Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
15 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 17-08-2012

Kadencyjność a może losowanie sędziów w sądach? - jak uzdrowić patologicznie chory system sądownictwa w Polsce...

System sądownictwa w Polsce jest niereformowalną zaszłością, silną swoim zwyczajem, ugruntowanym w tradycji sprawowania wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Podstawą systemu są Sądy, oparte na składach orzekających, w których profesjonalni sędziowie pełnią kluczowe funkcje i stanowią wyroki w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej. Sądów mamy kilka typów, wypełniają szereg związanych z funkcjonowaniem państwa funkcji ich pozycja systemowa jest niepodważalna.

O ile organy państwa na szczęście respektują wyroki sadów, których jakość na przestrzeni czasu ulega zdecydowanej poprawie, to bolączką systemową, szkodliwą z punktu widzenia państwa jest długotrwałość i przewlekłość postępowania sądowego. Jest to jedna z głównych przyczyn, obok, różnych (stosunkowo rzadkich) afer związanych z wymiarem sprawiedliwości, która mocno bulwersuje opinię publiczną.

Na ocenę funkcjonowania sądów, rzutują także pogłoski na temat nepotyzmu w administracji sądowej, a także – zamknięcia środowiska orzeczników na dostęp do zawodu dla osób „z poza” branży.

Prawdopodobnie największą słabością polskiego modelu sądownictwa, jest oderwanie sądów od społeczeństwa, mianowicie obywatele nie zdają sobie sprawy z roli i znaczenia sądów, bo albo sprawy „trwają i trwają”, albo wyrok jest „w zawiasach”, albo ma się kogoś znajomego, kto pomoże złożyć właściwy wniosek we właściwym dzienniku podawczym i we właściwym czasie, a także przypadki prywatnych znajomości pomiędzy członkami składów orzekających a adwokatami nie są rzadkością i „lud” wie, do kogo iść z daną sprawą. Na takim rozumieniu sprawiedliwości w jej powszechnym wydaniu, cierpi przede wszystkim stan poszanowania prawa w kraju, albowiem ludzie albo się zbytnio boją sądów, (bo długo, bo niesprawiedliwie, bo nie ma sensu), albo unikają drogi sądowej ze względu na brak wiary w sens samego postępowania (sprawy konsumenckie, małe pożyczki, sprawy związane z prawami pracowniczymi itp.).

Odrębną barierą w dostępie do, a zarazem zagadnieniem wyjątkowo ograniczającym dostęp do sądu, są ceny usług radców prawnych i adwokatów. Wszelkie sposoby na „poluzowanie” dostępu do zawodów prawniczych nie zdały rezultatu, a „lud” wie, że na adwokacie nie można oszczędzać, albowiem brak „papugi” to sprawa przegrana po linii proceduralnej. Jest to oczywiście przyczyna pozasystemowa.

Sama konstrukcja wymiaru sprawiedliwości w Polsce, opiera się o jego profesjonalizację z udziałem przedstawicieli społeczeństwa, w praktyce pozbawionych jakiegokolwiek znaczenia (nie ma spraw, gdzie ławnicy orzekają inaczej niż przewodniczący składu). W efekcie profesjonalizacji, sprawy trwają, a poczucie sprawiedliwości społecznej, jest uzależnione od woli i sposobu subsumpcji faktów dokonywanej przez zawodowych sędziów, których kompetencje nie podlegają krytyce, z samej natury polskiego wymiaru sprawiedliwości. W praktyce, w polskim procesie cywilnym, karnym lub gospodarczym (w tym rejestrowym), obywatel jest wydany na dobrą lub złą wolę sędziego, obwarowaną morzem przepisów i tzw. metodyką pracy sędziego (w kategoriach sprawach).

