Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
13 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 04-04-2012

Biegli dla złodziei, lecz nie dla pokrzywdzonych z art. 212 Kk Mirosław Naleziński 

Informacja z 1 kwietnia 2012 (ale nie primaaprilisowa) - policja odzyskała obrazy Jacka Malczewskiego „Portret mężczyzny na tle pejzażu” (1920) oraz Stanisława Ignacego Witkiewicza „Portret kobiety” (1931), które skradziono w 2008 roku z jednej z warszawskiej galerii. Zostało zatrzymano trzech podejrzanych. Obrazy figurowały w krajowym wykazie zabytków skradzionych lub wywiezionych za granicę niezgodnie z prawem.

I teraz najważniejsza informacja (oczywiście poza zasadniczą) – „Biegły potwierdził, że są to oryginały, stanowiące narodowe dobra kultury”. Czyżby sami policjanci, którzy odzyskali owe obrazy nie mogliby ocenić, czy to oryginały? W końcu jaki to problem - masz katalog i porównujesz ze znalezionymi dziełami, dochodzisz do wniosku, że to te obrazy i sprawcy do pudła.

1 kwietnia rządzi się swoimi prawami, jednak dodatkowa kontrola mile widziana, bowiem jacyś primaaprilisowi żartownisie, posiadający falsyfikaty, mogliby donieść na siebie i nagrywać cały ten obciach, polegający na zatrzymaniu i posadzeniu ich za nieuprawnione posiadanie obrazów. Zrobiliby hecę na kształt programu „Mamy cię!” (2004-2005) i mogłoby się okazać, że dopiero podczas procesu ktoś by wpadł na pomysł, aby sprawdzić oryginalność dzieł. Po miesiącach niesłusznej odsiadki otrzymaliby spore odszkodowanie - nawet można byłoby opracować dodatkowy scenariusz cyklu "Parada oszustów" (1976–1978).

To co było oczywiste dla poszukiwaczy dzieł skradzionych, nie było jednak już tak oczywiste dla doświadczonego gdańskiego sędziego (sprawa cywilna IC692/09), który nie zbadał dowodów spreparowanych przez konfabulującą oszustkę (na znanym portalu sfałszowała podpis i wielokrotnie pomawiała niewinnego człowieka). Sędzia szwindel uznał za omyłkę, choć pani przyznała się do zamiany, przy czym wyjaśniała, że to było zgodne (w jej przekonaniu) z prawdą. A jak to czyjeś „stuprocentowe” przekonanie może zrujnować komuś życie, to pewnie można byłoby masę przykładów przytoczyć z bogatej kartoteki pomyłek sądowych – pisma, wyjaśnienia, procesy, zeznania, komornicy, zawracanie głowy listami poleconymi, zakupy znaczków opłaty sądowej, odwołania, apelacje, zażalenia i to całe puszczanie pary w gwizdek, które nie prowadzi do sprawiedliwego zakończenia sprawy, ale podnosi wskaźnik wykonanej roboty, a ponieważ niezawisłych sędziów się nie ocenia, to i knoty nie są omawiane, chyba że ktoś to w internecie próbuje przedyskutować, choć niektórzy admini kasują tego typu dyskusje, bo oryginalnie interpretują konstytucyjną wolność słowa.

I wszystko tylko dlatego, że niezawisły sędzia popełnił błąd, którego żaden Polak nie może poprawić, bo sędzia jest niezawisły! Nawet gdyby popełnił błąd typu 2+2=5, to stołeczni warani w nieskończoność będą odpisywać, że nie można zmienić wyroku, bowiem jest on prawomocny. To całkiem osobny temat - dlaczego ktoś zdejmuje artykuły dotyczące krytycznego omówienia danego sędziego, mecenasa i wyroku?

Błędu tego sędziego nie popełniła inna gdańska sędzia (sprawa karna VIIIK155/10), która otrzymała opinię od biegłej, w której pani ta oceniła, że żaden ze zgłoszonych (w akcie oskarżenia) artykułów nie jest zniesławieniem oskarżycielki. Całkowity obciach nie tylko pieniaczki, fałszerki a pomówczyni, ale i jej mecenasa oraz pierwszego sędziego (od sprawy cywilnej)!

Ponieważ w Polsce mamy coraz więcej podsłuchów (ostatnio niemal 2 mln rocznie i to po rozpoczęciu z rozmachem żmudnych prac nad ograniczeniem inwigilacji!), to cóż może jeszcze zadziwić nas w tym zidiociałym państwie? Powstają specgrupy, które mają ograniczać zakres tego skandalu, ale przecież nie zwolnią części urzędników (specjalistów) już powołanych do inwigilacji, bowiem nasze nowoczesne państwo polega też i na tym, że każdy nowy premier obiecuje ograniczenie liczby urzędników i całkowicie rozmija się z tymi obietnicami. Można obliczyć - o ile Polki i Polacy powinni dłużej pracować, aby pokryć wydatki poniesione na kolejnych nowo zatrudnionych 100 000 urzędników.

Co do niezawisłego gdańskiego sędziego - nie powołał biegłego, bo uznał, że dowód jest wiarygodny, a przecież nie zna się na internetowym fałszerstwie, podobnie jak nie ma sędziego, który rzuciłby okiem na obraz i powiedziałby, że to Malczewski lub Wyspiański i to bez pomocy biegłego. Im się może wydawać, ale pewność to będą mieli dopiero po konsultacji z biegłymi. A gdański sędzia popełnił i drugi błąd - błędnie odczytując artykuł omawiający poczynania anonimowego pijaka, uznał, że pewna obywatelka była bezzasadnie skrytykowana w tekście i... wydał wyrok! Takich to mamy orłów po studiach prawniczych...

