Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
23 października 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 25-01-2012

Gaz łupkowy podejrzana o korupcję radcą ministra MIMO ZARZUTÓW, PRACUJE NADAL W RESORCIE

Podejrzana o korupcję – radcą ministra Fot. Lukasz Głowala 

Prokuratura: urzędnicy resortu środowiska brali łapówki Ewa Z., szefowa departamentu zajmującego się wydawaniem pozwoleń na wydobycie gazu łupkowego została zdymisjonowana ze stanowiska w dniu zatrzymania przez ABW i ogłoszeniu jej korupcyjnych zarzutów. Jednak tego samego dnia jako radca ministra została zatrudniona w tym samym departamencie resortu środowiska - ustalił portal tvn24.pl.       

Odwołana ze stanowiska osoba sprawująca uprzednio funkcje dyrektora Departamentu Geologii i Koncesji Geologicznych pełni od tego czasu (10 stycznia) funkcje radcy ministra w departamencie. Obecnie przebywa na urlopie      

Magdalena Sikorska, rzecznik resortu Dyrektor Departamentu Geologii i Koncesji Geologicznych w Ministerstwie Środowiska 10 stycznia została zatrzymana przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Tego samego dnia usłyszała zarzut „łapownictwa biernego” czyli przyjęcia pieniędzy w związku z pełnioną funkcją. Ewa Z. - według ABW i Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie - wzięła 25 tys. zł w zamian za pozytywne wydanie decyzji administracyjnych przez resort środowiska. Chodziło o przyznanie koncesji firmom na wydobycie gazu łupkowego.

Według treści zarzutów, dyrektor informowała przedstawicieli tych spółek o przebiegu procedury wydawania koncesji i, co najważniejsze, pomagała w pisaniu wniosków, które potem rozpatrywała wraz ze swoimi pracownikami. Za to Ewie Z. może grozić od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Sąd jej nie aresztował. Wyznaczył poręczenie majątkowe w wysokości 80 tys. zł.

Korupcja przy łupkach. Stawiają zarzuty  

Zarzuty dotyczące przyjmowania łapówek w związku z przyznawaniem koncesji... 

Tvn24.pl dowiedział się, że mimo takich zarzutów Ewa Z. wciąż pracuje w ministerstwie środowiska tylko na innym stanowisku. Nasze informacje potwierdziła rzeczniczka resortu. Magdalena Sikorska powiedziała, że dyrektorka została zdymisjonowana 10 stycznia, czyli w dniu zatrzymania przez ABW. Jednak, zaraz potem - co potwierdza rzecznik MS - tego samego dnia Ewa Z. znowu została zatrudniona w resorcie i to w tym samym departamencie zajmującym się wydawaniem koncesji na wydobycie gazu łupkowego.

"Odwołana ze stanowiska osoba sprawująca uprzednio funkcje dyrektora Departamentu Geologii i Koncesji Geologicznych pełni od tego czasu (10 stycznia) funkcje radcy ministra w departamencie. Obecnie przebywa na urlopie" – napisała do nas rzeczniczka.

Oficjalną informację o nowym stanowisku byłej dyrektor można znaleźć na stronach internetowych ministerstwa środowiska.

Dlaczego podejrzana wciąż pracuje w departamencie, którym kierowała? - Z powodu zarzutów, dyrektor nie piastuje już tego stanowiska, pozostając nadal pracownikiem ministerstwa - odpowiada tylko Sikorska.

Dodaje, że obecnie Ewa Z. nie ma związku z rozpatrywaniem wniosków koncesyjnych.

Czym dokładnie się teraz zajmuje? Rzecznik nie odpowiada wprost. - To uzależnione jest od zakresu zadań realizowanych w danym departamencie, w którym jest zatrudniona, powierzonych przez dyrektora departamentu - mówi Sikorska. Zaznacza, że funkcji radcy ministra nie należy mylić ze stanowiskiem doradcy ministra.

Czy wszczęto postępowanie dyscyplinarne? - Nie mam takich informacji - ucina rzeczniczka.

Urzędnicy piszą wnioski

Jak miał wyglądać mechanizm korupcyjny według prokuratury? Podwładni Ewy Z. pisali dla spółek poszczególne fragmenty wniosków o koncesję. Później zaś, ci sami urzędnicy resortu środowiska rozpatrywali te wnioski, których faktycznie w większości byli autorami. Jak to wyglądało w praktyce? Wnioski o koncesję są obszerne i skomplikowane w przygotowaniu. Koszt przygotowania jednego wynosi od 15 do 20 tys. zł. Na rynku gazu niekonwencjalnego jest niewiele osób, które potrafią przygotować taki wniosek.

ABW odkryła, że na prywatne konta urzędników trafiały przelewy, z których opisów wynikało, że są wynagrodzeniem za przygotowywanie wniosków. Pracownicy resortu wyjaśniali śledczym, że pracowali na umowy o dzieło.

Układ korupcyjny?

Kogoś takiego poszukiwali menedżerowie spółek posiadających koncesje na poszukiwanie gazu w łupkach. Zwrócili się do Ireny R., dyrektor ds. Strategii i Rozwoju w firmie DPV Service Sp. z o.o. Ta firma należy do węgierskiej spółki gazowej Emfesz, który poprzez DPV Service ma 21 koncesji w Polsce, z czego pięć na poszukiwania gazu łupkowego.
Śledczy ustalili, że Irena R. była znajomą Ewy Z. Miała pośredniczyć w kontaktach między menedżerami a dyrektorką z ministerstwa środowiska i w ich imieniu wręczyć pieniądze Ewie Z.

