Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
23 października 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA SAMODZIELNY ODDZIAŁ ANTYTERRORYSTYCZNY PLUTON SZTURMOWY W SZCZECINIE MOBBING W POLICJI KOMITET OBRONY POLICJANTÓW

Policja - antyterrorysta do zwolnienia - Samodzielny Pododdział Antyterrorystyczny Pluton Szturmowy Policji w Szczecinie pełen zdegenerowanych alkoholików, zboczeńców i krętaczy? - mobbing w policji?

Polska, tym razem to policyjna taktyka upokarzania, zastraszania, izolacji, poniżania ujrzała światło dzienne po przerwanej zmowie milczenia przez policjanta mł. ASP. Marcina T. asystenta Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.

Dnia 31.05.2007 roku funkcjonariusz po wydanym rozkazie i na znak protestu ( przed kamerą TV) oddaje odznakę. Po dziesięciu latach służby dla społeczeństwa w wydawało by się elitarnej jednostce antyterrorystycznej, w której to był szykanowany, po latach patrzenia na wewnętrzne brudy, patologie, kradzieże i szeregi nieprawidłowości przedstawia kolejne oblicze naszej schorowanej ojczyzny, układów, partyjniactwa i pozostałości komunistycznych, które najdobitniej przejawiają się właśnie na polu polityki, prawa, policji i wojska, czyli wszędzie tam, gdzie honor, uczciwość, godność i służba dla dobra Polaków powinna być priorytetem i prawem.

Tymczasem były, są i będą czczymi mrzonkami, obietnicami w ustach tych pajaców rządnych ciepłych posadek a dla nas obywateli pozostaną snem "tysiąca i jednej nocy".

Na początku spytam, gdzie jest nasz wybrany PiS? Gdzie modernizacje jednostek? Teraz nawet jeśli Kwaśniewska prześpi się z Kaczyńskim będzie to "pryszcz" a nie afera. Tego typu plotkami może się zająć grupa przekupek na bazarze, ale w obliczu ujawnienia przez Marcina T bulwersujących i hańbiących faktów dla policji - dumy i ochrony Polaków, politycy milczą. Mowę im odjęło, powinno wszakże, bo któż się mógł spodziewać, że służalczyków to w Polsce zaczyna brakować, a na paranoje to nie sposób już patrzeć.

Oczywiście wzorem ślepej Temidy naszego sądownictwa oraz Ministerstwa SPRAWIEDLIWOŚCI teraz i POLICJA nauczyła się sporządzać pisma, że nie WIDZI nieprawidłowości.
Co się stało w tym kraju, że kolejny organ władzy okazał się chory, wręcz zgniły śmierdzący, a normalni ludzie muszą albo uciekać od tego smrodu, albo ubrać maski gazowe, ponieważ inaczej - jak naszego bohatera ten smród udusi.

Za przyczyną tego wydarzenia został zatem uchylony kolejny rąbek tajemnicy.
Jak wypowiada się w wywiadzie dla TVN 24 Psycholog Ewa D - przystawianie sobie pistoletu do głowy, jednoznaczne zabawy erotyczne, to tylko nieliczne z ogromu problemów z którymi zgłaszają się do niej funkcjonariusze policji, po czym zazwyczaj odchodzą z pracy. A ilu z nich w wyniku nagłej i niespodziewanej, a to śmierci samobójczej, a to dziwnego wypadku i sprzężenia wydarzeń ginie i zabiera tajemnicę na tamten świat? Przykładem jest choćby mąż Pani Bożeny, który ponoć popełnił samobójstwo 3 miesiące przed odejściem na emeryturę, po czym sam już martwy ześlizgnął się na dno ławki i schował żeby go nikt nie dojrzał, a wszystko w miejscu w którym nigdy nie bywał ?
Metod do jakich skłonni są posunąć się skalani winą desperaci z policji w celu "zatkania ryja" nieprzychylnym kolegom czy najczęściej podwładnym nie sposób przewidzieć. Marcin T. był zastraszany, grożono tak jego jak i życiu jego rodziny, w wypadku gdyby ujawnił demaskujące informacje. Koszmar trwając kilka lat pozostawił i cielesne znaki , choćby poparzona twarz w wyniku strzału, zaś w 2005 roku Marcin zostaje brutalnie pobity bo nie chce sprzątać syfu po zachlanym koledze!

