Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
15 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA LECH GARDOCKI ZMIANY W PRAWIE ODPOWIEDZIALNOŚĆ PRAWNIKA Dyskusja z Lechem Gardockim - Czy zawody prawnicze powinny być pod  kontrolą prokuratury? - z cyklu patologie wymiaru (nie)sprawiedliwości. 
Na wypowiedz prezesa SN Lecha Gardockiego zamieszczoną w Rzeczypospolitej 03.04.06 Nr 079 odpowiada niezależny redaktor Zdzisław Raczkowski - prezes Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich, który ma duże doświadczenie życiowe i szereg dowodów nieetyki prawników otrzymane w setkach listów - skarg przysłanych przez czytelników do redakcji Niezależnego Czasopisma Internetowego www.aferyprawa.com.

Podyskutujmy na ten problem.   

Prezes Gardocki pisze: 
Odebranie korporacjom prawa do decydowania o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego w stosunku do swoich członków i przekazanie go specjalnym prokuratorom jest posunięciem niebezpiecznym.

- Czyżby? chyba tylko z punktu widzenia korporacji (czytaj sitwy, kliki, mafii) prawników, która kryła i dalej będzie ukrywała przekręty sędziów prokuratorów, czy adwokatów. Na dzień dzisiejszy korporacje uznają tylko kilkanaście wniosków pozbawienia sędziów immunitetu (tylko w ewidentnych karnych przestępstwach np. wypadek po pijanemu), a przecież dowodów nieetyki sędziów opublikowanych w mediach są setki, a rocznie tysiące pism jest wnoszone do Sądu Dyscyplinarnego przez poszkodowane osoby. Są one "wrzucane jest do kosza", ponieważ osoby te nie mają prawa poskarżyć się na łamanie procedury sądowe przez sędziów - powinien to zrobić prawnik, a najlepiej prokurator. Ale który na to odważyłby się? - dobrze wie że jego kariera od razu skończyłaby się. 
Dlatego sędziowie, podobnie jak dzieci nie odpowiadają za swoje błędy. Jednak za dzieci odpowiadają rodzice, za "boskie" postanowienia sędziów typu 2+2=6 nikt nie ponosi odpowiedzialności. 
Czas najwyższy żeby organy władzy były reprezentowane przez ludzi doświadczonych, niezależnych i z wiedzą, a nie tych zakupujących sobie rodzinnie dyplomy  ukończenia studiów i aplikacje prawnicze.
Dalej czytamy: 
W Ministerstwie Sprawiedliwości przygotowany został ostatnio projekt ustawy o postępowaniu dyscyplinarnym wobec osób wykonujących zawody prawnicze, który wzbudził wzburzenie i głosy protestu w środowisku prawniczym. 

- Logiczne, przecież  ustawa ta ma ukrócić korupcję w tych zawodach, a to dla nich wielka krzywda :-)

