Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
12 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 01-02-2012

Częstochowa - ukarany za słowa przez sądową zorganizowaną grupą przestępczą - 7 lutego 2012 r. Sąd Okręgowy w Częstochowie w sali nr 51 o godz. 9.50 zapraszamy nie tylko media...

Podobno sąd ma rozpatrzyć zażalenia na postanowienia Sądu Rejonowego  Częstochowie w sprawie VI K 145/09 SR Radomsko. Czy sędzia okaże się kompetentny? Szczegóły sprawy i opis stronniczości urzędników znajdują się w tekście.

Będę wdzięczny za wszelkie formy pomocy i wsparcia do udziału w posiedzeniach sądu włącznie.
Podaję dane adresowe:
Sąd Okręgowy w Częstochowie 42 - 200 Częstochowa ul. Dąbrowskiego 23/35
tel. 34 368 44 10, fax 34 368 44 20,
e-mail; so@czestochowa.so.gov.pl , prezes@czestochowa.so.gov.pl

„Kiedy prawo jest w konflikcie ze sprawiedliwością, wypowiedzenie posłuszeństwa prawu staje się obywatelskim obowiązkiem”

Prokurator Jan Jaros z Prokuratury Rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie złożył na mnie doniesienie, że w rozmowie telefonicznej wiosną 2007 r.  zniesławiłem go, co w jego pracy stanowi przeszkodę uniemożliwiającą prawidłowe funkcjonowanie jako osoby publicznej. Wcześniej ten „as” częstochowskiej prokuratury oskarżył mnie o kradzież również mojej własności podobno dużej wartości, w zastępstwie prokurator Anny Nocuń postanowił o przymusowym doprowadzeniu mnie na przesłuchanie w innej sprawie, gdyż podobno nie stawiałem się dobrowolnie, a w sprawie z mojego doniesienia o zorganizowanym wobec mnie i rodzinie procederze uprawianym przez częstochowskich funkcjonariuszy publicznych odmówił wszczęcia postępowania. W sprawie o „kradzież” postępowanie umorzono uznając mnie jednak za winnego, gdyż doszło do przedawnienia karalności czynu, a przedmioty po ocenie biegłego nie okazały się dużej wartości. Wcześniej jednak wywarto presję na członków mojej najbliższej rodziny, aby wystąpiły przeciwko mnie (stare esbeckie metody). W sprawie, w której prokurator Jan Jaros zastępował swoją koleżankę, nie pozwoliłem się doprowadzić przymusowo, a na przesłuchanie stawiłem się dobrowolnie. Pani prokurator Anna Nocuń po okazaniu przeze mnie dowodów umorzyła postępowanie, gdyż nie było podstaw, aby przedstawić mi zarzuty. W sprawie zorganizowanego charakteru działań częstochowskich funkcjonariuszy publicznych wobec mnie i mojej rodziny  po odmowie wszczęcia postępowania przez prokuratora Jana Jarosa, złożone środki odwoławcze nie zostały uwzględnione przez organy nadrzędne. Skarżyłem się również do Prokuratury Krajowej, ale bez efektów. 

Doniesienie prokuratora Jana Jarosa zostało skierowane do Prokuratury Rejonowej w Zawierciu. Sprawę powierzono prokurator Ewie Kozłowskiej. Podczas przesłuchania, do którego doszło wiosną 2008 r., odmówiłem składania wyjaśnień. Podałem tylko moje numery telefonów, gdyż chciano ustalić, czy mogłem dzwonić do prokuratora Jana Jarosa i go zniesławiłem. Nie zamierzałem utrudniać prokurator Ewie Kozłowskiej zdobycia dowodów mojej winy. Korzystając z zasady domniemania niewinności, oczekiwałem na udowodnienie, że dopuściłem się przestępstwa zniesławienia prokuratora Jana Jarosa w związku z pełnieniem przez niego funkcji publicznej. W tym celu prokurator Ewa Kozłowska zapewne musiała wystąpić do operatora Orange o przesłanie bilingów rozmów telefonicznych. Nie interesowałem się tą sprawą, gdyż miałem ważniejsze problemy dotyczące codziennego życia. Dopiero skierowanie aktu oskarżenia przeciwko mnie do Sądu Rejonowego w Częstochowie uświadomiło mi, że czeka mnie kolejna sprawa. W akcie oskarżenia oparto się jedynie o to, że dzwoniłem do prokuratora Jana Jarosa, ale oprócz jego zeznania nie było żadnych dowodów, że z nim rozmawiałem, a tym bardziej treści ewentualnej rozmowy. Nie dysponowano jej nagraniem.

