Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu: celowego ukrywania prawdy oraz poświadczania nieprawdy (art. 271 k.k.) itd. - przez Andrzej Janecki zatrudniony na stanowisku Prokuratora Okręgowego w Warszawie

Warszawa, 16 czerwca 2010 r.

Prokurator Apelacyjny

ul. Krakowskie Przedmieście 25

00-951 Warszawa

Zawiadomienie

o uzasadnionym podejrzeniu:

celowego ukrywania prawdy oraz poświadczania nieprawdy (art. 271 k.k.);

pomaganie sprawcy przestępstwa uniknięcia odpowiedzialności karnej (art. 239 § 1 k.k.);

a tym samym działania na szkodę interesu publicznego i prywatnego art. 231 k.k.),

przez

Andrzej Janecki

zatrudniony na stanowisku

Prokuratora Okręgowego w Warszawie

U z a s a d n i e n i e

W dniu 14 czerwca 2010 r. otrzymałem pismo znak: I S 051/13/10 z dnia 9 czerwca 2010 r,

podpisane przez Pana Andrzeja Janeckiego, Prokuratora Okręgowego w Warszawie, a które to pismo jest odpowiedzią na moje „Zawiadomienie” z dnia 02.03.2010 r.

W „Zawiadomieniu” tym, ja Janusz B. Kępka przedstawiam, cytuję:

2. Postanowieniem, znak: 1 Ds. 856/06/I z dnia 11 października 2006 r., Beata Dzbańska, prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście‑Północ, umorzyła śledztwo – wywodząc, że – cytuję: „Gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35 to wskaźnik o który z uwagi na denominację złotego w 1995 r. należało zwiększyć wartość środków trwałych wg. stanu wartości środków trwałych na dzień 01.01.1995 r.”, koniec cytatu.

3. W dniu 14 kwietnia 2008 r. złożyłem Ministrowi Sprawiedliwości-Prokuratorowi Generalnemu „Zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Beata Dzbańska zatrudniona na stanowisku prokuratora”.

Wskazałem, że wbrew oszukańczym zapewnieniom prokuratorki Beaty Dzbańskiej, nie istniał i nie istnieje „Gusowski wsk. aktualizacji 2,35 , a co potwierdza na piśmie Główny Urząd Statystyczny, a także nieprawdą jest, że – ponownie cytuję: „Gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35 to wskaźnik o który z uwagi na denominację złotego w 1995 r. należało zwiększyć wartość środków trwałych wg. stanu wartości środków trwałych na dzień 01.01.1995 r.”.

A to z tego prostego względu, że z definicji (!) denominacja nie powoduje i nie wynika z inflacji.”

I zaraz dalej, cytuję:

7. W dniu 22 czerwca 2009 r. ponownie wystąpiłem do Głównego Urzędu Statystycznego z zapytaniem, czy istniał „Gusowski wsk. aktualizacji 2,35 oraz czy prawdziwe jest twierdzenie prokurator Beaty Dzbańskiej, że – cytuję:

„Gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35 to wskaźnik o który z uwagi na denominację złotego w 1995 r. należało zwiększyć wartość środków trwałych wg. stanu wartości środków trwałych na dzień 01.01.1995 r.”.

W odpowiedzi (pismo znak DI-7-611(2769)09/EL/MK z dnia 12.08.2009) Główny Urząd statystyczny przedstawia – cytuję:

– „… Departament informuje ponadto, że nie opracowywuje „wskaźnika aktualizacji”;

– „Departament informuje, że aktualizacja wyceny środków trwałych w 1995 r. wg stanu w dniu 01.01.1995 r. nie była związana z denominacją złotego”, koniec cytatów.

8. W tej sytuacji, w dniu 14 października 2009 r., w Ministerstwie Sprawiedliwości-Prokurator Krajowy złożyłem „Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Franciszek Krzyżaniak…”.

koniec cytatów. verte

Należy tu zaznaczyć, że biegły sądowy Franciszek Krzyżaniak oszukał mnie i Sąd Apelacyjny w Warszawie – w ten sposób, że w swej opinii posłużył się nieistniejącym, a zwanym przez niego, Gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35 . Tym samym, wystawił opinię o fałszywych treściach.

Z kolei, w Uzasadnieniu Postanowienia o umorzeniu śledztwa, znak 1 Ds. 856/06/I z dnia 11 października 2006 r., a otrzymanego przeze mnie dopiero w dniu 9 kwietnia 2008 r., Pani prokurator Beata Dzbańska z Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście, pisze (cytuję):

„W wydanej w dniu 14 czerwca 2005r., opinii uzupełniającej biegły Franciszek Krzyżaniak wewnątrz wskaźników, cen towarów i usług dopisał za rok 1995 tzw. „gusowski wskaźnik aktualizacji” – 2,35, przez co wyliczona przez siebie kwotę zwiększył 2,35 krotnie, przez co Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 21.10.2005r. oddalił apelację Janusza Kępki. Jak wynika z pisma Janusza Kępki, powołującego się na pismo Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 02.02.2006r. takowy wskaźnik nigdy nie był przez GUS opracowywany.

