Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
22 października 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA OSZUSTWA SĘDZIÓW ŁAMANIA PROCEDURY SĄDOWEJ SĄD OKRĘGOWY REJONOWY APELACYJNY SĄD NAJWYŻSZY Sędziowie - głupota urzędników sądowych i ich matactwa w 2008r - czas osądzić sędziów i spuścić ich "z nieba na ziemię" :-))) cz. 2

W tym dziale przedstawiamy dziennikarskie dowody łamania prawa przez sędziów - czyli oszustwa "bosskich sędziów". Udowodnione naruszania procedury sądowej, zastraszania świadków, stosowania pozaproceduralnych nacisków na poszkodowanych i inne nieetyczne zachowania, jak choćby skrzętnie ukrywane pijaństwo i narkomania panująca w tych zamkniętych prawniczych środowiskach korporacyjnych. Oczywiście, że nie jesteśmy w stanie zebrać wszystkich oszustw sędziów, ponieważ jest ich z pewnością setki miesięcznie
Redakcja ma nadzieję, że skazani zostaną w końcu nieetyczni sędziowie rzeszowscy: Grzegorz PLIŚ, Tomasz MUCHA, Tadeusz POKRZYWA, Edward KUŚ, Cezary PETRUSZEWICZ, Waldemar NYCZ, i sporo innych...
krośnieńskiego: Zbigniew DZIEWULSKI,
Tomasz MARCZUK, Arkadiusz TROJANOWSKI, Piotr Bartnik, Stanisława Starzychowicz, Piotr WOJTOWICZ, i cała mafijna rodzinna tego sądu
tarnowskiego: Zbigniew Zabawa, Jacek Satko,
Renata Sira i ...?
i....dopiszemy ponieważ tak naprawdę to właśnie sędziowie popełnią najwięcej przestępstw. Produkcja głupoty prawniczej w formie postanowień i wyroków w ich wykonaniu nie ma końca. Redakcja AP dostaje codziennie kilogramy tej makulatury.


Redakcja czasopisma "AFERY PRAWA" prosi wszystkich czytelników i media o przysyłanie materiałów o nieetycznym zachowaniu sędziów i urzędników państwowych.

Archiwalne informacje o głupocie urzedników sądowych i matactwach z udziałem sędziów:
Dowody nieetyki sędziowskiej cz.1 2008r roku.
Dowody nieetyki sędziowskiej drugie półrocze 2007 roku.
Dowody nieetyki sędziowskiej pierwsze półrocze 2007 roku.
Dowody nieetyki sędziowskiej 2006 roku.
SKORUMPOWANI SĘDZIOWIE I PROKURATORZY2005r - czyli nie tylko pijackie wpadki "boskiej władzy" , którzy w końcu spadli na ziemię...:-)

FAKTY - STALE UZUPEŁNIANE WPADKI I PRZEKRĘTY SĘDZIOWSKIE

22.10.08. Nieustannie pijany poseł poseł Palikot i sprawa pomówienia Prezydenta o picie? - Skorumpowany sąd w Lublinie (sędziowie tego sądu zajmują od dawna pierwsze miejsce w rankingu skorumpowanych sądów) tradycyjnie umarza pomówienie ...
Pijany na okrągło poseł Palikot (właściciel browaru) nieustannie robi w sejmie najróżniejsze numery, a to wyciąga penisa (sztucznego) a to plastikowy pistolet czy kota z worku. W tym wiecznym amoku wyraźnie już mózg mu wysiadł i w swoim blogu swój nałóg zaczął przypisywać Kaczorowi. Problem w tym, że pijanego Prezydenta to tylko Kwaśniewskiego widziano, ale dla wiecznie pijanego Palikota to "wsio ryba" - kwach, czy kaczor... całkiem podobne... na k... :-)

Sąd Okręgowy w Lublinie zgodził się z argumentami prokuratury, która w lipcu nie dostrzegając interesu społecznego w ściganiu posła Palikota umorzyła śledztwo w tej sprawie. Prawnikom kancelarii prezydenta pozostała już tylko droga cywilna.

