Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 07-05-2012

Nadużywanie Art. 190kk [Groźba popełnienia przestępstwa] przez sędziów m.in. Anny Szewczyk-Nabrzeżnej z Sądu Rejonowego w Sanoku. Kodeks Hammurabiego dla osądzenia sędziów.

Dlaczego nasze sądownictwo odeszło od zasady sprawiedliwego karania wprowadzonego jeszcze w starożytności Kodeksem Hammurabiego?

Kodeks ten, podobnie jak dzisiejsze zawierał przepisy prawa karnego, prywatnego oraz procesowego. Znaczna część spisanych praw dotyczyła kwestii ochrony majątku oraz spraw rodzinnych (np. rozstrzygnięć w sprawach dziedziczenia, przynależności dzieci, zdrady małżeńskiej). Wiele miejsca poświęca się też problemom handlowym, kredytom, umowom, odpowiedzialności z tytułu wynagrodzenia szkody. Uwzględniono także podstawowe ceny towarów i usług. Opisano procedurę postępowania sądowego oraz wymieniono przestępstwa i odpowiednie dla nich kary. System kar był prosty i zrozumiały: Czym uczyniłeś to ci odetniemy - czyli oko za oko, ząb za ząb.

Przykłady Prawa Hammurabiego

  • § 1 Jeśli ktoś kogoś oskarżył i rzucił nań podejrzenie o zabójstwo, zaś tego mu nie udowodnił, ten, kto go oskarżył, poniesie karę śmierci.
  • § 22 Jeśli obywatel rabunku dokonał i został złapany, człowiek ten zostanie zabity.
  • § 102 Jeśli kupiec dał agentowi handlowemu pieniądze jako pożyczkę bezprocentową, a on tam, gdzie poszedł, poniósł stratę, zwróci kupcowi kapitał.
  • § 103 Jeśli podczas jego podróży nieprzyjaciel zabierze mu wszystko, co niósł, przed bogiem przysięgnie i będzie uwolniony.
  • § 128 Jeśli obywatel żonę sobie wziął, a umowy z nią nie zawarł, kobieta ta nie jest jego żoną.
  • § 195 Jeśli syn ojca swego uderzył, rękę utną mu.
  • § 196 Jeśli obywatel oko obywatelowi wybił, oko wybiją mu.
  • § 197 Jeżeli kość obywatel złamał, kość złamią mu.
  • § 200 Jeśli obywatel ząb obywatelowi równemu sobie wybił, ząb wybiją mu.
  • § 218 Jeśli lekarz obywatelowi operację ciężką nożem z brązu wykonał i spowodował śmierć obywatela lub łuk brwiowy obywatela nożem z brązu otworzył i oka obywatela pozbawił, rękę utną mu.
  • § 229 Jeśli budowniczy wybudował komuś dom, a dzieła swego nie wykonał trwale i dom, który wybudował, zawali się i zabije właściciela, budowniczy poniesie karę śmierci.
  • § 230 Jeśli przez to zabił syna właściciela domu, będzie zabity syn budowniczego.

A jakie dzisiaj mamy przepisy prawne?

Dzisiejsze kodeksy dawno zatraciły elementy sprawiedliwości sądowej - czyli wymierzenia kary za popełnione przestępstwo. Powstały bardzo sprytnie "prawa", zmienione przez różne grupy przestępcze będące u władzy np. znacznie ograniczono prawa do obrony 7 dniowym terminem zażaleń lub składaniem wniosków dowodowych. Z logiką przepisy prawa też są na bakier. Ogólnie można powiedzieć: Czytając kodeks od początku jesteś winny, a czytając od końca zostajesz uniewinniony. W kodeksowym bezprawiu stale króluje jeszcze działa stalinowska zasada: Dajcie człowieka a paragraf się znajdzie...

