Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
3 sierpnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Skurwiona Temida -
AKTUALNE WPADKI - PRZEKRĘTY W SĄDACH GDAŃSKICH

Z postępowaniem etycznym sędziów i prawników jest gorzej niż fatalnie,
o czym świadczą kolejne afery w sądzie gdańskim. Dzisiejszym tematem są intymne związki sędzi Magdaleny Płonki z mecenasem Piotrem Pietrasem. Za świadczone sędzi usługi seksualne, mecenas Pietras mógł załatwiać swoim klientom wydawanie korzystnych dla nich decyzji - często nie mających nic wspólnego z prawem. Za takie usługi brał od bandytów średnio po 10tys. zł - "na przekupienie sędziów i prokuratorów"
Sytuacją w gdańskim wymiarze sprawiedliwości ma się zając Krajowa Rada Sądownictwa. Znając tą abstrakcyjna instytucję, trudno wyrokować co będzie wymyślone dla ukrycia kolejnych wpadek sędziów i korupcji w sądach.

Sędzia Magdalena Płonka przyznała przełożonym, że pozostawała w intymnym związku z mecenasem Piotrem Pietrasem. Część sędziów i prokuratorów nie chce wierzyć w nieetyczną postawę Płonki, ale przeciwko niej świadczą akta spraw, w których występował mecenas Pietras i jego klienci. Sędzia przyznała też bezpośredniej przełożonej – prezes Sądu Rejonowego – że łączyła ją daleko idąca zażyłość z aresztowanym mecenasem.

Mnie nie jest w stanie zaskoczyć żadne perwersyjne zachowanie sędziego. Pewna czytelniczka nawet poinformowała mnie, że "pieprzyła się" w sali rozpraw, na głównym stole z warszawskim sędzią, którego to bardzo rajcowało. Ona miała "sprawę do załatwienia", a on nie widział w "tym" problemów, może chciał odreagować stres... Sprawę widocznie pozytywnie załatwiono, ponieważ nie dostałem więcej informacji o co jej chodziło... Mam wiele doniesień o niedwuznacznych propozycjach sędziów - dotyczy to zwłaszcza małych miejscowości, gdzie sędziowie czują się naprawdę bosko...
Sprawa jazdy po pijaku sędziów, czy prokuratorów, awantur w lokalach, mataczenia są często opisywane na stronach wydawnictwa.


Podobno M. Płonka była dobrą studentką i dobrze zapowiadającą się sędzią. Jako asesor miała znikomy procent spraw uchylanych, sędziowską nominację dostała ponad rok temu.
– Magda była zamknięta w sobie, dużo się uczyła – opowiada jej koleżanka ze studiów, dziś adwokat. – O jej przyjaźni z mecenasem mówiło całe środowisko. Trzeba pamiętać, że Pietras potrafił czarować kobiety. Bardziej doświadczeni sędziowie i prokuratorzy trzymali się od niego z daleka. Wiadomo było, że bliska znajomość z nim może się skończyć kłopotami.

W 2000 roku kłopotami skończyła się przyjaźń z Pietrasem dla prokuratorki, a później adwokat Renaty H. Mecenas godzinami przesiadywał w jej pokoju. Jeszcze gdy pracowała w prokuraturze Gdańsk-Północ, z akt jej śledztwa zniknęły ważne zeznania. Z tego powodu straciła pracę. Gdy została adwokatem, wpadła na wniesieniu do aresztu telefonu komórkowego dla gangstera. Za to – i wyłudzenie pieniędzy od klienta, którego miała reprezentować – ma teraz sprawę karną. Już nie praktykuje jako adwokat.

Magdaleną Płonką ma się zająć sąd dyscyplinarny, została zawieszona w wykonywaniu zawodu sędziego. Czy straci pracę? Są przygotowywane wnioski o uchylenia immunitetów dla gdańskich sędziów i prokuratorów – wśród nich ma być gdańska sędzia i odwołany właśnie szef prokuratury w Pruszczu Gdańskim Bogusław Jankowski.
Jeszcze przed wybuchem afery korupcyjnej w gdańskim sądzie Alicja Bogucka, szefowa Sądu Rejonowego w Gdańsku, była opisywana. Wizytatorzy, którzy go kontrolowali, wykryli wiele nieprawidłowości, m.in. zbyt długo prowadzone procesy i bałagan w dokumentacji. Z tego powodu wymieniony został przewodniczący: nowym szefem "czwórki" jest sędzia Ilona Buła.

