Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
28 października 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 21-01-2012

Dobry zwyczaj, nie pożyczaj w Państwie bezprawia - zaproszenie do Naczelnego Sądu Administracyjnego Warszawa ul. Boduena 3/5 27.01.2012 12.30 s.F - zapraszamy media i publiczność.

POLACZKU przeczytaj, bo możesz być następnym, którego totalitarny  system w RP w ten sposób potraktuje bo przecież Premier Tusk potrzebuje pieniędzy na budżet z którego to właśnie ograbia cały naród utrzymując skorumpowanych sędziów, prokuratorów, urzędników skarbowych, komorników i policję.

       NACZELNY  SĄD  ADMINISTRACYJNY
                IZBA  FINANSOWA
           Wydział II
                    ul. Gabriela Piotra Boduena 3/5
                    00-011 Warszawa


Dotyczy:
NSA II FSK 1127/10  ( I SA/Lu 195/09) za 2001r.
NSA II FSK 1181/10  ( I SA/Lu 196/09) za 2002r.
NSA II FSK 2074/10/10 (I SA/Lu 139/09) za 2003r.

   STANOWISKO  KOŃCOWE  SKARŻĄCEGO

 W nawiązaniu do toczącego się postępowania (wspólnego) dla spraw o sygn. akt jw. Przedstawiam swoje końcowe stanowisko i bardzo uprzejmie proszę o przyjęcie tegoż i przeanalizowanie przed podjęciem decyzji co do wyroku w tej sprawie (w tych sprawach).

 W latach 1999 do 2003r pożyczałem pieniądze R. B. ,  który w tychże latach prowadził działalność gospodarczą ogólnie nazywaną reklamową. Pieniądze które były przeze mnie pożyczane pochodziły z oszczędności zarówno mojego życia   jak i darowizn od rodziców za zrzeczenie się dziedziczenia oraz comiesięcznych datków od mojej mamy w wysokości renty a czasami jak chociażby moje imieniny , otrzymywałem większą , konkretną sumę (jak chociażby w dniu 1.01.2003r – 25.000)  co jest odzwierciedlone kserem dostarczonym dla Sądu w poprzedniej korespondencji . 

 Dłużnik R. B. wywiązywał się z pożyczek udzielanych mu w latach 1999 i 2000, 2001  dość sumiennie co spowodowało uśpienie mojej czujności i skutkowało udzielaniem temuż kolejnych na coraz większe kwoty tym bardziej, iż miałem perspektywy wg niego bycia współwłaścicielem domu weselnego, który miał stawiać za te pożyczone ode mnie i swoje dochody.
 R.B. obiecywał mi, iż pożyczki, których nie spłaci do końca a które rozliczymy na koniec 2003r  staną się moim udziałem w planowanym przedsięwzięciu gospodarczym tj postawieniem domu weselnego na działce posiadanej wówczas przez dłużnika na co chętnie przystałem mając konkretne perspektywy mojego rozwoju jako muzyka i elektronika akustyka.
Konflikt powstał gdy doszło do próby z mojej strony rozliczenia udzielanych pożyczek i stwierdzenia, iż na jego  działce żadna budowa nie jest rozpoczęta a sama działka jest również zastawiona w banku jako zastaw kolejnej zaciągniętej pożyczki przez dłużnika.  

