Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
26 maja 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 15-01-2013

Polowanie na Polonusa, czyli Goczyński-gehenna-story

7013f59f9ad86ac09bd561919efa4798_13_0_1_.jpgPolscy reemigranci po powrocie do kraju zbyt często tracą przywiezione majątki, a nierzadko i wolność. Przyzwyczajeni do wysokich standardów prawnych, są bezradni wobec „omyłek” w naszym sądownictwie. Warszawski Sąd uwięził reemigranta z Australii.



Jak podałam w poprzednim tekście, Sąd Okręgowy w Gliwicach w dniu 9 stycznia 2013 roku (sygn. akt VI Kz 8/13) uchylił absurdalny 2-miesięczny areszt zasądzony w dniu 24 października 2012 roku Bogdanowi Goczyńskiemu, znanemu blogerowi i dziennikarzowi obywatelskiemu. Areszt nakazał Sąd w Tarnowskich Górach w sprawie sygn. akt II K 649/11 z oskarżenia prywatnego  o zniesławienie (art. 212 kk), wniesionego przez byłą żonę Goczyńskiego - mediatorkę sądową.

Sąd Okręgowy ustalił, że Goczyńskiemu nie dostarczano w sposób skuteczny wezwań na rozprawy, w związku z tym bezzasadne było twierdzenie tarnogórskiego sądu, iż niezbędne było tymczasowe aresztowanie w celu zapewnienia uczestnictwa oskarżonego w procesie. Sąd stwierdził, że zarzut braku możliwości doprowadzenia na rozprawę przez Policję nie może być podstawą tymczasowego aresztowania, skoro oskarżonego wcześniej o  rozprawach nie powiadomiono.

Mimo to, Goczyński pozostaje w więzieniu do 5 marca.


Kto zasądził Goczyńskiemu pobyt w więzieniu do 5 marca 2013 roku?

Goczyński pozostaje nadal uwięziony, gdyż w dniu 17 grudnia 2012 roku zatrzymano go także z powodu odwołania warunkowego przedterminowego zwolnienia w sprawie Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach sygn. akt II K 856/07. Postanowienie to wydał – jak ustaliła adwokat Anna Sadowska - Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział XI Penitencjarny w dniu 15 maja 2012 roku.

Ta sprawa ma nadal mnóstwo znaków zapytania.

Przypomnijmy, że postępowanie II K 856/07 dotyczyło rzekomej przemocy, której miał się dopuścić Goczyński wobec teściowej, gdy po dwóch latach uniemożliwiania mu kontaktów z córkami przez eks-żonę, chciał je w końcu zobaczyć.

Goczyński został skazany, mimo przedstawienia dowodów niewinności, w tym okazania wyników badania wariograficznego potwierdzającego jego prawdomówność. Badanie wariografem  zostało wykonane przez najlepszego polskiego specjalistę w tym zakresie - Dariusza Jeżewskiego, pracującego m.in. dla struktur kierowniczych Policji, ABW, etc. Świadkowie oskarżenia odmówili poddania się badaniu wariografem.

Goczyńskiego skazano w dniu 27 lutego 2008 roku na 6 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem wykonania kary na okres próby.

Wyrok został odwieszony w wysoce wątpliwych okolicznościach w 2011 roku zaocznie za rzekomy brak kontaktów B. Goczyńskiego z kuratorem. Goczyński nic nie wiedział o postępowaniu ani o wydanym orzeczeniu. Zwraca też uwagę, że odwieszenie wyroku było nieobligatoryjne (Art. 75 § 2 Kodeksu karnego) i zależało od uznania sądu. Mówiąc wprost, wyrok ten odwieszono z dość błahego powodu i to podczas nieobecności strony postępowania.

Goczyński znalazł się w więzieniu 27 lipca 2011 roku. Był więziony najpierw w Warszawie, a później w Zakładzie Karnym w Tarnowskich Górach.

W dniu 3.11.2011 roku Sąd Okręgowy w Gliwicach (sygn. akt VII Kow 2290/11/wz) warunkowo zwolnił Bogdana Goczyńskiego z dalszego odbywania kary, ustalając przy tym okres próby na 2 lata i obowiązek kontaktów zwolnionego z kuratorem w miejscu zamieszkania.

