Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
19 lipca 2018
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 14-04-2012

Jelenia Góra i bajka prokurator Magdaleny Kolasińskiej o otwartym Sezamie w TESCO.

Za górami za rzekami, za lasami zagubiona gdzieś w dziurze na krańcach Polski znajduje się miejscowość Hirschberg im Riesengebirge aktualnie zwana Jelenia Góra. Przejeżdżających przez tą miejscowość uderza zapach stęchlizny, staroci, walących się budowli, odpadających tynków domów i starych, jakby średniowiecznych budowli - słowem skansen, czas tam się jakby zatrzymał. 
Czas zatrzymał się nie tylko na budynkach ale też ewidentnie na instytucjach i organach władzy...
Patrząc na rozpadający się budynek Starostwa, notabene do sprzedaży, sądu czy więzienia ewidentnie wyróżnia się wśród tych staroci pałac prokuratury - jak kwiat zakwitły w mroku głuszy...
Jak sie okazało, w Jeleniej Górze jest jeszcze jedna budowla pełna bogactwa i wszystkiego - to SEZAM TESCO. 
Jak się ostatnio dowiedzieliśmy od rudej, czyżby fałszywej? prokurator Magdaleny Kolasińskiej, przychodzi się do tego SEZAMU w TESCO wybiera się różne dobra i zabiera... i wcale nie trzeba płacić - słowem cudowne miejsce w tej głuszy. 

To, że niekumaci prokuratorzy w tym prokuratorskim pałacu ewidentnie się nudzą i szukają jeleni wśród miejscowych ludzi na dole zamiast w okolicznych lasach na górze poruszyliśmy już np. w tekście: Jelenia Góra - czyli jak załatwić policjanta "numerem na łom" pozorując włamanie do banku.   
Aktualnie doniesiono nam, że chyba z nudów, aby wykazać sie jakąkolwiek działalnością, prokuratorzy jeleniogórscy wymyślili kolejną bajkę pt. "ośmiornica w TESCO" albo raczej "sezamie otwórz się" :-)
Fakt jest tylko jeden: złapano na kradzieży jednego pracownika TESCO, w sumie nic nadzwyczajnego, wskutek fatalnej sytuacji gospodarczej w kraju do którego doprowadziła rządząca Platforma, bezrobocia, braku perspektyw, zdeterminowani ludzie są zmuszani do kradzieży aby ich rodziny mogły przeżyć. Bajer zaczął się gdy złodziej stwierdził, że wszyscy kradną a więc o co chodzi? 
Wszyscy? - i tym ogólnym powiedzeniu prokuratorzy jeleniogórscy wyczuli "wodę na swój młyn wyroków" - trzeba skazać jak najwięcej ludzi, najlepiej wszystkich... Funkcjonariusze poczuli premie i awanse w kieszeni, wszak wiadomo jak to się robi w myśl stalinowskiej zasady: dajcie tylko człowieka a paragraf się znajdzie...  
I zaczęła się akcja w iście średniowiecznym stylu - torturami wymusimy przyznanie się do winy - jednomyślnie zadecydowano i przystąpiono do działania. 