 Jak się później (Rozliczenie kondycji finansowej przez biegłego z zakresu księgowości powołanego na wniosek Sądu Karnego )  okazało R. B. w latach 1999-2003r. egzystował i utrzymywał zarówno swój dom z niepracującą , będącą na tzw. odwyku alkoholowym żoną i dwiema  małoletnimi córkami,  w zasadzie tylko z pożyczek zaciąganych ode mnie oraz z udzielanych przeze mnie pożyczek utrzymywał swoją działalność gospodarczą z kilkutysięcznymi miesięcznymi opłatami za lokal i leasingowane nowe luksusowe samochody (ksero Opinii Biegłego załączam).
W połowie roku 2003 R.B.  otrzymał „załatwioną” mu pracę na kierowniczym stanowisku w lubelskiej filii Agencji Restrukturyzacji Rolnictwa a jego żona w tym samym czasie otrzymała również „załatwioną” pracę w szpitalu MSWiA w Lublinie.  Od tego momentu czując się bezkarnym przestał spłacać udzielone mu na warunkach koleżeńskich pożyczki. Nadmienić tu należy, iż w czasie udzielania pożyczek byliśmy bliskimi sąsiadami mieszkającym od kilkunastu lat  w jednym niewielkim bloku w Snopkowie o adresie Snopków 96 – ja numer mieszkania 11 a on numer 1. Wówczas byliśmy jeszcze „przyjaciółmi” .
Gdy więc pod koniec września 2003r zwróciłem się do niego aby rozliczyć pożyczki i ich spłatę gdyż chciałem zakupić większe mieszkanie (rozmowy ze sprzedającym w tej sprawie trwały już od stycznia 2003r)   , dłużnik R. B. odpowiedział mi i mojej siostrze krótko cytuję ” pieniędzy nie mam , nie oddam i możecie sobie robić co chcecie”.

Po uzyskaniu takiej odpowiedzi i kilkakrotnych pisemnych monitach o zwrot długu zgłosiłem sprawę do policji o wyłudzenie jak również do Sądów lubelskich o zwrot z weksla i umowy pożyczonych dłużnikowi kwot pieniędzy. Wprawdzie w dwóch pierwszych sprawach (23.000 i 81.000 zł)  w I instancji wyroki były korzystne dla mnie to już w II instancjach doszło do mataczenia, tworzenia własnej historii pożyczek i  zostałem pozbawiony własnych i rodziców pieniędzy a wyroki te w ich uzasadnieniach były stekiem bzdur, wymysłów i kłamstw co do zarówno udzielanych pożyczek jak i kwestii rozliczenia tychże. Sędziowie prowadzący postępowania w II instancji pominęli całkowicie materiał dowodowy w postaci weksli, umów i zeznań świadków a w uzasadnieniach stworzyli własną całkowicie mijającą się z prawdą interpretację faktów udzielanych pożyczek. Po prostu zmalwersowano i uknuto intrygę  ograbiając mnie z oszczędności życia i darowizn od rodziców.
Trzecią sprawę o 53.800 zł również przegrałem gdyż pani sędzia Adamiak - Orłowska oparła się w swoich badaniach na poprzednich krzywdzących mnie wyrokach i w swoim uzasadnieniu wręcz powtórzyła te same „brednie i kłamstwa” ,  które wymyślono w dwóch poprzednich sprawach w II instancjach. Dłużnik zamiast wywiązać się z obowiązku spłaty długu nabywszy daleko idące tzw. ”układy” w lubelskim świecie „sprawiedliwości” założył mi w roku 2004 sprawę karną o kilku wymyślonych i ukartowanych zarzutach. Sprawa karna trwał ponad 3 lata i zakończyła się zarówno w I instancji jak i w II całkowitym uniewinnieniem mnie z wyimaginowanych zarzutów w tym również o rzekomą lichwę i niby to molestowanie jego córek  i zastraszanie go bronią aby brał na siłę pożyczki. 

