DOKUMENTACJA ZOSTAŁA OPUBLIKOWANA 
 CELEM   PROCESOWEGO ZAŁATWIENIA  PRZEZ
MINISTERSTWO SPRAWIEDLIWOŚCI

 Romualda Władyka - prokurator? Rejonowy w Sanoku. 

       Pani prokurator dostała do rozpoznania moje "Zawiadomienie o przestępstwie popełnionym przez prokuratora Prokuratury Rejonowej w Strzyżowie Jacka Złotko". Była też na bieżąco informowana o kolejnych naruszeniach moich praw obywatelskich przez Jacka Złotko. Prokurator znacznie przekroczył swoje kompetencje, wydając "zarządzenie o doprowadzeniu", z uwagi na urojone doniesienie prezesa krośnieńskiego sadu Z. Dziewulskiego. Nie skorzystał przy tym z normalnej procedury wezwania na przesłuchanie, tylko od razu, dla zastraszenia? zaczął swoje niekompetentne działanie nasyłając na mnie policje. Tym samym naruszył wielokrotnie moje i mojej rodziny dobra osobiste. Byłem ciekawy, co jest w stanie wypłodzić prokurator Romualda Władyka, żeby odrzucić moją skargę.
        Prawdę mówiąc liczyłem na większe atrakcje - wiadomo, chodzi o przestępstwo popełnione przez prokuratora, no i zabawę - jedna prokuratura prowadzi, [przynajmniej w teorii] śledztwo przeciwko drugiej. Oczywiście, taki naiwny nie jestem i nie liczyłem na skazanie schorowanego J. Złotko - żaden prokurator nie zrobiłby takiego precedensu, w końcu to jedna klika. Najbardziej podoba mi się w uzasadnieniu prokurator blondynki? zawarte w "Postanowienia o odmowie wszczęcia dochodzenia". Prokurator  / podkreśliłem poniżej / cyt. Zwrot wezwania i nie odebranie go w zakreślonym terminie, daje podstawę do przyjęcia, że pismo zostało odebrane...  Potocznie, takie sformułowania nazywa się "masłem maślanym". Już nie wnikając, jak można odebrać wiadomość w nie otrzymanym piśmie, wysłanym gdzieś do innego miasta [ten numer z pocztą opisałem przy sprawie sędziego Bartnika], to przymusowe zatrzymanie można zastosować tylko wtedy, kiedy ofiara przestępstwa została poinformowana o wstawiennictwie, a pomimo tego nie zgłosiła się. No, ale prokuratorzy daleko w d... mają obowiązujące prawo i procedurę, przecież zarabiają tylko na kryciu przestępców....

     Oczywiście, zaskarżyłem to bzdurne postanowienie, ale utonęło w "bagnie niekompetencji" wiejskiego sądu strzyżowskiego. Tam z naruszeniem tzw. "właściwości miejscowej sądu" podobno zrobiono "tajne posiedzenie przy koniaczku?" z udziałem  sędziego Zbigniewa Stoja... i odrzucono moją skargę, wkopując jakiegoś "niebiańskiego adwokata J. Bandura", co oczywiście zaskarżyłem.  Trwa to do dzisiaj... 

     Ponieważ dobrej zabawy "nigdy koniec" i okazało się, że takie postępowanie jest sprzeczne z obowiązującą konstytucją wniosłem 08.06.2004r do prokuratury sanockiej o wznowienie tego "przedstawienia niekompetencji" 

wladyka-wznowienie.s1.gif (28251 bytes) wladyka-wznowienie.s2.gif (25753 bytes)

Przypuszczam, że zabawą z tą niekompetencją prokuratorską potrwa minimum rok...
Oczywiście, dalej nie mam odpowiedzi w sprawie od Rzecznika Praw Obywatelskich [a rok już dawno mu minął] i czekam też na odpowiedz ze Strasburga... Całość sprawy przekazuję do Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie - w końcu m.in. na skutek ukrycia matactw przez ten organ nadrzędny doszło aż do takich wypaczeń PRAWA...  

I tym samym przechodzimy do meritum - "siedem grzechów głównych organów sprawiedliwości"

WWW.AFERY.PRX.PL - WITRYNA PRYWATNA PROWADZONA PRZEZ ZDZISŁAWA RACZKOWSKIEGO.
Dziękuję za przysłane opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@prx.pl

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.