Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:



Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
23 listopada 2014
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 12-02-2013

2013.02.11. Pismo Zbigniewa Kękusia do Sądu Okręgowego w Krakowie I Wydział Cywilny w sprawie odpowiedzi Andrzeja Zolla na pozew. Wniosek o dopełnienie przez Sąd ustawowego obowiązku denuncjacji i złożenia zawiadomienia o popełnieniu przez Andrzeja Zolla przestępstwa z art. 233 § 1 k.k.

Kraków, dnia 11 lutego 2013 r.

Zbigniew Kękuś

Sąd Okręgowy w Krakowie

ul. Przy Rondzie 7

31-547 Kraków

Sygn. akt: I C 2213/12

Przeciwko Andrzejowi Zollowi o odszkodowanie

Dotyczy:

  1. Odpowiedź Andrzeja Zolla z dnia 4 stycznia 2013 r. na mój pozew z dnia 26 listopada 2012 r. o odszkodowanie.

  2. Wniosek o niedopuszczenie dowodu w postaci złożonych przez Andrzeja Zolla w dniu 4 stycznia 2013 r. kilkudziesięciu stron sporządzonych przez pozwanego wydruków z Internetu, nie mojego autorstwa materiałów na temat zachowań Żydów w Polsce i na świecie.

  3. Wniosek o dopuszczenie dowodu z akt sprawy Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt RPO-398574-IV/02/MK/JA/MN, na okoliczność, że Rzecznik nie rozpoznał zgłoszonej przeze mnie Andrzejowi Zollowi, gdy on był Rzecznikiem sprawy naruszenia przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego syna do ochrony zdrowia.

  4. Wniosek o dopełnienie przez Sąd ustawowego obowiązku denuncjacji określonego w art. 304 § 2 k.k. i złożenie zawiadomienia o popełnieniu przez:

    1. sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny SSO Ewę Hańderek, SSR del. Agatę Wasilewską-Kawałek,

    2. sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie, SSA Jana Kremer, SSA Annę Kowacz Braun i SSA Marię Kuś-Trybek,

    3. Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla,

przestępstwa z art. 207 § 1 i § 2 Kodeksu karnego, tj. znęcania się ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa nad małoletnim chorym dzieckiem, będącym w przemijającym od nich stosunku zależności.

  1. Wniosek o dopuszczenie dowodu z akt sprawy Rzecznika Praw Dziecka, sygn. akt ZII-410-124/04/DK/MH/MK, na okoliczność, że Rzecznik Praw Dziecka nie rozpoznał z przyczyn leżących po stronie Rzecznika Praw Obywatelskich zgłoszonej mu przeze mnie sprawy naruszenia przez RPO Andrzeja Zolla konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego syna do ochrony zdrowia.

  2. Wniosek o dopuszczenie dowodu z akt sprawy Sądu Apelacyjnego w Krakowie sygn. Prez.Wiz. S.A. Sk.051/12/03, na okoliczność, że prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie SSA Włodzimierz Baran rozpoznał i oddalił mój wniosek z pisma z dnia 29 listopada 2002 r. do Andrzeja Zolla, by złożył dymisję z urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich.

  3. Wniosek o dopuszczenia dowodu z akt sprawy Sądu Okręgowego w Krakowie sygn. akt XI CR 603/04 (uprzednio 1 IC 1115/97/R) na okoliczność, że Andrzej Zoll bezpodstawnie zarzuca mi, że ja „ciężko obrażam” jego żonę, adw. Wiesławę Zoll, tj. że:

    1. adw. Wiesława Zoll oczywiście i rażąco naruszyła:

      1. prawo ustawowe określone w art. 126 § 1, p. 3 k.p.c., art. 129 § 1 k.p.c. i art. 3 Kodeksu postępowania cywilnego przez niezłożenie do akt sprawy zaświadczeń, na które powołała się w jej piśmie procesowym z dnia 28 stycznia 1999 r., skierowanym do Sądu Apelacyjnego w Krakowie - Załącznik 9,

      2. prawo konstytucyjne określone w art. 51.4 Konstytucji przez nie sprostowanie i nie usunięcie nieprawdziwych informacji podanych przez nią w:

  1. piśmie procesowym z dnia 28 stycznia 1999 r. – Załącznik 9

  2. piśmie procesowym z dnia 3 sierpnia 2001 r.

    1. Sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie, SSO Liliana Siedlarz-Kapera, SSR del. Agata Wasilewska-Kawałek, SSR del. Izabela Strózik/ naruszyły:

a. prawo ustawowe określone w art. 126 § 1, p. 3 k.p.c., art. 129 § 1 k.p.c. i art. 3 Kodeksu postępowania cywilnego przez nie zobowiązanie małżonki Pozwanego, adw. Wiesławy Zoll, pełnomocnika mojej żony w sprawie sygn. XI CR 603/04 /uprzednio: 1 IC 1115/97/R/ do:

      1. dostarczenia dowodów poświadczających wiarygodność oświadczeń z jej pisma procesowego z dnia 28 stycznia 1999 r. do Sądu Apelacyjnego w Krakowie, którym zarzuciła mnie i zgłoszonemu przeze mnie świadkowi złożenie fałszywych zeznań – Załącznik 9

      2. dostarczenia dowodów poświadczających wiarygodność jej oświadczenia z pisma procesowego z dnia 3 sierpnia 2001 r. w którym podała, że ja w pozwie wyraziłem zgodę, aby pieczę bezpośrednią nad dziećmi sprawowała pozwana.

b. prawo konstytucyjne określone w art. 51.4 Konstytucji przez nie zobowiązanie małżonki Pozwanego, adw. Wiesławy Zoll, pełnomocnika w sprawie sygn. XI CR 603/04 /uprzednio: 1 IC 1115/97/R/ do sprostowania i usunięcia informacji nieprawdziwych podanych przez nią w pismach procesowych z dnia 28 stycznia 1999 r. /Załącznik 9/ i z dnia 3 sierpnia 2001 r.

  1. Wniosek o dopuszczenie dowodu z akt sprawy Sądu Rejonowego w Dębicy, Wydział II Karny, sygn. II K 451/06, na okoliczność, że:

    1. Andrzej Zoll zeznał w dniu 17 lipca 2007 r.:

      1. cytat – „Ja wiem czego dotyczy sprawa.”

      2. cytat – „Była też taka sytuacja, że pan Kękuś przed Biurem Rzecznika rozprowadzał ulotki w których były treści znieważające mnie .”

      3. cytat – „Dyrektor mojego biura przesłał do p. Kękusia pismo w którym sugerował, że źle się stało, że pan Kękuś nie poddał się badaniom psychiatrycznym. To był powód, że p. Kękuś zaczął mnie atakować, kierowane były pisma do prezydenta i do innych organów państwa w których p. Kękuś mnie atakował.”

      4. cytat – Początkowo na p. Kękusia skarżyła się żona. Później jak do Rzecznika p. Kękuś pisał do mnie skargi na żonę. Ponieważ byłem tutaj w trudnej sytuacji poleciłem, aby wszystkie te pisma były przekazywane do Rady Adwokackiej w Krakowie. Ja zapoznawałem się z pismami, które były do mnie adresowane.

    2. małżonka Andrzeja Zoll, adw. Wiesława Zoll złożyła zeznania w dniu 7 maja 2007 r.

    3. wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. zostałem uznany za winnego:

      1. znieważenia i zniesławienia /art. 226 § 3 k.k. i 212 § 2 k.k./ konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich w osobie piastującego ten urząd Andrzej Zolla i na podstawie art. 226 § 3 k.k. Sąd skazał mnie na karę grzywny wymiarze 40 stawek dziennych przy określeniu jednej stawki dziennej na kwotę 100 złotych– Załącznik 10,

      2. zniesławienia adw. Wiesławy Zoll /art. 212 § 2 k.k./ i na podstawie art. 212 § 2 k.k. Sąd skazał mnie na karę grzywny w wymiarze 30 stawek dziennych przy określeniu jednej stawki dziennej na kwotę 100 złotych – Załącznik 11.

  2. Wniosek o dopuszczenie dowodu z wydanego pod redakcją Andrzeja Zolla Kodeksu karnego część szczególna, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. 3 wydanie, 2008r., LEX Wolters Kluwer business, s. 942, na okoliczność, że Andrzej Zoll złożył w dniu 17 lipca 2007 r. zeznania przed Sądem Rejonowym w Dębicy w sprawie, sygn. II K 451/06, w której ścigano mnie:

    1. za czyn – znieważenie RPO jako konstytucyjnego organu RP /art. 226 § 3 k.k./, który według teorii prawa karnego podanego w w.w. publikacji nie jest przestępstwem,

    2. z oskarżenia publicznego za czyn, który według teorii prawa karnego podanego w w.w. publikacji jest ścigany z oskarżenia prywatnego – art. 212 § 2 k.k.

  3. Wniosek o dopuszczenie akt sprawy Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód, sygn. akt 1Ds. 80/06/S, na okoliczność, że w tej samej sprawie karnej przeciwko mnie, w której zeznania w postępowaniu przygotowawczym złożyli Andrzej Zoll i Wiesława Zoll, sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy SSR Maria Włodarczyk zawiadomiła prokurator Radosławę Ridan, że nie czuje się przeze mnie pokrzywdzona i na tej podstawie prokurator wydała w dniu 14 czerwca 2006r. postanowienie o umorzeniu śledztwa.

  4. Wniosek o dopuszczenie dowodu z akt sprawy Prokuratury Rejonowej w Dębicy, sygn. akt 1 Ds. 1053/10, na okoliczność, że:

    1. Andrzej Zoll uprzedzony o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań zeznał, że ja jestem osobą niezrównoważoną.

    2. prokurator Bernard Bruch ustalił, że Rzecznik Praw Obywatelskich Andrzej Zoll poprosił pracowników Biura RPO, żeby mi zasugerowali, żebym się poddał badaniom psychiatrycznym – Załącznik 13.

  5. Wniosek o dopuszczenie dowodu z książki napisanej przez Andrzeja Zolla, pt. „Zollowie – opowieść rodzinna”; Wydawnictwo Literackie, 2011 r., na okoliczność, że w opublikowanych tam fragmentach pamiętników dziadka Andrzeja Zolla, prof. Fryderyka Zolla (mł.) podano, że wyłączoną przyczyną jego uwolnienia w dniu 7 listopada 1939 r. po akcji w dniu 6.11.1939 r. Sonderaktion Krakau było:

    1. jego członkostwo w założonej przez Hansa Franka w 1933 r. w Monachium Akademii Prawa Niemieckiego,

    2. rozpoznanie go w dniu 7.11.1939 r. przez Landesgerchtrasta Merza jako uczestnika Jahrestagung (doroczne hitlerowskie konferencje i święta prawnicze).

  6. Wniosek o dopuszczenie dowodu z akt sprawy Instytutu Pamięci Narodowej, sygn. Ko 16/08, na okoliczność, że prokurator IPN Wojciech Pardyak podał w piśmie z dnia 14 kwietnia 2008 r. dziadka Andrzeja Zolla, prof. Fryderyka Zolla (mł.) uwolnili Niemcy w dniu 7 listopada 1939 r. z powodu – Załącznik 12:

    1. jego korespondencyjnego członkostwa w Akademii Prawa Niemieckiego,

    2. autorytetu oraz pozycji, jaką posiadał w międzynarodowym środowisku prawniczym.

  7. Wniosek o dopuszczenie dowodu z biografii prof. Fryderyka Zolla (mł.) - Krzysztof Pol, „Fryderyk Zoll (młodszy) (1865–1948) W 140. rocznicę urodzin” , Palestra, Pismo Adwokatury Polskiej, Rok XLVIII, Źródło: http://www.adwokatura.pl/palestra/111205/pol.htm - na okoliczność, że jej autor podał, iż prof. Fryderyk Zoll (mł.) uczestniczył w kilkukrotnie w organizowanych raz w roku przez Hansa Franka hitlerowskich konferencjach i świętach prawniczych.

  8. Wniosek o dopuszczenie dowodu z „Kroniki Sonderaction Krakau” autorstwa Mieczysława Barcika, w której ten podał, że Fritz Arlt - kierownik Głównego Wydziału Ludności i Opieki Społecznej Urzędu GG, zaproponował Kazimierzowi Stołyhwie po ujęciu go podczas akcji Sonderaktion Krakau zwolnienie z aresztu za współpracę z Niemcami.

  9. Wniosek o dopuszczenie dowodu z zeznań Andrzeja Zolla i zadanie mu pytań:

    1. z jakich przyczyn nie rozpoznał jako Rzecznik Praw Obywatelskich w okresie styczeń 2002 r. do luty 2006 r. zgłoszonej przeze mnie Rzecznikowi po raz pierwszy pismami z dnia 21 stycznia 2002 r. i 20 kwietnia 2002 r. i zarejestrowanej pod sygn. akt RPO-398574-IV/02/MK/JA/MN sprawy naruszenia konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego, chorego na skoliozę i lordozę syna do ochrony zdrowia, przez sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Ewę Hańderek i SSR del. Agatę Wasilewską-Kawałek oraz przez sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie, SSA Jana Kremer, SSA Annę Kowacz-Braun, SSA Marię Kuś-Trybek,

    2. z jakich przyczyn Rzecznik Praw Obywatelskich nie doręczył Rzecznikowi Praw Dziecka przez dwa lata akt sprawy sygn. RPO-398574-IV/02/MK/JA/MN, gdy Rzecznik Praw Dziecka zażądał ich doręczenia pismem z dnia 14 czerwca 2004 – Załącznik 6,

    3. czy jako były Rzecznik Praw Obywatelskich wie, że według doktryny prawnej prezentowanej jako słuszna w – między innymi – „Kodeksie karnym część szczególna, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla, 3 wydanie, 2008r., LEX Wolters Kluwer business”, s. 942, Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest konstytucyjnym organem RP,
      Jeśli Andrzej Zoll odpowie, że wie, wnoszę o zadanie mu pytania, dlaczego dwukrotnie – tj. w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławę Ridan oraz podczas rozprawy głównej prowadzonej przeciwko mnie przez sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmę – obciążył mnie zeznaniami w sprawie /sygn. akt II K 451/06/ Sądu Rejonowego w Dębicy, w której ścigano mnie za znieważenie konstytucyjnego organu RP, Rzecznika Praw Obywatelskich, w jego tj. Andrzeja Zolla osobie,

    4. czy wie, że zgodnie z:

      1. prawem określonym w art. 212 § 4 k.k.

      2. uzasadnieniem do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r. /sygn. P 3/06; OTK Z.U. z 2006r., Nr 9A, poz. 121/,

czyn z art. 212 § 2 k.k. jest ścigany z oskarżenia prywatnego.
Jeśli Andrzej Zoll odpowie, że wie, wnoszę o zadanie mu pytania, dlaczego dwukrotnie – tj. w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławę Ridan oraz podczas rozprawy głównej prowadzonej przeciwko mnie przez sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmę – obciążył mnie zeznaniami w sprawie /sygn. akt II K 451/06/ Sądu Rejonowego w Dębicy, w której ścigano mnie z oskarżenia publicznego za jego jako RPO zniesławienie – art. 212 § 2 k.k.

    1. czy posiada wykształcenie medyczne w zakresie psychiatrii.
      W przypadku odpowiedzi Andrzeja Zolla, że posiada takowe, wnoszę o zobowiązanie go do okazania dokumentów poświadczających wiarygodność złożonego zeznania.
      W przypadku odpowiedzi, że nie posiada wykształcenia medycznego w zakresie psychiatrii, wnoszę o dopełnienie przez Sąd ustawowego obowiązku denuncjacji określonego w art. 304 § 2 k.k. i złożenie zawiadomienia o popełnieniu przez Andrzeja Zola przestępstw:

      1. z artykułu 233 § 1 Kodeksu karnego,

      2. z artykułu 53 ustawy z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego.

    2. czy wie, że zgodnie z art. 7.1 ustawy z dnia 15.07.1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich, Rzecznika odwołuje Sejm RP.
      Jeśli Andrzej Zoll odpowie, że wie, wnoszę o zadanie mu pytania, dlaczego moje pismo do niego z dnia 29 listopada 2002 r. zawierające wniosek, by złożył dymisje z urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich przekazał do rozpoznania Ministerstwu Sprawiedliwości.

    3. Czy wie, że zgodnie z art. 208.1 Konstytucji i art. 1.2 ustawy z dnia 15.07.1987 r. Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela.
      Jeśli Andrzej Zoll odpowie, że wie, wnoszę o zadanie mu pytań:

      1. z jakiej przyczyny Rzecznik Praw Obywatelskich, gdy on sprawował ten urząd, nie rozpoznał zgłoszonej przeze mnie kilkukrotnie Rzecznikowi sprawy oczywistego i rażącego naruszania prawa konstytucyjnego i ustawowego przez adw. Wiesławę Zoll,

      2. z jakiej przyczyny Rzecznik Praw Obywatelskich, gdy on sprawował ten urząd przekazywał Radzie Adwokackiej w Krakowie pisma kierowane przeze mnie do Rzecznika w sprawie oczywistego i rażącego naruszania prawa konstytucyjnego i ustawowego przez adw. Wiesławę Zoll.

    4. Co miał na myśli zeznając:

      1. w dniu 17 lipca 2007 r. przed sędzią Sądu Rejonowego w Dębicy Tomaszem Kuczma w sprawie sygn. II K 451/06

      2. w dniu 11 stycznia 2011 r. przed prokuratorem Prokuratury Rejonowej Kraków śródmieście Zachód Dariuszem Furdzikem w sprawie Prokuratury Rejonowej w Dębicy sygn. 1 Ds. 1053/10,

że ja go atakowałem.

    1. Co miał na myśli zeznając w dniu 11 stycznia 2007 r. przed prokuratorem Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód Dariuszem Furdzikiem w sprawie Prokuratury Rejonowej w Dębicy, sygn. akt 1 Ds. 1053/10 – „Pan Kękuś teraz przerzucił się na Uniwersytet. Zaczął też atakować Zbigniewa Ćwiakalskiego.” , tzn. na czym polegało w opinii Andrzeja Zolla:

      1. przerzucenie się” przeze mnie na Uniwersytet,

      2. atakowanie” przeze mnie Zbigniewa Ćwiąkalskiego.

    2. Czy ja byłem osobą, która kierowała pisma do jego i Wiesławy Zoll domu, jak zeznał przed prokuratorem Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód Dariuszem Furdzikiem w sprawie Prokuratury Rejonowej w Dębicy, sygn. akt 1 Ds. 1053/10 –„Pan Kękuś zaczął stawiać zarzuty mojej żonę. Zaczęło się to pojawiać w Internecie i zaczęły przychodzić listy do naszego domu.”

    3. Z jakiej przyczyny do odpowiedzi na pozew z dnia 4.01.2013 r. załączył kilkadziesiąt stron nie mojego autorstwa materiałów wydrukowanych z Internetu, w tym m.in. pt. „Stop Syjonizmowi” - Załącznik 14.

    4. Czy jest pochodzenia żydowskiego.

  1. Wniosek o nie wyłączenie jawności posiedzenia w dniu 13 lutego 2013 r.

  2. Zawiadomienie, że:

    1. niniejsze pismo doręczę Adresatom jego kopii przed złożeniem go do akt sprawy sygn. IC 2213/12,

    2. kopie wszystkich dokumentów wydanych przez Sąd w sprawie sygn. IC2213/12 doręczę Adresatom kopii niniejszego pisma, a ich elektroniczne wersje zostaną umieszczone w Internecie.

Tylko Żydzi są ludźmi, goje nie są ludźmi, tylko bydłem”

Talmud - Keritot 6b

Wszystkie nieżydowskie dzieci są zwierzętami

Talmud - Yebamoth 98a

Jest w porządku oszukać gojów”

Talmud - Sanhedryn 57a

Uzasadnienie

Prawda istnieje, wymyśla się kłamstwo”

Georges Braque

Im bardziej człowiek trzyma się prawdy, tym mniej może liczyć na to, że mu uwierzą”

John Galsworthy

Andrzej Zoll doręczył Sądowi liczącą, łącznie z załącznikami, 110 stron odpowiedź autorstwa jego Pełnomocnika na mój pozew przeciwko niemu.

Autor odpowiedzi podał między innymi: „Zeznanie w sprawie karnej, niezainicjowanej w żaden sposób przez Pozwanego Andrzeja Zolla, wynika z obowiązku mówienia prawdy.”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział I Cywilny, sygn. akt IC 2213/12, odpowiedź z dnia 4 stycznia 2013 r.

na pozew

W niniejszym piśmie podaję tylko prawdę, poświadczoną załączonymi doń kopiami dokumentów.

Przede wszystkim wskazać należy, że Pozwany, obecnie przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości, prof. dr hab. Andrzej Zoll złożył zeznania w sprawie karnej przeciwko mnie i w okolicznościach zaprezentowanych w niniejszym piśmie uczynił mnie przestępcą.

Na podstawie art. 226 § 3 k.k. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma skazał mnie wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. /sygn. akt II K 451/06/ za znieważenie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich, w osobie piastującego ten urząd A. Zolla, na karę grzywny w kwocie 4.000,00 /słownie: cztery tysiące/ zł.

Zeznania w tej samej sprawie karnej przeciwko mnie złożyła także i przestępcą uczyniła mnie, w okolicznościach zaprezentowanych w niniejszym piśmie, adw. Wiesława Zoll, małżonka prof. Andrzeja Zolla.

Na podstawie art. 212 § 3 k.k. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma skazał mnie wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. /sygn. akt II K 451/06/ za zniesławienie adw. Wiesławy Zoll na karę grzywny w kwocie 3.000,00 /słownie: trzy tysiące/ zł.

Wskazać należy, że Andrzej i Wiesława Zoll złożyli zeznania w sprawie przeciwko mnie wiedząc, że:

  1. Za popełnienie czynu z art. 226 § 3 k.k. groziła mi kara pozbawienia wolności do lat 2 – art. 226 § 3 kk stanowi:Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 .”

  2. Za popełnienie czynu z art. 212 § 2 k.k. groziła mi kara pozbawienia wolności do lat 2 – art. 212 § 2 k.k. stanowi: „Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 .”

Artykuł 212 § 1 k.k stanowi: Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję lub osobę prawną o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.”

Wiesława i Andrzej Zoll wiedzieli, że mam dwoje dzieci, a jednak postanowili uczynić mnie przestępcą.

Oboje są prawnikami.

Andrzej Zoll był przez kilkadziesiąt lat pracownikiem Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, w tym przez wiele lat jej kierownikiem.

Był najwyższym w hierarchii sędziów w Polsce, prezesem sądu konstytucyjnego, tj. Trybunału Konstytucyjnego i Rzecznikiem Praw Obywatelskich, był w przeszłości przewodniczącym Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości.

Jest nim także obecnie, powołany na wniosek z dnia 6 listopada 2009 r. ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego przez premiera Donalda Tuska z dniem 16 listopada 2009 r. na okres 4 lat.

Adw. Wiesława Zoll podczas posiedzenia w sprawie Sądu Okręgowego w Krakowie sygn. akt 1 IC 1115/97/R /następnie XI CR 603/04/ złożyła oświadczenie: „Powód stosuje metodę pomawiania i szkalowania mojej osoby. Nie spotkało mnie to przez 37 lat pracy.”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, protokół rozprawy w dniu 21.05.2003r., s. 4,

oświadczenie Pani mec. W. Zoll,

Gdy Andrzej i Wiesława Zoll składali zeznania w sprawie karnej przeciwko mnie, oboje mieli za sobą kilkudziesięcioletnie staże w zawodach prawniczych.

Znali prawo.

A jednak …

xxx

Pismem z dnia 4 stycznia 2013 r. Pełnomocnik Andrzeja Zolla złożył odpowiedź na mój pozew przeciwko niemu o odszkodowanie w kwocie 300.000,00 /słownie: trzysta tysięcy/ zł z tytułu naruszenia mojej godności i zniszczenia mi opinii na rynku pracy, a z tym życia.

Pozwany złożył wniosek o dopuszczenie dowodów z:

  1. akt sprawy Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny (sygn. akt I 1C, następnie XI CR 603/04) na okoliczność, że ja początkowo wyraziłem zgodę na żądanie sędzi Agaty Wasilewskiej-Kawałek na poddanie się badaniom psychiatrycznym, a następnego dnia ją cofnąłem,

  2. akt sprawy Sądu Rejonowego w Dębicy, Wydział II Krany (sygn. akt II K 451/06) na okoliczność treści zeznań Andrzeja Zolla.

To bardzo korzystne dla mnie wnioski.

Wnoszę o dopuszczenie dowodów według żądania Pozwanego.

Wnoszę także o dopuszczenie dowodów, jak w p. III, V-XVI, na stronach 1 do 4.

W odpowiedzi na pozew, jej Autor podał: „Od dłuższego czasu w Internecie można znaleźć artykuły podpisane przez Zbigniewa Kękusia oraz kopie listów wysyłanych przez osobę tak podpisaną, ciężko obrażające Pozwanego, Jego Żonę i Dziadka prof. Fryderyka Zolla. Przyczyną tych artykułów była sprawa cywilna, w której żona Pozwanego występowała w imieniu strony przeciwnej. Przykładowe tylko można podać, że w pismach opublikowanych w Internecie i podpisanych „Z. Kękuś” znajdują się pod adresem Andrzeja Zolla frazy następujące: „wnuk ewentualnego kolaboranta, tchórz, oszust, kłamca, rzadko patologiczne osobowości itp.”

Do odpowiedzi na pozew Andrzej Zoll załączył jako dowody w sprawie materiały wydrukowane przez niego z Internetu.

Nie wiem, z jakich przyczyn wśród załączonych przez niego dowodów umieścił karty zawierające materiały podpisanie przez osoby o innych niż moje imiona i nazwiskach, w tym materiały pt. „Stop Syjonizmowi”.

Nawiasem mówiąc, dopiero z materiałów dostarczonych przez A. Zolla jako załączniki do jego odpowiedzi na pozew dowiedziałem się, że jest grono osób, które prezentują zgodne z moim stanowisko, że niektórzy funkcjonariusze publiczni, Żydzi i/lub osoby pochodzenia żydowskiego, nie tylko są zwolnieni z konstytucyjnego obowiązku przestrzegania prawa – „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa” /Art. 7 Konstytucji RP/ - ale mogą całkowicie bezkarnie naruszać konstytucyjne i ustawowe prawa nie-Żydów, zwanych gojami.

W nawiązaniu do wyjaśnień Andrzeja Zolla, na temat publikowanych w Internecie materiałów podpisywanych „Z. Kękuś”, pragnę wyjaśnić, że ja sporządzane przeze mnie pisma podpisuję „dr Zbigniew Kękuś”.

W pismach, których jestem autorem, które podpisałem „dr Zbigniew Kękuś” i których treść jest podawana do publicznej wiadomości – w tym m.in. za pośrednictwem portalu „Afery Prawa” - nazywam Andrzeja Zolla „tchórzem, oszustem, kłamcą, rzadko patologiczną osobowością, wnukiem ewentualnego kolaboranta”, a także m.in. mściwym tumanem, sadystą, zwyrodnialcem, okrutnikiem, moralnym dnem, itp.

Ciekaw będę stanowiska Sądu w sprawie postępowania Andrzeja Zolla, tj, czy Sąd w gronie tych – jak wielu sędziów i prokuratorów - którzy je akceptują, czy też podejmie się ich weryfikacji w oparciu o przepisy prawa, w tym m.in. karnego.

Pragnę wyjaśnić, że nie wspominałbym o tym, gdyby nie to, że w odpowiedzi na mój pozew przeciwko niemu Andrzej Zoll, swoim zwyczajem, użala się nad sobą, cytując wyrwane z kontekstu słowa z moich pism, wartościujące jego, często patologiczne, zachowania.

Uważam, że dla sprawy zgłoszonej przeze mnie w pozwie przeciwko Andrzejowi Zollowi to nie ma żadnego znaczenia i jeśli A. Zoll czuje się przeze mnie obrażony, powinien skorzystać z prawa do złożenia przeciwko mnie pozwu lub prywatnego aktu oskarżenia.

Redaktor Dorocie Stec-Fus z „Dziennika Polskiego” wyjaśnił:

-Ten człowiek / ja – ZKE/ zatruwa mi życie od lat. Obrażał moją żonę, pisał do mnie na nią skargi.

Mógłbym wystąpić przeciwko niemu z oskarżenia prywatnego, ale nie chcę tego robić, gdyż został ciężko doświadczony przez los i z pewnością potrzebuje pomocy.”

Dorota Stec-Fus, „Bezwzględna Temida”; „Dziennik Polski – Magazyn Piątek”, 16.11.2012 r., s. C 01, C 06-C 07

Andrzej Zoll konsekwentnie, od lat, korzysta z dotychczas dla niego korzystnej taktyki użalania się nad sobą, pragnienia wzbudzenia litości, i z nią korzystnego dla siebie rozstrzygnięcia Sądu.

Być może pomny dotychczasowych, wyłącznie doskonałych dla niego doświadczeń z funkcjonariuszami publicznymi, w tym sędziami, chce Andrzej Zoll, wymusić na sędzi, który rozpoznawał będzie mój pozew przeciwko niemu, by ten z urzędu złożył zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie przestępstwa jego znieważenia i/lub zniesławienia.

