Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 grudnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 07-01-2013

Warszawa - dowód korupcji sędziego Igora Tuleya w sprawie łapówkarstwa kardiochirurga Mirosława Garlickiego. 

Kolejny dowód miernoty sądowej, korupcji wszechogarnianej cały system tzw. "organów władzy" (łącznie z sędziami Sądu Najwyższego, co dokumentujemy) otrzymaliśmy przy okazji teatralnego spektaklu jaki nam dał  dziwny osobnik, typowy paranoik udający sędziego - SR Igor Tuleya z warszawki. 

Udawał on, że sądzi Mirosława Garlickiego, byłego ordynatora kardiochirurgii warszawskiego szpitala MSWiA.  "Pan oskarżony dr. G." - szkoda, że nie dodał jeszcze Szanowny Pan oskarżony - tak się zwracał do niego sędzia I. Tuleya - co dla nas ewidentnie jest dowodem jego skorumpowania, u którego znaleziono "setki dowodów wdzięczności" w postaci koniaków i innych  butelek alkoholu, zegarków, kosztowności w oryginalnych opakowaniach, waluty zagranicznej, został wprawdzie skazany, ale tylko na rok więzienia i to w zawieszeniu na dwa lata, oraz grzywnę w wysokości 72 tys. zł za przyjęcie nieco ponad 17,5 tys. zł ? :-) "gratisów" od pacjentów. 
W dodatku sędzia Igor Tuleya wspaniałomyślnie uniewinnił go od ponad 20 zarzutów mobbingowania podwładnych, pomimo że lekarz ten upokarzał, szykanował i terroryzował podległy mu personel, podobnie jak inny znany nam i opisywany białostocki lekarz W. Kuczyński - ewidentnie są to paranoicy cierpiący na  tzw. "chorobę boskości :-)", czyli potocznie mówiąc "władza im odbiła". Zresztą nie tylko im, na tą psychiczną chorobę cierpi wielu sędziów, prokuratorów oraz polityków. 
Za to przy okazji, sędzia osądził też agentów CBA chociaż tego nie było w akcie oskarżenia. 

f
Sędzia Igor Tuleya (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Obserwując oślinionego, stale wiercącego się, (jakby miał owsiki :-), ciągle myląc się nawet podczas odmiany prostych czasowników, sędziego Tuleya (typowy żydek? :-) który dał dowód, że nie potrafił mówić poprawną polszczyzną - widzimy jaką miernotą prezentują tzw. organa władzy" i jak funkcjonuje skorumpowany układ władzy. 
Możemy to zobaczyć np. na stronie TVN24/wiadomości. 

Zresztą nie tylko my tak uwazamy. 
Były sędzia Trybunału Konstytucyjnego Wiesław Johann uważa, że zachowanie sędziego uzasadniającego wyrok ws. kardiochirurga Mirosława Garlickiego było niedopuszczalne.
 

- Dla mnie cały ten wyrok i jego uzasadnienie jest dziwaczne. Brzydzę się tym wyrokiem i postawą sędziego w tej sprawie - powiedział prawnik w rozmowie z portalem Stefczyk.info.
Według Johanna sędzia nie ma prawa komentować sprawy w kategoriach politycznych i publicystycznych. 
- Sędzia ma uzasadnić wyrok, dokonać oceny materiału dowodowego, ma wskazać przesłanki, które zadecydowały o wyroku. Jednak komentowanie polityczne jest dla mnie niedopuszczalne - podkreślił.
Jak powiedział porównywanie metod działania CBA do czasów stalinowskich, co zrobił sędzia, kwalifikuje się do postępowania dyscyplinarnego. 
- Takie słowa nie powinny paść w polskim sądzie - dodał.

Prokuratorzy też zaniepokoili się wypowiedziami sędziego Teleya i oświadczyli, że nie mają zamiaru podejmować publicznej polemiki z wypowiedziami występującego w roli rzecznika prasowego sądu Igora Tulei, oczekując na wyniki postępowania związanego z zapowiadanymi przez sędziego zawiadomieniami o przestępstwie.