Wypowiedz Wojciech Andruszkiewicz - prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku
- Takie zachowanie nie licuje z godnością sędziego. Gdy sędzię łączy coś ze stroną albo innym uczestnikiem postępowania, powinna złożyć wniosek o wyłączenie jej ze sprawy. Tak nie było, dlatego skierowałem pismo do KRS oraz wniosek o ukaranie do sądu dyscyplinarnego. Jak widać, z naszej strony nie ma żadnej zmowy milczenia. Gdy ktoś złamie zasady etyki, zostanie odsunięty od czynności. Sędzia musi być osobą krystalicznie czystą. Widać jak pozory mylą, kolejny ratuje własną skórę?

AKTUALNOŚCI

Nieetyczne postępowanie organów (nie)sprawiedliwości w Gdańsku ujawnili Roman Daszczyński i Krzysztof Wójcik w Gazecie Wyborczej 18 Maja 2005.

28 kwietnia w artykule "Sąd się sprzedał" ujawnili skandal korupcyjny w gdańskim wymiarze sprawiedliwości. Dwa dni później za kratki trafił mecenas Piotr Pietras, kilka dni później zawieszono jego przyjaciółkę sędzię Magdalenę Płonkę. Stanowisko stracił zamieszany w aferę Bogusław Jankowski, szef prokuratury w Pruszczu Gdańskim. Białostoccy prokuratorzy szykują zarzuty wobec kolejnego sędziego i trójki prokuratorów.

Zwolnienie z aresztu bądź ustawienie procesu kosztowało w sądzie 10 tys. złotych – to cennik mecenasa Piotra Pietrasa.
Po mecenasie Piotrze Pietrasie Centralne Biuro Śledcze zatrzymało kolejnych zamieszanych w aferę w wymiarze sprawiedliwości – to rodziny i znajomi bandytów, którzy poprzez Pietrasa załatwiali zwolnienie z aresztu bądź łagodny wyrok. Prokuratorzy z Białegostoku postawili zarzuty wręczenia lub obiecania łapówek sześciu osobom.
Według naszych wiadomości Pietras brał średnio za załatwienie sprawy 10 tys. złotych – pieniądze miały być przeznaczone na przekupienie sędziów i prokuratorów. Wiadomo już jednak, że Pietras – dzięki prywatnym kontaktom w sądzie – załatwiał korzystne dla klientów orzeczenia za darmo, a pieniądze wzięte "na opłacenie Temidy" zatrzymywał. Zdarzało się też, że po prostu wyłudzał gotówkę, a w rzeczywistości nic nie musiał załatwiać, bo np. prokuratura w ogóle nie wnosiła o aresztowanie podejrzanego.

Dotarliśmy do akt kilku takich spraw:
- W marcu 2002 r. sędzia puściła wolno członka mafii paliwowej Roberta B., przeciw któremu prokuratura miała mocne dowody na kradzież paliwa z Rafinerii Gd. Złapano go na gorącym uczynku, gdy wypompowywał paliwo z rurociągu (30 tys. litrów). Zwykle podejrzani z tak mocnym materiałem dowodowym trafiali za kratki, a on nie. Płonka wzięła tę sprawę od innego sędziego, choć nie miała tego dnia dyżuru aresztowego. Gangster oczywiście wyszedł na wolność.
- Wiosną 2003 r. po myśli Pietrasa załatwiła sprawę znanego gdańskiego gangstera "Tygrysa" (prywatnie to przyjaciel mecenasa). Jan P. po bijatyce z agentami CBŚ w Karczmie Polskiej w Sopocie powinien odpowiedzieć za wcześniejsze pobicie innych policjantów, bo był w okresie próby. Sędzia uznaje jednak inaczej. Sąd wyższej instancji uznał, że popełniła błąd.
- Jesienią 2003 r. Płonka zwalnia z aresztu Papę Z., Arkadiusza K., Wasyla P. i Wojciecha D. – czterech podejrzanych o porwanie Mirosława Ch., grożenie innym dłużnikom i ich rodzinom. O terminie posiedzenia o uchylenie tymczasowego aresztu sędzia Płonka w ogóle nie informuje prokuratora. W końcu wydaje decyzję pozytywną dla klientów Pietrasa. Prokurator, który żali się na jej decyzję, pisze, że uchyliła areszty, jakby w ogóle nie czytała akt sprawy, porwany Mirosław Ch. wycofuje sprawę z sądu.
Autor: Krzysztof Wójcik, Roman Daszczyński, Gazeta Wyborcza (13 Maja 2005)

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Jak działał znany gdański adwokat Piotr Pietras?