Częstochowski Sąd Rejonowy nie miał ochoty zajmować się tą sprawą. Wcześniej skazał mnie również z art. 226 kk, który jak się później okazało został podważony przez Trybunał Konstytucyjny jako niezgodny z Konstytucją. Ten sam asesor Sądu Rejonowego w Częstochowie Paweł Betlejewski postanowił 11 czerwca 2008 r. zwrócić się do Sądu Najwyższego w Warszawie o przekazanie sprawy do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Radomsku. Sąd Najwyższy w składzie SSN Tomasz Grzegorczyk, Przemysław Kalinowski oraz Józef Skwierkowski postanowił przekazać sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Radomsku.    

W trybie uproszczonym Sąd Rejonowy w Radomsku skazał mnie na 2.000 zł grzywny. Złożyłem sprzeciw od tego wyroku i sprawa trafiła do trybu normalnego. Od początku w sposób nieudolny i stronniczy sprawę prowadziła asesor Anna Hanus – Klara. Odmówiła mi przydzielenia obrońcy z urzędu, możliwości nagrywania posiedzeń. Wobec powyższych okoliczności złożyłem wniosek o jej wyłączenie oraz wszystkich sędziów apelacji łódzkiej. Z góry wiedziałem, ze wyrok jest już ustalony, a postępowanie nawet nie zachowywało pozorów poprawności. Z naruszeniem przepisów kpk rozpatrzony został wniosek o wyłączenie sędziów, a zażalenie do Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim odrzucono. W efekcie tych pokrętnych działań oraz nie zapewnienia mi elementarnych warunków do obiektywnego procesu, zapadł 4 lutego 2010 r. nieuczciwy wyrok skazujący mnie na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem na 3 lata. Zanim jednak do tego doszło 22 lipca 2009 r. urządzono na mnie polowanie w Radomsku z udziałem tamtejszej Policji, Sądu Rejonowego w Radomsku, a inspiracja pochodziła z Częstochowy. Jestem pewny, że autorem tej prowokacji był prokurator Jan Jaros w porozumieniu z sędzią Sądu Okręgowego w Częstochowie i jego rzecznikiem prasowym Bogusławem Zającem, a wykonawcą XIV Wydział Karny Wykonawczy Sądu Rejonowego w Częstochowie pod kierownictwem Małgorzaty Pijet. Opisałem tę akcję w święto „odrodzenia” Polski, a de facto wtłoczenia jej pod sowiecką dominację w odrębnych tekstach, które załączę jako element polemiki.   

26 marca 2010 r. złożyłem apelację od wyroku Sądu Rejonowego w Radomsku, która trafiła do Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim. Nie bez trudu uzyskałem przydzielenie mi obrońcy z urzędu. Nie oczekiwałem od sądu cudów. Nawet tam się nie wybrałem, gdyż sprawa była dla mnie oczywista (nie było przeciwko mnie żadnych dowodów winy). Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w składzie SSO Tadeusz Węglarek, Stanisław Tomasik oraz Ireneusz Jeleń w sprawie doszukał się jedynie błędu formalnego, jakim było zakwalifikowanie zarzucanego mi czynu z art. 226, zamiast 216 i z tego art. mnie skazał na 12 miesięcy pracy społecznie - użytecznej.          

Niezwłocznie po uzyskaniu informacji o wydanym wyroku przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim złożyłem wniosek o wznowienie postępowania, powołanie pełnomocnika z urzędu w celu sporządzenia i złożenia kasacji oraz odroczenie wykonania wyroku do czasu rozstrzygnięcia w/w wniosków.

Nie podporządkowałem się próbie wyegzekwowania ode mnie kary 12 miesięcy pracy społecznie użytecznej. W całym moim życiu uczciwie i ciężko pracowałem i żaden chamski oraz bezczelny wyrok nie zrobi ze mnie niewolnika. Wolność otrzymałem od Boga i żaden system nie jest w stanie mnie tego pozbawić. Już 22 kwietnia 2011 r. usiłowano zamienić wyrok pracy społecznie – użytecznej na karę pozbawienia wolności. Zablokowaliśmy tę inicjatywę ze względów formalnych demonstrując siłę argumentów (do Sądu Apelacyjnego w Łodzi został skierowany wniosek o wznowienie z urzędu prawomocnie zakończonego postępowania karnego w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim oraz uchylenie prawomocnego orzeczenia i umorzenie postępowania wobec stwierdzenia przedawnienia karalności czynu) oraz demonstrując argument siły. Sąd Rejonowy w Częstochowie odroczył postępowanie z terminem z urzędu.

