MATACTWA W PKN ORLEN

AKTUALNOŚCI [grudzień 2004r]
Czerwony "Orlen", jasne że bez korony - to wiele wyjaśnia... Z tej państwowej spółki zawsze kradziono i dalej bezprawnie okrada się tak po parę groszy od każdego litra paliwa, od każdego prawego obywatela RP - na balangi GTW, na ekskluzywne życie wszelkich baronów i prominentów rządowych, na kampanie wyborcze AWS, czy SLD... tę firmę okradał każdy z rządzących, po prostu jest z czego...  

Zaczynamy od tematu -  Milionowe odprawy dla skompromitowanych władz PKN Orlen
Zbigniew Wróbel, były prezes PKN Orlen, już tydzień po odejściu otrzymał od koncernu 6 mln złotych odprawy – dowiedzieli się reporterzy RMF. Co więcej, Wróblowi należy się jeszcze prawie drugie tyle! Bezczelność świecznikowych prominentów nie zna granic. Ale niech w końcu w swych zwyrodniałych i cwanych umysłach zdadzą sobie sprawę, że prędzej czy później każda świeczka systematycznie wypala się do zera... oni tymi przekrętami zapewnili sobie kosztem pracującego społeczeństwa ekskluzywny byt do końca swoich dni. Czy im to się to należy? - czy faktycznie zapracowali sobie na to, czy kolejny raz zostało okradzione Państwo?

Pieniądze z odprawy trafiły na konto byłego prezesa. Odprawę, 2 miliony złotych, dostał też m.in. Krzystof Kluzek, były członek zarządu, który zasiadał tam dokładnie 6 miesięcy. Oficjalnie koncern zaprzecza - zarówno rada nadzorcza spółki jak i przedstawiciele zarządu powtarzają do znudzenia, że trwają negocjacje. 
- Nic na ten temat nie możemy powiedzieć. Jedynymi osobami kompetentnymi są sami zainteresowani - mówi RMF rzecznik PKN Orlen. Z naszych informacji wynika, że owe negocjacje dotyczą jednak tylko drugiej części umowy, związanej z odprawą. Pierwsza gwarantowała Wróblowi odprawę 6 mln zł maksymalnie tydzień po jego odejściu. Prezes PKN Orlen, z powodu afer w tej firmie, którymi zajęła się komisja sejmowa złożył rezygnację 30 czerwca 2004.

Ale na tym nie koniec. Jak się dowiedzieliśmy, zgodnie z podpisanym kontraktem, Wróblowi należy się jeszcze prawie drugie tyle w postaci różnych świadczeń. Przez prawie dwa lata przysługuje mu m.in. obsługa prawna jego i rodziny przez jedną z najdroższych kancelarii, opieka lekarska i ubezpieczenia. To wszystko zagwarantowała mu ówczesna skorumpowana rada nadzorcza wiosną 2002 roku. Podpisano wtedy specjalny aneks do umowy. Ciekawe, jak podzielono się kasą? To zadanie dla prokuratury. Co więcej, zapisano w nim także środki z funduszu inwestycyjnego, który kończy się za dwa lata. Wróbel będzie wtedy mógł pobrać stamtąd zaoszczędzone pieniądze. Kilka tygodni temu wiceminister gospodarki Tadeusz Soroka zapewniał posłów, że były szef PKN Orlen nie dostanie więcej niż 2,5 mln złotych. A matactwa trwają dalej...

Biznesowo-koleżeńskie powiązania w PKN Orlen 
Przypomnijmy prezes Wróbel odchodził z koncernu w niesławie. Biegli rewidenci wykryli w firmie spore nieprawidłowości, w tym działanie na szkodę spółki przez ówczesny zarząd Orlenu. Chodzi m.in. o zmianę wizerunku stacji benzynowych w Niemczech, zakupionych przez płocki gigant. 
Część zarzutów, jakie zawarto w audycie z ubiegłego roku, potwierdziła już prokuratura. To oznacza, że byłemu ścisłemu kierownictwu największej paliwowej spółki w Polsce mogą być wkrótce zostać postawione poważne zarzuty. Chodzi o działanie na szkodę spółki przez zarząd Orlenu, decydujący o wszystkich inwestycjach - mówi Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jak dodał, na razie materiały dowodowe nie pozwalają zarzucić władzom spółki niegospodarności. (skąd znamy te mataczenia). Prokuratura przedłużyła śledztwo do marca przyszłego roku.

