Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
23 października 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA OSZUSTWA W URZĘDACH CELNYCH CELNICY POMÓWIENI

Celnicy na ostrzał? - Komunikat związku Zawodowego Celników - apel do Rządu.

Związek Zawodowy Celnicy PL

Nysa, dnia 21.06.2008r.

ZZ Celnicy PL - 91/SiS/MM/08

Komunikat

W dniu 19.06.2008r. odbyło się spotkanie ostatniej szansy Zarządu ZZ Celnicy PL z Szefem Służby Celnej.
Wręczono nam na spotkaniu odpowiedź na nasze uwagi do projektów.
W czasie spotkania SSC przedstawił informację, że do dwóch tygodni projekt powinien zostać przedłożony Komitetowi Rady Ministrów.

Projekt będzie zawierał, co określi rozporządzenie(sic!), ucywilnienie komórek obsługi, kadr, finansów i logistyki. Pozostałe będą mundurowe lub mieszane. Do komórek cywilno-mundurowych przyjmowani będą tylko cywile- tam też ma być ucywilnienie jedynie wskutek naturalnej fluktuacji. Funkcjonariuszy ma być po reformie 12- 13 tys. Nie będzie ustawy modernizacyjnej, a jedynie uchwała Rady Ministrów. Praktycznie nie ma sensownego uzasadnienia tej zmiany.

Ponadto poruszyliśmy temat objęcia funkcjonariuszy zaopatrzeniowym systemem emerytalnym. Zdaniem Minister Fedak nie ma dla nas miejsca wśród zawodów uprawnionych do wcześniejszych emerytur w wieku 55 lat kobieta, 60 lat mężczyzna-gdyż w jej interpretacji nie spełniamy warunków w rozumieniu nowej definicji pracy o szczególnym charakterze. Wg Pani Minister w przeciwieństwie do kierowców autobusów, obniżenie ze względu na wiek sprawności psychofizycznej celnika, nie zagraża bezpieczeństwu publicznemu. Minister Fedak uważa jednocześnie, że powinniśmy raczej być rozpatrywani w grupie służb mundurowych, choć przyznaje, że Resort Pracy skreślając nasze uprawnienia do „pomostówek” nie kierował się tą przesłanką. SSC nie widzi możliwości wprowadzenia jednak zapisów o emeryturach policyjnych w niniejszym projekcie ustawy. Uzasadnia to tym, że rząd jednocześnie nie może wprowadzać ograniczeń i obejmować takimi prawami inną grupę. Jak twierdzi, prace nad emeryturami dla celników rozpocznie w drugim kwartale przyszłego roku (po przeprowadzeniu ucywilnienia) i zapewnia, że złoży taki projekt u Ministra Finansów. Powołuje się w tej kwestii na odbyte konsultacje z Ministrem Michałem Bonim. Nie wie jednak, czy Minister Finansów i kierownictwo MF zaakceptuje taki projekt.

Nie został uwzględniony nasz postulat pełnej restytucji praw dla osób przywracanych do służby po „uniewinnieniu”. Projekt przewiduje rekompensatę tylko za okres do 6-miesięcy i to tylko wtedy gdy decyzja zostanie uchylona jako niezgodna z prawem. Szef S.C. uzasadnia to faktem, że tak jest w innych służbach. Nie przekonują go nasze argumenty, że w innych służbach nie ma tylu zwolnionych i przywracanych, gdyż nie było tam przymusowych zwolnień, oraz że i tak funkcjonariusze mają prawo dochodzić odszkodowania na drodze cywilnej (Uchwała SN z dnia 5 czerwca 2008 r. (sygn. akt II PZP 9/08).

W projekcie nie ma natomiast już przepisu o obligatoryjnym zwolnieniu ze służby po zawieszeniu trwającym powyżej 12 miesięcy – jest jednak fakultatywny. Uwzględniona też została propozycja, by staż w służbie mógł być zaliczany jako praktyka dla uzyskania uprawnień radcy prawnego.

