Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 17-03-2012

Wodzisław Śląski - czy sędzia Rafał Czapla i mikołowski prokurator Adam Lefler zostali zakupieni przez mafię narkotykową? z cyklu jak załatwia się policjanta...

Nie potrzeba by układać specjalnego kodeksu etycznego dla sędziów i prokuratorów gdyby ci państwowi funkcjonariusze pracowali i zachowywali się etycznie wykonując swą nietrudną i co ciekawe nieodpowiedzialną pracę - tak, nieodpowiedzialną, ponieważ oprócz sędziego i prokuratura każdy odpowiada za jakość wykonywanej pracy i ponosi konsekwencje popełnionych błędów - jednak takiej odpowiedzialności nie mają impotentne organy władzy. Status sędziego czy prokuratora - MIERNY BIERNY ALE WIERNY - został ukształtowany jeszcze za czasów komuny i do tej pory nie zmienił się, co zostało to przedstawione choćby w tekście:  Etyka sędziowska - Iustitia sądzi, że jedynym problemem w wymiarze sprawiedliwości są za niskie pensje sędziów, MY problem widzimy w miernocie sędziów wynikającą z fatalnego systemu ich kształcenia, braku ogólnej wiedzy i wszechpanujących układów korupcyjnych. 

Podobno wszystkich można zakupić, tylko kwestia ceny a raczej układów ile kosztuje policjant, prokurator, sędzia.... W sądach "zaklepuje" się milionowe przekręty dzięki czemu aferzyści i złodzieje czują się bardzo pewnie, za to skazywani są niejednokrotnie ludzie uczciwi i emeryci ponieważ nie znają zasad gry w tym "togowym cyrku".
Ostatnio do Redakcji AFERY PRAWA trafia sporo spraw o pomoc policjantom i prawnikom którzy chcieli zostać uczciwymi pracując w tym przestępczym szambie. Nie tak dawno przedstawiono sprawę pomówionych policjantów jeleniogórskich  w tekście pt. Jelenia Góra - czyli jak załatwić policjanta "numerem na łom" pozorując włamanie do banku. Dzięki dziennikarskiej interwencji sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia, teraz spotykamy się z podobnym numerem - czyli  jak załatwić uczciwego policjanta "numerem na telefon" ...

Jarek, funkcjonariusz dochodzeniowy w Wodzisławiu Śląskim prowadził kilkanaście spraw przeciwko narkomanom i gangom narkotykowym. Nietrudno się domyśleć, że przez taką pracę miał wielu wrogów nie tylko wśród dilerów narkotycznych, czy będącym "na głodzie" narkomanów, ale też wśród funkcjonariuszy którzy na bakier mieli etykę zawodową i chętnie dorabiali ( i dalej dorabiają) sobie ostrzegając dilerów o "nalotach" i rozprowadzając "działki" pod ochroną munduru i skorumpowanego systemu sądowego. Nie dał się kupić, tak więc trzeba było pozbyć się go z grupy - w końcu powinien wiedzieć, że "jak się wchodzi między wrony, to się kracze jak i one". Jarek popełnił istotny błąd - doniósł na nieetycznych kolegów plamiących mundur - czyli sam siebie załatwił... podobno jak policjanci z Jeleniej Góry.  

Dla wywalenia Jarka z pracy posłużono się dwoma narkomanami i prostackim numerem - podobno zginęły dwa telefony komórkowe z depozytu policyjnego, co stało się podstawą do postawienia mu zarzutów przez prokuratora (narkomana?) Adama Leflera z Art. 231kk § 2 - czyli  nadużycia uprawnień. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
oraz dodano Art. 284 kk czyli przywłaszczenie, § 1. Kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. § 2. Kto przywłaszcza sobie powierzoną mu rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Mikołowski prokurator A. Lefrer musiał być mocno "na haju" żeby takie pierdoły wymyśleć. Jak sam Jarek zeznaje, w jego pokoju w szafie było średnio ok. pięćdziesięciu telefonów komórkowych, sporo innych dowodów w sprawach, w tym nawet narkotyki. W pokoju pracowało kilku funkcjonariuszy, do szafy wszyscy mieli dostęp, zdarzało się że były imieniny, okazje alkoholowe itd. Dowody gubiły się, jak zwalniano go to brakowało nie 2 a 5 telefonów, znamy sprawy z Warszawy gdzie zginęły laptopy i jakoś żadnemu funkcjonariuszowi "włos z głowy nie spadł" i z tego powodu nie został oskarżony. W czym  rzecz?