Goczyński utrzymywał zasądzone kontakty, o czym pisał m.in. tutaj. Sygnalizował przy tym jednak, że: „kuratorzy chcą wiedzieć z kim się spotyka, na co wydaje pieniądze, ile i skąd je ma, kazano mu otworzyć rachunek bankowy do wglądu i meldować się kolejnemu kuratorowi”.

Jak się wydaje „ciekawość kuratora” znacznie wykraczała poza potrzeby sprawowania dozoru kuratorskiego w związku ze sprawą II K 856/07 Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach. No bo co wspólnego ma domniemana przemoc wobec teściowej w Tarnowskich Górach z 2007 roku w momencie, gdy Goczyński chciał się zobaczyć z ukrywanymi przed nim przez lata córkami, z jego życiem prywatnym w 2012 roku w miejscowości pod Warszawą?


Dlaczego cofnięto Bogdanowi Goczyńskiemu warunkowe przedterminowe zwolnienie?


Na razie – nie wiadomo. Ma to wkrótce ustalić adwokatka Bogdana Goczyńskiego przeglądając akta Sądu Okręgowego w Warszawie.

Nie wiadomo, kto złożył taki wniosek, czym go motywował i dlaczego posiedzenie w tej sprawie w dniu 15 maja 2012 roku odbyło się bez obecności Goczyńskiego. Nie wiadomo też, dlaczego nie doręczono Goczyńskiemu Postanowienia o cofnięciu warunkowego przedterminowego zwolnienia, co uniemożliwiło jego zaskarżenie (stało się ono prawomocne w dniu 20 czerwca 2012 r.).

Podkreślmy, że jedynym obowiązkiem nałożonym przez Sąd w Gliwicach na Goczyńskiego w związku z warunkowym przedterminowym zwolnieniem był obowiązek poddania się dozorowi kuratora. Obowiązku tego Goczyński dopełnił.

Zgodnie z przepisami (art. 160 kodeksu karnego wykonawczego);

§ 1. Sąd penitencjarny odwołuje warunkowe zwolnienie, jeżeli zwolniony w okresie próby popełnił przestępstwo umyślne, za które orzeczono prawomocnie karę
pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania.
§ 1a. Sąd penitencjarny odwołuje warunkowe zwolnienie, jeżeli zwolniony, skazany za przestępstwo popełnione z użyciem przemocy lub groźby bezprawnej wobec osoby najbliższej lub innej osoby małoletniej zamieszkujących wspólnie ze sprawcą, w okresie próby rażąco narusza porządek prawny, ponownie używając przemocy lub groźby bezprawnej wobec osoby najbliższej lub innej osoby małoletniej zamieszkujących wspólnie ze sprawcą.
§ 2. Sąd penitencjarny może odwołać warunkowe zwolnienie, jeżeli zwolniony w okresie próby rażąco narusza porządek prawny, w szczególności popełnił inne przestępstwo lub została orzeczona kara inna niż określona w § 1 albo gdy uchyla się od dozoru, wykonywania nałożonych obowiązków lub orzeczonych środków karnych. Przed odwołaniem warunkowego zwolnienia sąd penitencjarny, o ile jest to możliwe, wysłuchuje skazanego lub jego obrońcę.

Żadna z wyżej wymienionych okoliczności nie zachodziła. Goczyński nie popełnił żadnego przestępstwa i nie został za nic skazany. Nie zachodziły też fakultatywne warunki odwołania zwolnienia w postaci rażącego naruszania porządku prawnego: nie została orzeczona wobec Goczyńskiego żadna inna kara ani nie uchylał się on od dozoru kuratorskiego.

Pozostaje zadać retoryczne pytanie: o co w tym wszystkim chodzi? Dlaczego wymiarowi sprawiedliwości tak bardzo zależy na więzieniu zwyczajnego obywatela, nigdy wcześniej nie karanego, pracowitego i utalentowanego inżyniera, reemigranta z Australii, obecnie ciężko chorego, którego jedyną „winą”, jest niemożliwość płacenia alimentów błędnie i absurdalnie zasądzonych w wysokości 7 tysięcy złotych miesięcznie na 2 córki-bliźniaczki w wieku obecnie około 13 lat oraz chęć widywania się z córkami i ich wychowywania, co jest uniemożliwiane przez ex-żonę (za milczącą zgodą instytucji państwowych) od około 7 lat?

