłany ID profilu, którego dotyczy przedmiotowa sprawa. W odpowiedzi na Pańskie zgłoszenie pragnę wyjaśnić, iż jesteśmy w posiadaniu wiedzy na temat adresu e-mail, z jakiego zarejestrowano profil https://nk.pl/profile/ 22481817, a także pełnej historii logowań (numerów IP). Tak jak Panu wspominałem w poprzedniej korespondencji, wszelkie dane, w tym adres e-mail Użytkownika profilu mogą zostać udostępnione na podstawie art. 18 ust. 6 Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. W przypadku otrzymania stosownego wniosku od organów państwowych, Spółka Nasza Klasa sp. z o.o. będzie zobowiązana zakresem takiego wniosku oraz technicznymi możliwościami serwisu. Odnosząc się do pytania, czy jesteśmy w stanie ocenić wartość merytoryczną dowodu w przedmiotowej sprawie, pragnę wyjaśnić, że wykracza to poza kompetencje Usługodawcy serwisu. Tego rodzaju rozstrzygnięcia może dokonać biegły powołany w toku postępowania. W przedstawionej sytuacji sugerujemy, aby skorzystał Pan z pomocy prawnej celem rozwiązania niekorzystnej dla Pana sytuacji. Pomoc ze strony serwisu może polegać przede wszystkim na udostępnieniu uprawnionym organom danych niezbędnych do dalszej analizy, a także pomoc w zakresie ustaleń technicznych. Pragnę również powtórzyć, że do chwili obecnej w przedmiotowej sprawie nie odnotowaliśmy jakichkolwiek zapytań ze strony organów państwowych. Aktualnie, wskazany przez Pana profil https://nk.pl/profile/22481817 posiada status konta zablokowanego, a dane powiązane z kontem zostały zabezpieczone w trybie przewidzianym w art. 21 Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Z wyrazami szacunku […]
~mydlina
09-11-2011 / 21:59
jose, taki jesteś specjalista od tyłka? mydełko masz? jakie prokurator? Czy to prawda, że Magda nie napisała ani jednego żarciku w swoim życiu? Czy ktoś w to wierzy? A ona sama?
~jose
09-11-2011 / 21:32
i znowu kłamiesz. Sam znalazłeś tego swojego "prokuratora" i sam powielasz kłamliwe i oszczercze informacje o ważnych osobach w Państwie. Ja bym się na twoim miejscu bał. Za coś takiego może ci się do tyłka dobrać prawdziwy prokurator.