Zapoznajemy się z aktami sprawy.

Z zeznań (karta291) mamy: Było tak, pracowaliśmy w grupie. Ja nie zatrzymywałem rzeczy to inni policjanci zatrzymywali te rzeczy. Nas w tym czasie było dwóch dochodzeniowców i nie mięliśmy fizycznej możliwości sporządzania tej dokumentacji. Nie raz było tak, że dziennie zatrzymywanych było kilka osób. Osoby te systematycznie były doprowadzane do prokuratury. To obowiązkiem kolegów, którzy zatrzymywali daną osobę było sporządzenie całej dokumentacji związanej z zatrzymaniem i dostarczeniem jej nam. Na tą dokumentację składały się: protokół zatrzymania osoby, i miejsca (które powinny być sporządzone na miejscu czynności) , protokół zatrzymania rzeczy i notatka urzędowa z rozpytaniem takiej osoby. ... W chwili gdy ja skończyłem pracę to wiedziałem, ze brakuje 5 telefonów a nie 2. Zgłaszałem to przełożonemu, nikt nie reagował. Mogę jeszcze dodać, że od czasu jak zacząłem przebywać na chorobowym między mną a kolegami z policji zaczęła się wojna, która trwa do dziś.

 Z przesłuchania Jarka w prokuraturze (karta 245 - publikujemy poniżej zachowując oryginalną pisownię prokuratora A. Lefrera dowiadujemy się: Protokół ten został przyjęty od Policjanta którego podałem z Prokuratury Rejonowej w Bytomiu o ukrywanie dowodów rzeczowych w postaci narkotyków. Ja w tej sprawie pisałem raport do Komendanta i zgłosiłem do Prokuratury Rejonowej w Bytomiu. Dla mnie jest to zemsta chyba z powodu napisanego raportu. Pisałem o handlu narkotykami przez policjantów, ukrywaniu akt, o pijaństwie. Komendant mówił, ze zwolnił trzech Policjantów z powodu raportu. To wszystko co się stało w tej sprawie zdarzyło.

Jak wygląda taki prokurwatorski dokument? :-)  publikujemy, celem weryfikacji przez biegłego "stanu nieświadomości?" prok. Lefrera. 

Podobnie nabazgrolona jest reszta tych niby akt prokuratorskich. Wielokrotna zmiana numerów kart pozwala domniemywać nie tylko o stanie nieświadomości i pomroczności prokuratora ale szeregu mataczeń prokuratorskich w sprawie. 

Jak preparowano dowody na policjanta i zarzuty dowiadujemy się z protokołu przesłuchania przez prokuratora Wojciecha Zielińskiego podejrzanego narkomana Łukasza L. (karta 113)
Oszust ewidentnie dogaduje się z prokuratorem i dla zmniejszenia kary wkopuje policjanta, niczym ekspert zeznaje: zostałem pouczony o treści art. 335kpk i chcę się dobrowolnie poddać karze i tak za czyn I  - 10 miesięcy pozbawienia wolności i grzywna 30 stawek po 20złotych, za czyn II 10 miesięcy pozbawienia wolności, za czyn III 6 miesięcy pozbawienia wolności  i za czyn IV 6 miesięcy pozbawienia wolności. Wnoszę o wymierzenie mi kary łącznej 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, oddanie pod dozór kuratora, zasądzenie grzywny w wymiarze 30 stawek po 20 złotych oraz kosztów postępowania. Ja zapoznałem się z aktami śledztwa w Prokuraturze Rejonowej w Wodzisławiu Śl. i chcę jeszcze powiedzieć, ze w dniu mojego zatrzymania policjant K. z KKP Wodzisław Śl. zabrał mój telefon komórkowy m-ki Nokia 6020 wartości 400zl i nie otrzymałem go do dnia dzisiejszego. W momencie zwolnienia mnie z Policji została mi wydana karta SIM jednak telefonu nie otrzymałem. Ja byłem kilka razy na Policji po ten telefon ale. K. zawsze mnie zwodził i telefonu nie wydał mówiąc ze będzie on dowodem rzeczowym. To wszystko.
Tak prokurator Wojciech Zieliński sprzedaje uczciwych policjantów... hańba...

