Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
27 listopada 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA OSZUSTWA URZĘDNIKÓW PAŃSTWOWYCH Urzędnicy państwowi i ich matactwa 2008 - SKORUMPOWANA POLSKA - dokumentujemy tu oszustwa urzędników państwowych takich jak: polityk, wójt, starosta, burmistrz, prezydent, rzecznik itp. - wszelkich kombinatorów na których utrzymanie pracujące całe społeczeństwo, a którzy swoje publiczne stanowisko wykorzystują dla swojej prywaty i zysku.

WPADKI I PRZEKRĘTY URZĘDNICZE - AKTUALNOŚCI STALE UZUPEŁNIANE:

2008-04-16, ABW zatrzymała b. wiceministra zdrowia
Jarosław Pinkas, wiceminister zdrowia w rządzie PiS został dzisiaj zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego - dowiedziała się "Gazeta Wyborcza".
Zobacz powiekszenie

Według źródeł "Gazety Wyborczej" prokuratura chce postawić Pinkasowi zarzuty korupcyjnych relacji z jedną z firm farmaceutycznych. Zdaniem ABW łapówki miały wynosić od kilkuset złotych do kilkudziesięciu tysięcy zł. Oprócz pieniędzy, przyjmowano także korzyści w postaci: laptopów, obietnicy zatrudnienia, mebli do wyposażenia gabinetu, pokrycia kosztów przelotu i pobytu w Chicago związanego z rzekomą konferencją naukową, podczas gdy wyjazd miał cel jedynie turystyczny, pokrycia kosztów pobytu w luksusowych hotelach, telewizora plazmowego oraz innego sprzętu elektronicznego, podręczników akademickich, a nawet biletów wstępu na imprezy kulturalne dla korumpowanych i ich rodzin.
Zatrzymanie nastąpiło na zlecenie Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej w Łodzi i ma związek ze śledztwem dot. korupcji w służbie zdrowia. Według śledczych, sprawa ta jest jedną z największych tego typu w Polsce, a liczbę podejrzanych będzie można liczyć w setkach osób.

15.04. Zbigniew T., kolekcjoner sztuki, właściciel galerii i właściciel fundacji, która miała promować kulturę i sztukę - aresztowany. Według policji miał wyłudzać dotacje unijne przy okazji działalności dobroczynnej.
Zbigniew T. zwykł się nazywać filantropem. Według naszych informacji w ten sposób tytułował się również podczas posiedzenia, na którym sąd decydował o jego aresztowaniu. Sędzia nie uznał argumentów konesera sztuki i umieścił go na miesiąc w areszcie.
Cała sprawa ma związek z fundacją Zbigniewa T., która - jak czytamy na jej stronie internetowej - "została powołana dla promocji kultury, sztuk plastycznych i filmowych". Jednym z jej działań miał być projekt "Akademia Doskonalenia Zawodowego dla osób pracujących powyżej 45. roku życia", na który fundacja otrzymała za pośrednictwem Wojewódzkiego Urzędu Pracy dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Społecznego w wysokości 290 tys. zł.
Z postępowania prowadzonego przez policjantów z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą komendy wojewódzkiej wynika, że dotacja ze środków unijnych została wydana przez fundację Zbigniewa T. z naruszeniem prawa. Do nieprawidłowości dochodziło np. przy rozliczaniu wynajmu sali na spotkania w ramach projektu. Przykładowo: mimo że fundacja za wynajem lokalu płaciła kilka złotych, w dokumentach figuruje kwota nawet o kilkaset złotych wyższa.
Policjanci odkryli, że wiele działań fundacji opierało się na fałszowanych fakturach, które krążyły pomiędzy fundacją a łańcuszkiem firm zarejestrowanych na Zbigniewa T. i osoby z nim powiązane. Śledczy podejrzewają, że sfałszowane faktury mogą opiewać nawet na 2 mln zł.
Zbigniewowi T. zostały postawione zarzuty oszustwa, posługiwania się sfałszowanymi dokumentami w celu wyłudzenia dotacji, a także poświadczania nieprawdy w dokumentach. Policja i prokuratura badają dokumentację związaną z jego działalnością.

