Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
8 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Śledztwo "Gazety". Dowody z setek dochodzeń poznańska prokuratura przechowywała w magazynie, którego szefową równocześnie oskarżyła o oszustwo...

Akcja zaczyna się w 2002 r. Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu wszczyna śledztwo, które ma wyjaśnić, czy Elżbieta Z. wraz z innymi osobami działała na szkodę zakładów mięsnych Pozmeat, w których była członkiem zarządu. Prokuratorzy podejrzewają, że szkody mogą iść w miliony. Biegli badają tysiące dokumentów, więc śledztwo będzie się toczyć latami. Ale do tego wrócimy.

Są jeszcze dwa inne śledztwa dotyczące Elżbiety Z. W 2004 r. poznańska prokuratura rejonowa Stare Miasto oskarża ją i jej brata o księgowanie w Pozmeacie swoich prywatnych wydatków i o oszustwo. Szkody wyliczają na 300 tys. zł. Sprawa jest w sądzie, Elżbieta Z. czeka na wyrok.

Tymczasem w 2005 r. - gdy oskarżona widuje się na salach sądowych z prokuratorami - ich szef, prokurator okręgowy Krzysztof Grześkowiak podpisuje z jej firmą (widnieje tam nazwisko prezes Elżbiety Z.) umowę... na magazynowanie archiwaliów prokuratorskich.

W ciasnej siedzibie prokuratury okręgowej brak miejsca, a Elżbieta Z. jest prezesem firmy Akta-Archiwum i ma przepastne magazyny w centrum miasta (udziałowcami firmy są członkowie jej rodziny, w tym Emilia Nowaczyk, była ekspert w komisji śledczej ds. Orlenu). Za mniej więcej 50 tys. zł rocznie firma pani Z. wynajmuje prokuraturze prawie 70 m kw. magazynu; leżą tam akta spraw umorzonych lub zakończonych wyrokami.

W Krajowym Rejestrze Sądowym czytamy, że kontrakt firmy Akta-Archiwum z prokuraturą poprawił sytuację ekonomiczną spółki, bo wcześniej przynosiła straty.

Szef prokuratury okręgowej tłumaczy nam, że nie wiedział wtedy, że nazwisko właścicielki Akta-Archiwum przewija się w jednym śledztwie prokuratury apelacyjnej, a jego podwładni oskarżyli ją w innym.

Z czasem pani Z. staje się jeszcze bardziej potrzebna prokuraturze. W latach 2005-06 Ministerstwo Sprawiedliwości wydaje wytyczne, by prokuratury przejęły od policji dowody rzeczowe zebrane podczas śledztw.

Prokurator Krzysztof Grześkowiak znów zwraca się do firmy Elżbiety Z. We wrześniu 2006 r. dostaje ponad 200 m kw. magazynu. Po jednej dużej półce wydziela prokuraturom rejonowym. Nowa umowa kosztuje prokuraturę już ponad 100 tys. zł rocznie.

W ten sposób prokuratura Stare Miasto, która dwa lata wcześniej oskarżyła panią Z. o oszustwo, dostała półkę w jej magazynach. Lądują tam dowody z setek przestępstw. Małgorzata Mikoś-Fita, wiceszefowa prokuratury Stare Miasto: - To mogły być dowody z zabójstw, pobić, włamań, kradzieży, jakieś sprzęty rtv itp.

Dwa miesiące później prokuratorzy ze Starego Miasta znów oskarżyli szefową firmy Akta-Archiwa o oszustwo i działanie na szkodę firmy Pozmeat - to efekt kolejnego śledztwa. Zapada tu wyrok uniewinniający, ale uchyla go sąd wyższej instancji, więc proces toczy się od nowa.

Jeden z prokuratorów żartuje w rozmowie z "Gazetą": - Sprawdzę, czy nie magazynowaliśmy u Elżbiety Z. akt z jej sprawy...

W grudniu 2008 r. Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu zarzuca Elżbiecie Z. i jej bratu wyrządzenie ponad 30 mln zł szkody zakładom Pozmeat.

W kwietniu br. nową, wielką siedzibę prokuratury okręgowej hucznie otwiera minister Czuma. Po przeprowadzce prokuratorzy wreszcie zabierają dowody z magazynów pani Z.

- Czy wiedział pan o śledztwach i oskarżeniach w sprawie Elżbiety Z.? - pytamy prokuratora Krzysztofa Grześkowiaka, który zlecał magazynowanie dowodów i akt w jej firmie.

- Tak, ale dowiedziałem się krótko po podpisaniu z nią drugiej umowy.

- Dlaczego pan jej nie zerwał?

- Bo zgodnie z umową musiałbym zapłacić jej za trzy lata.

- A jak pan trafił na tę firmę?

- Gdy w 2005 r. prokuratura szukała magazynów, rozesłaliśmy zapytania ofertowe i ta z Akta-Archiwum była najkorzystniejsza.

Firma Akta-Archiwum, której prezesem jest Elżbieta Z., dostała od prokuratury za wynajem magazynów łącznie ok. 400 tys. zł.

Biegły księgowy, który badał jej rolę w sprawie Pozmeatu, ma dostać ok. 30 tys. zł.

Edward Zalewski, prokurator krajowy

Z wstępnych informacji wynika, że pani Elżbieta Z. nie dysponowała kluczami do pomieszczeń wynajmowanych przez prokuraturę okręgową. Klucze były w zalakowanej kopercie przez cały okres najmu [a ta była u ochroniarzy magazynu z prywatnej firmy]. Nie stwierdzono naruszenia pieczęci. Poleciłem prokuratorowi apelacyjnemu w Poznaniu natychmiastowe zbadanie okoliczności wynajęcia tej powierzchni magazynowej. Sprawdza on, czy dołożono należytej staranności, by sprawdzić kontrahenta, oraz czy akta i dowody rzeczowe były właściwie zabezpieczone.

Warunki lokalowe zmuszają niektóre prokuratury do wynajmowania powierzchni magazynowej od podmiotów zewnętrznych. Kontrahenta zawsze wybiera się zgodnie z ustawą Prawo zamówień publicznych. Do dziś Prokuratura Krajowa nie miała żadnych sygnałów o nieprawidłowościach. Zwróciłem się jednak do prokuratorów apelacyjnych o informacje dotyczące wynajmowanych powierzchni.

Źródło: Gazeta Wyborcza


Tematy w dziale dla inteligentnych:

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.