Palikot: dowód pomroczności | wideo

Sprawa ciągnie się od stycznia. Chodzi o słynne już pytanie na blogu lidera lubelskiej PO do Kaczyńskiego, dotyczące rzekomych problemów z alkoholem głowy państwa. Palikot dzień później przeprosił prezydenta, jednak jego kancelaria przeprosin posła PO nie przyjęła. Tuż po tym prokuratura rozpoczęła z urzędu czynności sprawdzające w sprawie domniemanego znieważenia prezydenta (art. 135 kodeksu karnego). W połowie lutego odmówiła jednak wszczęcia postępowania.
Ta decyzja nie spodobała się adwokatowi Lecha Kaczyńskiego, który złożył do lubelskiej prokuratury zażalenie. Chciał, by prokuratorzy rozważyli, czy nie można było wszcząć śledztwa na podstawie innych przepisów (chodziło m.in. o art. 226 kodeksu karnego, który mówi o przestępstwie znieważenia bądź poniżenia organu konstytucyjnego RP). Pod koniec lutego prokuratura uznała jednak, że wszystko było w porządku i sprawy posłowi PO wytaczać nie zamierza.
Kancelaria prezydenta nie dała jednak za wygraną i złożyła zażalenie na decyzję prokuratury. W kwietniu Sąd Okręgowy w Lublinie rozpatrzył odwołanie i stwierdził, że sprawą domniemanego znieważenia prokuratura powinna się jednak zająć. Sąd, uzasadniając decyzję, uznał, że wpis Palikota dotyczył urzędu Prezydenta RP, którego godność przed zniewagą chroni kodeks karny. W efekcie sprawa trafiła do prokuratury, która na początku lipca po przesłuchaniu Palikota i posłanki PO Julii Pitery umorzyła śledztwo.
To wcale nie był jednak koniec sprawy. Prawnicy głowy państwa nie zgodzili się z argumentami śledczych, którzy umarzając śledztwo nie dopatrzyli się interesu społecznego w ściganiu posła PO. W efekcie zażaleniem kancelarii Lecha Kaczyńskiego zajął się Sąd Okręgowy w Lublinie.
Sędzia Jerzy Daniluk przyznał rację prokuraturze: - Zażalenie pełnomocnika nie zasługuje na uwzględnienie - orzekł i dodał, że znieważenie to wyraz pogardy. - Treść bloga nie stanowiła pogardy dla drugiego człowieka - powiedział sędzia.
...haaa. oczywiste, dlatego stwierdzamy z urzędu, że sędzia że sędzia J. Daniuk jest chory psychicznie, z układów pedofilskich dostał bez odpowiedniej wiedzy to wysokie stanowisko urzędnicze i niech więcej nie ośmiesza i tak śmieszny lubelski sąd znany z debilnych wyroków o czym wiele w AP.
Uzasadnienie w w.w postanowieniu.

2008-10-15 Sąd Rejonowy w Rzeszowie nie zostawił suchej nitki na Prokuraturze Rejonowej w Leżajsku i nakazał jej ponowne przeprowadzenie śledztwa w sprawie wypadku, w którym zginął mieszkaniec Rzeszowa. Mężczyznę potrącił funkcjonariusz rzeszowskiego Centralnego Biura Śledczego - Na razie bitwę wygrałam, wojna trwa nadal - cieszyła się po wyjściu z sądu Maria B., żona Andrzeja B., który 6 lutego został potrącony na przejściu dla pieszych przy ul. Krakowskiej w Rzeszowie przez Wojciecha M., funkcjonariusza CBŚ. Mężczyzna po trzech dniach zmarł w szpitalu. Prokuratura Rejonowa w Leżajsku umorzyła jednak śledztwo, stwierdzając, że Andrzej B. nagle wtargnął na jezdnię i policjant nie mógł uniknąć wypadku. Sąd Rejonowy w Rzeszowie rozpatrywał zażalenie Marii B., która odwołała się od decyzji prokuratury. Sędzia Krzysztof Jucha wytknął prokuraturze, że to, co się stało podczas wypadku ustaliła wyłącznie na podstawie zeznań funkcjonariusza CBŚ i treści opinii biegłego. Stwierdził także, że "nie za bardzo wnikliwie i szczegółowo przesłuchano świadków tego zdarzenia".
- W pierwszej kolejności należało szczegółowo przesłuchać funkcjonariuszy policji, którzy przybyli na miejsce zdarzenia - mówił sędzia Jucha. Jego zdaniem policjanci "w sposób niejednoznaczny wskazywali, jakie czynności podejmowali". - Co tam zauważyli na miejscu. W szczególności wykręcają się niepamięcią lub brakiem spostrzeżeń w tym zakresie - wyliczał sędzia.
Wytknął też prokuraturze, że nie przesłuchała załogi karetki pogotowia, która przyjechała na miejsce wypadku. - Na tej podstawie biegły mógł poczynić dalsze ustalenia np. położenia ciała na jezdni - mówił sędzia. To, gdzie upadł Andrzej B., biegły ustalił wyłącznie na podstawie zeznań funkcjonariusza CBŚ. - [Zeznania - przyp. red.] są ze sobą sprzeczne i nie tworzą logicznej całości - dodawał sędzia Jucha.
Wypunktował też zaniedbania prokuratury dotyczące ustalenia, w jakiej odległości był samochód, gdy Andrzej B. wszedł na jezdnię. Zdaniem biegłego było to 25-29 metrów, a funkcjonariusz CBŚ zeznał, że 5 metrów. Ponadto biegły stwierdził, że policjant przed potrąceniem Andrzeja B. zwolnił z 50 km/h do 47 km, a on sam zeznał, że w ogóle nie hamował.
Sąd wytknął jeszcze biegłemu, że nie przedstawił różnych wariantów tego, co się stało na drodze. - Nie trzeba być biegłym z zakresu ruchu drogowego, żeby stwierdzić, że w tej sytuacji nasuwają się inne warianty - kontynuował sędzia Jucha. - Biegły przyjmuje bezkrytycznie zeznania i wyjaśnienia kierowcy.
Zdaniem sądu uzupełnienie opinii jest niezbędne po ponownym przesłuchaniu funkcjonariusza CBŚ i policjantów, którzy byli na miejscu wypadku.
Według sądu prokuratura powinna była też zapoznać wcześniej żonę zmarłego mężczyzny z opinią biegłego. Kobieta dostała ją razem z decyzją o umorzenia śledztwa. - [Należało] umożliwić Marii B. zadanie biegłemu pytań na piśmie, do których biegły mógłby się ustosunkować - zaznaczał sędzia Jucha.
Sąd nakazał prokuraturze ponowne przesłuchanie funkcjonariusza CBŚ i policjantów, którzy byli na miejscu wypadku. A także, by rozważyła powołanie innego biegłego, który ustali przebieg zdarzenia. Sąd zapowiedział "niezwłoczne" skierowanie akt sprawy do ponownego rozpatrzenia przez Prokuraturę Rejonową w Leżajsku.
- Wystąpię o zmianę tej skorumpowanej prokuratury - zapowiedziała Maria B.