Marcin T. pisze skargi, "znam psychikę tych ludzi - wypowiada się - "naprawdę jest się czego obawiać", o pomoc zwraca się do przełożonych. Bezskutecznie.
Szuka wsparcia w Komitecie Ochrony Policjantów. Prokuratura wszczyna postępowanie, jeszcze podczas okresu kiedy aspirant pełni czynną służbę. Po roku śledztwa zostają przedstawione zarzuty 4 osobom, w tym o nieumyślne spowodowanie zagrożenia życia.
Nie trzeba być wulkanem intelektu żeby się domyśleć iż Komendant Policji w Szczecinie publicznie zaprzecza ( skąd my znamy te starą sowiecką taktykę zaprzeczania prawdom oczywistym) jakoby nieprawidłowości i przestępstwa w Samodzielnym Pododdziale Antyterrorystycznym Policji miały kiedykolwiek miejsce. Zważywszy na fakt iż Prokuratura dostrzegła wskazane przez Marcina T. schorowania, górnolotny komendant pozwala uciec na cieplutką emeryturkę dwóm pupilkom, przez co udało się cwaniaczkom uniknąć odpowiedzialności dyscyplinarnej. Jak się coś takiego nazywa pozostawię bez szerszego komentarza.
Skromnym zdaniem zwykłego dziennikarza napomknę tylko, że byłoby dobrze dla samego Pawlaczyka żeby na emeryturkę jakoś przedwczesną wysłał się sam zważywszy na brzemię odpowiedzialności za owe wydarzenia które na nim spoczywa w związku z pełnioną przez niego funkcją.

Zdumiewa różnorodność działań mobbingowych na które wpada komendant, by prześladować i terroryzować funkcjonariusza.
W "nagrodę" za brak spolegliwości, (czyt. "dupolizostwa"), komendant wszczyna przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne. Zarzut nie precyzował jednak gdzie i kiedy doszło do przewinienia, bo jak tu sprecyzować że okazał się jedynym uczciwym co rzadkością jest w policji? Jeszcze gorzej to, że okazał się inteligentny - słyszał ktoś dowcipy o inteligentnym policjancie? W dodatku targnął się na "własne gniazdo żmij" - a to już nie tylko że nie wypada, ale w dodatku może być zaraźliwe. A jak w innych jednostkach znajdą się naśladowcy i całe to szambo policyjne wypłynie medialnie?

Czego to nie można w desperacji wymyślić by pogrzebać kogoś w gównie, podważyć wiarygodność, opluć w oczach opinii publicznej, fałszywie oskarżyć, oczernić, jednym słowem po SBecku skopać po dupie! Powołać komisje lekarską, awaryjnie wysłać "szkodnika" na badania profilaktyczne do "swojego" psychiatry dziecięcego - takowy właśnie udziela porad Policjantom w MSWiA.
Komendanta Pawlaczyka nie zapomniał napomknąć kolegom w "interesach" szczegółach postępowania, oraz poinformować lekarza Grzegorza Bosego iż funkcjonariusz jest zoofilem - Panie komendiancie, każdy sądzi po sobie...
Informacja taka trafiła na Policyjne Forum Internetowe po zapewne wielu pielęgnacyjnych zabiegach, inspiracyjnych przemyśleniach samego Pawlaczyka i świty! To techniki komunistyczne wypracowane w policji i prokuraturze na upierdolenie niewygodnych.
Te oczywiste działania dyskryminujące Marcina T. w oczach społeczeństwa, zasługujące jedynie by zaskarżyć "dowcipnisiów"; do Strasburga. Pan komendant nienawidzi KOP-u, wszystkich tych co mu depczą po piętach, przeszkadzają w pomnażaniu dóbr i realizacji swego hobby, o czym bez ogródek zwierza się pracownikom policji i nie jest to żadna tajna informacja.
Kolejna farsa to zwolnienie Marcina T. ze służby na podstawie wyników postępowania dyscyplinarnego. Kpina, w teorii powinno się to stać na podstawie decyzji. Komendant nie wie, ale dziwić się nie ma czemu, w końcu stołka to na pewno nie zawdzięcza swojemu IQ.
Komendancina bez honoru opluwa Konstytucje, gdy zwalnia funkcjonariusza ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt. 5 Ustawy o Policji, jako dowody wskazując: wywieranie presji na poszczególne organy Policji w zgłaszanych przez siebie sprawach, oraz upublicznianie w środkach masowego przekazu informacji o policji.
Do tego podważanie autorytetu przełożonych (najpierw trzeba go mieć żeby mógł być podważony!), nadużywanie przysługującego mu prawa do krytyki w trybie skargowym. Śmiechu warte, toż to art. 63 Konstytucji RP stanowi, iż "każdy ma prawo składać petycje, wnioski w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych..."
Zaś zgodnie z treścią 227 KPA, "przedmiotem skargi może być w szczególności zaniedbanie lub nienależyte wykonanie zadań przez właściwe organy albo przez ich pracowników, naruszenie praworządności lub słusznych interesów obywateli, a także przewlekłe i biurokratyczne załatwianie spraw".
- "weź się przenieś bo inaczej oni Cię zabiją" usłyszał Marcin T. gdy udał się po 3 latach z problemami do psychologa.
- szukają na ciebie haka - poinformowali go koledzy.