Przedstawiliśmy sytuację na granicy oraz w wielu innych komórkach organizacyjnych związaną z zagrożeniem bezpieczeństwa i pomówieniami, prosząc jednocześnie o podjęcie inicjatywy wypracowania mechanizmów, które dadzą ochronę przed pomówieniami i zemstą przemytników. Naszym zdaniem to Izba powinna interweniować w sytuacji gróźb i napadów. Indywidualne dochodzenie prawa z powództwa cywilnego jest zbyt ryzykowne. Zdaniem Szefa, ochroną powinni się zająć we własnym zakresie dyrektorzy, natomiast funkcjonariusze, którzy czują obawy w związku ze służbą mogą się przenieść do Biedronki!!! Nie widzi też możliwości pełnienia służby w WZP przez funkcjonariuszy, którzy nie godzą się na pełną dyspozycyjność bez względu na zakres ochrony.

Staraliśmy się też przekonać Szefa do podjęcia interwencji w sprawach karnych, tam gdzie są spore zastrzeżenia do pracy prokuratury. Podaliśmy konkretne przykłady takich wątpliwych działań. Niestety, nie przekonuje nawet fakt, że w wyniku tych praktyk dzisiaj w wielu miejscach na granicy nastały złote czasy dla przemytników np. w wyniku aresztowań w WZP w Przemyślu oraz w innych OC liczba ujawnień papierosów w porównywalnych okresach spadły z 890 do 88. Tylko tam, bez problemu do Polski wjechały papierosy o wartości co najmniej 4 milionów złotych. Masowo, praktycznie bez kontroli sądowej są stosowane areszty. Dopiero jak na sali sądowej pojawił się obserwator Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka to sądy przyjrzały się wnikliwie sprawom i funkcjonariusze mogli wyjść z aresztu. W projekcie ustawy samo ministerstwo przewiduje, że połowa funkcjonariuszy będzie uniewinniona. Zasadne jest więc podejmowanie działań, by dokładniej przyjrzeć się poczynaniom prokuratur i organów ścigania, zwłaszcza gdy postępowania są prowadzone w wyniku nieznajomości naszych przepisów i procedur. Niestety nic nie udało się nam tutaj wskórać-jak twierdzi Szef, skoro zamykają, to mają za co.

Poruszyliśmy sprawę realokacji. Zgodnie z oświadczeniem SSC w czterech izbach – Rzepin, Wrocław, Opole i Katowice będą możliwe nabory do skarbowości z tym, że bez etatu, czyli tylko wtedy gdy tam będą wakaty. Niestety nie ma też gwarancji odnośnie utrzymania wysokości uposażenia. Dopiero ewentualne pierwsze przypadki takich decyzji funkcjonariuszy pokażą na jakich warunkach następują przejścia. Kto jednak zdecyduje się na taki eksperyment i groźbę utraty znacznej części wynagrodzenia?

W kwestii nadzoru i odpowiedzialności przełożonych SSC stoi na stanowisku, iż nie ma możliwości wyegzekwowania w stosunku do kadry konsekwencji za niewłaściwą organizację pracy i doprowadzenie do kryminalnych zachowań w kierowanych jednostkach (o ile w ogóle zostaną one potwierdzone w toku postępowania). Mimo że obowiązuje nas podległość służbowa, podział zadań i organizacja pracy należy do wyłącznych uprawnień kierowników, a negatywne zjawiska są skutkiem decyzji kierownictwa to przełożeni nie ponoszą konsekwencji złych decyzji, nieudolności, niekompetencji, braku nadzoru.

Stanowisko Związku w sprawie reformy jest Państwu znane i zostało zaprezentowane w odrębnym piśmie. Podczas spotkania, nie udało się przekonać SSC do wstrzymania prac legislacyjnych i przeprowadzenia pełnych analiz, nie tylko ekonomicznych, wprowadzenia zaopatrzeniowego systemu emerytalnego w SC. SSC odrzucił także, wszelkie prezentowane wersje kompromisowe, które są alternatywą dla ucywilnienia. Ucywilnienie przecież oznacza pozbawienie munduru wielu celników z długoletnim stażem z byłych przejść granicznych i od odpraw. Do tego nie możemy dopuścić.