System ten funkcjonuje, tak jak widać, ludzie otrzymują wyroki, w społecznym odbiorze, bardzo często niezrozumiałe. Zaskakują zwłaszcza sposoby pojmowania sprawiedliwości, wobec uprzywilejowanych grup obywateli. 
W Polsce przyjął się zwyczaj, że wyroków sądu się nie komentuje, co jest kolejnym z elementów ubezwłasnowolnienia społeczeństwa (zaraz za brakiem prawa do oceny kompetencji orzeczników). Dlatego można postawić tezę, że w Polsce, praca sądów ma, co do formuły charakter administracyjny. 
Praktyka orzekania i pracy sądownictwa, powoduje, że wyroki sadów w praktyce nie różnią się od decyzji władzy administracyjnej państwa, albowiem w polskim modelu, sąd w praktyce nie różni się od innego rodzaju urzędu, posiadającego dyskrecjonalny katalog uprawnień. Pomimo niezależności i niezawisłości sędziów.

Mało osób zdaje sobie sprawę z katalogu uprawnień i specjalnego traktowania sędziów orzeczników w Polsce. W praktyce sędzia jest w naszym kraju zupełnie nietykalny, o czym miał okazję przekonać się każdy, z kim sędzia się zderzył (zdarza się), lub popadł w zwykły sąsiedzki konflikt (o miedzę, o wyciek, o szczekanie psa). Organy porządku publicznego, nie tylko, że nie mogą egzekwować prawa względem przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, ale z zasady biorą ich stronę. 
W praktyce oznacza to, że sędzia – sprawca wypadku może odjechać z miejsca wypadku, (jeżeli zechce), a o sprawdzaniu trzeźwości w praktyce (bez zgody) nie ma mowy. Ten zakres przywilejów, można zrozumieć ze względu na faktyczną potrzebę ochrony niezawisłości sędziów, albowiem tym sposobem nie podlegają oni pod różnego rodzaju konsekwencje np. prowokacji. Jednakże, nastawienie organów porządku, zwłaszcza policji względem sędziów i prokuratorów, zakrawa na czołobitność i „ubóstwienie”. 
W efekcie obywatel w konfrontacji z sędzią, w zwykłych sprawach życia codziennego – nie ma żadnych szans. W praktyce nie ma też prawa do sądu, albowiem ta grupa zawodowa doskonale się zna, a jak jest wiedzą nawet małe dzieci.

Drugim elementem sędziowskiej niezawisłości, są środki finansowe, oferowane, co miesiąc, dożywotnio przez państwo od momentu mianowania, bez względu na to czy sędzia sprawuje funkcję czy zaprzestał, czy też odszedł w stan spoczynku. Pod tym względem, sędziowie (i prokuratorzy) są chyba najdroższymi urzędnikami w systemie władzy państwowej. Jedno mianowanie i dożywotnio płacimy.

Praktyka dochodzenia do zawodów prawniczych, nie jest łatwa, a zawód sędziego nie jest wymarzonym zawodem każdego prawnika. Najlepsi „biorą” notariat. Nie gorsi adwokaturę i radcostwo, a reszta idzie na aplikację sądową lub referendarską, która w naszym wymiarze urasta do rangi prawie sędziowskiej. 
W efekcie, w składach orzekających sądów rejonowych, znajdują się bardzo często osoby, bez znaczącego lub jakiegokolwiek doświadczenia życiowego, dorobku, czegoś, czym wskazują na swoje wyróżniające się predyspozycje z reszty społeczeństwa. 
Nie chodzi tu o koncepcję tzw. drugiego zawodu dla sędziego, aczkolwiek postulat ten jest bardzo słuszny, problemem jest natomiast praktyka i odbiór społeczny, którego nikt nie bierze pod uwagę, klasycznym uwidocznieniem tego zjawiska „sędziów po egzaminach”, jest orzekanie w sądach rodzinnych Sędziów – kobiet, które nie tylko nie mają dzieci, ale nie mają w ogóle pozakładanych własnych rodzin. Skąd taka osoba ma brać doświadczenie życiowe? 
Niezbędne przecież w ocenie faktów, a co więcej, w jaki sposób ma górować wiedzą nad matką kilkorga dzieci i decydować o losie czegoś, o czym nie ma pojęcia – rodziny. Tej ulubionej i ukochanej przez państwo podstawowej komórki społecznej.

