Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 14-11-2011

ŚWIDNICA - niekompetencja wrocławskiego biegłego Mieczysława Steiningera czy korupcja SSR Elżbiety Frączak i prokuratora Daniela Czarnego ? 

O tym, ze prokuratorzy, a następnie sędziowie wpuszczani są "w kanał " przez lokalne układy, albo niewiedzę wielokrotnie opisywaliśmy czasopiśmie AFERY PRAWA. Pieniądze podatników zostają bezsensownie wydane na durnowate, często sprzeczne opinie pseudo-ekspertów, biegłych sądowych , z nudów czy głupoty prokuratorzy prowadzą sprawy typu: chłopak ukradł żeton wartości 1 zł, albo emeryt nie dopłacił do biletu 1,50zł  wydając na to tysiące złotych. Tymczasem istotne sprawy kradzieży milionów przez aferzystów np. typu "afera hazardowa", czy zamach w Smoleńsku są zamiatane pod dywan. 

Wracamy kolejny raz do przykładu wręcz typowego debilizmu prokuratorsko-sądowego wykonanego w układzie: SSR Elżbieta Frączak i prokurator Daniel Czarny. 
Interwencyjnie sprawą wynikłą tak naprawdę z sąsiedzkiej awantury, a efektem jest bezsensowne oskarżenie sprefabrykowane przez prokuratorów świdnickich które opisaliśmy wcześniej w tekście pt.:  Interwencja dziennikarzy AFER PRAWA - nielogiczny, bezsensowny, czyli bajkowy akt oskarżenia spłodzony przez funkcjonariusza Annę Zielińską-Rybak z Prokuratury Rejonowej w Świdnicy, gdzie funkcjonariusze zostali pouczeni i ostrzeżeni, że zostali "wpuszczeni w kanał sąsiedzkiego sporu " i żeby przestali używać swojej władzy w prywatnym sporze. Niestety, głupota albo naiwność, a przede wszystkim nieproceduralność prokuratorów - nie potrafią przyznać sie do błędów -  nie zna granic co wielokrotnie dokumentujemy, dlatego przedstawiamy kolejny etap tego ciągnącego się już ponad 5 lat sporu niekompetencji świdnickich funkcjonariuszy i urzędników sądowych. 

Sprawa i zarzuty na pierwszy rzut oka wyglądają poważnie, dopiero po analizie faktów w sprawie łatwo osobom kompetentnym stwierdzić fałsz oskarżenia - przecież wiadomo, diabeł tkwi w szczegółach...
Akt oskarżenia wypisany przez funkcjonariusza Annę Zielińską-Rybak z Prokuratury Rejonowej w Świdnicy z dnia 29.wrzesnia 2006r.  cyt: " O to że, ...działając wspólnie i w porozumieniu sprowadzili bezpośrednie niebezpieczeństwo zdarzenia, które zagroziło życiu lub zdrowiu wielu osób w budynku mieszkalnym... w ten sposób, że... zamontowali piec CO ogrzewając swoje mieszkanie, którego eksploatacja powodowała wydzielanie się w budynku i lokalach mieszkalnych tlenku węgla, czym narazili w/w osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, tj. o czyn z art. 164 par.1 kk". 

Awantura zaczęła się od zamontowania typowego, atestowanego pieca centralnego ogrzewania w piwnicy starego poniemieckiego domu gdzie panowała wspólnota kilku współwłaścicieli... i chyba już każdy czytelnik wie w czym tkwi problem - tam gdzie wielu rządzi musi dojść do wielu kłótni - wszak jeszcze  się taki nie urodził aby  wszystkim dogodził...