Należy zauważyć, że nie ma woli ze strony MF do podjęcia inicjatywy celem zapewnienia gwarancji na to, co mówi SSC. Nie wiadomo, czy faktycznie złoży propozycję objęcia celników systemem emerytur mundurowych. Nawet jak przedstawi, to jakie to ma przełożenie na poparcie rządu i koalicji? Dlatego nasz Związek, pomny przede wszystkim tego, że w 1998 roku podpisaliśmy niezrealizowane do dziś POROZUMIENIE Z RZĄDEM RP, w którym zagwarantowano nam zaopatrzeniowy system emerytalny taki jak w Straży Granicznej, nie widzimy merytorycznych powodów do prowadzenia dalszych rozmów z Ministerstwem na temat zaopatrzeniowego systemu emerytalnego i faktycznego usprawnienia Służby. SSC odrzuca także nasze wszelkie uwagi na temat poprawy warunków służby, bezpieczeństwa i zwiększenia ochrony funkcjonariuszy.

Uważamy, że prawdziwa reforma powinna doprowadzić do zwiększenia wpływów do budżetu, poprawy obsługi podmiotów, zwiększenia wykrywalności przemytu i innych przestępstw. Do tego potrzebne jest prawo, wyposażenie i ludzie- właściwie zmotywowani i zarządzani. Lata pseudoreform, manipulacji, zamordyzmu i poniżania przyniosły fatalne dla naszego państwa skutki. Wojskowy sposób zarządzania celnikami nigdy się nie sprawdzi- z prostego powodu- nie pozwala na to poziom wykształcenia i świadomość celników. Lata zmian i konieczność samodzielnego podejmowania decyzji nauczyły nas kreatywności. Celnicy to nie oddział wojska, który na zasadzie odruchu wykonuje rozkazy. Według projektu mamy być takim karnym wojskiem. Próby zastraszania, skłócenia środowiska i nawet przekupstwa (MGK-SR, alokacja) są nieskuteczne, jednak ministerstwo nie wyciąga z tego właściwych wniosków. Nie można ryzykować wprowadzenia dosłownie już wszystkich obostrzeń, w tym wielu bardziej restrykcyjnych niż w SG, bez zrekompensowania tego wszystkimi prawami obowiązującymi w pragmatykach służb mundurowych.

W sprawach naruszeń prawa wobec funkcjonariuszy oraz zwiększenia bezpieczeństwa i ochrony prawnej będziemy kontynuować nasze dotychczasowe działania. Zaś dialog o rzetelną reformę (zrównaniu naszych praw z innymi służbami mundurowymi jest warunkiem koniecznym jej powodzenia) przenosimy na grunt Parlamentu, gdzie nasilimy akcję informacyjną, a na jesieni, po ewentualnym nieskutecznym „okrągłym stole” zaapelujemy do Was wszystkich o przystąpienie do protestu ostrzegawczego. Sposób przeprowadzenia akcji oraz jej czasookres będziemy uzgadniać z wszystkimi funkcjonariuszami i pracownikami oraz innymi związkami zawodowymi, które już dzisiaj poprosimy o przyłączenie się do tych działań. Zmierzają one do spełnienia postulatów naszej grupy zawodowej, a więc przede wszystkim objęcia wszystkich funkcjonariuszy Służby Celnej zaopatrzeniowym systemem emerytalnym, zwiększenia bezpieczeństwa w wykonywaniu obowiązków i zagwarantowania skutecznej ochrony prawnej, poprawy organizacji Służby, stabilizacji i rzeczywistego usprawnienia Służby.

Przewodniczący
ZZ-Celnicy PL
Sławomir Siwy


My, funkcjonariusze Służby Celnej, zwracamy się o pomoc.

Domagamy się zachowania podstawowych praw, należnych człowiekowi i obywatelowi w cywilizowanym państwie. Prosimy o uwagę i wolę zrozumienia skali problemu i konsekwencji, które już są i mogą powstać. Mamy nadzieję, że problem zostanie zauważony i nie będą "potrzebne" akty rozpaczliwego wołania o pomoc, takie jak choćby kolejne samobójstwa. Oczekujemy tylko szacunku dla ludzi, którzy poświęcili służbie najlepsze lata swego życia. Poświęcili czas, zdrowie, ogrom energii. życie rodzinne, może nawet w pewnym stopniu życie najbliższych osób, które odeszły na zawsze, gdy ich życiowi partnerzy, pozostawali do dyspozycji Państwa, poświęcając rodzinie zbyt mało uwagi.
Sprawa dotyczy masowych aresztowań funkcjonariuszy celnych i straży granicznej, pełniących służbę w Urzędzie Celnym w Zgorzelcu oraz Izbie Celnej we Wrocławiu. Mechanizm jest prosty. Poza trzema wyjątkami, na kilkadziesiąt przypadków, każdy kto nie przyznaje się do działań korupcyjnych, zarzucanych wyłącznie na podstawie zeznań innych funkcjonariuszy, podlega aresztowi.
Sankcja trwa nawet do roku, podczas którego liczba wykonanych czynności procesowych wydaje się być niewspółmierna do czasu pozbawienia wolności.