Jego były klient wniósł o zwrot 15 tysięcy złotych, oraz zapłatę dodatkowo 30 tysięcy odszkodowania.
O tym zdecyduje sąd. Daniel Kufel twierdzi, że zapłacił prawnikowi i nie uzyskał nic w zamian.
W grudniu 2000 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał Daniela K. na 5 lat więzienia za fałszowanie na dużą skalę banknotów 20-złotowych i biletów miesięcznych berlińskiej komunikacji miejskiej.
Wcześniej, bo w czerwcu 1998 roku, trafił jako podejrzany do aresztu. Zdecydował, że jego obrońcą będzie mecenas Pietras. Pod koniec czerwca córka, małżonka i brat aresztanta umówili się z adwokatem w jego kancelarii. - Zażyczył sobie 15 tysięcy złotych - opowiada Daniel K. - Oczywiście z góry. Pieniądze dostał i nic dla mnie nie zrobił. Nie wniósł żadnego wniosku dowodowego w moim imieniu, ani w czasie śledztwa, ani podczas procesu. Nie protestował, gdy sfałszowano mój podpis pod formułką "Zapoznałem się z aktami śledztwa" co było oczywistą nieprawdą. Za fałszerstwo jeden ze strażników więziennych został prawomocnie skazany i wyrzucony z pracy.
Adwokat zrobił, a właściwie nie zrobił czegoś jeszcze. - Po ogłoszeniu wyroku poprosiłem go, by wniósł w moim imieniu apelację. Zapewnił, że to zrobi, potem że już to zrobił. Kłamał. Wyrok uprawomocnił się, bo nie wpłynęła apelacja!
Daniel K, artysta plastyk, utrzymuje, że w proceder fałszowania pieniędzy został "wrobiony". W marcu skorzystał z ostatniej szansy oprotestowania wyroku. Napisał do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Tam decyzja jeszcze nie zapadła.
- Do aresztu przychodził "od święta", zwodził mnie, mydlił oczy, to świetny domorosły psycholog - opowiada mężczyzna. - Kiedy w areszcie zachorowałem na cukrzycę, obiecał zwołać konsylium lekarskie, żebym wiedział co mi jest dokładnie i jak to leczyć. Dostał za to kilka tysięcy złotych od mojego brata. Palcem nie kiwnął w tej sprawie...
Na pierwszym posiedzeniu: "Daniel K. przeciwko Piotr Pietras" adwokat nie pojawił się przed sądem, chociaż tego dnia widziano go w gmachu Temidy. Na sali rozpraw reprezentował go kolega z palestry, Piotr Schulz, który nie zgadza się z roszczeniami. Poprosił sąd o oddalenie pozwu. Mecenas Pietras twierdzi, że prawidłowo wykonywał swoje obowiązki.

Na tym nie kończą się kłopoty mecenasa Pietrasa. W zeszłym roku Sąd Dyscyplinarny gdańskiej palestry zawiesił go na 2,5 roku w pełnieniu obowiązków adwokata. Pietrasowi zarzucono naruszenie etyki zawodowej i nie wypełnianie obowiązków obrończych.
Prawnik odwołał się do wyższej instancji w Warszawie, ale Wyższy Sąd Dyscyplinarny był tego samego zdania. Mecenas Pietras wniósł kasację do Sądu Najwyższego. Ten zdecyduje o jego zawodowych losach.
Autor: Dariusz Janowski Głos Wybrzeża (10 Kwietnia 2002)

Bogusław Jankowski, szef prokuratury w Pruszczu Gd., stracił stanowisko.
To kolejny efekt ujawnionego przez "Gazetę" skandalu w wymiarze sprawiedliwości Jankowski od 12 lat był szefem Prokuratury Rejonowej w Pruszczu. Zwolnił go prokurator krajowy Karol Napierski.

Jankowski jest jednym z prokuratorów, któremu białostoccy śledczy chcą uchylić immunitet i postawić zarzuty. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że chodzi o przekroczenie uprawnień przy nadzorowanym śledztwie. Dowodem ma być rozmowa telefoniczna prokuratora z aresztowanym dwa tygodnie temu mecenasem Piotrem Pietrasem. Nagrał ją gdański CBŚ.
Według naszych informacji prokuratorzy z Białegostoku przygotowują łącznie sześć wniosków o uchylenie immunitetów – dla dwóch sędziów i czwórki prokuratorów - powiedział Janusz Kordulski, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku.
Później rozpocznie się długa procedura przed sądem dyscyplinarnym – może trwać od kilku miesięcy do nawet kilku lat. Nawet jeśli sąd pierwszej instancji zgodzi się na uchylenie immunitetu, prokurator bądź sędzia może apelować.
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Janusz Kaczmarek - prokurator apelacyjny w Gdańsku
Otrzymaliśmy materiały z Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku, mówiące o tym, że ta zamierza postawić zarzuty prokuratorowi z Pruszcza i złoży wniosek do sądu dyscyplinarnego o pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. Żadnych szczegółów na razie nie ujawniamy z uwagi na toczące się w Białymstoku śledztwo.

