Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
28 października 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 09-12-2010

Lublin - Aplikant zapłacił za napisanie wyroku. Sędzia ma sprawę dyscyplinarną.

Niespotykana historia w sądzie rejonowym. Sędzia ma dyscyplinarkę, bo jej aplikant zamiast napisać wyrok i uzasadnienie wyręczył się kobietą poznaną w internecie. Trafił na byłą pracownicę sądu, która o wszystkim doniosła

Najstarsi sędziowie nie przypominają sobie podobnej historii. - Krzyżuje się w niej przewinienie sędziego, błąd praktykanta, ale i rewanż zwolnionej pracownicy - opowiada jeden z sędziów z dłuższym stażem.

Sędzia Leonarda G. na co dzień orzeka w VIII Wydziale Gospodarczym Sądu Rejonowego w Lublinie. Rozpatruje się tam głównie pozwy o niezapłacone rachunki czy spory między przedsiębiorcami. Pozwy nie opiewają na zawrotne kwoty. Faktura, której dotyczy proces rozpatrywany w popularnej "ósemce" nie może być wyższa niż 100 tysięcy złotych.

Latem obowiązkową praktykę w wydziale miał Sebastian N. - aplikant radcowski. Do Lublina przeniósł się z Podkarpacia, gdzie zaczynał staż.

W połowie września sędzia G. poleciła mu, aby w ramach ćwiczeń przygotował projekt wyroku i uzasadnienia do konkretnej sprawy. Orzeczenie zaplanowano na koniec miesiąca. Taka forma szkolenia aplikantów w sądach to norma. Praktykanci z reguły nabierają wprawy opierając się na konkretnych przypadkach.

Sebastian N. zamiast pracować nad wyrokiem w budynku sądu, za zgodą sędzi G. wziął akta sprawy domu. Obiecał zwrócić je po tygodniu. Już w domowym zaciszu, czy to z lenistwa czy z braku czasu uznał, że poszuka kogoś, kim mógłby się wyręczyć.

W internecie trafił na ogłoszenie osoby, która za wynagrodzeniem przygotowuje pisma sądowe. Nie namyślając się długo oddał jej akta. Odebrał je wraz z wyrokiem i uzasadnieniem po czterech dniach. Wykonawca zlecenia, osoba nader tajemnicza zainkasowała 200 złotych. Sebastian N. papiery zwrócił do sądu. Sędzia G. żadnych podejrzeń nie miała, bo zadanie zostało przecież wykonane.

Afera wybuchła, gdy rzecznik dyscyplinarny, czyli prokurator dla sędziów postawił ją przed sądem dyscyplinarnym. Pierwsze posiedzenie odbędzie się wkrótce. Najwyższa kara, jaka grozi przedstawicielce wymiaru sprawiedliwości to wydalenie z zawodu.

Czym podpadła sędzia? - Doprowadziła do bezprawnego powierzenia i wyniesienia poza siedzibę sądu akt osobie nieuprawnionej. Potwierdziła to z resztą w swoich wyjaśnieniach - informuje sędzia Cezary Wójcik, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Lublinie.

Chodzi o to, że sędzia G. bez zgody przewodniczącego wydziału, a więc swojego przełożonego pozwoliła zabrać z sądu akta Sebastianowi N.

Postępowanie aplikanta do dziś byłoby tajemnicą, gdyby nie przypadek: otóż wyszukanym w sieci fachowcem od pism procesowych okazała się była pracownica lubelskiego sądu. W przeszłości została zwolniona dyscyplinarnie. Tak więc po wykonaniu zlecenia dla aplikanta, poinformowała o wszystkim prezesa sądu, a ten rzecznika dyscyplinarnego.

Przyszłość Sebastiana N. nie rysuje się obecnie w różowych barwach. 10 grudnia zajmie się nim sąd dyscyplinarny w Okręgowej Izbie Radców Prawnych. Grozi mu upomnienie, nagana albo najcięższa kara - wykluczenia z aplikacji, co praktycznie zamknie mu drogę do zawodu.

