Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
19 października 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY KORUPCJA BEZPRAWIE WÓJT GMINY CEWICE

Nie ma to, jak być wójtem w Cewicach... czyli, co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie... 
tak krótko można określić różnicę, jaka dzieli urzędników funkcyjnych, czyli "władze" (tych na fotelach), od obywateli, czy choćby zwykłych urzędników, tych "zza biurka"  siedzących na twardych krzesłach....   

Oczywiście, państwowi urzędnicy w teorii powinni strzec wspólnego majątku społeczeństwa, dbać o jego pomnażanie, polepszanie warunków życia i bezpieczeństwa  wszystkich obywateli. Właściwie, o swoje dobra nie powinni zabiegać. 
Jednak, taki urzędnik choćby po pracy jest już tylko zwykłym obywatelem, który chciałby też skorzystać z uciech tego życia... Tak naprawdę często po to pcha się na fotel urzędniczy. 
Jak taki urzędnik ma pogodzić dwie strony medalu: stanowisko które sprawuje i prywatne życie? Z reguły, nawet nie myśli o tym. Urzędnik to też człowiek i to raczej przedsiębiorczy, dlatego w większości przypadków zastanawia się jak zakombinować, żeby osiągnąć jak największą korzyść ze sprawowanego stanowiska. Wiadomo, grabie grabią do siebie...
Problem w tym, że jak nic nie da się w zamian obywatelom to długo nie będzie się urzędnikiem, a nawet można wylądować za kratkami - przykład choćby posła Pęczaka.  
Te "upierdliwe media" tylko węszą jakieś afery i trzeba się potem głupio tłumaczyć :-)

Jak można "zakombinować", będąc np. biednym wójtem z biednej gminy np. Cewice?
Po pierwsze i najważniejsze -  gmina musi załapać się na jakąś większą inwestycję, najlepsza byłaby np. autostrada. Są przykłady, że tam gdzie się ją buduje znika "w oczach" bezrobocie, znajdują się materiały na inwestycje prywatne itp. Niestety, to akurat nie grozi w Cewicom. Jednak, jak w każdej  gminie można robić lokalne inwestycje użyteczności publicznej, choćby kanalizację, telefony, drogę, wodę, czy gaz. Czyli jest pole do popisu dla aktywnego wójta. W dodatku, jak załatwimy sobie dodatkową kasę przez dofinansowanie unijne, choćby np. SAPARD to już mamy "szerokie pole do popisu". 

Jak nie trudno udowodnić, "wartość" przekrętów (czytaj zysków) - zależy w największej mierze od samej wartości inwestycji - średnio można ukraść jakieś 10% sumy kosztorysowej bez narażenia się na konsekwencje finansowo-prawne. Wiem to z własnego  20-letniego doświadczenia w prowadzeniu działalności usługowo-handlowej. Tak więc taki wójt z gminy np. z Cewicz, może sobie pozwolić najwyżej na przekręt kilkudziesięciotysięczny, ponieważ na jego terenie są prowadzone inwestycje co najwyżej kilkusettysięczne. W dodatku na takiego wójta są prywatne naciski wykonawców, rodziny, znajomych z SLD, którzy też z czegoś muszą żyć,  a jeszcze ludzie zawistnie patrzą mu na łapy... Tak wójt ma duże problemy, jak uszczknąć coś z kasy gminnej, ale wójt nie zostałby wójtem gdyby nie był przedsiębiorcą. W końcu nie po to inwestował w swą kampanię wyborczą, żeby nic z tego nie mieć.
Dzisiaj nawet sądy pełnią funkcję dochodowych firm prywatnych, tak więc co mówić o urzędach gminnych.  Możliwości można sobie łatwo stworzyć, a tylko od naszej własnej aktywności zależy jak wszystko będzie funkcjonować. 
Oczywiście, na podobnych zasadach taki burmistrz miasta, w zależności od wielkości może spokojnie robić przekręty już kilkusettysięczne, a wojewodowie milionowe. Jak widać, na przykładzie prezydenta Warszawy - spokojnie uchodzą tam przekręty wielomilionowe np. przy budowie jakiegoś ekstra mostu przez Wisłę. Jeżeli teraz zastanowimy się ile w Warszawie jest inwestycji, ile firm i ilu do podziału zysków, to skala "lewych dochodów" mogłaby przeciętnego obywatela doprowadzić do zawrotów głowy i leczenia psychiatrycznego. Dlatego lepiej o tym nie wiedzieć. 

