Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
12 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 15-06-2012

Sąd Okręgowy w Gliwicach – sędzia Andrzej Janczyszyn nieproceduralnie karze blogera Andrzeja Dziąba na pół roku więzienia za 200 złotych. REBELIANTKA

Byłam we wtorek w Sądzie Okręgowym w Gliwicach, gdzie rozpatrywane było zażalenie Andrzeja Dziąby – blogera Analityka na postanowienie Sądu Rejonowego w Zabrzu o nieodroczeniu wysoce wątpliwej kary pozbawienia wolności mimo poważnych chorób wnioskodawcy. Zażalenie zostało w skandalicznych okolicznościach odrzucone.

SO w Gliwicach

Bloger Andrzej Dziąba,  jest od wielu lat zadręczany dziwnymi procesami karnymi, które jak napisał na swoim blogu „usiłowały go zniszczyć zawodowo, publicznie, a na końcu prywatnie”.

W jednym z takich procesów sygn. VII K 1327/04 Sąd Rejonowy w Zabrzu skazał go w  październiku 2007 r. na 10 miesięcy bezwzględnego więzienia za – jak pisze A. Dziąba - legalne wzięcie zaliczki od klientki w kwocie 200 zł, co Sąd zinterpretował jako „doprowadzenie pokrzywdzonej J. K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 200 zł”. Wyrok został  zmieniony przez Sąd Rejonowy w Gliwicach w kwietniu 2008 r. sygn. VI Ka 76/08 i ograniczony do 6 miesięcy pozbawienia wolności. „Czyn” miał mieć miejsce około 10 lat temu.

Analityk składał wszelkie możliwe wnioski proceduralne, którym najczęściej nie nadawano biegu. Wniósł także o odroczenie wykonania kary z powodu poważnych chorób. Jego dokumentacja medyczna nie została zbadana i Sąd Rejonowy w Zabrzu w marcu b.r. odrzucił wniosek w skandalicznych okolicznościach, uniemożliwiając nawet obecność mężów zaufania pana Andrzeja Dziąby na posiedzeniu.

Decyzja ta została podtrzymana przez Sąd Okręgowy w Gliwicach we wtorek ponownie w bulwersujących okolicznościach, gdyż sędzia Andrzej Janczyszyn także bezprawnie utajnił posiedzenie.


Podczas rozmowy z wiceprezesem Sądu Okręgowego w Gliwicach ds. karnych SSA Piotrem Pospiechem dowiedziałam się, że Sąd zbada sprawę w trybie administracyjnym, ale wyrok i postanowienie Sądu są prawomocne, a zdaniem sędziego – jak zrozumiałam - nie ma nic niestosownego w wysyłaniu chorego człowieka do więzienia na pół roku z powodu kwoty 200 zł.

REBELIANTKA

ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Prawda
09-08-2012 / 04:59
Utajnić posiedzenie czytaj -znowu mamy grzechy do ukrycia.
~kozak
09-08-2012 / 04:55
Może należy dodać że prawda w oczy kole. Przecież Jezusa ukrzyżowano za mówienie prawdy.To może zrobić widowisko dla inaczej sprawiedliwych sędziów prokuratorów i sprzymierzonego badziewia.Ustawić krzyże i kolejno dodawać dziennikarzy,ludzi wykształconych,myślących,wszystkich którzy widzą ich bezprawne poczynania i śmią o tym mówić.Jak nazwać to antydemokratyczne poczynanie przestępców w togach skazujących za słowo i wypowiedzi ?
~Bogdan
30-07-2012 / 21:45
Hitler,Stalin,Globaliści.Im przeszkadzali i przeszkadzają ludzie inteligentni.Co do Sędziów ,prokuratorów to wiadomo jaką nienawiścią pałają do ludzi którzy mają to czego im los poskąpił -czyli Rozumu.Ale jak tata był sędzią to i syn debil też jest sędzia ,jak już się nie nadaje to zostaje prokuratorem, jeżeli jest az tak tragicznie czyli pogranicze debilizmu to jest biegły.
~Wieczniewalczący
01-07-2012 / 23:21
To ten złodziej i krętacz jeszcze na wolności?! Precz z nim!!!
~Rebeliantka
17-06-2012 / 10:36
Tutaj nie można mówić nawet o wykroczeniu. Ta sprawa w ogóle nie kwalifikowała się do jej rozpatrywania jako sprawa karna. Pan Dziaba przyjął legalnie zaliczkę na wykonanie usługi. Zleceniodawczyni udzieliła mu pełnomocnictwa na jej wykonanie. Poniósł za jej zgodą koszty na wykonanie usługi. Potem zleceniodawczyni rozmyśliła się co do realizacji usługi i zażądała zwrotu pieniędzy. Zanim zwrot nastąpił (odrębną sprawą było, czy się należał) Zleceniodawczyni pobiegła do organów ścigania, a te normalny spór cywilny zakwalifikowały jako oszustwo.
~Czarny Anioł
16-06-2012 / 19:39
Czy był podnoszony argument na sprawie że do 250 zł to wykroczenie?
~Analityk
16-06-2012 / 13:04
Dziękuję Panu Redaktorowi Raczkowskiemu za opublikowanie artykułu, Pani Krystynie Górzyńskiej za napisanie, a komentatorom za komentarze. Pozdrawiam. Andrzej Dziąba.
~Obserwator
16-06-2012 / 10:06
Sędziowie, którzy uczestniczyli w tym skandalu: wyrok w pierwszej instancji został wydany przez asesor Agnieszkę Sierocińską z Zabrza w październiku 2007 r. (10 miesięcy pozbawienia wolności) i zmieniony na 6 miesięcy więzienia przez Sąd Okręgowy w Gliwicach w kwietniu 2008 r. w składzie: SSO Arkadiusz Łata, SO Krzysztof Ficek (sprawozdawca) i SR delegowana Grażyna Tokarczyk. W postępowaniu karnym wykonawczym zasłużyli się: sędzia z Sądu Rejonowego w Zabrzu Marek Kaszub oraz sędzia Andrzej Janczyszyn z Sadu Okręgowego w Gliwicach.
~gość
15-06-2012 / 22:48
Do 250 zł. to jest wykroczenie!!! Wyrok jest prawomocny !? A procedura wznowienia postępowania? Zawiadomić prokuraturę o nadużyciu władzy sądowniczej i ściganie z art. 231 kk sądowego szmaciarza. !!! Za łamanie prawa.