Mój wniosek o wznowienie postępowania został skierowany do Sądu Apelacyjnego w Łodzi. Przydzielony mi obrońca z urzędu adwokat Wojciech Górski nie stwierdził podstaw do sporządzenia i wniesienia wniosku o wznowienie postępowania na wniosek strony, ale doszukał się błędu w orzeczonym wyroku, który został wydany pomimo przedawnienia karalności czynu. Sam też sporządził i złożył wniosek o wznowienie z urzędu prawomocnie zakończonego postępowania karnego oraz uchylenie orzeczenia i umorzenie postępowania wobec stwierdzenia przedawnienia karalności czynu. Dziękuję uczciwemu i kompetentnemu adwokatowi Wojciechowi Górskiemu z Łodzi, który dostrzegł błąd Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim i z własnej inicjatywy sporządził oraz złożył stosowny wniosek w Sądzie Apelacyjnym w Łodzi. Jednakże trud adwokata Wojciecha Górskiego jak na razie poszedł na marne. W postanowieniu z 15 czerwca 2011 r. Sąd Apelacyjny w łodzi w składzie SSA Marian Baliński, Izabela Dercz oraz SSO (del.) Jacek Klęk nie uwzględnił wniosku o wznowienie postępowania z urzędu. W uzasadnieniu stwierdzono, że w trakcie okresu przedawnienia wszczęto wobec mnie postępowanie i przedstawiono zarzut z art. 226 kk, co skutkuje przedłużeniem karalności zarzucanego mi czynu. Nie podano żadnych szczegółów dotyczących domniemanego postępowania, a jedynie datę jego wszczęcia oraz przedstawienia mi zarzutu. Nie znalazłem  w swojej dokumentacji żadnej sprawy, która by odpowiadała danym podanym w wyroku Sądu Apelacyjne w Łodzi. Na postanowienie wydane przez w/w skład sędziowski nie przysługują żadne środki odwoławcze. Nie uzyskałem też z Sądu Apelacyjnego w Łodzi informacji n.t. rzekomego postępowania i przedstawionego mi zarzutu. Mam prawo przypuszczać, że sędziowie Sądu Apelacyjnego w Łodzi posłużyli się nieprawdą, aby nie dopuścić do uznania wniosku o wznowienie postępowania z urzędu za zasadny, uchylenia prawomocnego orzeczenia i umorzenia postępowania.     

Do tej pory nie otrzymałem żadnej informacji n.t. powołania pełnomocnika w celu sporządzenia i złożenia kasacji od wyroku Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim. Natomiast po machlojach Sądu Apelacyjnego w Łodzi z udziałem Prezesa dr Michała Kłosa oraz Wiceprezesa Zdzisława Klasztornego Sąd Rejonowy w Częstochowie za pośrednictwem XIV Wydziału Karnego Wykonawczego usiłuje ponownie zamienić wyrok ograniczenia wolności poprzez wykonanie nieodpłatnej pracy na cele społeczne na karę pozbawienia wolności. Posiedzenie w tej sprawie zaplanowano na 25 listopada 2011 r. o godz. 8 20 w sali nr 24.    

Powiadomiłem o nieprawidłowościach w tej sprawie Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Irenę Lipowicz, ale jak na razie odmówiono mi interwencji. Zamieściłem informacje n.t. temat w poście na NE p.t. „Rzecznik Praw Obywatelskich do kasacji”. Były już Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski otrzymał ode mnie bardzo osobisty list, ale nie wiem, czy zdążył go przeczytać. Post na NE, w którym go zamieściłem, nosi tytuł „List do Krzysztofa Kwiatkowskiego”. Ostatni post nawiązujący do tej sprawy nosi tytuł „Ultimatum dla częstochowskiego sądu”.                 

