Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
28 października 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA MATACWA SĘDZIA ŁUCJA MAŁECKA KATOWICE JOLANTA BRZĘK TYCHY PROKURATOR DOROTA NOWAK BYTOM

Tychy - kolejne dowody głupoty sędziowskiej czy układów? - dowody niedouczenia Jolanty Brzdęk i SSO Łucji Małeckiej z Katowic. Głupota prok. Doroty Nowak z Bytomia.

Jak działają "układy wzajemnej adoracji" opisywaliśmy i jeszcze wielokrotnie będziemy opisywać w AP z uwagi, że zarówno urzędnicy sądowi jak i funkcjonariusze prokuratury z reguły cierpią na otępienie umysłowe. Wynika to głównie z miernoty wiedzy jaką posiadają zaraz po studiach prawniczych które nie dają nawet podstawowej wiedzy jaką powinni z takich dziedzin jak choćby podstawy księgowości czy funkcjonowania firm w sprawach których karze im się orzekać. W dodatku gwarancję "na głupotę" zapewnia im "immunitet od głupoty" pozwalający na stałe łamanie obowiązujących praw - dlatego nasza redakcja codziennie dostaje kolejny "numery" i dowody głupoty oraz nieetyki tych urzędników.

Na pulpicie przedstawiamy prostą (a dzisiaj codzienną) sprawę rozliczenia czynszu mieszkania spółdzielczego.
Różnie to bywa w życiu z tą kasą i płatnościami - zdarzają się sytuację losowe, raz nie dopłacimy potem nadpłacimy... i powstaje spór kto komu ile wisi.
Taki spór prędzej czy później trafia do sądu - do jakiejś niedouczonej asesorki np. Jolanty Brzdęk w Sądzie Rejonowym w Tychach, która nic nie sprawdza, ponieważ nie ma zielonego pojęcia jak to zrobić, która z urzędu zaklepuje nakaz zapłaty spółdzielni ponieważ dobrze zdaje sobie sprawę, że taka księgowa ma znacznie większą wiedzę od sędziego. Jednak, gdy osoba nie zgadza się z obliczeniami obowiązkiem sądu jest rozwiać wątpliwości i wyjaśnić sprzeczności - tylko jak ma to zrobić niekumata asesorka???


Dla udupienia tego typu spraw już dawno wymyślono wszelkiego rodzaju "numery na błędy formalne" - czyli metody jak z aferzysty czy złodzieja zrobić niewinnego - a wyrolować poszkodowanego czy oszukanego.
Najczęściej ten numer polega na stwierdzeniu, że poszkodowany nie odpowiedział w terminie na jakieś tam zapytanie sędziego któremu jakby chciało się przeczytać akta i był "kumaty" to znalazłby tam odpowiedz i nie zadawał głupich pytań. Ale przecież nie o to chodzi :-)... przecież od dawna piszemy, że znaleźć sprawiedliwość w sądzie to trudniej niż igłę w stogu siana...
W poruszanej sprawie mamy "numer na błąd formalny" w stylu nieprawidłowo wypełnionego formularza.
Otóż, sama asesor J. Brzdęk odrzuca sprzeciw od swojego "nakazu zapłaty" pod pretekstem (zresztą nieprawdziwym), że źle został wypełniony formularz.

tychy.post.brzek1.gif (18519 bytes) tychy.post.brzek2.gif (6930 bytes)

Człowiek, nawet "bosski" sędzia jest często omylny, dlatego i prawo przewiduje poprawę pism, korektę faktur itp. Zresztą redakcja ma setki dowodów poprawiania (zmiany) nawet wyroków przez sędziów (rekordzista Ciećkiewicz z Leska 3 razy poprawiał swój jeden wyrok - oczywiście w trybem niejawnym, przy koniaczku - jak to określamy:-) i tak naprawdę trudno znaleźć nawet proste postanowienie w którym sędzia nie popełnił błędu co najmniej formalnego (oni to określają jako błąd oczywisty). Dlatego pomyłki w imionach, nazwiskach, datach, itp. literówki to codzienność w dokumentach polskich sądów.

Jednak problem w tym, że brzęcąca asesor nie miała prawa tak postąpić. Dla pouczenia niedouczonej Jolanty Brzdęk informujemy, że zgodnie z obowiązującym Art. 130. [Braki formalne] wyraźnie mamy: § 1. Jeżeli pismo procesowe nie może otrzymać prawidłowego biegu wskutek niezachowania warunków formalnych, przewodniczący wzywa stronę, pod rygorem zwrócenia pisma, do poprawienia lub uzupełnienia go w terminie tygodniowym. Mylne oznaczenie pisma procesowego lub inne oczywiste niedokładności nie stanowią przeszkody do nadania pismu biegu i rozpoznania go w trybie właściwym.
i dopiero: § 2. Po bezskutecznym upływie terminu przewodniczący zwraca pismo stronie. Pismo zwrócone nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wniesieniem pisma procesowego do sądu. § 3. Pismo poprawione lub uzupełnione w terminie wywołuje skutki od chwili jego wniesienia.