Przyszła ustawa ma wprowadzić w dużym stopniu jednolity tryb postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów, prokuratorów, adwokatów, radców prawnych, notariuszy i komorników. Dotyczyć też ma asesorów sądowych w sądach powszechnych, asesorów prokuratorskich, notarialnych i komorniczych oraz aplikantów adwokackich, radcowskich, komorniczych i notarialnych.
 - skorumpowanie, arogancja, prywata, nieproceduralne postępowanie i pozaproceduralne naciski oraz wpływy łączą się wzajemnie w tych korporacyjnych klikach. Niejednokrotnie związane jest to dodatkowo z brakiem podstawowych wiadomości prawników z takich dziedzin jak chemia, fizyka, czy matematyka - tego przecież nie było na ich studiach. A jest faktem, że tylko nauki ścisłe wyrabiają w umyśle człowieka logikę rozumowania i  przewidywania. A już abstrakcją u prawników są podstawowe znajomości prawa finansowo-skarbowego, czy medycyny - a często w tym temacie mają wydawać wyroki. To tak jakby ślepemu kazano namalować kobiecy akt. - czy prezes Gardocki nie widzi w tym bezsensu?
Ponadto często - zwłaszcza biznesmeni - przekładają dowody lenistwa tych urzędników państwowych na których utrzymanie w końcu płacą ciężkie podatki. Mianowicie sędzia czy adwokat niejednokrotnie dopiero na kilka minut przed rozprawa, a często dopiero na rozprawie zapoznają się nieraz z setką stron akt sprawy i potem udaje, że coś z tego rozumie. 
Osoby pełniących tak odpowiedzialne stanowiska i to za sporą kasę ( średnio sędzia dostaje na rękę 8-10tys.zł, a prezesi SN drugie tyle),  którzy decydują o losach firm i rodzin, często w ogóle nie uzupełnią swej wiedzy nawet prawniczej. Tylko nieliczni posiadają umiejętności obsługi komputera i  korzystają np. z Lexa. Za to wielu, jak to dzisiaj wychodzi na jaw, po prostu zakupiło swój dyplom "dziedzicząc fach i układy". Logiczne, że musi to być zweryfikowane. 
Podobny pomysł wyszedł ostatnio też np. w Hiszpanii, gdzie do tej pory urzędnicy państwowi pełnili swoje funkcję dożywotnio, bez odpowiedzialności - teraz mają być urzędnikami dla społeczeństwa, a nie ponad nim, ponieważ są w służbie społeczeństwa i przez społeczeństwo utrzymywane.

Najważniejsze zmiany proponowane w projekcie dotyczą organów rozpoznających sprawy dyscyplinarne oraz organów pełniących funkcje dochodzeniowe i oskarżycielskie. Rozpoznawaniem spraw dyscyplinarnych mają się zajmować w pierwszej instancji sądy apelacyjne (planuje się powołanie w nich specjalnych wydziałów dyscyplinarnych), a w drugiej instancji - Sąd Najwyższy. Przy czym rozpoznawanie spraw dyscyplinarnych ma być jawne. Jak łatwo zauważyć, jest to model, który od kilku już lat obowiązuje w stosunku do sędziów sadów powszechnych. Znawcy przedmiotu na podstawie obserwacji praktyki twierdzą, że okazał się funkcjonalny (zob. Wiesław Kozielewicz "Model, który się sprawdza", "Rz" z 9 marca). Przeniesienie tego modelu na inne zawody prawnicze budziłoby chyba mniejsze wątpliwości, gdyby nie inne rozwiązania proponowane w projekcie.
- Bez wątpliwości mamy aktualnie prywatę w państwowych sądach. Sędziowie korzystają z faktu, że są ponad prawem, a papier przecież wytrzyma każdy kit. Jest masa nieetycznych postanowień, czy wyroków nie mających nic wspólnego z PRAWEM i logiką  - to codzienność polskich sądów oszukujących poszkodowanych. Syndyk jak sęp łupi przedsiębiorców którym czasowo, czy z układów "podwinęła się noga", albo mają atrakcyjną nieruchomość, czy działalność. Sędzia wręcz rozgrabia prace i dorobek pokoleń jednocześnie zostawiając zadłużenie na przyszłe pokolenia. Tak więc naprawa systemu i odpowiedzialność za decyzje to najwyższa konieczność w tych zawodach.

i dalej : 
Co do tego sądowego modelu rozpoznawania spraw dyscyplinarnych niewątpliwie nie można zlekceważyć głosu Naczelnej Rady Adwokackiej. Twierdzi ona w swoim oświadczeniu, że rozwiązania proponowane w projekcie są sprzeczne z art. 17 ust. 1 Konstytucji RP, który samorządom zawodowym, reprezentującym zawody publicznego zaufania, powierza sprawowanie pieczy nad należytym wykonywaniem tych zawodów.
- Nic błędniejszego, z własnego doświadczenia wiem i dowodzę na stronach czasopisma, że NRA to korporacja działająca nieetycznie i w jedynym celu - obrony przekrętów adwokakackich. Logiczne, że musi to ulec zmianie.   