Inne wątpliwości

W tej sprawie nasuwają się też inne wątpliwości:

Z jakich powodów – skoro postanowienie o cofnięciu warunkowego przedterminowego zwolnienia – stało się prawomocne pod koniec czerwca 2012 roku, Goczyńskiego uwięziono dopiero 17 grudnia 2012 roku, czyli przed samą Wigilią?

Z jakich powodów Goczyńskiego ścigano – jak się teraz okazuje – listem gończym, skoro on się nie ukrywał i stale przebywał pod swoim stałym miejscem zamieszkania? Przypomnę, że Goczyński przez całe wakacje i na początku roku szkolnego poszukiwał gimnazjum, do którego uczęszczają jego córki, gdyż była żona ukrywała przed nim tą informację. Pisał m.in. do MSW, Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola i innych instytucji. Wszędzie wskazywał swój adres, telefon, e-mail. Dlaczego tworzono fikcję, że się rzekomo ukrywa?

Więcej info tutaj:

http://bgoczynski.files.wordpress.com/2012/10/min-spr-wewn-1-2012-zaginiecie-dzieci.pdf

http://bogdangoczynski.nowyekran.pl/post/77603,os-zla

http://bogdangoczynski.nowyekran.pl/post/82410,otwarta-wojna-z-rodzina

Z jakich powodów Goczyńskiego zatrzymano w dniu 17 grudnia 2012 roku na terenie Sądu dla Warszawy Śródmieścia podczas licytacji należącego do niego mieszkania z wniosku egzekucyjnego jego byłej żony, która domaga się absurdalnych alimentów w wysokości 7 tysięcy złotych miesięcznie na 2 córki w wieku obecnie 13 lat? Dlaczego postępowanie egzekucyjne z nieruchomości Goczyńskiego prowadzi komornik Ryszard Moryc, który nie jest właściwy miejscowo?

Z jakich powodów areszt śledczy na Mokotowie przez 3 tygodnie (od chwili zatrzymania Goczyńskiego do dnia 4 stycznia 2013 roku, gdy został on wywieziony z tego aresztu do Tarnowskich Gór) uniemożliwiał widzenie Goczyńskiego z jego adwokatką Anną Sadowską? Dlaczego rzecznicy prasowi służb więziennych uniemożliwiają prasie ustalenie przyczyn tego stanu rzeczy?

Więcej info tutaj:

http://rebeliantka.nowyekran.pl/post/85137,aroganckie-wymysly-wladz-wiezienniczych-w-warszawie-ukrywaja-co-dzialo-sie-z-goczynskim-w-areszcie-na-mokotowie

Dlaczego Bogdan Goczyński do tej pory nie otrzymał treści Postanowienia o cofnięciu mu warunkowego przedterminowego zwolnienia w sprawie Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach sygn. akt II K 856/07 i to mimo tego, że o to wnosił?


Czy my żyjemy w kraju, w którym już przestaje się zachowywać nawet pozory istnienia praw obywatelskich?

Dość!!! O sprawie będę nadal informować.




6a98868c67bd3f3e9b787b137bebd514_14_0_1_.jpg

Appendix z godz. 15.30.
Goczyńskiego "załatwił" kurator Grzegorz Majewski z Zespołu Kuratorskiej Służby Sądowej Sądu Rejonowego w Pruszkowie

Przed chwilą otrzymałam z Sądu Okręgowego w Warszawie:

Wydrukowane ze stron: poczta.wp.pl


Data:

Poniedziałek, 14 Stycznia 2013 15:10


Od:

Referat Prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie <rprasowy@warszawa.so.gov.pl


Do:

'Krystyna Górzyńska' <krystynagorzynska@wp.pl

Temat:

RE: Zapytanie prasowe PILNE

Szanowna Pani,

W nawiązaniu do wcześniejszej korespondencji informuję, zgodnie z informacjami przekazanymi przez XI Wydział Penitencjarny i Nadzoru nad Wykonywaniem Orzeczeń Karnych, na podstawie akt sprawy XI Kow 754/12/owz, że Sąd Okręgowy w Warszawie postanowieniem z dnia 15 maja 2012 r.  w sprawie XI Kow 754/12/owz na podstawie art. 160 §1 pkt. 3 kkw odwołał wobec skazanego Bogdana Goczyńskiego syna Zenona warunkowe przedterminowe zwolnienie udzielone postanowieniem Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 3 listopada 2011 r. sygn. akt  VII Kow 2290/11/wz. 

