PROKURATURA KRAJOWA
materiały przygotowywane do opracowania....

Jak ustaliliśmy, Barbara Świątek jest bliską znajomą prokuratora Prokuratury Krajowej Andrzeja Kaucza. - Miałem okazję być na imieninach na których był też prokurator Kaucz i pani profesor Świątek. Są na ty, przyjaźnią się ze sobą - mówi jeden z profesorów Akademii Medycznej. Informację o zażyłości pomiędzy Barbarą Świątek i Kauczem potwierdzają dwa inne źródła na tej samej uczelni. - To fakt ogólnie znany, tajemnica poliszynela - mówią nasi rozmówcy. 
Prokuratora łączy wiele z uczelnią, której zakład według Świątek jest notorycznie obrażany. Kaucz jest mianowanym przez rektora AM wiceszefem Rady Społecznej uczelnianego Szpitala Klinicznego nr 1. Na czele tej rady stoi sekretarz generalny SLD poseł Marek Dyduch. 
W dziale wydawnictw Akademii Medycznej zatrudniona jest żona Andrzeja Kaucza, Małgorzata Kuniewska-Kaucz. Z kolei w Klinice Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Akademii Medycznej pracuje szwagierka prokuratora, Barbara Kuniewska. 
Przypomnijmy, że prokurator Andrzej Kaucz oskarżał w procesach politycznych z lat 80., m.in. w procesie Barbary Labudy i Władysława Frasyniuka, wykazując się szczególną gorliwością w zwalczaniu opozycji demokratycznej. 
5 czerwca ubiegłego roku "GP" opublikowała artykuł "Prokurator krajowy na sponsorowanym", w którym opisaliśmy, jak Kaucz pozyskuje sponsorów dla Stowarzyszenia Promocji Tenisa, które wykładają spółki, którymi zainteresowana jest prokuratura - m. in. KGHM Polska Miedź. 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON INFORMACYJNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

oraz że zgodnie z  art. 213§2kk  [ braku przestępstwa z art. 212§1 i 2kk]  - nie popełnia przestępstwa, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu.
Tak więc moja działalność ochrony i uświadamiania poszkodowanej grupy społecznie jest jak najbardziej uzasadniona. Przez dwa lata prokuratura nie udowodniła mi publikowania nieprawdy, ograniczając się wyłącznie do nieproceduralnego prześladowania mnie. 

 A JAK W "NIBY" DEMOKRATYCZNEJ POLSCE TRAKTUJE SIĘ OBYWATELI PUBLIKUJĄCYCH MATERIAŁY O PRZERĘTACH  OSÓB PUBLICZNYCH?!? NA PEWNO NIE WZYWA SIĘ ICH DO SĄDU NIE WNOSI POZWÓW - Z PEWNOŚCIĄ OKAZAŁO BY SIĘ ŻE RACZKOWSKI KOLEJNY RAZ MA RACJĘ. NALEŻY ZROBIĆ Z NICH WARIATÓW - SPRAWDZONY STALINOWSKI SPOSÓB...