W związku z całością postępowania prokuratorskiego i sądowego, powstaje wiele pytań, na które do tej pory nie możemy uzyskać odpowiedzi:
1. Czym podyktowany jest areszt, skoro sprawa toczy się od 2003 roku, zatem na ewentualne mataczenie, czasu było dostatecznie wiele?
2. Dlaczego podczas postępowania prokuratorskiego, podczas wielu miesięcy, nie dokonuje się żadnych czynności?
3. Skąd niezwykła prawidłowość zastosowania aresztu w przypadku, gdy podejrzany nie przyznaje się do winy?
4. Jak to możliwe, że funkcjonariusz CBŚ oznajmia podejrzanemu, w którym będzie areszcie osadzony, zanim zapadła decyzja sądu o zastosowaniu sankcji?
5. Jaką wagę mają słowa świadka, który zamordował funkcjonariuszkę i uzyskuje znaczne zmniejszenie wymiaru kary?
6. Jaką wiarygodnością można obdarzyć byłego funkcjonariusza, który przyznaje się do korupcyjnej współpracy z około 160-cioma osobami, podając lata i miesiące wspólnych działań korupcyjnych, w stosunku do poszczególnych osób? Czy to "fenomenalna" pamięć?
7. Jaką wagę mają słowa zdeklarowanego alkoholika?
8. Jaką wagę mają słowa świadków oskarżenia, którzy przez wiele lat obserwowali prawidłowość, zgodnie z którą przyznanie się do winy wraz z zeznaniami obciążającymi, pozwala uniknąć aresztu?
9. Dlaczego słowa skorumpowanego funkcjonariusza, czyli oszusta, mają większą wartość na sali sądowej niż zeznania funkcjonariuszy, którzy nie są nawet podejrzanymi?
10. Dlaczego stosowne służby nie podejmowały operacyjnych działań, gdy rzekomy proceder korupcyjny miał miejsce?
11. Dlaczego do sporządzenia zarzutów i aktu oskarżenia nie jest potrzebny przedmiot przestępstwa, określenie dokładnego czasu i okoliczności ewentualnego popełnienia przestępstwa?
12. Jeśli słowa Pana Czyżewskiego, który umieszcza na swej "słynnej" liście, nazwiska dwóch prowadzących tę sprawę prokuratorów, oraz sędziego są pomówieniami, to dlaczego podobne słowa skorumpowanych funkcjonariuszy, stają się skutecznymi dowodami?
13. Czy cała ta sprawa jest "sposobem" na redukcję kadry celników, po nieudanej i bardzo kosztownej alokacji?
14. Czy opierając się na dotychczasowych obserwacjach, należy stwierdzić z całą pewnością, że akt oskarżeni jest równoznaczny z wyrokiem skazującym?
15. Jak to możliwe, iż rzecznik jeleniogórskiej prokuratury informuje w prasie, że osoby podejrzane dostaną wyroki skazujące? Skąd ta zadziwiająca pewność?
16. Czy mimo ograniczonych możliwości, wysoka skuteczność służby celnej w walce z przestępczością, jest "niewygodna"?
17. Czy funkcjonariusze, którzy przynoszą 40% budżetu Państwa, nie zasługują na szacunek i godność?
18. Czy "wyjątkowe traktowanie" funkcjonariuszy celnych w skali całej Polski, polegające na obligatoryjnym zwolnieniu z pracy z chwilą aresztowania, lub skierowania do sądu aktu oskarżenia, zatem przed uznaniem za winnego, nie powinno skutkować wyjątkową ostrożnością w stosowaniu tych czynności?
Te i wiele innych pytań pozostają bez odpowiedzi. Chcemy nadal służyć Państwu i jego obywatelom.