Wniosek o odwołanie warunkowego przedterminowego zwolnienia złożył kurator zawodowy dla dorosłych Grzegorz Majewski z Zespołu Kuratorskiej Służby Sądowej Sądu Rejonowego w Pruszkowie. Wniosek uzasadniono wyjątkowo lekceważącym podejściem skazanego do kuratora jak i sądu. Skazany nie stawiał się na wezwania kuratora. Został upomniany przez kuratora za uchylanie się od dozoru kuratora.
Skazany Bogdan Goszczyński był wzywany na posiedzenie na 15 maja 2012 r. za pośrednictwem Policji. Niemniej pomimo wielokrotnych kontroli  miejsca zamieszkania w/w Policja nikogo nie zastała. Skazany nie odebrał też odpisu postanowienia o odwołaniu warunkowego zwolnienia wysłanego za  pośrednictwem poczty (nastąpił zwrot korespondencji z adnotacją mieszkanie zamknięte). Skazany nie odebrał też wcześniejszego wezwania na posiedzenie  na 24 kwietnia 2012r. przesłanego za pośrednictwem poczty.
Sędzią referentem sprawy była SSO Agnieszka Komorowicz. Postanowienie z dnia 15 maja 2012 r. uprawomocniło się w dniu 20 czerwca 2012 r. Natomiast dokumenty wykonane przesłano do Sądu Rejonowego w Tarnowskich górach w dniu 9 lipca 2012 r.

Z poważaniem,

Magdalena Młynarczyk-Zugaj
Samodzielna Sekcja Prasowa
Sądu Okręgowego w Warszawie

-----Original Message-----
From: Krystyna Górzyńska [mailto:krystynagorzynska@wp.pl]
Sent: Monday, January 14, 2013 12:23 PM
To: rprasowy
Subject: Zapytanie prasowe PILNE

A więc Pan Kurator Majewski był zdania, że należy cofnąć poważnie choremu Goczyńskiemu warunkowe przedterminowe zwolnienie, bo nie okazuje należytego szacunku kuratorowi i Sądowi.

"Nie jesteś grzeczny, to do więzienia". To już nawet nie jest tylko totalitaryzm, to jakaś paranoja.

Wkrótce odniosę się do pozostałych informacji zawartych w wyjaśnieniach Sądu Okręgowego w Warszawie.

Appendix 2 z godziny 19.20

Okazuje się, że przywołałam w notce sformułowanie Art. 160 kkw z dnia 31 marca 2011 r. Ponieważ kodeks karny wykonawczy jest zmieniany przez Parlament z szybkością karabinu maszynowego, podaję aktualną wersję brzmienia artykułu 160, po nowelizacji z dnia 16.09.2011 r.:

Art. 160
§ 1. Sąd penitencjarny odwołuje warunkowe zwolnienie, jeżeli warunkowo zwolniony:
1) w okresie próby popełnił przestępstwo umyślne, za które orzeczono prawomocnie karę pozbawienia wolności,
2) uchyla się od wykonania obowiązków, o których mowa w art. 159 § 2,
3) uchyla się od dozoru, wykonania nałożonych obowiązków lub orzeczonych środków karnych,
4) w okresie próby rażąco naruszył porządek prawny, w szczególności popełnił inne przestępstwo niż określone w pkt 1 lub została orzeczona inna kara niż określona w pkt 1.
§ 2. Sąd penitencjarny odwołuje warunkowe zwolnienie, jeżeli zwolniony, skazany za przestępstwo popełnione z użyciem przemocy lub groźby bezprawnej wobec osoby najbliższej lub innej osoby małoletniej zamieszkującej wspólnie ze sprawcą, w okresie próby rażąco narusza porządek prawny, ponownie używając przemocy lub groźby bezprawnej wobec osoby najbliższej lub innej osoby małoletniej zamieszkującej wspólnie ze sprawcą.
§ 3. W razie zaistnienia przesłanek określonych w § 1 pkt 1, w § 2 lub art. 75 § 3 Kodeksu karnego sądowy kurator zawodowy, a gdy skazany został oddany pod dozór osoby godnej zaufania, stowarzyszenia, organizacji lub instytucji, o której mowa w art. 159 § 1, także ta osoba lub przedstawiciel tego stowarzyszenia, organizacji lub instytucji, bezzwłocznie kieruje do sądu wniosek o odwołanie warunkowego zwolnienia. W posiedzeniu ma prawo wziąć udział prokurator, skazany oraz obrońca, sądowy kurator zawodowy, a gdy skazany pozostaje pod dozorem osoby godnej zaufania, stowarzyszenia, organizacji lub instytucji, o której mowa w art. 159 § 1, także ta osoba lub przedstawiciel stowarzyszenia, organizacji lub instytucji.
§ 4. Sąd odwołuje warunkowe zwolnienie skazanego, jeżeli okoliczności, o których mowa w § 1 pkt 2–4, zaistnieją po udzieleniu skazanemu pisemnego upomnienia przez sądowego kuratora zawodowego, chyba że przemawiają przeciwko temu szczególne względy.
§ 5. Sąd może odstąpić od odwołania warunkowego zwolnienia, o którym mowa w § 1, w wyjątkowych przypadkach, uzasadnionych szczególnymi okolicznościami. Nie dotyczy to sytuacji określonej w § 1 pkt 1.
§ 6. Na postanowienie w przedmiocie odwołania warunkowego zwolnienia przysługuje zażalenie.
§ 7. W przypadku odwołania warunkowego zwolnienia nie zalicza się na poczet kary okresu spędzonego na wolności.