Jednak w czasie gdy dłużnik wraz ze swoimi „pomagierami” z lubelskiego świata „sprawiedliwości” zakładał mi sprawę karną, pani Prokurator Jowita Wasiak – Wróbel złożyła swoiste kłamliwe doniesienie do III Urzędu Skarbowego stwierdzając bezpodstawnie (gdyż nawet Sąd Karny I i II instancji zarzuty odrzucił), iż jestem lichwiarzem i aby się mną konkretnie zajęto co w sposób bestialski, konfiskacyjny i wręcz terrorystyczny uczyniono i czyni się do dnia dzisiejszego. (ksero tegoż dokumentu załączam).
Nadmienić należy iż w  czasie prowadzonej przeze mnie działalności gospodarczej w latach 2001-2003 miałem kontrolę z Urzędu Skarbowego (nie nasłaną a typową) ale kontrola ta nie wykryła żadnych niedociągnięć czy nieprawidłowości i nie stawiała mi zarzutów z kwestii wydawania większych pieniędzy w danym okresie niż zarabiałem traktując tą sprawę normalnie i uczciwie.
Kontrola jednak ta „nasłana” na wniosek Prokurator Jowity Wasiak - Wróbel działającej w czynie sprawczym i pomocnictwie dłużnikowi R.B. (należy mniemać, iż nie za darmo) stwierdziła, iż jak to cytuję z pierwszego zarzutu : iż Urząd Skarbowy domniemuje i dywaguje, iż w latach 2001-2003 zarobiłem z tzw. nieujawnionych źródeł dochodu kwotę ok. 200.000 i w ciągu pięciu dni mam zapłacić podatek w kwocie ok.175.000 zł. Na moje zapytanie i prośbę o przedstawienie dowodów na tę okoliczność , Urząd Skarbowy odpowiedział, iż to ja mam udowodnić, że nie zarobiłem takiej kwoty z nieujawnionych źródeł gdyż Oni (Urząd) domniemają i dywaguję, iż zarobiłem - Czyż to nie jest terroryzm i paranoja ? .


          I tu dopiero zaczęła się gehenna mojego życia .
Nie dość, iż w czynie sprawczym i pomocnictwie dłużnikowi lubelskie Sądy dokonały na mnie grabieży oszczędności mojego i rodziców życia,  uznając, iż do pożyczek nie dochodziło i dłużnik R.B. nic mi nie jest winien to teraz pałeczkę w niszczeniu mnie i ograbianiu w myśl konfiskacyjnego art. 20 przejął Urząd Skarbowy.
Nadmienić należy,  iż przepis ten jest niekonstytucyjny a został stworzony do walki z grupami zorganizowanej przestępczości gospodarczej do której mnie najwyraźniej również bezpodstawnie zaliczono.  
Urząd Skarbowy analizując moje wydatki i dochody w latach 2001 – 2003,  całkowicie pominął jakże istotne fakty a niektóre wręcz z premedytacją odrzucił a w stosunku do innych po prostu skłamał. Tak więc przy wyliczaniu skąd miałem pieniądze na większe wydatki niż zarobki w latach 2001-2003 celowo i z pełną premedytacją pominął całkowicie dochody zarówno z pracy jak i innych zleceń w latach poprzednich, pominął kwestię darowizny od rodziców za zrzeczenie się dziedziczenia uznając, iż pieniądze otrzymane (aktem notarialnym) najprawdopodobniej  „przejadłem” – hańba i głupota bo czyż można przejeść kwotę wartości  połowy dużego domu o 9 pokojach ?! a gdzie bieżące dochody chociażby na zlecenia.

Celowo i z pełną premedytacją Urząd Skarbowy pominął zgłaszane fakty zarobków zarówno w Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie gdzie pracowałem na samodzielnym kierowniczym  stanowisku jako starszy inspektor wojewódzki a oprócz poborów otrzymywałem non stop wysokie premie   jak i w WPHW gdzie byłem kierownikiem 3 placówek dawnego WPHW a moje premie przewyższały niejednokrotnie pobory i to nawet dwukrotnie, gdyż były uzależnione od obrotów podległych mi placówek. Oprócz typowej pracy jako kierownik dorabiałem również na tzw. dymówkach czyli naprawiając sprzęt RTV w domach klienta a które to naprawy wówczas nie wymagały rozliczeń fiskalnych i były dochodem poza poborami.