Odrębnym problemem, jest dobór sędziów do spraw. 
Każdy sędzia wie, że są wydziały lepsze i gorsze, to znaczy wydziały ze specyfiką pracy sędziego, bardziej lubianą (np. wydziały rejestrowe są bardziej preferowane od wydziałów rejestru zastawów i ksiąg wieczystych). Są wydziały, gdzie sędziowie mają zdecydowanie mniej pracy (czytanie akt), niż w innych. W prawidłowo funkcjonującym sądzie, drogi i ścieżki kariery sędziów są układane w taki sposób, że sędzia, po kolei zalicza poszczególne wydziały, wedle trudności i nabywanego doświadczenia. 
W efekcie mamy „wyścig szczurów”, do statystyki (rejestry wszelakie), staranność orzekania (przestrzeganie standardów danej apelacji, – aby się z wyrokiem nie wychylić), prace po godzinach, branie akt do domu itp. Niestety, obserwując np. postulaty środowiska samorządowego sędziów, dyskusję na ich forach (zamknięte hasłem dla zwykłych śmiertelników a szkoda), w praktyce funkcjonowania i przebiegu ścieżek kariery, o ich kształcie decyduje wola. Chodzi oczywiście o wolę najwyższego, czyli Prezesa. System działa jak działa, frustracja w tym środowisku to w znacznej mierze jego pochodna.

Warto się zastanowić nad zmianą tego modelu. Obecny sposób doboru ławników, to czysta fikcja. Między innymi, dlatego, nie znaczą oni w praktyce wiele. Przez to podtrzymywana jest fikcja udziału społeczeństwa w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Model amerykański (ława przysięgłych orzekająca o winie) jest w naszych realiach systemowych praktycznie niemożliwy. A szkoda, bo idea, orzekania o winie równych stanem oskarżonemu – doskonale odpowiada do podsumowania demokracji.

Czy można, zatem zaproponować jakieś rozwiązanie, które spowodowałoby, że sądy w Polsce straciłyby patriarchalny charakter, stając się realnym ramieniem państwa, podstawą jego funkcjonowania? Można, a nawet trzeba – rozważyć dwa modele.

Model pierwszy, mógłby zakładać kadencyjność funkcji sędziego. 
Osoba po zdaniu egzaminów, spełnieniu wymogów, aplikacji itd., otrzymywałaby godność sędziowską na np. 5 lub 10 lat. Po tym okresie, automatycznie przechodziłaby np. do adwokatury. Lub na posadę radcy, ale w innym okręgu sądu niż miejsce ostatniego orzekania. Możliwości i wariantów tego typu rozwiązań byłoby wiele. Oczywiście przywileje związane z immunitetem, ograniczałyby się do tego okresu, uposażenie, również obejmowałoby składki emerytalne i itd. W efekcie po okresie kadencji, sędzia mógłby ubiegać się o mianowanie na wyższy stopień SSR-SSO-SSA, na podstawie odrębnie ustalonych procedur i wyników oceny. Alternatywnie, mógłby podjąć pracę w adwokaturze, lub jako radca prawny, albo notariusz – mając wspaniałe doświadczenie, olbrzymią wiedzę i obycie w przepisach. Ale, nie mając szeroko zakrojonych znajomości, albowiem większość osób z jego rocznika podzieliłaby jego los, albo pracowałaby w innych okręgach. Byłaby to prawdziwa rewolucja. Uszczegółowienia wymaga określenie, kto wybierałby sędziów z listy spełniającej wymagania formalne (z listy po konkursowej).

Model drugi, mógłby opierać się o losowanie, to znaczy – na określoną ilość wolnych etatów, byłaby losowana określona ilość kandydatów. Miejsce orzekania, pracy i życia sędziego – zależałoby, zatem od ślepego losu. Miałoby to uzdrawiające skutki dla wszelkiego rodzaju lokalnych koterii, a zarazem spowodowało uśrednienie standardów orzekania. Dla wzbogacenia tego systemu, sędzia w połowie kadencji, mógłby np. brać ponownie udział w losowaniu na życzenie, jeżeli dane miejsce mu nie odpowiada. Ale o miejscu orzekania zawsze powinien decydować ślepy los, który co wiemy już od starożytnych Greków jest jedynym sposobem na wybór w pełni wolny od wszelkich nacisków.