A zatem, zdaniem kuratora Grzegorza Majewskiego i Sądu Okręgowego w Warszawie, Goczyński „uchylał się od dozoru, wykonania nałożonych obowiązków lub orzeczonych środków karnych” (art. 160 § 1. punkt 3) kkw), co rodziło konieczność odwołania warunkowego zwolnienia.

To niedorzeczność, będąca – jak się zdaje – wynikiem przerośniętego ego kuratora, niskiej wnikliwości Sądu i zaostrzonego - w związku z nowelizacją z dnia 16.09.2011 r. - prawa karnego wykonawczego.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~PIC po polsku
03-02-2013 / 23:03
R O D A C Y ! SUPER H I T - HISTORIA P O L S K I się powtarza. Kiedy ABSURDU granice rządzący przekroczą. Wówczas pojawia się „ gumiś” z Krakowa. W PRL – u też był, gdy trzeba było odwrócić uwagę od spraw zasadniczych. Za Gierka „na scenę” wystawiono nawet SZAMANA Kaszpirowskiego. Bracia Polacy w tym całym medialnym „cyrku” NIE GRA. „Coś” brakuje by temat ZAMACHU lub AKT terroryzmu jak go usiłuje zdefiniować DZICZ poselsko-polityczna był realnym. Przedstawiciel ABW w ramach gorączkowego perfumowania gówna NIEWIARYGODNOŚCI zdarzenia by je UZBROIĆ w POWAGĘ podaje, że poddanie się badaniom psychiatrycznym można odmówić. Kosmiczna gówno prawda. W Koszalinie te sprawy załatwia SIĘ bardzo krótko. Prokuratorsko- sędziowska hołota pisze NAKAZ doprowadzenia i bandyci w policyjnych mundurach od Komedianta Miejskiego watażki - Wiesława TYL –a kują w DYBY OFIARĘ i zawożą do OSZUSTÓW lekarzy psychiatrów (B. Bretner, & H. Steć-Matuszewska & E. Kondaków - KONARSKA i I N N I) z NIEPUBLICZNEGO Zakładu Opieki Zdrowotnej przy ulicy Monte Cassino. ZWIĄZEK przestępczy lekarskich błaznów psychiatrów - oszustów z KOSZALINA funkcjonuje w porozumieniu z hołotą uzbrojoną w IMMUNITETY NIEZWISŁOŚCI i BEZKARNOŚCI. Napisze solidarnością zawodową sitwy każdą treść jaką życzą sobie ich kolesie TOGOWCY. OPINIE i ich treść nadają się do PODTARCIA DUPY taka jest ich zawartość formalno merytoryczna. W Koszalinie funkcjonuje prokuratorsko-sędziowsko kupa gnoju. Stworzyli Pod kierownictwem żołnierza PO ps. DYZMA R E P U B L I K Ę gawłowskiego i pod szyldem RZECZPOSPOLITEJ działalność gospodarczą. Kradną grabią na grube miliony ale NIE gardzą drobnicą – www.pokrzywdzeniprzezgawlowskiego.pl & www.aferyprawa.eu Lidię Kozłowską właścicielkę „Willa ALEXANDER” w Mielnie okradli na kwotę : 50 mln. złotych. Jana Myszkier z Manowa na kwotę : 10 mln złotych, Zygmunta Cąkałę 76-024 Krokowo 2 na kwotę 6 mln złotych, Czesław a ŚWIĄTEK z Sarbinowa na kwotę : 360 tys złotych, zamordowali mu żonę Jadwigę. Marka Marzec okradli z kutra rybackiego wartości : 250 tys złotych; Bogdana SALETĘ ograbili z domu, który zlicytowali za 90 …. złotych. OFIARĘ PRZEMOCY - Lila Bylicka z 76-024 Dunowo 23 okradli na kwotę : 300 tys złotych i pomogli wyrzucić z pracy. Sprawca ponad 30-letniej Przemocy Jerzy B Y L I C K I nałogowy alkoholik (ALK.16/96 SR Koszalin) seksualny zboczeniec (zoo – pedofil) z objawami schizofrenii maniakalnej