29.09. W krakowskim sądzie zaginęła opinia psychologiczna przesłana przez biegłego sądowego, który uznał, że podczas rozprawy sędzia nie zapisała wszystkich jego wypowiedzi – dowiedziała się redakcja Superwizjera. Sędzia prowadząca sprawę Bogusława Sobczuka, oskarżonego o molestowanie syna, była jedyną osobą która wiedziała o wysłanej opinii. Dokumenty dotarły do sądu, jednak nigdy nie trafiły do akt sprawy, a sędzia wydała wyrok skazujący oskarżonego na dwa lata bezwzględnego więzienia.
Sprawa Bogusława Sobczuka, konferansjera, dziennikarza i aktora ciągnie się już szósty rok. W lipcu 2003 roku Sobczuk został aresztowany pod zarzutem kazirodztwa i molestowania sześcioletniego syna. W areszcie spędził dwa miesiące. Następne 58. z piętnem pedofila spędził na wolności pozbawiony stałego źródła dochodu.
W maju 2007 roku przewodnicząca składu orzekającego sędzia Beata Danhoffner-Grodzicka odczytała wyrok skazujący Bogusława Sobczuka na dwa lata więzienia.
Wtedy nikt jeszcze nie wiedział, że tydzień przed ogłoszeniem wyroku do sądu wpłynęła korzystna dla oskarżonego opinia biegłego psychologa.– Po przesłuchaniach w sądzie miałam niedosyt. Nie wszystko co powiedziałam zostało zaprotokółowane – stwierdziła w rozmowie z Superwizjerem dr Ewa Milewska, sądowa biegła z Uniwersytetu Warszawskiego.
Biegła dwukrotnie telefonicznie kontaktowała się z prowadzącą rozprawę sędzią prosząc o możliwość wysłania dodatkowej opinii i informując, że dokument został wysłany. Na rozprawie sędzia nie poinformowała o rozmowach z biegłą i o mającej nadejść opinii. Zamknęła proces 14 maja 2007 r. i wyznaczyła datę ogłoszenia wyroku na 21 maja.
Tymczasem 15 maja do sądu dotarła opinia biegłej Milewskiej. Nie wiadomo, dlaczego nie trafiła do akt sprawy.
– Nie mogę z panem rozmawiać – ucina jakąkolwiek próbę wyjaśnienia sprawy sędzia Danhoffner - Grodzicka.Z kolei rzecznik sądu w Krakowie potwierdza jedynie informacje Superwizjera. - Nie prowadziliśmy żadnego postępowania wyjaśniającego zaginięcie tego dokumentu – poinformował sędzia Lisak. Dopiero podczas rozmowy z reporterem zadeklarował, że odpowiednie kroki zostaną podjęte.
Sprawa wyszła na jaw przypadkiem, kiedy Sąd Okręgowy, do którego od wyroku skazującego odwołał się Bogusław Sobczuk poprosił biegłą Milewską o inną opinię.
– Przeglądając akta zauważyłam brak wysłanego dokumentu więc dołączyłam jego kopię – mówi Milewska.
Sprawa Bogusława Sobczuka ze względu na rażące uchybienia popełnione w prokuraturze i sądzie rejonowym toczyć będzie się od początku. Okazało się, że zaginięcie opinii to nie jedyna skandaliczna decyzja podjęta w tej sprawie, a zeznania sześciolatka mogły zostać zmanipulowane.
... głupota i układy panujące w sądach nie tylko krakowskich są stale opisywane w AP. Niestety, jak piszemy, znaleźć sprawiedliwość w naszych chorych sądach jest trudniej niż igłę w stogu siana...