W tym zapewne celu eskaluje jego dotychczasowe skargi pod moim adresem podając, że go – oraz jego małżonkę, adw. Wiesławę Zoll i dziadka, prof. Fryderyka Zolla – już nie tylko obrażam, ale „ciężko obrażam”.

Wcześniej żaląc się na mnie i uskarżając zeznawał, że go znieważam.

Nie używał przysłówka „ciężko”.

Andrzej Zoll zapomina, że w publikacji wydanej pod jego redakcją, takie zaprezentowano stanowisko:

W ocenie Trybunału /Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – ZKE/ „[…] Podnoszenie lub rozgłaszanie prawdziwych zarzutów dotyczących osób pełniących funkcje publiczne o takie postępowanie lub właściwości, które mogą narazić je na utratę zaufania potrzebnego do danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności […] jest czynem – niezależnie od intencji sprawcy – ex definitione służącym społecznie uzasadnionemu interesowi (…)

Z całą pewnością w przypadku osób pełniących funkcje publiczne tego rodzaju interes uzasadniał będzie przyjęcie szerokich granic krytyki.”

Źródło: Kodeks karny część szczególna, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla 3 wydanie, LEX a Wolters Kluwer business, s. 803

Co zdumiewające – szczególnie, że mamy do czynienia z uznawanym przez wielu z jego środowisk, za najwybitniejszy w Polsce autorytet, eksperta w dziedzinie prawa – A. Zoll załączył do odpowiedzi na pozew kilkadziesiąt stron wydruków z Internetu, materiałów sporządzonych przez inne niż ja osoby, w tym podpisane przez nie ich imionami i nazwiskami.

Pragnę wyjaśnić, że ja przeze mnie sporządzone materiały nie tylko zawsze podpisuję imieniem i nazwiskiem, ale także przedstawiam – zawsze! - uzasadnienie dla prezentowanego przeze mnie stanowiska, tzn. w przypadku Andrzeja Zolla, opisuję jego zachowanie oraz prezentuję dlań komentarz, używając określeń, z podaniem ich definicji ze Słownika Języka Polskiego.

Ponieważ Andrzej Zoll nie ustaje także w niniejszej sprawie w niszczeniu mi opinii, sam korzystając od lat z usług ochrony świadczonych mu przez prokuratorów i sędziów, wyrozumiałych dla jego zachowań, nie tylko nieetycznych, ale wyczerpujących znamiona czynów określanych jako przestępstwa, przedstawię uzasadnienie dla określeń używanych przeze mnie wobec niego, pozostawiając Sądowi oraz Adresatom kopii niniejszego pisma pod ocenę, czy słusznie ich używam.

Ponieważ treść niniejszego pisma zostanie podana do publicznej wiadomości nie tylko w formie kopii doręczonych podanym na początku Adresatom, ale także za pośrednictwem Internetu, wyposażam Andrzeja Zolla w argument do wystąpienia przeciwko mnie z oskarżenia prywatnego.

Dotychczas razem z małżonką adw. Wiesławą Zoll bezwstydnie – a przede wszystkim z naruszeniem prawa - korzystali z usług świadczonych im przez prokuratora Radosławę Ridan z Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód i sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmę i w okolicznościach zaprezentowanych w niniejszym piśmie uczynili mnie przestępcą z oskarżenia publicznego.

xxx

Ad. p. II I – strona 1, p. IV – strona 2, p. XVI.1, 2, 3 – strona 3

Od czerwca 1997 r. Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny rozpoznawał sprawę z mojego powództwa o rozwód – sygn. akt 1 IC 1115/97/R, następnie XI CR 603/04.

W 1999 r. biegłe Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego przy Sądzie Okręgowym w Krakowie taką o mnie przedstawiły Sądowi – na podstawie wyników badań mnie i moich synów /wtedy 99, 12 lat/ - jako ojcu opinię oraz na jej podstawie rekomendacje:

Wnioski: (…) Na podstawie przeprowadzonych badań i analizy zebranego materiału stwierdza się, że (…) Małoletni /imiona dzieci – ZKE/ wymagają szerokich, nieskrępowanych kontaktów z ojcem odbywających się zarówno w domu jak i poza miejscem zamieszkania.”

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, Opinia Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego z 14.06.1999r. w sprawie rozwodowej z powództwa Zbigniewa Kękusia /podpisały: Psycholog Ośrodka, Spec. II stopnia mgr Zofia Achalej, Pedagog Ośrodka mgr Danuta Kurdziel, Kierownik RODK w Krakowie mgr Zofia Nowacka-Śpiewła

Dzieci powinny mieć jak najszerszy kontakt z ojcem /mną – ZKE/ co jest zawarte w opinii (...). Troska o dzieci została zweryfikowana przez badania psychologiczne i dzieci ujawniły, że ojciec jest troskliwy i opiekuńczy i zaangażowany w sprawy dzieci .”

Dowód : Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, zeznania biegłej Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego w Krakowie, psychologa, mgr Z. Achalej w 1999r. s.s. 257, 258 akt sprawy

Nie widziałyśmy przeciwwskazań do ograniczania kontaktów ojca /mnie – ZKE/ z dziećmi a wręcz przeciwnie uważałyśmy że kontakty powinny być nieskrępowane i nieograniczone.

Skoro nie ma przeciwwskazań to jest to korzystne dla prawidłowego rozwoju dzieci .”

Dowód : Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, zeznania biegłej Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego w Krakowie, pedagoga, mgr D. Kurdziel w 1999r., s. 319 akt sprawy XI CR 603/04

Sędzia Liliana Siedlarz-Kapera zezwoliła moim synom /wtedy 8, 11 lat/ w 1998 r. na spotkania ze mną raz na dwa tygodnie w weekendy i mimo doskonałej opinii o mnie jako ojcu, wydanej przez biegłe sądowe oraz ich rekomendacji, by Sąd zapewnił dzieciom jak najszersze, nieskrępowane, nieograniczone kontakty ze mną, jako korzystne dla ich prawidłowego rozwoju, nie zmieniła tego stanowiska.

W 2000 roku powróciła do sprawy sędzia Ewa Hańderek, którą z udziału w niej wyeliminowała w 1997 r. choroba, a potem, w 2001 roku, przewodnicząca Wydziału XI SSO Agnieszka Oklejak zamieniła ją na sędzię Agatę Wasilewską-Kawałek, która wtedy – jak mi wyjaśniła wiceprezes Sądu Anna Szkodzińska – rozpoczynała pracę w Wydziale i zachodziła konieczność zorganizowania jej referatu.

SSO Ewa Hańderek, ani SSR del. Agata Wasilewska-Kawałek nie zmieniły postanowienia SSO l. Siedlarz-Kapery w przedmiocie częstotliwości spotkań ze mną moich synów.

Pismem z dnia 21 lutego 2001 r. złożyłem wniosek, by Sąd wyraził zgodę na zabieranie przeze mnie chorego na skoliozę i lordozę na jeden raz w tygodniu, 45-minutowe zajęcia rehabilitacyjne na basenie.

Zorganizowanie zajęć dla syna nakazała mi – w obecności dziecka – lekarz specjalista rehabilitacji-pediatra, Dyrektor Szpitala Rehabilitacyjnego dla Dzieci, która z mojej inicjatywy sprawowała opiekę nad nim.

Ponieważ sędzia Ewa Hańderek nie rozpoznała mojego wniosku podczas pierwszego prowadzonego przez nią po jego złożenia posiedzeniu, ponawiałem je, w kolejnych pismach procesowych, w tym kierowanych potem także do SSR del. Agaty Wasilewskiej-Kawałek.

Do pism załączyłem zaświadczenia poświadczające choroby syna, tj.:

  1. Historia Choroby z 18.03.1997 – Załącznik 1,

  2. Wniosek o badanie konsultacyjne i objęcie leczeniem z dnia 30 stycznia 1997r. – Załącznik 1,

  3. Zaświadczenie lekarskie Dyrektora Szpitala Rehabilitacyjnego dla Dzieci z dnia 9 czerwca 1999r. – Załącznik 1,

  4. Wynik prześwietlenia rtg kręgosłupa z dnia 31 stycznia 2001r. – Załącznik 2,

Informowałem sędziny, czym jest skolioza oraz o jej możliwych skutkach, gdy nierehabilitowana w okresie dojrzewania: „Skolioza”«boczne, patologiczne wygięcie kręgosłupa , występujące zawsze z torsją (skręceniem) wzdłuż jego osi długiej. Dewiacje te pociągają za sobą zniekształcenie klatki piersiowej, z upośledzeniem funkcji oddychania i krążenia, a często również zniekształcenie miednicy”. Występuje między 5 i 8 oraz 11 a 14 rokiem życia dziecka, prowadzi do poważnych zniekształceń kręgosłupa i miednicy; może powodować garb żebrowy. Jest odwracalna przez zastosowanie postępowania korygującego».

Przypominałem sędzinom także ich konstytucyjne i ustawowe obowiązki wobec dziecka:

  1. Artykuł 3.2 Konwencji o Ochronie Praw Dziecka /Dziennik Ustaw z 1991 r. Nr 120, poz. 526/:
    We wszystkich działaniach dotyczących dzieci, podejmowanych przez publiczne lub prywatne instytucje opieki społecznej, sądy , władze administracyjne lub ciała ustawodawcze, sprawą nadrzędną będzie najlepsze zabezpieczenie interesów dziecka .”

  2. Artykuł 72.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
    Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą.”

  3. Artykuł 68.3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
    Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom (…).”

Sędziny E. Hańderek, a następnie SSR. del. A. Wasilewska-Kawałek zorganizowały do dnia 17 grudnia 2001 r. łącznie 7 posiedzeń jawnych i niejawnych i podczas żadnego z nich nie rozpoznały jednak mojego wniosku.

Po tym, gdy sędzia A. Wasilewska-Kawałek nie rozpoznała go podczas posiedzeń w dniu 1 i 8 czerwca 2001 r. w piśmie z dnia 6 lipca 2001 r. napisałem, że są – ona i SSO Ewa Hańderek – okrutnymi sędziami.

Napisałem:

Wysoki Sąd uniemożliwia mi zapobieganie rozwojowi choroby (wcześniej, jak wspominałem, syn miał tylko skoliozę teraz ma i lordozę) i leczenie chorego syna. Nawet nie zdobywając się na wyjaśnienie dlaczego.

Jesteście Panie Sędziowie, okrutnymi Sędziami” (koniec cytatu)

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, pismo procesowe z 6 lipca 2001r.

Obraziła się na mnie sędzia A. Wasilewska-Kawłak i zorganizowała natychmiast posiedzenie niejawne w celu nałożenia na mnie najwyższej z możliwych w takim przypadku kar grzywny, tj. w kwocie 1.000,00 /słownie: jeden tysiąc/ zł – Załącznik 3:

Postanowienie Dnia 18 lipca 2001r. Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR del. Agata Wasilewska-Kawałek (…) postanawia: na podstawie art. 43 § 2 u.s.p. wymierza powodowi Zbigniewowi Kękusiowi karą porządkową grzywny w wysokości 1000 (jeden tysiąc) złotych za ubliżenie powadze sądu przez użycie w piśmie z dnia 6 lipca 2001r. sformułowania „jesteście Panie Sędziowie okrutnymi Sędziami.”

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Postanowienie SSR A. Wasilewskiej-Kawałek z dnia 18 lipca 2001r. – Załącznik 3

Złożyłem wniosek, żeby sędzia A. Wasilewska-Kawałek wycofała nałożoną na mnie karę grzywny, ale ta poinformowała mnie, że jej prawo na to nie pozwala.

Wtedy, gdy prawo chroni interesu sędziów, ci ochoczo z niego korzystają.

Niektórzy tylko wtedy …

Zapłaciłem zatem grzywnę.

W kolejnych pismach przypominałem sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek:

  • (…) To jest (skolizoa – ZKE) bardzo poważna choroba, prowadząca do poważnych zniekształceń kręgosłupa i miednicy, może powodować garb żebrowy (patrz: encyklopedyczna definicja skoliozy – ZKE)” Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, pismo procesowe Z. Kękuś z 6 lipca 2001r.

  • (…) A czas, który spożytkować by można na intensywniejszą, po latach nieobecności na basenie, rehabilitację dziecka ... leci. Leczenie chorób kręgosłupa (skolioza, lordoza) coraz starszego, dorastającego chłopca będzie coraz trudniejsze”.

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, pismo procesowe Z. Kękuś z 24 września

2001r.

  • (…) Niedługo /imię dziecka – ZKE/ma 14 lat – proste, jak pływanie na basenie, metody będą już w rehabilitacji zupełnie nieprzydatne. Jeśli i tym razem Wysoki Sąd oddali mą prośbę, proszę – raz jeszcze – o pisemne uzasadnienie dlaczego”
    Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, pismo procesowe Z. Kękuś z 30 października

2001r.

Pismem z dnia 5.11.2001r. złożyłem skargę na sędzię A. Wasilewską-Kawałek do prezesa Sądu, w tym zwróciłem się z wnioskiem do niego, żeby zobowiązał sędzię A. Wasilewską-Kawałek, aby ta:

Odpowiedziała na mą prośbę z pisma z 06.07’2001 o przedstawienie przyczyn oddalenia mej prośby o wyrażenie zgody na zabieranie przeze mnie jeden raz w tygodniu chorego syna na zalecone przez lekarza, sprawującego nad nim opiekę zajęcia na basenie.”

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Pismo procesowe Z. Kękuś z 5 listopada 2001r.

W odpowiedzi Wiceprezes Sądu, sędzia Jerzy Bess poinformował mnie, że sędzia A. Wasilewska-Kawałek jest niezawisła.

Niezawisła sędzia Agata Wasilewska-Kawałek wymusiła natomiast na mnie podczas posiedzenia prowadzonego przez nią w dniu 17 grudnia 2001 r. zgodę na … poddanie się badaniom psychiatrycznym.

Bardzo prostą, a jakże skuteczną zastosowała metodę.

Gdy początkowo nie wyraziłem zgody, wyjaśniając, że badanie jest bezzasadne, sędzia Agata Wasilewska-Kawałek zaczęła oddalać moje wnioski – w tym nawet zaakceptowany wcześniej przez Sąd – dowodowe.

Wiarygodność zarzutu, który stawiam sędzi Agacie Wasilewskiej-Kawałek potwierdzają zapisy protokołu posiedzenia w dniu 17.12.2001 r.

Sędzia Agata Wasilewska-Kawałek poleciła zaprotokołować:

  • Powód oświadcza, iż nie podda się badaniu psychiatrycznemu gdyż jest ono bezzasadne.

  • Sąd postanowił (…) – zmienić swoje wcześniejsze postanowienie i pominąć dowód z opinii RODK

  • podtrzymując swoje stanowisko o odmowie dopuszczenia dowodu z nagrań na kasecie magnetofonowej

  • w tym miejscu powód oświadcza że wyraża zgodę na poddanie się badaniom psychiatrycznym.

  • Sąd postanowił (…) 2. zmienić swoje wcześniejsze stanowisko i pominąć dowód z opinii RODK. 3. podtrzymując swoje stanowisko o odmowie dopuszczenia dowodu z nagrań na kasecie magnetofonowej.”

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, protokół posiedzenia w dniu 17

grudnia 2001 r., karta 804

Zapisy sporządzonego pod dyktando sędzi Agaty Wasilewskiej-Kawałek protokołu posiedzenia w dniu 17 grudnia 2001 r. poświadczają, że ona:

  1. nie przedstawiła podstawy prawnej dla jej żądania, żebym się poddał badaniom psychiatrycznym,

  2. nie podała uzasadnienia dla jej żądania, żebym się poddał badaniom psychiatrycznym,

użyła wobec mnie groźby celem zmuszenia mnie do złożenia oświadczenia, że poddam się badaniom psychiatrycznym. Gdy początkowo nie wyraziłem zgody na jej żądanie, sędzia A. Wasilewska-Kawałek zaczęła wydawać seryjnie postanowienia w przedmiocie zgłoszonych przeze mnie dowodów, w tym między innymi:
poleciła zaprotokołować: „Sąd postanowił (…) – zmienić swoje wcześniejsze postanowienie i pominąć dowód z opinii RODK”, tj. oddaliła postanowienie w przedmiocie sporządzenia przez RODK opinii uzupełniającej do sporządzonej w 1999 r., wydane w 2000 roku przez jej poprzedniczkę w sprawie, SSO Lilianę Siedlarz-Kapera.
SSR del. A. Wasilewska-Kawałek nie przedstawiła uzasadnienia dla jej postanowienia, zmieniającego postanowienie SSO L. Siedlarz-Kapera.

W obawie, że nie panująca nad emocjami sędzia A. Wasilewska-Kawałek nie ograniczy się do oddalania złożonych przeze mnie wniosków, ale wyda niekorzystny dla mnie i moich dzieci wyrok, wyraziłem zgodę na jej żądanie poddania się badaniom psychiatrycznym.

W natychmiastowej reakcji na moją zgodę sędzia poleciła zaprotokołować:

  • w tym miejscu powód oświadcza że wyraża zgodę na poddanie się badaniom psychiatrycznym.”

  • Sąd postanowił (…) 2. zmienić swoje wcześniejsze stanowisko i pominąć dowód z opinii RODK.

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, protokół posiedzenia w dniu 17

grudnia 2001 r., karta 804

Sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek wszystko było wolno.

Dowodem poświadczającymi, że sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny L. Siedlarz-Kapera wydała postanowienie w przedmiocie dopuszczenia dowodu z opinii uzupełniającej RODK jest, że celem jego realizacji Sąd pobrał ode mnie w 2000 roku opłatę w kwocie 1.200,00 /słownie: jeden tysiąc dwieście/ zł.
Ponieważ oddaliła je SSR del. A. Wasilewska-Kawałek w podanych wyżej i poświadczonych zapisami protokołu okolicznościach posiedzenia w dniu 17.12.2001 r., Sąd zwrócił mi uiszczoną przeze mnie w 2000 r. kwotę 1.200 zł.

Uczynił to jednak dopiero … 11 lipca 2003 r., a zwrotu dokonano oczywiście bez odsetek, podając w „Miejscu na korespondencję”: „zwrot do sygn. I 1C 1115/97/R”.

W sporządzonym w odpowiedzi na mój w wniosek Zawiadomieniu z dnia 11 października 2004 r. Sąd wyjaśnił:
„Sąd Okręgowy Krakowie XI Wydział Cywilny-Rodzinny Zawiadomienie Sekretariat Sądu zawiadamia, że zwrot kwoty 1200zł nastąpił w lipcu 2003 r., jako nadpłata na poczet opinii uzupełniającej RODK, która nie została przeprowadzona w sprawie Zbigniewa Kękusia p-ko Marii Kękuś o rozwód.”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, Zawiadomienie z dnia

11 października 2004 r.

Zapobiegłszy podczas posiedzenia w dniu 17.12.2001 r. eskalacji bezprawia sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek, następnego dnia, tj. 18.12.2001 r. wycofałem moją zgodę na poddanie się badaniom psychiatrycznym, a potem złożyłem wniosek, że poddam się takowym, jeśli sędzia A. Wasilewska-Kawałek poda uzasadnienie dla jej wobec mnie żądania oraz tegoż żądania podstawę prawną.

Ponieważ jej wymuszoną na mnie zgodą na przedstawione mi bez podania podstawy prawnej i bez uzasadnienia żądanie, żebym się poddał badaniom psychiatrycznym sędzia A. Wasilewska-Kawałek naruszyła moją, z mocy prawa określonego w art. 30 Konstytucji nienaruszalną godność, której poszanowanie i ochrona są obowiązkami sądu - „Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych” – pismem z dnia 11 grudnia 2006 r. skierowanym do Zastępcy Dyrektora Departamentu Sądów Powszechnych Ministerstwa Sprawiedliwości sędzi Grażyny Kołodziejskiej złożyłem: „Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wykazu przepisów prawa, uprawniających sędziego – jak SSR A. Wasilewska-Kawałek - prowadzącego postępowanie o rozwód do skorzystania wobec strony postępowania z opinii biegłych z zakresu psychiatrii.”

W odpowiedzi wyjaśniła mi pismem z dnia 6 lutego 2007r.Naczelnik Wydziału Spraw Rodzinnych i Nieletnich Ministerstwa Sprawiedliwości, sędzia Jolanta Zagajewska:
„Odnosząc się natomiast do Pana wniosku zawartego w powołanym wyżej piśmie z dnia 11 grudnia 2006r. o wskazanie przepisów prawa upoważniających sędziego Agatę Wasilewską-Kawałek do podejmowania określonych czynności w toku procesu o rozwód pragnę nadmienić, że stanowiska w tej kwestii należało oczekiwać od sądu orzekającego w I instancji, który w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia dokonuje oceny zgromadzonego materiału dowodowego z powołaniem na konkretne przepisy prawa materialnego i proceduralnego.

Dowód: Ministerstwo Sprawiedliwości RP, sygn. akt DSP-VI-051-380/06Sk, pismo Naczelnika Wydziału Spraw Rodzinnych i Nieletnich, sędzi Jolanty Zagajewskiej z dnia 6 lutego 2007r.

Artykuł 328. § 2 k.p.c stanowi: „Uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej , oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa.”

W sprawie sygn. 1 IC 1115, następnie XI CR 603/04 zostały wydane dwa wyroki kończące sprawę w I instancji, tj.:

  1. wyrok sędzi Izabeli Strózik z dnia 21 maja 2003 r. /uchylony jako dotknięty nieważnością wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29 stycznia 2004 r., sygn. I ACa 1186/03,

  2. wyrok z dnia 22 listopada 2004 r. uprawomocniony wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 kwietnia 2006 r., sygn. I ACa 1633/05.

Sąd uznał przeprowadzenie dowodu z wyników moich badań psychiatrycznych za tak ważne dla sprawy, że sędzia A. Wasilewska-Kawałek w podanych wyżej okolicznościach zmusiła mnie do wyrażenia zgody, żebym się poddał takowym badaniom.

Gdy ja z kolei zażądałem, żeby sędzia A. Wasilewska-Kawałek podała uzasadnienie dla jej żądania i jego podstawę prawną, okazało się, że ani ona sama, ani potem autorki uzasadnień do w.w. wyroków, tj. SSR del. Izabela Strózik i SSO Teresa Dyrga nie podały:

  1. z mocy którego prawa Sąd zażądał ode mnie podczas posiedzenia w dniu 17 grudnia 2001 r., żebym się poddał badaniom psychiatrycznym,

  2. dlaczego Sąd odmówił ostatecznie temu dowodowi z wyników moich badań mocy dowodowej, tj. zrezygnował z niego w reakcji na moje żądania.

Tym zatem większej mocy nabiera mój zarzut, że żądając ode mnie podczas posiedzenia w dniu 17.12.2001 r., żebym się poddał badaniom psychiatrycznym i zmuszając mnie do wyrażenia zgody na to żądanie, sędzia A. Wasilewska-Kawałek rażąco obraziła prawo określone w art. 30 Konstytucji, tj. naruszyła moją godność.

Tym bardziej, że niewiele wcześniej biegłe RODK przy Sądzie Okręgowym w Krakowie wydały doskonałą o mnie opinię – patrz: s. 7.

W tym miejscu wskazać należy, że podczas posiedzenia w dniu 17.12.2001 r. dla sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek ważniejszy był stan mojego zdrowi psychicznego, niż … zdrowie mojego syna.

Otrzymawszy wezwanie na rozprawę zorganizowaną przez SSR A. Wasilewską-Kawałek w dniu 17 grudnia 2001r., pismem z dnia 10 grudnia 2001r. raz jeszcze ponowiłem mój wniosek i załączyłem doń kserokopię artykułu z Gazety Wyborczej z dnia 5 grudnia 2001r. dedykowanego prowadzonej przez GW akcji „Podaruj dzieciom słońce – Akcja proste plecy”.

W artykule tym podano między innymi, a ja ten fragment tekstu podkreśliłem, aby uczynić bardziej widocznym dla SSR A. Wasilewskiej-Kawałek:
„(…) Najpoważniejszą z nich jest skolioza zwana bocznym skrzywieniem kręgosłupa. (…) Nieleczona prowadzi do poważnych zniekształceń ciała i upośledzenia działania narządów wewnętrznych.”

Źródło: „Podaruj dzieciom słońce – Akcja proste plecy” ; „Gazeta Wyborcza”, 5 grudnia 2001r.

Ta informacja – obok wcześniej doręczonych jej przeze mnie zaświadczeń lekarskich i wyników prześwietlenia rtg kręgosłupa syna / Załącznik 1, Załącznik 2/ - także nie przekonała sędzi A. Wasilewska-Kawałek i przełożyła rozpoznanie mojego wniosku na następne posiedzenie, które wyznaczyła na dzień 19 grudnia 2001 r.

Podczas posiedzenia w dniu 17 grudnia 2001 r. sędzia zapytała mnie tylko, o której godzinie rozpoczynać się będą zajęcia na basenie, na które chcę zabierać syna.

Zaproponowałem, że przedstawię je najpóźniej do tygodnia po uzyskaniu od sędzi akceptacji dla mojego wniosku.

Była to bez wątpienia zasadna propozycja.

Dwie kolejno prowadzące postępowanie sędziny przez wiele miesięcy nie rozpatrywały mojego wniosku podczas poprzednio prowadzonych przez nie posiedzeń, straciłem zatem wcześniej ustaloną rezerwację zajęć dla dziecka, a wobec postawy mej żony i Sądu nie miało najmniejszego sensu rezerwowanie kolejnego terminu. Sędzia A. Wasilewska-Kawałek nie zaakceptowała mojej propozycji i zażądała żebym przedstawił ten termin natychmiast, podczas posiedzenia.

Zmuszony, zaproponowałem poniedziałek – nie wiedząc nawet, czy będę w stanie znaleźć w zgodzie z tą propozycją basen dostępny dla syna - jako godzinę rozpoczęcia 45-o minutowych zajęć 19:00. Sędzia spytała mnie dlaczego tę właśnie godzinę proponuję.

Wyjaśniłem, że syn będzie już wtedy przygotowany do zajęć szkolnych na następny dzień i po powrocie z basenu zje kolację i będzie mógł iść spać. Sędzia spytała mnie ... dlaczego proponuję godzinę 19:00. Wyjaśniłem raz jeszcze, jak wyżej. Sędzia spytała mnie ... dlaczego proponuję godzinę 19:00. Oświadczyłem, że świadom jestem, że nie powinno się odpowiadać pytaniem na pytanie ale skoro już na nie odpowiedziałem, proszę sędzinę o wyjaśnienie co złego w mej propozycji, by – wtedy już 14-o letni – syn uczestniczył w zajęciach rozpoczynających się o 19:00 i trwających 45 minut. Sędzia A. Wasilewska-Kawałek wyjaśniła mi, że jako przesłuchiwany mam obowiązek odpowiadać na pytania, a nie zadawać je.

Nie ustosunkowała się do mojej propozycji, aby 45-minutowe zajęcia rozpoczynały się o godz. 19:00, nie skomentowała jej.

Podczas posiedzenia w dniu 19.12.2001 r. oddaliła mój wniosek z dnia 21 lutego 2001 r.

Uznała, że ona wie lepiej od lekarza specjalisty rehabilitacji-pediatry, co będzie z korzyścią dla dziecka.

W Uzasadnieniu do jej Postanowienia z 19.12.2001r. SSR A. Wasilewska-Kawałek podała:

Nie mógł być również uwzględniony wniosek powoda o zezwolenie na zabieranie dzieci na basen w każdy poniedziałek od godz. 19:00 , i to pomimo tego iż takie zajęcia są jak najbardziej wskazane dla starszego syna cierpiącego na skoliozę. (…). Podnieść bowiem należy, iż trudno to pogodzić z obowiązkami dzieci, które muszą przygotować się do zajęć szkolnych na drugi dzień, a przecież to sam powód zarzucał, iż synowie pozostając pod opieką żony osiągają niezadowalające wyniki w nauce.

Przede wszystkim jednak powód wyznaczając tak późną godzinę zajęć na pływalni nie liczy się z potrzebami dzieci. Przecież po zajęciach o 20.00 synowie muszą mieć czas , żeby się wysuszyć, następnie dojechać do domu, zjeść kolację, spakować podręczniki do szkoły, umyć. Poszli by więc spać dopiero około godz. 22.00, co jest stanowczo za późno dla dzieci w wieku 11 lat, czy nawet 14 lat, jak starszy syn. Znacznie korzystniejszym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o organizację czasu dzieci, jest propozycja pozwanej dotycząca zapewnienia im dodatkowej godziny na pływalni w piątek, po zajęciach na basenie organizowanych przez szkołę” – podkreślenie moje – ZKE.

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04; uzasadnienie do postanowienie SSR A.Wasilewskiej-Kawałek z 19.12.2001r.

To nieludzkie.

SSR A. Wasilewska-Kawałek, oddalając mój wniosek w grudniu 2001 r., zarzuciła mnie, ojcu żebrzącemu bezskutecznie przez 10 miesięcy, tj. od lutego 2001 r. o wyrażenie przez Sąd zgody, żebym mógł zabierać syna na potrzebne dla jego zdrowia zajęcia rehabilitacyjne, zarzuciła mi, że: „Przede wszystkim jednak powód wyznaczając tak późną godzinę zajęć na pływalni nie liczy się z potrzebami dzieci.”

