Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
7 lipca 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Współudział urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości w promowaniu metod rozbijania rodzin.

Ponad rok temu opublikowałem artykuł „Psychopaci i kryminaliści u władzy. Jak sądy niszczą polskie rodziny”. Artykuł ten analizował zachowanie się wymiaru sprawiedliwości w kwestiach rodzinnych. Teza jaką wówczas postawiłem była taka, że sądy i prokuratura z premedytacją w sposób zorganizowany rozbijają polskie rodziny. Używa się w tym celu prowokacji w celu eskalacji konfliktu pomiędzy małżonkami. Gdy do konfliktu dojdzie, prokuratura uczestniczy w fabrykowaniu oskarżeń w stosunku rodzica będącego ostoją rodziny. Jednocześnie utrudnia się mediację i zażegnanie konfliktu. Celem tego działania jest uniemożliwienie prawidłowego wychowania dzieci i niszczenie podstawy ekonomicznej rodzin. Ciągłe wizyty w sądach, zaskarżanie pozornie idiotycznych postanowień i odpowiadanie na stosy jeszcze głupszych listów poleconych, pochłaniają olbrzymią ilość czasu i energii, tak że normalne życie i praca stają się niemożliwe. I taki jest rzeczywisty cel wymiaru sprawiedliwości.

W czasie od opublikowania wspomnianego na wstępie artykułu, poczyniłem dodatkowe obserwacje. W całości potwierdzają one początkową tezę i wskazują na źródło inspirujące owe działania „dywersji społecznej”. Szemrana propaganda usiłuje obarczyć feminizację sądów winą za dyskryminację ojców w sprawach rozwodowych. Jeśli przyjrzeć się statystyce wyroków w sprawach rodzinnych, to można zauważyć, że nie ma różnicy pomiędzy sędziami mężczyznami a kobietami. Są jednakowo perfidni.

W ten sam perfidny sposób prowadzi się kampanię „przeciwdziałania przemocy w rodzinie” i organizuje obowiązkowe kursy dla urzędników, na których zachęca się do informowania „organów” w przypadku podejrzenia przemocy. O rzeczywistym celu owych kampanii świadczy fakt, że nie wyciąga się żadnych konsekwencji za fałszywe oskarżenia. Wprost przeciwnie, aktywnie się do takich oskarżeń zachęca. Za ciężkie pieniądze podatników budowane są ośrodki dla „ofiar przemocy” w rodzinie. Celem tych kampanii jest stworzenie obrazu rodziny, jako czegoś niebezpiecznego a przy okazji propaguje się rozwiązania w postaci rodzin zastępczych. Chodzi też o wprowadzenie atmosfery strachu i nieufności. Są to metody z czasów Trzeciej Rzeszy i Związku Sowieckiego. Dobrze ilustruje to załączone zdjęcie, jakie zrobiłem na komisariacie policji w wydziale do spraw nieletnich.

Celem ataku są nie tylko indywidualni rodzice. Ogólną zasadą jest wyławianie rodzin, gdzie istnieje problem dający organom pretekst do interwencji. Na wigilii przed domem premiera Tuska spotkałem się z przypadkiem wielodzietnej, kochającej się rodziny. W tradycyjny sposób, matka zajmowała się dziećmi i domem a ojciec pracował. Wskutek kryzysu ojciec stracił pracę i rodzina została bez środków do życia. Działając w dobrej wierze zwrócili się o pomoc do władz. Reakcja ośrodka pomocy społecznej była szybka. Pomocy nie udzielono, za to czwórkę dzieci umieszczono w ośrodku opiekuńczym. Charakterystyczne, że nawet gdy ojciec pracę znalazł, dzieci nie oddano, argumentując, że nie ma on umowy o zatrudnieniu na stałe. Jest oczywiste, że proceder ów był przeprowadzony przez sąd zgodnie z odgórnymi instrukcjami. Do instrukcji owych należało również poddanie ojca badaniu psychiatrycznemu.

Na rozbijanie rodzin przeznaczane są olbrzymie pieniądze, których brakuje na przykład na budowę mieszkań socjalnych dla potrzebujących. Biorą w tym udział wymiar sprawiedliwości, opieka społeczna a także sponsorowane przez władze organizacje pozarządowe. Wszystko to dzieje się pod przewrotnym hasłem pomocy samotnym matkom i dzieciom.

Jak pokazałem w artykule O co chodzi w kampanii przeciwdziałania przemocy w rodzinie?” pieniądze na ową kampanię pochodzą z Unii Europejskiej i od rządu, z finansowaniem ukrytym pod nazwą Funduszu Inicjatyw Obywatelskich czy od międzynarodowych fundacji jak Women’s World Day of Prayer. Nazwijmy to po imieniu, z obywatelskimi inicjatywami nie ma to nic wspólnego. Są to profesjonalnie prowadzone i koordynowane międzynarodowo działania inżynierii społecznej z dużymi pieniędzmi.