Chcemy z dumą pełnić swe obowiązki. Chcemy aby nasze dzieci wychowywały się w poczuciu szacunku dla wszystkich funkcjonariuszy. Może prokuratorzy i sędziowie wyjaśnią naszym bliskim, dlaczego dopiero w Strasburgu, tak często odzyskujemy poczucie godności. Niestety ogrom strat najwyższego rzędu, pozostanie na zawsze.

Z życia celnika...

Nagonka na celników trwa już ponad rok. Na jednym z przejść na wschodniej granicy, co tydzień, zazwyczaj we wtorki i środy CBŚ zatrzymuje celników. Są to różni ludzie i z pewnością nie wszyscy są uczciwi. Jednak sposób w jaki jest to przeprowadzane daleki jest od działań zgodnych z prawem. Bez żadnych dowodów, jedynie na zasadzie pomówień celnicy osadzani są w areszcie tymczasowym na 3 miesiące.
Mają do wyboru przyznać się lub iść siedzieć - i przyznają się. Ludzie są tylko ludźmi, boją się aresztu a 3 miesiące to dla nich wieczność. Zarzuty to najczęściej „od nieznanej osoby, w nieznanym czasie przyjął kwotę od 50 do 100 zł.” Śmieszne? Można było by się pośmiać, gdyby nie idące za tym konsekwencje. Za korupcję zatrzymywani są wszyscy – celnicy, celniczki, kierownicy zmian, funkcjonariusze z WZP.
Cechą charakterystyczną i wspólną dla wszystkich zatrzymanych jest długi staż pracy i zawodowe doświadczenie. O co w tym wszystkim chodzi? Czy to tylko korupcja, działania związane z projektem wprowadzenia KAS czy też wręcz działania zmierzające do osłabienia ochrony granic? W przemyt alkoholu, papierosów czy narkotyków środowiska przestępcze inwestują ogromne pieniądze i dla nich gotowe są na wszystko. Dysponują ogromnymi wpływami, a granica wschodnia była do tej pory dosyć szczelna i niejeden duży przemyt został wykryty i zatrzymany. Ale to tylko przypuszczenia i ploteczki krążące wśród celników.

Niestety niejednokrotnie, stawiane celnikom zarzuty znajdują potwierdzenie i można wśród nich znaleźć dużą grupę osób skorumpowanych, dla których łatwy zarobek jest ważniejszy od zasad etyki i uczciwości. Korupcja znalazła swoje miejsce również w wydziale zwalczania przestępczości. Działająca grupa operacyjna od lat była w czołówce pod względem zwalczania przemytu. Pracowali w niej ludzie doświadczeni, zaangażowani i oddani swojej pracy, gotowi na każde wezwanie jechać na akcję. Jednak i wśród nich znalazła się czarna owca – układy z kierowcami, sprzedawanie grafików, łapówki. Brał sam ale do odpowiedzialności pociągnął również i innych.
W ostatnim czasie zostali zatrzymani następni – o co się ich oskarża? O to co wszystkich – o korupcję.
Mają do wyboru – przyznać się lub 3 miesięczny areszt tymczasowy. Za nic ma się obowiązujące prawo, ewidentnie naruszane są artykuły kpk. np art. 244, art. 249, art. 257, art. 258. a§ 1-4 czy też art.314§4.