Przyjęcie proponowanych zmian, miałoby kolosalne skutki, dla funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Jeżeli za zmianami dotyczącymi składów orzekających, poszłyby także przekształcenia w sekretariatach sądowych, mielibyśmy do czynienia z nową, jakością pracy wymiaru sprawiedliwości w naszym kraju.

Proponowane modele, z pewnością wywołają oburzenie wielu sędziów, ale szanowni państwo – obywatel płaci, obywatel ma prawo wymagać. 
Nikt was do zawodu nie zmusza. Rozumiem powody, dla których praca w „małej dziurze”, była by prawdziwym skazaniem dla wielu, jednakże innego sposobu, na rozerwanie łańcuchów niemocy systemowej prawdopodobnie nie znajdziemy.

Jeżeli, zamierzamy na serio zreformować kraj, należy zacząć od jego fundamentów, a sądy i prokuratura to jego dwa kluczowe filary. W tym wymiarze, zmiany są nieuchronne, oby nie okazały się pozorne.

Autor: za: http://obserwatorpolityczny.pl/ 
Kadencyjność a może losowanie sędziów w sądach?

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska
aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Linda
04-01-2015 / 20:08
I'm quite pleased with the inoiamrtofn in this one. TY! raurmeo.com [url=dlppmtuzj.com]dlppmtuzj[/url] [link=hwvaowhmv.com]hwvaowhmv[/link]
~Ramandeep
24-12-2014 / 06:48
That's really good newsBev - but of cosrue" rel="nofollow">rmymlieae.com">cosrue you should not have had to do this in the first place. Really pleased you have stood firm.HugsValxx
~Asmat
20-12-2014 / 15:54
Ia1a6ll right away seize your rss feed as I can not to find your email subscription hpiyrlenk or newsletter service. Do you have any? Please permit me understand so that I may just subscribe. Thanks.
~Łupaszka
13-11-2013 / 20:58
~Wiola 19-08-2012 / 03:42 Systemu sadownictwa nie da sie uzdrowić.Tutaj potrzeba zniesienia immunitetów,wprowadzenia podwójnej odpowiedzilnosci za łamanie prawa.Nalezy tez wprowadzić okresowe badania dla nich.Nagrywanie przebiegu rozpraw i wydawanie kopii zapisu powinno być obowiązkiem. - a więc tylko opcja ZERO!!!!! No i system anglosaski: 12 gniewnych, wybieranie w wyborach powszechnych, kadencyjność tylko na jedną kadencję!!! no i możliwość odwołania przez powołujących czyli lokalną społeczność. Immunitet wyłącznie na sali sądowej, żadnych przywilei, czy gratyfikacji. Emerytury na ogólnych zasadach, jak reszta społeczeństwa. Koniec ze stanem spoczynku, dla sędziów i prokuratorów. Z komunistycznymi przywilejami. Nikt im nie każe być sędzią i prokuratorem. Stanowisko sędziego ma być ukoronowaniem kariery prawniczej, jak to jest w USA, systemie anglosaskim, nie dla dyspozycyjnych i tępych niedouczonych łasych na awanse i władzę gówniarzy. To tyle i aż tyle.
~marek777
30-10-2012 / 23:37