Kazimierz Olejnik - zastępca prokuratora generalnego
Tej sprawy nie wykrył Duch Święty, lecz gdańskie samorządy prawnicze. Sędziowie i prokuratorzy chcą usunięcia z wymiaru sprawiedliwości ludzi, którzy są hańbą, zakałą tych zawodów – stąd wynika determinacja w wyjaśnianiu tej sprawy. Pobłażania nie będzie. Pójdziemy do końca, ale podkreślam, że białostockie śledztwo dotyczy jednostkowych przypadków w skali całego sądownictwa.
wypowiedzi dla IAR, PAP
Autor: Roman Daszczyński, Krzysztof Wójcik, Gazeta Wyborcza (17 Maja 2005)
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Przypominamy:
Znany gdański sędzia Waldemar Kuc kierował samochodem pod wpływem alkoholu. Złapany na tym przez policję złożył rezygnację (08 września 2004r)
Sędzia był ofiarą kolizji drogowej: po godzinie 8 rano na tył jego auta najechał "Lublin" prowadzony przez 27-letniego mężczyznę. Przyjechała policja. Obaj kierowcy musieli dmuchnąć w alkomaty. U sędziego urządzenie wykazało 1,2 promila alkoholu. Kierowca "Lublina" był trzeźwy.
Sędzia Kuc złożył dymisję, ale decyzję o jej przyjęciu musi podjąć minister sprawiedliwości - ma na to trzy miesiące. Osobno toczyć się będzie postępowanie dyscyplinarne.
Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi do 2 lat więzienia.
Sędzia Kuc kierował składem sędziowskim w głośnym procesie "klubu płatnych zabójców", zakończonym rok temu m.in. trzema karami dożywocia. Obecnie jest pierwszym sędzią w sprawie morderstwa pracownika naukowego Politechniki Gdańskiej, którego dokonał student tej uczelni - Kamil Putrzyński. Jest niemal pewne, że ten proces, a miał się niebawem zakończyć, zostanie poprowadzony od nowa.
Autor: DAJ Głos Wybrzeża (10 Września 2004)

Temida tylko dla pokornych?
Dlaczego asesor Sądu Rejonowego w Gdańsku nie został sędzią?
Czy sędzia dr Leszek Mering, jako prezes Sądu Rejonowego w Gdańsku poświadczył nieprawdę w dokumentach urzędowych wskutek czego wprowadzeni w błąd sędziowie Sądu Okręgowego w Gdańsku zaopiniowali negatywnie kandydaturę asesora Macieja Sochy na urząd sędziego? Śledztwo osobiste w tej sprawie prowadzi Wydział Śledczy Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy pod nadzorem Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. Sędzia Leszek Mering jest wiceprezesem Sądu Okręgowego w Gdańsku, do tej pory prokuratura nie przestawiła mu żadnych zarzutów.
Chodzi o Macieja Sochę, który był asesorem Sądu Rejonowego w Gdańsku do końca 2003 roku. Chciał zostać sędzią. Koleżanki i koledzy z jego otoczenia dobrze go pamiętają i w ich ocenie jak najbardziej zasłużył na to, aby zostać sędzią. Mówią o nim dobrze. Nic złego o tym asesorze nie mówił też jego bezpośredni przełożony, sędzia Rafał Strugała, szef IV Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Gdańsku, który dość korzystnie ocenił pracę asesora. Co takiego się stało, że asesor sędzią nie został? Negatywny wynik głosowania Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Okręgowego w Gdańsku. Głosowanie, zgodnie z procedurą, odbywało się tajnie. Nie wiadomo więc, kto jak głosował. Wiadomo ponad wszelką wątpliwość, że ówczesny prezes Sądu Rejonowego w Gdańsku, Leszek Mering (obecnie wiceprezes Sądu Okręgowego) wystawił negatywną opinię o predyspozycjach zawodowych tego asesora.

Ostatecznie Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Okręgowego w Gdańsku kandydaturę Sochy odrzuciło. Pytań o prawdziwe powody jest więcej. Odpowiedzi na nie szuka też prokuratura. Czy asesor mógł odpaść za wyznawanie zasady niezawisłości sędziowskiej? Czy w referacie Sochy znajdowały się sprawy karne mogące być w zainteresowaniu prezesa? Wreszcie, czy możliwe jest, aby prezes mógł w nie ingerować? Na razie odpowiedzi na te pytania nie ma.
Autor: (TG) Głos Wybrzeża (4 Lutego 2005)

Nie tylko rowerowe oszustwo prokuratora?

Kolejnym trójmiejskim prawnikiem zainteresowała się białostocka prokuratura. Do sądu dyscyplinarnego przy prokuraturze generalnej trafił wniosek o uchylenie immunitetu Waldemarowi Decowi. Gdy tak się stanie zostanie mu postawiony zarzut składania fałszywych zeznań i podżegania do oszustwa. Prokuratorem miała powodować chęć uzyskania odszkodowania za dwa rowery.