Istotne jest, że znajomi b. szefa PKN Orlen wygrali przetarg na rebranding 120 stacji benzynowych w Niemczech. Oszukali podwykonawcę i uniknęli, a wraz z nimi prawie 500 tys. euro – ustalili reporterzy RMF i „Rzeczpospolitej”. Orlen tuż po zakupie stacji benzynowych w Niemczech musiał przeprowadzić rebranding 120 stacji. Kontrakt na zmianę barwy i logo na biało-czerwonego orła wygrała spółka Connections Visions, z którą związany jest Ryszard Piegrzyk, kolega i były wspólnik ówczesnego prezesa Orlenu Zbigniewa Wróbla. Umowa opiewała na 8 mln euro. 
Spółka otrzymuje pieniądze i zatrudnia podwykonawców. Ci wywiązują się ze swoich zadań, jednak Connections Visions im nie płaci, a co więcej, po pewnym czasie znika z niemieckiego rejestru firm. Część pieniędzy za rebranding wzięła także firma Socha i jej właściciel Zbigniew Socha, także kolega byłego prezesa. 

Dziwna sprawa zlecenia w PKN Orlen (6 grudnia 2004), czyli rynek paliwowy z rodziną Oleksych w tle.
Zagadką jest, dlaczego Orlen nie zlecił rebrandingu należącej do niego spółce Budonaft z Krakowa. Zdaniem ludzi z branży miała ona niezbędne moce i potencjał do wykonywania takich prac. A co ciekawe, Connections Visions nie miała nawet własnych biur i pracowników. Wychodzą kolejne dziwne powiązania GTW, które wcale nie interesują prokuraturę. Ciekaw, czy tak za bezdurno?
Warszawska prokuratura od ponad pół roku prowadzi śledztwo w sprawie niegospodarności w PKN Orlen. Ale jak się okazuje, wątek ujawniony przez reporterów RMF FM nie zainteresował bynajmniej stołecznych śledczych. W toku tego postępowania nie pojawiły się zarzuty dotyczące nieprawidłowości rebrandingu na terenie Niemiec - przyznaje Małgorzata Dukiewicz z warszawskiej prokuratury okręgowej. To dziwne, tym bardziej że stołeczna prokuratura posiada raporty biegłych rewidentów z firm Ernst&Young oraz Deloitte&Touche, w których napisano o obawach co do procedur przy rebrandingu stacji Orlenu w Niemczech.
Sprawą zajęła się jednak krakowska prokuratura apelacyjna. 
- W tym zakresie prowadzimy intensywne czynności procesowe - mówi RMF Bogusław Słupik, szef prokuratury w Krakowie.
Orlen trzy lata temu kupił od BP niemal 500 stacji benzynowych w Niemczech. Część z nich ma firmowy znak Orlenu, pozostałe działają pod marką STAR. Za stacje w Niemczech PKN zapłacił ok. 140 mln euro. 20 mln euro wydał na zmianę ich oznakowania. 
Zakup stacji przedstawiany był jako wielki sukces spółki. Teraz jednak - jak udało się ustalić reporterom RMF - po trzech kwartałach tego roku spółka Orlen Deutschland ma już ponad 15 mln zł strat. Budzi to zdziwienie analityków rynku, ponieważ jest to chyba jedyny przypadek na rynku paliwowym, przynoszący straty. Kontrolę w niemieckiej części Orlenu prowadzą nowe władze płockiego koncernu.