I w takiej sytuacji znalazła się emerytowana nauczycielka Mieczysława Mierzejewska. 
To nic, że ma chorobą zniekształcone biodro i kulejąc porusza się z kulą, potrzebuje stałej pomocy, że jest drobnej budowy, taka 74-letnia  mizerota mieszkająca w kawalerce na ostatnim piętrze bloku, nikomu nie zrobiła krzywdy, jednak nagle stała przez chorego psychicznie? pseudo-prokuratora sanockiego Adama Sawickiego, "wielką?" przestępczynią która powinna być zamknięta zapobiegawczo na 2 miesiące w areszcie... ! ? !
Za co? 
cyt: o to, że bliżej nieokreślonej daty  od miesiąca maja do listopada 2006r w Sanoku woj. podkarpackie wielokrotnie groziła pozbawieniem życia, podpaleniem mieszkania oraz pobiciem, przy czym groźby te wzbudzały u pokrzywdzonych uzasadnioną obawę, że będą spełnione tj. o przestępstwo z art. 190§1 kk

Ten artykuł KK jest ostatnio "na topie" i stał się bardzo modny zwłaszcza w sprawach rozwodowych. W czy bajer? - czytamy: Art. 190kk [Groźba popełnienia przestępstwa] § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.
Tak więc ewidentnie w tym artykule kk opieramy się na subiektywnych odczuciach bycia zagrożonym. A co z osobami cierpiącymi na różnego rodzaje fobie np. na widok pająka, myszy, kury? - osoby te czują się bardzo zagrożone na widok zwierzątek itp. Czy prok. A. Sawicki przy współudziale sędzi Anna Szewczyk-Nabrzeżny pozamyka wszystkie zwierzęta? Wszak stanowią zagrożenie.
Logicznie, że zarzuty prokuratorskie powinny być analizowane pod względem prawdopodobieństwa zaistnienia czy zagrożenia. Problem w tym, że na studiach prawniczych nie ma przedmiotów logicznych ani analitycznych, tak więc togowcy z racji niewiedzy są pozbawieni możliwości logicznego analizowania faktów. Niby jak Mieczysława miałaby podpalić blok, albo pozabijać sąsiadów znacznie od nich silniejszych? - wszak kałasznikowa nie znaleziono w jej mieszkaniu...

Tymczasem, na podstawie samych pomówień 23.marca 2007r urojone zarzuty A. Sawickiego " przyklepała blond-sędzia? Anna Szewczyk-Nabrzeżny z Sądu Rejonowego w Sanoku. 
Policyjny oddział szturmowy wparował do mieszkania Mieczysławy o 6 rano wyciągając ją z łóżka bez bielizny, nie pozwolono jej nic zabrać ... zapobiegawczo zawożąc, raczej zanosząc do samochodu i następnie do aresztu . Horror który tam przeżyła można oglądać tylko w filmach dla dorosłych...
Czy takie postępowanie władz,  naruszanie dóbr osobistych oraz praw obywatelskich to nie dowód na terror sądowo-prokuratorski ? ! ?

To, że postąpiono bezprawnie świadczy np. uzasadnienie sygn. akt. IV Kz 124/10 z dnia 16.06.2010r w sprawie z tych samych pomówień dot. tymczasowy areszt stronniczego sędziego z Krotoszyna. 
W uzasadnieniu czytamy:  W warunkach przedmiotowej sprawy, decyzja procesowa sadu I instancji w przedmiocie zastosowania tymczasowego pozbawienia wolności, nie znajduje jednak należytego uzasadnienia w rzeczywistej niezbędności izolacji podejrzanego. Stanowisko w tej kwestii motywuje bowiem obowiązująca zasada minimalizacji w stosowaniu wszelkich środków zapobiegawczych, zgodnie z którą winny być one wykonywane przez organ procesowy w sposób adekwatny do istniejącego ze strony podejrzanego zagrożenia. Z uwagi na powyższe nie sposób się zgodzić ze stanowiskiem sądu I instancji, ze podejrzany przebywając na wolności, dopuści się przestępstwa przeciwko życiu lub zdrowiu na szkodę poszkodowanej, a obawa przed tego rodzaju jej zachowaniem poszkodowanego jest w warunkach niniejszej sprawy uzasadniona w stopniu rodzącym konieczność stosowania wobec niego najsurowszego środka zapobiegawczego.