11.04.Studenci Wydziału Prawa i Administracji przekazali Jakubowi T., przewodniczącemu samorządu studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego, petycję, w której wzywają go do zawieszenia funkcji do czasu zakończenia prowadzonego przeciwko niemu postępowania. W ciągu dziesięciu dni podpisało się pod nią ok. 1050 studentów, m.in. dziennikarstwa, rosjoznawstwa i politologii. Studenci - podejrzewa się go o nieprawidłowe rozliczanie projektów kół naukowych finansowanych z kasy uniwersytetu i sfałszowanie podpisu.
Wojciech Ciszewski, współautor petycji: - Nie wyobrażamy sobie, żeby Jakub, który w wyborach elektorskich zdobył zaledwie 22 głosy, pozostał głuchy na nasz apel, pod którym podpisało się prawie tysiąc osób - mówi. - To, w jaki sposób Jakub zareaguje na naszą prośbę, będzie największą próbą dla idei uczelnianej samorządności. Studenci, którzy podpisali się pod apelem, już ten egzamin zdali - dodaje. Jakub T. odmówił nam komentarza. Niedawno zażądał natomiast przeprosin i 50 tys. zł od Bartka Borowicza, redaktora naczelnego studenckiej gazety "WUJ" i autora artykułów o zarzutach wobec przewodniczącego.

07.04. Aferze korupcyjnej w Ministerstwie Finansów - CBŚ chroni byłą urzędniczkę Ministerstwa Finansów Elżbietę Z., która wsypała w śledztwie swoich przełożonych i innych urzędników resortu w korupcyjnej aferze. Pierwszy dzień procesu w najpoważniejszej sprawie korupcyjnej ostatnich lat tzw. aferze korupcyjnej w Ministerstwie Finansów i pierwsze zaskoczenie. Na salę rozpraw weszło wczoraj trzech antyterrorystów z bronią automatyczną i dwóch funkcjonariuszy CBŚ po cywilnemu. Otaczali oskarżoną Elżbietę Z., zapewniając jej ochronę.
Wyjaśnienia Elżbiety Z., dawnej podwładnej byłego dyrektora departamentu systemu podatkowego oskarżonego Andrzeja Ż., są najpoważniejszą bronią prokuratury w tej sprawie. Kobieta obciążyła swojego byłego szefa i przyznała się do pośredniczenia w przekazywaniu łapówek m.in. od Tomasza J. z kancelarii Vis-Lex (też jest oskarżony). Jej wyjaśnienia mają znaczenie także dla rozpracowania przestępczej grupy Janusza G., ps. "Graf" (sądzony w osobnym procesie), która m.in. zakładała fikcyjne firmy, korumpowała urzędników, prała brudne pieniądze. To od rozbicia grupy "Grafa" - mówił o tym wczoraj prokurator Robert Kiełek - zaczęła się sprawa korupcji w resorcie finansów.
Sędzia Olga Łasecka-Korkuć poinformowała tylko, że dała zgodę na udział funkcjonariuszy pod bronią w rozprawie. I tyle. Czy informację o groźbach wiązać należy z wypuszczeniem przez sąd z aresztu wszystkich oskarżonych, co stało się po pierwszej marcowej rozprawie? - Z tego, co wiem, nie ma bezpośredniego związku z oskarżonymi w tej sprawie, ale nie pytam - mówi adwokat Elżbiety Z. mec. Jakub Wende.
Prokuratura szacowała, że dzięki korzystnym decyzjom Stokłosa uniknął zapłacenia około 8 mln zł.

2008-02-19 Milionerzy z TP SA
Na wynagrodzenia dla zarządu i rady nadzorczej TP SA wydała w ubiegłym roku ponad 19,5 mln zł. Prezes Maciej Witucki zarobił 2,1 mln złotych.Członkowie zarządu telekomunikacyjnego monopolisty w ubiegłym roku zarobili łącznie 18,5 mln złotych. Jest ich jedenastu, średnio na głowę wychodzi więc 1,68 mln złotych. Najwięcej, bo aż 6,4 mln złotych, otrzymał były prezes Marek Józefiak. W kwocie tej jednak zawarta jest rekordowa odprawa - 5,3 mln złotych. Liderem pensji tylko za ubiegły rok jest Pierre Hamon, członek zarządu ds. strategii, rozwoju i segmentu klientów biznesowych, który zarobił nawet więcej niż prezes: 2,33 mln złotych. Być może nie powtórzy już tego wyniku, gdyż 24 stycznia złożył rezygnację z pełnienia funkcji członka zarządu.
Zarobki pozostałych wyglądają następująco:

Członek Zarządu
Wynagrodzenie w 2007 r. [mln zł]
Maciej Witucki 2,148
Benoit Merel 1,915
Pierre Hamon 2,339
Iwona Kossman 0,726
Jacek Kałłaur 1,754
Konrad Kobylecki 1,275
Jean-Marc Vignolles -
Marek Józefiak 6,444
Alain Carlotti 1,916
Bruno Duthoit nie dotyczy
Roger de Bazelaire nie dotyczy
RAZEM: 18,517

Źródło: Raport spółki

O wiele mniej zarobiła rada nadzorcza. Łączne wynagrodzenia wyniosły nieco ponad milion złotych. W skład organu wchodzi 26 osób. Słabiej także, na tle zarządu, wypadają wynagrodzenia ogółu pracowników. W całej grupie kapitałowej Telekomunikacji Polskiej średnio w ubiegłym roku pracowało 31 789 osób. Spółka wydała na ich wynagrodzenia (brutto) prawie 2 mld złotych. Oznacza to, że średnio pracownik otrzymał w ubiegłym roku ok. 3 tys zł netto miesięcznie.