Wytłuszczonym drukiem podałem nazwiska funkcjonariuszy publicznych, których uważam za przestępców w togach sędziowskich i prokuratorskich. Należałoby jeszcze wymienić nazwiska osób przełożonych prokuratora Jana Jarosa w Prokuraturze Rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie, prokurator Ewy Kozłowskiej w Prokuraturze Rejonowej w Zawierciu, ich przełożonych w Prokuraturze Okręgowej w Częstochowie i Apelacyjnej w Katowicach, przełożonych sędzi Małgorzaty Pijet w Sądzie Rejonowym w Częstochowie, przełożonych sędziego Bogusława Zająca w Sądzie Okręgowym w Częstochowie, przełożonych asesor Anny Hanus – Klara w Sądzie Rejonowym w Radomsku, prokuratorów uczestniczących w postępowaniach i ich przełożonych w Prokuraturze Rejonowej w Radomsku, przełożonych sędziów Tadeusza Węglarka, Stanisława Tomasika i Ireneusza Jelenia w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim oraz prokuratora Prokuratury Okręgowej Piotrkowie Trybunalskim uczestniczącego w rozprawie apelacyjnej i jego przełożonych. Uzupełnię ich dane personalne, kierując doniesienie do Prokuratury Generalnej o podjęcie ścigania ich jak przestępców. To spora grupa, a ile takich jest w Polsce utrzymywanych przez obywateli?

To pierwszy artykuł z cyklu p.t. „Zorganizowane grupy przestępcze”. Mam nadzieję, że nie ostatni, chociaż wolałbym nie mieć już o czym pisać, mając na uwadze przyszłość. Suwerenna i praworządna Polska to dwa spośród kilku warunków, jakie są potrzebne, abyśmy mogli żyć bezpiecznie, uczciwie i dostatnio. Potrzebny jest jednak zbiorowy wysiłek: duchowa walka ze złem i konkretna praca dla tworzenia dobra, również materialnego.   

                                                      Andrzej  Dziąba  

P.s. Odpowiedzi udzielił mi Prezes Sądu Rejonowego w Radomsku sędzia Przemysław Janicki. Okazało się, że w zamieszaniu, jakie powstało, nie nadano biegu wnioskowi powołania pełnomocnika z urzędu w celu sporządzenia i złożenia kasacji do Sądu Najwyższego. Prezes dopiero po mojej interwencji skierował stosowne pismo o Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim, aby ten podjął należne mi działania.
Natomiast wyjątkową nadgorliwością wykazał się Sąd Rejonowy w Częstochowie, który wezwał mnie na posiedzenia zaplanowane 25 listopada 2011 r., aby najpierw rozpatrzyć mój wniosek o odroczenie wykonania kary pracy społecznie użytecznej, a po 10 minutach zamienić ją na karę pozbawienia wolności. Uprzedzając te działania, 17 listopada 2011 r. złożyłem pismo, w którym bardzo emocjonalnie i stanowczo wyraziłem moje stanowisko w tej sprawie. Ponadto złożyłem wniosek o powołanie pełnomocnika z urzędu.

Nie byłem pewny, czy zdołam uczestniczyć w tym posiedzeniu.
Miałem nadzieję, że przewodnicząca tym posiedzeniom sędzia Małgorzata Pijet, odroczy je na termin późniejszy, ale okazało się, że zachowała się standartowo. Najpierw nie uwzględniła wniosku o odroczenie wykonania kary pracy społecznie użytecznej, a potem zamieniła ją na karę 180 dni pozbawienia wolności. Z wnioskiem takim wystąpił kurator sądowy dr Jakub Jarosz. Miałem z nim wcześniej do czynienia, kiedy mnie wezwał w celu powiadomienia o nałożonej karze wykonania pracy społecznie użytecznej. Oznajmiłem mu wtedy, że przyjmuję jedynie do wiadomości ten fakt, ale wystąpię z odpowiednimi wnioskami, aby ta fuszerka prokuratorsko – sądową, jaką było najpierw doniesienie na mnie przez prokuratora Jana Jarosa, następnie oskarżenie przez prokurator Ewę Kozłowską, skazanie przez sędziów w Radomsku i Piotrkowie Trybunalskim oraz machloje sędziów Sądu Apelacyjnego w Łodzi, nie mogły być wyegzekwowane ode mnie w żaden sposób.
Kuratelę społeczną trzeba roztoczyć nad przestępczymi działaniami wymienionych przeze mnie osób, których personalia podałem pogrubionym drukiem. Brakuje m jeszcze kilka nazwisk, ale je na pewno ustalę. To zaledwie jeden wątek w moim życiu, a takich przestępczych wątków mogę napisać kilkadziesiąt. Obrazuje to ogrom patologii, w jakiej żyje Naród Polski prześladowany przez rządzącą mniejszość w zawłaszczonym kraju.