Sprawa zaczęła się od włamania do piwnicy wiceprokuratora rejonowego, po którym zgłosił on na policję, że skradziono mu stamtąd dwa rowery. Nie miał jednak dokumentów potwierdzających posiadanie rowerów, a to było potrzebne, żeby uzyskać odszkodowanie od ubezpieczyciela. Zwrócił się więc do znajomego obrońcy, z prośbą o zdobycie faktur, które potwierdzałby zakup rowerów. Obrońcą tym był Piotr Pietras, adwokat, który współpracował z przestępcami i sędziami, ułatwiając tym pierwszym unikanie wymiaru sprawiedliwości. W tym czasie telefon mecenasa był już na podsłuchu Centralnego Biura Śledczego, które przy okazji zarejestrowało zlecenie na "lewe faktury".
Nagranie rozmowy sprawiło, że prokurator jest podejrzany o dwa przestępstwa. Po pierwsze o składanie fałszywych zeznań policji o ukradzionych rowerach – nie ma żadnych dokumentów potwierdzających, że w piwnicy faktycznie były jakiekolwiek rowery i o nakłanianie do przestępstwa mecenasa, który miał przygotować fałszywe faktury.
- Przed włamaniem w piwnicy były rowery – zapewnia Waldemar Dec. – Ponadto nic nie wiem, nic nie powiem.
Waldemar Dec prawdopodobnie nie jest ostatnim gdańskim prawnikiem, któremu grozi oskarżenie w związku ze sprawą mecenasa Piotra Pietrasa. Białostoccy prokuratorzy szykują kolejne wnioski o uchylenie prokuratorskich immunitetów. Chcą postawić zarzuty oskarżycielce z prokuratury rejonowej w Gdańsku i prokuratorowi rejonowemu z Kaszub. Kłopotów mogą się spodziewać gdańscy policjanci i lekarze, którzy w zmowie z adwokatem wystawiali np. fałszywe zaświadczenia o chorobach psychicznych oskarżonych.

Numer na wariata - jak posądzenie o chorobę psychiczną może być bronią w walce o majątek, biznesowy sukces albo... święty spokój
Do pudła i z torbami aferzystów.
Adwokaturę trzeba wreszcie przewietrzyć

Korporacjo otwórz się - adwokaci: między misją a kasą?

Prokuratorzy
- Trzej desperados.


Zapraszamy sędziów i adwokatów zamieszanych w przekręty do "czarnej listy" Raczkowskiego... miłego towarzystwa wzajemnej adoracji ...