Gazeta Wyborcza Lublin

 Co się dzieje w polskich prokurwaturach i swądach?
Czy Polska jest jeszcze państwem prawa? 
Czy jest to demokracja czy państwo feudalne? 
Z tego co się dzieje wynika, że Polską rządzi mafijna klika, a urzędnicy systemu prawnego przypominają egzekutorów mafii.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~exexex
18-08-2012 / 12:41
Gówno prawda nik nic nie zapłąci i nik nie odpowie za swoje czyny albowiem kurwa kurwie łaba nie urwie a parchy nadal górą.
~były współpracownik
21-12-2010 / 21:32
www.granatowski.blogspot.com -między innymi coś o tym jak naciągacz i sprzedawczyk Raczkowski który podszywa się pod działacza partii politycznej okazuje wdzięczność swoim byłym współpracownikom za wożenie mu pijackiej dupy po całej Polsce.
~olegg
21-12-2010 / 01:27
A kto się dobierze do dupy lubelskiej mafii w sądach tj śwwiętym krowom i bykom: Iskra, Syrdy, Bazelan, Orłowscy itp i w końcu "prezesy" sadu apelacyjnego To dopiero mafia bez skrupółów i moralności!!! I tych trzeba pozbawić immunitetu i poprzez trybunał stanu pod ścianę postawić. Mamy nadzieję iż AlKai zapanuje również w Posce i te świete krowy i byki też zacznie w powietrze wysadzać bo w końcu sprawiedliwość musi zwyciężyć a to co reprezentują ci wymienieni ze sprawiedliwością nie ma nic wspólnego.
~gojpolaczek
13-12-2010 / 10:39
Niestety z całą stanowczością musze stwierdzić chociażby na przykładzie znajomego którego sprawę znam iż w sądach i prokuraturach pracuje tylko kurw.. i złodziej i to bydło nie ma nic wspólnego z prawem , godłem czy też moralnością nie wspomnę o sprawiedliwości. Tacy sędziowie jak Surdy Bazelan Iskra Grzywaczewski Orłowska czy ich rodzinne pomioty jak prok Orłowski już dawno powinny być wywalone na zbity pysk za swoje matactwa a i prezes Wolski nie odbiega za dużo od tego towarzystwa broniąc swoich podopiecznych i ślepo im ufając. No cóz mafia i zorganizowana w najwyższym stopniu przestępczość w "WYSOKICH" sądach zapanowała a masonów wciąż przybywa i okupują piękny bogaty kraj jakim jest POLSKA.
~MNaleziński
11-12-2010 / 10:06
Tak, dostał się gostek z Podkarpacia do samego Lublina i rozpoczął karierę od podzlecenia. Czym to się różni od zlecenia dyplomu lub innego egzaminu? Polak potrafi... Ciekawe, jakie będą kary - czekamy na wieści. I dlaczego nazwisk nie podajemy? Proszę rzucić okiem na wieści z Unii lub z USA - tam lecą nazwiska. U nas prawo Unii jest nadrzędne!
~stolarz
11-12-2010 / 09:58
'na wiosnę naród wytnie sady i ich korzenie w PIEŃ!' - czego kacie chcesz od sadów i drzew w ogólności?
~alicja
10-12-2010 / 12:04
Osobiście trochę mi szkoda aplikanta. Dostał ważne zadanie, pierwsze praktyczne na żywej materii napisanie wyroku i uzasadnienia, chciał dobrze wypaść w oczach opiekunki - zawodowej sędzi i zarobić pochwałę. Nie wierzył do końca we własne siły i dlatego zwrócił się do zawodowca. Nie jest to właściwe i powinien o tym pomysleć ale szczytny cel przesłonił środki. Kiedy doczekamy się ścigania dyscyplinarnego i karnego prawdziwych sędziów - oszustów?
~obywatel
09-12-2010 / 12:16
NIEKOMPETENCJA, NIEPROCEDURALNOŚĆ, KORUPCJA, STRONNICZOŚĆ, GŁUPOTA - TO SIĘ DZIEJE W SĄDACH
~kat amaran
09-12-2010 / 12:16
na wiosnę naród wytnie sady i ich korzenie w PIEŃ!