Zatrzymano nawet Naczelnika WZP pod zarzutem, nie opierającym się na realnych dowodach. W tej chwili już wiadomo, że jeden zarzut był zupełnie bezpodstawny (przeciek informacji) - winni znaleźli się w Prokuraturze. Życie ma jednak zmarnowane a nadszarpniętą opinię z pewnością będzie naprawiał przez długie lata. Oprócz pomówienia nie ma żadnych dowodów, że celnicy brali łapówki, nie ma świadków, dokumentów, niczego. Ale to celnicy muszą udowodnić, że nie są wielbłądem. A w jaki sposób mają udowodnić prokuratorowi, że nie brali łapówek w 2004 i 2005 roku? Nie wiedzą nawet o co chodzi, o jaki dzień, sytuację, kto im wręczył pieniądze, gdzie i kiedy. A może w dniu, w którym rzekomo przyjęli łapówkę nie było ich w pracy? A może nie pracowali w tym czasie z osobą , która ich oskarża? Celnicy pracują na zmianach, ze stale zmieniającą się grupą osób i jest to sytuacja bardzo prawdopodobna.
Słowa prokuratora „taki mieliście system” zwalają z nóg nawet największego optymistę. Gdzie mają udać się po pomoc przeciw bezprawnym działaniom prokuratury?! Często nie mają pieniędzy na adwokata - żyją od pierwszego do pierwszego, jak większość pracowników budżetówki.
Jeden z celników powiedział, że m u s i a ł przyznać się do czegoś – tym czymś stało się wzięcie 2 butelek wódki z 2 odprawianych w 2004 roku autokarów. Jakich nie wiadomo, bo przecież wymyślił to byle tylko dali mu spokój i wypuścili do domu. Dostał dozór policyjny, jest zawieszony a później po wniesieniu aktu oskarżenia zostanie zwolniony z pracy. W domu oprzytomniał i zrozumiał co zrobił, że przyznał się do czynu którego nie popełnił, czym zaprzepaścił całe lata nienagannej pracy, ale jest już za późno. Będzie próbował wycofać swoje przyznanie się do winy, ale czy to coś da? W tej chwili jest już wiadomo, że zarzut jaki otrzymał jest totalną bajką, wymyśloną przez człowieka z dużą wyobraźnia, który bronił własnej skóry.
Z żadną z osób, które go oskarżają w 2005 roku nie pracował, a w 2004 roku wspólne służby były bardzo rzadko i zawsze w dużej grupie nowo przyjętych funkcjonariuszy alokowanych z innych przejść. Nikt nie jest samobójcą i nie bierze łapówek pracując z ledwie co poznanymi ludźmi!!
Areszt na 3 miesiące jest jednak bardzo skutecznym środkiem, zmuszenia do przyznania się. Jak to się teraz ładnie nazywa – areszt wydobywczy??
W dzisiejszych czasach słowo celnik = łapówkarz.
Nie ma żadnego znaczenia, że jest niewinny, wystarczy że jest celnikiem i że pracował z osobą skorumpowaną. Nie są ważne wyniki, zatrzymania, wszczęte sprawy i nienaganna opinia w pracy. Ważne jest że się przyznał, a do czego to już też jest mniej ważne. Sztuka się liczy. Sytuacja polityczna w kraju mówiła sama za siebie, a celnicy stali się środkiem utrzymania władzy. Zatrzymanie celników jest widowiskowe, medialne i podoba się ludziom, zwłaszcza że celnicy są przedstawicielami aparatu ścigania i nie mają poparcia na terenach przygranicznych. Wszyscy się cieszą że zamknęli celnika i dokładają swoją, często głupią i złośliwą opinię nie popartą faktami. Celnicy zdają sobie sprawę z tego, że są ofiarami obecnej polityki, ale czy to usprawiedliwia bezprawne działania prokuratury? Nie stanowią tajemnicy słowa tutejszego prokuratora, że dojdzie do 100 zatrzymanych celników. Na jakiej podstawie, w oparciu o jakie dowody? To nie jest ważne!! Jak się nie przyznają to pójdą siedzieć! Po czasie do czegoś tam się przyznają.
Prokuratura ma czas – pracuje wolno ale niezwykle „skutecznie”.
Ilu jeszcze niewinnych ludzi będzie M U S I A Ł O przyznać się do czegokolwiek?

Czy to o takie zwalczanie korupcji chodzi??
Podobno Rzeczpospolita Polska jest krajem demokratycznym i zapewnia swoim obywatelom poszanowanie praw człowieka oraz praw obywatelskich. Zapomniano jedynie zaznaczyć, iż nie dotyczy to funkcjonariuszy celnych. Żyjemy w państwie prawa i sprawiedliwości?? Dobrze że ta era już się skończyła!!!
Celnikom nie należy się ochrona prawna a każde pomówienie grozi sprawą karną, więzieniem, wyrzuceniem z pracy- takie mamy zapisy w ustawie o Służbie Celnej. Jak długo tak będzie? Może już czas na obiektywne spojrzenie na to co się dzisiaj dzieje i udowodnienie, że nie każdy celnik to łapówkarz?! Często są to ludzie kochający swoją pracę, oddani jej i zaangażowani w zwalczanie przemytu, którzy stali się ofiarą układu politycznego i własnego strachu.

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.