- Niepokój wywołuje jednak okoliczność, iż zachowanie, które do tej pory było domeną osób przejawiających aktywność polityczną czy niezadowolonych stron postępowania, zostało przyjęte jako właściwe przez osobę piastującą urząd sędziego. Urząd, który z racji powagi i władzy powinien kierować się umiarem, obiektywizmem, powściągliwością i odpowiedzialnością i to niezależnie od oczekiwań wiodących mediów (...) Medialny przekaz wypowiedzi niezawisłego sędziego, który koncentrując się na porównywaniu czynności procesowych wszystkich funkcjonariuszy publicznych, a więc także prokuratorów prowadzących postępowanie przygotowawcze, do działań stalinowskich, wydaje się jednak na obecnym etapie dowolnie i przedwcześnie burzyć w niniejszej sprawie zaufanie do organu ochrony prawnej, jakim jest prokuratura – czytamy w oświadczeniu warszawskiej Prokuratury Okręgowej.

Jeszcze dosadniejsze stwierdzenia czytamy na forach np. NowyEkran:

I takich to Z NIE kształconych, za podatników pieniądze, mamy kretynów w togach co niemiara! Co to im się w tych WSIowych łbach porobiło?! Kiedyś tacy jak Tuleya wstydzili się odzywać, znając swoje ograniczenie umysłowe. Teraz występują na wokandach i TVNach i innych forach, mało tego! zakładają łańcuchy z orłem na szyi i udają sprawiedliwość RP. Zamiast umysłu wykształconego wiedzą i moralnością dorobili się tylko jednego umysłu Z NIE kształconego pazernością, parciem na władzę z zerowówym POziomem moralitetu jednostkowego i zbiorowego. Więc po co takim dewiantom i moralnym menelom te szkoły i studia? No po co? Skoro są oni głupsi i moralnie wstrętniejsi niż niż niejeden menel. Wystarczy spojrzeć na facjatę tej Tuleyki przypominającej stuleykę.

Niestety, tak się składa, że władza zaczynając od agenta SB Bolka, przez agenta moskiewskiego Kwaśniewskiego, poprzez marionetki typu Tusk czy Komorowski za pomocą których rządzą globaliści, mając swoich ludzi władzy zarówno w Sądzie Najwyższym, Trybunale Konstytucyjnym nie wspominając o Prokuraturze Generalnej czują się coraz lepiej wciskając medialny kit, jakie to znakomite niby mają sondażowe poparcie. Niestety, papier przyjmie każdy kit, a przecież nie jest ważne kto głosuje, ale kto głosy liczy :-)