Dodatkowy bajer w tym, że ten telefon odnalazł się przy innej sprawie i jak sie okazało narkoman pozbył się go dużo wcześniej sprzedając na bazarze. Jednak sędziemu wodzisławskiemu R. Czaple wcale to nie przeszkodziło w wydaniu wyroku na policjanta. 

Niecodziennym zbiegiem okoliczności jest fakt, że 2 dni po złożeniu zawiadomienia przez narkomana Łukasza L. identyczne zawiadomienie na Jarka składa oszust Zbigniew H. Zastanawiające jest, skąd  przestępcy mieli dane osobowe policjanta, który się nie przedstawiał i z którym mieli styczność tylko przez chwilę?  Szczegółów przesłuchania policjant nie pamięta ponieważ przestępcy zostali przekazani prokuraturze. Jednak w zeznaniach dla prokuratury (karta 125 i 126) oszust jest niczym kolega policjanta:  Nie pamiętam czy w pokoju gdzie mnie przesłuchiwano była jeszcze inna osoba. Mój telefon miał Jarosław K. Ja siedziałem przy biurku i Jarosław K. sprawdzał SMSy i kontakty. Jak Jarosław K. sprawdzał mój telefon to nie robił z niego żadnych notatek. Jarosław K. pytał się o różne rzeczy związane z telefonem. Pytał się do kogo są numery telefonów. Mówił tylko, że telefon zostanie jako dowód w sprawie. Jakby Jarosław K. coś notował z tego telefonu to bym pamiętał. Jedynie jak byłem przesłuchiwany to wyjaśnienia moje były notowane. W tym telefonie nie znajdowały się żadne informacje dotyczące mojej sprawy. Nie otrzymałem żadnych dokumentów dotyczących mojego telefonu. To wszystko co mam do powiedzenia w sprawie. 

Ciekawostką może być zeznanie w sądzie Zbigniewa H. "Ja na początku nie chciałem składać żadnego doniesienia w sprawie tego telefonu, nie chciałem jeździć po sądach na przesłuchania, ale ostatecznie jeden policjant powiedział mi, że to nie może tak być, ze na policji ginie telefon i zdecydowałem się zgłosić formalne doniesienie. To doniesienie spisano na policji. Jak pamiętam, jak ja wypytywałem się na komendzie o mój telefon to rozmawiałem z rożnymi policjantami m.in. z tymi dwoma , którzy mnie zatrzymali w pracy. Pamiętam, że ci policjanci mówili, że żadnego telefonu nie miałem skoro go nie ma w depozycie. Nie potrafię podać żadnych nazwisk jak się nazywali ci policjanci z którymi ja rozmawiałem w sprawie mojego telefonu. To wszystko co dziś pamiętam."

Ostatecznie Jarek został skazany i ponosi znacznie większą karę niż przestępcy i narkomani których ścigał. SSR Rafał Czapla pomimo braku jakichkolwiek dowodów jego winy, tylko na podstawie pomówień przez niewiarygodnych przestępców, albo raczej mafijnych układów skazał go na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Z uwagi na chorobę Jarek nie odwołał się od tego wyroku i wskutek tego stracił pracę w policji, stracił też rentę i emeryturę policyjną...

Kiedy za działalność przestępczą i udział w zorganizowanej grupie przestępczej mafijno-narkotycznej zostaną skazani prokuratorzy  Adam Lefler i Wojciech Zieliński oraz sędzia Rafał Czapla?

cdn. AP

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska

aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Louise
04-01-2015 / 20:44
I had no idea how to approach this beo-refnow I'm locked and loaded. lntacyot.com [url=jiaxatctdlm.com]jiaxatctdlm[/url] [link=zdveqyx.com]zdveqyx[/link]
~Open
23-12-2014 / 21:23
Well done artlcie" rel="nofollow">lwoulrehgbp.com">artlcie that. I'll make sure to use it wisely.
~Joyce
20-12-2014 / 02:36
What an awesome way to explain this-now I know evgnrthiye!
~Polak
17-03-2012 / 11:40
To już jest normalne,że w miejscowościach średniej i małej wielkości działają zorganizowane grupy przestępcze złożone z sędziów,prokuratorów,biznesmenów,urzędników,bankowców oraz przestępców wszelakiej maści.Kto nie pasuje do towarzystwa jest niszczony na wszelkie sposoby.