To, że piec CO podłącza się do komina  ( a nie do kanalizacji jak wydaje się sędzi Frączak)  to każdy normalny człowiek wie. To że jak tylko w budynku jest piwnica, to w 99% domów piec taki stawia się w piwnicy to też każdy oprócz sędzi Frączak wie. To że w starym budownictwie nie potrzeba mieć pozwolenia na ogrzewanie piecem CO to też każdy oprócz sędzi Frączak i funkcjonariuszy prokuratury wie. Zastanawiające jest, dlaczego tak wiele podstawowej, życiowej wiedzy nie mają prawnicy? Jak działa komin i dlaczego wyciąga smrody z pomieszczeń zamiast zadymiać już w poprzednim artykule dla sędzi Frączak wyjaśniliśmy. Teoria wymyślona przez oskarżyciela i prokuratorów, że piec CO może wybiórczo truć tlenkiem węgla mieszkańców pierwszego piętra nie wytrzymała  w konfrontacji z wiedzą naukową. Tylko jakoś tak jest, że to co jest proste dla robola, jest całkiem niezrozumiale dla podobno wykształconego prawnika... i odwrotnie, przekręty sądowo-prokuratorskie nie mieszczą się w głowie ludzi ciężko pracujących na utrzymanie tych urzędników. W końcu tyle lat wmawiano nam, że Sąd ma chronić nas, chronić naszą własność, dlatego teraz trudno nam uświadomić sobie typowo mafijną strukturę wzajemnych zależności panującą w tej niby państwowej instytucji władzy.

Co robi sędzia Elżbieta Frączak jak wyszło, że akt oskarżenia oparty jest na fuszerce biegłych sądowych i prokuratorów świdnickich?

Istotny błąd który doprowadził do wpadki prokuratorów sądowych spowodował leniwy (czytaj niekompetetny) jeszcze biegły wrocławski z listy Ministra Ochrony Środowiska Mieczysław Steininger, który zamiast przeprowadzić badania w terenie na obiekcie wydał fałszywą opinię opierając się jedynie na fałszywkach - zdjęciach dostarczonych mu przez niekompetentnych biegłych Jagodzińskiego i Krzemińskiego - co zostało opisane w tekście pt.  Wałbrzych - Fałszywa opinia (jeszcze?) biegłego Henryka Jagodzińskiego. Dlaczego prokuratorzy nie tylko świdniccy nie potrafią przyznać się do błędów i nielogicznych oskarżeń?

Przypuszczam, że jakby dać biegłemu Steiningerowi do analizy spektrogram promieniowania naszego słońca, to stwierdziłby że występują tam oceany, ponieważ przechodzące przez ziemską atmosferę światło daje też wykres istnienia wody... O błędach i cwaniactwie na sali sądowej tego pseudobiegłego  (mamy nadzieję że  już niedługo) można by sporo dowcipów napisać, ale na jego przykładzie widać, że na dawaniu wiary zwykle wychodzi się fatalnie. Tak czy inaczej, fakt jest taki, że ten udający biegłego chemik,  nie potrafił wyjaśnić sądowi z czego składa się, jak działa i jak postaje dziwna, wymyślona na potrzeby sprawy substancja zwana kreozot. 
Dla informacji czytelników, na wsi mówi się, że w kominie osadziła się sadza i kominiarz musi komin oczyścić. Teraz naukowa nazwa to właśnie: osadził się kreozot, którego pomimo czyszczenia komina przez kominiarzy z firmy Florian w Strzegomiu jakoś to nie udawało się wyczyścić, a kasę wzięli... tacy niekompetentni? Na naukę na wieś. 
Jakby nie było, od sadzy w kominie jeszcze nikt nie umarł, no chyba że oskarżyciel posiłkowy Eugeniusz M. wepcha głowę w komin i zacznie lizać sadzę dla potwierdzenia teorii jak bardzo trująca jest ta substancja i jak szkodzi jego zdrowiu.   
Ponieważ "numer na tlenek węgla" prokuratorom nie udał się, to dla "uratowania twarzy Temidy" wpadli na pomysł z kreozotem. Cóż z tego, że w akcie oskarżenia nie było ani słowa o tej ciemnej masie - jest człowiek paragraf się znajdzie...  Tak więc sędzia E. Frączak zmienia paragraf - będzie występek za trucie kreozotem, chociaż sama nie kuma w czym rzecz - a sprawcy pójdą za to siedzieć na 8 miesięcy, a co... Kolejna typowa sądowa impotencja?  