Irena R. obecnie jest podejrzana o „łapownictwo czynne”. Może jej za to grozić do 8 lat więzienia. Nie udało nam się z nią porozmawiać. W jej firmie poinformowano nas, że jest nieobecna. Na pytania wysłane mailem do tej pory nie odpowiedziała.

Prokuratura poprosi resort o wyjaśnienie

Tuż po ogłoszeniu Ewie Z. zarzutów prokuratorzy wysłali do ministerstwa środowiska pismo z informacją, że dyrektor jest podejrzana o przyjmowanie łapówek. – Taki obowiązek nakłada na nas kodeks postępowania karnego gdy sprawa dotyczy funkcjonariusza publicznego – tłumaczy Waldemar Tyl, zastępca Prokuratora Apelacyjnego w Warszawie.

    To zaskakujące. Wyślemy do ministerstwa pismo z prośbą o informacje      
Waldemar Tyl, zastępca Prokuratora Apelacyjnego w Warszawie
Prokurator od dziennikarzy dowiedział się, że Ewa Z. po ogłoszeniu zarzutów pracuje w tym samym departamencie, w którym za łapówki wydawano koncesje. – To zaskakujące. Wyślemy do ministerstwa pismo z prośbą o informacje – dodaje Tyl.

W całej aferze zarzuty usłyszało siedem osób. Podejrzanymi jest też dwoje podwładnych Ewy Z. Zarzuty usłyszał również pracownik Państwowego Instytutu Geologii. Według prokuratury za pieniądze spółek gazowych przygotowywał im mapy, które były załącznikami do wniosków o koncesję. W końcu podejrzani są dwaj menedżerowie firm ubiegających się o koncesję.

Ministerstwo Środowiska przez 4 lata przyznało ponad 100 koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego. Licencję uzyskały m.in. Orlen, Lotos, PGNiG, Chevron i Exxon Mobil.

Według amerykańskiej Agencji ds. Energii Polska może mieć nawet 5,3 bln m sześć. gazu łupkowego.

Maciej Duda/ola///mat/k

Jest gaz łupkowy, jest afera

PS.

- 11 stycznia wystąpiliśmy wobec sześciorga podejrzanych, którym przedstawiono zarzuty z art. 228§ 1 kk i art. 229 § 1 kk, o zastosowanie 3-miesięcznego aresztu. Wobec siódmej osoby zatrzymanej przez ABW, pracownika Państwowego Instytutu Geologicznego - Państwowego Instytutu Badawczego zastosowano środek zapobiegawczy o charakterze nieizolacyjnym. Ten podejrzany został objęty dozorem policyjnym - powiedział portalowi górniczemu nettg.pl Waldemar Tyl, zastępca warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej nadzorującej śledztwo prowadzone przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Jeśli sąd przychyli się do prokuratorskiego wniosku, do aresztu trafi Ewa Z., dyrektor Departamentu Geologii i Koncesji Geologicznych. Oprócz niej w gronie zatrzymanych jest dwóch urzędników Ministerstwa Środowiska, wspomniany pracownik Państwowego Instytutu Geologicznego oraz trzech przedsiębiorców reprezentujących firmy posiadające koncesje na poszukiwanie gazu łupkowego.

Jak na sprawę patrzy Ministerstwo Środowiska?

- Resort nie komentuje toczącego się postępowania. Minister środowiska odwołał 10 stycznia ze stanowiska dyrektora Departamentu Geologii i Koncesji Geologicznych osobę tę funkcję piastującą. Przekazujemy dokumenty, o które wystąpiła ABW. Praca Ministerstwa i Departamentu Geologii i Koncesji Geologicznych odbywa się bez zakłóceń - poinformowała nas Magda Sikorska, rzeczniczka prasowa resortu

Śledztwo ws. korupcji przy wydawaniu koncesji prowadzone jest od lata ub. roku i dotyczy lata 2009-2011. Śledztwo wszczęto w wyniku "wielomiesięcznych czynności służbowe realizowanych przez funkcjonariuszy Departamentu Bezpieczeństwa Ekonomicznego Państwa i Delegatury Stołecznej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego". Biuro prasowe Agencji odmawia komentowania sprawy i nie udziela, przynajmniej obecnie, informacji na jego temat.

Polecamy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Sprawy tematyczne poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~KASIA
17-08-2012 / 14:48
Tylko ten co tańczy jak zagrają ma prawo bytu.
~pilsudski
26-01-2012 / 01:19
Jak powiedział Piłsudski o Polsce i Polakach : Naród wspaniały tylko ludzie sprzedajne kurwyyy. Ale myślał chyba o rządzie u władzy którego dni są policzone. Tusk do Niemiec , Komorowski do Rosji, Sikorski do Angli , Rostowski z ziomami do Izraela , dla PO-wców praca fizyczna za 1000 zł miesięcznie i POLSKA miodem płynąca. TEN rząd kłamał i kłamie, grabił naród Polski i grabi , niszczył i niszczy Polskę jak wermacht w II wojnie światowej.