Wskazać także należy, że uniemożliwiając mi zabieranie chorego dziecka na potrzebne dla jego rehabilitacji zajęcia oświadczyła sędzia A. Wasilewska-Kawałek:

Znacznie korzystniejszym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o organizację czasu dzieci, jest propozycja pozwanej dotycząca zapewnienia im dodatkowej godziny na pływalni w piątek, po zajęciach na basenie organizowanych przez szkołę” – podkreślenie moje – ZKE.

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04; uzasadnienie do postanowienie SSR A.Wasilewskiej-Kawałek z dnia 19.12.2001r

W ten sposób SSR A. Wasilewska-Kawałek podważyła stanowisko lekarza, specjalisty rehabilitacji-pediatry, Dyrektora Szpitala Rehabilitacyjnego dla Dzieci, która nakazała zorganizowanie dziecku jak najczęstszych zajęć.

Raz w tygodniu syn uczestniczył w 45-minutowych zajęciach na basenie, organizowanych przez prywatną szkołę, do której uczęszczał i za którą ja płaciłem czesne.

Ja chciałem – z polecenia lekarza – zapewnić synowi uczestnictwo w drugich, 45-minutowych zajęciach.

Sędzia A. Wasilewska-Kawałek – celem uniemożliwienia mi zabierania dziecka na potrzebnego dla jego zdrowia zajęcia - sama zdecydowała, że zajęcia jeden raz w tygodniu przez półtorej godziny, będą znacznie korzystniejszym rozwiązaniem, niż zalecone przez lekarza zajęcia dwa razy w tygodniu po 45 minut.

Skuteczność rehabilitacji zależy przecież od jej powtarzalności, a nie jednorazowej intensywności.

Przebywanie dziecka w basenie jednorazowo przez półtorej godziny mogło być dla jego zdrowia nie tyle – jak uznała sędzia A. Wasilewska-Kawałek - „znaczenie korzystniejsze” , co wręcz szkodliwe 1 .

Jeśli miała zastrzeżenia, co do zaproponowanej przeze mnie podczas posiedzenia w dniu 17.12.2001r. godziny 19:00 rozpoczynania przez mojego syna 45-o minutowych zajęć rehabilitacyjnych, jeśli uważała ją za zbyt późną, powinna była – w dobrze pojętym interesie dziecka – przedstawić je natychmiast po tym, gdy ja przedstawiłem moją propozycję.

Zamiast tego, skarciła mnie SSR A. Wasilewska-Kawałek, gdy ja sam ją spytałem, co sądzi o zaproponowanej przeze mnie godzinie, aby następnie wykorzystać ją przeciwko mnie.

Jak doszła do tego, że skończywszy zajęcia o 19:45, i odwieziony przeze mnie samochodem do domu, syn pójdzie spać dopiero około godz. 22:00, też nie wyjaśniła SSR A. Wasilewska-Kawałek.

Przecież ja przywiózłbym go do domu około godziny 20:30.

Przygotowany wcześniej do zajęć szkolnych, syn zjadłby kolację, umył się i poszedł spać.

Poza tym, postawić sobie powinna SSR A. Wasilewska-Kawałek pytanie, co dla chorego, 14-o letniego dziecka, jest groźniejsze, bardziej niebezpieczne, zagrażające jego dobru, zdrowiu.

Jeden raz – o ile syn chodził wtedy w pozostałe dni tygodnia wcześniej spać - w tygodniu pójście spać około godziny 22:00, czy też następstwa nieleczonej skoliozy, tj. zniekształcenie klatki piersiowej, upośledzenie funkcji oddychania i krążenia, zniekształcenie kręgosłupa i miednicy, garb żebrowy, upośledzenie działania narządów wewnętrznych

Nawiasem mówiąc sędzia Agata Wasilewska-Kawałek także inne kwalifikacje posiada na takim samym poziomie, jak etyczne i zawodowe w zakresie znajomości prawa.

W uzasadnieniu do postanowienia z dnia 8 sierpnia 2002 r. – patrz: przypis 1 – napisała:

Pozwana rzeczywiście prze krótki okres czasy płacił czynsz za mieszkanie, miało to jednak miejsce w ubiegłym roku, kiedy dysponował odprawą po zwolnieniu je z pracy.”

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Postanowienie SSR Agaty Wasilewskiej-Kawałek z dnia 8 sierpnia 2002r.

Jedno zdanie, 25 słów … 5 błędów.

Nie tylko sadystka, ale i tuman.

W dodatku tuman mściwy, bo mnie potem uczyniła przestępcą – patrz: s. 13 niniejszego pisma.

Zaskarżyłem postanowienie sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek z dnia 19 grudnia 2001 r.

W zażaleniu z 21 stycznia 2002r. na postanowienie SSR A. Wasilewskiej-Kawałek podałem m.in.:
„Wnoszę o zmianę ustaleń Sądu w zakresie: (…) Ad. P. V. Postanowienia: 1. Wyrażenie zgody bym mógł jeden raz w tygodniu zabierać chorego na skoliozę i lordozę syna na 45-minutowe zajęcia na basenie. Zajęcia odbywać się będą w poniedziałek lub czwartek i rozpoczynać nie później, niż o godz. 19:00.

(…) Pominęła Sędzia p. A. Wasilewska-Kawałek inny jeszcze bardzo ważny aspekt. Jak najczęstsze – jak zaleca lekarz – zajęcia na basenie to nie to samo co … jak najdłuższe jednorazowo. Dwa razy 45 minut „pod rząd” w jeden dzień to jednak nie to samo w rehabilitacji co dwa razy w tygodniu po 45 minut. To oczywiste.

(…) Z zainteresowaniem zapoznam się z opinią lekarza, który pod takimi stwierdzeniami się podpisze.

Szkoda, że podejmując arbitralne co do zdrowia mego dziecka decyzje nie poprosiła Sędzia p. A. Wasilewska-Kawałek już wcześniej o taką opinię i nie załączyła jej do swego Uzasadnienia.

Kto, zastanawiam się, upoważnił Sędziego p. A. Wasilewską-Kawałek do arbitralnego podejmowania decyzji, dotyczących zdrowia mego dziecka. (…)”

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04; zażalenie z dnia 21 stycznia 2002r. na postanowienie Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 19 grudnia 2001r.

Moje zażalenie oddalili sędziowie Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Jan Kremer, Anna Kowacz-Braun i Maria Kuś-Trybek postanowieniem z dnia 4 marca 2001 r., podając w uzasadnieniu między innymi:
”Sygn. akt I Acz 231/02 POSTANOWIENIE Dnia 4 marca 2002r. Sąd Apelacyjny w Krakowie w składzie następującym:
Przewodniczący – Sędzia SA Jan Kremer Sędzia SA Maria Kus-Trybek Sędzia SA Anna Kowacz-Braun

(…) Kwestia uregulowania kontaktów z dziećmi w okresie trwania postępowania o rozwód nie jest celem tegoż postępowania i dopiero jego zakończenie pozwoli na pełną normalizację stosunków w tym zakresie z czego strony powinny sobie zdawać sprawę.”

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie

z dnia 4 marca 2002 r.

Zdrowie dziecka musiało zatem czekać – zdaniem sprawujących kontrolę instancyjną sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie – na … normalizację stosunków, tj. do zakończenia sprawy, które nastąpiło w kwietniu … 2006 roku.

Czyli łącznie, od dnia 21 lutego 2001 r., gdy po raz pierwszy złożyłem wniosek … 5 lat.

O sprawie rażącego naruszenia przez sędziów Ewę Hańderek, Agatę Wasilewską-Kawałek, Jana Kremera, Ewę Kowacz-Braun i Marię Kuś-Trybek konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego, chorego na skoliozę i lordozę syna, zawiadomiłem pismami z dnia 21.01.2002r., 20.04.2002r. Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla.

Prosiłem Rzecznika o interwencję.

Ponieważ Rzecznik nie odpowiadał całymi miesiącami, kierowałem do niego kolejne pisma,

Załączyłem do nich kserokopie zaświadczeń lekarskich potwierdzających choroby dziecka oraz wyniki prześwietleń jego kręgosłupa – Załącznik 1, Załącznik 2.

Informowałem Rzecznika o skutkach nierehabilitowanej skoliozy oraz o konstytucyjnych i ustawowych prawach mojego syna.

Przypominałem Rzecznikowi jego konstytucyjne i ustawowe obowiązki:

  1. Artykuł 208 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
    „1. Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji oraz w innych aktach normatywnych.”

  2. Artykuł 1.2 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich:
    „Rzecznik Praw Obywatelskich, zwany dalej "Rzecznikiem", stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz w innych aktach normatywnych, w tym również na straży realizacji zasady równego traktowania.”

W dniu 20 sierpnia 2002 r. Rzecznik sporządził pismo do mnie o treści – Załącznik 1 do pozwu z dnia 26.11.2012 r.:

Warszawa 20 sierpnia 2002r. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RPO-398574-XI/02/MK Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/

Szanowny Panie

Z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich /tj. prof. A. Zoll – ZKE / w odpowiedzi na Pana pisma z dn. 21.01.2002r., 20.04.2002r., 29.04.2002r., 03.06.2002r., 19.06.2002r. i 18.07.2002r., opierając się o wyjaśnienia Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie dotyczące sprawy z Pana udziałem – sygn. I 1 C 1115/97/R /w 2004r. zmienione na XI CR 603/04 - ZKE/ uzyskane w dn. 15.04.2002r., uprzejmie wyjaśniam, że akta sprawy rozwodowej od dn.20.02.2002r. były w dyspozycji Sądu Apelacyjnego w Krakowie, któremu zostały przekazane celem rozpoznania Pana zażalenia. W związku z powyższym Prezes Sądu Okręgowego udzielił oczekiwanych informacji żądanych pismem z dn.06.03.2002r. dopiero w dn. 08.05.2002r. Do pisma zawierającego wyjaśnienia załączył dokumentację dotyczącą tej sprawy.

Uprzejmie informuję, że ani Minister Sprawiedliwości, ani Rzecznik Praw Obywatelskich, czy Prezes Sądu Okręgowego nie są powołani do ścigania sprawców przestępstw. Doniesienia, czy skargi dotyczące zasadności wszczęcia postępowania karnego należy zaadresować do prokuratora właściwego ze względu na miejsce zdarzenia, w opisanej sprawie – do Prokuratora Rejonowego, w okręgu którego jest siedziba RODK.

Uprzejmie wyjaśniam, że zgodnie z art. 173 i następnymi Konstytucji RP sądy są władzą odrębną i niezależną od innych władz a sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu podlegają wyłącznie ustawom. Orzecznicza działalność Sądu podlega wyłącznie kontroli judykacyjnej, sprawowanej przez sąd wyższej instancji w trybie postępowania przewidzianym przepisami prawa. Jakakolwiek inna ingerencja w czynności orzecznicze sądu jest niedopuszczalna, albowiem stanowiłaby naruszenie konstytucyjnych gwarancji niezależności sądu i sędziowskiej niezawisłości.

Uprzejmie informuję, że niezależnie od zabezpieczonych kontaktów bezpośrednich z synami konieczne jest utrzymywanie kontaktów pośrednich, tj. telefonicznych. Ubolewać należy, że w postanowieniu zabezpieczającym Pana kontakty bezpośrednie pominięto okres wakacji i świąt. Wszak oczywiste jest, że synowie część wolnego od nauki czasu powinni spędzać z ojcem i krewnymi z ojca strony.

Zgodnie z art. 43 § 1 prawa o ustroju sądów powszechnych sąd może ukarać winnego „ciężkiego naruszenia powagi, spokoju lub porządku czynności sądowych, albo ubliżenia sądowi, innemu organowi państwowemu lub osobom biorącym udział w sprawie”, podobnie – za ubliżenie sądowi w piśmie lub użycie wyrazów obraźliwych.

Uprzejmie informuję, że wnioski o wyłączenie sędziego również mogą skutkować ukaraniem grzywną. Zgodnie bowiem z art. 53 Kpc sąd ukarze zgłaszającego w złej wierze wniosek o wyłącznie sędziego grzywną w wysokości 500 zł.

Pismo z dn. 20.40.2002r. zawierające krytyczne uwagi dotyczące wydanej opinii oraz sposobu przeprowadzenia badań i kompetencji biegłych powinno stanowić uzasadnienie ewentualnego wniosku Pana o dopuszczenie dowodu z opinii innego rodzinnego ośrodka diagnostyczno-konsultacyjnego lub biegłych sądowych z listy Prezesa Sądu Okręgowego.

Generalnie nadmienić należy, że podniesione przez Pana twierdzenia i argumenty w istocie stanowią polemikę z wnioskami złożonymi przez pełnomocnika żony /adw. W. Zoll – ZKE/ Ocena zasadności wniosków, jak i zebranego w sprawie materiału dowodowego - jak również odmowy poddania się przeprowadzenia dowodu – należy do niezawisłego sądu. W tym miejscu ubolewać należy, że cofnął Pan wcześniej wyrażoną zgodę na poddanie się badaniom psychiatrycznym i tym samym uniemożliwił przeprowadzenie dowodu tak istotnego dla tej sprawy.

Zarzuty dotyczące rzekomych uchybień proceduralnych należy podnieść w ewentualnej apelacji od wyroku, zostaną one ocenione przez Sąd II instancji.

W związku z żądaniem zawartym w piśmie z dn. 18.07.2002r. wyjaśniam, że nie strona lub jej pełnomocnik, ale Sąd doręcza stronie przeciwnej lub jej pełnomocnikowi odpisy złożonych pisma procesowych i załączników. Przepisy nie mówią nic o obowiązku doręczenia przez stronę drugiej stronie odpisów pism, zwłaszcza pism, których nie przedstawiła Sądowi, a jedynie na treść których w piśmie się powołuje, nie odnosi się to zwłaszcza do pism autorstwa drugiej strony, czy dokumentów doręczonych stronie wcześniej.

Reasumując, należy wyrazić nadzieję po 17 terminach rozpraw wyznaczonych w tej sprawie, że postępowanie wkrótce się zakończy przed Sądem I instancji i wszelkie zastrzeżenia do postępowania tego Sądu będzie mógł Pan przedstawić Sądowi Apelacyjnemu w ewentualnej apelacji.

Uprzejmie informuję, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie oczekuje od Pana dalszej korespondencji w tej sprawie i ewentualne kolejne pisma pozostaną bez odpowiedzi.

Z poważaniem Dyrektor Zespołu Grażyna Rdzanek-Piwowar.

Dowód: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt RPO-3 98574-XI/02/MK, pismo Dyrektora Zespołu, Grażyny Rdzanek-Piwowar z 20 sierpnia 2002r. – Załącznik 1 do pozwu z dnia 26.11.2012 r.

Rzecznik Praw Obywatelskich nie rozpoznał zgłoszonej mu przeze mnie sprawy naruszenia praw mojego syna, odmówił dziecku wypełnienia jego konstytucyjnych i ustawowych obowiązków, pozbawił mojego syna możności korzystania z jego konstytucyjnych i ustawowych praw.

Zamiast rozpoznać zgłoszoną mu przeze mnie sprawę, Rzecznik Praw Obywatelskich:

  1. rekomendował mi utrzymywanie z synami kontaktów pośrednich czyli telefonicznych,

  2. udzielił mi pouczenia o prawach sądu, w tym do ukarania winnego:

  1. ciężkiego naruszenia powagi, spokoju lub porządku czynności sądowych, albo ubliżenia sądowi, innemu organowi państwowemu lub osobom biorącym udział w sprawie”,

  2. złożenia wniosku o wyłączenie sędziego w złej wierze.

W reakcji na moje zawiadomienie, że sędzia A. Wasilewska-Kawałek wymusiła na mnie zgodę na jej przedstawione mi bez podstawy prawnej oraz bez uzasadnienia żądanie, żebym się poddał badaniom psychiatrycznym – patrz: s. 8 niniejszego pisma – Rzecznik Praw Obywatelskich, który:

  1. ma stać na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz w innych aktach normatywnych, w tym również na straży realizacji zasady równego traktowania.

  2. ma się wyróżniać wiedzą prawniczą, doświadczeniem zawodowym oraz wysokim autorytetem ze względu na swe walory moralne i wrażliwość społeczną.

wyraził ubolewanie oraz udzielił mi rekomendacji:„W tym miejscu ubolewać należy, że cofnął Pan wcześniej wyrażoną zgodę na poddanie się badaniom psychiatrycznym i tym samym uniemożliwił przeprowadzenie dowodu tak istotnego dla tej sprawy.”

Nie wyjaśnił, dlaczego prezentuje takie stanowisko, tj. dlaczego uważa, że ja miałbym się poddać badaniom psychiatrycznym.

Odpowiedź z dnia 20 sierpnia 2002 r. podsumował: „Uprzejmie informuję, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie oczekuje od Pana dalszej korespondencji w tej sprawie i ewentualne kolejne pisma pozostaną bez odpowiedzi.”

W tym stanowisku wytrwał rzecznik moich dzieci i moich praw Andrzej Zoll, przez następne trzy i pół roku, tj. do końca sprawowania urzędu RPO w lutym 2006 r., a potem, razem z m.in. SSO Ewą Hańderek, SSR del. Agatą Wasilewską-Kawałek, Janem Kremerem, Anną Kowacz-Braun, Marią Kuś-Trybek i swoją małżonką, adw. Wiesławą Zoll uczynił mnie przestępcą.

W dniu 2 czerwca 2004 r. prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, SSA Włodzimierz Baran złożył w Prokuraturze Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie przestępstw na szkodę sędziów Sądu okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie, RPO A. Zolla i adw. Wiesławy Zoll.

W dniu 12 czerwca 2006 r. prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan sporządziłą akt oskarżenia, którym oskarżyła mnie o popełnienie osiemnastu przestępstw za pośrednictwem Internetu, tj. o to, że:

  1. Czyn I, III-XVIw okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu znieważyłem w związku z pełnieniem obowiązków służbowych /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ za pośrednictwem portalu www.zgsopo.webpark.pl i strony internetowej www.zkekus.w.interia.pl piętnaścioro sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie - SSO Maja Rymar /była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie/ SSO Ewa Hańderek, SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska,SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek , SSA Włodzimierz Baran /były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski.

  2. Czyn IIw okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu zniesławiłem /art. 212 § 2 kk/ za pośrednictwem Internetu, tj. portaluwww.zgsopo.webpark.pl i strony internetowejwww.zkekus.w.interia.pl, adwokata Wiesławę Zoll, pełnomocnika mojej żony w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniu z mojego powództwa o rozwód /sygn. akt XI CR 603/04/.

  3. Czyn XVII - w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu znieważyłem /art. 226 § 3 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ w za pośrednictwem portaluwww.zgsopo.webpark.pl i strony internetowejwww.zkekus.w.interia.pl konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich w osobie piastującego ten urząd Andrzeja Zolla

  4. Czyn XVIII - w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu rozpowszechniałem za pośrednictwem Internetu, tj. portalu www.zgsopo.webpark.pl i strony internetowej www.zkekus.w.interia.pl, wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności - art. 241 § 2 k.k.

Dowód : Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 854/10 /uprzednio II K 451/06/ akt oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r.

Wszystkie przypisane mi czyny miałem popełnić w związku ze sprawą Sądu Okręgowego w Krakowie, sygn. 1 IC 1115/97/R, następnie XI CR 603/04.

Sąd Najwyższy przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy, którego sędzia Tomasz Kuczma uznał mnie wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. /sygn. akt II K 451/06/ za winnego popełnienia wszystkich wyżej wymienionych czynów.

Gdy w 2007 roku groziła mi kara do dwóch lat pobytu w więzieniu za znieważenie i zniesławienie sędziów i RPO A. Zolla jako konstytucyjnego organu RP, a Rzecznik nie rozpoznał zgłoszonej przeze mnie w 2002 roku A. Zollowi sprawy naruszenia przez sędziów praw mojego syna, w dniu 15 czerwca 2007r. złożyłem w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich pismo, zawierające m.in.: „Wniosek o rozpoznanie przez Rzecznika Praw Obywatelskich RP, Pana dr Janusza Kochanowskiego zgłoszonej przeze mnie jego poprzednikowi na stanowisku RPO, prof. A. Zoll w 2002r. i nie rozpoznanej przez Rzecznika sprawy obrazy przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego chorego dziecka do ochrony zdrowia.

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 10 lipca 2007 r. Pełnomocnika Rzecznika ds. Rodziny, p.o. Dyrektora Zespołu, Ireny Kowalskiej, o treści – Załącznik 4:
”Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, RPO-398574-XI/02/JA, Zespół Prawa Rodzinnego i Ochrony Praw Osób Niepełnosprawnych; Szanowny Panie, Z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich, na podstawie art. 11 pkt 4 ustawy o ROPO z dnia 15 lipca 1987r. (t. jedn. Ogłoszony w Dz.U. z 2001r. Nr 14, poz 147 ze zm.) – w odpowiedzi na Pana list z dnia z dnia 15 czerwca 2007r. (data wpływu do BRPO 15.06.2007r.) uprzejmie wyjaśniam, iż brak jest przesłanek do weryfikacji stanowiska Rzecznika wyrażonego w dotychczasowej korespondencji kierowanej do Pana z Biura RPO. Pełnomocnik Rzecznika ds. Rodziny.p. Dyrektora Zespołu Irena Kowalska”

Dowód: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RP, sygn. akt: RPO-398574-XI/02/JA, pismo dr Ireny Kowalskiej, Pełnomocnik Rzecznika ds. Rodziny, p.o. Dyrektora Zespołu z 10 lipca 2007r. – Załącznik 4

Bardzo sprytnie, czyli enigmatycznie.

Nie wspomniawszy nawet, czego dotyczyło moje pismo z dnia 15 czerwca 2007r. Rzecznik poinformował mnie, że …

(…) brak jest przesłanek do weryfikacji stanowiska Rzecznika wyrażonego w dotychczasowej korespondencji kierowanej do Pana z Biura RPO.”

Ponieważ ja nigdy nie otrzymałem od Rzecznika Praw Obywatelskich stanowiska w zgłoszonej mu w 2002r. sprawie, w dniu 27 sierpnia 2007r. złożyłem kolejny wniosek do RPO:

Wniosek o doręczenie mi przez Rzecznika Praw Obywatelskich RP, Pana Janusza Kochanowskiego odpisu pisma Rzecznika Praw Obywatelskich, w którym ten przedstawił jego stanowisko w zgłoszonej mu przeze mnie w 2002r. sprawie obrazy przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego chorego dziecka do ochrony zdrowia.”

Dowód: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RP, sygn. akt RPO-398574-IV/02/MN, pismo Z. Kękuś z dnia 27 sierpnia 2007r.

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 11 września 2007r. Dyrektora Zespołu Prawa Cywilnego i Gospodarki Nieruchomościami z Biura RPO, Dariusza Chacińskiego o treści – Załącznik 5:

Warszawa, 11 wrzesień 2007r. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, RPO-398574-IV/02/MN Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/.

Szanowny Panie, W związku z Pana pismem z dnia 27.08.2007r. zawierającym prośbę o przesłanie kserokopii pisma Rzecznika Praw Obywatelskich, dotyczącego zgłoszonej przez Pana w 2002r. sprawy obrazy przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie konstytucyjnych i ustawowych praw pana dziecka do ochrony zdrowia, Rzecznik Praw Obywatelskich załącza kserokopie odpowiedzi z dnia 20.08.2002r. Chciałbym Pana poinformować, iż podtrzymuję moje stanowisko odnośnie odmowy podjęcia niniejszej sprawy , czego powody zostały Panu przedstawione w poprzednich pismach. Ponadto pragnę zwrócić Pana uwagę, iż wszelkie odpisy dokumentów składanych przez Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawach sądowych z Pana udziałem, może Pan uzyskać we właściwych sądach. Z poważaniem Dyrektor Zespołu Dariusz Chaciński. Załącznik: Pismo z dnia 20.08.2002r . /Załącznik 1 – ZKE/„

Dowód: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt RPO-398574-IV/02/MN, pismo Dyrektora Zespołu, D. Chacińskiego z dnia 11.09.2007r. – Załącznik 5

Pismo z dnia 11 września 2007 r. Dyrektora Zespołu Prawa Cywilnego i Gospodarki Nieruchomościami Biura RPO, Dariusza Chacińskiego jest dowodem, że Rzecznik Praw Obywatelskich gdy był nim Andrzej Zoll, nie rozpoznał zgłoszonej mu przeze mnie w 2002 roku sprawy naruszenia przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego, chorego syna do ochrony zdrowia.

Załączonym do tego pisma, pismem RPO z dnia 20 sierpnia 2002 r., Rzecznik Praw Obywatelskich nie rozpoznał przecież zgłoszonej mu przeze mnie sprawy – strona 12 niniejszego pisma.

xxx

Na podstawie przedstawionych wyżej faktów, mających potwierdzenie w dokumentach znajdujących się w aktach spraw:

  1. Sądu Okręgowego w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, uprzednio 1 IC 1115/97/R

  2. Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt RPO-398574-IV/02/MK/JA/MN.

wnoszę o dopełnienie przez sędziego, który rozpoznaje niniejszą sprawę ustawowego obowiązku określonego w art. 304

k.p.k. i złożenie z urzędu zawiadomienia o popełnieniu przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie Ewę Hańderek, Agatę Wasilewską-Kawałek, sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Jana Kremer, Annę Kowacz-Braun i Marię Kuś Trybek oraz przez Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla przestępstw z art. 207 § 1 i § 2 Kodeksu karnego.

Wskazać należy, że:

  1. Artykuł 207§ 1 Kodeksu karnego stanowi:
    Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."

  2. Artykuł 207 § 2 Kodeksu karnego: Jeżeli czyn określony w § 1 połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10 ."

Wskazać także należy, że Andrzej Zoll podaje w sprawie trybu ścigania z art. 207 k.k”

  1. (…) Drugim przedmiotem ochrony – w zależności od tego, jaką formę i natężenie przybrało – będzie życie, zdrowie , nietykalność cielesna, wolność i cześć, godność człowieka." - Źródło: Kodeks karny część szczególna, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla, 3 wydanie, 2008r., LEX Wolters Kluwer business, s. 726/.

  2. 6. Według J. Kalinowskiego głównym przedmiotem ochrony normy wyrażonej w art. 184 k.k. z 1969 r. (obecnie 207) jest należyte traktowanie tej kategorii osób, które ze względu na swoje właściwości przedmiotowe (związki rodzinne, związki zależności) lub podmiotowe (małoletniość, bezradność) narażone są na niewłaściwe zachowanie przybierające postać znęcania się ze strony innych osób (por. J. Kalinowski ).” – źródło: j.w., s. 727,

  3. W części dotyczącej znęcania się nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny – przestępstwo znęcania się jest przestępstwem powszechnym, a więc podmiotem jego może być każdy człowiek.” – źródło: j.w., s. 727,

  4. Przestępstwo znęcania się, określone w art. 207 § 1 i § 2 k.k. jest przestępstwem formalnym z działania lub z zaniechania. Dla jego bytu nie jest wymagane spowodowanie jakichkolwiek skutków. W przypadku znęcania się, które pociągnęłoby za sobą skutki na przykład w postaci uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, wchodzić w grę będzie kwalifikacja kumulatywna z odpowiednim przepisem określającym przestępstwo skutkowe (np. art. 156-157)” – źródło: j.w., s. 727, 728

  5. Przestępstwa określone w art. 207 § 1 – 3 k.k. ściga się w trybie publicznoskargowym.” – źródło: j.w., s. 735

  6. Małoletnimi są osoby, które nie ukończyły lat 18 (…).” – źródło: j.w., s. 729,

  7. Przez „szczególne okrucieństwo” należy rozumieć świadome wyrządzanie ofierze dolegliwości fizycznych lub psychicznych, znaczne większych, od tych, które są właściwe typowi określonemu w § 1. Różnica pomiędzy znęcaniem się fizycznym i psychicznym, o którym mowa w § 1, a szczególnym okrucieństwem, o którym mowa w § 2, tkwi w szczególnym natężeniu dolegliwości zadawanych konkretnej ofierze.” – źródło: j.w., s. 727, 728

Wskazać należy, że jak podaje literatura z zakresu teorii prawa karnego:

Stosunek zależności to m.in. jednostronna zależność formalna lub faktyczna, służbowa jednej osoby od drugiej, której samowolnie bez szkody lub uszczerbku dla siebie osoba zależna zmienić nie może i znosi ją z obawy przed pogorszeniem swoich dotychczasowych warunków życiowych.

Chodzi o sytuacje, gdzie z założenia mamy do czynienia z przewagą jednej osoby i kimś słabszym lub zależnym, w tym między innymi, o stosunki pomiędzy, urzędnikiem a petentem.”

Jeśli stosunkiem zależności jest stosunek pomiędzy urzędnikiem, a petentem, jest nim także z całą pewnością stosunek pomiędzy sędzią i Rzecznikiem Praw Obywatelskich, a małoletnim dzieckiem.

Sędziowie i RPO Andrzej Zoll mieli przewagę nad moim, zależnym od ich woli synem, i mogli – było to ich konstytucyjnym i ustawowym obowiązkiem - bez szkody lub uszczerbku dla siebie rozpoznać pozytywnie mój wniosek o wyrażenie zgody, na to, bym go mógł zabierać jeden raz w tygodniu na 45-minutowe zajęcia rehabilitacyjne.

