Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
19 października 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Administracja po partyjnej linii

W Polsce wciąż nie ma apolitycznej służby cywilnej. Nie chcą jej politycy.
Najnowsze ustalenia NIK nie pozostawiają złudzeń - do administracji rządowej trafiają najczęściej urzędnicy, bez gwarancji, że są rzetelni i dobrze przygotowani.

Kontrolerzy zbadali, w jaki sposób od 2000 r. do połowy 2004 r. ministrowie i wojewodowie zatrudniali urzędników, którzy tworzą korpus służby cywilnej. Ma ona zapewnić bezstronne i kompetentne załatwianie spraw w urzędach. "Ma" - bo według kontrolerów idea służby cywilnej nie została zrealizowana.

Niezależnie od barw politycznych skutecznie utrudniały to kolejne ekipy rządzące - rozdając wysokie stanowiska w urzędach z klucza polityczno-towarzyskiego, a nie w drodze konkursu, który daje szanse wybrania najlepszego pracownika. Z raportu wynika, że dziś ponad 65 proc. wysokich urzędników, czyli dyrektorów w resortach i urzędach, to osoby, które dostały posadę poza konkursem.

W takim rozdawaniu stanowisk wyspecjalizował się rząd Leszka Millera. Już na początku kadencji w ekspresowym tempie doprowadził do zmiany przypisów, by zatrudniać jako dyrektorów generalnych głównie osoby spoza służby cywilnej. Tak rozdano 13 posad w ministerstwach i urzędach. Choć Trybunał Konstytucyjny uznał, że było to niezgodne z prawem, to do zakończenia kontroli NIK nielegalni dyrektorzy zasiadali jeszcze w 5 urzędach, do dziś w MSWiA.

To jednak nie koniec sposobów na omijanie niewygodnych przepisów. Zamiast organizować konkursy, ministrowie rozdawali stanowiska, zatrudniając dyrektorów jako pełniących obowiązki. I tu przodowała ekipa Millera.

Po objęciu władzy przez SLD liczba takich urzędników wzrosła z 315 do 544. Zdaniem NIK, takie zatrudnianie urzędników wypacza ideę służby cywilnej. W Ministerstwie Edukacji, MSWiA i MSZ żadne ze 108 stanowisk dyrektorskich nie zostało obsadzone w drodze konkursu - stwierdzili kontrolerzy.

Choć Marek Belka zapowiadał wzmocnienie służby cywilnej, do dziś dyrektor generalny w Kancelarii Premiera jest zatrudniony niezgodnie z prawem.

Ale bywało też tak, że choć urzędnik wygrywał konkurs, politycy po prostu nie chcieli go zatrudnić. Pierwszy przypadek odrzucenia zwycięskiego dyrektora generalnego miał miejsce z kolei w kancelarii Jerzego Buzka.

Tak wybierani urzędnicy zarabiają często więcej niż ministrowie. NIK krytykuje sposób finansowania administracji rządowej. Okazuje się bowiem, że część pieniędzy, które urzędy dostają na zatrudnienie większej liczby osób, trafia na podwyżki. Szefowie urzędów sami przyznają, że specjalnie utrzymują wakaty, by starczyło im pieniędzy np. na większe pensje (wojewódzki urząd śląski) lub nagrody. Z kolei ponad 10 proc. dyrektorów dorabia sobie bez zgody swojego przełożonego.

Zdaniem NIK, szef służby cywilnej nie ma możliwości wpływania na polityków, by poprawić sytuację w rządowej administracji. Kontrolerzy podkreślają więc konieczność zmiany przepisów.
Dorota Kołakowska

Jan Pastwa, szef służby cywilnej 
Manipulacje kadrowe polityków 

Jako odpowiedzialny za polską służbę cywilną chciałbym móc się nie zgodzić z oceną NIK. Niestety, już jej pierwsze zdanie jest boleśnie prawdziwe. Najwyższa Izba Kontroli, opierając się na danych zebranych podczas rozległej kontroli, formułuje oceny, których szef służby cywilnej z przyczyn oczywistych wypowiadać nie mógł. Zawarte w opublikowanym raporcie NIK informacje pokrywają się z tymi, które od 1999 roku były przez mnie udostępniane opinii publicznej w corocznych sprawozdaniach o stanie służby cywilnej. Kto chciał z nich skorzystać, mógł sobie już wcześniej wyrobić krytyczny osąd. Jest mi szczególnie żal wysiłków, które nie przyniosły rezultatu w wyniku inercji, a niekiedy blokad umyślnie tworzonych wewnątrz administracji oraz braku politycznej woli i odpowiedzialności. Najczęściej zwyciężały krótkowzroczność i partykularyzm w poszukiwaniu doraźnych korzyści. Dla wielu polityków i uległych wobec nich urzędników nadal jeszcze manipulacje kadrowe stanowią najprostsze narzędzie "robienia" polityki. W swoim raporcie NIK po raz pierwszy tak dobitnie wskazuje inną wadę polskiej administracji rządowej - balansujący na granicy zdrowego rozsądku system finansowania wynagrodzeń i szkoleń, a raczej jego brak. Może wreszcie w dyskusji na ten temat osiągniemy choćby poziom rzetelnej rozmowy o kosztach i efektach. Jestem szczególnie wdzięczny NIK, że wyraźnie wskazuje problem zbyt ograniczonych kompetencji organu, jakim jest szef służby cywilnej. NOT. DOK

www.aferyprawa.com - Niezależne Czasopismo Internetowe "AFERY PRAWA prowadzi: (-)  ZDZISŁAW RACZKOWSKI.
Dziękuję za przysłane opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.