Moim zdaniem, sprawowanie sądownictwa dyscyplinarnego w stosunku do przedstawicieli zawodów prawniczych przez sądy apelacyjne i Sąd Najwyższy dawałoby gwarancję wysokiego poziomu orzecznictwa. Choć uszczupliłoby samorządność korporacji prawniczych, nie zagroziłoby jej w sposób istotny, pod warunkiem jednak, że inaczej ukształtowane byłyby w projekcie ustawy kompetencje w zakresie dyscyplinarnych "organów ścigania".
 - Nie zgadzam się z tym - żaden sędzia nie osądzi kolegi po fachu, ponieważ wie że w każdej chwili mógłby być sam osądzony - wszak w tej klice etyka nie obowiązuje tylko prywata i mataczeniem przepisami prawnymi. Jedynie niezależne instytucje publiczne, utworzone przez ludzi z wiedzą i doświadczeniem życiowy (np. co najmniej osoby 45-letnich),  które  nie są w "prawniczych układach wzajemnej adoracji" mogą i powinny sądzić
osoby z korporacji prawniczych. Do tego naprawdę wystarczy tylko znajomość 10 przykazań prawd wiary. 

Mam zasadnicze zastrzeżenia do proponowanej likwidacji istniejącej w poszczególnych korporacjach instytucji rzeczników dyscyplinarnych i utworzenia na jej miejsce nowych organów, w postaci specjalnej grupy prokuratorów, zajmujących się tylko sprawami dyscyplinarnymi sędziów, prokuratorów, adwokatów, radców prawnych, notariuszy i komorników. Powołany byłby (przez pierwszego prezesa Sądu Najwyższego na wniosek prokuratora generalnego i po zasięgnięciu opinii Rady Prokuratorów przy prokuratorze generalnym), spośród prokuratorów Prokuratury Krajowej lub apelacyjnej, prokurator dyscyplinarny, który wykonywałby swoje zadania przy ministrze sprawiedliwości prokuratorze generalnym, zapewniającym mu warunki działania. Powołano by również zastępców prokuratora dyscyplinarnego, którzy działaliby przy sądach apelacyjnych. Poza tym, w razie dużej liczby postępowań dyscyplinarnych, prokuratorom dyscyplinarnym mogą pomagać prokuratorzy delegowani przez prokuratora generalnego.
- tak, bez wątpienia szukuje się duża liczba postępowań dyscyplinarnych. Tylko SOPO ma dziesiątki doniesień o nieetyce sędziów, prokuratorów, adwokatów. Na pewno więcej takich dokumentów otrzymuje telewizja TVN, czy POLSAT, oraz ogólnopolskie gazety. Nie są w stanie tych wszystkich spraw przerobić - tak na dwa lata do przodu my dziennikarze mamy w tym temacie zapewnioną pracę.  Z problemem prywaty w sądach na pewno trzeba się zmierzyć i z tym skończyć. Czy prokuratura spełni swą rolę? - Ja sam mam do tego  duże wątpliwości. Ta sądowa mafijna klika GTW jest bardzo silna, obraca miliardami i bardzo  wątpliwe czy nie zakupi sobie jakiegoś prokuratorka dyscyplinarnego, podobnie jak dzisiaj ma zakupionych sędziów sądów dyscyplinarnych. Ten problem naprawdę trudno rozwiązać i trzeba być odważnym żeby nie ulec naciskom i niezależnie to robić. 

Te właśnie propozycje dotyczące dyscyplinarnych "organów ścigania" budzą zasadnicze zastrzeżenia. W istocie rzeczy podporządkowują one w bardzo ważnym aspekcie wymienione zawody prawnicze prokuraturze. Prokuratorzy nie tylko byliby zobowiązani wszczynać postępowania dyscyplinarne na żądanie m.in. ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego, Krajowej Rady Sądownictwa, prezesów sądów apelacyjnych i szeregu innych organów, lecz także wszczynaliby je z urzędu w razie istnienia dużego prawdopodobieństwa popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Nawet w stosunku do sędziów o wszczęciu postępowania mógłby samodzielnie zadecydować prokurator dyscyplinarny.
- Logiczne, od czegoś trzeba zacząć. Czy "młodzi gniewni" prokuratorzy są w stanie zniszczyć stare skorumpowane układy sądowe? - będzie trudno, ale raczej nie ma innej alternatywy. Chyba że zgodnie z moją propozycją - zajmą się tym niezależne i doświadczone społeczne osoby - podobnie jak w amerykańskich sądach.