www.aferyprawa.com - Niezależne Wydawnictwo Internetowe "AFERY - KORUPCJA - BEZPRAWIE" Ogólnopolskiego Ruchu Praw Obywatelskich
i Walki z Korupcją.
prowadzi: (-) ZDZISŁAW RACZKOWSKI.
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje.
uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Nieustepliwy
21-02-2012 / 14:06
Na mój wniosek Prokuratura w Pruszczu Gdańskim przyznała mi status osoby pokrzywdzonej 14 miesięcy po śmierci !! Jednocześnie przesłano mi odpis postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa z dn.15.11.2010 Kompetencje i uzasadnienie Prokuratora z Pruszcza Gd. pozostawiam bez komentarza. Uzasadnił to tym że zmarła chorowała (kto z nas nie jest chory?) Gdy wyjeżdżałem z domu 4 dni wcześniej wszystko było o.k Gdy dzwoniłem ze Szwecji dzień przed śmiercią na nic się nie skarżyła. Mam bilingi telefoniczne.Tymczasem niedawno w głośnej sprawie śmierci Violetty Villas która była ciężko chora(cała Polska o tym wiedziała) Prokuratura wydała takie oto oświadczenie: Prokuratura prowadzi postępowanie mające wyjaśnić okoliczności i przyczyny zgonu Violetty Villas - poinformowała Ewa Ścierzyńska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Świdnicy (Dolnośląskie).Postępowanie przygotowawcze w związku ze śmiercią Violetty Villas prowadzi prokuratura rejonowa w Kłodzku (Dolnośląskie). 73-letnia Villas zmarła w swoim domu w Lewinie Kłodzkim w poniedziałek wieczorem, ok. godz. 21. - Chcemy ustalić, czy do śmierci artystki nie przyczyniło się przestępcze zachowanie osób trzecich w postaci nieumyślnego działania lub zaniechania. Dlatego też prokuratura prowadząca postępowanie zdecydowała o przeprowadzeniu oględzin zewnętrznych i przeprowadzeniu sekcji zwłok w Zakładzie Medycyny Sądowej Akademii Medycznej we Wrocławiu - powiedziała rzeczniczka. Dodała, że postępowanie zostało wszczęte, bo choć na ciele artystki nie ma żadnych obrażeń zewnętrznych, to nieznana jest przyczyna śmierci Villas.-- Czyli tak samo jak w przypadku śmierci mojej przyjaciółki. Ale dlaczego Prokuratura w Pruszczu nie zleciła sekcji to jej słodka tajemnica. Niekompetencja ? Próba ukrycia czegoś? zaniechanie? pośpiech ? Uzasadnienie że o prawach przysługującym najbliższym poinformowano córkę, która z nami nie mieszkała,utrzymywała sporadyczny kontakt,nie interesowała się stanem zdrowia matki,ją interesowała tylko kasa, a miała istotny interes w śmierci matki(wyłudzony kredyt którego już nie musiała spłacać przerzucając to na mnie , niekorzystny dla niej testament który zabrała okradając moje mieszkanie) jest ze strony Prokuratury CYNICZNE! Znajomi którzy zawiadomili Policje informowali że JA tam mieszkam i jestem jedyną najbliższą osobą. A córka jest tylko z nazwy. Nie udzielono mi również odpowiedzi czy prokurator był na miejscu zgonu. A może decyzję podjął korespondencyjnie na odległość? Byli informowani że jestem za granicą. Dlaczego POZWOLONO skremować zwłoki 3 godz. przed moim powrotem. Czego się bano? Mogłem zakwestionować przyczynę śmierci? Statystyki są ważniejsze od wyjaśnienia prawdy? Oczywiście złożyłem zażalenie na odmowę o wszczęciu dochodzenia w/w sprawie, rozprawa w dn.12/04/2012 o godz.8:15 w Sądzie Rejonowym w Gdańsku X Wydział Karny. Zobaczymy czy tym razem również to będzie farsa i kabaret jak ten w którym uczestniczyłem w dn. 25/05/2011 r w Sądzie Rejonowym którego głównym aktorem była Sędzia SR Maria Julita Hartuma ? Córunia pewna swojej bezkarności wytoczyła mi sprawę z powództwa cywilnego o zachowek domagając się kasy! Na śmierci matki już zarobiła ok.30 tys. gotówką (mieszkanie okradła na ok.50tys.) zmusiła mnie do ponoszenia ogromnych kosztów (odtworzenie wszystkich skradzionych dokumentów wynajęcie adwokata) ale jej ciągle mało chce jeszcze 90tys.!! za mieszkanie. Były dwie rozprawy. Dzisiaj otrzymałem zawiadomienie że następna rozprawa odbędzie się 26/03/2012 o godz.12 w Sądzie Okręgowym w Gdańsku Sygn.akt I C 788/11. Poinformowano mnie również że ze względu na zmiany organizacyjne nastąpiła zmiana Sędziego zobaczymy co się będzie działo dalej.Ponadto do dnia dzisiejszego nie otrzymałem odpowiedzi z Prokuratury w Pruszczu na moje ponowione wnioski o podjęcie na nowo umorzonych dochodzeń w sprawie okradzenia mieszkania z dn. 07/12/2011 i w sprawie wyłudzenia kredytu z dn 15/12/2011/ ze względu na nowe okoliczności