AP 

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska
aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~ARTEK
11-01-2013 / 20:54
JESZCZE SIĘ TAKI NIE URODZIŁ KTÓRY WYGRA Z LOKALNTM UKŁADEM PRAWNICZO-BIZNESOWO-SAMORZADOWYM
~wal i dus pisbolszewie
10-01-2013 / 23:55
w gizycku w ,,sadzie,,wydzial karny zeznaje tow.kierownik z gminy gizycko nazwisko Szymanska a urzednik sadowy nazwisko Zielinski, ,,sad,, mowi do tow. kierowniczki pani namawiala pana Balazego aby dal radnej lapowke ,a tow alez skadze ja chcialam zeby pan Balazy zaprosil radna na kawe i ja przeprosil , prosze aby sad nie zapisywal do protokolu ze to byla proba wymuszenia lapowki tylko na kawke,i na taka propozycje ow urzednik ,,sadu,, sie zgodzil. komunizm to bandycki prymitywny i zlodziejski system
~Stowarzyszenide
10-01-2013 / 11:20
Igor Tuleya. Prześwietlić i zlustrować od A do Z ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM Mamy, nowy autorytet! A wystarczy tak niewiele, pobić trochę pałką polityczną na IV RP. Narodził nam się. Nowy celebryta establishmentu III RP-sędzia Igor Tuleya. Podobno od zawsze pracowity, profesjonalny, sumienny, odważny, bezkompromisowy. Ale wypłynął na szerszą wodę kilka dni temu, po tym jak nazwał z sędziowskiej ławy metody przesłuchań CBA z lat "reżimu IV RP"[1] 1 metodami stalinowskimi. Dziś jest znakomitym narzędziem, pałką polityczną do okładania opozycji w rękach rządząc naszym krajem po(st)komunistów. Kumuluje i epatuje grą na emocjach. Bo już tylko one zostały Platformie Obywatelskiej w walce o ponowną reelekcję. Stąd mielismy straszenie trotylem, zamachowcem Brunonem K., teraz straszy się najazdami z czasów IV RP na domy zwykłych ludzi. A tym podejrzanym rzekomo spadały kapcie podczas doprowadzenia na przesłuchania, przez co szurali gołymi nogami o podłogę. Były też przesłuchania w nocy i celowanie reflektorem na twarz podejrzanego w ciemnym pomieszczeniu. Justyna Pochanke niemal z płaczem wydukała: Czy jednak nie miał racji ten Tuleya? Sędzia został ostro skrytykowany przez opozycję, że nie miał prawa użyć takich słów, że chyba sam nie zna historii i nie wie na czym polegały stalinowskie przesłuchania w katowniach UB. Sędzia zarzekał się, że doskonale zna historię, wiedział co mówi i wszystko podtrzymuje. Zatrzymajmy się w tym miejscu i pójdźmy tym tropem. Czy sędzia Tuleya jednak nie kłamie? Czy sędzia nie zna przypadkiem historii z ubeckich katowni z rodzinnych opowiadań? Nie wiem, czy to prawda, ale dlaczego by tego nie zbadać? Szczególnie dlatego, że w III RP potomkowie stalinowskich oprawców byli "rozgrzewani" w bieżących sprawach politycznych nader często. Rzucam więc takie wyzwanie wszystkim tym, którzy mają narzędzia, środki i chęci, by to ustalić. Należy zlustrować od A do Z osobę Igora Tulei. Wiemy, że są wobec niego podejrzenia o niską samodzielność w podejmowaniu wyroków. Nie tylko w związku z opisaną powyżej sprawą. Wiemy też, że ten sędzia miał coś wspólnego ze skandalicznym wyrokiem dotyczącym mafii pruszkowskiej. Wiemy, że decydował w sprawie bezprawnego przetrzymywania w areszcie Piotra Staruchowicza-więźnia politycznego III RP. To tylko te najnowsze, znane sprawy. Należy więc sprawdzić jakie wyroki podejmował w przeszłości. I co najważniejsze-należy sprawdzić, czy jego rodzice i dziakowie nie byli sędziami w latach PRL. A jeśli byli, to jakie wyroki wydawali. Jeżeli nie byli sędziami, czy nie mieli związków z PZPR, SB itp. Powtarzam, nie chcę już dziś wyrokować, czy Igor Tuleya jest potomkiem czerwonej rodziny, ale zawsze warto to sprawdzić, dla świętego spokoju. [1] "Kropka nad i", TVN, 07.01.2013 1 Proszę sobie przypomnieć słowa Jarosława Kaczyńskiego o "kondominium", jak i inne "mocne słowa" szokujące establishment III RP. Wg tych mędrców nazwanie naszego kraju "kondominium", czy podważenie jego niepodległości "godzą w dobre imię Polski i jej szkodzą". Słowa Hartmana o "reżimie IV RP" w żaden sposób nie oburzyły Moniki Olejnik. Nie reagował na to również jej drugi gość-Jacek Kurski(Solidarna Polska).
~Osaczony joseph
09-01-2013 / 23:31