posiada Rodzinę pracująca w Sądzie Rejonowym w Koszalinie (Bożena i Małgorzata BARTULEWICZ - matka i córka) Do pierdla wsadzają wg widzimisię ( SSO J. SKIBICKI & SSR J. Sroczyński & J. Matejko i INNI). Trzymają w PIERDLU (wspólnicy : SSO J. SKIBICKI & płk K. Wypych) nawet bez dokumentów – patrz przypadek nadkom. mgr inż. Marek Krasnopolski – ekspert kryminalistyki. Spełniający od 2000 roku Konstytucyjny Obywatelski Obowiązek Udzielania Obowiązku Pomocy OFIAROM Przemocy w oparciu o RACJĘ STANU Postanowień Konstytucji Rzeczpospolitej Polski. OFIARA - Stwierdziła w sposób jednoznaczny po ponad 12 LATACH. Postanowienia Konstytucji Rzeczpospolitej Polski służą prokuratorom i sędziom do …. PODTARCIA DUPY. Rzeczpospolita Polska odzyskała Wolność, Niepodległość i DEMOKRACJĘ. Czy aby TAK JEST ?! Czy może się staje wiarygodne stwierdzenie Kanclerza II Rzeszy OTTO von Bismarck ? „Polakom dać Wolność, Niepodległość i Demokrację to TAK jak pijanej małpie dać lusterko i brzytwę” Rzecz w tym, że realność czasu Bismarcka w XXI wieku ma się nijak. Jest b. skromna. Polacy na rok 2012 stanowią STADO małp opanowane epidemią syfilisu schizofrenii paranoidalnej. Terytorium RP znajduje się pod okupacją hołoty z Immunitetami. Dziczy magistrów prawa. W konkluzji. Amerykanie chcąc wywołać rozpierduchę dla potrzeb własnych interesów załatwili SKUTECZNIE i wiarygodnie sprawę w dniu 11 września. Pogrzebali kilka tysięcy osób. Stworzyli doskonały PRETEKST dla swoich intersów. Interes USA zaczyna się wszędzie tam gdzie dociera ich coca-cola. No cóż Polacy maja skromniejsze wymagania i „wystarczy”- gumiś dr Bruno K. Czyli osobnik w klasie jako znany nam już „BOLEK”. CURIOZUM stanowi fakt, że zidentyfikowany w Koszalinie „gumiś” lokował swoje bomby w koszach na śmieci. Urzędnik, który zidentyfikował koszalińskiego „gumisia” NIE otrzymał do dnia dzisiejszego kwoty nagrody, którą OBIECYWANO urzędowo. Wesołego Alleluja ! Rodacy Jeden PIC czyli NIC tak wygląda TUSKOLANDIA i jej KRYZYS. KIEDY był DOBROBYT w Polsce. Kto GO WIDZIAŁ. Skoro TUSKOLANDIA ma KRYZYS To za co TUSKOLANDIA milionami rozdaje sama sobie premie, nagrody i podwyżki ?!
~jawność czy samogwałt
03-02-2013 / 22:59
10 minutowy S A M O G W A Ł T SSR Anny WALENCIAK w sali Nr3 Sądu Rejonowego w Koszalinie o godz.14 przy ul. gen.Wł. Andersa 34 Sprawa II Kp. 557/12/AW w zw. Ds. 837/12/ asesor PR Monika WILCZOPOLSKA. Zaskarżenie dokonanej w trybie awanturnictwa marketingowego przez agenta PZU sprzedaży polisy ubezpieczenia mieszkania za kwotę : 600PLN, gdy faktycznie polisa mogła być sprzedana za kwotę : 120,00PLN. Nabywcą tej POLISY została 84-letnia kobieta – wdowa mieszkająca samotnie. W obronie interesów swojej matki wystąpił, jako pełnomocnik w sprawie karnej jej syn, który zawiadomił o popełnieniu przestępstwa z wnioskiem o wszczęcie postępowania karnego. Koszalińska prokuratorska przestępcza zgraja o skłonnościach NAZISTOWSKICH ze swoich OFIAR robi sobie procesowo jaja. Spełnia