które zostały ujawnione. I to na przekór Prokuraturze i Pani Jóźwiak z KP Policji w Pruszczu ujawnił na rozprawach w Sądzie Okręgowym w Gdańsku sam sprawca czyli córka zmarłej która tak zaplątała się w zeznaniach że co zdanie co rozprawa to ciągle sama sobie zaprzecza,składając sprzeczne ze sobą zeznania. Gdy miną 3 miesiące i nie dostanę odpowiedzi z Prokuratury złożę zawiadomienie o uzasadnionym popełnienia przestępstwa okradzenia mieszkania przez( odpowiednie wpisać ) Straż pożarną lub Policję lub Straż miejską lub załogę karetki pogotowia lub Prokuratora. A może działali wspólnie jako zorganizowana grupa przestępcza ?? Gdyż tych wszystkich rzeczy futer ,butów, kożuchów, kurtek,pościeli,firan, płaszczy,biżuterii, sprzętu agd.itd.itd. nie mogła niepostrzeżenie wynieść w kieszeni jedna osoba. Córunia (w Sądzie) przyznała że po śmierci matki a przed moim powrotem do domu kilkakrotnie była z mężem w domu i wywoziła rzeczy (kradła). Ale jeżeli Policja i Prokuratura w Pruszczu jej nie wierzy to niech ustali prawdziwego sprawcę okradzenia mojego mieszkania. To co się dzieje w tych wszystkich sprawach skutecznie utwierdza mnie w przekonaniu że nie mieszkam w Państwie prawa. Czyżby prawdą było jak twierdzi w swoim tygodniku były rzecznik rządu że tzw.Wymiar Sprawiedliwości w Polsce jest niewydolny i najbardziej skorumpowany w cywilizowanej części Europy?? Ciąg dalszy tej skandalicznej sprawy na pewno nastąpi.
~Nieustepliwy
22-01-2012 / 18:57
do eska Serdeczne dzięki za informacje.Dzisiaj napisałem pismo do Pani Prokurator w Pruszczu która jeszcze w grudniu wychwalała Julite. Od ostatniego wpisu dużo się zmieniło. W dn . 01.12.2011 kochana córunia zmieniła zeznania w Sądzie Okręgowym w Gdańsku i przyznała że wypłaciła z konta 15 tys.zł. Uzasadnienia jej prawnika i jej jest tak żenujące że szkoda je przytaczać. Dziwi mnie tylko to że Sędzina (nazwiska nie podam jest Sędzią SO od 2008 r mianowaną przez Lecha Kaczyńskiego prowadzi sprawy bardzo poważne. Przyglądam się temu bardzo uważnie, wyłudzenia przez kościół milionów.) Ta sprawa interesuje mnie również z tego powodu że oskarżonym jest mój były Dyrektor z lat 70 tych. Były Wojewoda. Znam go jako człowieka prawego. Zastanawiam się z kogo zrobią kozła ofiarnego żeby przekręty kościoła zatuszować. Sędzina nie zareagowała na zmianę zeznań!!! Zobaczymy co będzie dalej.Będę informował.
~eska
19-01-2012 / 22:42
Maria Julitka Hartuna teraz jest na gościnnych występach w tczewskim burdelu zwanym potocznie sądem. łasa na przystojnych prawników. Do kompletu m.in. Katarzynka Bójko- Narczewska, scierwo z akrylowymi tipsami i dżinsami pod przepoconą togą, fałszujące protokoły z rozpraw i zeznania świadków.
~Nieustepliwy
19-11-2011 / 23:50
Nic sie nie zmieniło w Prokuraturze w Pruszczu.Nadal łamane jest prawo.Z Prokuratury Rejonowej w Gdansku oddelegowano kolejną miernote Elzbiete Ellert-Rutkowską.Jej zadaniem jest umarzanie niewygodnych dla tutejszej Policji i Prokuratury spraw oraz ochrona przestepcow.Wszystkie zazalenia na ich działalnosc rozpatruje w Sądzie Rejonowym Gdansk-Południe Maria Hartuna odrzucajac wszystkie, po kabaretowych przedstawieniach.Swoją drogą ciekawe jest nagromadzenie w jednej prokuraturze Prokuratorow o tym samym nazwisku RUTKOWSKA.Przeglądając sprawy prowadzone przez Prokuratorow w Pruszczu włosy stają dęba!Podam tylko jeden w wielkim skrocie.W Pazdzierniku 2010 zawiadomiłem znajomych ze cos się dzieje z moją przyjaciołką.Byłem za granicą,a jej telefony milczały.Mieszkalismy razem od 32 lat.Zawiadomiono Policje w Pruszczu którą poinformowano że najprawdopodobniej umiera człowiek ktoremu trzeba pomóc, dyzurny w dn 27.10.2010 ODMOWIŁ UDZIELENIA POMOCY!!!PO kilku godzinach Straż pożarna wyłamała drzwi-było już za późno.Z koniecznosci znajomi zawiadomili córkę z poprzedniego małżenstwa.Osobę chciwą pazerną,utrzymującą sporadyczne kontakty z matką.Kontakty sprowadzały się do wyłudzeń,awantur o testament, kradzieży.I co robi tzw.wymiar sprawiedliwosci?Udostępniają nasze mieszkanie córce!A co robi córka, w pokoju leżą zwłoki matki a ona okrada mieszkanie!!Zamiast zabezpieczyć mieszkanie pomagają w przestępstwie.Doskonale wiedzą że jestem za granicą wie o tym lekarz przybyły na miejsce zgonu gdyż jest to nasz lekarz rodzinny który nas zna-córke nie.Co więcej nie sprawdzają