Dobrze, że prokuratura w końcu zajęła się sprawą dziwnego zlecenia na 8 milionów euro w PKN Orlen – mówi gość porannych „Faktów RMF” Ryszard Kalisz, szef resortu spraw wewnętrznych i administracji. 
Tomasz Skory: Pana nie zastanawia, że krewni i znajomi królika – a właściwie Wróbla – robią milionowe interesy, nie niepokojeni przez nikogo, póki ktoś kulisów tych interesów nie opublikuje? 
Ryszard Kalisz: Zastanawia, bo najważniejsze jest, by w spółce publicznej, taką jest Orlen, były robione dobre interesy. 
Tomasz Skory: A tymczasem warszawska prokuratura bada niegospodarność w Orlenie od pół roku, ale dziwnego zlecenia na 8 mln euro nie zauważyła. 
Ryszard Kalisz: To jest dziwne, ale to jest pytanie do warszawskiej prokuratury. Nie jestem w stanie odpowiedzieć, ale z tego co słyszałem u Was, to krakowska prokuratura prowadzi postępowanie w tym zakresie. 
Tomasz Skory: Tak. Zajęła się tym po naszych informacjach. 
Ryszard Kalisz: Ale dobrze, że w końcu się tym zajęły prokuratury. 
Tomasz Skory: To dość żałosne, panie ministrze. 
Ryszard Kalisz: Źle, że nie wcześniej, dobrze, że teraz. Wszelkiego rodzaju postępowania przygotowawcze, śledztwa w sprawach gospodarczych są zawsze bardzo trudne. Dlatego że, jak sami spojrzycie na tę tabelkę, którą przed chwilą mi daliście, to widzicie, że ona jest bardzo skomplikowana. To jest po prostu skomplikowana sprawa. 
Tomasz Skory: Nie mniej skomplikowana była sprawa pana Marka Ungiera. Tyle że postanowienie o postawieniu mi zarzutów zapadło 6 lat temu, a rozliczeniem prokuratorów, którzy się nie wywiązali ze swoich obowiązków zajęto się dopiero teraz, gdy rzecz się wydała. 
Ryszard Kalisz: Ale tu była inna sprawa trochę, dlatego że osoba, w stosunku do której prowadzone było postępowanie nic o tym nie wiedziała. Marek Ungier nigdy nie został o tej sprawie powiadomiony, czyli krótko mówiąc, ze strony prokuratury to wpadka. Totalna wpadka. Mamy trzy władze konstytucyjne, czwartą – niezwykle istotną – władze mediów, która dla demokratycznej formuły życia robi bardzo dużo i piątą, organizacji pozarządowych, które też robią bardzo dużo, może nie zawsze mają tak nagłośnione sprawy jak media. 
Tomasz Skory: Ta władza wykonawcza, np. MSWiA też ma jedną małą wpadkę. O kilkunastu lat działała pod skrzydłami MSWiA – jak twierdzą niektórzy – fundacja Bezpieczna Służba i też wyjaśnieniem sprawy zajęto się dopiero w ostatnich tygodniach. 
Ryszard Kalisz: Miała, ale w czasie przeszłym. Jak zostałem szefem MSWiA, poleciłem zbadać tę sprawę. Chcę panu powiedzieć, że już od lata tego roku, a jestem ministrem od 2 maja, było wszczęte postępowanie dotyczące dojścia do możliwości likwidacji tej fundacji. Fundację można zlikwidować w dwóch przypadkach: gdy wypełni cele, które sobie postawiła i gdy nie ma majątku. W związku z tym, że nie można się było skontaktować z żadną z osób, które wchodziły w skład organów tej fundacji, zostało wszczęte postępowanie o ustanowienie zarządcy komisarycznego. Jak on stwierdzi, że nie ma majątku, ta fundacja będzie zlikwidowana. Zbadałem tę fundację dokładnie i jeśli pan mówi o MSWiA w tej sprawie, to proszę zakończyć to na lecie tego roku, kiedy ministrem został Ryszard Kalisz. 
Tomasz Skory: Zakończę to pytaniem, czy pan jest zadowolony ze śledczych poczynań służb państwa, zwłaszcza w zestawieniu z poczynaniami komisji śledczej czy dziennikarzy. 
Ryszard Kalisz: Komisja śledcza bada bardzo dużo, ale psuje standardy. To, co robił w piątek poseł Giertych, wychodząc z tajnego przesłuchania i na bieżąco relacjonował przesłuchanie, to jest skandal, kompromitacja dla adwokata, dla prawnika. 
Tomasz Skory: A nie jest skandalem czy kompromitacja dla polityka, że się plącze w zeznaniach czy pozostaje w sprzeczności z zeznaniami swojego ministra? 
Ryszard Kalisz: To jest o komisji śledczej, że ona robi bardzo dużo, ale też jej niektórzy członkowie łamią standardy. Co do policji, co prokuratury – trzeba bardzo dużo zmienić, trzeba sprawić, by policja dobrze działała. Mamy mało czasu, ale ja bardzo dużo zrobiłem, by standardy dobrych postępowań były przestrzegane. 
Tomasz Skory: Ale faktem jest, że bywa pan zaskakiwany, czytając poranną prasę czy słuchając radia. 
Ryszard Kalisz: Tak. Na tym polega dobra rola prasy i jej uczestnictwo w życiu demokratycznym.