Tak więc wracamy z bogatej Warszawy do biednego wójta z biednej gminy Ciewice i ogólnopolskiego problemu - jak się nie narobić, a zarobić?
Zgodnie z teorią załatwiamy potrzebną obywatelom inwestycję - np. budowę kanalizacji sanitarnej - z dofinansowaniem dotacji (np. z biura SAPARD) tak na kwotę 380tys. zł.
Teraz, powstaje pytanie - kto i za ile ma tę inwestycję wykonać? Żeby załapać się na jakieś "ochłapy", to wiadomo nie może to być żaden "obcy" wykonawca, ani najtańszy - nie miałby z czego wypłacić - a wiadomo, z niczego i Salomon nie naleje... 
I tu tak trzeba załatwić przetarg (odpowiednia komisja), albo go ominąć, tak żeby  "swój" wygrał. No i już dostajemy pierwszy "dowód wdzięczności". 
Wykonawca inwestycji odbija to sobie w zawyżonych cenach roboczogodziny i dopisując średnio 10% do kosztorysowych obliczeń z tytułu najróżniejszych utrudnień i nieprzewidywalnych przeciwności losu. Chyba każdy z czytelników zwrócił uwagę, że jeszcze tak nie było, żeby jakąś większą inwestycję udało się zrealizować oszczędniej (poniżej kosztów kosztorysowych), czy w tych kosztach. Dobrym przykładem jest tu budowa naszych autostrad. To taka nasza ("ruska") specjalność.  

Kolejny problem - jak zarobić na materiałach? To poważny koszt każdej inwestycji. Ten przekręt tak naprawdę jest najbardziej opłacalny, najmniej ryzykowny i najmniej pracowity. Jak to zrobić? - naprawdę proste. 
Najlepiej żeby ktoś z rodziny otworzył działalność gospodarczą, co nie trudne i kosztowne. 
Wiemy z kosztorysu inwestycji, jakie materiały i w jakiej ilości są potrzebne do wykonania przedsięwzięcia. Teraz nasza rodzinna firma zamawia, najlepiej u producenta, ewentualnie hurtownika materiały za które płacimy (kredytujemy) oczywiście pieniędzmi gminnymi - w końcu my tu rządzimy. 
Następnie przefakturowuje się towar np. ze 100% narzutem i sprzedaje "znajomemu" wykonawcy inwestycji. Jeszcze lepiej wychodzi się, (ale tu zwiększa się ryzyko przy kontroli), jak zamieniamy materiał wyższej jakości, czyli droższy, na tańszy substyt. Po prostu  przy przefakturowaniu zmieniając nazwę materiałów. Od tych transakcji oczywiście płacimy podatek, tak że nasza działalność jest jak najbardziej legalna - o tyle, że inwestujemy w swój zysk społeczne pieniądze. Po wykonaniu inwestycji kosztem podatników mamy już kapitał na rozwój firmy, ewentualnie możemy zawiesić jej działalność czekając na kolejną okazję, lub po prostu zamknąć i wszelkie ślady zatrzeć. Zapobiegliwi nawet potrafią z ulg skarbowych skorzystać, o oszczędnym nawet magazyny nie są potrzebne - towar od razu otrzymuje wykonawca. 
Jaki to prosty sposób na zarobek 30% wartości kosztorysowej materiałów inwestycji (po opodatkowaniu i innych kosztach). A w papierach wszystko gra.

Przy takiej inwestycji oczywiście robi się też i inne przekręty. Można w terenie skrócić przebieg kanalizacji, a w kosztorysie przedłużyć, można wybudować 52 studni, pomimo że w dokumentacji było 54, a policzyć 64 ( tylko "czeski błąd"? ), zmienić przekrój rur na mniejszy, a więc tańszy, a wpisać większy - wiadomo, papier każdy "kit" wytrzyma. Logiczne, że w tym mataczeniu trzeba też coś "odpalić" i  inspektorowi nadzoru, ale jemu też przecież zależy na dobrych układach w Gminie. Teraz ma większą szansę na załapanie się na nadzór kolejnej gminnej inwestycji, a i tak ziemia skryje tą tajemnicę...  W końcu zwykły obywatel nie będzie przecież chodził i mierzył, czy liczył studzienek. 