dokumentów gdyż później Prokuratura przysyła na mój adres domowy pisma adresowane do córki która mieszka w Gdyni!Wracam szybko jak tylko jest to możliwe.Dowiaduję się że Prokuratura nie zleciła wykonania sekcji zwłok.Córka na 3 godz.przed moim powrotem do kraju (płyne promem do Gdańska) kremuje zwłoki!!Ja domyślam się dlaczego. Chce ukryć prawdziwą przyczyne zgonu matki.Wiem że podczas mojej nieobecności kilkakrotnie posuwała się do rękoczynów.Takie postępowanie nie wzbudza żadnych podejrzeń ze strony Policji i Prokuratury w Pruszczu Gdańskim?Zgłaszam kradzież na Policje która przyjmuje zawiadomienie bardzo niechętnie i po wielkiej awanturze.Przyjmuje zgłoszenie inna gwiazda Wioletta Jóźwiak z KPP w Pruszczu.Tymczasem dowiaduje się że córka wyłudziła kredyt na matke z Banku PEKAO SA.Na usilne prośby matki zmarłej oraz zobowiązania się do spłaty kredytu oraz pozostawienia mnie w spokoju wycofałem wniosek o sciganie córki za okradzenie mieszkania.Po 3 miesiącach dowiaduję się że kredyt nie jest spłacany.Chcę złożyć zawiadomienie o wyłudzeniu kredytu.Pruszcz odsyła mnie do Gdyni.Gdyż tam dokonano przestępstwa.Składam do Gdyni a tam odsyłają do Pruszcza.W KPP.zgłoszenie przyjmuje Jóźwiak z wydziału PG.Ta sama która 14.11.2010 na swoim dyżurze przyjmowała zgłoszenie o okradzeniu mieszkania.Znała więc całą sprawe doskonale.Zapewnia mnie że użyją całą technike operacyjną do wyjaśnienia tej tak bulwersującej i niespotykanej sprawy.Już samo to iż kredyt został załatwiany w Gdyni a nie w Pruszczu Gdańskim budzi uzasadnione podejrzenie.Po 2 miesiącach dostaje jednak umorzenie podpisane przez Prok.Ellert-Rutkowską!W Prokuraturze przeglądam akta nic w nich nie ma!Jest tylko pismo wysłane do banku z ponagleniem o odpowiedź gdyż mija termin zakończenia sprawy!A więc Jóźwiak nie zrobiła nic.Absolutnie nic w tej sprawie.Nie przesłuchała ani jednego ze świadków podanych do protokółu.Tym samym jest podejrzenie popełnienie przestępstwa z art.239§1kk oraz art.231kk.To samo dotyczy Prok.Ellert -Rutkowską.Złożyłem zażalenie ale w kabaretowym wystąpieniu w Sądzie w Gdansku Sędzia Maria Hartuma której rozpoznanie sprawy,napisanie uzasadnienia,zajęło aż 5 minut umorzenie utrzymała w mocy.Następnie złożyłem wniosek o ponowne wznowienie postępowania w sprawie o okradzenie mieszkania.W piśmie datowanym 02.11.2011 otrzymałem pismo podpisane przez Prok.Terese Rutkowską-Szmydyńską które powinno przejść do smutnej histori Wymiaru Sprawiedliwosci w Polsce.Odmawiając wszczęcia uzasadniła to następująco:Córka zmarłej ukradła dokumenty testament,wypisy ksiąg wieczystych,akt kupna mieszkania,dokumenty mojego ubezpieczenia na życie bo potrzebowała tego do pogrzebu!!!!!!!!!!!!Ponadto w swoim piśmie żądałem odpowiedzi o okolicznośćiach i przyczynach śmierci mojej przyjaciółki.Oto odpowiedź na moje pytanie w rok po śmierci!!Postępowanie dotyczące NIEUMYśLNEGO SPOWODOWANIA śMIERCI zarejestrowane zostało w tutejszej prokuraturze pod numerem Ds.2998/10 i w tej sprawie może Pan złożyć wniosek o uznanie Pana za strone postępowania.Rok po śmierci informują mnie i to na moje żądanie o jakimś postępowaniu!!!Wspomniałem że nie dokonano sekcji zwłok, pozwolono ciało skremować czyli Prokuratura pozwoliła na usunięcie dowodów ewentualnego przestępstwa!!A teraz piszą że prowadzą postępowanie już rok!!Jakie mają podejrzenia i wobec kogo?Jest to ewenement na skalę światową niekompetencja,arogancja,pogarda prawa w wykonaniu Urzędników Państwowych zatrudnionych na posadach PROKURATOROW w PRUSZCZU GDANSKIM.Nie muszę dodawać że od ponad roku nie zostałem ANI RAZU PRZESŁUCHANY W PROKURATURZE W PRUSZCZU.Brawo Panie Prokuratorze Generalny SEREMET TAKICH LUDZI PAN ZATRUDNIA.
~Genia
12-08-2011 / 16:51
Płonka z Pietrasem umoczyli porządnego człowieka-sędziego Wojtalę. Dziwi tylko, że kumplom z sądowego szamba gdańskiego to się nie podoba. Sami przecież biorą kasę od przestępców za fałszywe wyroki. Jednego "obcyckali" tak dalece ( ok. 150 000), że sam się powiesił. Gratuluję "prezesowi" Milewskiemu. Ciekawe, ile dostał od gnoja. Teraz to już tylko problem banków:-))). I sumienia tych bandziorów odzianych w szmaty zwane togami. Milewski, jaka jest twoja stawka? A stawka "sędziego" z SO? Ile bierze "ławnik"? Wykończycie każdego, który z wami się zada. Nie zadawaj się z PLEWAMI, bo cię ŚWINIE zjedzą.