tym sposobem jeden z elementów ZABEZPIECZANIA własnych INTERESÓW - praktycznego sposobu zapobiegania bezrobocia wśród TOGOWCÓW. W przypadku wyprowadzenia bałaganu i chaosu z życia społecznego w Polsce liczebna zgraja TOGOWCÓW ślizgaczy i Nierobów stanie się zbędna. TOGOWCY NIE są tym ZAINTERESOWANI. „Mętna woda ZŁOTA ryba”. Dlatego bajzel w Polsce JEST konieczny. To NIE jest już PATOLOGIA. To JEST „działalność gospodarcza” i biznes razem wzięte. STERTA procesowego obornika rośnie. WZRASTA liczba TOGOWCÓW. ADWOKATÓW podobnie. Prokuratorsko-sędziowskie KONFABULACJE, urojenia i insynuacje mają niesamowite wzięcie. Solidarnością Zawodową Sitwy Są wspomagane itd. itp. Skąd my to znamy. PIRAMIDA. Pełnomocnikowi towarzyszył na sali rozpraw członek założyciel Komitetu Obywatelskiego ds. Praworządności i Walki z Korupcją. SSR A. WALENCIAK już na wstępie postępowania procesowego założyła szantaż.wobec pełnomocnika. Postępowanie się odbędzie pod warunkiem, że obserwator KO opuści salę rozpraw lub SSR A. WALENCIAK musi się naradzić z Prokuratorem. Tu wyszły JAJA, że sędzia NIE JEST przygotowana do rozpatrzenia sprawy II Kp. 557/12 albowiem Postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania przygotowawczego określonego Przez Sędzinę mianem „ŚLEDZTWA” przeprowadził prokuratorski asesor wystawiony przez ŻULIĘ (T.BODO & K. KRET & B. WYSOCKA vel NIEDEK i INNI) z Prokuratury Rejonowej w Koszalinie za wiedzą i zgodą HERSZTA prokuratorskich przestępców PPO Jerzy OŻÓG na „ZAJĄCA”. Wobec podtrzymania wniosku o obecności Obserwatora Komitetu Obywatelskiego SSR A. WALENCIAK zarządziła naradę Sądu do dnia 15-11-2012r do godziny 14 : 10. DLA NIEZORIENTOWANYCH w procesie CURIOZUM – każda przerwa procesowa na zarządzoną naradę Sądu to wpływ kwoty : 500,00PLN do kieszeni sędziego. To się nazywa Interes. Jak będzie przebiegał scenariusz sprawy II Kp.557/12/AW w dniu 15-11-2012r godz. 14 : 10 ? Najprawdopodobniej T A K jak sprawa II Kp. 787/11/AW w dniu 17-04-2012r i 27-04-2012r Gdzie SSR A. WALENCIAK & PPR I. Paczkowska-Łabędź zrobiły DURNIA z OFIARY OKRADANIA przez PIRAMIDĘ żołnierza PO ps. DYZMA – patrz : www.pokrzywdzeeniprzezgawlowskiego.pl TOGOWE damy pokazały, że mają w DUPIE Rozporządzenie Sądu Najwyższego obowiązujące od 28 marca br. Zakazujące utajniana-niejawności postępowań procesowych i wypraszaniu publiczności – obserwatorów. Wolność, Niepodległość i Demokracja, rzetelność, prawda materialna, logika rozumowania w wydaniu wypłukanej z wszelkich zasad i cech ludzi cywilizowanych przy porażającej obrazie PRAWA i JEGO ZASAD, Racji Stanu Postanowień Konstytucji Rzeczpospolitej Polski sędziny A. WALENCIAK. Vivat PRAWO, vivat bezkarność z NIEZWISŁOŚCI pod szyldem IMMUNITETU. Polski PIC.
~Luki73
31-01-2013 / 21:00