Z zeznań osoby pomówionej i oskarżonej przez funkcjonariuszy:
Policja wkroczyła ok. 6.10 rano do mojego domu z nakazem przeszukania. Szukali sprzętów RTV i AGD - nic nie znaleźli. Dopiero co przyszłam do domu ponieważ pracowałam na nocnej zmianie i byłam bardzo zmęczona. Nie wiedziałam o co chodzi. Powiedzieli, że chcą mnie przesłuchać na komisariacie, ale zaraz mnie odwiozą, wszak w domu zostały małe dzieci. Nie dano mi wyboru.
Na komisariacie, jak w horrorze szybko zaczął się mój koszmar. 
Najpierw czekałam ponad 3 godziny aż ktoś raczy mnie przesłuchać. Tak dla zmiękczenia? - różne myśli wtedy przychodzą do głowy.
Zadawałam pytania - co ja tu robię?, w jakiej sprawie?, o co chodzi?
W końcu zaczęło sie przesłuchanie. Zadano mi pytanie: co wiem na temat kradzieży w TESCO? 
Byłam zaskoczona bo to firma w której pracuję i staram sie jak mogę najlepiej. Odpowiadam, że nie wiem o co chodzi, nic nie zauważyłam, nic nie wiem na temat kradzieży, wprost przeciwnie inwentaryzacja wykazała ze praktycznie nie ma kradzieży towarów...
Wtedy poinformowano mnie, że oni wszystko wiedzą, że muszę przyznać sie do winy a wtedy uniknę kary, będzie wyrok w zawiasach... 
W głowie nie mieściło mi się, że w firmie istnie jakaś zorganizowana grupa przestępca z moim udziałem, że moja koleżanka jest jej kierowniczką, jakieś szaleństwo...
I wtedy przyszedł ten łysy policjant, Łukasz Olba, powiedział, że jak sie nie przyznam to idę "na dołek" a oni rozpoczną procedurę przekazania moich dzieci do domu dziecka, że już nigdy ich nie ujrzę...
Powiedział mi też, że mój mąż też idzie "siedzieć" 
Tłumaczyłam, że to jakaś pomyłka,  płakałam, bezsilnie krzyczałam... aż w końcu nie miałam siły na rozmowy. Byłam zmęczona, głodna, mdlałam z osłabienia. Prosiłam o coś do zjedzenia, mówiłam, że sama kupię dla siebie jakiegoś batona... W odpowiedzi usłyszałam, że tu nie ma automatu.
W końcu dostałam wodę z czajnika ponieważ usta miałam tak suche że nie mogłam słowa powiedzieć.
Wtedy usłyszałam - na dół z nią, tam zmięknie.
Zabrali mnie w kajdankach jak zbira czy mordercę, a ja przecież nigdy nie miałam konfliktu z prawem.
Wsadzono mnie do brudnej celi i powiedziano żebym nie spała, bo ktoś przyjdzie do mnie dalej mnie przesłuchiwać. 
To było straszne, prycza z desek, kraty, sztywny z brudu koc. Ściany popisane, obrzygane i osikane, smród, zimno... nikt nie przyszedł.
Nie dano mi możliwości zawiadomienia, zadzwonienia do kogoś.

Przyszli do mnie dopiero rano ok.8, powiedzieli że zawiozą mnie do prokuratury. Kajdanki znowu na rekach. Wioząc mówili, ze to moja ostatnia szansa, że moje dzieci są juz w domu dziecka...
Mam powiedzieć, że wiedziałam o kradzieżach, że moja koleżanka (podali imię i nazwisko)  jest przywódczynią grupy. Mówili żebym nie ufała mężowi  bo on ma z nią romans i mnie oszukuje i zdradza...

W prokuraturze powiedziałam to samo co na policji - że nie wiem nic o kradzieżach w TESCO. Wtedy prokurator zrobił przerwę. Policjanci wzięli mnie do palarni, tam powiedziano mi w bardzo ordynarny sposób, że jak nie powiem to co oni mi mówili to zaraz zamkną mnie w wiezieniu. Kazano powiedzieć, ze ta kierowniczka dzwoniła do mnie i ustawiała zakupy. Mówili też, ze inne osoby złożyły juz na mnie obciążające zeznania. Wtedy wydało mi się, że przytakniecie tego co chcieli jest jedynym wyjściem aby zobaczyć dzieci...
Prokurator odczytał mi moje zeznania, podpisałam i jeszcze tego samego dnia wypuszczono mnie do domu...

Podobnie potraktowano inne osoby i tym sposobem funkcjonariusze sporządzili sobie 13-osobową "ośmiornice w Tesco".