To jest Totalitarny Kraj Sędziów, Prokóratorów Policjatów, Rządzących przde wszystkim, którzy wydają poleceniaa, Sędziom , Prokuratorom, Polcji, Służbom Specjalnym, i żadna instytucja Państwowa ci nie pomorze , odpisują bzdury, od Prezydęta RP, PO Premiera RP, aż do samego dołu urzędnika Państwowego. POszkodowani POwwinny Obywatelstwa się zrzekać za tych Rządzących. Osaczają Obywateli Polskich z Każdej Strony. Posłowie prawicy powinni pier...ć inunitety poselskie w sejmie i zrzec się penienia funkcji posła Tego Rządu, ponieważ nic prawica nie zablokowała w sejmie , co ważne głosowanie to PO przeprowadza PO swoiemu. Tylko przed tymi mediami mętnego nurtu, gęgacie, gęgacie, i gęgacie , jak dzieci z podstawówki i Poacy mają abonamęt płacić, za co, za gęganie. Pozdrawim wszystkich co w telewizji mętnego nurtu, gęgają , telewzja jest też przez rządzących opanowana , myślałem że CI ludzie są w kształceni w telewizji mentnego i brudnego nurtu a to SB-ów Dzieci tak kwaczą.
~obserwator
09-01-2013 / 21:01
Sąd nie będzie wnosił o dyscyplinarkę dla Tulei kapt 08-01-2013 Kierownictwo Sądu Okręgowego nie zamierza podejmować żadnych kroków w celu wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego Igora Tulei - powiedziała rzeczniczka sądu ds. cywilnych sędzia Maja Smoderek. Dodała, że każdy może złożyć wniosek o takie postępowanie, ale decyzje w tej sprawie podejmuje niezależny rzecznik dyscyplinarny. Wnioski będą rozpatrywane przez niezależnego rzecznika dyscyplinarnego i on podejmie decyzję, czy wszcząć postępowanie dyscyplinarne. Postępowania dyscyplinarnego dla sędziego domaga się prawica, bronią go m.in. były i obecny prezes Trybunału Konstytucyjnego. Sąd w piątek skazał dr. Mirosława G. na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i grzywnę za przyjęcie ponad 17,5 tys. zł od pacjentów; uniewinnił go od 23 zarzutów, m.in. mobbingu. Sąd krytycznie ocenił metody działania CBA i prokuratury w sprawie. "Nocne przesłuchania, zatrzymania - taktyka organów ścigania w tej sprawie dr. Mirosława G. może budzić przerażenie" - mówił 42-letni sędzia Igor Tuleya. "Budzi to skojarzenia nawet nie z latami 80., ale z metodami z lat 40. i 50. - czasów największego stalinizmu" - dodał. B. szef CBA Mariusz Kamiński (obecnie wiceprezes PiS) zapowiedział skargę dyscyplinarną wobec sędziego. Dodał, że oczekuje, iż przełożeni wypowiedzą się, czy jego zachowania nie wystawiają na szwank godności wykonywania zawodu sędziego. Wniosek o "dyscyplinarkę" wobec Tulei złoży też szef SP Zbigniew Ziobro. Dodał, że to odpowiedź na apel ppłk. Franciszka Oremusa, prezesa Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej i Więźniów Politycznych w Krakowie. Oremus jest oburzony słowami Tulei. Opowiadał mediom o torturach, jakie stosowano wobec niego i jego kolegów w okresie stalinowskim - m.in. rażeniu prądem, biciu, trzymaniu zimą w celi bez szyb i w karcerach, gdzie nagich więźniów polewano zimną wodą. Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa Antoni Górski oświadczył: "Jako starszy kolega pana sędziego, który pamięta tamte czasy, jako reprezentant środowiska sędziowskiego chciałem przeprosić wszystkie osoby, które poczuły się dotknięte porównaniem do okresu stalinowskiego". Jego zdaniem takie porównanie było "niestosowne", ale nie uważa on, aby była to materia na postępowanie dyscyplinarne. Według prezesa TK prof. Andrzeja Rzeplińskiego "wydany wyrok można komentować; komentować może go także sędzia, który wyrok wydał". Podkreślił, że uzasadnienie powinno odnosić się do tego, co jest w aktach sprawy i zawierać zarówno motywy prawne, jak też publicystyczne. O dopuszczalności słów Tulei przekonany jest też b. prezes TK Jerzy Stępień, który "nieporozumieniem" nazwał postulaty wszczynania przeciw sędziemu postępowania dyscyplinarnego. "Jeśli w aktach sprawy, w wystąpieniach końcowych stron, znalazły się powody, żeby mówić o czasach stalinowskich, to miał prawo tak powiedzieć" - uważa przewodniczący stowarzyszenia sędziów Iustitia Maciej Strączyński. Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin ocenił, że sędzia poszedł za daleko, wypowiedź ta była niestosowna. Jego zdaniem nie było tu uchybienia dyscyplinarnego.
~Polak
09-01-2013 / 12:17