Celowo i z pełną premedytacją działając pod dyktando Prokurator Jowity Wasiak – Wróbel,  w celu zrobienia ze mnie przestępcy skarbowego Urząd Skarbowy w swych wyliczeniach pominął fakt mojej pracy jako muzyk w latach 1995-1998  w Wiedniu gdzie zarabiałem konkretne kwoty w $ US  a  które to przywoziłem do Polski i  częściowo odkładałem  w banku a częściowo trzymałem w domu (to chyba nie przestępstwo ? a jednak US mi to również zarzucił) (stąd notabene  konta w obcych walutach w dokumentach sądowych, które też U.S. nie wiedzieć czemu pominął). Dodać należy, iż tylko niewielkie kwoty zarówno środków zagranicznych trzymałem w bankach mając nauczkę po dość sporej stracie w chwili upadku Banku Śląskiego w którym również trzymałem „jakieś” środki w  złotówkach i lokaty po 100$ lub 200 DM a które to uczestniczyły w losowaniach nagród  a które to również  utraciłem po upadku tegoż banku.
 Również celowo i z pełną premedytacją Urząd Skarbowy pominął fakt mojej pracy u ojca w zakładzie wulkanizacyjnym i otrzymywanym dodatkowym wynagrodzeniem za tą pomoc tłumacząc ten fakt jakoby nie były lub nic nie wnoszący gdyż jak to stwierdzono, siostra i szwagier potwierdzili ten fakt ale nie wskazali ile to pieniędzy zarabiałem u ojca.
Z pełną premedytacją nie wzięto pod uwagę zgłaszanego faktu, iż zarówno w tym okresie 2001-2003r jak i wcześniej oraz po tym okresie moja mama oddawała mi swoją rentę będąc całkowicie na utrzymaniu siostry, gdyż uważała że skoro siostra otrzymała duży o 9-ciu pokojach dom to ma gdzie mieszkać a ja muszę o tym myśleć i wydawać pieniądze na utrzymanie (jak każda matka dbająca o swe dzieci co w normalnych rodzinach jest normą).
Urząd Skarbowy nawet nie wezwał mojej mamy aby zadać jej pytania co do faktu zarówno wcześniejszej darowizny jak i non stop udzielanej mi pomocy finansowej w latach poprzedzających 2001r aż  do chwili jej śmierci w listopadzie 2009r.

Należy uważać, iż takowe zeznania podważyłyby kierunek powzięty przez Urząd Skarbowy mający na celu konfiskatę mojego i moich rodziców mienia w czynie pomocnictwa dłużnikowi R.B. i uczynienia ze mnie swoistego przestępcy skarbowego,  powodując jednocześnie moją śmierć społeczną trwającą już od 8 lat.  
  Urząd Skarbowy nie podjął najmniejszej próby w kwestii wyjaśnienia otrzymanych z PFRON kwoty 12.000 zł w tym okresie, które to również w pewien sposób zabezpieczyły moje wydatki tego okresu. Fakt ten zgłaszałem ale Kierownik US Maria Wójcik skrzętnie ten fakt pominęła gdyż najprawdopodobniej burzyło to jej wymyślone zarzuty.
Z pełną premedytacją Urząd Skarbowy skrzętnie pominął fakt, iż w latach 1999 i 2000 na takich samych warunkach koleżeńskich pożyczyłem dłużnikowi R.B. (w trzech znalezionych umowach dostarczonych do Urzędu) konkretne kwoty pieniędzy, które mi zwrócił w wymaganych terminach ale fakt ten niezbicie wykazuje, iż przed feralnymi latami 2001 – 2003  posiadałem już i jeszcze „dość” spore środki finansowe bo na pewno nie pożyczyłbym tzw. ostatnich jakimi dysponowałem na chleb powszedni a ponieważ wszystkie te fakty były dla Urzędu Skarbowego i jego interpretacji stawianych mi zarzutów niewygodne – skrzętnie je pominięto lub  nie dano im wiary. (ksera umów z 2000r. załączam ponownie a z 1999r winna się znajdować w dokumentach sądowych, chyba że została wyciągnięta jako niewygodny dokument).
Celowo niewłaściwie zinterpretowano zakup przeze mnie mieszkania w Snopkowie na raty , wykazując fałszywie, iż gdybym miał pieniądze zapłaciłbym za to mieszkanie gotówką wymaganą kwotę. Informuję iż Centralne Laboratorium Przemysłu Paszowego w Snopkowie (co jest również do sprawdzenia) chciało się jak najszybciej pozbyć masy lokali mieszkalnych i dlatego samoczynnie przygotowało sprzedaż tychże mieszkań na dogodnych do spłaty warunkach, z których to ja jak wszyscy mieszkańcy również skorzystałem. CLPP nie proponowało innej formy niż ratalna spłata przedmiotowych mieszkań a Urząd Skarbowy odwrócił tą kwestię stwierdzając,  iż gdybym miał pieniądze zapłaciłbym gotówką (kolejna błędna i kłamliwa interpretacja U.S.  pod dyktando osób zainteresowanych zniszczeniem i ograbieniem mojej osoby).