Analiza zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego wykazała iż brak jest podstaw do kontynuowania śledztwa w niniejszej sprawie. Opinia uzupełniająca z dnia 14 czerwca 2005r. została sporządzona przez biegłego w sposób właściwy, odpowiadający zasadom na podstawie których aktualizuje się wartość środków, jest ona wykonana zgodnie z przyjętymi normami. Gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35 to wskaźnik o który z uwagi na denominacje złotego w 1995 r. należało zwiększyć wartość środków trwałych wg. stanu wartości środków trwałych na dzień 01.01.1995r.

Wobec powyższego, należy uznać, że biegły sądowy wystawiając opinie uzupełniającą w sprawie cywilnej I Ca 245/04, nie wypełnił ustawowych znamion czynu zabronionego określonego w art. 233 § 4 kk i z uwagi na wystąpienie ujemnej przesłanki procesowej określonej w art. 17 § 1 pkt 2 kpk należało postanowić jak na wstępie.”,

koniec cytatu (nieczytelny podpis-parafa)

Na podstawie powyższego, można wskazać i udowodnić czyny przestępcze:

celowego ukrywania prawdy oraz poświadczania nieprawdy (art. 271 k.k.);

pomaganie sprawy przestępstwa uniknięcia odpowiedzialności karnej (art. 239 § 1 k.k.);

a tym samym działania na szkodę interesu publicznego i prywatnego art. 231 k.k.),

dokonanych przez

Andrzej Janecki

zatrudniony na stanowisku

Prokuratora Okręgowego w Warszawie

1. Prokurator Okręgowy Andrzej Janecki pisze, cytuję:

„W uzasadnieniu wymienionej decyzji zostały opisane okoliczności faktyczne sprawy oraz dokonano ich oceny w aspekcie karno-prawnym.

W wymienionym uzasadnieniu wskazano także na treść pisma z dnia 02.02..2006r. Głównego Urzędu statystycznego informującego o tym, iż „gusowski wskaźnik aktualizacji” nie był przez GUS opracowywany.”, koniec cytatu.

W powyższym, prokurator okręgowy Pan Andrzej Janecki, poprzez użycie określenia: „W wymienionym uzasadnieniu wskazano także na treść pisma z dnia 02.02.2006r.…” – wprost sugeruje, że to właśnie pani prokurator Beata Dzbańska wskazywała „…iż „gusowski wskaźnik aktualizacji” nie był przez GUS opracowywany”.

Otóż, prokurator okręgowy Pan Andrzej Janecki dopuścił się fałszywych sugestii i ukrył, że to ja właśnie składałem do prokuratury pisma z Głównego Urzędu Statystycznego, i na tej to właśnie podstawie z dokumentu(!) podnosiłem, że nie istniał „Gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35” .

I to właśnie składane przeze mnie pisma GUS były podstawą wniesienia przeze mnie kolejnego Zawiadomienia o przestępstwie biegłego sądowego Franciszka Krzyżaniaka.

è è

Powyższe potwierdza i wskazuje nie kto inny jak Pani prokurator Beata Dzbańska (czytaj wyżej).

Powstaje więc zasadnicze pytanie: kto tu poświadcza nieprawdę, czyli kłamie, Pani prokurator rejonowa Beata Dzbańska, czy Pan prokurator okręgowy Andrzej Janecki?

Cytowane wyżej dokumenty wprost wskazują, że tym razem to Prokurator Okręgowy Andrzej Janecki poświadcza nieprawdę.

2. Pan Prokurator Okręgowy Andrzej Janecki po raz kolejny poświadcza nieprawdę pisząc, że:

„Akta główne sprawy zawierają dwie kopie wskazanego pisma z dnia 02.02.2006r. Niezasadny jest więc zarzut zawarty w Pana skardze, iż pismo zawierające stanowisko Głównego Urzędu Statystycznego odnośnie wskaźnika aktualizacji zostało ukryte.”

Otóż, nieprawdą jest, że w moim Zawiadomieniu, przezywanym przez wskazanego prokuratora Andrzeja Janeckiego skargą (nie odróżnia Zawiadomienia o przestępstwie od skargi?), zarzucałem, „…iż pismo Głównego Urzędu Statystycznego odnośnie wskaźnika aktualizacji zostało ukryte”.

Natomiast zarzucałem, że prokurator rejonowa Pani Beata Dzbańska ukryła, że nie istniał „Gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35” (czytaj wyżej).