Tuleya opowiadając te głupoty dyskredytuje również własną osobę.Także również powinien złożyć zawiadomienie do prokuratury sam na siebie.Według Tuleyi łapówka to pieniądze w kopercie a alkohol za 300-500 zł to już nie jest łapówka.Kodeks karny mówi wyraznie korzyść majątkowa to korzyść majątkowa niewazne czy to gotówka czy alkohol.Teraz już rozumiem dlaczego od momentu powstania CBA sędziowe i prokuratorzy nie przyjmują łapówek w gotówce z rączki do rączki.Ewentualnie przelewem z konta na konto tytułem za "poradę prawną"(tajemnica bankowa).Najbardziej preferują obecnie łapówki w naturze czyli notarialne akty darowizny mieszkań,domów,działek ekskluzywnych samochodów itp.
~Represjonowany
07-01-2013 / 22:14
Skoro dowody zostały zebrane przy pomocy metod "największego stalinizmu", to wyrok wydany na podstawie takich dowodów jest również stalinowski. Logiczne jest zatem moje twierdzenie, że sędzia Tuleya jest godnym następcą takich mrocznych postaci "największego stalinizmu" jak Wolińska i Michnik, orzekający z okresie "największego stalinizmu". Ciekawe dla którego wywiadu ten śędzia pracuje i na czyje zlecenie ? CBA jego powinni wziąść na tortury, i zapytać dla którego Państwa pracuje, Państwa Totaltarnego !!!
~Dżozef
07-01-2013 / 21:42
Dlaczego PiS nie mówi w mediach że jest taka strona jak afery prawa i inne blogi skorumpowanych Sędziów, ludzie niech wiedzą jakie problemy są w wymirze( nie)sprawiedliwości. Afery Prawa, znają ludzie poszkodowani, i na tą strone wchodzą, zaglądają, Pan europoseł Janusz Wojciechowski także pisze w aferach prawa , ale nigdy nie słyszę w mediach żeby PiS powiedział że jest strona Afer Prawa i Zbuntowani Obywatele i inne portale aby dziennikarze lub redaktorzy zajżały na tą stronę. Przedewszystkim chodzi o to, żę ci ludzie co nie mają z Państwem do czynienia, wierzą że sądy są sprawiedliwe, ale nie znają tych portali , bo oni jeszcze nie trafiły przed ten sąd, a politycy prawicy, jeżeli jest na żywo program to na samym początku powinni informować o stronach internetowych gdzie ludzie opisują walkę z mafią sądowniczą. Czy politycy prawicy boją sie informować o tych stronach internetowych media mętnego nurtu. Nie każdy obywatel zna tą stronę Prawo a Bezprawie .
~Janusz
07-01-2013 / 20:38
Sąd najwyraźniej przestraszył się politycznej niepoprawności własnego wyroku i w motywach chciał stępić jego ostrze 1. Lekarz, ordynator wyciągający ręce po pieniądze od ludzi walczących o życie w obliczu śmiertelnej choroby, godzien jest najwyższego potępienia. To jest żerowanie na ludzkim nieszczęściu i aluzje do pozbawienia życia są jak najbardziej uzasadnione, bo w każdym takim przypadku rodzi się pytanie – ilu ludzi umarło, bo nie stać ich było na łapówki dla jaśnie pana ordynatora? 2. Sąd warszawski, skazując doktora ordynatora G. na karę w zawieszeniu za udowodnione mu łapówki na kwotę 17 tysięcy złotych, okazał się łagodny jak baranek. Bloger Mieszczuch7 słusznie zestawił wyrok na doktora G. z wyrokiem na piłkarskiego „Fryzjera”. Tam był wyrok 3,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności, tu rok w zawieszeniu. A przecież Fryzjer brał pieniądze za ustawianie meczów, gdzie przy całym szacunku dla sportu chodziło wszak o zabawę – a tu chodziło o ludzkie życie, którego ratunek trzeba było kupować za pieniądze. Co z tymi, który nie było stać na wykupienie tego ratunku? 3. Sąd okazał się też jak rozdarta sosna. Z jednej strony skazał doktora G., ale z drugiej strony jakby sam się z tym skazaniem nie zgadzał, bo doktor G, podobnie jak niegdyś posłanka Sawicka, został niesłusznie złapany. Sąd porównał ściganie doktora G. do metod stalinowskich, z lat 40-tych i 50-tych. To dlaczego sąd skazał na podstawie dowodów ze „stalinowskiego” śledztwa? I co się działo z panem doktorem – torturowano go, szpilki mu wbijano za paznokcie? Myślę, że sąd przestraszył się własnego wyroku i uzasadnieniem chciał nieco stępić ostrze jego politycznej niepoprawności. 4. A ja dziękuję CBA i dziękuję prokuraturze, bo to ich rzetelna praca doprowadziła do ujawnienia i ukarania sprawcy groźnych przestępstw. Nawet jeśli wyrok jest zdumiewająco łagodny, to i tak niech będzie on przestroga dla tych, którzy chcą żerować na ludzkiej biedzie i nieszczęściu. 5. Mimo zastrzeżeń dziękuję też panu sędziemu Tuleya, że mimo presji jednalk wydał niepoprawny politycznie wyrok.W nawiązaniu zaś do dyskusji, czy wolno funkcjonariusza publicznego obdarować prezentem na znak wdzięczności, mam pytanie – czy można teraz panu sędziemu wręczyć czekoladki albo koniak, w podziękowaniu za jego znojny trud? Jest już przecież po wyroku…