Tak więc wzięliśmy się za zbadanie tego tajemniczego związku towarzyszącego człowiekowi od tysiącleci podczas spalania drewna czy węgla i ogrzewania się - co spowodowało, że wg. sędzi  E. Frączak stał się w Świdnicy związkiem tak trującym i czy to świńskie odkrycie nie grozi zagładzie ludzkości ?

Jak zeznał biegły J. Budzyński z kreozotem jest tak jak z paleniem papierosów - wszyscy wiedzą że szkodzą, ale jest wiele dowodów, że i palący dożywają sędziwego wieku. Nie udokumentowano, że akurat ta substancja doprowadziła kogoś do śmierci, ale wiadomo, że składa się ze szkodliwych związków. Zresztą co dzisiaj jest zdrowe? 
Należy zaznaczyć, że przenikalność kreozotu to tak 2-5mm rocznie. Tak więc aby ta substancja przenikła ścianę komina tj. 200mm to potrzeba na to przynajmniej 40 lat. Z tego prostego wyliczenia czasu trwania reakcji chemicznej wynika, że jakby nawet uwzględnić, że oskarżeni w swoim piecu produkowali kreozot, to nie ich kreozot przeniknął do środka mieszkania, ale tych co palili w piecu minimum jakieś 50 lat temu... czyli wszystkiemu winni są Niemcy? 
Tym samym nie tylko akt oskarżenia, ale i podstawa wyroku  jest z naukowego podejścia do sprawy nielogiczna i wręcz niemożliwa do realizacji przez  oskarżonych. 

W CZYM RZECZ?

Nie bylibyśmy dziennikarzami śledczymi gdybyśmy nie doszli do prawdy i nie dokonali faktycznej analizy w sprawie, a nie tylko udawali jak robią to urzędnicy samym sformułowaniem  typu "sąd (czyli budynek?) dokonał analizy, albo "dał wiary?" Chyba należy skończyć z tym teatrem niekompetencji.

Podstawą aktu oskarżenia było wydzielanie się przykrego zapachu w pomieszczeniach oskarżyciela posiłkowego Eugeniusza M. i plamy na ścianie komina.
Otóż, okazało się, że niby poszkodowany, oskarżyciel posiłkowy Eugeniusz M. samowolnie, bez należytych uzgodnień i wiedzy zamontował u siebie w łazience kocioł gazowy dwufunkcyjny o mocy 21 KW.  
Jak wynika z protokołu oględzin dokonanego prze inspektorów PINB z dnia 03.01.2008r  dla prawidłowego działania takiej instalacji:
1/ brak osobnej instalacji kanałów wentylacyjnych z łazienki i kuchni.
2/ niewłaściwe wymiary (zaniżone) kratek nawiewnych i wywiewnych 
3/ brak protokołów odbiorów przewodów kominowych, podłączeń spalinowych i wentylacyjnych, próby szczelności gazociągu pod ciśnieniem co jest podstawowym warunkiem bezpiecznej eksploatacji 4/ Brak otuliny na kominie spalinowym który został wykonany nieprawidłowo i zamiast blachy kwasoodpornej użyto blachy ocynkowanej - powoduje to cofanie się spalin przy zimnym kominie.
5/ brakuje odbiornika skroplin spalinowych