9 lutego Wydatki ministra Sikorskiego jawne

fot. Piotr Bławicki
fot. Piotr Bławicki /Agencja SE/East New

Ponad 35 tysięcy złotych - tyle w ciągu trzynastu miesięcy urzędowania wydał ze służbowej karty kredytowej Radosław Sikorski - wylicza "Dziennik". Pieniądze poszły na restauracje, bilety lotnicze i pobyty w hotelach. Karty służbowej z imitem 25 tys. zł Sikorski używał w czasie pełnienia funkcji ministra obrony narodowej w rządzie PiS. Informacje o wydatkach ze służbowych kart kredytowych urzędników MON trafiły do sejmowej komisji obrony narodowej. Wynika z nich, że najwięcej, bo 35,9 tys. zł, ze służbowej karty wydał minister Sikorski. Z tej kwoty ponad 20 tysięcy poszło na restauracje, za 12 725 złotych były szef MON kupił bilety lotnicze, a 3 178 złotych wydał na hotele.
- Nie wiem, czy 35 tysięcy to dużo. Większość z tych kosztów to rachunki podczas delegacji. Minister miał również obowiązki reprezentacyjne. Musiał podejmować gości np. w restauracjach i właśnie wtedy korzystał z karty kredytowej - tłumaczy Piotr Paszkowski, rzecznik Sikorskiego.
Z kart służbowych korzystało również dziewięciu innych wysokich urzędników MON. Jednak ich wydatki nie były tak duże - łącznie przez dwa lata wydali ponad 33 tys. zł.
Zabrać ministrom karty kredytowe! - Noclegi w drogich hotelach, biesiady w ekskluzywnych restauracjach. Za takie przyjemności polscy ministrowie z rządu PiS lekką ręką zapłacili w ciągu ostatnich 24 miesięcy kartami kredytowymi aż 1,2 mln zł. - informuje "Super Express". Do dyspozycji ministrów, sekretarzy stanu, podsekretarzy i dyrektorów w urzędach było aż 185 kart kredytowych. Jak wykazała kontrola, korzystało z nich 189 osób. Z luksusowych hoteli najczęściej korzystali urzędnicy Ministerstwa Finansów. W ciągu 24 miesięcy wydali w nich 209 tys. zł. Resort środowiska na noclegi wydał 65 tys. zł, a gospodarki 58 tys. zł.
Karty kredytowe w MON pojawiły się w grudniu 2005 roku, decyzję o ich przyznaniu podjął Radosław Sikorski. Urzędnicy mieli za ich pomocą płacić podczas delegacji oraz regulować należności za "cele reprezentacyjne?
Jak udało się ustalić gazecie, ze strachu przed kontrolą aż 95 proc. wydatków uznanych za prywatne urzędnicy zdążyli już zwrócić do ministerialnych kas.

2007-12-27, Rekordowe nagrody dla urzędników Ratusza Tyle pieniędzy na nagrody Ratusz jeszcze nie wydał. Na świąteczne poszło z kasy miasta blisko 17 mln zł, a w ciągu całego roku poszło na ten cel blisko 55 mln zł
Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO) chce być szefem hojnym i opiekuńczym. Kwartalne nagrody dawał w czasie swoich rządów w Ratuszu Lech Kaczyński. Jednak w bilansie rocznym nie przekraczały 40 mln zł.
Prezydent z PO daje więcej. Przed świętami przyznała 6-tysięcznej rzeszy swoich urzędników ekstra dodatki do pensji. Średnia świąteczna nagroda wyniosła brutto 2,7 tys. zł. Najwięcej (przeciętnie po 5 tys. zł) dostali kierownicy. Średni prezent dla szeregowych pracowników sięgnął 2,3 tys. zł.
Odpowiedzialność urzędników - funkcjonariuszy publicznych za naruszenie prawa - kiedy urzędnik zapłaci za naruszenie prawa?
Samorządowcy, pracownicy urzędów państwowych i skarbówki będą odpowiadali za szkody spowodowane wydaniem decyzji administracyjnej łamiącej przepisy.
Ma to skłonić urzędników administracji publicznej do przestrzegania prawa.
Projekt przewiduje wprowadzenie osobistej odpowiedzialności urzędnika za szkody spowodowane rażącym naruszeniem prawa (lub zaniechaniem działania) podczas załatwiania indywidualnych spraw administracyjnych - do wysokości wyrządzonej szkody, ale nie przekraczającej 12-krotności przeciętnego wynagrodzenia. W IV kwartale 2005 r. wynagrodzenie to wynosiło 2528,62 zł. Ustalone na jego podstawie odszkodowanie, jakie miałby zapłacić urzędnik, wyniosłoby maksymalnie 30 343,44 zł.
Kiedy będzie to możliwe?
Przede wszystkim, gdy osoba lub przedsiębiorca, który poniósł szkodę na skutek rozstrzygnięcia jego sprawy lub braku tego rozstrzygnięcia, ma przyznane prawomocnym orzeczeniem sądu (lub na mocy ugody) odszkodowanie. Albo gdy sąd administracyjny potwierdzi, iż dana decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa.