I na tej właśnie podstawie wydała Postanowienie o umorzeniu śledztwa (czytaj uważnie wyżej).

Powyższe wprost oznacza, że Prokurator Okręgowy Pan Andrzej Janecki nie odróżnia pisma (kawałek papieru z naniesionymi… ) Głównego Urzędu Statystycznego od pojęcia i określenia „ Gusowski wsk. aktualizacji 2,35” , a użytego przez biegłego sądowego Franciszka Krzyżaniaka.

W swej opinii uzupełniającej, biegły sądowy Franciszek Krzyżaniak posłużył się zmyślonym przez siebie określeniem – cytuję: ”Gusowski wsk. aktualizacji 2,35 , koniec cytatu, a nie posługiwał się pismem Głównego Urzędu Statystycznego.

Brak możliwości rozróżniania powyższego może wskazywać na pewne trudności z zakresu sfery emocjonalno‑psychologiczno‑psychiatrycznej Pana Prokuratora Okręgowego Andrzeja Janeckiego.

3. Prokurator Okręgowy Pan Andrzej Janecki dopuścił się z zamiarem bezpośrednim czynów wskazanych wyżej, poprzez ukrywanie, że Prokurator Rejonowa Pani Beata Dzbańska (fałszywie!) wskazywała w swoim Postanowieniu (czytaj uważnie wyżej), że – ponownie cytuję:

„Gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35 to wskaźnik o który z uwagi na denominację złotego w 1995 r. należało zwiększyć wartość środków trwałych wg. stanu wartości środków trwałych na dzień 01.01.1995 r.”.

Tym samym, prokurator Beata Dzbańska dopuściła się przestępstwa poświadczania nieprawdy pisząc, że – cytuję: „Opinia uzupełniająca z dnia 14 czerwca 2005r. została sporządzona przez biegłego w sposób właściwy…”, koniec cytatu.

Ukrywanie powyższego przez Prokuratora Okręgowego Andrzeja Janeckiego jest równoważne ukrywaniu, że w swym Postanowieniu Pani prokurator rejonowa Beata Dzbańska dopuściła się czynu wskazanego wyżej, ponieważ nieprawdą jest, że taki wskaźnik istniał.

Ale takie działanie w postaci ukrywania przestępstwa jest działaniem przestępczym! Prawda?

4. Prokurator Okręgowy Pan Andrzej Janecki pisze:

„Ponadto w postępowaniu skargowym ustalono, iż w uzasadnieniu decyzji przytoczono fragment zeznań Franciszka Krzyżaniak złożonych w postępowaniu 1 Ds. 856/06/I i z wymienionego postanowienia oraz zeznań w/w nie wynika, aby użyte przez tego biegłego pojęcie „gusowski wskaźnik aktualizacji” było pojęciem, którym posługuje się wymieniona powyżej instytucja.”, koniec cytatu.

a) w Postanowieniu o umorzeniu śledztwa, Pani prok. Beata Dzbańska nie przytacza jakiegokolwiek fragmentu zeznań Franciszka Krzyżaniaka, zeznań ponoć złożonych w postępowaniu 1 Ds. 856/06/I.

Oznacza to, że po raz kolejny Prokurator Okręgowy Andrzej Janecki dopuścił się poświadczania nieprawdy, czyli dopuścił się kłamstwa w dokumencie przez siebie wystawionym.

A to oznacza, że Prokurator Okręgowy Andrzej Janecki wystawia urzędowe dokumenty o fałszywych treściach! Ale to jest poważne przestępstwo! verte

b) prawdą jest, że pojęciem „gusowski wskaźnik aktualizacji” nie posługuje się wymieniona wyżej instytucja, czyli Główny Urząd Statystyczny nie jest autorem „gusowskiego wskaźnika aktualizacji”.

Ale w takiej sytuacji, powstaje pytanie: KTO JEST AUTOREM tego „gusowskiego wskaźnika…”?

A na to właśnie pytanie Pan Prokurator Okręgowy Andrzej Janecki nie odpowiada. Zaniemówił?

I nie zauważył (niedowidzący prokurator okręgowy?), że właśnie Pani prokurator rejonowa Beata Dzbańska posłużyła się „gusowskim wskaźnikiem aktualizacji 2,35” , pisząc (czytaj wyżej):

„Gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35 to wskaźnik o który z uwagi na denominację złotego w 1995 r. należało zwiększyć wartość środków trwałych wg. stanu wartości środków trwałych na dzień 01.01.1995 r.”.

i na tej właśnie podstawie postanowiła umorzyć śledztwo w sprawie 1 Ds. 856/06/I. (patrz wyżej).

5. W drugim zdaniu swego pisma, wskazany Prokurator Okręgowy Andrzej Janecki pisze:

„Odpowiedzi na Pana pismo z dnia 02.03.2010r. zatytułowane „Zawiadomienie”… przeprowadzono w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie postępowanie skargowe.