Funkcjonariuszka Magdalena Kolasińska postawiła wszystkim jak leci jednakowe bajkowe zarzuty w stylu:
W okresie od października 2010r do dnia 22 stycznia 2011r w Jeleniej Górze, działając w zorganizowanej grupie przestępczej, wspólnie i w porozumieniu ( ) w krótkich odstępach czasu oraz w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, po uprzednim ustaleniu terminu, nie mniej niż 3 razy dokonał zaboru w celu przywłaszczenia dla siebie różnego asortymentu znajdującego się w sklepie HP TESCO w Jeleniej Górze w ten sposób, że po uprzednim włożeniu towaru do wózka sklepowego podjeżdżał do kasy przy której siedziała kasjerka ( ) która nie nabijała na kasę za część towaru znajdującego się w wózku, a w tym czasie ( ) obsługująca stanowisko monitoringu w w/w sklepie, kierowała kamery sklepowe poza zasięg kasy, na której rejestrowana była transakcja, dzięki czemu towar ten opuszczał linie kas bez uiszczenia zań należności, a (kierowniczka ) stała przy kasie celem niedopuszczenia w jej pobliże innych pracowników HP TESCO mogących ujawnić fakt kradzieży,  czym spowodował szkodę w wysokości nie mniej niż 1.200, PLN tj. o czyn z art. 278 par.1 kk w związku z art. 12kk w zw. z art. 65 par. 2 kk,

Prokuratorka Kolasińska wymyśliła sobie dosyć skomplikowaną i mało realną procedurę kradzieży. Znamy o wiele prostsze sposoby wynoszenia towarów, choćby w specjalnych kieszeniach płaszcza. 
Zharmonizowanie tak wielu elementów kradzieży jest mało realne, o czym mamy nadzieję przekonany się podczas wizji praktycznej w czasie pracy sklepu.
A już całkiem wątpliwe jest, że kasjerka zachowa "stalowe nerwy" nie dlatego że kamera ją obserwuje, ale z prostego powodu, że kolejni klienci odruchowo z nudów patrzą jej na ręce i bardzo ktoś byłby zdziwiony tak dziwnymi ruchami jak kasjerka omija czytnik przesuwając sporą ilość towarów bokiem taśmy.  Niestety, prawników logiki nie uczy się dlatego mają spore kłopoty z analizą i często fakty mieszają się im z fikcją. 
Tak naprawdę, to zarzuty prokurator M. Kolasińskiej są tylko pomówieniami ponieważ nie są oparte na udokumentowanych  faktach. Nie zarejestrowano kradzieży kamerami, żadnych kradzionych towarów nie znaleziono w domach osób pomówionych o kradzież, tak naprawdę to nawet nie stwierdzono braków towarów w sklepie - skąd więc wzięło się oskarżenie tylu osób? Dla awansu czy rozrywki?
Jaki problem byłby, mając informacje od osoby zatrzymanej, aby funkcjonariusze prowokacyjnie np. swoim monitoringiem udokumentowali przynajmniej raz fakt kradzieży kolejnej osoby?  
Niestety, jak widać wiedza i działanie funkcjonariuszy jeleniogórskich pozostaje ciągle na etapie średniowiecznych metod wymuszania zeznań torturami i pisania bajkowych aktów oskarżenia. 
Ewidentnie ci humaniści pomylili się z powołaniem.
cdn.