Rynek paliwowy z rodziną Oleksych w tle.

Michał Oleksy, syn marszałka Sejmu, był pracownikiem JK Energy and Logistic, firmy, która dzięki towarzyskim powiązaniom w ciągu niespełna roku z mało znaczącej spółki stała się potentatem na rynku paliwowym w Polsce. Choć Józef Oleksy przyznaje, że jego syn pracował w JK Energy and Logistic, to mówi o tym niechętnie i bez szczegółów. Nie widzę potrzeby ujawniać tego. Jak Józef Oleksy chroni rodzinnych tajemnic, przekonała się reporterka RMF Beata Lubecka. Posłuchaj: 
Przypomnijmy. Dwa tygodnie temu reporterzy RMF ujawnili, że żona marszałka Oleksego, a także jego bliscy współpracownicy obsadzali ważne stanowiska w spółce JK Energy and Logistic oraz w PKN Orlen. Oleksy wtedy zaprzeczał swoim powiązaniom z tymi ludźmi. Wielu osób w ogóle nie znam, które mi się przypisuje. Przypisuje mi się wpływ na przetargi, o których nie mam zielonego pojęcia - mówił marszałek Sejmu. 
A chodzi – przypomnijmy - o intratny przetarg na dostawę oleju napędowego dla PKP Cargo. Kontrakt wart ponad 90 mln złotych wygrała firma JK Energy and Logistic. 
Marszałek przyznał później, że żona rzeczywiście pracowała w tej w firmie - nie wyparł się także znajomości z właścicielami JK. Stwierdził jednak, że to sprawa dalekiej przeszłości. 
Dodajmy, że firmą JK Energy and Logistic interesuje się krakowska prokuratura apelacyjna w kontekście afery paliwowej.

I kolejne śledztwo.
Czy władze PKN Orlen mogły działać na szkodę własnej spółki?
To wnioski dziennikarskiego śledztwa RMF i „Rzeczpospolitej”. Chodzi o przetargi na dostawę oleju napędowego dla PKP Cargo. 
Powiązania firmy JK Energy&Logistics na rynku paliwowym w Polsce bada Prokuratura Apelacyjna w Krakowie. Śledztwo może dotyczyć tego, co się łączy z zamianą akcyzy, z zamianą fakturową paliw nieakcyzowych na produkty paliwowe akcyzowane. PKP Cargo co kwartał organizuje przetargi na dostawy paliwa. Do niedawna regularnie wygrywała je spółka Petro-Tank spod Rzeszowa z 60-procentowym udziałem Orlenu. A na dostawach paliwa co kwartał można zarobić ponad 90 mln złotych. 
Jak dowiedzieli się reporterzy RMF i „Rzeczpospolitej”, w 2002 roku wokół dostaw paliw dla PKP zaczęła krzątać się firma JK Energy&Logistics (wtedy nazywała się jeszcze JK Service). We władzach JK Serwice zasiadała Maria Oleksy, żona marszałka. Jak udało nam się ustalić, już po odejściu pani Oleksy, firma zmienia nazwę i zaczyna interesować się rynkiem paliwowym w Polsce. 
Oleksy: Nie miałem nic wspólnego z przetargami (5 listopada 2004)
JK Energy&Logistics, paliwa i Józef Oleksy (4 listopada 2004)
Wszystko zaczęło się od notatki służbowej oficera Centralnego Biura Śledczego. W firmie JK Energy&Logistics ma figurować żona osoby publicznej - według naszych informacji w bardzo krótkim czasie będą podejmowane działania zmierzające do usunięcia nazwiska tej osoby i zatarcia śladów świadczących o obecności tej osoby we władzach tej spółki. To fragment tej notatki, dotyczącej - jak się wydaje - żony marszałka Sejmu, Marii Oleksy. 