Złodzieje i paserzy mogą liczyć na biegłego „od ręki”, zaś przeciętny obywatel, zwykle sumienniej płacący podatki, oskarżany z art. 212 Kk, przez lata nie może doczekać się tego luksusu.

Wot i sprawiedliwość po polsku... 

Mirosław Naleziński, Gdynia

PS.

Panie Prezesie Sądu Okręgowego w Gdańsku, mam nadzieję, że przejrzy Pan na oczy, zapoznając się z opinią biegłej, która w 4 moich artykułach nie dopatrzyła się zniesławienia p. Chomuszko, czyli Pański sędzia W. Midziak popełnił błąd wydając wyrok na podstawie swej błędnej interpretacji językowej, jakoby powódka była przez mnie pomówiona np. o nadużywanie alkoholu, a zatem - co Pan proponuje uczynić z kuriozalnym wyrokiem z 18 grudnia 2009 (spr. IC692/09)? A może Pan także przejrzy dedukcyjny dowód spreparowany przez powódkę albo zleci specjaliście do zbadania? Oto kolejny mój artykuł omawiający słynny już błąd pana Midziaka.

Z poważaniem

Mirosław Naleziński

Więcej:

Subiektywizm jednostki a obiektywizm społeczeństwa Mirosław Naleziński
Temida dyletantką Mirosław Naleziński, Gdynia
Wyzysk 67-letniego emerytalnego staruszka Mirosław Naleziński
Ile jeszcze będzie podobnych katastrof ? Niezabezpieczone tunele, a może zastosować odbojnice ratują życie ? - Mirosław Naleziński
Procedury ponad prawdą, czyli Procedures over the truth Mirosław Naleziński 
Procedury ponad prawdą. Mirosław Naleziński
Jednoręki klaskał na Białorusi, a w Polsce pomówiono anonima, czyli dwa kuriozalne wyroki. Mirosław Naleziński
Brak słów Mirosław Naleziński
Nieprofesjonalny mecenas i sędzia - pismo do Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku Mirosław Naleziński
Czy można zniesławić anonima? Pytanie do Prezesie Sądu Okręgowego w Gdańsku. Mirosław Naleziński
Poświąteczny kac gdańskich sędziów czyli jak na portalu zarobić 20 tysięcy złotych... Mirosław Naleziński
Zniesławiła, sfałszowała i poskarżyła się... Policji Mirosław Naleziński
Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu Mirosław Naleziński
Kiedy prokuratura zajmie się sądami i szpitalami? Mirosław Naleziński
Syndrom przyznania racji stronie wszczynającej proces  Mirosław Naleziński
Sądownictwo italskie i polskie – różnice Mirosław Naleziński, Gdynia 
Dwie odmienne interpretacje art. 212 Kk  Mirosław Naleziński
Co łączy twórców Walkirii i Symfonii? Mirosław Naleziński
Art. 212 Kk - które zdanie jest przestępcze?  Mirosław Naleziński, Gdynia
"Ile ugra mecenas na kłamstwie swej klientki?" - Mirosław Naleziński
Jutro świat powinien być lepszy niż dzisiaj... Mirosław Naleziński
Gdańsk - odpowiedź z Sądu Apelacyjnego i riposta Mirosława Nalezińskiego
Konfabulantek ci u nas dostatek  Mirosław Naleziński, Gdynia
Dodupne prawo Mirosław Naleziński
Niezawisły znad Wisły Mirosław Naleziński 
Polska Temida ma w nosie nie tylko godność zwykłego obywatela, ale tamże ma również swoją cześć. Mirosław Naleziński
Takiego państwa nie szanują uczciwi obywatele, oszuści zaś sobie je chwalą... czyli numer "pseudotaksówkarza" Mirosław Naleziński
Holenderka i Polka w depresji - Mirosław Naleziński 
Kto Pippie szlak w końcu przetrze? Mirosław Naleziński
Dlaczego admini nie kasują menelskich tekstów? Mirosław Naleziński
Na ospałą Temidę - Mirosław Naleziński
Cukier ośmiesza polski naród - rząd dał "cukrową gorzką plamę". Mirosław Naleziński "Ujawnienie menelstwa po francusku, norwesku i po polsku" - Mirosław Naleziński W Polsce Temida nie jest aż taka głupia - Mirosław Naleziński Kolankiewiczowskie rozwa
Cukier ośmiesza polski naród - rząd dał "cukrową gorzką plamę". Mirosław Naleziński
"Ujawnienie menelstwa po francusku, norwesku i po polsku" - Mirosław Naleziński
W Polsce Temida nie jest aż taka głupia - Mirosław Naleziński
Kolankiewiczowskie rozważania na temat etyki – teoria i praktyka M. Naleziński
Panie Prezesie Sądu Okręgowego w Gdańsku, czy nie wie Pan, że  „Winę należy udowodnić”? - Mirosław Naleziński
Dobra firma usługowa, jeśli spaprze robotę, to ją niezwłocznie poprawia. Ale nie polscy sędziowie będący na usługach społeczeństwa ! Mirosław Naleziński
Czy w Unii można opisywać osoby udzielające się w mediach? Mirosław Naleziński
Coraz więcej nazwisk w internecie  Mirosław Naleziński
Zniesławianie osób (nie)publicznych Mirosław Naleziński
Co łączy Wenezuelę i Gdańsk? Mirosław Naleziński
Amerykańskie i polskie ujawnianie danych Mirosław Naleziński, Gdynia
Policję należy informować  Mirosław Naleziński, Gdynia
Polska cenzura ponad oszustwami Mirosław Naleziński

 

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~observe
04-04-2012 / 11:41
do podręczników prawa należy dopisać "błąd Midziaka", zaś do podręczników sztukmistrzów oraz konfabulantów i psychologii - "błąd Chomuszki"