Kolejny części prokuratorskiej bajki, ale już w wykonaniu teatralnym w sądzie jeleniogórskim będziemy obserwować  25 kwietnia od godz. 9.30 
Zapraszamy zainteresowanych.
AP

Jelenia Góra Kiedy prokurator potrąci przechodnia na pasach... hmm, zostaje niewinny...
Jelenia Góra - czyli jak załatwić policjanta "numerem na łom" pozorując włamanie do banku. 
Jelenia góra - tylko niekompetencja asesor Anny Surowiak? Zażalenie pokrzywdzonego na postanowienie prokuratora w sprawie umorzeniu śledztwa dot. błędu lekarskiego.
Jelenia Góra - dziadowskie funkcjonowanie prezydenta Józefa Kusiaka? - sprawa Michała Stokłosy - interwencja redakcji AP
Jelenia Góra - co tam się dzieje - z cyklu ludzie, polityka, pieniądz, władza - Józef Kusiak - nieetyczny funkcjonariusz państwowy?
Jelenia Góra - co tam się dzieje - z cyklu ludzie, polityka, pieniądz, władza - Józef Kusiak
Jelenia Góra - co tam się dzieje - z cyklu ludzie, polityka, pieniądz, władza - Józef Kusiak - nieetyczny funkcjonariusz państwowy?
Ruch Ochrony Praw Obywatelskich i Walki z Korupcją nr 6 - Jelenia Góra
Jelenia Góra i folwark prezydenta Józefa Kusiaka cz. I