Tak fatalnie, niezgodnie ze sztuką budowlaną usytuowany i użytkowany piec gazowy już niejedną rodzinę doprowadził do śmierci. Teraz wiemy skąd smrody i nawet tlenek węgla - z pieca gazowego oskarżyciela posiłkowego.
Bezpodstawnie oskarżeni i ich obrońca wielokrotnie stawiali tezę, że powodem przykrego zapachu było niewłaściwe podłączenie i instalacja urządzeń grzewczych, notabene samowoli budowlanej oskarżyciela posiłkowego  albowiem ma to istotny związek z rozstrzygnięciem istoty sprawy. Sędzia, która z racji sprawowanej funkcji  powinna rozpatrzeć wnioski obrony z reguły je odrzucała pod pretekstem, że nie dotyczy to sprawy... i z reguły myliła się co udowadniamy analizując ten przypadek prześladowania obywateli przez niekompetentnych urzędników władzy. 

A skąd plamy na ścianach? 

Okazało się, że kolejną samowolką powodowie umieścili w kominie rurociąg zasilający w wodę ich mieszkanie. 
Biegli Jan Budzynowski i Zenon Nakręt autorytatywnie stwierdzili, że istnienie rurociągu w kominie powoduje jego dewastacje, skraplanie się pary wodnej i tym samym osadzanie się kreozotu w kominie oraz powstawanie zacieków na ścianach. Taki sam efekt powodują wody opadowe przenikające np. przez nieszczelny dach do komina. Pomimo nakazu Nadzoru Budowlanego do dnia dzisiejszego rura z wodą nie została usunięta z komina a sędzia Frączak też tego nakazu nie egzekwowała.  . 

Biegli oświadczyli, że w czasie ich oględzin na nakaz Nadzoru Budowlanego dopiero było robione opierzenie i uszczelnienie kominów, co dowodzi że wcześniej kominy były w fatalnym stanie technicznym - zalewane przez opady atmosferyczne, co ewidentnie doprowadzało do powstawania zacieków na ścianach. 
Tak więc tajemnica zacieków została wyjaśniona w prosty sposób, bez "czarnej masy" jak wymyślił sobie prokurator Daniel Czarny ze Świdnicy. 

I jeszcze informacja dla niekumatej sędziny E. Frączak i podobnych jej funkcjonariuszy.
Przewymiarowanie komina nie ma negatywnego skutku na szybkość wydobywania się spalin, gdyż to akurat zależy od różnicy ciśnień wewnątrz komina i na zewnątrz. Dokładnie zostało to wyjaśnione w tekście - należy po prostu nauczyć się czytać ze zrozumieniem. Wprost przeciwnie - tylko za mały przekrój komina może spowodować wydobywanie się dymu przez szczeliny do pomieszczeń i zatruwać osoby znajdujące się tam. Nasi przodkowie, a zwłaszcza Niemcy (oprócz Stęiningera :-) to prawdziwi fachowcy, swe doświadczenie i wiedze brali z rzeczywistości a nie omanów, czy mylnych teorii o czarnej masie. 
Jeżeli uznali, że dla takiego budynku powinien być akurat taki przekrój komina to z pewnością mieli rację w przeciwieństwie do fałszywych opinii wszelkiego badziewia sądowego.

c.b.d.u.

Więcej:

Interwencja dziennikarzy AFER PRAWA - nielogiczny, bezsensowny, czyli bajkowy akt oskarżenia spłodzony przez funkcjonariusza Annę Zielińską-Rybak z Prokuratury Rejonowej w Świdnicy.

Wałbrzych - Fałszywa opinia (jeszcze?) biegłego Henryka Jagodzińskiego. Dlaczego prokuratorzy nie tylko świdniccy nie potrafią przyznać się do błędów i nielogicznych oskarżeń?

W dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~NBA Canotte 2016
14-05-2016 / 04:24
www.2016nbacanotte.com/ NBA Canotte 2016 www.lefenil.fr/ Chaussures NIKE www.icefandom.com/ NHL Jerseys www.06annonces.fr/ Nike Air Max pas chers www.computer-slave.fr/ Nike Air Max pas cher
~sprawiedliwy
25-05-2015 / 21:43
świdnicki syf.....
~wrocławski boss
27-04-2015 / 23:22
Mieczysław wydaje opinię ze zdjęcia??? nie był na miejscu oględzin???może z czyjegoś polecenia????? kaskę bieże za to dobrą??? powinni go wyp.....ć z tej uczelni bo tam pracyją porządni ludzie a nie ćmoki debilizm.... co za idiota
~nieskorumpowany biegły
26-03-2014 / 00:18
być może ,prawdopodobnie wystawił opinię biegły raczej bardzo niekompetentny pan Mieczysław z pewnej uczelnbi we Wrocławiu być może by utrzymać się przy korycie...niewinni ludzie zostali oskarżani na podstawie jego opinii powinien być raczej usunięy z uczelni-wydał fałszywą opinię!!!!!!!
~kedatzaok
22-01-2014 / 22:46
SSR Elżbieta Fracząk z Sądu Rejonowego w Świdnicy podobnie jak ok. 100 innych sędziów i prokuratorów okręgu świdnickiego oraz kilkunastu z Wrocławia (Sąd Apelacyjny i Prokuratura Apelacyjna) są chorymi psychicznie bandytami prawnymi. Razem tworzą patologiczny wymiar sprawiedliwości, co jednoznacznie i publicznie stwierdził Minister Sprawiedliwości w dniu 29 kwietnia 2013r opublikowanym na stronie www.ms.gov.pl i ten Minister właściwy do wyeliminowania tej patologii musiał ustąpić. Mafijno rodzinna klika prokuratorko sędziowska w okręgu świdnickim jako wrzód na wymiarze sprawiedliwości wymaga niezwłocznego wycięcia, co będzie trudne bowiem od dwóch dekad Przewodniczący I, II i III Wydziału Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu stoją na straży tego Sędzio Biznesu (SBcja w nowej wersji) stoi święta trójca Gibiec-Kociubiński-Josiak także podejrzani o choroby psychiczne.
~jasnowidz
18-08-2013 / 17:24
Do szkoly cmoki wielki wykladowca a pisze opinie z niczego i oskarza niewinnych ludzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~kasia
20-11-2011 / 20:05
istne skorumpowane hieny !!!!małe miasto i już układziki,mając dokumenty takie postępowanie tylko do czasu,mimo nacisków i znajomości przy takich niejasnościach macki puszczą!!! kwestia czasu!!
~dracula
18-11-2011 / 23:39
łapóweczki chyba biorą??? idioty nie robi nikt z siebie za darmo...i na sędzię przyjdzie czas A ponoć jest parę spraw w Świdnicy z takimi bzdurnymi aktami oskarżenia!!
~Control
17-11-2011 / 20:26
Czy to już czasy końcowe ? nie wiem jak skomentowac ...Eh ! wstawić tych debili w dyby na rynku gównym i 100 pasów na gołą d..e a w imię miłosierdzia 150 ! PODOBNIE DZIEJE SIE ZE MNĄ ...Próbowali mnie zastraszyć postanowieniem o poszukiwaniu mnie przez Policję z całego kraju !
~PiStolet
15-11-2011 / 20:58
Kryzys uderzy, ludzie przejża na oczy, wyjdą na ulice i krew tuskowych pomiotuw sie poleje! Jak powiedział najlepszy poeta naszych czasuw Pan Rymkiewicz, prawdziwych Polakuw zostanie z 20% a reszta będzie zgładzona! Jak ja na to czekam! Tak stać z pistoletem pszed klenczącym szeregiem tuskowych sługusuw, słyszec ich skomlenia i walić w tył tych zakutch łbuw po kulce! A co wienkszych zdrajcuw mam kare - na łańcuchach dwa haki, po jednym w oczoduł i podciągać! A pod spodem ognisko. Amen tak mi dopomusz Bóg