Znamy więcej przykładów nadużywania tego paragrafu. Wystarczy, że mąż straci pracę a żona zamiast mu pomóc "na dobre i złe" donosi na niego na policję czy do sądu, sama jednocześnie znajdując sobie kochanka. Gościa niekompetentni blond-sędziowie ledwo po aplikacji (muszą się głupotą wykazać aby wejść w te mafijne układy) skazują. Teraz ma problemy ze znalezieniem pracy, musi pracować w tzw. "szarej strefie", a tu wraca "skruszona była żona" do jego mieszkania ponieważ kochanek ją wywalił. Jakoś szybko przestała mieć "śmiertelne obawy zagrożenia życia"... I co na takie rozwiązanie sprawy niekompetentni pseudo-sędziowie? Który z nich jest w stanie przyznać się do błędu w orzekaniu?
Innym  przykładem  bezpodstawnego skazania osoby na areszt to nieudolne naginanie prawa przez sędziego Sądu  Rejonowego w Rybniku  Andrzeja Gozdawy- Gajewskiego przepisów  przepisów dotyczących wyjawienia majątku do sytuacji, która nie ma nic wspólnego z tym unormowaniem  ale tym postanowieniem osoba jest zastraszana już piąty rok. Przepisy odnośnie wyjawienia majątku mogą być zastosowane w ściśle określonych warunkach, a to gdy zachodzi obawa, że dłużnik  nie będzie w stanie zabezpieczyć swojego wierzyciela i wtedy można zażądać od dłużnika wyjawienia jaki jeszcze  majątek posiada. W tym konkretnym przypadku nie miały miejsca żadne przesłanki aby ten przepis zastosować ale  były przedsiębiorca jest juz piąty rok nękany tym postanowieniem. Widoczny pokaz  władzy sądowniczej ponad obowiązującym prawem. Osoba na którą wydano  postanowienie o aresztowaniu za odmowę wyjawienia majątku nigdy nie była dłużnikiem i nie chodziło wcale o jej majątek. 
Czy można zastosować względem pomawiającego § 1 kodeksu Hammrubiagiego: Jeśli ktoś kogoś oskarżył i rzucił nań podejrzenie o zabójstwo, zaś tego mu nie udowodnił, ten, kto go oskarżył, poniesie karę śmierci.

Tymczasem w wyrokach sądowych czytamy typowe nielogiczne bzdury: Groźba karalna jest przestępstwem przeciwko wolności. Sprawca, który grozi innej osobie pozbawieniem życia, pobiciem, podpaleniem czy jakimkolwiek innym przestępstwem, nie musi kierować się rzeczywistą wolą dokonania takiego czynu. Dla bytu przestępstwa jest wystarczające, że osoba, pod adresem której groźba została wypowiedziana czy wykrzyczana, faktycznie obawia się jej spełnienia i obawa ta jest uzasadniona. Groźba karalna może zostać wyrażona w wypowiedzi słownej, pisemnie, gestem, wycelowaniem broni palnej w kierunku zagrożonego i w każdy inny czytelny intencjonalnie sposób. Ofiara może otrzymać np. kartkę papieru z rysunkiem zapowiadającym określone, z natury rzeczy niemiłe dla niej działanie, znaleźć przed domem kukłę symbolizującą śmierć czy otrzymać SMS-a zawierającego pogróżki. Groźba nie musi być przekazana przez sprawcę osobiście. Do tego celu sprawca może wykorzystać inną osobę, która spełni rolę posłańca. Dobrem chronionym przepisem art. 190 par. 1 k.k. jest wolność w sensie subiektywnym, czyli poczucie wolności, wolność od obawy, strachu. Jest to przestępstwo materialne – skutkiem jest uzasadniona obawa adresata groźby, że będzie ona spełniona, zatem wystarczy, że pokrzywdzony uważa, iż niebezpieczeństwo spełnienia groźby jest realne i ma on podstawy do takiego poglądu. Niebezpieczeństwo realizacji groźby nie musi obiektywnie istnieć. Obiektywna musi być tylko groźba. Kryterium, że subiektywne odczucie obawy przez zagrożonego jest uzasadnione, należy ujmować obiektywnie, lecz z uwzględnieniem osobowości zagrożonego (wyrok Sądu Najwyższego z 9 grudnia 2002 r., sygn. akt IV KKN 508/99).  - czy to nie dowód pewnej schizofrenii sądowej? - proponuję aresztować pajęczaki, które są zagrożeniem życia, jak nie w Polsce to już z pewnością w Australii, tam najwięcej jadowitych pająków.