Należy z tym skończyć?  
Złożyłem zażalenia na obydwa postanowienia Sądu z 25 listopada 2011 r. Wskazałem w nich na problemy ze zdrowiem, załączyłem wstępny wynik badania gastrologicznego, który wskazuje na związek z podejmowanymi przeciwko mnie działaniami, mającymi charakter systemowy, represywny wobec mnie, chroniący jednocześnie zorganizowane grupy przestępcze w oficjalnych strukturach władzy.       

                                                                                              Andrzej Dziąba

Sprawy tematyczne poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~NBA Canotte 2016
14-05-2016 / 04:02
www.2016nbacanotte.com/ NBA Canotte 2016 www.lefenil.fr/ Chaussures NIKE www.icefandom.com/ NHL Jerseys www.06annonces.fr/ Nike Air Max pas chers www.computer-slave.fr/ Nike Air Max pas cher
~Niepokorny
04-02-2012 / 00:16
~kara
02-02-2012 / 20:11
To dobre, apelacja rozpatrzona na faktyczną niekorzyść skarżącego bo wyrok w zawieszeniu nie ma żadnego wpływu na bieżące życie, można wykorzystać jak zabraknie papieru toaletowego. Ale tu o dokuczenie właśnie chodzi, więc dowalić 12 msc nieodpłatnej pracy niewolniczej, wtedy poczuje. Super sobie sąd apelacyjny wydedukował dla ostrzeżenia radykałów Jak ktoś podniesie rękę na władzę, to władza mu rękę odrąbie
~Demaskator
02-02-2012 / 01:04
Panie Andrzeju głowa do góry i trzymać obrany kurs bez względu na okoliczności. Z własnych doświadczeń wiem, że zwracanie się o pomoc o interwencję do Prokuratora Generalnego czy Ministra Sprawiedliwości jest całkowicie bezsensownym posunięciem albowiem powszechną praktyką tych urzędasów jest przekazywanie wszelkich środków skargowych obywateli - drogą instancyjną - do rozpoznania w źródle przestępstwa. Czyli w ręce osób których bezpośrednio dotyczą postawione zarzuty lub skołtunionych z nimi towarzysko i zawodowo kolesi z mafijnej ferajny. Natomiast od Rzecznika Praw Obywatelskich należy też spodziewać się standardowej odpowiedzi i do tego po kilkumiesięcznym oczekiwaniu, w której zbędzie Pana lakonicznymi frazesami typu: "RPO nie nie posiada kompetencji do ingerowania w orzecznictwo niezawisłych sądów............. bla, bla, bla". Jak to już się stanie to dojdzie Pan do wniosku jak tysiące obywateli pokrzywdzonych przez mafie sądowe, że RPO został powołany przez komunistyczne rządy do zamydlania oczu międzynarodowej opinii publicznej pozorowaniem, że Polska jest demokratycznym Państwem prawa. Tym czasem RPO jest bardzo kosztowną i całkowicie bezużyteczną atrapą, godzącą w powagę i autorytet Państwa. W całej Polsce "wymiar sprawiedliwości" sprawują w większości skołtunieni ze sobą notoryczni przestępcy z dziada i pradziada. Sądy i prokuratury przekształcili w spółki rodzinne z całkowicie zniesioną odpowiedzialnością. Schowani za swoimi immunitetami na oczach całego społeczeństwa wyniszczają bezkarnie swoich oponentów posuwając się do najskrajniejszych form represyjnych. Stalinowskiego i Hitlerowskiego zamordyzmu. Pan jest tylko jedną z wielu tysięcy ofiar tego kryminalnego systemu, które nie dały się złamać. Jesteśmy z Panem i wszystkimi pokrzywdzonymi, których losy opisywane są na AP. ŻYCZYMY WYTRWAŁOŚCI W WALCE ZE SKUR..ONĄ TEMIDĄ.
~NIK t
01-02-2012 / 21:01
władza POchodzi w wyborów. A wybory są matematycznie POukładane. Nic nie POradzicie do póty do PUK i będą przywileje np mundurowe, KRUS, Immunitetowe. Dzieciaki szkolne....e/ Sami widzicie znaleźliście się w PO 3 sku!!!
~Control
01-02-2012 / 20:10
Proszę wpisac w google Bogusław Rapczyński Mam o wiele więcej problemów . Wysłałem maila do sądu w Częstochowie , pozdrawiam