Oświadczam, iż w latach 1985 aż do roku 2000 włącznie świadczyłem usługi nagłośnieniowo – muzyczne najczęściej na zlecenia w Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym gdy Dyrektorem tegoż ośrodka był Pan Mazurkiewicz Witold, który mógłby poświadczyć ten fakt . Ówczesne moje dochody z tejże usługowej działalności również nie były małe a dodatkowo instytucje mnie wynajmujące zapewniały również nocleg i wyżywienie w dniach świadczenia usług.  Niestety pani kierowniczka US Maria Wójcik skrzętnie również tej kwestii nie podjęła,  odrzuciła i nie chciała tego zaprotokółować gdyż to burzyło jej koncepcję zrobienia ze mnie przestępcy skarbowego na swoiste zlecenie Prokurator Wasiak – Wróbel, która do niej wydzwaniała w tej sprawie (sam osobiście byłem świadkiem dwóch takich telefonów).
Świadkiem, iż takie usługi za „konkretną” odpłatność świadczyłem oprócz Dyrektora Witolda Mazurkiewicza był również Minister Finansów Wielce Szanowny Pan Profesor Witold Modzelewski,  który wraz z Panią dr Ireną Ożóg często byli wykładowcami na prowadzonych tam szkoleniach i korzystali z moich usług nagłośnieniowych i muzycznych. Na mój wniosek wyjaśniający tą kwestię , Pani kierownik Maria Wójcik skwitowała to mniej więcej tak – iż chyba zwariowałem, że ona będzie wypytywać ministrów o takie fakty.

Wszystkie te opisane w tym piśmie jak i w poprzednich kierowanych do NSA moich pismach wykazują jednoznacznie , iż w czynie sprawczym i pomocnictwie dłużnikowi R.B. z którego usług przy otrzymywaniu dotacji z UE korzystają rodziny osób z lubelskiej Temidy,  organy Urzędu Skarbowego jak i konkretne osoby uczestniczące w osądzaniu spraw w WSA w Lublinie celowo i z pełną premedytacją w swych czynach ograbiają mnie z oszczędności życia i darowizn od rodziców. Co do moich oszczędności to chciałbym dodać, iż nigdy nie paliłem papierosów  i nie nadużywałem alkoholu co również w znacznym stopniu podnosiło moje oszczędności, które na dzień dzisiejszy straciłem i zmuszony jestem żyć z renty w kwocie 452 zł (po zagarnięciu typowego haraczy przez U.S. ) której to nie wystarcza aby umrzeć i tym bardziej aby egzystować bo o normalnym życiu można mówić przy zarobkach ponad 3000 zł a nie z renty ok. 700zł. Po śmierci mojej mamy gdy skończyła się dla mnie jej pomoc zacząłem wyprzedawać mienie nagromadzone latami w tym sprzęt muzyczny i nagłośnieniowy i gdyby nie znacząca pomoc mojej siostry już dawno bym ze sobą skończył bo moje życie to wielki koszmar w każdym kolejnym dniu bez środków do życia , bez wymaganych codziennych leków w tym przeciwbólowych i antydepresyjnych i  bez możliwości samostanowienia .
Winą obarczam lubelskie Urzędy Skarbowe, Sądy i osoby działające w czynie sprawczym i pomocnictwie mojemu dłużnikowi doprowadzając mnie do myśli samobójczych i jeśli o to chodziło sprawcom mojej gehenny to w znacznej mierze im się to udało.