Za to ciekawie togowcy usprawiedliwiają totalitaryzm sądowy:
Niezależnie od sposobu działania sprawcy i niezależnie od tego, czy sprawca jest ofierze znany czy też pozostaje anonimowy, zawsze musi wystąpić obawa spełnienia zapowiadanej groźby i obawa ta musi być uzasadniona. Obawy takiej nie uzasadnia np. zapowiedź zniszczenia domu przez trafienie w niego meteorytem sprowadzonym z kosmosu czy podpalenia przez sprowadzenie pioruna. Nie jest uzasadniona obawa spełnienia groźby pozbawienia życia przez wycelowanie pistoletu – dziecinnej zabawki, jak też żartobliwa zapowiedź skierowana do osoby znajomej „ja cię zabiję”. Z drugiej strony jednak, nawet najpoważniejsza i jak najbardziej realna groźba, jeżeli nie przestraszyła adresata, nie może być uznana za groźbę karalną. Innymi słowy, występku groźby karalnej nie można dopuścić się na szkodę osoby, która niczego i nikogo się nie boi. Nie stanowi groźby karalnej pouczenie świadka o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego zeznania czy zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie. Takie ostrzeżenie nie jest bowiem bezprawne. Przeciwnie, działanie tego rodzaju ma swoją podstawę prawną, a co jest prawnie dozwolone, nie może jednocześnie być przestępczym bezprawiem. Podobnie ocenić trzeba zapowiedź zastosowania wszelkich dostępnych środków obrony koniecznej w razie bezprawnego ataku. Nie jest też groźbą przekazanie innej osobie informacji o grożącym jej niebezpieczeństwie, jeżeli intencją zawiadamiającego jest ochronienie tej osoby przed zagrożeniem. Nie stanowi też groźby karalnej zapowiedź popełnienia wykroczenia, deliktu cywilnego, zerwania umowy, podniesienia ceny oferowanego produktu czy usługi, wydalenia z uczelni w przypadku naruszenia regulaminu. Groźba karalna może stanowić samoistne przestępstwo opisane w przepisie art. 190 par. 1 k.k. Jego sprawcy grozi kara samoistnej grzywny, kara ograniczenia wolności, a nawet kara pozbawienia wolności w maksymalnym wymiarze do 2 lat. Groźba może jednak stanowić jedno ze znamion innego przestępstwa. Taka sytuacja występuje w przypadku zgwałcenia, rozboju czy kradzieży rozbójniczej. W przypadkach tego rodzaju sprawca odpowiada oczywiście za przestępstwo, które faktycznie popełnił, a nie za samą tylko groźbę. Groźbę karalną należy odróżnić od groźby bezprawnej, która stanowi znamię wielu różnych przestępstw, m.in. przeciwko wyborom, wywierania wpływu na świadka czy wymuszania wyjaśnień. Groźba bezprawna oznacza w istocie każdą opisaną tu groźbę karalną. Groźba bezprawna jest jednak pojęciem szerszym i oznacza ponadto zapowiedź rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub osoby mu najbliższej i zapowiedź spowodowania postępowania karnego w innym celu niż ochrona prawa naruszonego przestępstwem. W takim znaczeniu zachowanie się sprawcy można uznać za formę szantażu. Nie wolno grozić nikomu popełnieniem przestępstwa na jego szkodę albo szkodę osoby mu najbliższej. Przestępstwo to czyn opisany w kodeksie karnym albo innej ustawie zagrożony grzywną powyżej 30 stawek dziennych, karą ograniczenia wolności albo karą pozbawienia wolności przekraczającą 1 miesiąc. Jeżeli czyn opisany w ustawie zagrożony jest karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 3 lat albo karą surowszą, uważa się go za zbrodnię. Pozostałe przestępstwa są występkami.