O takich i innych przestępstwach wójta gminy Cewicy w dniu 18 sierpnia 2003r. Pani Teresa Młyńska, z zawodu inspektor,  złożyła w Prokuraturze Rejonowej w Lęborku zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Wójta Gminy Cewice,  w uzasadnieniu zaczyna ambitnie: Wójt Gminy Cewice w okresie pełnionej przez siebie funkcji dopuścił się szkodliwych działań na rzecz Gminy Cewice, poprzez niewłaściwe gospodarowanie finansami gminy, naruszanie obowiązującego prawa tj. ustawy o finansach publicznych, o zamówieniach publicznych,  o gospodarowaniu nieruchomościami, o pracownikach samorządowych... po co?, niby kto zna i czyta te przepisy? - na pewno nie wójt z Cewicy, a tym bardziej nie urzędnicy w prokuraturze, czy ministerstwie. Przecież ci ostatni mają od tego "roboli" i tym bardziej nie muszą się na niczym znać.
Pani Teresa oczekiwała, że wynalezione przez nią mataczenia w inwestycji zgłoszone do prokuratury  kogoś zainteresują, czy wzruszą. Nic błędniejszego - tak się dzieje przy wszystkich inwestycjach - od wiejskich do krajowych. W dodatku urzędnicy państwowi też robią większe, lub mniejsze przekręty, tak więc w interesie wszystkich ich jest nie nagłaśnianie skali tego zjawiska. 
Ale Pani Teresa jest uparta zawiadamia Ministerstwo (nie)Sprawiedliwości,  i dalej znaną nam "ścieżką niekompetencji" dowiadujemy się, że nie interesuje się tą aferą prokurator  Stanisław Szlachetka, jak też Zbigniew Majchrzak - naczelnik z Prokuratury Okręgowej w Słupsku, nie widzi przestępstwa prokurator Danuta Zawada z Lęborka. Jakby Pani Teresa wczesniej zapoznała się z artukułami zamieszczonymi w czasopiśmie "AFERY - KORUPCJA - BEZPRAWIE"  wiedziałaby, że urzędnicy prokuratury i sądów ściśle współpracują z innymi urzędnikami władzy i wszystko robią, żeby takie przekręty nie ujrzały światła dziennego.

Nie będę tu zanudzał czytelnika tonami śmieci wyprodukowanymi przez niekompetentnych urzędników prokuratury. W dokumentach znalazłem coś ciekawszego - taki rodzynek w sprawie. Mianowicie uparta Pani Teresa zawiadamia też Najwyższą Izbę Kontroli - w końcu chodzi o majątek społeczny.

mlynska-zawiad.nik.s1.gif (23978 bytes) mlynska-zawiad.nik.s2.gif (29115 bytes)


Nie wiedziała widocznie, że od dawna urzędnikom z NIK-u zlecono ambitne zadanie: cyt. "kontrolę wykonywania ustawy o godle, hymnie i barwach RP". Dlatego teraz chodzą po szkołach, strażach, urzędach itp. i sprawdzają jak się tam śpiewa hymn i czy orzeł jest zgodny z polską normą. 
I widocznie wójt z Cewicz świetnie śpiewał, ponieważ urzędnicy  NIK z Gdańska (zresztą najbardziej skorumpowane miasto),  nie stwierdzili istotnych uchybień, a postępowanie w stosunku do wójta umorzyli cyt. "na okres próbny"?... Czy jednak wójtowi zadrżał głos i będzie powtórnie śpiewał? 
Nie da się ukryć, że tak wypadł pozytywnie, ponieważ nie skontrolowano  "istoty przekrętu" - czyli rodzinnego mataczenia materiałami z wykorzystaniem kasy gminnej.  
W piśmie OPR/OPK/0510/8/05 z dnia 23.08.2005r Dyrektor Departamentu Prezydialnego dr Wojciech Jadacki stwierdza: Wyniki tego postępowania wskazały, że dwie z dziesięciu spraw podnoszonych przez Panią w skargach nie zostały objęte postępowaniem kontrolnym, a mianowicie:
- rozliczenie zużytych materiałów budowlanych kupowanych przez Gminę,
- dzielenie zamówień publicznych dotyczących zakupu materiałów i robót budowlanych.

Z tego logicznie wynika, że urzędnicy NIK-u z Gdańska śpiewali do wtóru z wójtem z Cewicza... 
heee,  poniżej pięć zwrotek wspólnie uzgodnionych... Ciekawe czy był koniaczek? -  zawsze to poprawia nastrój, atmosferę, robi się tak ciepło i sympatycznie...

mlynska-nik.odp.s1.gif (21797 bytes) mlynska-nik.odp.s2.gif (31021 bytes) mlynska-nik.odp.s3.gif (29749 bytes) mlynska-nik.odp.s4.gif (29187 bytes) mlynska-nik.odp.s5.gif (29898 bytes)