19.08 Czy sędzia, który orzekał w sprawach dotyczących Elektrimu, jest teraz reprezentantem zarządcy spółki? Z naszych informacji wynika, że tak.

Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynęło pismo, w którym jako powód występuje obecny zarządca Elektrimu, Józef Syska. Ciekawa jest jednak osoba jego reprezentanta — radcy prawnego, Daniela Sobiesiaka. Radca do niedawna był sędzią Sądu Rejonowego w Warszawie, a konkretnie X Wydziału Gospodarczego ds. Upadłościowych i Naprawczych. To ten sam wydział, który nie tylko prowadzi obecnie sprawę upadłości Elektrimu, lecz także prowadził poprzednie sprawy związane ze spółką w 2006 r.
— Nie udzielam żadnych informacji w sprawie Elektrimu — powiedział Daniel Sobiesiak poproszony o chwilę rozmowy na temat spółki. 2008-08-14

Sędziowie boją się procesów - W polskich sądach powszechna jest tak zwana spychologia - pisze Rzeczpospolita.
Kilkaset spraw, przede wszystkim skomplikowanych procesów gospodarczych oraz rozpraw przeciwko lokalnym urzędnikom, nie może się rozpocząć, bo dokumenty krążą między różnymi placówkami.
O zmianę miejsca rozpatrywania sprawy zwracano się do Sądu Najwyższego w ubiegłym roku 277 razy. 106 z nich odrzucono jako niezasadne.
- Miałem sprawę, w której dwóch z trzech oskarżonych mieszkało przy granicy z innym sądem, i to już był powód, aby wypchnąć sprawę - mówi Rzeczpospolitej mec. Jerzy Synowiec. Opowiada też o sprawie wypadku drogowego, w której sąd przekazał akta na drugi kraniec Polski tylko dlatego, że tam mieszkał jeden ze świadków wypadku.

2008-08-06, Sędzia W. Wilkanowski doczekał się przedawnienia własnych przekrętów
Nie ma już możliwości osądzenia toruńskiego sędziego Zbigniewa Wielkanowskiego za fałszywe oskarżenie byłej przyjaciółki. Za cztery dni jego sprawa się przedawni.
Włocławski sąd próbował osądzić Wielkanowskiego od maja 2003 r. Zapadły nawet dwa nieprawomocne wyroki, ale "z układów" oba upadły. Wczoraj sąd podjął ostatnią próbę wydania trzeciego orzeczenia - już w niedzielę sprawa się bowiem przedawni i trzeba będzie ją umorzyć. Ale Wielkanowski znów nie dotarł do sądu. Robi tak od ponad dwóch lat, od czasu, gdy powinna rozpocząć się kolejna powtórka jego procesu. We wtorek obrońca oskarżonego sędziego przedłożył jego zwolnienie lekarskie, z którego wynika, że jego klient jest po operacji. Czy ktoś to zweryfikował?
Wielkanowski nie orzeka od listopada 2000 r., odkąd "Rzeczpospolita" opisała w tekście "Sędzia do wynajęcia" gdzie udowodniono jego powiązania z przestępcami. Rewelacje oczywiście przegrały ze skorumpowaną rzeczywistością, a sędzia wygrał proces cywilny z dziennikiem, tak po koleżeńsku...
A może sędziów sądziła by ława przysięgłych jak to jest w większości krajach cywilizowanych?