W jego toku, po dokonaniu między innymi analizy akt wymienionego powyżej postępowania stwierdzono, że Pana skarga jest częściowo zasadna.”, koniec cytatu.

Jest to tylko częściowa prawda: moje zawiadomienie o przestępstwach prokuratorów prokuratury warszawskiej (Rejonowej i Okręgowej) jest całkowicie zasadne!

Ponadto, pragnę wskazać, ku uwadze:

Polska procedura karna nakłada obowiązek zawiadomienia organów ścigania o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu. W tym celu w kodeksie postępowania karnego został wprowadzony zapis dotyczący społecznego obowiązku zawiadomienia o przestępstwie (art. 304 § 1 k.p.k.). Zgodnie z tym artykułem każdy, kto dowiedział się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma obowiązek zawiadomić o tym fakcie prokuratora lub Policję. To oznacza, że nie tylko pokrzywdzony lub bezpośredni świadek przestępstwa, ale każda osoba dysponująca informacjami na temat popełnienia przestępstwa powinna zawiadomić o tym organy ścigania.

Niniejszym właśnie (po raz kolejny) to czynię

dr Janusz B. Kępka

bezpośrednio pokrzywdzony przez przestępcze działania wskazanych prokurator

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
aferyprawa@gmail.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Violetta
20-06-2010 / 00:00
Witam, ale chyba coś się małego dzieje, bo .... w czwartek odebrałam telefon z sekretariatu Wyższego Sądu Dyscyplinarnego z informacją, że w sobotę jest rozprawa przeciwko adw. Zawadzkiemu. W sobotę odbyła się rozprawa i szok......... Pierwszy raz wygrałam, Sąd nakazał wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przeciwko Zawadzkiemu. Wprawdzie on jest biedak pionkiem bo nadstawia głowę za rzeczywistego adwokata. Zawadzki nie zna włoskiego więc jak tłumaczy szwindle prawne Włochowi ? Za to włoski zna jego "substytut" Jacyna. No i w końcu wyznaczono rozprawę w Sądzie Apelacyjnym na 24 czerwca b.r. o godz 10.30 sala 1 sygn. akt I A Ca 223/10. Pl. Krasińskich 2/4 Zapraszam wszystkich, będzie mi raźniej mówić o przekrętach. pozdrawiam. V.
~Violetta
19-06-2010 / 00:00
Szanowny Panie, Pan ANDRZEJ JANECKI powziął również informację o dopuszczaniu przez 100 sędziów w 30 sprawach sądowych do uczestnictwa w procesie fałszywego prezesa jako strony. Nie dopatrzył się przestępstwa zorganizowanego działania tak zwanej "solidarności zawodowej". Do Pana Janeckiego kierowane było moje zawiadomienie o przestępstwie (artykuł na tej stronie pt. Wniosek do Kandydata na Prezydenta RP, Gdzie podziało się prawo i sprawiedliwość?) Sprawę przydzielił młodej Pani Prokurator Joannie Wyrzykowskiej-Peszełok, która z racji swojego wieku nie może dysponować tak zwanym "doświadczeniem życiowym". Pani np. w jednym postanowieniu w sprawie d/t spreparowania dokumentów, stwierdza, że dokumenty spreparowane nie są jej potrzebne i odrzuca dowód w sprawie. Podczas mojej wizyty w Prokuraturze Okręgowej poprosiłam panią prokurator o możliwość przejrzenia akt. Stwierdziła, że muszę złożyć wniosek na piśmie. Poinformowałam ją, że już raz taki wniosek składałam ale pocztą otrzymałam informację, że mogę przejrzeć akta na dzień taki to a taki, który się okazał dniem sprzed tygodnia ! Ponadto podczas mojego ustnego zawiadomienia o przestępstwie nie zrobiła nawet notatki służbowej tylko zimnym, cynicznym i drwiącym głosem oświadczyła: "nie ma pani po co tu więcej przychodzić". Jak mam takie oświadczenie prokuratora rozumieć ? Czy to prywatny folwark ? Powracając do pana Janeckiego to osobiście powziął informację o przestępstwie podczas wizyty publicysty pana Waldemara Witkowskiego w jego biurze. Ale on jak w transie "niczego nie widzi." Według statystyk nie ma przestępstw popełnianych przez sędziów. Internauta-prawnik o pseudonimie "Łażący Łazarz", który wycofał się z zawodu pisze o zaledwie 2 sędziach "nieprzemakalnych", których spotkał podczas kilkunastoletniej praktyki adwokackiej. Tam też pisze o domach wybudowanych przez sędziów KRS-u. Dosadnie dodaje domach a nie domu!