Stanowisko zaprezentowane przez sędzię Agatę Wasilewską-Kawałek – i następnie uznane za zgodne z prawem i słuszne przez sędziów, Jana Kremer, Marię Kuś-Trybek i Annę Kowacz-Braun oraz przez RPO Andrzeja Zolla - w uzasadnieniu do postanowienia z dnia 19.12.2001 r.: „Znacznie korzystniejszym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o organizację czasu dzieci, jest propozycja pozwanej dotycząca zapewnienia im dodatkowej godziny na pływalni w piątek, po zajęciach na basenie organizowanych przez szkołę” , jest dowodem, że ona jest nie tylko chronioną przez przełożonych sadystką, która przez wiele miesięcy nie rozpoznawała mojego wniosku, mimo zorganizowanych w tym czasie czterech posiedzeń jawnych i niejawnych, ale także wyjątkowym, rzadkim tumanem.

Wspieranym przez jej podobnych.

Powinna sama wskoczyć do basenu i pływać w nim przez półtorej godziny.

Na to przecież „skazała” mojego syna.

Sadyści w sędziowskich togach, SSO Ewa Hańderek, SSR del. Agata Wasilewska-Kawałek, SSA Jan Kremer /obecnie członek Krajowej Rady Sądownictwa i rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Krakowie/ SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun i Rzecznik Praw Obywatelskich Andrzej Zolla, niedopełnili ich konstytucyjnych i ustawowych obowiązków wobec mojego małoletniego syna, pozbawili go możności korzystania z jego konstytucyjnych i ustawowych praw, świadomi jego chorób - „Nie mógł być również uwzględniony wniosek powoda o zezwolenie na zabieranie dzieci na basen w każdy poniedziałek od godz. 19:00 , i to pomimo tego iż takie zajęcia są jak najbardziej wskazane dla starszego syna cierpiącego na skoliozę ./obok niej także lordoza – ZKE/ /Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, postanowienie SSR de. A. Wasilewskiej-Kawałek z dnia 19.12.2001 r./ - i potrzebnej w ich leczeniu rehabilitacji, znęcali się nad nim ze szczególnym okrucieństwem, uniemożliwili mi jego zabieranie na nakazane przez lekarza specjalistę zajęcia.

Ad. p. V – strona 2, p. XVI.2 – strona 3

Andrzej Zoll skarży się na mnie w odpowiedzi z dnia 4.01.2013 r. na mój pozew przeciwko niemu, że ja go ciężko obrażam.

Powyżej przedstawiłem, w jaki sposób jako Rzecznik Praw Obywatelskich współpracował z sędziami w naruszaniu mojego małoletniego syna i moich praw obywatelskich oraz jak sam je obrażał.

Załączyłem kopie dowodów/dokumentów poświadczających wiarygodność przedstawionych przeze mnie informacji.

Pragnę poinformować, że skarżący się na mnie obecnie, że go ciężko obrażam, Andrzej Zoll nie tylko sam nie rozpoznał, gdy był Rzecznikiem Praw Obywatelskich, zgłaszanej mu przeze mnie wielokrotnie sprawy naruszenia praw mojego małoletniego syna do ochrony zdrowia.

Wtedy, gdy on sprawował urząd Rzecznika Praw Obywatelskich, ten uniemożliwił Rzecznikowi Praw Dziecka rozpoznanie zgłoszonej mu przeze mnie pismem z dnia 23 kwietnia 2004 r. sprawy naruszenia praw mojego syna przez sędziów, SSO E. Hańderek, SSR del. A. Wasilewską-Kawałek, SSA J. Kremera, SSA M. Kuś-Trybek i SSA A. Kowacz-Braun oraz przez Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzej Zolla.

W związku z moim zgłoszeniem Dyrektor Zespołu Informacyjno-interwencyjnego Biura Rzecznika Praw Dziecka, Mariola Chojnacka wysłała w dniu 14 czerwca 2004 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich wniosek o wydanie akt sprawy – Załącznik 6:

Dyrektor Zespołu Prawa Rodzinnego Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich dr Grażyna Rdzanek-Piwowar Zwracam się z uprzejmą prośbą o wypożyczenie akt postępowania o sygnaturze akt RPO/422-33/02/AP.

Do Rzecznika Praw Dziecka została zgłoszona sprawa przez Pana Zbigniewa Kękusia dotycząca małoletnich Michała i Tomasza. Przekazane przez zainteresowanego – Zbigniewa Kękusia informacje nie pozwalają na dokładne rozpoznanie sprawy i ustalenie czy dobro dzieci zostało naruszone.

Z ustaleń Rzecznika Praw Dziecka wynika, że za sygnaturą akt RPO/422-33/02/AP Rzecznik Praw Obywatelskich w roku 2002 prowadził postępowanie w sprawie Zbigniewa Kękusia.

W związku z powyższym wnoszę jak na wstępie. Z poważaniem, Mariola Chojnacka, Dyrektor Zespołu Informacyjno Interwencyjnego.”

Dowód: Biuro Rzecznika Praw Dziecka, sygn. akt: ZII-410-124/04/DK/MH/MK, pismo Dyrektora Zespołu Informacyjno-interwencyjnego Biura Rzecznika Praw Dziecka, Marioli Chojnackiej z dnia 14 czerwca 2004r. – Załącznik 6

Ponieważ Rzecznik Praw Dziecka nie rozpoznawał zgłoszonej mu przeze mnie sprawy, kierowałem do niego kolejne pisma lub osobiście zgłaszałem się w jego Biurze, by zasięgnąć informacji o efektach działań.

W dniu 14 czerwca 2006 r. sprawdziłem akta sprawy w obecności towarzyszącej mi osoby oraz pracownicy Biura RPD, Aleksandry Bartosiewicz.

Było w nich pismo z dnia 14 czerwca 2004 r. Rzecznika Praw Dziecka do Rzecznika Praw Obywatelskich /Załącznik 6/, ale nie było odpowiedzi na nie Rzecznika Praw Obywatelskich.

A. Bartosiewicz sporządziła na moją prośbę oświadczenie o treści – Załącznik 7:
„W aktach sprawy zgłoszonej do Biura Rzecznika Praw Dziecka przez Pana Zbigniewa Kękusia o sygnaturze ZII-410-124/04/DK/MH nie znalazłam odpowiedzi Dyrektora Zespołu Prawa Rodzinnego Biura Rzecznika Praw Obywatelskich na pismo z BRPD z dn. 14 czerwca 2004 r.

Powyższa notatka została sporządzona na życzenie Pana Zbigniewa Kękuś w dniu 14 czerwca 2006 r. Aleksandra Bartosiewicz Sekretariat ZII”

Dowód: Biuro Rzecznika Praw Dziecka, sygn. akt: ZII-410-124/04/DK/MH, pismo Aleksandry Bartosiewicz z dnia 14 czerwca 2006r. – Załącznik 7

Rzecznik Praw Dziecka nigdy nie rozpoznał sprawy zgłoszonej mu przeze mnie pismem z dnia 23.04.2004r.
Zamknął ją, informując mnie pismem z dnia 16 sierpnia 2006r. Dyrektora Zespołu Informacyjno-Interwencyjnego Biura RPD Sławomira Rytycha – Załącznik 8:

Warszawa 16 sierpnia 2006r. Rzeczpospolita Polska Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich /adres – ZKE/ ZII-410-124/04/DK/MH/MK Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, Z upoważnienia Rzecznika Praw Dziecka pragnę Pana powiadomić o zamknięciu przez Rzecznika sprawy ZII-410-124/04/DK/MH/MK. Zamknięcie sprawy Pana małoletnich synów, Michała i Tomasza, wynika z wyczerpania dostępnych Rzecznikowi na podstawie ustawy z dnia 6 stycznia 2000r. o Rzeczniku Praw Dziecka (Dz. U. z 2000r. Nr 6, poz. 69), prawnych środków działania. (…) Z poważaniem p.o. Dyrektor Zespołu Informacyjno-Interwencyjnego Sławomir Rytych”

Dowód: Biuro Rzecznika Praw Dziecka ZII-410-124/04/DK/MH/MK, pismo p.o. Dyrektora Zespołu Informacyjno-

Interwencyjnego Sławomira Rytycha z dnia 16 sierpnia 2006r. – Załącznik 8

Jak mi wyjaśnili potem Radca Prawny Biura RPD Elżbieta Kiela i pracownik Biura Paweł Kruszyński w rozmowie ze mną i towarzyszącym mi Prezesem Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofem Łapajem, „Zamknięcie sprawy Pana małoletnich synów, Michała i Tomasza, wynika z wyczerpania dostępnych Rzecznikowi na podstawie ustawy z dnia 6 stycznia 2000r. o Rzeczniku Praw Dziecka (Dz. U. z 2000r. Nr 6, poz. 69), prawnych środków działania. , taką miało przyczynę, że Rzecznik Praw Obywatelskich, a także przewodnicząca Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Agnieszka Oklejak, do której RPD skierował dwukrotnie takie same jak do RPO wnioski, tj. o wypożyczenie akt Sądu Okręgowego w Krakowie sygn. XI CR 603/04, zlekceważyli jego żądania wypożyczenia mu akt spraw.

Rzecznik Praw Obywatelskich w ogóle nie odpowiedział na żądanie Rzecznika Praw Dziecka – „W sprawach dzieci Rzecznik współpracuje z Rzecznikiem Praw Dziecka.” /art. 2a ustawy z dnia 15.07.1987 r. o RPO/ - a SSO Agnieszka Oklejak dwukrotnie odmówiła Rzecznikowi Praw Dziecka wypożyczenia akt.


Ad. p. VI – strona 2

Andrzej Zoll skarży się na mnie w odpowiedzi na pozew, że go „ciężko obrażam”, jako przykład obraźliwego określenia podając słowo „tchórz”.

Oto dowód na to, że Andrzej Zoll jest tchórzem.

Po dostarczeniu mi pisma z dnia 20 sierpnia 2002 r. Rzecznika Praw Obywatelskich /patrz: s. 12 niniejszego pisma oraz Załącznik 1 do pozwu z dnia 26.11.2012 r./, które jest dowodem, że Rzecznik nie rozpoznał zgłoszonej mu przeze mnie sprawy naruszenia przez sędziów praw mojego małoletniego syna do ochrony zdrowia, pismem z dnia 29 listopada 2002 r. złożyłem wniosek do Andrzeja Zolla, by złożył dymisję z urzędu RPO.

W uzasadnieniu podałem między innymi:

Odmawiając mi wypełnienia Pańskiego Konstytucyjnego wobec moich dzieci i mnie samego obowiązku , daje Pan dowód, że – wobec znanych Panu okoliczności sprawy – jest Pan rzecznikiem bezprawia. Rzecznikiem okrutnego wręcz wobec dzieci Sędziego. Łamiącego ich – w tym do ochrony zdrowia - oraz moje prawa:

(…) Skoro Pan, jako Rzecznik Praw Obywatelskich odmawia pomocy nawet moim dzieciom, których podstawowe prawa naruszane są przez Sędziego p. A. Wasilewską-Kawałek, skoro okazuje Pan jednakową dla jej sprzecznego z prawem postępowania pobłażliwość, jak Sędzia dla nieetycznego postępowania p. mec. W. Zoll, nich Pan proszę – proszę równie uprzejmie, jak uprzejmie Pańsi urzędnik informuje mnie o karach finansowych (Załącznik 1) – jak na wstępie. Niech Pan zrezygnuje z zajmowanego przez Pana stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich.”

Dowód : Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt sygn. akt RPO-398574-IV/02/MK/JA/MN, pismo z dnia 29

listopada 2002 r. Z. Kękusia do RPO Andrzeja Zolla

Wskazać należy, że art. 7.1 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich stanowi: „Sejm odwołuje Rzecznika przed upływem okresu, na jaki został powołany, jeżeli:
1) zrzekł się wykonywania obowiązków, (…).”

Ogromne było zatem moje zdziwienie, gdy odpowiedź na moje pismo do RPO A. Zolla doręczył mi pismem z dnia 17 lutego 2003 r. … prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, sędzia Włodzimierz Baran.

Zawiadomił mnie sędzia W. Baran:

Kraków, dnia 17.02.2003 r. Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie /adres – ZKE/ Prez.Wiz.S.A. Sk.051/12/03 „ W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 29 listopada 2002r skierowane do Rzecznika Praw Obywatelskich, a przekazane przez Ministerstwo Sprawiedliwości do załatwienia Sądowi Apelacyjnemu w Krakowie – po zbadaniu sprawy I1 C 1115/97 /po uchyleniu, jako dotknięty nieważnością, wyroku z 21.05.2003r., zmieniono sygn. akt na XI CR 603/04 – ZKE/ - informuję, że nie podzielam podnoszonych przez Pana zarzutów.”
Dowód: Sąd Apelacyjny w Krakowie, sygn. akt Prez.Wiz.S.A. Sk.051/12/03, pismo z dnia 17.02.2003 r. prezesa

Sądu SSA Włodzimierza Barana z dnia

Czyż nie jest Andrzej Zoll tchórzem?

Przecież nie Ministerstwo Sprawiedliwości jest zwierzchnikiem Rzecznika Praw Obywatelskich lecz Sejm.

Jeśli zatem Andrzej Zoll nie zamierzał sam zrzec się obowiązków RPO, powinien moje pismo do niego w tej sprawie przekazać marszałkowi Sejmu.

A. Zoll przekazał je jednak kolegom z Ministerstwa Sprawiedliwości, a ci … prezesowi Sądu Apelacyjnego w Krakowie, sędziemu W. Baranowi.

A sędzia W. Baran rozpoznał mój wniosek do Andrzeja Zolla, by ten zrezygnował ze stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich, jako … skargę na przewlekłość postępowania prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. 1 IC 1115/97/R.

A potem złożył zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie przestępstw, /patrz: strona 13 niniejszego pisma/,co tym się dla mnie skończyło, że mnie Andrzej Zoll uczynił przestępcą.

Czyż nie mam racji pisząc, że Andrzej Zoll jest tchórzem?

Zamiast osobiście rozpoznać mój wniosek do niego, żeby zrezygnował ze stanowiska RPO, lub przekazać moje do niego pismo w tej sprawie marszałkowi Sejmu, przekazał je Ministerstwu Sprawiedliwości.

Ad. p. VII, VIII.1d, VIII.2 – strona 2, p. VIII.3.b, IX.2, XVI.4 – strona 3, p. XVI.7 – strona 4

Oszust” - «ten, kto oszukuje»

Słownik Języka Polskiego

Andrzej Zoll zarzuca mi w odpowiedzi z dnia 4.01.2013 na pozew, że ciężko obrażam jego żonę, adw. Wiesławę Zoll.

A to przecież ona nie dość, że mnie przez kilka lat obrażała, zniesławiała, to mnie potem uczyniła przestępcą z oczywistym naruszeniem prawa materialnego określonego w art. 212 § 4 k.k.

Adw. Wiesława Zoll była pełnomocnikiem mojej żony w sprawie Sądu Okręgowego w Krakowie sygn. 1 IC 1115/97/R.

Najpewniej z tej przyczyny, że biegłe RODK przy Sądzie Okręgowym w Krakowie wydały doskonałą o mnie jako ojcu opinię – patrz: s. 7 niniejszego pisma – adw. W. Zoll przyjęła jako najczęściej przez nią stosowaną taktykę procesową dyskredytowanie mnie jako ojca i jako człowieka.

Ponieważ nie miała przeciwko mnie żadnych dowodów, wymyślała je, jej kłamstwa przelewała na papier w pismach procesowych i składała w sądach obydwóch instancji, korzystając przy tym z ogromnej dla niej uległości i pobłażliwości sędziów.

Nie wracał bym do tego, gdyby Andrzej Zoll nie zarzucał mi w odpowiedzi na pozew przeciwko niemu, że ja ciężko obrażam adw. Wiesławę Zoll.

Wyłącznie celem ograniczenia objętości niniejszego pisma, z mnóstwa kłamstw adw. Wiesławy Zoll z jej pism procesowych przedstawię tylko te – na ewentualne żądanie Andrzeja Zolla zaprezentuję także inne – z jej pism procesowych:

  1. z dnia 28 stycznia 1999 r., skierowanego do Sądu Apelacyjnego w Krakowie,

  2. z dnia 3 sierpnia 2001 r. do Sądu Okręgowego w Krakowie.

W piśmie z dnia 28.01.1999 r. do Sądu Apelacyjnego w Krakowie adw. Wiesława Zoll podała – Załącznik 9:

Oświadczenia powoda o rzekomo ponoszonych kosztach na dom okazały się nieprawdziwe, co również pozwana wykazała zaświadczeniami. Powód twierdził i zeznająca jego matka, że czynsz za mieszkanie płaci powód. Okazało się, że czynsz w ogóle nie był płacony i całą zaległość musiała uiścić pozwana zaciągając na ten cel pożyczkę. Czynsz obecnie płaci na bieżąco”

Dowód : Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, pismo adw. W. Zoll z dnia 28.01.1999 – Załącznik 9

Wskazać należy, że adresatem pisma adw. W. Zoll z dnia 28.01.1999 r. był sąd drugiej instancji, tj. Sąd Apelacyjny w Krakowie oraz że adw. W. Zoll podała: „co również pozwana wykazała zaświadczeniami.”

A zatem zgodnie z oświadczeniem adw. W. Zoll te zaświadczenia powinny znajdować się w aktach sprawy Sądu Okręgowego w Krakowie, złożone tam przez moją żonę, zanim adw. W. Zoll sporządziła pismo z dnia 28.01.1999 r.

Po otrzymaniu pisma adw. W. Zoll z dnia 28.01.199 r. złożyłem do akt sprawy wydane przez Spółdzielnię Mieszkaniową zaświadczenia poświadczające, że ja płaciłem – zgodnie z moimi i mojej matki zeznaniami – czynsz za mieszkanie.

Następnie złożyłem wniosek, żeby Sąd zobowiązał adw. W. Zoll do okazania zaświadczeń, na które się powołała, zarzucając mnie i mojej matce złożenie fałszywych zeznań, lub żeby sprostowała jej kłamstwo i usunęła z akt sprawy.

Wskazać należy, że:

  1. Artykuł 51. 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi:
    „Każdy ma prawo do żądania sprostowania oraz usunięcia informacji nieprawdziwych, niepełnych lub zebranych w sposób sprzeczny z ustawą.”

  2. Artykuł 126 Kodeksu Postępowania Cywilnego stanowi:
    [Treść] „Każde pismo procesowe powinno zawierać (...) p. 3 (...) dowody na poparcie przytoczonych okoliczności.”

  3. Artykuł 129 Kodeksu Postępowania Cywilnego stanowi: [Oryginał Dokumentu] „Strona powołująca się w piśmie na dokument obowiązana jest na żądanie przeciwnika złożyć oryginał dokumentu w sądzie jeszcze przed rozprawą.”

  4. Artykuł 3. Kodeksu Postępowania Cywilnego stanowi: „[Zasada prawdy] § 1. Strony i uczestnicy postępowania obowiązani są dawać wyjaśnienia co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek i przedstawiać dowody ”.

Celem ograniczenia objętości niniejszego pisma nie będę cytował zasad Kodeksu Etyki Adwokackiej, które naruszyła adw. W. Zoll.

Każdy ma prawo żądania (…)”, stanowi Konstytucja, ale adw. W. Zoll nie ma obowiązku podporządkowania się słusznemu żądaniu, a ja nie miałem prawa chronienia mojej i mojej matki godności.

Każdy uczciwy człowiek, gdy mu udowodnić, że się pomylił, prostuje pomyłkę i przeprasza osoby, które nią skrzywdził.

Nie adw. Wiesława Zoll.

Z całą pewnością więcej niż tuzin pism skierowałem do Sądu Okręgowego w Krakowie, Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Rzecznika Praw Obywatelskich, Naczelnej Rady Adwokackiej, Okręgowej Rady Adwokackiej w Krakowie, z wnioskami by zobowiązały adw. W. Zoll do złożenia zaświadczeń, na które się powołała lub żeby sprostowała nieprawdziwą informację z jej pisma z dnia 28.01.1999 r.

Adw. Wiesława Zoll zamiast podporządkować się podanemu wyżej prawu, skarżyła się w składanych przez nią pismach, że ja ją zniesławiam, znieważam, szkaluję.

Ponieważ Sąd traktował ją jak „świętą krowę” i zamiast zmusić ją do podporządkowania się prawu, sędzia Agata Wasilewska groziła mi nałożeniem na mnie kary porządkowej, kierowałem także pisma do adw. W. Zoll, składając je w jej kancelarii adwokackiej.

Celem ograniczenia objętości niniejszego pisma nie będę cytował treści wszystkich odpowiedzi-usprawiedliwień, które otrzymałem od adresatów moich pism w sprawie kłamstwa adw. W. Zoll, a zarazem oczywistego i rażącego naruszenia przez nią prawa określonego w art. 126 § 1, p. 3 k.p.c., art. 129 § 1 k.p.c. i art. 3 k.p.c. i w art. 51.4 Konstytucji.

Podam tylko, jak Sąd Apelacyjny w Krakowie obronił ostatecznie adw. Wiesławę Zoll przed moim słusznym zarzutem, że naruszyła podane wyżej prawo.

Sędziowie Sądu Apelacyjnego w Krakowie SSA Paweł Rygiel, SSA Andrzej Struzik i SSO del. Piotr Rusin takie przedstawili stanowisko w uzasadnieniu do wyroku z dnia 10 kwietnia 2006 r. sygn. akt I ACa 1633/05, którym utrzymali w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 22 listopada 2004 r. w sprawie sygn. XI CR 603/04 (uprzednio 1 IC 1115/97/R/ -„(…)W istocie zatem zarzut dotyczący pominięcia dowodów z przesłuchania (…) poprzedniego pełnomocnika pozwanej adw. Wiesławy Zoll. Tego rodzaju wnioski dowodowe nie mogły by uwzględnione. Przede wszystkim przedmiotem dowodów są fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 227 k.p.c.) co oznacza fakty dotyczące pożycia małżeńskiego stron, sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej, sytuacji materialnej stron. Nie zaliczają się do takich faktów okoliczności dotyczące sposobu prowadzenia procesu. Nadto, w odniesieniu do wniosku powoda dotyczącego pełnomocnika pozwanej, niedopuszczalne byłoby jego przesłuchanie na okoliczności, o których dowiedział się w związku z udzielaniem jej pomocy prawnej, gdyż okoliczności te objęte są tajemnicą adwokacką, od której adwokat nie może być zwolniony (art. 6 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. – Prawo o adwokaturze). Sąd nie ma także uprawnień do zmuszenia pełnomocnika strony do przedstawienia dowodów na okoliczności, które ten przytacza, a jedynie w przypadku ich nieprzedstawienia, może uznać te okoliczności za nieuzasadnione.”
Dowód : Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie /sygn. IACa 1633/05/

Wniosek z tego, że adwokat – jak Wiesława Zoll - może łgać, kłamać, oszukiwać, powoływać się na nieistniejące dowody, obrażać, znieważać, zniesławiać przeciwnika procesowego swojego klienta.

Bo sąd – jak życzliwi adw. Wiesławie Zoll sędziowie Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie - nic nie może.

To tak, jakby w Kodeksie postępowania cywilnego nie było zacytowanych wyżej art. 126 § 1, p. 3 k.p.c., art. 129 § 1 k.p.c. i art. 3 k.p.c. … .

Sąd Apelacyjny w Krakowie podał, że „Sąd nie ma także uprawnień do zmuszenia pełnomocnika strony do przedstawiania dowodów na okoliczności, które przytacza (…).”

Rzecz w tym, że Sąd nawet grzecznie nie poprosił adw. W. Zoll, by ta złożyła zaświadczenia, na które się powołała, a gdy wniosek w tej sprawie złożyłem do SSR del. A. Wasilewskiej-Kawałek, ta mi pogroziła:

Pan Zbigniew Kękuś; Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny pouczy, iż wszelkie pisma procesowe powinny być zredagowane w sposób nie godzący w powagę Sądu, jeśli powód nie jest w stanie podołać temu zadaniu samodzielnie ma możliwość korzystania z profesjonalnej pomocy pełnomocnika.

Obraźliwe sformułowania zawarte w pismach procesowych przy czym kierowane również pod adresem innych osób biorących udział w postępowaniu, jak pełnomocnik strony przeciwnej (…) skutkować mogą nałożeniem następnych kar porządkowych . (…) SSR del. Agata Wasilewska-Kawałek.”

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, pismo SSR A. Wasilewskiej-Kawałek z 19.10.2001r.

W tym miejscu wskazać należy, że w piśmie procesowym z dnia 3 sierpnia 2001 r. adw. Wiesława Zoll celem zdyskredytowania mnie podała:

Nadto powstaje pytanie, dlaczego powód z jednej strony domaga się obniżenia alimentów wyznaczonych w niewielkiej wysokości w stosunku do zarobków powoda, a z drugiej strony za wszelką cenę chce płacić czynsz za mieszkanie, za które płaci pozwana.

Czy są jakiekolwiek wątpliwości co do intencji powoda w zestawieniu z żądaniem powierzenia powodowi pieczy nad dziećmi pomimo, że w pozwie wyrażał zgodę, aby pieczę bezpośrednią sprawowała pozwana?

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Pismo procesowe Pani mec. W. Zoll z 3 sierpnia 2001r.

W złożonym w dniu 16 czerwca 1997r. pozwie o rozwód mój pełnomocnik podał m.in.:
„Imieniem powoda Zbigniewa Kękusia, którego pełnomocnictwo załączam, wnoszę:

p. 2 o powierzenie wykonywania władzy rodzicielskiej nad małoletnimi dziećmi (...) obojgu rodzicom z tym, że bezpośrednią pieczę nad dziećmi sprawować będzie powód tj. ojciec dzieci Zbigniew Kękuś, z prawem pozwanej do nieograniczonego kontaktu z dziećmi i współdecydowaniem o ich istotnych sprawach”.

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, pozew o rozwód z dnia 16 czerwca 1997r.

W odpowiedzi na mój pozew adw. W. Zoll podała:

Żądanie powoda o powierzenie jemu pieczy nad dziećmi wynika z faktu, że dąży on do wzmocnienia swojej pozycji w sprawie mieszkania.”

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, pismo przygotowawcze Pani mec. W. Zoll,

odpowiedź na pozew, bez daty.

Jej kłamstwa z pisma z dnia 3 sierpnia 2001 r. adw. Wiesława Zoll także nie sprostowała.

W najbardziej z możliwych groteskowy sposób łgarstwa adw. Wiesławy Zoll usprawiedliwił … Rzecznik Praw Obywatelskich, podając w piśmie do mnie z dnia 20 sierpnia 2002 r. – Załącznik 1 do pozwu z dnia 26.11.2012 r.:
„Generalnie nadmienić należy, że podniesione przez Pana twierdzenia i argumenty w istocie stanowią polemikę z wnioskami złożonymi przez pełnomocnika żony /adw. W. Zoll – ZKE/ (…) W związku z żądaniem zawartym w piśmie z dn. 18.07.2002r. wyjaśniam, że nie strona lub jej pełnomocnik, ale Sąd doręcza stronie przeciwnej lub jej pełnomocnikowi odpisy złożonych pisma procesowych i załączników. Przepisy nie mówią nic o obowiązku doręczenia przez stronę drugiej stronie odpisów pism, zwłaszcza pism, których nie przedstawiła Sądowi, a jedynie na treść których w piśmie się powołuje, nie odnosi się to zwłaszcza do pism autorstwa drugiej strony, czy dokumentów doręczonych stronie wcześniej.

Dowód: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt RPO-3 98574-XI/02/MK, pismo Dyrektora Zespołu, Grażyny Rdzanek-Piwowar z 20 sierpnia 2002r. – Załącznik 1 do pozwu z dnia 26.11.2012 r.

Oszustka łgała, a Rzecznik Praw Obywatelskich informuje mnie, że ja z nią … polemizuję.

A jeśli pełnomocnik adw. Wiesława Zol nie złożyła dowodu, na który się powołała, to skąd go miał wziąć - życzliwy jej- sąd?

Rzecznik wyjaśnił mi także: „Przepisy nie mówią nic o obowiązku doręczenia przez stronę drugiej stronie odpisów pism, zwłaszcza pism, których nie przedstawiła Sądowi, a jedynie na treść których w piśmie się powołuje (…).”

A przecież adw. Wiesława Zoll podała w piśmie z dnia 28.01.1999 r. skierowanym do sądu II instancji, tj. do Sądu Apelacyjnego w Krakowie …„co pozwana wykazała zaświadczeniami”Załącznik 9.

Komu zatem wykazała?

Zamiast sprostowania i usunięcia kłamstw, oszustw, adw. Wiesława Zoll uciekła z postępowania.

A potem poczekała kilka lat, obciążyła mnie zeznaniami i uczyniła mnie przestępcą winnym jej … zniesławienia /art. 212 § 2 k.k./.