Mając na uwadze powyższe fakty , wnoszę do Naczelnego Sądu Administracyjnego (przed obliczem którego znajdują się postępowania o wskazanych powyżej sygnaturach), o  zbadanie całości materiału dowodowego jak również dołączonego przeze mnie w kolejnych pismach procesowych, proszę o niestereotypowe podejście do zagadnień, które opisałem i Uczciwy Wyrok w przedmiotowej sprawie z pominięciem nacisków ze strony lubelskich Sędziów oraz nie danie wiary w jednostronne traktowanie przez Urząd Skarbowy mojej opisanej dość dokładnie sytuacji mojego życia  na przestrzeni lat 1985 – 2012.
Dzisiaj mój dłużnik wraz z żoną zarabia około 8.000 zł mając na utrzymaniu dwie osoby a ja wegetuję z renty 452 zł gdyż wierzyłem w uczciwość lubelskich Sądów ale nie mając konkretnych „układów” i „znajomości” przeliczyłem się.

Uprzejmie wnoszę o sprawiedliwe osądzenie wszystkich trzech spraw i wzięcie pod uwagę wnoszone fakty , które zostały skrzętnie pominięte zarówno przez Urząd Skarbowy jak i przez Wojewódzki Sąd Administracyjny , który na rozprawie (co 10 minut następna) gdy doradca podatkowy chciał zabrać głos przewodnicząca WSA stwierdziła, iż nie widzi takiej potrzeby, gdyż wyroki w tych sprawach już zapadły.!
Po cóż więc było wzywanie zarówno mnie jak i doradców na rozprawy skoro wyroki jako klepnięcie decyzji Urzędu Skarbowego już zapadły? Czyż to nie jest hańbą dla nie wymiaru sprawiedliwości tylko dla osób noszących godło naszego Państwa na piersi i orzekających o czyimś bycie lub niebycie.
        Z Wielkim Szacunkiem
            Dla Sędziów NSA

Polecamy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Sprawy tematyczne poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Ja
07-02-2012 / 20:16
~zabvadak
23-01-2012 / 10:43
Taki zdrajca narodu polskiego jak Sikorski podpisze to po cichu. Uważam iż tusk ze swoim wermachtem przekroczył wszelkie granice przeciw narodowi i lepiej już nie będzie . Polak potrafi i bez takiego rządu który grabi i oddaje suwerenność w obce łapy. Tusk do Niemiec , Komorowski do Rosji, Sikorski i Rostowski do Angli , żydzi do izraela a POLSKA potęgą międzynarodową bo tak bogatego i pięknego kraju w Europie nie ma i dlatego żydzi nie chcą odpuścić Polski i dlatego plaga ta zalewa nasze wszystkie najważniejsze stołki w państwie. Tusk Zabierz swoją ekipę PO i zwolenników i wyjedź z Polski a za dwa lata będziemy potęgą. Ty chłopie i twój rząd ograbiacie budżet i niszczycie państwo Polskie tak jak twoje ziomy zniszczyły w czasie wojny. Czy ty nie masz za grosz czy cent honoru? Już dosyć nagrabiliście i oddaliście dobra narodowe więc już czas się powiesić nim cię naród dopadnie i powiesi. Precz z naszej OJCZYZNY POLSKI ty germański pomiocie. Prezydent może wprowadzić stan wyjątkowy? CZYŻBY KOLEJNA WOJNA Z NARODEM? Lepiej się zabierajcie z polski i to teraz cała banda Partii Oszustów . Tusk do Niemiec, Komorowski do Rosji, Sikorski do Anglii, Rostowski do Izraela i POLSKA potęgą w ciągu 2 lat. PO-wcy do pracy fizycznej za 1000 zł miesięcznie. Jeszcze POLSKA nie zginęła póki my żyjemy ! Co nam, Tuska przemoc wzięła , szablą odbierzemy. Marsz marsz Narodzie żyjący dziś w szkodzie , za twoim przykładem skończym z żyda władzą.
~dziki
22-01-2012 / 20:16
Tusk do Niemiec, Komorowski do Rosji, Sikorski i Rostowski do Londynu a żydzi do Izraela , PO do pracy fizycznej za 1000 zł miesiecznie, sędziowie i prokuratorzy do piachu ( bo to oni niszczą budżet i Polskę) i POLSKA miodem płynąca. Chcesz poznać prawdę - czytaj aferyprawa.eu oraz lubelskieaferyprawa.pl