Daje to prokuraturze olbrzymią władzę nad innymi zawodami prawniczymi. Odebranie korporacjom prawa do decydowania o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego w stosunku do swoich członków i przekazanie go specjalnym prokuratorom jest posunięciem niebezpiecznym. Trudno się przy tym uspokajać, że przecież ostatecznie w sprawie dyscyplinarnej orzeknie niezawisły sąd. Wiadomo, że samo wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przeciwko określonej osobie będzie przecież bardzo dużą i często długotrwałą dolegliwością, która może złamać jej karierę zawodową. Przy czym opinia publiczna z pewnością inaczej odbierałaby informację o tym, że przeciwko adwokatowi lub radcy prawnemu prowadzi postępowanie dyscyplinarne prokurator, a nie, jak to jest obecnie - rzecznik dyscyplinarny.
- Korporacje nie sprawdziły się, tak więc trzeba zmiany. Sędzia Gardocki martwi się, że innemu skorumpowanemu, lub nie, sędziemu będzie prowadzona sprawa - ale to ryzyko zawodowe. Każdy bez wyjatków powinien ponosić odpowiedzialność za popełnione błędy. Sam Gardocki przypuszczalnie nawet nie wie ile nieetycznych wyroków wydał opierając się na niezweryfikowanych faktach. Ale kto przyjmuje się byle robolem? Czas, żeby zawody prawnicze stały się dowodem wiedzy i autorytetów, a nie korporacją oszustów. 

Trzeba też pamiętać, że skonstruowanie specjalnej struktury prokuratorskiej do ścigania przewinień dyscyplinarnych innych prawników zaowocować może nieuzasadnionym zwiększeniem liczby spraw dyscyplinarnych, i ogólnie zintensyfikowaniem represyjności wobec zawodów prawniczych. Doświadczenie uczy, że jeśli się powoła specjalne organy ścigania (w tym wypadku dyscyplinarnego), to będą one miały naturalną skłonność do udowadniania, że są potrzebne.
- Aktualnie tylko jeden procent nieetycznych - tych najbardziej nagłośnionych medialnie postępowań sędziów ma szanse być rozpatrzone przez korporacyjne sądy dyscyplinarne, które nawet zaczęte są niejednokrotnie przeciągane aż do przedawnienia. Reszta wniosków i zgłoszeń nietycznych postępowań urzędników korporacji prawniczych ląduje w koszach sądowych. Ma się o co martwić sędzia SN Lech Gardocki, ponieważ 75% społeczeństwa uważa że sędziowie są skorumpowani w przynajmniej 50%. Logiczne więc, że ujawnienie tych faktów zaowocuje zwiększoną ilością spraw dyscyplinarnych przeciwko nieetycznym sędziom, ale nie będzie to z winy prokuratorów zajmujących się przewinieniami dyscyplinarnymi, tylko dowodem skali nieetyki w tych zawodach. 

prof. Lech Gardocki, pierwszy prezes Sądu Najwyższego
www.Rzeczpospolita.pl

w odpowiedzi "tylko" mgr inż. Zdzisław Raczkowski
- nie starał się nigdy o zakup tytułu profesorskiego :-) 

 ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia
i wiele innych w kolejnych działach wydawnictwa:
   SˇDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe 
www.aferyprawa.com  
Redaktor Naczelny:
mgr inż.  ZDZISŁAW RACZKOWSKI

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądĽ dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. 

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~NBA Canotte 2016
14-05-2016 / 10:54
www.2016nbacanotte.com/ NBA Canotte 2016 www.lefenil.fr/ Chaussures NIKE www.icefandom.com/ NHL Jerseys www.06annonces.fr/ Nike Air Max pas chers www.computer-slave.fr/ Nike Air Max pas cher www.3610.fr/ Chaussures Nike Air Max 90 www.vitameen.fr Nike Air Jordan