Oto co zeznała adw. Wiesława Zoll w dniu 7 maja 2007 r. przed sędzią Sądu Rejonowego w Dębicy Tomaszem Kuczma:
Świadek Wiesława Zoll zeznaje – Ja byłam pełnomocnikiem w sprawie rozwodowej żony Pana Kękusia. Byłam pełnomocnikiem do czasu wyroku pierwszej instancji i potem się wycofałam i przekazałam koleżance prowadzenie dalszej części sprawy. Od Pana Kękusia otrzymywałam różne pisma bardzo obraźliwe i wręcz zniesławiające mnie. To były bardzo obraźliwe pisma między innymi zarzucał mi kłamstwo, pisał że jestem dno moralne, że działam na niekorzyść jego dzieci, pomawiał mnie w jednym z pism, że za prowadzenie sprawy klientka zapłaciła mi wczasy, co oczywiście było nieprawdą i cały szereg obraźliwych słów, których już dzisiaj nie pamiętam. Te wszystkie pisma były rozsyłane po całej Polsce, po różnych instytucjach. Również do Rzecznika Praw Obywatelskich /Andrzeja Zolla – ZKE/, który pisma te odsyłał do Rady Adwokackiej, która odmawiała wszczęcia postępowania. Pamiętam, że jedno postanowienie o odmowie wszczęcia zostało uchylone przez Naczelną Radę Adwokacką do ponownego rozpoznania, ale ponownie Rada Adwokacka odmówiła wszczęcia postępowania i to postanowienie Naczelna Rada Adwokacka utrzymała. Pamiętam, że Rada Adwokacka mówiła, że trzeba odróżnić kłamstwo od mówienia nieprawdy, więc Pan Kękuś stwierdził, że nawet Rada Adwokacka wskazuje, iż mówiłam nieprawdę, co było podstawą do dalszych pism kierowanych przez P. Kękusia, a przecież chodziło o to, że ja jako adwokat i pełnomocnik strony przekazuję informacje, które uzyskałam od strony, którą reprezentowałam. Dochodziły mnie z różnych stron informacje, że mam swoją stronę internetową przedstawiającą mnie w bardzo negatywnym świetle, wiem, że znajdują się tam informacje przedstawiające mnie jako dno moralne. Później pisma, które przychodziły do mnie od Pana Kękusia wyrzucałam. Nawet zdarzało się, że ich nie czytałam. Mi dwa razy pokazano w Internecie te pisma, wczoraj sprawdziłam więc one nadal się tam znajdują. Między innymi, że jestem dno moralne i działam na niekorzyść jego dzieci. To tyle co mam do zeznania.

Mój mąż obecnie prowadzi wiele egzaminów, również ma wyjazd zagraniczny, więc od dyspozycji Sądu będzie od dnia 26.06.2007 r.

Dowód: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06, zeznania świadka Wiesławy Zoll złożone w dniu 7 maja 2007 r.

Było czytać, nie wyrzucać …

Wezwania do Prokuratury, żeby mnie obciążyć zeznaniami nie wyrzuciła adw. Wiesława Zoll.

Przez kilka lat nie zdobyła się na sprostowanie i usunięcie kłamstw, w 2003 roku uciekła ze sprawy, ale w 2007 roku pojechała do Dębicy – wcześniej obciążyła mnie zeznaniami w postępowaniu przygotowawczym - żeby mnie uczynić przestępcą.

Niewiniątko, pokrzywdzona przeze mnie adw. Wiesława Zoll, ciężko obrażana przeze mnie.

Nawiasem mówiąc w żadnym z pism procesowych nie podałem, że za prowadzenie sprawy moja była żona zapłaciła adw. Wiesławie Zoll – jak ta zeznała - wczasy.

Na zakończenie wątku „ciężko obrażanej”, zdaniem A. Zolla, przeze mnie adw. Wiesławy Zoll, podkreślić należy, że ona uczyniła mnie przestępcą z oskarżenia publicznego z art. 212 § 2.

Ściganie z art. 212 § 2 odbywa się z mocy prawa określonego w art. 212 § 4 k.k w trybie prywatnoskargowym – patrz: s. 21 niniejszego pisma.

Nie wiedziała o tym adw. Wiesława Zoll, która dwukrotnie – podczas postępowania przygotowawczego i podczas rozprawy głównej - obciążyła mnie zeznaniami.

A przecież w dniu 21 maja 2003 r. złożyła oświadczenie do protokołu:

Powód stosuje metodę pomawiania i szkalowania mojej osoby. Nie spotkało mnie to przez 37 lat pracy.”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Protokół rozprawy w dniu 21.05.2003r., s. 4,

oświadczenie mec. W. Zoll,

Gdy w dniu 7 maja 2007 r. składała zeznania w sprawie przeciwko mnie, miała za sobą 41 lat pracy w zawodzie adwokata.

I wciąż się prawa nie nauczyła.

Albo świadomie je naruszając i korzystając z usługi wyświadczonej jej przez prokurator Radosławę Ridan i sędziego Tomasza Kuczmę uczyniła mnie przestępcą.

Ad. p. VIII – strona 2

W sprawie karnej przeciwko mnie prowadzonej przez sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmę, na podstawie aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławy Ridan /patrz: s. 13 niniejszego pisma/ Andrzej Zoll zeznał – Załącznik 3 do pozwu z dnia 26.11.2012 r.:

Świadek Andrzej Zoll zeznaje:

Ja wiem czego dotyczy sprawa. Zetknąłem się z pismami p. Kękusia. Te pisma były kierowane do mnie jako do Rzecznika Praw Obywatelskich w późniejszym okresie. Początkowo na p. Kękusia skarżyła się żona. Później jak do Rzecznika p. Kękuś pisał do mnie skargi na żonę. Ponieważ byłem tutaj w trudnej sytuacji poleciłem, aby wszystkie te pisma były przekazywane do Rady Adwokackiej w Krakowie. Ja zapoznawałem się z pismami, które były do mnie adresowane. Dyrektor mojego biura przesłał do p. Kękusia pismo w którym sugerował, że źle się stało, że pan Kękuś nie poddał się badaniom psychiatrycznym. To był powód, że p. Kękuś zaczął mnie atakować, kierowane były pisma do prezydenta i do innych organów państwa w których p. Kękuś mnie atakował. Była też taka sytuacja, że pan Kękuś przed Biurem Rzecznika rozprowadzał ulotki w których były treści znieważające mnie. Nic więcej w tej sprawie nie mogę powiedzieć.”

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06, protokół rozprawy głównej w dniu 17 lipca 2007r., zeznania Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla, karta 3060 – Załącznik 3 do pozwu z dnia 26.11.2012 r.

Po złożeniu przez Andrzeja Zolla zeznań sędzia Tomasz Kuczma wydał w dniu 18 grudnia 2007 r. wyrok /sygn. akt II K 451/06, w którym podał – Załącznik 10:

Sygn. akt II K 451/06 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Sąd Rejonowy w Dębicy w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSR Tomasz Kuczma (…) w obecności Prokuratora Rejonowego w Dębicy Jacka Żaka (…) XVII uznaje oskarżonego Zbigniewa Kękusia za winnego tego, że w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. – w Krakowie działając z wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, także wspólnie i w porozumieniu z inną osobą – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – www.zgsopo.webpark.pl oraz strony internetowej pod domeną www.zkekus.w.interia.pl znieważył Urząd Rzecznika Praw Obywatelskich i piastującego ten urząd Andrzeja Zolla używając wobec niego słów obraźliwych i pomówił go o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć go w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywanej funkcji, tj. przestępstwa z art. 226 § 3 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art.12 kk i za to na podstawie art. 226 § 3 kk w zw. z art. 11 § 3 kk w zw. z art. 12 kk skazuje go na karę grzywny w wymiarze 40 (czterdziestu ) stawek dziennych przy określeniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 100(sto) złotych.”

Dowód : Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06, wyrok sędziego T. Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r.Załącznik 10

Jak wspomniałem wyżej, w dniu 7 lipca 2007 r. w tej samej sprawie zeznania złożyła adw. Wiesława Zoll – patrz: s. 20 niniejszego pisma.

Po złożeniu przez nią zeznań, sędzia Tomasz Kuczma wydał w dniu 18 grudnia 2007 r. wyrok /sygn. akt II K 451/06, w którym podał – Załącznik 11:

Sygn. akt II K 451/06 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Sąd Rejonowy w Dębicy w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSR Tomasz Kuczma (…) w obecności Prokuratora Rejonowego w Dębicy Jacka Żaka (…) XVII uznaje oskarżonego Zbigniewa Kękusia za winnego tego, że w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. – w Krakowie działając z wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, także wspólnie i w porozumieniu z inną osobą znieważył publicznie używając wobec niej słów obraźliwych – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – www.zgsopo.webpark.pl oraz strony internetowej pod domeną www.zkekus.w.interia.pl – Wiesławę Zoll i pomówił ją o takie postępowanie i właściwości, które moą poniżyc ją w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywania zawodu adwokata, tj. przestępstwa z ar. 212 § 2 kk w zw. z art. 12 kk i za to na podstawie art. 212 § 2 kk w zw. z art. 12 kk skazuje go na karę grzywny w wymiarze 30 (trzydziestu) stawek dziennych przy określeniu wysokości jednej stawki na kwotę 100 (sto) złotych.”

Dowód : Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06, wyrok sędziego T. Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r.Załącznik 11

Ad. p. IX – strona 2, p. XVI.3, XVI.4 – strona 3

Jak podałem powyżej /„Ad. VIII”/ sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. skazał mnie

  1. na podstawie art. 226 § 3 k.k. za znieważenie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich w osobie piastującego ten urząd Andrzeja Zolla,

  2. na podstawie art. 212 § 2 k.k. za zniesławienie adw. Wiesławy Zoll.

Andrzej Zoll podaje w sprawie trybu ścigania z art. 226 § 3 k.k:

Art. 226 § 3. (…) Przedmiot czynności wykonawczej (…) Przedmiotem czynności wykonawczej typu czynu zabronionego opisanego w art. 226 § 3 są konstytucyjne organy Rzeczypospolitej Polskiej. Zakres znaczeniowy tego terminu jest sporny w doktrynie (por. A. Zoll (w: ) Kodeks Karny …, red. A. Zoll, s. 736. (…) W doktrynie słusznie jednak wskazano, iż nie każdy organ konstytucyjny jest jednocześnie organem Rzeczypospolitej Polskiej, tzn. takim, który jest powiązany z wykonywaniem jednego z trzech rodzajów władzy w odniesieniu do państwa. Według tego poglądu organami RP są zatem tylko: Sejm, Senat, Prezydent RP, Rada Ministrów, ministrowie, Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, Naczelny Sąd Administracyjny.” / Źródło: Kodeks karny część szczególna, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla, 3 wydanie, 2008r., LEX Wolters Kluwer business, s. 942/.

Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest zatem konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej.

Jest organem konstytucyjnym.

Andrzej Zoll wyjaśnia, dlaczego.

Andrzej Zoll podaje w sprawie trybu ścigania z art. 212 § 2 k.k.:

Art. 212 Tryb ścigania. Przestępstwo zniesławienia zarówno w trybie podstawowym jak i kwalifikowanym jest ścigane z oskarżenia prywatnego (art. 212 § 4). Oznacza to, że ustawodawca możliwość pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej uzależnił od woli pokrzywdzonego. (…) W sprawie o przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego akt oskarżenia może też wnieść prokurator. Warunkowane jest to jednak stwierdzeniem z jego strony, iż wymaga tego interes społeczny (art. 60 § 1 k.p.k.)” /źródło: „Kodeks Karny Część szczególna Komentarz do art. 117 – 277 k.k.” pod redakcją Andrzeja Zolla 3 wydanie, LEX a Wolters Kluwer business, s. 799/.

Artykuł 212 § 4 kk stanowi „Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.”

Dopuszczalność ścigania z art. 212 § 2 kk wyłącznie z oskarżenia prywatnego poświadczył Trybunał Konstytucyjny, podając w uzasadnieniu do wyroku wydanego w dniu 11.10.2006 r. między innymi:
Na marginesie należy dodać, że ewentualna odpowiedzialność za przekroczenie granic dozwolonej prawem krytyki osób publicznych oceniana jest na płaszczyźnie zniesławienia (art. 212 k.k.), ściganego w trybie prywatnoskargowym. Oznacza to - przy odrzuceniu zniewagi jako formy wyrażania krytyki - że wszyscy funkcjonariusze publiczni, jak i osoby prywatne są traktowani równo w zakresie ochrony czci i dobrego imienia.” - Źródło: Uzasadnienie do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006r., P 3/06; OTK Z.U. z 2006r., Nr

9A, poz. 121.

Mnie ścigano i skazano za zniesławienie adw. Wiesławy Zoll – art. 212 § 2 k.k. – z oskarżenia publicznego.

Ciężko – zdaniem Andrzeja Zolla – obrażeni przeze mnie Andrzej i Wiesława Zoll uczynili mnie przestępcą w sprzeczności z teorią prawa karnego podawaną w publikacjach wydawanych pod redakcją Andrzeja Zolla.

Ad. p. X – strona 3

W dniu 14 czerwca 2006 r. prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan wydała postanowienie o treści:

Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód, 1 ds. 80/06/s Kraków, 14.06.2006r. POSTANOWIENIE o umorzeniu śledztwa

Radosława Ridan – prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków – Śródmieście Wschód, po zapoznaniu się z aktami sprawy sygn. 1 ds. 80/06/S przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi podejrzanemu o przest. z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk na zasadzie art. 322 § 1 kk postanowił umorzyć śledztwo w sprawie przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi podejrzanemu o to, że: w okresie od czerwca 2005r. do sierpnia 2005r - w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu - za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca - WWW. zgospo.webpark.pl i założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.winteria.pl znieważył Sędzię Sądu Rejonowego dla Krakowa - Krowodrzy Wydział III Rodzinny i Nieletnich – Marię Włodarczyk w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych używając wobec niej słów obraźliwych i pomówił ją o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywania zawodu sędziego, tj. o przest. z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 1 kk w zw. z art. 12 kk wobec braku podstaw do wniesienia aktu oskarżenia.

UZASADNIENIE (…) W toku postępowania przygotowawczego w sprawie z zawiadomienia Prezesa Sądu Apelacyjnego podjęto czynności w kierunku przesłuchania w charakterze świadka SSR Marii Włodarczyk. Jednakże wymieniona oświadczyła, iż nie stawi się na wezwanie albowiem nie jest zainteresowana prowadzeniem postępowania odnośnie jej osoby i nie czując się pokrzywdzoną działaniem Zbigniewa Kękusia nie chce aby były prowadzone z jej udziałem jakiekolwiek czynności procesowe.

Mając powyższe na uwadze – w zakresie czynu opisanego w sentencji niniejszego postanowienia – śledztwo przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi należało umorzyć wobec stwierdzenia, że postępowanie w tym zakresie nie dostarczyło podstaw do wniesienia aktu oskarżenia.

Prokurator Radosława Ridan”

Dowód: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód, sygn. akt 1Ds. 80/06/S, postanowienie prokurator Radosławy Ridan z dnia 14 czerwca 2006r. o umorzeniu śledztwa

Sędzia Maria Włodarczyk poinformowała prokuratora, że nie czuje się przeze mnie pokrzywdzona i oświadczyła, że nie stawi się na wezwanie w tej samej sprawie, w której – z zawiadomienia prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie sędziego W. Barana, poczuli się pokrzywdzonymi przeze mnie i stawili się na wezwanie RPO Andrzej Zoll i adw. Wiesława Zoll.

Gdyby się zachowali, jak sędzia Maria Włodarczyk, prokurator umorzyła by śledztwa.

RPO Andrzej Zoll i adw. Wiesława Zoll chcieli uczynić mnie przestępcą.

Ad. XII, XIII, XIV, XV – strona 3

Andrzej Zoll skarży się na mnie w odpowiedzi z dnia 4 stycznia 2013 r. na pozew, że ja ciężko obrażam jego dziadka, prof. Fryderyka Zolla.

Nie wyjaśnia, na czym ta obraza ma polegać, podaje tylko:„(…) w pismach opublikowanych w Internecie i podpisanych „Z.Kękuś” znajdują się pod adresem Andrzeja Zolla frazy następujące: „wnuk ewentualnego kolaboranta”.

Chodzi o prof. Fryderyka Zolla (mł.).

Prof. Fryderyk Zoll (mł.) został ujęty podczas akcji w dniu 6 listopada 2006 r. Sondraktion Krakau.

Na stronach internetowych Adwokatury Polskiej, autor biografii prof. Fryderyka Zoll, Krzysztof Pol podaje:
Aresztowanych (w tym podeszłego już wiekiem prof. Zolla) przewieziono do więzienia przy ul. Montelupich. Po dwóch dniach i zdawkowych przeprosinach prof. Zolla zwolniono . Nie podzielił więc nieszczęsnego losu uczonych wywiezionych do obozu Sachsensausen, gdzie – jak np. w przypadku prof. St. Estreichera – czekała go zapewne męczeńska śmierć.

Źródło : „Fryderyk Zoll (młodszy) (1865–1948) W 140. rocznicę urodzin” , Palestra, Pismo Adwokatury Polskiej, Rok XLVIII, http://www.adwokatura.pl/palestra/111205/pol.htm

To nieprawda, prof. Fryderyka Zolla gestapo uwolniło już następnego dnia po ujęciu, tj. 7 listopada 1939 r.

Jak podaje M. Barcik, prof. F. Zoll został zwolniony 7 listopada 1939r.
7 XI 1939 (…)Po południu zwolniono z aresztu Fryderyka Zolla.”

Źródło : Mieczysław Barcik - KRONIKA SONDERAKTION KRAKAU; http://www3.uj.edu.pl/alma/alma/64/01/03.html

Wobec powyższego nieprawdziwa jest także podawana przez Encyklopedię Wikipedia informacja o prof. Fryderyku Zoll:
”W l istopadzie 1939 był więziony przez Niemców. „

Źródło : http://pl.wikipedia.org/wiki/Fryderyk_Zoll_(m%C5%82odszy)

Przyczyną okazanej F. Zollowi łaskawości z pewnością nie był jego wiek.

Wskazać bowiem należy, że wśród aresztowanych i wywiezionych następnie do obozu koncentracyjnego znaleźli się profesorowie nie tylko niewiele młodsi od urodzonego w 1865r. prof. Fryderyka Zolla, jak urodzony w 1869r. prof. Stanisław Estreicher lecz nawet starsi od niego, jak, jak urodzony w 1863 r. prof. Kazimierz Kostanecki, czy też urodzony w 1864r. prof. Leon Sternach.

Ich nie przeprosiło gestapo, jak prof. Fryderyka Zolla i nie uwolniło, lecz wywieziono ich do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen-Oranienburg, gdzie, jak wielu innych, w krótkim czasie, wycieńczeni warunkami obozowymi zmarli.

Jak powszechnie wiadomo zbrodniarze wojenni nie wypuszczali – w dodatku z przeprosinami - ujętych przez nich ofiar bezinteresownie.

To nie byli dobrzy Samarytanie.

Zwolnienie przez gestapo często wiązało się potrzebą nawiązania z nią współpracy, zwanej kolaboracją.

Taki sposób postępowania gestapo potwierdza, wskazując naukowca, który odmówił współpracy, m.in. autor „Kroniki Sonderaktion Krakau”, Mieczysław Barcik, taką oto podając informację o innym z ujętych przez gestapo profesorów i złożonej mu propozycji:
„8 XI 1939 (…) W południe zjawił się dr Fritz Arlt - kierownik Głównego Wydziału Ludności i Opieki Społecznej Urzędu GG - i zaproponował Kazimierzowi Stołyhwie zwolnienie i współpracę z Niemcami.

K. Stołyhwo odmówił, uzasadniając to tym, że nie może przyjąć zwolnienia, jeśli aresztowani z nim koledzy mają pozostać uwięzieni.”

Źródło : Mieczysław Barcik - KRONIKA SONDERAKTION KRAKAU; http://www3.uj.edu.pl/alma/alma/64/01/03.html

Przyczyną uwolnienia prof. F. Zoll w dniu 7.XI.1939r. nie był także ewentualnie zły stan jego zdrowia.

Aresztowanych poddano bowiem badaniom lekarskim dopiero dwa dni później, tj. w dniu 9 listopada 1939r., co potwierdza Kronika Sonderaktion Krakau:
”9 XI 1939, rano - przyszedł dr M. Ciećkiewicz i zbadał chorych w celu wystawienia wniosków o zwolnienie.

Prof. Władysław Konopczyński dokonał spisu wszystkich więźniów, dołączając do dokumentu ich podpisy.

Około godz. 13 odzyskali wolność zwolnieni z aresztu: Adam Kleczkowski; Stanisław Ciechanowski i Witold Wilkosz (obaj ze względu na chorobę)”.

Źródło: Mieczysław Barcik - KRONIKA SONDERAKTION KRAKAU; http://www3.uj.edu.pl/alma/alma/64/01/03.html

Wobec przedstawionych wyżej faktów, uwolnienie F. Zolla przez gestapo, w dodatku z przeprosinami może budzić wątpliwości co do jego przyczyn, w tym może budzić podejrzenie, że F. Zoll kolaborował z gestapo.

Taka przyczyna tym bardziej była prawdopodobna, że F. Zoll już w 1914r. ujawnił skłonności do kolaboracji z okupantem.
Napisali o tym Mieczysław Czuma, Michał Kozioł i Leszek Mazan w wydanej przez nich w 2007 roku książce „To jest Kraków, Mości Książę!”:
„ Rok 1914 - Prorektor Uniwersytetu Jagiellońskiego profesor Fryderyk Zoll podejmuje działania związane z zagrożeniem miasta przez wojska rosyjskie i prawdopodobną okupację miasta. Mówi: W razie, gdy Rosjanie zajmą Kraków (…), nas profesorów bezwzględnie wiąże wierność dla naszej Almae Matris Jagiellonicae i dlatego możemy z władzami rosyjskimi układać się, spełniać ich racjonalne polecenia i w ten sposób dojść do porozumienia, ale tylko pod warunkiem, że polskości Uniwersytetu i naszego samorządu nie naruszą i im nie uchybią 2 ”.

Jak podają inne, dostępne w – między innymi - Bibliotece Uniwersytetu Jagiellońskiego źródła, ta zachęta prof. F. Zoll do kolaboracji z Rosjanami przez wielu przyjęta została z niesmakiem.

Tym bardziej, że była inicjatywą nie Rektora, lecz Prorektora Uniwersytetu.

W związku z powyższym złożyłem wnioski w Instytucie Pamięci Narodowej o wyjaśnienie:

  1. Przyczyn zwolnienia w dniu 7 listopada 1939r. przez gestapo, ujętego podczas przeprowadzonej w dniu 6 listopada 1939r. akcji Sonderaktion Krakau, członka założonej przez Hansa Franka, Akademii Prawa Niemieckiego, prof. Fryderyka Zoll, dziadka odznaczonego Wielkim Krzyżem Zasługi z Gwiazdą RFN, prof. Andrzeja Zoll.

  2. Okresu trwania i charakteru relacji prof. Fryderyka Zoll z rezydującymi w Polsce w okresie w okresie II wojny światowej oficerami Tajnej Policji Państwowej III Rzeszy, tj. Geheime Staatspolizei /gestapo/ i posiadającym od 1936r. tytuł „wodza prawa w Rzeszy” , od 1939r. Generalnym Gubernatorem, Hansem Frank.

Oto stanowisko prokuratora Wojciecha Pardyak z Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie z dnia 14 kwietnia 2008r. – Załącznik 12:

Instytut Pamięci Narodowej Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie 31-012 Kraków, ul. Reformacka 3, Dnia 14 kwietnia 2008r. Ko 16/08

Pan Zbigniew Kękuś

W odpowiedzi na Pan pismo z dnia 14 stycznia 2008r kierowane do Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, a przekazane wg. Właściwości do Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie – informuję, że nie znajduję podstaw do prowadzenia w tej sprawie jakichkolwiek czynności procesowych.

Sugerowana przez Pana w treści pisma ewentualna kolaboracja prof. Fryderyka Zolla z Niemcami (Gestapo) podczas okupacji, wnioskowana jedynie z faktu jego szybkiego zwolnienia po przeprowadzonej przez Niemców w listopadzie 1939 r. akcji na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, w ramach tzw. „Sonderaktion Krakau” – jest poglądem nie znajdującym żadnego oparcia w dotychczas przeprowadzonych czynnościach sprawdzających i jako odosobniony – musi zostać całkowicie odrzucony.

Nadmieniam, że prof. Fryderyk Zoll pomimo, iż był korespondencyjnym członkiem Akademii Prawa Niemieckiego to nie angażował się we współpracę z tą instytucją, natomiast powszechnie znane były jego krytyczne poglądy w kwestii nazizmu i wszelkich przejawów totalitaryzmu, pojawiających się w Niemczech po dojściu do władzy Hitlera.

Według ugruntowanej opinii w środowisku naukowym, prof. Fryderyk Zoll został zwolniony przez Niemców, po dokonanym zatrzymaniu na Uniwersytecie Jagiellońskim – z powodu, jak wyżej wskazano członkostwa w Akademii Prawa Niemieckiego i autorytetu oraz pozycji, jaką posiadał w międzynarodowym środowisku prawniczym.

Domniemywanie innych powodów decyzji władz okupacyjnych jest całkowicie nieuprawnione i nie znajduje żadnego uzasadnienia w materiałach źródłowych. Prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie Wojciech Pardyak”
Dowód: Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie, sygn. akt Ko 16/08,

pismo Prokuratora Wojciecha Pardyak z dnia 14 kwietnia 2008r. – Załącznik 12


Prokurator W.Pardyak podał, że F. Zoll nie angażował się we współpracę z Akademią Prawa Niemieckiego.
A przecież nawet biograf F. Zolla, K. Pol podał, że ten – świadom zamiarów Hitlera - uczestniczył kilkukrotnie w JURISTENTAGUNG, czyli dorocznych konferencjach i świętach prawniczych organizowanych przez „wodza prawa Rzeszy” Hansa Franka.

Prof. F. Zoll (mł.) doskonale orientował się w aktualnej sytuacji międzynarodowej i nie miał złudzeń co do ekspansji militarnej hitlerowskich Niemiec i narodowo-socjalistycznych koncepcji prawnych, według których: „wola Führera jest najwyższą ustawą, a Führer – najwyższym sędzią”. Poznał je już wcześniej, gdy jako członek Akademii Prawa Niemieckiego wielokrotnie zapraszany był na słynne „JURISTENTAGUNG” – doroczne hitlerowskie konferencje i święta prawnicze. Uczestniczył w kilku z nich niechętnie, wyłącznie na usilne prośby rządu polskiego.”

Źródło : „Fryderyk Zoll (młodszy) (1865–1948) W 140. rocznicę urodzin” , Palestra, Pismo Adwokatury

Polskiej, Rok XLVIII, http://www.adwokatura.pl/palestra/111205/pol.htm

Ciekawe, czy członkiem, do samego końca, tj. do wybuchu II wojny światowej, Akademii Prawa Niemieckiego też był prof. Fryderyk Zoll (mł.) na usilne prośby rządu polskiego

Zadaniem gestapo, /Geheime Staatspolizei/, tj. Tajnej Policji Państwowej III Rzeszy była ochrona faszystowskiego ustroju i zwalczanie faktycznych i domniemanych przeciwników hitleryzmu wszelkimi możliwymi środkami.

Wyrokiem Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze w 1946 gestapo uznano za organizację przestępczą, winną zbrodni ludobójstwa i zbrodni wojennych.

Jeśli Fryderyk Zoll krytykował - jak podał prokurator W. Pardyak - nazizm i totalitaryzm Hitlera, to był … faktycznym nawet, a nie domniemanym przeciwnikiem hitleryzmu.

A jednak prokurator W. Pardyak uważa, że F. Zoll był autorytetem dla gestapo i z tej przyczyny – szacunku dla międzynarodowego autorytetu - jej oficerowie przeprosili go i wypuścili jako jedynego z ujętych podczas akcji Sonderaktion Krakau już następnego dnia po jej przeprowadzeniu.

Z całym szacunkiem dla prof. Fryderyka Zolla (mł.) wskazać należy, że nie takie, jak prof. Fryderyk Zoll (mł.) autorytety były ofiarami gestapo, czy też Niemców, jak pisze prokurator W. Pardyak.

Wiarygodność informacji podanych przez prokuratora W. Pardyaka zweryfikował Andrzej Zoll, wydając w 2011 r. książkę pt. „Zollowie – opowieść rodzinna”, a w niej fragmenty pamiętnika prof. Fryderyka Zolla (mł.).

On sam tak wspomina swoje uwolnienie przez gestapo:
„Koło godziny 12-ej przyjechał oficer policyjny i zapytał się o prof. Zolla. Kiedy koledzy mnie zawołali, dowiedziałem się, że mam być wypuszczony na wolność ze względu na to, że jestem członkiem Akademii Niemieckiego Prawa, ale wpierw musi być stwierdzona moja tożsamość i w tym celu mam z tym oficerem pojechać do General-Government.

Pożegnałem się z kolegami, przyjąłem od nich kilka poleceń i z oficerem, który był dla mnie uprzedzająco grzeczny, wyjechałem do budynku Akademii Górniczej, gdzie Landesgerchtrast Merz (czy Mörz) zobaczywszy mnie, powiedział do oficera policyjnego, który mi dotąd towarzyszył, że zna mnie z Jahrestagung, że tożsamość osoby jest zatem stwierdzona, a więc mogę być wypuszczony na wolność.”
Dowód : Andrzej Zoll, „Zollowie – opowieść rodzinna”; Wydawnictwo Literackie, Sp. z o.o., 2011, s. 300.

Nie wspomina prof. F. Zoll (mł.), żeby był korespondencyjnym członkiem Akademii Prawa Niemieckiego , jak podaje W. Pardyak, czy też, że wyłącznie na usilne prośby rządu polskiego uczestniczył w organizowanych przez Hansa Franka Jahrestagung, konferencjach i świętach prawniczych.