10 minutowy S A M O G W A Ł T SSR Anny WALENCIAK w sali Nr3 Sądu Rejonowego w Koszalinie o godz.14 przy ul. gen.Wł. Andersa 34 Sprawa II Kp. 557/12/AW w zw. Ds. 837/12/ asesor PR Monika WILCZOPOLSKA. Zaskarżenie dokonanej w trybie awanturnictwa marketingowego przez agenta PZU sprzedaży polisy ubezpieczenia mieszkania za kwotę : 600PLN, gdy faktycznie polisa mogła być sprzedana za kwotę : 120,00PLN. Nabywcą tej POLISY została 84-letnia kobieta – wdowa mieszkająca samotnie. W obronie interesów swojej matki wystąpił, jako pełnomocnik w sprawie karnej jej syn, który zawiadomił o popełnieniu przestępstwa z wnioskiem o wszczęcie postępowania karnego. Koszalińska prokuratorska przestępcza zgraja o skłonnościach NAZISTOWSKICH ze swoich OFIAR robi sobie procesowo jaja. Spełnia tym sposobem jeden z elementów ZABEZPIECZANIA własnych INTERESÓW - praktycznego sposobu zapobiegania bezrobocia wśród TOGOWCÓW. W przypadku wyprowadzenia bałaganu i chaosu z życia społecznego w Polsce liczebna zgraja TOGOWCÓW ślizgaczy i Nierobów stanie się zbędna. TOGOWCY NIE są tym ZAINTERESOWANI. „Mętna woda ZŁOTA ryba”. Dlatego bajzel w Polsce JEST konieczny. To NIE jest już PATOLOGIA. To JEST „działalność gospodarcza” i biznes razem wzięte. STERTA procesowego obornika rośnie. WZRASTA liczba TOGOWCÓW. ADWOKATÓW podobnie. Prokuratorsko-sędziowskie KONFABULACJE, urojenia i insynuacje mają niesamowite wzięcie. Solidarnością Zawodową Sitwy Są wspomagane itd. itp. Skąd my to znamy. PIRAMIDA. Pełnomocnikowi towarzyszył na sali rozpraw członek założyciel Komitetu Obywatelskiego ds. Praworządności i Walki z Korupcją. SSR A. WALENCIAK już na wstępie postępowania procesowego założyła szantaż.wobec pełnomocnika. Postępowanie się odbędzie pod warunkiem, że obserwator KO opuści salę rozpraw lub SSR A. WALENCIAK musi się naradzić z Prokuratorem. Tu wyszły JAJA, że sędzia NIE JEST przygotowana do rozpatrzenia sprawy II Kp. 557/12 albowiem Postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania przygotowawczego określonego Przez Sędzinę mianem „ŚLEDZTWA” przeprowadził prokuratorski asesor wystawiony przez ŻULIĘ (T.BODO & K. KRET & B. WYSOCKA vel NIEDEK i INNI) z Prokuratury Rejonowej w Koszalinie za wiedzą i zgodą HERSZTA prokuratorskich przestępców PPO Jerzy OŻÓG na „ZAJĄCA”. Wobec podtrzymania wniosku o obecności Obserwatora Komitetu Obywatelskiego SSR A. WALENCIAK zarządziła naradę Sądu do dnia 15-11-2012r do godziny 14 : 10. DLA NIEZORIENTOWANYCH w procesie CURIOZUM – każda przerwa procesowa na zarządzoną naradę Sądu to wpływ kwoty : 500,00PLN do kieszeni sędziego. To się nazywa Interes. Jak będzie przebiegał scenariusz sprawy II Kp.557/12/AW w dniu 15-11-2012r godz. 14 : 10 ? Najprawdopodobniej T A K jak sprawa II Kp. 787/11/AW w dniu 17-04-2012r i 27-04-2012r Gdzie SSR A. WALENCIAK & PPR I. Paczkowska-Łabędź zrobiły DURNIA z OFIARY OKRADANIA przez PIRAMIDĘ żołnierza PO ps. DYZMA – patrz : www.pokrzywdzeeniprzezgawlowskiego.pl TOGOWE damy pokazały, że mają w DUPIE Rozporządzenie Sądu Najwyższego obowiązujące od 28 marca br. Zakazujące utajniana-niejawności postępowań procesowych i wypraszaniu publiczności – obserwatorów. Wolność, Niepodległość i Demokracja, rzetelność, prawda materialna, logika rozumowania w wydaniu wypłukanej z wszelkich zasad i cech ludzi cywilizowanych przy porażającej obrazie PRAWA i JEGO ZASAD, Racji Stanu Postanowień Konstytucji Rzeczpospolitej Polski sędziny A. WALENCIAK. Vivat PRAWO, vivat bezkarność z NIEZWISŁOŚCI pod szyldem IMMUNITETU. Polski PIC.