Słusznie ktoś napisał "towarzystwo wzajemnej adoracji". Wzajemnie sobie czyszczą uważam i ja. Pan Bogdan Goczyński celowo unikał postępowań i nawet publicznie na swoich blogach wykazywał niechęć do spotkań z nimi gdzie celem było odebranie korespondencji sądowej. Słowa sz. pana Bogdana Goczyńskiego "z wariatami nie będę dyskutował" - cóż za prostactwo, słoma mu ze skarpet wychodzi. Miał na myśli policję. Celowo nie odbierał korespondencji żeby zrobić z siebie ofiarę. Ofiarę systemu. By zainteresować publiczność swoim problemem, który de-facto sam sobie sprawił. Biedak.
~endthefed
27-01-2013 / 17:44
Pan Goczynski byl mi znajomym przez wiele lat. Za pomoc w jego trudnej sytuacji po pierwszym rozwodzie odplacil sie niewdziecznoscia. Pozniej okazalo sie ze nasza znajomosc potrafil wykorzystac dla osiagniecia doraznych korzysci. Obawiam sie ze zaangazowanie wielu osob w jego sprawie zakonczy sie tak samo. Nie wchodze w zadne merytoryczne szczegoly tej sprawy. Nie interesuje mnie obecne polskie "prawo". Widze ze moze bezwiednie kreuje sie tego czlowieka na bohatera. Mozna wywnioskowac po komentarzach wielu innych czytelnikow ze tak ta postac odbieraja. Powstaje nowy zaklamany symbol walki z niesprawiedliwoscia. A to juz duza przesada.
~Polecam
25-01-2013 / 17:10
~Renata
25-01-2013 / 11:59
Czas się upomnieć o Bogdana Goczyńskiego. To więzień polityczny i tyle w temacie. Trzeba się upomnieć o niego w Organizacjach broniących Praw Człowieka. To człowiek nękany, bezprawnie aresztowany za wolność wypowiedzi i mówienie prawdy.
~maryann
16-01-2013 / 17:04
Strasznie mnie zal pana Bogdana,ale co sie stalo,ze takiemu inteligentnemu mezczyznie spodobala sie taka Kaska i to rozwodka z dzieckiem. Po prostu, ciezko to zrozumiec.A moze ja mysle innymi kategoriami...
~Leszek
16-01-2013 / 00:59
Wyjadę i nigdy tu nie przywiozę centa i nie wrócę.
~odcisk
15-01-2013 / 17:31
2013-01-15 Digitalizacja akt postępowań przygotowawczych. 8 stycznia 2013 roku Prokuratura Generalna i Władza Wdrażająca Programy Europejskie podpisały porozumienie o dofinansowanie projektu „Wdrożenie systemu digitalizacji akt postępowań przygotowawczych oraz utworzenie lokalnych i centralnego repozytorium akt w postaci cyfrowej w powszechnych jednostkach prokuratury” współfinansowanego w ramach 7. Osi Priorytetowej Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Beneficjentem projektu jest Prokuratura Generalna wraz z operatorami, którymi są jednostki organizacyjne prokuratury na poziomie prokuratur apelacyjnych i okręgowych (56 jednostek). Beneficjentami końcowymi projektu będą obywatele oraz inne organy, współdziałające z prokuraturą w zakresie ścigania przestępstw oraz wymiaru sprawiedliwości. Więcej_____www.pg.gov.pl/index.php?0,821,1,603 ________Panie Redaktorze Raczkowski, może warto przyłączyć się do programu i za odpłatnością udostępnić prokuraturze niegodziwości jakich się dopuściła. Archiwum Redakcji AP małym nie jest to i pomocnym być może z uwagi na wieloletnie doświadczenie w digitalizacji archiwizacji. To nie żarty, tam jest troche grosza do podziału, że nie wspomnę, iż cel szczytny - beneficjentami skończonymi programu będziemy.....