Co wszak najważniejsze „zdementował” prof. F. Zoll informację podaną przez prokuratora W. Pardyaka, że został uwolniony przez gestapo z powodu nie tylko członkostwa w Akademii Prawa Niemieckiego, ale także „autorytetu oraz pozycji, jaką posiadał w międzynarodowym środowisku prawniczym.”

Jak już Zoll, to dla niektórych musi być autorytet.

Ze względu na zarzut Andrzeja Zolla, że ja ciężko obrażam jego dziadka prof. F. Zolla (mł.), pragnę wyjaśnić, że z treścią książki „Zollowie – opowieść rodzinna” zapoznałem się dopiero przed kilkoma miesiącami i wtedy, gdy pisałem o jego ewentualnej kolaboracji z gestapo, nie znałem przyczyny uwolnienia go, podanej przez niego samego.

Dopełniając wymogu rzetelności pisałem – co potwierdza sam A. Zoll w odpowiedzi na pozew – o ewentualnej kolaboracji prof. Fryderyka Zolla (mł.) z gestapo.

A ta rzeczywiście była „ewentualna” – tj. «mogąca się zdarzyć, możliwa»; Słownik Języka Polskiego - ze względu na podane wyżej okoliczności, tj. zdumiewającą jak na gestapo grzeczność okazaną prof. F. Zollowi, propozycję złożoną Kazimierzowi Stołyhwie oraz przyjętą z niesmakiem propozycję prof. F. Zolla w 1914 r. kolaboracji z okupantem.

Nie bez znaczenia mógł być też fakt, że przodkowie Andrzeja Zolla zupełnie niedawno przybyli do Polski z Niemiec.

Jak podaje K. Pol: . Ich przodkowie przybyli do Polski z niemieckiej Wirtembergii pod koniec XVIII stulecia i bardzo szybko, podobnie jak wiele innych rodzin cudzoziemskich, dzięki przyciągającej sile polskiej kultury ulegli rychłej polonizacji.”

Źródło : „Fryderyk Zoll (młodszy) (1865–1948) W 140. rocznicę urodzin” , Palestra, Pismo Adwokatury

Polskiej, Rok XLVIII, http://www.adwokatura.pl/palestra/111205/pol.htm

Ad. p. XVI.8, 9, 10 – strona 4

W odpowiedzi z dnia 4 stycznia 2013 r. na pozew Pełnomocnik Andrzeja Zolla podał:

Zeznanie w sprawie karnej, niezainicjowanej w żaden sposób przez Pozwanego Andrzeja Zolla, wynika z obowiązku mówienia prawdy.”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział I Cywilny, sygn. akt IC 2213/12, odpowiedź z dnia 4 stycznia 2013 r. na pozew

Sprawa karna, o której w odpowiedzi z dnia 4.01.2013 r., to sprawa Sądu Rejonowego w Dębicy, sygn. akt II K 451/06, w której Andrzej i Wiesława Zoll uczynili mnie przestępcą, w podanych wyżej okolicznościach.

Andrzej Zoll poświadczył, że jest świadom, iż jego obowiązkiem, gdy zeznaje jest mówienie prawdy.

Tymczasem przesłuchiwany w dniu 17 lipca 2007 r. przez sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Andrzej Zoll zeznał – Załącznik 3 do pozwu z dnia 26.11.2012 r:

Była też taka sytuacja, że pan Kękuś przed Biurem Rzecznika rozprowadzał ulotki w których były treści znieważające mnie.

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06, protokół rozprawy głównej w dniu 17 lipca 2007r., zeznania Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla, karta 3060 – Załącznik 3 do pozwu z dnia 26.11.2012 r:

Andrzej Zoll jest oszustem.

I wcale nie o to chodzi, że zeznał, iż w ulotkach były treści znieważające go3, nie podając, na czym te znieważenia polegały.

Rzecz w tym, że ja nigdy nie rozprowadzałem żadnych ulotek przed Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich.

Złożyłem zatem w Prokuraturze Rejonowej w Dębicy zawiadomienie o popełnieniu przez A. Zolla przestępstwa złożenia fałszywych zeznań.

Sprawę rozpoznawał prokurator Bernard Bruch, który wydał postanowienie w przedmiocie wszczęcia śledztwa.

W ramach pomocy prawnej przesłuchiwał Andrzeja Zola w dniu 11 stycznia 2011 r. prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód Dariusz Furdzik.

Uprzedził Andrzeja Zolla o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania – Załącznik 4 do pozwu z dnia 26.11.2012 r .:

Świadka uprzedzono o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania (artykuł 233 §1 kodeksu karnego) , co świadek stwierdza własnoręcznym podpisem (artykuł 190 kodeksu postępowania karnego).”

Dowód : Prokuratura Rejonowa w Dębicy, sygn. 1 Ds. 1053/10, protokół przesłuchania świadka Andrzeja Zolla w dniu 11 stycznia 2011 r. /Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt Ko 1551/10/ – Załącznik 4 do pozwu z dnia 26.11.2012 r.

Uprzedzony, jak wyżej, Andrzej Zoll zeznał w odpowiedzi na pytanie prokuratora:

Czy świadek osobiście widział osobę Zbigniewa Kękusia rozdającego ulotki, czy też został poinformowany przez inne osoby, jeśli tak to proszę o podanie tożsamości tych osób” Andrzej Zoll zeznał - Załącznik 4 do pozwu z dnia 26.11.2012 r.:

Świadek zeznaje: Ja widziałem go pod biurem Rzecznika. Ja podjechałem samochodem pod siedzibe Rzecznika i kierowca powiedział mi, że to ta osoba rozdająca ulotki. Ja byłem informowany o rozdawaniu tych ulotek przez pracowników Biura. Dziś nie jestem w stanie konkretnie wymienić te osoby.

Dowód : Prokuratura Rejonowa w Dębicy, sygn. 1 Ds. 1053/10, protokół przesłuchania świadka Andrzeja Zolla w dniu 11 stycznia 2011 r. /Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt Ko 1551/10/ – Załącznik 4 do pozwu z dnia 26.11.2012 r.

Na pytanie prokuratora: „Czy na chwilę rozdawania ulotek świadek znał osobę Zbigniewa Kękusia

Andrzej Zoll zeznał – Załącznik 4 do pozwu z dnia 26.11.2012 r.:

Świadek zeznaje: Moja żona była pełnomocnikiem jako adwokat żony pana Kękusia w procesie, chyba rozwodowym. Tam była zażarta walka o dziecko. Pan Kękuś zaczął stawiać zarzuty mojej żonę. Zaczęło się to pojawiać w Internecie i zaczęły przychodzić listy do naszego domu. Wyzywał żonę od oszustek i to były zarzuty w związku z reprezentowaniem żony pana Kękusia. Żona w drugiej instancji zrezygnowała z pełnomocnictwa. Po niekorzystnym rozstrzygnięciu sprawy Pan Kękuś dodał do atakowanych także sędziów, którzy orzekali w tej sprawie. Jak zostałem Rzecznikiem zacząłem otrzymywać listy wyrażające skargi na działania sędziów i mojej żony.

Ja przekazywałem listy do Rady Adwokackiej w Krakowie.

Dyrektor mojego Biura odpowiedzialny za sprawy rodzinne odpisał panu Kękusiowi, że może niedobrze się stało, że on nie zgodził się na propozycję sądu na przebadanie psychiatryczne , jak to zdanie się pojawiło, zaczął się atak na mnie . Te listy z zarzutami były adresowane wszędzie, do Prezydenta i innych instytucji. Myśmy nie reagowali na to. Prokuratura krakowska wszczęła postępowanie z uwagi na sędziów, ja jako Rzecznik też zostałem uznany za pokrzywdzonego w tym postępowaniu. Ja sam nie występowałem z inicjatywą postępowania. Ja pojechałem do Sądu i złożyłem zeznania. Pan Kękuś teraz przerzucił się na Uniwersytet. Zaczął też atakować Zbigniewa Ćwiakalskiego. Te listy mają podobną treść.

Dowód : Prokuratura Rejonowa w Dębicy, sygn. 1 Ds. 1053/10, protokół przesłuchania świadka Andrzeja Zolla w dniu 11 stycznia 2011 r. /Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt Ko 1551/10/ – Załącznik 4 do pozwu z dnia 26.11.2012 r.

Na pytanie prokuratora: „Czy o fakcie rozdawania ulotek świadek informował jakieś osoby, jeśli tak to kogo i w jakich okolicznościach” Andrzej Zoll zeznał – Załącznik 4 do pozwu z dnia 26.11.2012 r.:

Świadek zeznaje: Ja informowałem o tym fakcie żonę. Nie przypominam sobie, czy inne osoby informowałem. Teraz gdy profesor Zbigniew Ćwiąkalski zwrócił się do mnie z tym listem, to mu mówiłem, że był taki przypadek.

Ja stałem się obiektem ataków osoby niezrównoważonej i to nie jest komfortowa sytuacja.”

Dowód : Prokuratura Rejonowa w Dębicy, sygn. 1 Ds. 1053/10, protokół przesłuchania świadka Andrzeja Zolla w dniu 11 stycznia 2011 r. /Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt Ko 1551/10/ – Załącznik 4 do pozwu z dnia 26.11.2012 r.

Andrzej Zoll zeznał, że:

  1. Dyrektor mojego Biura odpowiedzialny za sprawy rodzinne odpisał panu Kękusiowi, że może niedobrze się stało, że on nie zgodził się na propozycję sądu na przebadanie psychiatryczne

  2. Ja stałem się obiektem ataków osoby niezrównoważonej i to nie jest komfortowa sytuacja.”

Andrzej Zoll kreował mi opinię osoby chorej psychicznie, niezrównoważonej w zamiarze osiągnięcia celu, jakim było spowodowanie umorzenia śledztwa przeciwko niemu.

Cel osiągnął.

Prokurator Bernard Bruch nawet mnie nie wezwał, by mnie przesłuchać jako skarżącego w zgłoszonej przeze mnie sprawie i wydał w dniu 25 stycznia 2011 r. postanowienie o umorzeniu śledztwa – Załącznik 13:

Prokuratura Rejonowa w Dębicy /adres – ZKE/ Sygnatura akt 1 Ds. 1053/10 Dębica, dnia 25 stycznia 2011 POSTANOWIENIE o umorzeniu śledztwa

Bernard Bruch – prokurator Prokuratury Rejonowej w Dębicy w sprawie składania fałszywych zeznań w dniu 17 lipca 2007r. przez Rzecznika Praw Obywatelskich prof. dr hab. Andrzeja Zolla z art. 233 § 1 kk na podstawie art. art. 17 § 1 pkt 2 kpk, postanowił

I. umorzyć śledztwo w sprawie składania fałszywych zeznań w dniu 17 lipca 2007r. przez Rzecznika Praw Obywatelskich prof. dr hab. Andrzeja Zolla złożonych w postępowaniu karnym prowadzonym przed Sądem Rejonowym w Dębicy w związku ze sprawą przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi tj. o przest. 233 § 1 kk na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 kpk – wobec braku w czynie znamion czynu zabronionego.

UZASADNIENIE Prokuratura Rejonowa w Dębicy nadzorowała śledztwo w sprawie składana fałszywych zeznań przez Andrzeja Zolla w sprawie o sygn. II K451/06 to jest o czyn z art. 233 § 1 kk.

W niniejszej sprawie przeprowadzono postępowanie przygotowawcze w trakcie którego ustalono następujący stan faktyczny.

Dnia 08 listopada 2010 Zbigniew Kękuś złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa składania fałszywych zeznań, przez ówczesnego Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla, w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w Dębicy, o sygn. akt II K451/06, Zbigniewa Kękusia oskarżonego o przestępstwo znieważenia funkcjonariusza publicznego. Z zawartych w tym zawiadomieniu informacji wynika, iż w trakcie przesłuchania przed Sądem Rejonowym w Dębicy, zeznając w charakterze świadka Andrzej Zoll zeznał, że Zbigniew Kękuś rozprowadzał przed jego biurem ulotki, zawierające treści obraźliwe dla niego. Z informacji przytoczonych przez zawiadamiającego wynika, iż Andrzej Zoll w trakcie zeznań dnia 11 kwietnia 2006 r. złożonych w Prokuraturze Rejonowej w Krakowie – Śródmieściu Wschód oraz 17 lipca 2007 r. złożonych przed Sądem Rejonowym w Dębicy, miał zeznać, że widział zawiadamiającego rozdającego ulotki o treści obraźliwej dla świadka. Fakt, iż świadek Andrzej Zoll mówił Wiesławie Zoll, że widział Zbigniewa Kękusia, rozdającego takie ulotki potwierdza żona świadka w swoich zeznaniach złożonych w Prokuraturze Rejonowej w Krakowie – Śródmieściu Wschód dnia 25 października 2004 r. oraz 07 maja 2007 r. przed Sądem Rejonowym w Dębicy.

W toku postępowania o sygn. 112/04/S oraz II K 451/06 na podstawie zeznań świadka Wiesławy Zoll oraz Andrzeja Zolla ustalono, iż podłożem konfliktu między nimi, a Zbigniewem Kękusiem było nieprawidłowe postępowanie Wiesławy Zoll, jako pełnomocnika żony zawiadamiającego w sprawie o rozwód, oraz nie zrozumiały dla Zbigniewa Kękusia, brak możliwości podjęcia działań przez Andrzeja Zolla, w związku ze skargami zawiadamiającego na jego żonę. Z depozycji świadka Andrzeja Zolla wynika także, iż motywem działań Zbigniewa Kękusia było także zasugerowanie przez jednego z pracowników biura RPO zawiadamiającemu poddania się badaniom psychiatrycznym.

W toku postępowania przesłuchano dnia 11 stycznia 2011, Andrzeja Zolla, w charakterze świadka. Z jego depozycji wynika, iż o fakcie rozdawania przez Zbigniewa Kękusia ulotek o obelżywej dla niego treści, dowiedział się kiedy Zbigniew Kękuś rozdawał te ulotki pod Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich przed jedną z konferencji organizowanych przez tą instytucję. Świadek wskazuje, iż wydarzenie to mogło mieć miejsce w 2004 r. O fakcie rozdawania przez Zbigniewa Kękusia ulotek wspomnianej treści świadek został poinformowany przez pracowników biura, a wizualnie został mu on wskazany, przez jego kierowcę. Z zeznań Andrzeja Zolla wynika także, iż nie jest on dokładnie w stanie wskazać osób, które poinformowały go o roznoszeniu obelżywych dla niego ulotek, pod Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich. Świadek poinformował o fakcie rozdawania tych ulotek także swoją żonę. W swoich zeznaniach świadek podkreślił, iż zawiadamiający nadal rozsyła obraźliwe dla niego listy.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy, nie daje podstaw by sądzić, iż Andrzej Zoll dopuścił się realizacji znamion czynu z art. 233 § 1 kk. Brak jest jakichkolwiek rozbieżności między zeznaniami złożonymi przez niego, dnia 11.04.2005r., 17.07.2007r., oraz 11.01.2011 r., w charakterze świadka. Jego zeznania są spójne, oraz korespondują z zeznaniami świadka Wiesławy Zoll, w związku z czym zasługują na przyznanie im atrybutu wiarygodności. Fakt, iż w toku przesłuchania w charakterze świadka Andrzej Zoll nie był w stanie wskazać od kogo konkretnie uzyskał informacje o tym, że Zbigniew Kękuś rozpowszechnia ulotki, o obelżywej dla niego treści oraz w którym to miało miejsce roku, można wytłumaczyć upływem stosunkowo długiego okresu czasu, od prawdopodobnego momentu zdarzenia. Brak jest jakichkolwiek dowodów wskazujących na okoliczność, iż fakty będące przedmiotem depozycji Andrzeja Zolla, nie miały miejsca.

Informacje uzyskane od Zbigniewa Kękusia, nie zasługują na przyznanie im atrybutu wiarygodności . Z zebranego w sprawie materiału dowodowego jednoznacznie wynika, iż znajduje się on w stanie konfliktu między Andrzejem Zoll, oraz jego żoną. U jego podłoża leży fakt, iż Zbigniew Kękuś uważa się za pokrzywdzonego działalnością Wiesławy Zoll, jako pełnomocnika jego żony w procesie rozwodowym. Roztrząsany w tym postępowaniu wątek opieki nad dziećmi dodatkowo zwiększył zaangażowanie emocjonalne Zbigniewa Kękusia. Na poziom zaangażowania emocjonalnego zawiadamiającego mógł mieć wpływ incydent w którym jeden z pracowników Biura Rzecznika Praw Obywatelskich na prośbę Andrzeja Zolla zasugerował Zbigniewowi Kękusiowi poddanie się badaniom psychiatrycznym, w jego dobrze pojętym interesie. Dodatkowym motywem działań zawiadamiającego w odniesieniu do Andrzeja Zolla i Wiesławy Zoll mogło być poczucie krzywdy wywołane wydanym przez Sąd Rejonowy w Dębicy wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. skazującym Zbigniewa Kękusia między innymi za znieważenie Rzecznika Praw Obywatelskich.

W związku z powyższy, stwierdzić należy, iż zebrany w sprawie materiał dowodowy, daje podstawy do stwierdzenia. Iż brak jest podstaw do przyjęcia jakoby Andrzej Zoll miał się dopuścić realizacji znamion czynu z art. 233 § 1 kk.

Dlatego mając powyższe na względzie, należało postanowić jak w sentencji. Prokurator Prokuratury Rejonowej Bernard Bruch”

Dowód : Prokuratura Rejonowa w Dębicy, sygn. akt 1 Ds. 1053/10, postanowienie z dnia 25 stycznia 2011 r. prokuratora Bernarda Brucha o umorzeniu śledztwa – Załącznik 13

Celem uczynienia mnie przestępcą Andrzej Zoll zeznał fałszywie, tj. poświadczając nieprawdę, że ja rozprowadzałem przed Biurem RPO ulotki o znieważającej go treści.

Cel osiągnął, sędzia Tomasz Kuczma uznał mnie za winnego znieważenia RPO A. Zolla, jako konstytucyjnego organu RP.

A prokurator Bernard Bruch uznał, że ja nie jestem osobą pokrzywdzoną w zgłoszonej przeze mnie sprawie złożenia przez A. Zolla fałszywych zeznań.

Złożyłem zażalenie na postanowienie prokuratora B. Brucha z dnia 25.01.2011 r., podając, że osobą, która w podanych przez Andrzeja Zolla okolicznościach rozdawała ulotki przed Biurem RPO był Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj oraz wniosek, by prokurator przesłuchał K. Łapaja.

Prokurator B. Bruch odrzucił jednak moje zażalenie, wyjaśniając mi pismem z dnia 7 marca 2011 r., że … ja nie jestem osobą pokrzywdzoną w zgłoszonej przeze mnie sprawie:

Prokuratura Rejonowa w Dębicy, sygn. akt 1 Ds. 1053/10/Sp ZARZĄDZENIE o odmowie przyjęcia zażalenia Dnia 7 marca 2011 r. (…) UZASADNIENIE Postanowieniem z dnia 25 stycznia 2011 r. umorzono śledztwo w sprawie składania fałszywych zeznań przez Andrzeja Zolla w związku z postępowaniem sądowym prowadzonym przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi. (…) W dniu 24 lutego 2011 r. do Prokuratury Rejonowej w Dębicy wpłynęło zażalenie Zbigniewa Kękusia na postanowienie o umorzeniu śledztwa.

Analiza akt sprawy oraz zażalenia w/w prowadzi do wniosku, iż nie jest on osobą pokrzywdzoną i dlatego należało odmówić jego przyjęcia z uwagi na wniesienie go przez osobę nieuprawnioną.

Zgodnie bowiem ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wąskiej materialnej definicji pokrzywdzonego krąg pokrzywdzonych w rozumieniu art. 49 § 1 kpk ograniczony jest zespołem znamion czynu będącego przedmiotem postępowania oraz czynów współkaranych. (Uchwała z dnia 15 września 1999 r. IKZP26)99) Prokurator Prokuratury Rejonowej Bernard Bruch”
Dowód : Prokuratura Rejonowa w Dębicy, sygn. akt 1 Ds. 1053/10/Sp, Zarządzenie prokuratora Bernarda Brucha z

dnia 7 marca 2011 r.

Jeśli prokurator Bernard Bruch wydał postanowienie o wszczęciu śledztwa, to znaczy, że mnie uznał za pokrzywdzonego, a gdy ja go zawiadomiłem, kto rozprowadzał ulotki oraz złożyłem wniosek, by przesłuchał tę osobę jako świadka, uznał, że ja … nie jestem pokrzywdzonym przez Andrzeja Zolla.

I co ja mam zrobić w takiej sytuacji?
Rozpocząć protest przed Prokuraturą Rejonową w Dębicy?
Przecież mnie wtedy uznają za chorego psychicznie, a Andrzej Zoll powie, że on już o tym wiedział w 2002 roku.

W ten sposób oszust Andrzej Zoll, który świadom obowiązku mówienia prawdy, w odpowiedzi na pozew przeciwko niemu z dnia 04.01.2013 r. podał: „Zeznanie w sprawie karnej, niezainicjowanej w żaden sposób przez Pozwanego Andrzeja Zolla, wynika z obowiązku mówienia prawdy (…).”

  1. przesłuchiwany w sprawie Sądu Rejonowego w Dębicy sygn. II K 451/06 poświadczył nieprawdę zeznając:
    „Była też taka sytuacja, że pan Kękuś przed Biurem Rzecznika rozprowadzał ulotki w których były treści znieważające mnie.”

  2. przesłuchiwany w sprawie Prokuratury Rejonowej w Dębicy sygn. Ko 1551/10,pouczony o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, poświadczył nieprawdę zeznając: „ Ja widziałem go pod biurem Rzecznika.”

uniknął odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych zeznań.

Uniknął jej ponieważ zawiadomił prokuratora Bernarda Brucha, że:

  1. o rozdawaniu przeze mnie ulotek przed Biurem RPO poinformował swoją małżonkę, Wiesławę Zoll,

  2. ja jestem osobą niezrównoważoną.

Prokurator B. Bruch podał w uzasadnieniu do postanowienia z dnia 25.01.2011 r. o umorzeniu śledztwa – Załącznik 13:

W niniejszej sprawie przeprowadzono postępowanie przygotowawcze w trakcie którego ustalono następujący stan faktyczny. (…) Jego /Andrzeja Zolla – ZKE/ zeznania są spójne, oraz korespondują z zeznaniami świadka Wiesławy Zoll, w związku z czym zasługują na przyznanie im atrybutu wiarygodności Fakt, iż świadek Andrzej Zoll mówił Wiesławie Zoll, że widział Zbigniewa Kękusia, rozdającego takie ulotki potwierdza żona świadka w swoich zeznaniach złożonych w Prokuraturze Rejonowej w Krakowie – Śródmieściu Wschód dnia 25 października 2004 r. oraz 07 maja 2007 r. przed Sądem Rejonowym w Dębicy.

Dowód : Prokuratura Rejonowa w Dębicy, sygn. akt 1 Ds. 1053/10, postanowienie z dnia 25 stycznia 2011 r. prokuratora Bernarda Brucha o umorzeniu śledztwa – Załącznik 13

To nieprawda, adw. Wiesława Zoll nie potwierdziła w zeznaniach złożonych przez nią w dniu 7 maja 2007 r. przed Sądem Rejonowym w Dębicy, że Andrzej Zoll mówił jej, że widział mnie rozdającego ulotki przed Biurem RPO - patrz: treść zeznań adw. W. Zoll, s. 19 niniejszego pisma.

W ochronie interesu Andrzeja Zolla poświadczył nieprawdę także prokurator Bernard Bruch.

On jednak wie, że może podać, co mu się rzewnie podoba, bo … kto to sprawdzi, zweryfikuje.

Jeśli Sąd dopuści – czyniąc zadość mojemu i A. Zolla wnioskom - dowód w postaci akt sprawy Sądu Rejonowego w Dębicy, sygn. II K 451/06, sprawdzimy, czy prawdę podał prokurator B. Bruch, pisząc – „Fakt, iż świadek Andrzej Zoll mówił Wiesławie Zoll, że widział Zbigniewa Kękusia, rozdającego takie ulotki potwierdza żona świadka w swoich zeznaniach złożonych w Prokuraturze Rejonowej w Krakowie – Śródmieściu Wschód dnia 25 października 2004 r.”

Wykorzystawszy zeznanie Andrzeja Zolla, że ja jestem osobą niezrównoważoną, prokurator Bernard Bruch podał w uzasadnieniu do postanowienia z dnia 25 stycznia 2011 r.:

Brak jest jakichkolwiek dowodów wskazujących na okoliczność, iż fakty będące przedmiotem depozycji Andrzeja Zolla, nie miały miejsca.

Informacje uzyskane od Zbigniewa Kękusia, nie zasługują na przyznanie im atrybutu wiarygodności.

Z zebranego w sprawie materiału dowodowego jednoznacznie wynika, iż znajduje się on w stanie konfliktu między Andrzejem Zoll, oraz jego żoną. U jego podłoża leży fakt, iż Zbigniew Kękuś uważa się za pokrzywdzonego działalnością Wiesławy Zoll, jako pełnomocnika jego żony w procesie rozwodowym. Roztrząsany w tym postępowaniu wątek opieki nad dziećmi dodatkowo zwiększył zaangażowanie emocjonalne Zbigniewa Kękusia.

Na poziom zaangażowania emocjonalnego zawiadamiającego mógł mieć wpływ incydent w którym jeden z pracowników Biura Rzecznika Praw Obywatelskich na prośbę Andrzeja Zolla zasugerował Zbigniewowi Kękusiowi poddanie się badaniom psychiatrycznym, w jego dobrze pojętym interesie. Dodatkowym motywem działań zawiadamiającego w odniesieniu do Andrzeja Zolla i Wiesławy Zoll mogło być poczucie krzywdy wywołane wydanym przez Sąd Rejonowy w Dębicy wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. skazującym Zbigniewa Kękusia między innymi za znieważenie Rzecznika Praw Obywatelskich.

Dowód : Prokuratura Rejonowa w Dębicy, sygn. akt 1 Ds. 1053/10, postanowienie z dnia 25 stycznia 2011 r. prokuratora Bernarda Brucha o umorzeniu śledztwa

I tak to ulotki rozdawał Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj, który był gotów potwierdzić ten fakt, przed prokuratorem, lecz prokurator B. Bruch uwierzył Andrzejowi Zollowi, że ja jestem zaangażowany emocjonalnie i mam poczucie krzywdy, a Andrzej Zoll powiedział swojej żonie adw. Wiesławie Zoll, że widział mnie i dlatego … prawda podana przeze mnie Prokuraturze nie zasługuje na przyznanie jej atrybutu wiarygodności.

Zeznania oszusta Andrzeja Zolla były spójne i korespondowały z zeznaniami jego małżonki oszustki Wiesławy Zoll i prokurator Bernard Bruch dał im wiarę, bo ja mam poczucie krzywdy, że mnie Andrzej Zoll uczynił przestępcą.

Prokurator Generalny Andrzej Seremet może być dumny z podwładnego z Dębicy.

Co do mojego, wskazanego przez prokuratora B. Brucha zaangażowania emocjonalnego spowodowanego przez, cytat: „poczucie krzywdy wywołane wydanym przez Sąd Rejonowy w Dębicy wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. skazującym Zbigniewa Kękusia między innymi za znieważenie Rzecznika Praw Obywatelskich.” , wskazać należy, że powyżej przedstawiłem okoliczności, w których Andrzej Zoll i Wiesława Zoll uczynili mnie przestępcą, w tym w sprzeczności z teorią prawa karnego, podawaną w publikacjach naukowych wydawanych pod redakcją Andrzeja Zolla.

W związku potwierdzeniem przez samego Andrzeja Zolla w odpowiedzi z dnia 4 stycznia 2013 r. na pozew jego wiedzy o obowiązki mówienia prawdy wnoszę o zadanie mu pytań, jak w p. XVI.7 s. 4 niniejszego pisma, w tym: z jakiej przyczyny Rzecznik Praw Obywatelskich, gdy on sprawował ten urząd przekazywał Radzie Adwokackiej w Krakowie pisma kierowane przeze mnie do Rzecznika w sprawie oczywistego i rażącego naruszania prawa konstytucyjnego i ustawowego przez adw. Wiesławę Zoll.”

Andrzej Zoll dwukrotnie zeznał:

  1. w sprawie Sądu Rejonowego w Dębicy sygn. akt II K 451/06:
    „Później jak do Rzecznika p. Kękuś pisał do mnie skargi na żonę. Ponieważ byłem tutaj w trudnej sytuacji poleciłem, aby wszystkie te pisma były przekazywane do Rady Adwokackiej w Krakowie .”

  2. w sprawie Prokuratury Rejonowej w Dębicy, sygn. akt 1 Ds. 1053/10:
    Jak ostałem Rzecznikiem zacząłem otrzymywać listy wyrażające skargi na działania sędziów i mojej żony. Ja przekazywałem listy do Rady Adwokackiej w Krakowie.”

tj. że zgłaszaną mu przeze mnie jako Rzecznikowi Praw Obywatelskich sprawę naruszenia prawa konstytucyjnego i ustawowego prawa przez adw. Wiesławę Zoll przekazywał do rozpoznania … Okręgowej Radzie Adwokackiej w Krakowie.

Okazuje się, że będąc Rzecznikiem Praw Obywatelskich A. Zol nie wiedział, że zgodnie z art. 208.1 Konstytucji i art. 1.2 ustawy z dnia 15.07.1987 r. o RPO, to Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela.
Rzecznik, a nie Okręgowa Rada Adwokacka w Krakowie.