Krakowska prokuratura apelacyjna bada powiązania firmy JK Energy&Logistics na rynku paliwowym w Polsce. Ponieważ z firmą tą związani są współpracownicy i przyjaciele marszałka Sejmu Józefa Oleksego, to w prokuraturze jak zwykle w takich przypadkach udaje się tylko że bada sprawę... zresztą do tego potrzeba rozumu i rozwagi. Ciekawe, czy znajdzie się choć jeden odważny nieskorumpowany prokurator?

Przypomnijmy. Dwa lata temu, w władzach spółki JK Serwis - poprzedniczki JK Energy&Logistics, zasiadała żona marszałka. Jak udało nam się ustalić, już po odejściu Marii Oleksy, firma zmieniła nazwę i zaczęła interesować się rynkiem paliwowym w Polsce. Przy okazji zdobyła bardzo atrakcyjny kontrakt - na dostawy ropy do PKP Cargo, spółki zajmującej się dostarczaniem oleju napędowego do wszystkich lokomotyw w Polsce. Co ciekawe, firma JK Energy&Logistics wygrała przetarg, w którym jej konkurentem był gigant na tym rynku, czyli PKN Orlen. JK Energy&Logistics nie miała ani doświadczenia, ani zaplecza finansowego, a gwarancje dostała od jednej ze spółek z grupy... PKN Orlen. Prokuratura Apelacyjna w Krakowie bada spółkę pod kątem afery paliwowej. Prokuratorzy nie ukrywają, że może chodzić o straty Skarbu Państwa. To co się łączy z odprowadzaniem akcyzy i generalnie z zamianą fakturową paliw nieakcyzowych na produkty paliwowe akcyzowane – mówi Wojciech Miłoszewski, z Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie. 

SCHEMAT POWIĄZAŃ ZBIGNIEWA WRÓBLA Z FIRMĄ, KTÓRA WYGRAŁA KONTRAKT NA REBRANDING
cdn.

Nowe publikacje o tematyce aferalnej i korupcyjnej: 
KIM NAPRAWDĘ JEST PREZYDENT R.P.???? ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI, CZY MOŻE STOLZMAN???
NIEZNANE FAKTY Z ŻYCIA KWAŚNIEWSKIEGO - KOLEJNA AFERA SLD?
"CZY JOLANTA KWAŚNIEWSKA  MA SZANSE  ZOSTAĆ PREZYDENTEM RZECZPOSPOLITEJ???"
czy fundacje "piorą pieniądze?" , zostały tylko wspomnienia J. Kwaśniewskiej
"Bóg Honor Ojczyzna" - krzyż narodu polskiego? - Judaizm, czyli "Jak rozpoznać Żyda".
10 kłamstw Aleksandra Kwaśniewskiego??? - a co na to Unia Europejska ? - podaj dalej...

TAJNE - JAWNE TAJEMNICE PAŃSTWOWE?
Raport o działalności pułkownika Władimira Ałganowa z KGB w sprawach:
Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego, Premiera Józefa Oleksego i Leszka Millera, szefa MSWiA oraz Ministra Spraw Zagranicznych Włodzimierza Cimoszewicza, Ministra Skarbu Wiesława Kaczmarka, oraz biznesmena Jana Kulczyka.
TYLKO ŻEBRZĄCE "PRUSKIE POWIERNICTWO" ??? , czy kolejny “Drang nach Osten"???
witryna OBYWATELSKIE NIEPOSŁUSZEŃSTWO  i dodatkowo:

 WIELKIE BRANIE  ,    fakty o korupcji  , KORUPCJA ,  korupcja - uzasadnienie "wpadki parlamentarzystów", 
Kto może zostać politykiemco kryje przywilej immunitetu? odszkodowania - Sąd Najwyższy,
dowCIPY spod §... i wiele innych... 

tym samym dochodzimy do setna sprawy, czyli  "Raportu o stanie sądownictwa polskiego", ale to tylko dla osób myślących, a więc nie dla prawników...
...jasne, że terror rodzi terror, tak więc z uwagi na typowo stalinowskie prześladowanie  mojej osoby i prowadzonej działalności publicystycznej, moim celem jest obnażenie impotencji organów władzy...

WWW.AFERY.PRX.PL - WITRYNA PRYWATNA PROWADZONA PRZEZ ZDZISŁAWA RACZKOWSKIEGO.
Dziękuję za przysłane opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@prx.pl

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.