Nie udupiły Marcina T. ani badania, ani postępowanie dyscyplinarne , wszczęto więc postępowanie administracyjne, którego In fine okazał się rozkaz personalny nr 1039/2007, który jest zaskarżony przez Aspiranta. Panujące w formacji bezprawie zabraniało mu wstawiania się w pracy, po czym odbierano mu uposażenie.

To że Marcin T. nie chciał brać udziału w dzikich orgiach, lub upijać się do nieprzytomności dlatego wg SPAP naruszył zasady współżycia społecznego.

Po 10 ciu latach służby wystawia się mu opinie z taką ilością złych cech charakteru, że można nimi obdzielić wszystkich terrorystów z Al. Kaidy. Nie liczy się fakt iż całe życie zawodowe jak i prywatne Marcina temu jawnie przeczy! A poza tym to lipa, bo co robił aż 10 lat w policji skoro taki zły - ludzie to się ani kupy ani d... nie trzyma.

Taka postawa obywatelska zaowocowała utratą pracy, marzeń. Zgnojono porządnego obywatela, pogwałcono prawo, poniżono się do granic możliwości, po to tylko żeby kryć występki "elity".

Niektórzy pamiętają MO i ZOMO przemianowane w 1989 r. przez Kiszczaka na Oddziały Prewencji Milicji, później Policji.. Znamy ich złą sławę. Ilu byłych funkcjonariuszy MO i Sb zasiada teraz na wysokich stanowiskach w policji mieniąc się strażnikami ładu i porządku?
Wyciągnąć kogoś z prowincji, dać mu stanowisko i mieć w nim całkowicie oddanego człowieka - typowana metoda SB.
Tak to już jest, że w tym kraju nadwiślańskim politycy zawsze robią wszystko tylko nie to co potrzeba!
Kolejny odcinek z serii "Europa się śmieje, Polacy płaczą";.

Dokumentacja w sprawie Marcina T.

http://kopdyscyplinarny.w.interia.pl/MT%20018.4.12.06.html http://kopdyscyplinarny.w.interia.pl/MTZ%202.html http://kopdyscyplinarny.w.interia.pl/MTZwolnienie.html http://kopdyscyplinarny.w.interia.pl/MTZwolnienie%20odwolani.html http://kopdyscyplinarny.w.interia.pl/MTZwolnienie%20odwolani%202.html

Sąd Najwyższy o niedozwolonych zachowaniach
Dyskryminacja to naruszenie godności

Zakaz dyskryminacji pracowników mieści się w ogólnym obowiązku przestrzegania zasad współżycia społecznego w zakładzie pracy.
Sąd podkreślił, że zakaz dyskryminacji i nakaz równego traktowania jest normą prawną i moralną, a to dlatego, że dyskryminacja zawsze wiąże się z naruszeniem godności drugiego człowieka. Zakaz dyskryminacji pracowników mieści się zatem w ogólnym obowiązku przestrzegania zasad współżycia społecznego w zakładzie pracy.

Sygn. akt I PK 169/05

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

I PODOBNE TEMATY w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Krzysztof Maciąg, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński oraz wielu sympatyków SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~marekmarek
10-02-2014 / 10:25
tomczak to zwykła ciota w lasńą żonę by podpierdolił