BOCHNIA - niedouczony wójt gminy Jerzy Lysy to pestka w porównaniu z głupotą funkcjonariusza prokuratury Tomasza Liszka - z cyklu patologie wymiaru władzy.

Czarna i Polana to miejscowości w Bieszczadach. Wójta Gminy Czarna - Władysław Podraza wykorzystuje swoje stanowisko dla "załatwienia" sprawy swojemu koledze?

Strzegowo i jej śmierdzący wójt Wiesław Zalewski - o takim "jednym Bondzie w samorządzie"...

ARCHIWUM:
Oszustwa urzędników państwowych 2006r.
Oszustwa urzędników państwowych 2007r.

Kolejne strony dokumentują stale uzupełniane cykle nieodpowiedzialnego zachowania się funkcjonariuszy władzy i urzędników państwowych.
Sędziowie - oszuści. W tym dziale przedstawiamy medialne dowody łamania prawa przez sędziów - czyli oszustwa "boskich sędziów". Udowodnione naruszania procedury sądowej, zastraszania świadków, stosowania pozaproceduralnych nacisków na poszkodowanych i inne ich nieetyczne zachowania. Czas spuścić ich "z nieba na ziemię" :-)
Prokuratorzy - czyli tzw. "odpady prawnicze", śmiecie, najczęściej nieetyczni i nie dokształceni funkcjonariusze władzy. Aktualizacja na rok 2008.

Adwokaci - czyli mecenasi chałtury prawniczej, a tak naprawdę to jedyni usługodawcy którzy nie ponoszą odpowiedzialności za odstawiane fuszerki typowi pasożyci społeczeństwa
Oszustwa polityków - przekręty i wpadki znanych "mniej lub więcej" polityków, czyli urzędników państwowych oszukujących i pasożytujących na narodzie - stale uzupełniany cykl: POLITYKA WŁADZA PIENIĄDZ
Policyjne afery 2008 - handel tajnymi informacjami ze śledztw, narkotykami, wymuszenia policyjne, pijani policjanci, policjanci terroryzujący własną rodzinę i świadków... - słowem "psie przękręty".
oszustwa komornicze - pasożytów społeczeństwa, często typowych chamów i nieuków, którzy oszukują właścicieli firm, poszkodowanych i wierzycieli oraz w dupie mają obowiązujące PRAWO
UDOKUMENTOWANE FAKTY POMYŁEK LEKARSKICH
Psychiatryczne przekręty pseudo-biegłych udających lekarzy - aktualny stale uzupełniany cykl przedstawiający typowych schizofreników, decydujących o zdrowiu i majątkach ludzi, którzy bez wiedzy za to za kasę wydają opinie niezgodne z prawdą i nie mające nic z fachowością...
Aferzyści - czyli wszelkiej maści kombinatorzy grający rolę biznesmenów, politycy mający dojście do tajnych informacji i wiedzy
Media manipulują, osądzają i są sądzone - wpadki sądowe, wyroki skazujące na dziennikarzy za nierzetelność, pomówienie, wprowadzenie w błąd społeczeństwa.
Poseł to ma klawe życie :-)
Dziennikarz - to zawód podwyższonego ryzyka.

Krytyka wyroków sądowych nie jest godzeniem w niezawisłość sędziowską. Nadmiar prawa prowadzi do patologii w zarządzaniu państwem - Profesor Bronisław Ziemianin
Strasburg - wyroki Trybunału - ukarana Polska i polskie sądy za wydane wyroki naruszające prawo - efekty skorumpowania polskich sędziów.

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Emilia Cenacewicz, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński oraz wielu niejawnych sympatyków AP

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.