Jeśli chodzi o polskie centrum koordynacji owych dywersyjnych działań, to w sposób oczywisty należy wskazać na Ministerstwo Sprawiedliwości. Wbrew oficjalnej propagandzie, urzędnicy sądowi i prokuratura nie działają niezależnie ale podlegają bardzo konkretnym instrukcjom. O tym, że owe bandyckie działania są koordynowane, świadczy ich analogiczność w różnych miejscach w Polsce. Oskarżenia są fabrykowane według tego samego schematu.

We wspomnianym na wstępie artykule opierałem się głownie na swoich własnych doświadczeniach i na historii Marcina Frymusa. Teraz dość szczegółowo poznałem sprawę Rafała Lewickiego a także kilka innych poprzez rozmowy w organizacjach obrony praw ojca. Ojców rodzin przeżywających jakiekolwiek trudności, rutynowo kieruje się na badania psychiatryczne, gdzie biegli psychiatrzy, również rutynowo, diagnozują chorobę psychiczną. Niezależnie, rzetelne badania zwykle nie potwierdzają opinii sądowo-psychiatrycznych.

Jednocześnie w przypadku udowodnionych fałszywych oskarżeń, prokuratura i sądy odmawiają jakiegokolwiek działania. Jest nawet gorzej, owe ewidentnie fałszywe zeznania bywają podstawą wyroków skazujących. Sędziowie bowiem, powołując się na zasadę swobodnej oceny dowodów, odrzucają fakty świadczące o niewinności oskarżonego. Należy pamiętać, że są to jedynie urzędnicy i minister ma prawo dyscyplinowania sędziów ostentacyjnie łamiących prawo. Z tego prawa jednak minister nie korzysta. Sądząc po masowości zjawiska rozbijanie rodzin, jest oczywiste, że ośrodkiem kierowniczym tej akcji w Polsce jest właśnie Ministerstwo Sprawiedliwości. Ono jest bowiem autorem owych ustaw o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie i źródłem instrukcji dla prokuratur. W niedawnym przypadku skrajnego nadużycia władzy przez prokuratora Kłokockiego z Ostródy minister nie wyciągnął w stosunku do niego konsekwencji. Stało się tak dlatego, że tego typu działania włącznie z arbitralnymi aresztami, są przez ministerstwo nie tylko sankcjonowane ale inspirowane. Poza tym ministerstwo sprawiedliwości jest jedyną instytucją będąca w stanie, pod względem administracyjnych, taką akcję prowadzić.

Na początku stycznia miał miejsce kolejny cyrk sitwy, czyli przesłuchania kandydatów na Prokuratora Generalnego. Podczas konferencji prasowej zaimprowizowanej w holu przed salą przesłuchań, zapytałem wprost ministra sprawiedliwości o rozbijanie rodzin przez prokuraturę i nadużywanie psychiatrii w stosunku do zdrowych i uczciwych ludzi. Odpowiedź była, że każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie. Innymi słowy, minister nie zaprzeczył, że taka polityka istnieje a pośrednio to potwierdził. Co więcej dałem mu na piśmie pytania o politykę prowokacji, fałszywych oskarżeń i rozbijania rodzin, prowadzoną przez wymiar sprawiedliwości. Były to przecież niesamowite oskarżenia w stosunku do ministra sprawiedliwości a pozostały bez reakcji. Stało się tak, gdyż oskarżenia te były prawdziwe!

W ataku na rodzinę, poza motywacją ideologiczną, mają miejsce działania czysto kryminalne. Jeśli na ideologii można zarobić, to dlaczego by nie? Jak się robi przekręty sądowe i przejmuje majątki ofiar ataku, opisałem w artykule „Numer na bitą żonę”. Sądząc po tym jak sitwa idzie w zaparte i jest odporna na jakiekolwiek argumenty, widać że zarabia na tym nie tylko komornik i „bita żona”. Owe przekręty sądowe, lewe ekspertyzy czy honoraria dla adwokatów, pochłaniają olbrzymie koszty opłacane oczywiście przez podatników lub ofiary bandytyzmu. Z przemocy w rodzinie, jak widać, można nieźle żyć.

Bogdan Goczyński

Linki do publikacji na tematy związane z artykułem.

Wigilia przed domem premiera Tuska.

Numer na bitą żonę.

Psychopaci w sądach rodzinnych.

Psychopaci i kryminaliści u władzy. Jak sądy niszczą polskie rodziny.

O co chodzi w kampanii przeciwdziałania przemocy w rodzinie.

Historia Marcina Frymusa.

Łapy precz od Rafała Lewickiego. Prokurator Kazimierz Kłokocki z Ostródy zamyka przykładnego ojca.

Numer na wariata w wykonaniu sądu w Pruszkowie.

Świry w togach.

Wariograf przeczy wyrokom.

Fikcja i zakłamanie w siedzibie KRS. Przesłuchania kandydatów na Prokuratora Generalnego.

Pytania do kandydatów na prokuratora generalnego.

Egzekutorzy szwindli - sędzia Radosław Młyński i komornik Ryszard Moryc, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia.

Rozmowa z ministrem sprawiedliwości – Krzysztofem Kwiatkowskim. Pytanie o rozbijanie rodzin.

Rozmowa z ministrem sprawiedliwości – Krzysztofem Kwiatkowskim. Pytanie o handel dziećmi przez sądy i wymijająca odpowiedź.

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.