Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
23 października 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA OSZUSTWA WÓJTA GMINY CZARNA MARCIN ROGACKI BIESZCZADY

Czarna przyszłość Czarnej w Bieszczadach pod przywództwem wójta Marcina Rogackiego.

O bieszczadzkiej gminie Czarna pisaliśmy kilka razy, choćby w artykule:
Czarna i Polana to miejscowości w Bieszczadach. A tam panuje dzika przyroda i zdziczali urzędnicy....

Czy coś się zmieniło?
Nic podobnego, w takich "czarnych dziurach" zawsze było i będzie bezprawie. Tam rządzą zwykle trzy osoby: Pan, wójt i.. ksiądz, co nasz narodowy poeta Rej spostrzegł wieki temu...

Ale wracając do "czarnej rzeczywistości" nie tylko bieszczadzkich wsi i ich biedujących mieszkańców.
W Czarnej mieszka P. Janusza Matyja - energiczny człowiek który postanowił jednak coś zrobić dla siebie i gminy. Ponieważ Bieszczady są "lasami usiane", obróbka drewna to typowe zajęcie w tym rejonie.
Oczywiście, wskutek rabunkowej gospodarki (oprócz Parku Bieszczadzkiego) w lasach można dzisiaj spotkać przeważnie krzewy niż drzewa nadające się do ścięcia. Jak też na skutek lokalnych układów zbankrutowały wszystkie "państwowe zakłady drzewne" a ich majątek, podobnie jak majątek całego państwa polskiego rozkradziony albo rozprzedany za grosze. Niemniej, prywatne tartaki zawsze znajdą coś tam do cięcia, a wytwórnie do produkcji.
Dlatego P. J. Matyja własnym sumptem zrobił linie do tarcia drzewa, jak też zakupił niezbędne maszyny do obróbki drzewa, jak np. numeryczną tokarnie do produkcji. Zamierzał zatrudnić co najmniej pięciu pracowników.
Problem w tym, że w Bieszczadach mamy tylko pagórki i doliny, trudno znaleźć jakieś równe miejsce dla zamontowania traka. Jednak sąsiednia działka należąca do gminy była na tyle równa, że za zgodą tam właśnie został zamontowany trak do cięcia pni. Nie było tajemnicą, że P. Janusz nosił się z kupnem tej działki pod działalność gospodarczą i zabiegał o to u wójta.
Wójt stwierdził, że to możliwe, ale musi ogłosić przetarg na kupno działki...
No i ogłosił.
Bajer w tym, że gmina sprzedaję działki zwykle za 1/4 ich ceny i wtedy jest więcej chętnych - przeważnie są to osoby z rodzin "rządzących" albo urzędników gminnych - co na jedno wychodzi.
Pan Janusz dowiedział się w rozmowie, że akurat dnia 14.07.2006r odbędzie się przetarg i finansowo przygotował się do wzięcia udziału w licytacji. Myślał, że jak przyjdzie w dniu przetargu to tam ewentualni chętni będą się licytować... i kto da więcej ten stanie się właścicielem - tak logicznie powinno być...
Nie wiedział tylko o jednym szczególe - że powinien cztery dni przed przetargiem wpłacić wadium...
...a zawiadomienie w budynku gminnym, tak na wszelki wypadek powieszono jak tylko minął termin wpłacenia wadium... Czy to na pewno nie był "ustawiony przetarg" ?

Ponieważ na wsi każdy wiedział, że to on będzie kupcem nikt nie palił się do zakupu... no był jeden wyjątek - pracownica wójta która jako jedyna osoba zapłaciła wadium 4 dni przed przetargiem - czyli w terminie....?
Pan Janusz podczas przetargu protestował na taki scenariusz, żądał jego odwołania, dawał znacznie wyższą cenę. Niestety, dziewięcioarowa budowlana działka warta przynajmniej 60tys.zł poszła za dziesięciokrotnie mniejszą cenę wywoławczą tj. 6tys. zł.

Pisze skargę. Wójt odpowiada, że wszystko odbyło się jak najbardziej zgodnie z prawem... tylko czyje to prawo?

Nie mogą zrozumieć takiej niegospodarności wójta Rogackiego P. J. Matyja zawiadamia, znaną nam też ze skorumpowanych sędziów i funkcjonariuszy, leską prokuraturę o przestępstwie.

czarna_zawiad.prok.s1.gif (51471 bytes) czarna_zawiad.prok.s2.gif (54129 bytes)

Śmieszne jest oczekiwanie naszego społeczeństwa, że w sądzie liczy się PRAWO, że jeden urzędnik państwowy osądzi drugiego. Zażalenie P. Janusza zostaje odrzucone.


Podobnie zostały potraktowane inne jego skargi do wyższych instancji.

W skali Państwa to drobna sprawa, niestety z drobnych monet robią się grube banknoty, z drobnych przestępstw grube oszustwa. I tym sposobem wysprzedano praktycznie za darmo całą gospodarkę na którą wszyscy pracowali, cały przemysł, teraz sprzedaje się nawet całe Państwo...
A do czego prowadzą takie "drobne sprawy" to mamy amerykański dowód - przekręt na 700mld$.

cdn.

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.