29.07. Naga prawda o imprezie sędziów na golasa - "zboczki w sądzie najwyższym"?
"Życie Warszawy" donosi o akcji straży miejskiej przeciw nagusom opalającym się na warszawskim Wale Miedzeszyńskim. Szybko okazało się, że tą perwersyjną imprezę zaplanowali i zrobili sobie sędziowie warszawscy.
Funkcjonariusze w sile dwóch wozów ruszyli nad golasów ok. godz. 14.
- Nadzy goście byli wszędzie . Żeby jeszcze nad Wisłą czy w krzakach. Ale oni normalnie po drodze chodzili. Jak ktoś ich mijał, to się tylko przyglądali i szli spokojnie dalej - dziwił się jeden z funkcjonariuszy.
Akcję "zwijania" golasów przerwał postawny jegomość, który przedstawił się jako sędzią Sądu Najwyższego, posiadający immunitet, chroniący przed zatrzymaniem. Strażnicy musieli uwierzyć na słowo, bo dżentelmen był uzbrojony jedynie w ... plan zagospodarowania przestrzennego wiślanego nabrzeża. Czy te tereny sędziowie zamierzają przejąć na wspólne imprezy?
- Możemy tu być - przekonywał stróżów porządku. Golasy nie okazały dokumentów - nie miały ich przy sobie. Dlatego akcja strażników zakończyła się... wystawieniem jednego mandatu w wysokości 200 zł za źle zaparkowany samochód.
Strażników też bardzo zainteresowały zaparkowane przy drodze auta.
- Same ekskluzywne, drogie marki , super fury - komentowali "niejawny" stan posiadania warszawskich sędziów...

Kolejne strony dokumentują stale uzupełniane cykle nieodpowiedzialnego zachowania się funkcjonariuszy władzy i urzędników państwowych.

Prokuratorzy - czyli tzw. "odpady prawnicze", śmiecie, najczęściej nieetyczni i nie dokształceni funkcjonariusze władzy. Aktualizacja na rok 2008.

Adwokaci - czyli mecenasi chałtury prawniczej, a tak naprawdę to jedyni usługodawcy którzy nie ponoszą odpowiedzialności za odstawiane fuszerki typowi pasożyci społeczeństwa
Oszustwa polityków - przekręty i wpadki znanych "mniej lub więcej" polityków, czyli urzędników państwowych oszukujących i pasożytujących na narodzie - stale uzupełniany cykl: POLITYKA WŁADZA PIENIĄDZ
Policyjne afery 2008 - handel tajnymi informacjami ze śledztw, narkotykami, wymuszenia policyjne, pijani policjanci, policjanci terroryzujący własną rodzinę i świadków... - słowem "psie przękręty".
oszustwa komornicze - pasożytów społeczeństwa, często typowych chamów i nieuków, którzy oszukują właścicieli firm, poszkodowanych i wierzycieli oraz w dupie mają obowiązujące PRAWO
Urzędnicy państwowi i ich matactwa 2007 - dokumentujemy tu oszustwa urzędników państwowych takich jak: polityk, wójt, starosta, burmistrz, prezydent, rzecznik - wszelkich kombinatorów na których utrzymanie pracujące całe społeczeństwo, a którzy swoje publiczne stanowisko wykorzystują dla swojej prywaty i zysku.
UDOKUMENTOWANE FAKTY POMYŁEK LEKARSKICH
Psychiatryczne przekręty pseudo-biegłych udających lekarzy - aktualny stale uzupełniany cykl przedstawiający typowych schizofreników, decydujących o zdrowiu i majątkach ludzi, którzy bez wiedzy za to za kasę wydają opinie niezgodne z prawdą i nie mające nic z fachowością...
Aferzyści - czyli wszelkiej maści kombinatorzy grający rolę biznesmenów, politycy mający dojście do tajnych informacji i wiedzy
Media manipulują, osądzają i są sądzone - wpadki sądowe, wyroki skazujące na dziennikarzy za nierzetelność, pomówienie, wprowadzenie w błąd społeczeństwa.
Poseł to ma klawe życie :-)
Dziennikarz - to zawód podwyższonego ryzyka.

Krytyka wyroków sądowych nie jest godzeniem w niezawisłość sędziowską. Nadmiar prawa prowadzi do patologii w zarządzaniu państwem - Profesor Bronisław Ziemianin
Strasburg - wyroki Trybunału - ukarana Polska i polskie sądy za wydane wyroki naruszające prawo - efekty skorumpowania polskich sędziów.

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.