Co jeszcze ciekawsze niedouczona asesor Brzęk powołała się w dodatku na Art. 1301. [Zarządzenie o zwrocie pisma] § 1. który dawno utracił swą moc a brzmiał:
§ 11. Jeżeli pismo procesowe, które powinno być wniesione na urzędowym formularzu, nie zostało wniesione na takim formularzu lub nie może otrzymać prawidłowego biegu na skutek niezachowania innych warunków formalnych, przewodniczący wzywa stronę do jego poprawienia lub uzupełnienia w terminie tygodniowym, przesyłając złożone pismo. Wezwanie powinno wskazywać wszystkie braki pisma oraz zawierać pouczenie o treści § 2.
Tylko, że w swej pomroczności umysłowej brzęcąca asesor nie wezwała do poprawy dokumentu, a w dodatku wprowadza w błąd (czyt. oszukała) w swym uzasadnieniu osobę wnoszącą sprzeciw.

Oczywiście, że jej nieproceduralne postanowienie zostaje zaskarżone i trafia do podobnej (blondynki?) SSO Łucji Małeckiej z Sądu Okręgowego w Katowicach. Nie wnikamy w szczegóły w jaki sposób sędzi Małecka załatwiła sobie tą fuchę, ale z jej postanowienia wyraźnie wynika, że nie posiada niezbędnej wiedzy na sprawowanie tak odpowiedzialnego stanowiska urzędniczego.

tychy.postan.so.malecka1.gif (9667 bytes) tychy.postan.so.malecka2.gif (10277 bytes)

Z uwagi na takie matactwa proceduralne zostaje złożone do prokuratury zawiadomienie o popełnionych przestępstwach przez urzędników sądowych Jolantę Brzdęk i Łucję Majewską.
Zawsze ostrzegamy czytelników, że w tym cyrku sądowym wszelkich klaunów chroni immunitet i nie ma szans żeby prokurator oskarżył sędziego, czy sędzia prokuratora ponieważ wiadomo, że " kruk krukowi oka nie wykole".
Ale postanowienie o odmowie śledztwa Doroty Nowak z prokuratury w Bytomiu rozbawiło nas...
Po pierwsze, funkcjonariuszka stwierdza że dokonała analizy, co już jest kłamstwem ponieważ każdy prawnik z wykształcenia jest tylko humanistą, a analiza wymaga logiki i wiedzy czego akurat prawnikom brakuje.
A dowody tego znajdujemy poniżej:
czytamy wyjaśnienia prokurator z jej pisma.: Do znamion czynu z Art. 231.§1kk należy działanie przez funkcjonariusza publicznego na szkodę interesu publicznego lub prywatnego poprzez przekroczenie swoich uprawnień lub niedopełnienie obowiązków. Niedopełnienie obowiązków może polegać na całkowitym zaniechaniu lub częściowym jego wypełnieniu a także pozytywnym działaniu, jeśli obowiązek wymagał się od powstrzymania się od pewnych działań. ( )
A sam art na który się prok. D. Nowak powołuje brzmi: Art. 231. [Nadużycie uprawnień] § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

tychy.prok.nowak.odm.s1.gif (19363 bytes) tychy.prok.nowak.odm.s2.gif (31619 bytes) tychy.prok.nowak.odm.s3.gif (26369 bytes)

A fakty mamy następujące: bezsprzecznie asesor J. Brzęk nie dopełniła swych urzędniczych obowiązków, ponieważ nie wyjaśniła sprzeczności związanych z opłatami za czynsz - do czego z urzędu jest zobowiązana.
Jednocześnie posługując się nieobowiązującymi przepisami oraz nadużywając swej władzy wprowadziła poszkodowanych w błąd. Logiczne jest, że asesor mieszkająca w tej samej spółdzielni mieszkaniowej będzie bronić jej (czyt. swoich) interesów i w takiej sytuacji "z automatu" J. Brzdęk powinna być wyłączona z rozpatrywania tej sprawy ponieważ ma swój prywatny interes w takim a nie innym postępowaniu.
Problem jest w tym, że nie tylko nie można zgodnie z prawem osądzić niekompetentnych urzędników, ale nawet po stwierdzeniu pomyłek sami sędziowie wszystko zrobią żeby prawda związana z ich pomyłkami czy stronniczym działaniem nigdy nie wypłynęła. Wielokrotnie też udowadnialiśmy, że w tej mafijnej organizacji wystarczy skorumpować asesora a "z układów" ten przekręt ( dot. postępowania SSO Łucji Małeckiej) będzie popierany nawet przez sędziów Sądu Najwyższego.
Niestety, na tym polega miernota naszej władzy i sądownictwa i takiej funkcjonariuszki jak Dorota Nowak która nie ma innej możliwości funkcjonowania jak popieranie tych od dawna skorumpowanych układów...
Takie jest zresztą odczucie społeczeństwa, a jeżeli prok. Nowicka, lub jakiś sędzia inaczej to odczytuje, to w końcu będą to tylko ich subiektywne odczucia, że ktoś tam pluje na władzę... Ale czy starł plwociny z twarzy? - to dopiero byłby dowód w sprawie...

Zapraszamy zainteresowanych dalszym ciągiem tej sprawy do Sądu Rejonowego w Mysłowicach w dniu 29.10.08 na godz. 14.30, gdzie kolejny sędzia "z układów" będzie idiotycznie się tłumaczył dlatego sędzia może popełniać przestępstwa i nie ponosić odpowiedzialności...

AP cdn.

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.