Co wynika z tych 10 punktów pokontrolne podpisanych przez Dyrektora Delegatury Najwyższej Izby Kontroli w Gdańsku - jakie zatwierdził wicedyrektor Tadeusz Bień, tak więc dla leniwych przytoczę:
1/ Nie stwierdzono nieprawidłowości w organizacji zarządzania mieniem komunalnym Gminy...
2/ Nie stwierdzono nieprawidłowości w zakresie wynajęcia nieruchomości zabudowań...
3/ Stwierdzono, że niewystarczająco został zabezpieczony interes Gminy Nr 62 w Bukowinie...
4/ Stwierdzono naruszenie legalności i rzetelności przy wydzierżawianiu nieruchomości zlokalizowanej na działce 461 w Cewicach...
5/ Nie stwierdzono nieprawidłowości przy sprzedaży nieruchomości w Cewicach 7...
6/ Stwierdzono naruszenie przez Urząd legalności przy zleceniu prac projektowych i inwentaryzacyjnych sieci kanalizacyjnej...
7/ Nie stwierdzono nieprawidłowości w organizacji prowadzenia gminnej gospodarki komunalne... w szczególności przepisów ustawy z dnia 20.12.1996r...
8/ Nie stwierdzono nieprawidłowości w pobieraniu przez Zespół opłat za pobór wody... i odprowadzania ścieków...
9/ Nie stwierdzono  nieprawidłowości w działaniu Zespołu ewidencji finansowo-księgowej związanej z zakupami materiałów...
10/ Stwierdzono uchybienia w zakresie świadczonych usług kserograficznych...
... i brak należytej staranności przy sprawdzaniu zasadności wniosku Jednostki Wojskowej dot. umorzenia zaległych odsetek...

Tak, wójt, chociaż z wykształcenia nauczyciel,  dostał jak uczeń upomnienie z wpisem do dzienniczka i teraz bardzie bardzo uważał kogo zatrudnia - podpowiadamy - tylko rodzinę (tak zrobił np. wójt z Zagórza w Bieszczadach).

Wybory będą za pół roku , wójtowi marzy się następna kadencja ale czy taka osoba godna jest zaufania społeczeństwa kiedy widzimy, że może bezkarnie oszukiwać społeczeństwo...

A tak podsumowując, widzimy że wójt może okraść społeczeństwo i to mu uchodzi, a obywatel niech ukradnie chleb to go od razu zamkną, może fabrykować dokumenty, a taki jeden student za poprawienie legitymacji przesiedział pół roku w kiciu, wójt może zmienić trasę kolektora, ale właściciel mieszkania nie może sobie założyć nawet krat bez pozwolenia w oknach, żeby go któryś raz z rzędu nie ukradziono... 
Tak więc obywatelu zapamiętaj sobie stare powiedzenie "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie"...   
cdn.

Artykuły interwencyjne:
BYSTRZANOWASKI JANUSZ - oszustwo adwokata z Tarnowa - spacjalista w okradaniu staruszków?
Pozew o odszkodowanie za przewlekłość postępowania sądowego
TARNÓW - Jak ukryć fałszerstwa w księgach wieczystych? - tylko NIEKOMPETENCJA SĘDZIÓW?
Z cyklu "patologia systemu sądownictwa" - KOLEJNY DOWÓD NIEETYKI SĘDZIÓW KROŚNIEŃSKICH: niby etycznego należącego do śmiesznej kliki wzajemnej adoracji IUSTITIA? przewodniczącego wydz. karnego ARKADIUSZA TROJANOWSKIEGO
Na przejściu dla pieszych pierwszeństwo ma samochód!!! - takie rewelacje prawa w ruchu drogowym "ustanowili" sędziowie z Sanoka ...
KIM JEST RZECZNIK PRAW OBYWATELSKICH PROF. ANDRZEJ ZOLL? CZY INSTYTUCJA RZECZNIKA MA KORUPCYJNY CHARAKTER?
i wiele innych w kolejnych działach wydawnictwa:  SˇDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników

 Zapraszamy wszystkich sędziów, prokuratorów, adwokatów, polityków i resztę urzędniczego "badziewia" zamieszanego we wszelkie oszustwa do ogólnopolskiej "czarnej listy Raczkowskiego"... 
miłego towarzystwa wzajemnej  adoracji ...
tym samym dochodzimy do setna sprawy, czyli "Raportu o stanie sądownictwa polskiego"

Niezależne Czasopismo Internetowe 
"AFERY - KORUPCJA - BEZPRAWIE" 
Ogólnopolskiego Ruchu Praw Obywatelskich 
i Walki z Korupcją.
prowadzi: (-)  ZDZISŁAW RACZKOWSKI
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 
www.aferyprawa.com  

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądĽ dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
 

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.