Okręgowa Rada Adwokacka w Krakowie – w tym jej były Dziekan adw. Lech Ławrowski, były Wicedziekan adw. Janusz Gładyszowski, obecny Dziekan adw. Jan Kuklewicz - stoi wyłącznie na straży interesów adwokatów, w tym bezczelnych kłamców i oszustów oraz ignorantów, którym – jak np. adw. Wiesławie Zoll - obce są tak samo przepisy prawa konstytucyjnego i ustawowego, jak zasady Kodeksu Etyki Adwokackiej.

Ad. p. XVI.5 – strona 4

Wnoszę o zadanie Andrzejowi Zollowi pytanie, czy posiada wykształcenie medyczne w zakresie psychiatrii.
W przypadku odpowiedzi Andrzeja Zolla, że nie posiada takowego wykształcenia, wnoszę o dopełnienie przez Sąd ustawowego obowiązku denuncjacji określonego w art. 304 § 2 k.k. i złożenie zawiadomienia o popełnieniu przez Andrzeja Zola przestępstw:

  1. z artykułu 233 § 1 Kodeksu karnego - „Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”

  2. z artykułu 53 ustawy z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego - „Warunkiem odpowiedzialności jest, aby przyjmujący zeznanie, działając w zakresie swoich uprawnień, uprzedził zeznającego o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznanie lub odebrał od niego przyrzecznie.”

Andrzej Zoll został uprzedzony o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznanie przez prokuratora Dariusza Furdzika i zeznał, że ja jestem osobą niezrównoważoną:
„Dyrektor mojego Biura odpowiedzialny za sprawy rodzinne odpisał panu Kękusiowi, że może niedobrze się stało, że on nie zgodził się na propozycję sądu na przebadanie psychiatryczne

Ja stałem się obiektem ataków osoby niezrównoważonej i to nie jest komfortowa sytuacja.”

Dowód : Prokuratura Rejonowa w Dębicy, sygn. 1 Ds. 1053/10, protokół przesłuchania świadka Andrzeja Zolla w dniu 11 stycznia 2011 r. /Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt Ko 1551/10/ – Załącznik 4 do pozwu z dnia 26.11.2012 r.

Wskazać należy, że art. 53 ustawy z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego stanowi:

Kto podaje lekarzowi lub organowi właściwemu do wykonywania niniejszej ustawy informacje o występujących u innej osoby objawach zaburzeń psychicznych, wiedząc, że te informacje są nieprawdziwe, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.”

Jeśli Andrzej Zoll nie posiada wykształcenia medycznego w zakresie psychiatrii nie posiada kwalifikacji do wyrażenia opinii o mnie, że jestem niezrównoważony.

Złożył fałszywe zeznania.

Ad. p. XVI.11, 12 – strona 4

Wnoszę o zadanie Andrzejowi Zollowi pytania, czy jest osobą pochodzenia żydowskiego.

Według licznych źródeł internetowych, których wiarygodność została na przykładzie Adama Michnika – że jego prawdziwe nazwisko to Szechter /Źródło: Igor Miecik, „Człowiek Orła Białego”; „Newsweek”, 46/2010, 14.11.10, s. 21-23/ - potwierdzona przez „Newsweeka”, jest takową.

To by wyjaśniało – nie usprawiedliwiało, ale właśnie wyjaśniało – patologiczne przez kilka lat traktowanie przez Andrzeja Zolla jako Rzecznika Praw Obywatelskich, mojego syna i mnie.

Postępowanie Andrzeja Zolla całkowicie zbieżne z podanymi na stronie 4 niniejszego pisma zasadami świętej księgi judaizmu Talmudu.

Nadmienić należy, że do odpowiedzi na pozew z dnia 4 stycznia 2013 r. Andrzej Zoll załączył kilkadziesiąt stron wydruków z Internetu, nie mojego autorstwa materiały na temat zachowań Żydów w Polsce i na świecie.

Zostały umieszczone między złożonymi w siedmiu plikach wydrukami z moich pism umieszczonych w Internecie.

I tak, na przykład, w pliku oznaczonym nr 7 i składającym się z 39 stron, Andrzej Zoll załączył materiały pt. „Stop Syjonizmowi” , a w nich na 26 stronach, z których kopie trzech załączam – celem ograniczenia objętości niniejszego pisma załączam kopie tylko trzech pierwszych stron - linki do materiałów pod tytułem – Załącznik 14:

  1. Przedsiębiorstwo Holocaust

  2. Żydokomuna w Polsce – III RP (PRL bis)

  3. Korzenie współczesnego żydostwa + film

  4. Judeofaszyzm – zbiór filmów

  5. Ręka w rękę z Hitlerem

  6. Słowiańskie niewolnice w rękach żydowskich Panów

  7. Witamy w Judeopolonii Henryk Pająk

  8. Judeopolonia – bat na żydowskie kłamstwa

  9. Prawda za bramami Auschwitz – film

  10. O żydowskim rodowodzie masonerii - Henryk Pająk

  11. Ukryty Holocaust – Eustach Mullins

  12. Psychopatologia judaizmu

  13. Gdy rządzą ofiary

  14. Uruchomiono spisek zniszczenia Stanów Zjednoczonych

  15. Oczami muzułmanina

  16. Wojna z chrześcijaństwem

  17. NWO

  18. Mit „6 milionów”

  19. Żydowski holokaust jest oszustwem

  20. Obrona przeciwko Żydowskiej agresji

  21. Niszczyciele

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt IC 2213/12, odpowiedź z dnia 4 stycznia 2013 r. Andrzeja Zolla na

pozew, załączniki – Załącznik 14

Inne tytuły materiałów, do których linki załączył Andrzej Zoll do jego odpowiedzi na pozew, to między innymi:

  1. Żydowska supremacja

  2. Kącik patriotyczny

  3. Pakowacz zwłok w Izraelu

  4. Archiwum Stop Syjonizmowi

  5. Żydowski holokaust i NWO – J. Kamiński

  6. Moje przebudzenie – David Duke

  7. Na dowolny temat

  8. Żydomasońska rewolucja w Kościele Katolickim

  9. Spis artykułów o holoszwindlu

  10. Protokoły Mędrców Syjonu

  11. Wielki terror.

  12. Poznaj Żyda

  13. Żydowski faszyzm

  14. Katalog izraelskiego bestialstwa

  15. Żydzi przejmują główne gazety amerykańskie

  16. Holokaustyczny przemysł

  17. „Polska jest sojusznikiem i dobrym przyjacielem Izraela” – Władysław Bartoszewski

  18. itp.

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt IC 2213/12, odpowiedź z dnia 4 stycznia 2013 r. Andrzeja Zolla na

pozew, załączniki

Co ja mam wspólnego z tymi materiałami?!

Co one mają wspólnego ze zgłoszoną przeze mnie sprawą?

Dopiero od Andrzeja Zolla dowiedziałem się o istnieniu materiałów załączonych przez A. Zolla.

Wydaje się, że po tym, jak mnie uczynił w opisanych wyżej okolicznościach – w tym w sprzeczności z teorią prawa karnego prezentowaną w publikacjach pod jego redakcją – przestępcą, po tym, jak od lat rozgłasza, że powinienem się poddać badaniom psychiatrycznym, po tym wreszcie, jak poinformował Prokuraturę, że ja jestem niezrównoważony, Andrzej Zoll postanowił zaprezentować mnie Sądowi jako lidera światowego antysemityzmu.

Pragnę wyjaśnić, że nie jestem antysemitą i z całą pewnością nigdy nim nie będę.

Przeciwstawiam się natomiast patologii przedstawicieli niektórych środowisk, w tym niektórych Żydów głównie z otoczenia Adama Michnika i sędziów. Uważam, że w Polsce jest grupa Żydów i osób pochodzenia żydowskiego, którzy jako funkcjonariusze publiczni zatrudnieni w instytucjach reprezentujących władzę sądowniczą i wykonawczą, przyznali sobie prawo do naruszania praw i wolności nie-Żydówi (gojów) i solidarni świadczą sobie usługi ochrony przed konsekwencjami naruszania prawa oraz usługi „promocyjne”, tj. zawłaszczają państwo, przejmując urzędy i sprawując je w interesie swojego środowiska /np. Donald Tusk, Andrzej Zoll, Zbigniew Ćwiąkalski (gdy był ministrem sprawiedliwości-prokuratorem generalnym), czy też wrogo usposobiona do gojów, broniąca interesów Żydów naruszających prawo, Irena Lipowicz w roli Rzecznika Praw Obywatelskich/.

Podkreślić należy, że Andrzej Zoll załączył w.w. materiały, nie wyjaśniając, dlaczego je załączył, czego one dowodzą, jaki mają związek ze mną, lub ja z nimi, jaki mają związek z moim pozwem przeciwko niemu.

W związku z powyższym wnoszę o zadanie Andrzejowi Zollowi pytania, z jakiej przyczyny do odpowiedzi na pozew z dnia 4.01.2013 r. załączył kilkadziesiąt stron materiałów wydrukowanych z Internetu, w tym m.in. nie mojego autorstwa materiały pt. „Stop Syjonizmowi”.

Jeśli A. Zoll nie udzieli odpowiedzi lub nie będzie to odpowiedź przekonująca wnoszę o niedopuszczenie dowodów z materiałów załączonych przez A. Zolla do jego odpowiedzi z dnia 4.01.2013 r. na pozew.

Które to konkretnie materiały, podam podczas posiedzenia w dniu 13 lutego 2013 r., po zapoznaniu się z numerami kart, które Sąd im nadał.

Co się tyczy ewentualnego żydowskiego pochodzenia Andrzeja Zolla, wskazać należy, ze jest ono prawdopodobne nie tylko z tej przyczyny, że takowe podają źródła, których wiarygodność potwierdził „Newsweek”.

Jak podaje sam Andrzej Zoll, jego rodzina przeszła z wyznania ewangelickiego-augsburskiego na katolicyzm – źródło: Andrzeja Zolla, pt. „Zollowie – opowieść rodzinna”; Wydawnictwo Literackie, 2011 r., s. 16

To nierzadka wśród Żydów „migracja”, tj. z judaizmu na wyznanie ewangelicko-augsburskie, a potem na katolicyzm.

Wskazać także należy, na ogromne wysiłki niektórych, tj. z otoczenia Adama Michnika, Żydów w promowaniu Andrzeja Zolla, jako katolika.

Był Andrzej Zoll – być może wciąż jest – ich kandydatem na premiera, a nawet na prezydenta.

Gdy w maju 2005r. lider partii Demokraci.pl W. Frasyniuk zaproponował mu kandydowanie na prezydenta RP, zapytany przez „Gazetę Wyborczą”, czy jako Rzecznik Praw Obywatelskich wyklucza udział w wyborach A. Zoll odpowiedział:

Życie nauczyło mnie, by lepiej nie mówić „nigdy”

Zoll: ani tak, ani nie.” Gazeta Wyborcza, 11 maj 2005r., s. 9

W 2007 roku red. Jacek Żakowski zgłosił Andrzeja Zolla, jako kandydata na premiera, co tak skomentował red. Maciej Rybiński:

W naszych czasach aleksandryjsko-macedońskie kwalifikacje ma przede wszystkim publicysta „Polityki” Jacek Żakowski. Zaproponował on rozwiązanie kryzysu politycznego jednym cięciem.

Powołanie rządu bezpartyjnych fachowców, na czele z osobistością o niekwestionowanym autorytecie (…)

Żakowski wysunął na szefa rządu profesora Zolla.”

Maciej Rybiński, „Nasz zagończyk Macedończyk” , „Wprost”, 22 lipca 2007r., s. 36

Prezentując w 2009 r. listę potencjalnych kandydatów na urząd prezydenta w wyborach w 2010r. M. Karnowski także wymienił A. Zolla, taką podając o nim informację:

Andrzej Zoll. Potencjalny kandydat środowisk związanych z dawną UW.”

Źródło: Michał Karnowski, „Kto chce mieszkać na Krakowskim Przedmieściu”, „Dziennik Polska Europa Świat”,

18-19.04.2009r.s, Magazyn, s. 5.

Środowiska związane z dawną Unią Wolności, a przynajmniej jej byli liderzy to głównie Żydzi, często polonofoby.

W zamiarze osiągnięcia celu, tj. wypromowania Andrzeja Zolla na najwyższe urzędy, trzeba mu było w katolickiej Polsce dorobić wizerunek katolika, osoby żyjącej w wielkiej zgodzie z wartościami katolickimi.

Gdy mu w 2006r. w imieniu Klubu Inteligencji Katolickiej Tadeusz Mazowiecki wręczał nagrodę „Pontifici – budowniczemu mostów” powiedział między innymi: Prof. A. Zoll wyróżnia się ogromną wrażliwością na prawa człowieka i wrażliwością społeczną , wreszcie w jego życiu punktem odniesienia jest dobro wspólne. Prof. A. Zoll może być dziś odniesieniem dla wszystkich rządzących lub mających wpływ na jakość życia publicznego”

W krasomówstwie nikt im nie dorówna …

W promowanie A. Zolla jako katolika angażowali się także sympatyzujący ze środowiskiem byłej Unii Wolności dostojnicy Kościoła Katolickiego, katolickie twarze „Gazety Wyborczej”.

W 2005 r. abp. Stanisław Dziwisz uczynił go przewodniczącym Rady Fundacji Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”.

„Gazeta Wyborcza”, której Andrzej Zoll jest ekspertem od … wszystkiego, jeszcze długo potem chwaliła wybór.

W kwietniu 2009 r. chwaliła kard. S. Dziwisza:

Ma /kard. Stanisław Dziwisz – ZKE/ cenny zmysł: wiedział, jakimi ludźmi się otoczyć.

O przewodniczenie radzie Centrum Jana Pawła II, w którym ma powstać m.in. instytut naukowy,

poprosił Andrzeja Zolla”.
Źródło: Katarzyna Wiśniewska, „Stanisław Dziwisz, kardynał rankingów”, „Gazeta Wyborcza”, 27 kwietnia 2009r., s. 18

Potem Andrzej Zoll przestał być przewodniczącym Rady, pozbawił go tej funkcji kard. S. Dziwisz, czyniąc go wiceprzewodniczącym Rady.

W dniu 13 października 2007 r. Andrzej Zoll odebrał na Zamku Królewskim w Warszawie przyznaną mu przez RadęFundacji Konferencji Episkopatu Polski „Dzieło Nowego Tysiąclecia” nagrodę Totus.

Towarzyszyła jej kwota 50.000,00 zł.

Nagrodę wręczył A. Zollowi abp Kazimierz Nycz a przyznano mu ją w kategorii „osiągnięcia w dziedzinie kultury chrześcijańskiej” - źródło: „Totusy dla prof. Andrzeja Zolla i publicysty Grzegorza Polaka”; „Gazeta Wyborcza”, 15 października 2007 r., s. 10.

Przewodniczący Rady Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” abp Tadeusz Gocłowski podczas uroczystej gali wręczenia nagród podkreślił, że nagrody Totus, zwane „katolickimi Noblami”, są corocznie przyznawane przez Fundację dla: docenienia dorobku i skutecznego promowania osób i instytucji, których działalność w sposób wybitny przyczynia się do podkreślenia wartości człowieka.”

Jak głosił werdykt odczytany przez abp. Józefa Życińskiego, Andrzej Zoll otrzymał nagrodę za:

Świadectwo kultury prawa, w której inspirowana przez Jana Pawła II prawda o godności ludzkiej

wyklucza instrumentalne traktowanie człowieka .”
Źródło: „Totusy dla prof. Andrzeja Zolla i publicysty Grzegorza Polaka”; „Gazeta Wyborcza”, 15 października 2007 r., s. 10

Andrzej Zoll daje świadectwo … à rebours, a raczej, że dla niego goj nie jest człowiekiem.

Fakty przedstawione w niniejszym piśmie dają świadectwo prawdy o Andrzeju Zollu.

Dopóty dopóki byłem dla jego małżonki sponsorem – jak wynika z akt sprawy sygn. XI CR 603/04, adw. W. Zoll pobrała od mojej niepracującej żony, a zatem ode mnie, z alimentów płaconych jej przeze mnie na pokrycie kosztów utrzymania naszych synów , kwotę kilku tysięcy złotych – tolerował mnie, traktując, jak podałem powyżej, potem uczynił mnie przestępcą.

Co zatrważające, by nie rzec przerażające, to że środowisku Andrzeja Zolla – nazwijmy to – „sprawność” autorytetu moralnego jest nadawana dozgonnie.

Ilu bym przedstawicieli środowiska Andrzeja Zolla nie poinformował o jego nikczemnym nie tylko mnie, ale przede wszystkim mojego syna, gdy był małoletni, traktowaniu, o jego przerażającej ignorancji, on wciąż jest dla nich autorytetem, ekspertem.

W tym sponsorowanym z budżetu państwa, jako przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości.

xxx

A. Zoll jest na tyle patologiczną postacią, że nie jest świadom – ortodoks radykalny? - skutków jego wobec mnie, a kiedyś moich dzieci działań.

Narażając – jako Rzecznik Praw Obywatelskich! - przez kilka lat mojego syna na kalectwo, potem uczyniwszy mnie przestępcą za czyn, który według teorii prawa podawanej w publikacjach z zakresu teorii prawa karnego wydawanych pod jego redakcją nie jest przestępstwem, zniszczywszy życie mnie i mojej rodzinie, w odpowiedzi z dnia 4 stycznia 2013 r. na mój pozew przeciwko niemu użala się – swoim zresztą zwyczajem – nad sobą, informuje Sąd, że ja go „ciężko obrażam” oraz, że – cytat: „Zbigniew Kękuś wysyłał także pisma obrażające Pozwanego, mające na celu zaszkodzenie w stosunkach pracowniczych i zepsucie opinii na Uniwersytecie Jagiellońskim.”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt IC 2213/12, odpowiedź z dnia 4 stycznia 2013 r. Andrzeja Zolla na

pozew, załączniki

A moje działania niczym się przecież nie różnią od tych realizowanych w podobnych okolicznościach przez Andrzeja Zolla.

Nie dysponując wszak zasobami i narzędziami, jakie on ma do dyspozycji, korzystam z dostępnych mi sposobów informowania opinii publicznej o naruszaniu prawa przez niektórych funkcjonariuszy publicznych o zagrożeniu, jakie stanowią dla demokratycznego państwa prawa.

Andrzej Zoll, gdy zauważył zagrożenie dla demokratycznego państwa prawa, opublikował w ogólnopolskim wydaniu „Gazety Wyborczej” „List otwarty do Leszka Balcerowicza” , podając w nim: „Szanowny Prezesie, Drogi Leszku!

Przyjmij ode mnie wyrazy pełnej solidarności i wsparcia w prowadzonym przez Ciebie dziele obrony niezależności systemu bankowego. Próba opanowania i podporządkowania sobie przez osoby sprawujące dzisiaj w Polsce władzę organów Państwa mających gwarantować bezpieczeństwo obywateli jest dla Polski groźna. Stanowi niebezpieczeństwo dla demokratycznego państwa prawa i nosi cechy próby zbudowania systemu autorytarnego. Można to zaobserwować nie tylko w systemie bankowym, ale także w usiłowaniach zdobycia wpływu na sądownictwo i uczynienia sędziów funkcjonariuszy jednolitej władzy państwowej opanowanej przez jedną opcję polityczną. Twoje wystąpienie sejmowe, w skrajnie trudnych warunkach, było dowodem, jak bardzo leży Ci na sercu praworządność i dobro Polski. Ubolewam, że Ty, któremu Polska tak wiele zawdzięcza, musisz znosić od ludzi małych i podłych tyle przykrości. Z wyrazami szacunku i serdecznym uściskiem dłoni Prof. dr hab. Andrzej Zoll były prezes Trybunału Konstytucyjnego, były rzecznik praw obywatelskich.” /podkreślenia moje – ZKE/.

Źródło : „List Andrzeja Zolla do Leszka Balcerowicza”; „Gazeta Wyborcza”, 21.03.2006 r., s. 2

Swoich – ze środowiska byłej Unii Wolności - Andrzej Zoll serdecznie ściska, innych, gojów, niszczy bez skrupułów.

Ja i moja rodzina wiele znosimy od Andrzeja Zolla, którzy zacytowany wyżej list napisał z pozycji „dużego” i „szlachetnego”.

Uważam, że Andrzej Zoll oraz jego sprzymierzeńcy w naruszaniu prawa są zagrożeniem dla demokratycznego państwa prawnego.

Posiadam dowody poświadczające słuszność mojego stanowiska.

Prosiłem red. Adama Michnika, by opublikował sporządzony przeze mnie „list otwarty”, ale nie odpowiedział samozwańczy poszukiwacz „prawdy najprawdziwszej” i promotor Andrzeja Zolla.

Zmuszony zatem posiadanymi przeze mnie, wielce ograniczonymi, zasobami, środkami i narzędziami, informuję przedstawicieli opinii publicznej o patologii okazywanej mi przez tzw. „autorytety moralne”, „niekwestionowane autorytety” i im podobne.

Wskazać należy, że broniąc się przed moim zarzutem z pozwu przeciwko niemu, Andrzej Zoll podaje:

Żadne z tych wypowiedzi /Andrzeja Zolla na mój temat – ZKE/ nie były publiczne – upublicznieniem ich zajmuje się sam Powód publikując je w Internecie.”

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt IC 2213/12, odpowiedź z dnia 4.01.2013 r. A. Zolla na pozew

Andrzej Zoll chyba nie jest świadom, jakie są skutki uczynienia pracownika zajmującego kierownicze stanowisko w banku – wiedziała o tym, adw. Wiesława Zoll - jak było w moim przypadku, przestępcą.

A on – oraz jego rzekomo „ciężko obrażana” przeze mnie małżonka, oszustka adw. Wiesława Zoll – uczynił mnie przestępcą.

Poza tym Andrzej Zoll poświadczył – który to już raz … – nieprawdę.

Dyskredytujące mnie zarzuty, że mu – postaci dobrze znanej i popularnej - od lat zatruwam życie, że obrażałem jego żonę oraz uwagę, ze zostałem „ciężko pokrzywdzony przez los” i z tej przyczyny on nie wystąpi przeciwko mnie z oskarżenia prywatnego przedstawił publicznie.

W wydaniu z dnia 16 listopada 2012 r. opublikowano artykuł red. Doroty Stec-Fus na temat relacji Andrzeja Zolla, jego małżonki i sędziów ze mną.

Autorka nadała artykułowi tytuł:. „Bezwzględna Temida”, podając taką w nim wypowiedź A. Zolla na mój temat:

O rozmowę poprosiliśmy Andrzeja Zolla.

Jednak profesor nie chciał się rozwodzić na ten temat :

- Ten człowiek zatruwa mi życie od lat. Obrażał moją żonę, pisał do mnie na nią skargi.

Mógłbym wystąpić przeciwko niemu z oskarżenia prywatnego, ale nie chcę tego robić, gdyż został ciężko doświadczony przez los i z pewnością potrzebuje pomocy.

Stanowczo odradził reporterce „DP” rozmowę ze swoją żoną, mec. Wiesławą Zoll ,

gdyż – jak oświadczył – z pewnością nie będzie tej sprawy komentować .”

Dorota Stec-Fus, „Bezwzględna Temida”; „Dziennik Polski – Magazyn Piątek”, 16.11.2012 r., s. C 01, C 06-C 07

A zatem … publicznie.

Poza tym … nikt przecież lepiej nie wie niż Sąd, że informacje podawane przez strony postępowań, przedostają się do opinii publicznej.

Dowodem, że wiadomości nawet z rozpraw o charakterze niejawnym przedostają się do opinii publicznej jest bardzo głośna w 2011 roku sprawa, gdy Sąd Okręgowy w Krakowie przyznał trzem sędziom z Bielska-Białej odszkodowania w kwotach po 100.000,00 zł za naruszenie dóbr osobistych.

„Gazeta Wyborcza” podała wtedy – Załącznik 15:
„Trzej sędziowie z Bielska-Białej, których za rządów PiS próbowano oskarżyć o korupcję i udział w gangu, wygrali proces z prokuraturą. Każdy z nich dostanie 100 tys. zł odszkodowania. Dodatkowo Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej będzie musiała wypłacić sędziom odsetki od tej kwoty oraz przeprosić ich na pierwszych stronach „Gazety Wyborczej”, „Dziennika Zachodniego” oraz „Kroniki Beskidzkiej” (…) – Sprawiedliwości stało się zadość, bo prokuratura bez żadnych dowodów, działając wbrew regułom, chciała nas zniszczyć – mówi sędzia Mikosz Borowski z Sądu Okręgowego w Bielsku Białej”.

Źródło : Marcin Pietraszewski, „Prokuratura zapłaci za gang, którego nie było” ; „Gazeta Wyborcza”, 8 lutego

2011 r., s. 6 – Załącznik 15

Nawiasem mówiąc, to całkiem, jak ze mną, a mnie chcą teraz „autorytety moralne”, w tym sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój uznać za chorego psychicznie, niepoczytalnego – patrz; s. 33 niniejszego pisma.

Jerzy Engelking, zastępca ministra sprawiedliwości, od którego konferencji prasowej w październiku 2006 r. zaczęła się sprawa, zakończona sukcesem sędziów z Bielska-Białej w postaci wyroku, którym przyznano im odszkodowania, w taki sposób skomentował wyrok Załącznik 15:

Jerzy Engelking jest zdziwiony: -Przecież nigdy nie ujawnialiśmy ich danych.”

Źródło : Marcin Pietraszewski, „Prokuratura zapłaci za gang, którego nie było” ; „Gazeta Wyborcza”, 8 lutego

2011 r., s. 6 – Załącznik 15

Zadaniem firm świadczących usługi z zakresu doradztwa personalnego /„head-hunterzy”/, które mnie rekrutowały w przeszłości – tj. zanim mnie m.in. Andrzej Zoll i adw. Wiesława Zoll uczynili przestępcą - do pracy na kierowniczych i dyrektorskich stanowiskach w firmach ich klientów, jest zdobywanie takich „niepublicznych” wiadomości o kandydacie, którego rekrutację prowadzą.

Wreszcie … ja sam musiałem informować przez ponad cztery lata kierownictwa firm, które były zainteresowane zatrudnieniem mnie, że posiadam status skazanego.

Pracodawcy nie zastanawiają się w takich przypadkach nad przyczynami wydania wyroku skazującego lecz eliminują skazanego z grona kandydatów.

Ja posiadałem przez ponad cztery lata status skazanego ponieważ w ostateczności skazujący mnie za czyny wymienione na stronie 13 niniejszego pisma wyrok sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r. został uchylony w zakresie wszystkich przypisanych mi czynów.

Uchyliły go:

  1. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wyrokiem z dnia 15 września 2010 r. /sygn. II Ko 283/10/ w zakresie czynów I, III – XVII,

  2. Sąd Najwyższy – na podstawie kasacji Prokuratora Generalnego z dnia 23 sierpnia 2011 r. /sygn. akt PG IV KSK 699/11/ - wyrokiem z dnia 26 stycznia 2012 r. , sygn. akt IV KK 272/12, w zakresie czynów II i XVIII.

Sąd Okręgowy w Rzeszowie zarzucił sędziemu T. Kuczmie, że rażąco naruszył prawo materialne określone w art. 226 § 1 k.k. i uznał mnie wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. za winnego 16 czynów, które od dnia 19 października 2006 r. nie są przestępstwami – znieważenie sędziów w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, art. 226 § 1 k.k. /do tych czynów Sąd Okręgowy w Rzeszowie zakwalifikował także, najpewniej wyłącznie celem oszczędzenia A. Zollowi kompromitacji, czyn XVII, polegający na znieważeniu konstytucyjnego organu RP, Rzecznika Praw Obywatelskich, w osobie piastującego ten urząd Andrzeja Zolla/.

Sąd Najwyższy zarzucił sędziemu T. Kuczmie, że rażąco naruszył prawo procesowe określone w art. 7 k.p.k. i w art. 366 § 1 k.p.k.

Sąd Najwyższy zgodził się ze stanowiskiem Prokuratora Generalnego z kasacji z dnia 23.08.2011 r. /sygn. akt PG IV KSK 699/11/, że: „W realiach niniejszej sprawy, zebrany materiał dowodowy nie pozwala na ustalenie, czy Zbigniew Kękuś jest sprawcą, współsprawcą, podżegaczem, pomocnikiem, czy też w ogóle nie miał świadomości, że pisma przez niego sporządzone, a skierowane do różnych instytucji zostaną zamieszczone na wskazanych stronach internetowych.

Po zwróceniu sprawy sygn. II K 451/06 Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania w zakresie wszystkich czynów przypisanych mi przez sędziego T. Kuczmę wyrokiem z dnia 18.12.2007, rozpoznająca ją do sygnatury zmienionej na II K 854/10, sędzia Beata Stój uznała mnie za niepoczytalnego, z tego powodu wyznaczyła mi obrońcę z urzędu /art. 79 § 1 pkt 3 k.p.k./ adw. Roberta Bryka i wydała postanowienie w przedmiocie poddania mnie badaniom psychiatrycznym.

Zleciła biegłym sądowym, lekarzom Szpitala im. dr. J. Babińskiego ustalić, czy wtedy gdy popełniałem czyny przypisane mi aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. /patrz: s. 13 niniejszego pisma/ byłem zdrowy psychicznie.

