Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
22 października 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 02-05-2011

Odszedł Jacek Czaja :-) Jego pamięci dedykujemy poniższe wspomnienie... z cyklu paranoi sądowniczych coś dla relaksu na weekend

Pojawił się w ministerstwie jeszcze za czasów Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Do ostatnich dni wierny był swojej życiowej maksymie, zaczerpniętej z poezji Wojciecha Młynarskiego: „Co by tu jeszcze spieprzyć, Panowie?”.

Wielokrotnie toczył zwycięskie boje ze zdrowym rozsądkiem i logiką. Był niestrudzonym reformatorem rzeczy nie wymagających reforomowania. Uwagę swoją skupiał na tematach ważnych, nie pozwalając rozproszyć jej przez prawdziwe problemy trapiące orzekających (na przykład przestarzała procedura karna). Słynął z niesamowitego słuchu, konkretnie zaś z umiejętności głuchnięcia na zawołanie, kiedy poruszane były niewygodne tematy.

Wspominając Go warto przypomnieć jego najdonioślejsze dzieła.

Z uporem godnym lepszej sprawy wdrażał reformę ustroju sądów powszechnych. Z uwagą głuchy był na wszelkie merytoryczne uwagi oraz „głosy poparcia” dla reformy płynące ze strony środowiska sędziowskiego. Zdumiewająca była jego determinacja we wdrażaniu ocen okresowych. Oparta ona była na nieobalalnej argumentacji „bo ja tak mówię”, z którą tylko wyjątkowo wredni mieli czelność polemizować.

Konsekwentnie wdrożył projekt stworzenia Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, choć właściwie nikt nie wiedział dlaczego i po co. Dzisiaj też nikt nie wie dlaczego właściwie zlikwidowano stary system szkolenia (którego ofiarą był przecież sam J.Cz.). Kiedy okazało się, że projekt chyba jednak będzie katastrofą, Jacek Czaja zapisał się w annałach pomysłem anulowania egzaminu sędziowskiego wszystkim, którzy do nowej szkoły nie uczęszczali (czyli, nomen omen, wszystkim).

Świetnym pomysłem była także likwidacja wydziałów grodzkich. Uzasadnieniem tejże reformy miało być zwiększenie ilości sędziów liniowych (a więc „sądzących na sali”) kosztem sędziów sprawujących różne funkcje. Reforma ta spowodowała niebywały chaos i opóźnienia. Tymczasem, jak wskazywano po wielokroć, wystarczającym byłoby zwolnienie części lub wszystkich z pośród ponad trzystu sędziów pełniących na delegacji funkcje urzędnicze w Ministerstwie Sprawiedliwości. Polska jest bowiem jedynym krajem europejskim w której z urzędu 3% wszystkich sędziów wyłączone jest od orzekania. Ale widocznie nas stać. A sądy wcale nie są takie zapchane.

Jacek Czaja był także Ambasadorem Lubelszczyzny w Wielkim Świecie. Gigantycznym sukcesem dla naszego regionu było ulokowanie w Lublinie szkoły, która jednak znajduje się w Krakowie, choć częściowo przecież w Lublinie ale jednak bardziej w Krakowie, choć nie do końca, bo kilka pomieszczeń jest w Lublinie, choć szkolenia aplikantów są w Krakowie a szkolenia pozostałe nie w Lublinie. Właściwie nikt nie wie co właściwie znajduje się w Lublinie, jednakże jesteśmy pewni, że jest to dla miasta wielki zaszczyt.

Równie olbrzymim sukcesem było stworzenie w Lublinie sądu elektronicznego. W kilka miesięcy po otwarciu okazało się w prawdzie, że w Lublinie tak naprawdę ulokowano sekretariat wydziału, jednakże kogo to obchodzi? Należy iść z duchem czasu. Nie powinien więc dziwić wydział Sądu Rejonowego w Lublinie którego większość orzeczników znajduje się nie wiadomo gdzie a obowiązki służbowe wykonuje w ramach telepracy. W końcu kto by pomyślał, że tworząc ogólnopolski wydział trzeba będzie rzucić więcej, niż kilkanaście etatów? Sukces Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie choć w Lublinie ale w Krakowie choć troszeczkę w Lublinie ale bardziej w Krakowie udało się więc powtórzyć.

Podkreślić też należy udział Jacka Czai w wyrzuceniu do kosza instytucji sędziego grodzkiego (bo nie pasował do Szkoły w Lublinie-tyle-że-w-Krakowie) i stworzenia znakomitego i przemyślanego sytemu naboru sędziów. To znaczy takiego który sprowadza się do zalotów do adwokatów (aby zechcieli startować w konkursach) z jednoczesnym powtarzaniem, że ktoś kto zdał egzamin sędziowski po trzyletniej aplikacji sądowej kompletnie nie nadaje się na sędziego. Podziwiać należało odwagę Jacka Czai który, jako sędzia też tylko po aplikacji sądowej i bez jakiegokolwiek doświadczenia w palestrze, nie wstydził się swojej niekompetencji i braku kwalifikacji.

Cały region zapamięta osobę sędziego Czai jako współorganizatora podziału Sądu Rejonowego w Lublinie. Niewątpliwie wydłużenie terminów rozpoznawania spraw świetnie wpłynie na naszych zabieganych obywateli. W pośpiechu życia będą oni wreszcie mieli czas na chwilę uspokojenia oraz nutkę refleksji w oczekiwaniu na wyznaczenie terminu rozprawy za rok.

Jacek Czaja był osobą która odmieniła życie milionów ludzi. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci.

Summum Ius Summa Iniuria

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~NBA Canotte 2016
14-05-2016 / 04:43
www.2016nbacanotte.com/ NBA Canotte 2016 www.lefenil.fr/ Chaussures NIKE www.icefandom.com/ NHL Jerseys www.06annonces.fr/ Nike Air Max pas chers www.computer-slave.fr/ Nike Air Max pas cher
~gość
06-05-2011 / 10:45
Czy wiecie jakie stypendia dla aplikantów (przyszłych przestępców) Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury ustalił Min. Spr. Kwiatkowski ? 3800 zł. miesiecznie. Dz.U. 2011 Nr. 40 poz.206. rozporządzenie w sprawie stypendium dla aplikantów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury
~poinformowana
04-05-2011 / 08:04
Rafale, on podobno odszedł do NSA. Czyli to awans! Dla niego w samą porę.
~Rafał ze Szczecinka
03-05-2011 / 13:42
Artykuł faktycznie działa relaksująco. Szkoda tylko, że kostucha jest opieszała w stosunku do pozostałej części immunitetowych togowych szwindlerów mataczących na terenie całego Kraju.
~SAK DEBICA
03-05-2011 / 10:50
UMARL?PRZECIEZ ON REPREZENTOWAL RZEPLINSKIEGO I TA UBECKA FUNDACJE HELSINKI.ROZGRYWKA BYLA KOGO DAC NA MINISTRA CWIONKACZA CZY RZEPLINE/I TEN STARY NIECHCIAL I DAL MLODEGO PIONKA. NO ALE CO MU SIE STALO? BO POCHOPNIE TO ARCYDZIELO NAPISANE?
~Kiściak
03-05-2011 / 08:12
a i tak nawet po trupach to nie wprowadzicie nagrywania rozpraw. Czołem Pnie Generale.
~kostia
02-05-2011 / 22:31
czyżby istotnie kostucha wyczaiła omawianego Pana?