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska

aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
 

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~0n
02-11-2015 / 11:34
Sprawa zabójstwa we Wrocławiu Aleksandra Salomona, który ujawnił system wyprowadzania nieruchomości z ratusza na rzecz urzędników z MSWiA doprowadziła nas do .... ośmiornicy sędziowskiej z jeleniej góry, Wrocławia i Wałbrzycha. Zdobyto wiele cyfrowych dowodów. w tle są egzekucje na niewygodnych.
~nimbus
12-05-2013 / 18:00
Przemysław Pasieko pedofil z Chrzanowa i złodziej tak samo zrobił!
~miki
05-05-2012 / 23:40
RODACY - "CHMARA ŚCIERWA" o której **jakel** jest pod państwową ochroną. Zachodzi pytanie - kogo właściciel Pensjonatu "ORZEŁ" Donald T U S K - czyli chłoptyś od kopania piłki wzywa do powrotu do POLSKI i po CO ?! Donald T U S K Gra w HUJA z 40 mln OBYWATELI. Na razie kombinuje ze swoją N A Z I S T O W S K Ą F E R A J N Ą OPANOWANĄ EPIDEMIĄ SYFILISU SCHIZOFRENII PARANOIDALNEJ jak zlikwidować świadków swojej NAZISTOWSKIEJ ZBRODNI - proste. Emerytury dostaną E M E R Y C I jak zdechną. Dowód : zgon mężczyzny to wiek ok. 65 LAT. Być może kobiety dożyją. No cóż L A R W Y żywią się TYLKO p a d l i n ą !!! Ś C I E R W O znajduje schronienie np. w Koszalinie przy ulicy Piłsudskiego 62. TO Centralny Ośrodek Szkolenia Straży Granicznej. Tam NIE tylko szkoli się Straż Graniczną. Tam szkoli się nawet agentów A B W od gen. Krzysztofa Bondaryka. Wszyscy wyszkoleni w COSzSG wpadają na łapówkach i I N N Y C H szwindlach ?! CURIOZUM ? Czy to przypadek ? Angole szkoląc swoich kandydatów ***odpowiedników COSzSG i ABW - do łbów pompują : "PIERWSZY RAZ TO PRZYPADEK : DRUGI raz - " to jest tylko - * być może* - Trzeciego razu u angoli już NIE MA. W Polsce po 14 LATACH MORD na gen. Marek Papała - eureka - to pospolita kradzież samochodu i przypadkowa śmierć. MORD Krzysztofa O L E W N I K A ma być zakończony zapłatą RTEKOMPENSATY za poniesione koszta przez Rodzinę. Do M E R I T U M . W Koszalinie, prokuratorskie Ś C I E R W O PPR Liliana C Z U C H R Y TA otrzymało posadkę wykładowcy w C O S z SG jej dewizą jest : „ łapówki Są po to żeby B R A Ć” … „ dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie” … to NIE kto INNY jak ŚCIERWO Czuchryta robiła interesy z „młotkarzami” na terenie NIEMIEC. To NIE kto inny jak ŚCIERWO Czuchryta była wspólnikiem Tajnej OPERACJI koszalińskiej policji kr. „Janosik” reżyser omc. gen. Jarosław MA R Z E C *** koleś ministra MSW prokuratora Janusz Karczmarek & Komediant Główny Policji prokurator KONDRATOWSKI i I N N I. To NIE kto I N N Y jak ŚCIERWO Czuchryta pomagała okradać z działki NR 48 w Dunowie Matkę Samotnie Wychowującą Dzieci - OFIARĘ PRZEMOCY w Rodzinie której sprawca ponad 30 LETNIEJ Przemocy w Rodzinie posiadał Rodzinę pracującą w Sądzie Rejonowym w Koszalinie. To ŚCIERWO CZUCHRYTA – pomagała zlikwidować Policealną Szkołę Detektywów i Pracowników Ochrony prowadzoną przez legendę koszalińskiej policji. To ŚCIERWO CZUCHRYTA przerabiała OFIARE napadu - sprawca pijany kryminalista i jego psychicznie chora konkubina Elżbieta Bartkowska koleżanka prokuratorów i sedziów wraz pijaną córką Agnieszka KOZIOROWSKA – na sprawcę napadu. Pomagała fałszować protokóły i zniszczyć dowód rzeczowy w sprawie : C O R P U S D E L I C T I. i I N N E Itp. Itd. na kilogramy wyczyny ŚCIERWA CZUCHRYTA i jej kolesi z PR K-lin pod kierunkiem PPR T. BODO, G. Klimowicz pod nadzorem : PPO J. Ożóg & J. Rychliński – patrz Wykaz NAZISTOWSKICH ZBRODNIARZY z IMMUNITETAMI dziczy magistrów prawa zarejestrowany w Council of Europe. Czego może uczyć i szkolić w Centralnym Ośrodku Szkolenia Straży Granicznej prokuratorskie kurwiszcze ?! pozbawiony zasad etyczno-moralnych i logiki rozumowania degenerat. ZDEMORALIZOWANA L. CZUCHRYTA magistra prawa. Pospolita ludzka kanalia. P R A W D A, H O N O R, W O L N O Ś Ć
~jak
18-04-2012 / 10:48
To nie jest żaden skansen czy relikt, to jest nowy kierunek w który podążamy. Po torturze z piciem kolej na przytapianie itd
~bajkoPISarz
17-04-2012 / 21:35
tak. to ty swoje korzenie ma Stanisław Ciosek, Matejuk, windykacyjna firma KRUK, Kaucz, Szmajdziński i Ma ich nieszczęście Sławomir Salomon
~Pl
17-04-2012 / 20:52
Ja bym to nazwał inaczej Karierowicze na czyjejś dupie trzeba się dorobić byle nie na swojej, premie,statystyki już poszły.
~Polak
17-04-2012 / 12:39
Kolejny prokurator paranoik,sadysta i frustrat życiowy.
~jak
15-04-2012 / 18:47
A prawdziwi przestępcy mają się dobrze.
~benco
15-04-2012 / 07:38
A JA UWAŻAM ŻE PORA UŚWIADAMIAĆ SPOŁECZEŃSTWO O PRAWACH JAKIM DYSPONUJE , A PRZEDE WSZYSTKIM ODMOWA SKŁADANIA WYJAŚNIEŃ, ZEZNAŃ , PISANIE SKARG I ZAŻALEŃ - A PRZEDE WSZYSTKIM - DYŻURNY SĘDZIA w MINISTERSTWIE SPRAWIEDLIWOŚCI - TAM DOŚĆ SZYBKO WYJAŚNIĄ CO KTO MOŻE - SPRAWDZIŁEM :)
~riki
14-04-2012 / 22:58
ja bym tą bajkę nazwał "alebaba i 13 rozbójników"