Te czyny były popełniane w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r., a Prokurator Generalny w kasacji z dnia 23.08.2011 r. i Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26.01.2012 r. podali, że w aktach sprawy przeciwko mnie nie ma żadnych dowodów, że ja jestem sprawcą tych czynów, wręcz przeciwnie, że operatorzy internetowi, Wirtualna Polska S.A. i Interia.PL S.A. dostarczyli Sądowi Rejonowemu w Dębicy już przed wydaniem przez sędziego T. Kuczmę skazującego mnie wyroku z dnia 18.12.2007 r. dowody, że nie ja jestem ich sprawcą, ale sędzia Beata Stój … reprezentuje „szkołę” Andrzeja Zolla, tj. że ja jestem chory psychicznie.

Z tej przyczyny kopię niniejszego pisma dostarczę m.in. Panu Stanisławowi Kracikowi, Dyrektorowi Szpitala im dr J. Babińskiego oraz zatrudnionym w nim biegłym sądowym, wyznaczonym przez sędzię B. Stój do przeprowadzenia moich badań, Paniom lek. med. Krystynie Sosińskiej-Stępniewskiej i lek. med. Ewie Burzyńskiej-Rzucidło.

Ponieważ ich pokonałem, zadałem licznym sędziom i prokuratorom, a także Andrzejowi Zollowi i adw. Wiesławie Zoll oraz ich sprzymierzeńcom /w tym Donaldowi Tuskowi i trzem byłym prokuratorom generalnym w jego rządzie/ klęskę, nie mają innego wyjścia, jak doprowadzić do uznania mnie za chorego psychicznie i – najlepiej dla nich – umieścić w szpitalu psychiatrycznym, w którym … wszystko się może zdarzyć .

To dla nich … ostatnia deska ratunku.

Jeśli zatem dostarczony zostanę do Szpitala im. dr J. Babińskiego, żeby stało się zadość oczekiwaniom Andrzeja Zolla i żądaniom sędzi Beaty Stój, Państwo dyr. Stanisław Kracik, lek. med. Krystyna Sosińska-Stępniewska i lek. med. Ewa Burzyńska-Rzucidło, wiedzieć będą, z jakich przyczyn zostałem ich pacjentem i kto za tym stoi.

A swoją drogą ciekaw jestem, co ze mną zrobią moi przeciwnicy.

Ortodoksyjni Żydzi i filosemici – w tym tzw. „bogactwa narodowe” - zaszczuli na śmierć historyka, dr Dariusza Ratajczaka, gdy – jako naukowiec, pracownik naukowy Uniwersytetu w Opolu - napisał książkę pt. „Tematy niebezpieczne” i opisał w niej jedną ze szkół historycznych, tj. tzw. nurt rewizjonistów holokaustu.

Mściwi sędziowie i prokuratorzy z Krakowa zamordowali ze szczególnym okrucieństwem, tj. zagłodzili w areszcie w Krakowie ofiarę ich niekompetencji, 33-letniego Rumuna Claudiu Crulica.

Ja mam za przeciwników przedstawicieli obydwóch tych środowisk.

Jeszcze żyję, systematycznie niszczony przez, między innymi, „dwa w jednym”, tj. ortodoksyjnego Żyda, mściwego tumana sędziego /był prezesem sądu konstytucyjnego, tj. Trybunału Konstytucyjnego/ Andrzeja Zolla.

Wysoki Sądzie,

Andrzej Zoll swoim zwyczajem użala się nad sobą, skarży się na mnie, że ja go obrażam.

Eskaluje intensywność czynionego mi zarzutu do poziomu „ciężkiej obrazy”.

Tymczasem to on obciążył mnie zeznaniami, w tym poświadczając nieprawdę, w sprawie, w której ścigano mnie i ostatecznie skazano nie tylko w sprzeczności z prawem, podawanym w publikacjach wydawanych pod jego redakcją, ale za czyn - znieważenie konstytucyjnego organu RP, Rzecznika Praw Obywatelskich w osobie piastującego ten urząd Andrzeja Zola /art. 226 § 3 k.k./ - popełniany w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r.

W niniejszym piśmie przedstawiłem fakty – oraz kopie poświadczających je dokumentów – z okresu … do stycznia 2003 r.

Mam nadzieję, że Sąd zgodzi się ze mną, że członkowie Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, którzy rozpowszechniali od stycznia 2003 r. wiadomości z prowadzonego od czerwca 1997 r. przez Sąd Okręgowy w Krakowie postępowania do sygn.1 IC 1115/97/R , następnie XI CR 603/04 i tak bardzo długo czekali z podawaniem do publicznej wiadomości informacji o patologii okazywanej przez sędziów, RPO Andrzeja Zolla i adw. Wiesławę Zoll moim dzieciom i mnie.

A potem Andrzej Zoll, Rzecznik Praw Obywatelskich, tj. moich praw, uczynił mnie przestępcą … z naruszeniem prawa podawanego w publikacjach wydawanych pod jego redakcją.

Już samo uczynienie obywatela przestępcą za słowa, przez Rzecznika Praw Obywatelskich czyni z całą pewnością Polskę ewenementem wśród państw cywilizowanego świata.

Jeśli dodać do tego, że celem uczynienia mnie przestępcą Rzecznik Praw Obywatelskich Andrzej Zoll poświadczył nieprawdę – że ja rozdawałem ulotki o znieważającej go treści przed Biurem RPO, a potem, że mnie widział rozdającego te ulotki przed Biurem – oraz że na potrzebę uczynienia mnie przestępcą uznał Rzecznika Praw Obywatelskich za konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, mimo że w publikacjach wydawanych pod jego redakcją Rzecznik jest uznawany za organ konstytucyjny, ale nie konstytucyjny organ RP, trudno zachowanie Andrzeja Zolla nazwać inaczej, jak kompromitacja.

Ta Andrzeja Zolla kompromitacja ma dla mnie i mojej rodziny dramatyczne skutki w postaci zdarzeń i ich następstw przedstawionych przeze mnie w pozwie z dnia 26.11.2012 r. przeciwko A. Zollowi o odszkodowanie.

A Andrzej Zoll … uskarża się na mnie, gra pokrzywdzonego, informując Sąd w odpowiedzi z dnia 4 stycznia 2013 r. na mój pozew, że ja go ciężko obrażam.

Co się tyczy moich wniosków w sprawie dopełnienia przez Sąd ustawowego obowiązku /art. 304 § 2 k.p.k./ denuncjacji, wskazać należy, że w ostatnich tygodniach sędzia Igor Tuleya dał wspaniały przykład sędziowskiej rzetelności, przyzwoitości i niezawisłości, zapowiadając, że dopełni jego obowiązku, jak wyżej, w głośnej sprawie dr M. G.

Proszę, by Sąd wziął z niego, chwalonego przez liczne grono sędziów, innych funkcjonariuszy publicznych i przedstawicieli mediów – w tym przede wszystkim z „Gazety Wyborczej” – przykład.

Wnoszę, żeby Sąd nie wyłączał jawności posiedzenia w dniu 13 lutego 2013 r.

Nie wątpię, że taki sam wniosek złoży Andrzej Zoll oraz że stawi się na to posiedzenie.

Jako przykład „ciężkiej” jego przeze mnie „obrazy” podaje przecież w odpowiedzi z dnia 4.01.2013 r. na mój pozew, użycie przeze mnie wobec niego określenia tchórz.

Informuję, że po moich dotychczasowych, tj. od 1997 r. doświadczeniach z sędziami Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie, z których tylko niektóre opisałem w niniejszym piśmie, kopie wszystkich dokumentów wydanych przez Sąd w sprawie z mojego powództwa przeciwko Andrzejowi Zollowi, w tym – jeśli dożyję na wolności (śp. Claudiu Crulic, ofiara niekompetencji i wrogości sędziów i prokuratorów nie dożył korzystnego dla niego wyroku, zagłodzony na śmierć przez … autorytety moralne) – wyroku, dostarczał będę Adresatom kopii niniejszego pisma, a ich elektroniczne wersje będą umieszczane w Internecie.

Przepraszam za obszerne pismo.

Ono jednak spowodowane wyłącznie użalaniem się Andrzeja Zolla nad sobą i skarżeniem na mnie.

Andrzej Zoll doręczył Sądowi odpowiedź na pozew liczącą ponad 100 stron, z tego ogromny odsetek dedykowanych zachowaniom Żydów w Polsce i na świecie, jak te wymienione na stronie 29 niniejszego pisma.

Ubolewać należy, że Andrzej Zoll nic nie wziął z nauki swojego dziadka, prof. Fryderyka Zolla (mł.):

Umiejętność prawa jest nie tylko nauką, badaniem, roztrząsaniem, poznawaniem,

ale i sztuką w tym, co dobre i słuszne, ars boni et aequi i dlatego jednostronny jest prawnik, który kieruje się w swych poglądach prawnych i stosowaniu prawa tylko umysłem, a każe milczeć sercu

Fryderyk Zoll (mł.) 1865–1948 „Zobowiązania”

Andrzeja Zolla serce milczy, a jego umysł pokonały przez nokaut emocje.

Jakby go ferajna tzw. „autorytetów moralnych” nie wspierała, nie wygra ze mną, ponieważ:

W wojnie nerwów wygrywa mniej zdenerwowany

Ten co unika zbędnych dysput i dobrze wie

Że skunks nie wyzbędzie się natury skunksa

I że zachować trzeba równowagę ducha”

Artur Międzyrzecki, fragment wiersza „Wojna nerwów”

Teraz Andrzej Zoll będzie musiał wyjaśnić Sądowi w mojej i towarzyszącej mi publiczności obecności, dlaczego jako dowody w sprawie z mojego pozwu przeciwko niemu załączył kilkadziesiąt stron nie mojego autorstwa materiałów na temat zachowań Żydów w Polsce i na świecie.

Pomny dotychczasowych doświadczeń z niektórymi pozbawionymi kwalifikacji moralnych i zawodowych podwładnymi prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie sędzi Barbary Baran – w tym z samą panią prezes - przypominając, że:

Sędzia” to: «osoba powołana do rozpoznawania spraw i wydawania wyroków w imieniu państwa,

posiadająca określone przez prawo kwalifikacje moralne i zawodowe »

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 911

oraz zwracając uwagę, że dotychczas sędziowie Sądu Okręgowego w Krakowie reprezentowali wyłącznie interesy państwa … Zoll, tj. Wiesławy i Andrzeja wnoszę jak na wstępie oraz jak w pozwie z dnia 26 listopada 2012 r.

Niniejsze pismo składam w dwóch egzemplarzach.

dr Zbigniew Kękuś

Załączniki:

  1. Historia Choroby z 18.03.1997, Wniosek o badanie konsultacyjne i objęcie leczeniem z dnia 30 stycznia 1997r., Zaświadczenie lekarskie Dyrektora Szpitala Rehabilitacyjnego dla Dzieci z dnia 9 czerwca 1999r.

  2. Wynik prześwietlenia rtg kręgosłupa z dnia 31 stycznia 2001r.

  3. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Postanowienie SSR A. Wasilewskiej-Kawałek z dnia 18 lipca 2001r.

  4. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RP, sygn. akt: RPO-398574-XI/02/JA, pismo dr Ireny Kowalskiej, Pełnomocnik Rzecznika ds. Rodziny, p.o. Dyrektora Zespołu z 10 lipca 2007r.

  5. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt RPO-398574-IV/02/MN, pismo Dyrektora Zespołu, D. Chacińskiego z dnia 11.09.2007r.

  6. Biuro Rzecznika Praw Dziecka, sygn. akt: ZII-410-124/04/DK/MH/MK, pismo Dyrektora Zespołu Informacyjno-interwencyjnego Biura Rzecznika Praw Dziecka, Marioli Chojnackiej z dnia 14 czerwca 2004r.

  7. Biuro Rzecznika Praw Dziecka, sygn. akt: ZII-410-124/04/DK/MH, pismo Aleksandry Bartosiewicz z dnia 14 czerwca 2006r.

  8. Biuro Rzecznika Praw Dziecka ZII-410-124/04/DK/MH/MK, pismo p.o. Dyrektora Zespołu Informacyjno-Interwencyjnego Sławomira Rytycha z dnia 16 sierpnia 2006r.

  9. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, pismo adw. Wiesławy Zoll z dnia 28.01.1999 r.

  10. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06, wyrok sędziego T. Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r

  11. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06, wyrok sędziego T. Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r.

  12. Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie, sygn. akt Ko 16/08, pismo Prokuratora Wojciecha Pardyak z dnia 14 kwietnia 2008r.

  13. Prokuratura Rejonowa w Dębicy, sygn. akt 1 Ds. 1053/10, postanowienie z dnia 25 stycznia 2011 r. prokuratora Bernarda Brucha o umorzeniu śledztwa

  14. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt IC 2213/12, odpowiedź z dnia 4 stycznia 2013 r. Andrzeja Zolla na pozew, załączniki

  15. Marcin Pietraszewski, „Prokuratura zapłaci za gang, którego nie było” ; „Gazeta Wyborcza”, 8 lutego 2011 r., s. 6

1 Wskazać należy, że sędzia A. Wasilewska-Kawałek niedługo potem dała dowód na to, że znajduje zrozumienie dla potrzeb dziecka w okresie intensywnego rozwoju.

W uzasadnieniu do Postanowienia z dnia 8 sierpnia 2002 r. przyznającego mej żonie ogromną, 80-procentową – w stosunku do poprzedniej z października 2000r. - podwyżkę alimentów napisała SSR A. Wasilewska-Kawałek m.in.:

Od daty postanowienia ustalającego obowiązek alimentacyjny powoda wobec dzieci, jego sytuacja materialna nie uległa zasadniczej zmianie. Sam wzrost ogólnych kosztów utrzymania, wywołany inflacją, był w przeciągu tego okresu niewielki i w świetle art. 138 krio również nie uzasadniałby zmiany wysokości świadczeń alimentacyjnych. Potrzeby dzieci jednakże wzrosły, co uzasadnione jest ich wiekiem. Obydwaj chłopcy potrzebują więcej żywności, tym bardziej iż starszy w ogóle, a młodszy sporadycznie korzysta z obiadów w szkole /chodzi o obiady, których koszty ja sam z własnej woli pokrywałem, aby synowie coś zjedli zanim, ok. 16 wrócą do domu ze szkoły. SSR A. Wasilewska-Kawałek … uwierzyła – bo tak było dobrze dla uzasadnienia dla podwyższenia alimentów - mej żonie, że starszy z synów nie korzystał, a młodszy sporadycznie z opłacanych przeze mnie dzieciom obiadów w szkole – ZKE/. Tym samym powód nie musi ponosić związanych z tym wydatków /nigdy nie musiałem, koszty obiadów synów w szkole pokrywałem z własnej woli – ZKE/, obecnie obciążają one pozwaną.

Starszy z chłopców jest w okresie intensywnego wzrostu, co pociąga za sobą wysokie koszty zakupu odzieży. (…)”. – podkreślenie moje – ZKE.

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Postanowienie SSR Agaty Wasilewskiej-Kawałek z dnia 8 sierpnia 2002r.

2 Mieczysław Czuma, Michał Kozioł, Leszek Mazan, „To jest Kraków, mości książę!”, Oficyna Wydawnicza ANABASIS s.c., Kraków 2007, s. 234.

3 Podkreślić należy, że Andrzej Zoll zeznał w sprawie, w której ścigano mnie za znieważenie Rzecznika Praw Obywatelskich jako konstytucyjnego organu RP (art. 226 § 3 k.k.), że treść ulotki znieważała jego, a nie Rzecznika Praw Obywatelskich, tj. według teorii prawa, podawanej w publikacjach wydawanych pod jego redakcją: „10. Podkreśla się w doktrynie, iż art. 226 § 3 ma zastosowanie tylko do znieważenia organu , nie zaś jego pracowników, chyba, że zniewaga została skierowana przeciwko wszystkim pracującym dla tego organu i przez to dotyka też go niejako pośrednio (L. Gardocki, Prawo …, s. 272).” Źródło: Kodeks karny część szczególna, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla, 3 wydanie, LEX a Wolters Kluwer business, s. 941.

Więcej na ten temat w pozwie z dnia 26.11.2012 r. przeciwko A. Zollowi.

Do wiadomości:

  1. Sędzia Krzysztof Sobierajski, Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, ul. Przy Rondzie 3, 31-547 Kraków

  2. Sędzia Barbara Baran, Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, ul. Przy Rondzie 7, 31-547 Kraków

  3. Sędzia Beata Stój, Prezes Sądu Rejonowego w Dębicy, ul. Słoneczna 3, 39-200 Dębica

  4. Pan insp. Mariusz Dąbek, Małopolski Komendant Wojewódzki Policji, ul. Mogilska 109, 31-571 Kraków

  5. Ks. kard. Stanisław Dziwisz, Metropolita Krakowski, Kuria Metropolitalna, ul. Franciszkańska 3, 31-004 Kraków

  6. Pan Jan Kuklewicz, Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Krakowie, ul. Batorego 17, 31-135 Kraków

  7. Państwo: Bogusław Kośmider, Małgorzata Jantos, Sławomir Pietrzyk, Józef Pilch - Przewodniczący i Wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa, Plac Wszystkich Świętych 3-4, 31-004 Kraków

  8. Pan Stanisław Kracik, Dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. dr J. Babińskiego, SOZOZ w Krakowie, ul. Józefa Babińskiego 29, 30-393 Kraków

  9. Panie: Krystyna Sosińska-Stępniewska, lek. med. Ewa Burzyńska-Rzucidło, Szpital im. dr J. Babińskiego, SOZOZ w Krakowie, ul. Józefa Babińskiego 29, 30-393 Kraków

  10. Pan Jacek Majchrowski, Prezydent Krakowa, Plac Wszystkich Świętych 3-4, 31-004 Kraków

  11. Pan Marian Mikołajski, Konsul Honorowy Królestwa Norwegii w Krakowie, ul. Mazowiecka 25, 30- 019 Kraków

  12. Pan Jerzy Miller, Wojewoda Małopolski, ul. Basztowa 22, 31-156 Kraków

  13. Pan Marek Sowa, Marszałek Województwa Małopolskiego, ul. Racławicka 56, 30-017 Kraków.

  14. Pan Bronisław Komorowski, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 10, 00-952 Warszawa

  15. Państwo: Bogdan Borusewicz, Jan Wyrowiński, Stanisław Karczewski, Maria Pańczyk - Pozdziej - Marszałek i Wicemarszałkowie Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 6, 00-902 Warszawa

  16. Państwo: Ewa Kopacz, Cezary Grabarczyk, Eugeniusz Tomczak – Grzeszczak, Marek Kuchcińskii, Wanda Nowicka, Jerzy Wenderlich – Marszałek i Wicemarszałkowie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa

  17. Pan Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Al. Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa

  18. Pani Irena Lipowicz, Rzecznik Praw Obywatelskich, Al. Solidarności 77, 00-090 Warszawa

  19. Pan Jarosław Gowin, Minister Sprawiedliwości, Al. Ujazdowskie 11, 00-950 Warszawa
    Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Poselskie, ul. Karmelicka 1/3, 31-133 Kraków

  20. Pan Andrzej Duda, Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Poselskie, ul. Bracka 15, 31-005 Kraków

  21. Pani Anna Grodzka, Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Poselskie, ul. Bracka 15, 31-005 Kraków

  22. Pan Jarosław Kaczyński - Prezes Prawo i Sprawiedliwość, ul. Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa

  23. Pan Leszek Miller - Przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej, ul. Rozbrat 44a, 00-419 Warszawa

  24. Pan Janusz Palikot, Przewodniczący Ruchu Palikota, ul. Fabryczna 16/22 lok. 24, 00-446 Warszawa

  25. Pan Janusz Piechociński - Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, ul. Kopernika 36/40, 00-924 Warszawa

  26. Pan Wojciech Biedroń, Redaktor Naczelny „Fakt Kraków”, ul. Grzegórzecka 10, 31-530 Kraków

  27. Pan Wojciech Harpula, Redaktor Naczelny, „Gazeta Krakowska”, Al. Pokoju 3, 31-548 Kraków

  28. Pan Marek Kęskrawiec, Redaktor Naczelny „Dziennik Polski’, Al. Pokoju 3, 31-548 Kraków

  29. Pan Piotr Mucharski, Redaktor Naczelny, Tygodnik Powszechny, ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków

  30. Pan Józef Stachów, Redaktor Naczelny „Gazeta Wyborcza – Gazeta Kraków”, ul. Szewska 5, 31-009 Kraków

  31. Mirosław Błaszczyk - Prezes Zarządu Telewizji Polsat S.A., ul. Ostrobramska 77, 04-175 Warszawa

  32. Juliusz Braun - Prezes Zarządu Telewizja Polska S.A., ul. Jana Pawła Woronicza 17, 00-999 Warszawa

  33. Grzegorz Jankowski - Redaktor Naczelny, „Fakt”, ul. Domaniewska 52, 02-222 Warszawa

  34. Pan Jacek Karnowski – Redaktor Naczelny, „wSieci”, ul. Saska 9a, 03-968 Warszawa

  35. Pan Tomasz Lis, Redaktor Naczelny „Newsweek", ul. Domaniewska 52 02-222 Warszawa

  36. Pan Paweł Lisicki, Redaktor Naczelny „DO RZECZY”, ul. Racławicka 146, 02-117 Warszawa

  37. Adam Michnik - Redaktor Naczelny, „Gazeta Wyborcza”, ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa

  38. Jadwiga Sztabińska - Redaktor Naczelny, Dziennik Gazeta Prawna, ul. Okopowa 58/72, 01-042 Warszawa

  39. Markus Tellenbach - Prezes Zarządu Dyrektor Generalny Grupy TVN, ul. Wiertnicza 166 02-952 Warszawa

  40. Strony internetowe: www.zkekus.pl, www.aferyprawa.eu, www.monitor-polski.pl, www.NowyEkran.pl

  41. i inni

pismo.jpg

zalacznik_9.jpg

zalacznik_12.jpg

zalacznik_13_1.jpg

zalacznik_13_3.jpg

zalacznik_13_2.jpg

Komentarze internautów:

 
~marek777
05-03-2013 / 10:03 : IP (XXX.8.XXX.179)
F I K C J A F I K C J I TYDZIEŃ POMOCY Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem 25-02-2013 - 02-03-2013r w Ministerstwie (NIE)SPRAWIEDLIWOŚCI opanowanym epidemią syfilisu schizofrenii paranoidalnej pod okupacją dziczy magistrów prawa Przez LATA w Koszalinie trwa awanturnicze MATACTWO procesowe - NAZIZM - z Konfabulacji insynuacją urojeń własnych przy braku zasad etyczno - moralnych i logiki rozumowania z NIEpoczytalności umysłowej dziczy magistrów prawa uzbrojonych w Immunitety bezkarności z NIEZAWISŁOŚCI. Szumnie zwących się prokuratorami i sędziami. By przez 7dni perfumować gówno procesowe w trybie kuglarskich sztuczek charakterystycznych dla ruchów frykcyjnych polskiej państwowości godnych wyświechtanej polskiej demokracji. PRAWDA MATERIALNA istota dochodzenia i dowodzenia jej w postępowaniach procesowych. Niekonstytucyjna interpretacja prawa przez sędziów i prokuratorów - bezprawny immunitet funkcjonariuszy władzy. D O W Ó D : wprowadzenie w błąd i wykorzystanie błędu celem osiągnięcia korzyści materialnych w K o s z a l i n i e wg. PPR K. KRET & as. PR M. Wilczopolska & T. BODO & B. Wysocka vel NIEDEK cit. “ … NIE JEST to czyn zabroniony …”zaskarżone przez pełnomocnika : otrzymały wymiar wg SSR Anna WALENCIAK cit. “... brak interesu społecznego ...”- 1 Ds. 975/11; II Kp.252/ 12: II Kp. 557/12: II K. 343/12 i I N N E - od roku 2000. Zaskarżone ponownie. Uzbrojone Wnioskiem Dowodowym - zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w trybie art. 231 § 1 i 2 kk przez funkcjonariuszy publicznych uzbrojonych w IMMUNITETY prokuratorów i sędziów z Koszalina. Otrzymują w Ministerstwie (NIE)Sprawiedliwości przy pomocy GENIUSZY zespołu 3 x R (Rydzak & Resiak & Rewa) a w Prokuraturze Genetralnej przy pomocy Antonina SUWAŁA NAKAZ administracyjny - POWRÓT – do miejsca wyprodukowania procesowego GNOJU pod IMMUNITETEM. JAK WEKSEL - wraca koszaliński OBORNIK - dokumenty procesowego awanturnictwa do K O S Z A L I N A zgodnie z NAZISTOWSKĄ doktryną OBOWIĄZUJĄCĄ w Koszalinie : cit. “... Swobodna ocena dowodów ..” - PPO B. KONDEK & J. OŻÓG i I N N I oraz cit. „ … kurator, prokurator, sędzia może robić, mówić i pisać co chce ...” - SSR M. WIŚNIEWSKA obecnie PREZES SR Koszalin & J. SROCZYŃSKI & J. C. STEBELSKI & B. LEWANDOWSKI i I N N I. Jak nakazuje warszawka - załatwić we własnym zakresie. DWA magistra prawa z IMMUNITETAMI : PPR Tomasz BODO & SSR Jarosław SROCZYŃSKI w POROZUMIENIU solidarnością zawodową sitwy ZARZĄDZAJĄ badania psychiatryczne Zarządzają badania psychiatryczne pełnomocnika. PROKURATOR Tomasz BODO - NIE odróżniający amputacji kutasa u SPRAWCY ponad 30-letniej PRZEMOCY w Rodzinie : Jerzy BYLICKI – nałogowy alkoholik (ALK> 16/96 SR Koszalin) z objawami schizofrenii maniakalnej, kryminalista od roku 1964, seksualny zboczeniec (zoo i pedofil) od kupionego zatoru płucnego. POSIADA NIEDOSYT – sporządza do spółki z PPR Beata WYSOCKA vel NIEDEK - Wniosek do prezydenta miasta Koszalina - Piotr JEDLIŃSKI ***Pa -165/12/TB & BW vel NIEDEK.- Cit. „Pełnomocnik jest psychicznie chory i zagraża bezpieczeństwu w ruchu drogowym.” Itd itp. KOMU ? przeszkadza *** PRAWDA Niszczenie pracy i dóbr osobistych dziennikarzy i współpracowników – z POMOCĄ pospolitego PRZESTĘPSTWA. NISZCZĄC dokumentowanie PRAWDY przez jej ujawnianie i identyfikowanie spełniając od roku 2000 Konstytucyjny Obywatelski Obowiązek Udzielania Obowiązku Pomocy OFIAROM PRZEMOCY na podstawie *** RACJI STANU Postanowień Konstytucji Rzeczpospolitej Polski. Co ze S Ł U Ż E B N O Ś C I Ą ?! Dziennikarze oraz sędziowie mają obowiązek*** służenia społeczeństwu - *** DEMOKRACJA POLEGA NA WOLNOŚCI SŁOWA i WYPOWIEDZI - NIE TYLKO dla sędziów. Aby TO zrozumieć trzeba rozpocząć analizę od konstytucji jako najwyższego aktu prawnego w kraju. Młodym ludziom startującym w DOROSŁE życie wydaje się, że JEST TO tylko *** „jakiś tam” akt prawny. JAK się nad tym Głęboko zastanowić i uważnie go przeanalizować. TO zaczyna się wyłaniać fundament konstrukcji stanowiącej PODSTAWĘ *** istoty funkcjonowania PAŃSTWOWOŚCI. Pojawia się pytanie. Dlaczego w Polsce tak często zmieniano konstytucję ? Szczególnie po roku 1980 ?! Jeżeli się zmienia *** konstytucję TO musi tego być jakiś POWÓD ? Albo *** kryje się za tym jakiś P O D S T Ę P ? Podstęp *** jaki został wprowadzony przez polityków szczególnie po 1997r. odebrał władzę społeczeństwu i doprowadził do obecnego B A J Z L U (NIE mylić z burdelem. TAM wbrew porzekadłu jest porządek. Tam się łóżek NIE przestawia). W systemie prawnym, w sądownictwie (władza sędziów) DEMOKRACJA *** w prawie już była za komuny. Tylko, że społeczeństwo jej NIE realizowało. ***Władza realizowała swoje widzimisię *** OSZUKUJĄC społeczeństwo. Obecnie demokracja została *** zlikwidowana prawnie. NIE TRZEBA NICZEGO oszukiwać bo władza jest w rękach partyjnych CWANIACZKÓW. Obowiązuje *** ponad 1000LETNIA *** staropolska doktryna : „ …każdy wuj na swój strój …” ponad czasowe polskie NIECHLUJSTWO, ślizgawka, cwaniactwo … żulia … Bez armat i czołgów zachód wziął braci Polaków jak … chłopa w sądzie … Zamienił stryjek … siekierkę na … kijek .. ***Za komuny społeczeństwo miało władzę nad władzą. patrz : Konstytucja PRL 1952r – 7lat po II Wojnie Światowej.
~kozak
14-02-2013 / 11:45 : IP (XXX.232.XXX.211)
Tak to jest Panie Kekus jak ma się do czynienia z lujami w togach i prokuraturach. Luj zawsze jest lujem. Prawa Panie Zbigniewie tam nie ma -są tylko przywileje.
~ocochodzi
12-02-2013 / 13:33 : IP (XXX.128.XXX.194)
Kto i kogo oraz dlaczego zniesławił? O co poszło?