Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
23 października 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Zawiadomienie o działalności (prawdopodobnie) naprutego alkoholem i naćpanego narkotykami Ryszarda Nowaka przewodniczącego sekty Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami.

Warszawa, 11 sierpnia 2009 r.

Pan

Andrzej Czuma

Prokurator Generalny

Janusz B. Kępka

02-767 Warszawa

Zawiadomienie o działalności

(prawdopodobnie) naprutego alkoholem i naćpanego narkotykami

Ryszarda Nowaka

przewodniczącego sekty pod nazwą

Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami

W dniu 9 sierpnia 2009 r. przeczytałem na ekranie telewizora:

Zawiadomienie ws. publicznego znieważenia Biblii przez piosenkarkę Dorotę „Dodę” Rabczewską złożył do Prokuratora Generalnego przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami Ryszard Nowak.

W wywiadzie dla ogólnopolskiego dziennika na pytanie, czy bardziej wierzy „w dinozaury niż w Biblię, Rabczewska miała odpowiedzieć: „Wierzę w to, co nam przyniosła matka Ziemia i co odkryto podczas wykopalisk. (…) Ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła.”

„Naszym zdaniem z wypowiedzi tej wynika, że w opinii Rabczewskiej autorami Biblii byli alkoholicy i narkomani” – powiedział Nowak.

(PAP, Aktualności TVP, 10.08.2009)

Powyższe wprost oznacza, że osobnik zwany Ryszardem Nowakiem dopuścił się fałszywych oskarżeń jak wyżej, prawdopodobnie będąc w stanie wskazującym…

Uzasadnienie

Otóż, w Biblii, na którą powołuje się p. Ryszard Nowak, czytamy:

Pierwsza Księga Mojżeszowa. 32. 24. Jakub zaś pozostał sam. I mocował się z nim pewien mąż aż do wzejścia zorzy. 25. A gdy widział, że go nie przemoże, uderzył go w staw biodrowy i zwichnął staw biodrowy Jakuba, gdy się z nim mocował. 26. I rzekł: Puść mnie, bo już wzeszła zorza. Ale on odpowiedział: Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz. 27. Wtedy rzekł do niego: Jakie jest imię twoje? I odpowiedział: Jakub. 28. Wtedy rzekł: nie będziesz już nazywał się Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z ludźmi i zwyciężyłeś. 29. A Jakub zapytał, mówiąc: Powiedz mi, proszę, jakie jest imię twoje? Na to odpowiedział: Dlaczego pytasz o imię moje? I tam mu błogosławił. 30. I nazwał Jakub to miejsce Peniel, mówiąc: Oglądałem Boga twarzą w twarz, a jednak ocalało życie moje. 31. A gdy przechodził przez Peniel, wschodziło nad nim słońce, on zaś utykał z powodu biodra swego.

Powyższe wprost oznacza: a) Jakub walczył z Bogiem i zwyciężył; b) Bóg był dosyć gapowaty, bo nie wiedział jak Jakub ma na imię; c) Bóg musiał nieźle oberwać od Jakuba, bo aż zapomniał imienia swego, a na żądanie (wymuszenie!) Jakuba „tam mu błogosławił” ;

d) potomkowie Jakuba-Izraela, który pobił Boga, powinni „utykać z powodu biodra swego”.

Według mnie, a także wielu innych, opowiadanie, że Jakub pobił Boga i za to Bóg bijącemu Jakubowi błogosławił, jest opowiadaniem schlanego „na amen”, a także naćpanego, też „na amen”.

Także, w tejże samej Biblii, czytamy:

PIĄTA KSIĘGA MOJŻESZOWA

23.2. Ten co ma zmiażdzone jądra i odcięte prącie, nie może wejść do zgromadzenia Pańskiego.

Ergo: do zgromadzenia Pańskiego, czyli do Nieba, dostać mogą się tylko „faceci z jajami”.

Ale, czytamy dalej, w tejże samej Piątej Księdze Mojżeszowej (Starego Testamentu, oczywiście):

23.14. Wśród swoich przyborów będziesz miał łopatkę, a gdy przykucniesz na zewnątrz,
wykopiesz nią dołek, po przykucnięciu przykryjesz to, co z ciebie wyszło.

23.15. Gdyż Pan, Bóg twój, przechadza się po twoim obozie, aby cię ratować i wydać tobie
twoich nieprzyjaciół. Więc twój obóz powinien być święty, aby nie ujrzał u ciebie nic
niechlujnego i nie odwrócił się od ciebie.