~Capone
29-08-2012 / 04:46
Powinien powstać dział do nadzoru organów ścigania -niezależny od sadów ,prokuratur i policji.Nie powinni się w nim znajdować ludzie z PZPR i układów ,powinni to być świeżo przeszkoleni ludzie pod tym kątem.Bezsprzecznie coś takiego jak immunitet nie powinno mieć miejsca dla elementów zwanych funkcjonariuszami.
~jakel
27-08-2012 / 07:37
Getin Bank > Amber GOLD i INNE PARA to jedna PARAFIA i para kaloszy.. Wszystko pod parasolem IMMUNITET - ów BEKARNOŚCI, BEZMYŚLNOŚCI w NIEZAWISŁOŚCI. Rodacy po Rewolucji SOLIDARNOŚCI pozostało 21 POSTULATÓW, pustych FRAZESÓW i ... "BOLEK" z FRAGLESAMI w tym pospolity BEŁKOT współwłaścicieli pensjonatu "ORZEŁ" D. TUSK & B. KOMOROWSKI. BEŁKOT ten sam jak w JAWORZU na POMORZU. NAJLEPSZY BEŁKOT miał Andrzej CZUMA , bo pośrednik Pana BOGA. Ale do koryta dopchało się więcej klientów . Z Gdańska do Koszalina (patrz pokrzydzeni przez GAWŁOWSKIEGO) przybył misjonarz "pracownik naukowy PO" GUTKOWSKI by dokonać "przeszczepu". Przywiózł ze sobą bagaż …. Kilka milionów. Wiewiórki mówią o złotówkach a borsuki o euro … Na portalu OFIAR GAWŁOWSKIEGO przyszły kandydat na premiera RP ?! stwierdza się, że te miliony pochodzą z .. obdarcia ze skóry U i W. ROWIŃSKCH z pomocą Strażników Granicznych - MSWiA. Bondaryk (ABW) stwierdził w odpowiedzi na powyższe, że to NIE zagraża BEZPIECZEŃSTWU pensjonatu „ORZEŁ”. RUSKI POP TEN DOPIERO zagraża ?! już ponad 1000 LAT. I co w 1945 wygraliśmy wojnę ? …. Z …NIEMCAMI !!! Donald TUSK (koleś GAWŁOWSKIEGO) poklepują się z MERKEL po … plecach. Zgodnie ze staropolskim porzekadłem :" ... każdy wuj na swój strój ..." - "buduje" się "dla Wolnej, NIEpodległej i Demokratycznej Polski" IMPERIUM, które jest ośmiornicą a hersztem jest GAWŁOWSKI Stanisław niby wielki człowiek a FAKTY świadczą, że pospolity watażka jakich brat Polak zna z okresu SZABROWNICTWA - lat 45 -50 -tych. CURIOZUM - depcze i niszczy NIEPOKORNYCH. Po NAZISTOWSKU - siłą , gwałtem i bezmyślności paranoją. cit. " ... a słowem jak nożem ..." Czesław NIEMEN. GAWŁOWSKI !! Kończ Waść wstydu oszczędź. GENTELMEN to TY jesteś jak mniej niż ZERO. I co dalej. Dalszy ciąg nastąpi. Majom kalendarz się skończył w …12 roku. Podobno papier im się skończył. Wesołego Alleluja !! PS. Koledzy z CBA sprawdźcie udziały GAWŁOWSKIEGO w AMBER GOLD. Rodzina przez Szwajcarię „pierze” pieniądze. Patrz KRS.
~Obywatel
21-08-2012 / 23:34
To oni mają Nam służyć,skoro żle służą należy zmienić usługodawcę.Wolny rynek i demokracja mówią że zły towar się przestaje sprzedawać.Bublem może być sędzia czy tandetą prokurator.Taki towar powinien pozostać na półce i następnie ma być wycofany z półki.Immunitet -to nic Innego jak rzucenie pereł przed świnie.Tego się nie robi.To zostało im dane w poprzednim okresie ,a teraz powinni o tym zapomnieć.Wystarczy referendum w tej sprawie.
~Wiola
19-08-2012 / 03:42
Systemu sadownictwa nie da sie uzdrowić.Tutaj potrzeba zniesienia immunitetów,wprowadzenia podwójnej odpowiedzilnosci za łamanie prawa.Nalezy tez wprowadzić okresowe badania dla nich.Nagrywanie przebiegu rozpraw i wydawanie kopii zapisu powinno być obowiązkiem.