Na naszą interwencje Mieczysława zostaje wypuszczona z aresztu i postanawia za bezprawie którą ją spotkało dochodzić niedużego odszkodowania w kwocie 20.000zł. 
Jasne, że żaden togowiec nie przyzna się do błędu i tak mataczą aby wyrolować poszkodowaną. 
Sędziowie Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie SSA Zbigniew Różański, SSA Stanisłw Urba, SSA Ewa Lorys II AKa 31/12 wprawdzie  wracają zaskarżony wyrok do ponownego rozpatrzenia jednak cały czas "rzną głupa" twierdząc:  W toku tychże postępowań jednoznacznie stwierdzono, iż zarówno stosowanie tymczasowego aresztowania, jako środka zapobiegawczego znajdowało uzasadnienie w realiach sprawy. Oczywiście, że sędziowie nie są w stanie wskazać tych realii, ponieważ w sprawie brak jakichkolwiek faktów, a zarzuty opierają się wyłącznie na pomówieniach i subiektywnych odczuciach.
Sędziowie ponadto potraktowali wydanie postanowienia o aresztowaniu jako "powaga rzeczy osądzonej" ? ! ? Kombinują też "numer na przedawnienie roszczeń". 

My jesteśmy zdania, że podobnie jak przestępstwa faszystów, tak samo przestępstwa sądowe nie powinny nigdy ulegać przedawnieniu. W końcu sędziowie stale robią "za nieomylnych" albo nawet za samych bogów, tak więc przyłapani na przestępstwach oszustwa sądowego, stronniczości czy niekompetencji powinni być tym bardziej ostro karani niż przeciętni obywatele. 