Powyższe, to praktyczna instrukcja co i jak należy zrobić, aby Bozia nie wpadła w g…o.

Bo jak wpadnie, to nie uratuje „narodu wybranego” i nie wyda mu jego nieprzyjaciół.

Ponadto, na stronach internetowych można było przeczytać:

"Dziesięć Przykazań to narkotyczna wizja"

Żydowski naukowiec: Dziesięć Przykazań to narkotyczna wizja

Mojżesz wcale nie widział Boga, a tablice
z Dziesięcioma Przykazaniami to tylko efekt narkotycznych wizji - twierdzi żydowski naukowiec. Argumentuje, że u stóp góry Synaj rosły halucynogenne rośliny, którymi ludzie żywili się
w tamtych czasach.

Żydzi, czekający na Mojżesza pod górą Synaj, nie widzieli Boga - takie rewelacje głosi profesor Benny Shanon z uniwersytetu w Jerozolimie.

Ich wizje to efekt narkotycznych roślin, którymi się wtedy żywili - twierdzi.

Żydzi przygotowywali napoje z rośliny harmal, która zawiera mocne halucynogenne substancje.

To one - zdaniem profesora - powodowały, że ludzie zaczynali łączyć narkotyczne wizje z pojawianiem się Boga.

Dlatego Shanon uważa, że nigdy nie było Dziesięciu Przykazań, ani słynnej Arki Przymierza.

A odurzeni Żydzi po prostu spisali swoje wizje i w ten sposób wymyślili pakt z Bogiem.

Naukowca od razu zaatakowali rabini. "Nie musimy się bać losu Mojżesza. Musimy się jedynie obawiać losu nauki" - mówił izraelskiej rozgłośni rabin, Yuval Sherlow.

Andrzej Mężyński

http://www.dziennik.pl/nauka/article133729/Dziesiec_Przykazan_to_narkotyczna_wizja.html

Otóż, zauważenie profesora Benny Shanona z Jerozolimy, dokładnie zgadza się z nauką:

1o nie ma żadnych śladów, w tym ani jednego hieroglifa(!), na okoliczność pobytu Hebrajczyków,
w tym Mojżesza, w Egipcie;

2o tzw. kamienne tablice, które rzekomo Jahwe miał przekazać Mojżeszowi na górze Synaj,
to opis kolumny Hammurabiego (władca Babilonii, ok. 1728 – ok. 1686 przed Chr.),
a tzw. dziesięć przykazań to fragmenty kodeksu Hammurabiego, i innych.

Powyższe wprost dowodzi, że znaczna część Biblii została napisana przez „naprutych winem i palących jakieś zioła”.

Mają więc rację: piosenkarka Dorota „Doda” Rabczewska oraz profesor Benny Shanon.

„Uprzejmie donoszę”: dr Janusz B. Kępka

Dziwny jest ten świat - Janusz B. Kępka Who is Who ?
Wydanie obecne jest znacznie zmienione i uzupełnione. Poruszana jest tu tematyka z trzech istotnych dziedzin tzw. �twórczości ludzkiej�: religii, prawodawstwa oraz Nauki.
Stworzenie świata, Pana Boga i�. Krótka (pra)historia �narodu wybranego� ...Sodoma i Gomora
Rodowód przepisów prawodawczych
Alberta Einsteina przekręty
.

Do pobrania wersja elektroniczna książki - format .pdf - 25Mb


Tematy w dziale dla inteligentnych:

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Wolnyodopiumdlaludu
31-03-2010 / 00:00
To, że pili wywary dla wzmocnienia wiary to pół tej całej z wiarą biedy! Oni palili w szałasowo-namiotowych ogniskach bogate w arszenik bydlęce odchody, i gotowali na nich potrawy! Silnie trujące, powodujące omamy i halucynacje związki arsenu "wchodziły" im do organizmów różnymi drogami: via potrawy, z powietrzem do płuc i krwi, z wodą i używanymi do prania popiołami... Rację więc miała Doda, że "pruli" (pewnie skisłe wińsko, a jak nie wińsko to kumysowate, sfermentowane i alkoholizowane mleko koni i wielbłądów), i "palili zioła", w tym - suszone placki bydlęce! Nic bowiem tak nie koncentruje w sobie i nie podnosi stężenia szkodliwych związków, jak... suchy kał roślinożerców!!