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska

aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
  

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Bambo
19-08-2012 / 04:02
Robią co chcą -jest to akt desperacji.Wiedzą ze nadchodzi ich koniec matactw i przemocy. Należy odsunąć od pewnych funkcji niewłaściwych ludzi z przeszłością PZPR.Wszystkich won. Wrabianie niewinnych to norma -typowe działania służb komunistycznych w obecnej ,,demokracji,,
~gość
31-07-2012 / 15:31
W liście do pewnego mężczyzny, który moim zdaniem mógłby chcieć mnie zabić, napisałem, że jeżeli on mnie zabije, to i ja, już jako duch, też doprowadzę do jego śmierci. Mężczyzna ten zgłosił to do prokuratury i wszczęto dochodzenie w tej sprawie. Postawiono mi zarzut kierowania gróźb karalnych wobec tego mężczyzny. Człowiek ten ma broń i cierpi na rozległe koneksje w kręgach policyjno-prokuratorsko-sądowych. Ja jestem oskarżonym, czekam na proces. Grozi mi do dwóch lat więzienia (art. 190 § 1 kk). W moim mieszkaniu policja zrobiła przeszukanie. Szukali broni. Ja z bronią palną nie miałem nigdy do czynienia. Nie byłem też nigdy karany. Czy sąd uzna mnie za wariata? Tego mężczyzny nie znam osobiście i nawet przez telefon nigdy z nim nie rozmawiałem. Mieszkamy w miastach oddalonych od siebie o prawie 100 km.
~odcisk
09-05-2012 / 21:35
Dobrze to, czy żle?____________ Usprawnienie i przyspieszenie postępowania karnego – Rada Ministrów przyjęła projekt założeń projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego i niektórych innych ustaw 2012-05-09 Wzmocnienie kontradyktoryjności procesu karnego, szersze wykorzystanie konsensualnych sposobów zakończenia postępowania karnego, wprowadzenie zmian na etapie postępowania przygotowawczego i jurysdykcyjnego, ukształtowanie na nowo podstaw stosowania środków przymusu, w tym środków zapobiegawczych – to tylko niektóre zmiany, jakie przewiduje projekt założeń projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego i niektórych innych ustaw. Dzisiaj, przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości, projekt przyjęła Rada Ministrów. W wyniku wprowadzenia zasady kontradyktoryjności w fazie jurysdykcyjnej postępowania, sąd będzie przeprowadzał dowody na wniosek stron, a tylko w wyjątkowych przypadkach z urzędu. – Wprowadzenie tej zasady będzie się musiało wiązać ze wzmocnieniem pozycji oskarżonego, ale również i pokrzywdzonego – tłumaczy Minister Sprawiedliwości Jarosław Gowin. – Jednocześnie, zmiany te pozwolą na zmniejszenie liczby tworzonych dokumentów, przeprowadzanych czynności postępowania, w tym kosztownych dla Skarbu Państwa przesłuchań świadków i opinii biegłych, w sytuacjach w których są one w rzeczywistości nieistotne dla rozstrzygnięcia w sprawie – dodaje. Projekt przewiduje również rozszerzenie zastosowania konsensualnych sposobów zakończenia postępowania. Polegają one na zgodzie oskarżonego, prokuratora, sądu i ewentualnie pokrzywdzonego a zastosowanie określonej sankcji karnej. - Dzięki zastosowaniu tych rozwiązań nie przeprowadza się np. rozprawy lub czynności dowodowych, co wpływa na skrócenie czasu postępowań i zmniejsza koszt funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości – mówi Minister Jarosław Gowin. – Jednocześnie jednak chroniony jest interes społeczny jak i indywidulany osoby pokrzywdzonej – dodaje. Po wejściu w życie nowych regulacji, w ramach postępowania jurysdykcyjnego zostanie wprowadzony szereg zmian mających na celu przyspieszenie postępowania. Chodzi o m.in. odwrócenie dotychczasowej podstawowej reguły dotyczącej obowiązkowego udziału oskarżonego w rozprawie. Wprowadzenie prawa oskarżonego (a zatem brak obowiązku), poza określonymi sytuacjami, pozwoli na uniknięcie bardzo częstych w polskich realiach odroczeniach lub przerwach rozprawy ze względu na niestawiennictwo oskarżonego. - Przygotowane zmiany powinny doprowadzić do zmniejszenia liczby stosowanych zatrzymań i aresztów w sytuacji, w których nie wymaga tego stan postępowania – tłumaczy Minister Jarosław Gowin. – Konieczne jest również wyraźne wykluczenie możliwości stosowania tymczasowego aresztowania w przypadku przestępstw zagrożonych karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 2 lat, a także doprecyzowanie podstaw stosowania instytucji zabezpieczenia majątkowego i jego wykonywania – dodaje. Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji Ministerstwo Sprawiedliwości
~muchy
09-05-2012 / 19:04
Sławomira Salomona 3mają od 1996r zamurowanego w mieszkaniu bu ujawnił fałszerstwa we Wrocławskim ratuszu.
~Mirnal
08-05-2012 / 15:07
*§ 1 Jeśli ktoś kogoś oskarżył i rzucił nań podejrzenie o zabójstwo, zaś tego mu nie udowodnił, ten, kto go oskarżył, poniesie karę śmierci.* A co w przypadku, jeśli ktoś oskarżył mnie o to, że miałem portalowe konto na J. Kawalca, z którego obrażałem pisarkę Chomuszko? I ten ktoś, to własnie p. Chomuszko? Sąd wydał kretyński wyrok, a pisarka po dziś dzień przysięga, że jestem Kawalcem, czemu mniej lub bardziej uroczyście zaprzeczam. I co? Jaka kara dla konfabulantki? Kiedy ta kobiecina przejrzy na oczy i poprosi sąd o unieważnienie wyroku? I tacy ludzie robią doktoraty a potem pewnie będzie chciała zostać profesorem?! Najpierw, droga Paniusiu, przeprosiny i wycofanie wyroku, a potem możesz sobie robić swoja karierę!
~obywatel
07-05-2012 / 22:05
ZGODNIE Z KODEKSEM HAMMURABIEGO KARA ŚMIERCI DLA PROKURATORA ADAMA SAWICKIEGO KTÓRY DOPUŚCIŁ SIĘ BEZPODSTAWNEGO OSKARŻENIA. SKAZANI NA KARĘ ŚMIERCI POWINNI ZOSTAĆ TEŻ SĘDZIOWIE KROŚNIEŃSCY I RZESZOWSCY KTÓRZY DO DNIA DZISIEJSZEGO NIE POTRAFILI UDOWODNIĆ WINY OSKARŻONEJ A DALEJ MATACZĄ ŻEBY UNIKNĄĆ KONSEKWENCJI SWOICH NIEKOMPETENCJI.
~bezpieka
07-05-2012 / 21:51
vivat paragraw o przedawnieniach