Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
16 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Wymiar sprawiedliwości to najsłabszy punkt naszego systemu państwowego - przyznaje były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień.

Jerzy Stępień, 63, były sędzia oraz prezes Trybunału Konstytucyjnego w latach 2006-2008. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji UW. Trybunał pod jego przewodnictwem odrzucił część niekonstytucyjnych przepisów forsowanej przez rząd ustawy lustracyjnej. W ramach Konwersatorium „Doświadczenie i Przyszłość” wraz z byłym prezesem TK Markiem Safjanem i byłym rzecznikiem praw obywatelskich Andrzejem Zollem przygotował nowelizację konstytucji mającą doprecyzować zakres władzy prezydenta i premiera.

Przedstawiamy fragment wywiadu, jaki dla Rzeczpospolitej przeprowadził Piotr Najsztub.

Czy pracując nad propozycjami zmian w konstytucji, nie pomyśleliście, że jest jeszcze inna dziedzina warta ponownego przemyślenia i może zapisania trochę od nowa w konstytucji, a mianowicie stosunki obywatel-państwo? Te 12 lat od przyjęcia konstytucji pokazało, że być może obywatel jest za słabo chroniony przed państwem, że wolność obywatelska w relacji obywatel-prokuratura, obywatel służba specjalna, obywatel-urząd skarbowy jest za słabo chroniona?

- Osobiście uważam, że prokuratura w tym kształcie, jakim funkcjonuje, powinna być zlikwidowana, jest zbędnym elementem w wymiarze sprawiedliwości. Prokuratorzy po prostu powinni być oskarżycielami przed sądami przypisanymi do poszczególnych sądów, od okręgowego w górę. Ich dzisiejsze funkcje powinni pełnić sędziowie śledczy. Czyli policja wprost powinna być nadzorowana przez sędziów. Mamy zupełnie dysfunkcjonalny wymiar sprawiedliwości, tylko to nie jest materiał konstytucyjny.

Nie jest w sensie szczegółowym, natomiast konstytucje są też po to, żeby ochronić obywatela przed walcem machiny państwowej, który może z nim zrobić wszystko, co chce, nawet przez brak staranności.

- To nie jest moim zdaniem materia konstytucyjna, tu trzeba operować na materii ustawowej. Choć uważam, że wymiar sprawiedliwości jest najsłabszym punktem naszego systemu państwowego.

I nic nie można zrobić z tym, że prokuratura to jest coś, co przetrwało z PRL w pra­wie niezmienionej postaci i w podobny sposób, tylko innych ludzi niszczy, nie ponosząc za to odpowiedzialności?

- Bo w sądownictwie nie pozbyliśmy się jeszcze dziedzictwa zaborów. Przyjęliśmy po prostu modele sądownictwa, jakie obowiązywały w państwach zaborczych, a to były modele państw absolutystycznych, gdzie sędzia tak naprawdę nie był sędzią, tylko urzędnikiem reprezentującym wolę cesarza. A komuniści to doskonale wykorzystali i adaptowali po II wojnie światowej, dlatego mamy to, co mamy. Jedną z podstawowych rzeczy, jaką zrobili w wymiarze sprawiedliwości, to właśnie w 1950 roku zlikwidowali sędziów śledczych, wprowadzili prokuratorów, przekazując im funkcje sędziów śledczych. I my ten model z lat 50 do dzisiaj hołubimy, co uważam za skandal.

Panie sędzio, problem jest jeszcze większy, bo u nas w XXI wieku w sensie mentalnym i publicznie faktycznym to prokuratorzy przejęli rolę sądu. W polskiej atmosferze publicznego braku domniemania niewinności, do czego prokuratorzy walnie się przyczynili w trosce o swoje kariery i sympatię kolejnych politycznych patronów, postawienie zarzutów i areszt tymczasowy stają się wyrokiem.

- Jest to rzeczywiście skandal, a wszyscy zastanawiają się, czy minister sprawiedliwości powinien być prokuratorem. A to nie o to chodzi!

PS.

Śledczy unikają kary

Niebawem przedawni się zarzut dyscyplinarny śledczego od sprawy porwania Krzysztofa Olewnika. To nie wyjątek

Olsztyński prokurator Piotr Jasiński, który wykrył i oskarżył porywaczy zamordowanego w 2003 r. Krzysztofa Olewnika, ma dziś kilka zarzutów dyscyplinarnych. Najpoważniejszy dotyczy wyniesienia w 2006 r. z kancelarii tajnej dokumentu z klauzulą ściśle tajne. Z informacji "Rz" wynika, że śledczy może uniknąć kary. Sprawa dyscyplinarna toczy się powoli i zarzut może się wkrótce przedawnić.

Trzy lata do spokoju

Sprawa Jasińskiego trafiła do sądu dyscyplinarnego w styczniu 2009 r. Kilka razy ją odraczano, nie zakończyła się do dziś. Na jakim jest etapie, nie wiadomo, bo takie postępowania są tajne. – Sprawa jest w toku – kwituje pytania "Rz" Elżbieta Szarek, przewodnicząca Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym.

Tymczasem sprawy dyscyplinarne przedawniają się po trzech latach (od momentu zaistnienia przewinienia), a jeśli wszczęto postępowania –po pięciu. Zarzut wobec Jasińskiego przedawni się więc w tym roku. – I tak się stanie, jeśli w tym tempie będzie się toczyć postępowanie – mówi informator "Rz".

Sprawa Jasińskiego nie jest wyjątkiem. Z powodu przedawnienia lub znikomej społecznej szkodliwości czynu umorzono aż 54 ze 144 zakończonych postępowań dyscyplinarnych wobec prokuratorów z lat 2005 – 2009 – wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości, do których dotarła "Rz". Przedawnił się m.in. jeden z zarzutów dyscyplinarnych wobec prokuratora Marka Z. z Białegostoku, obwinionego o brak nadzoru i błędy w śledztwach. Za inny dostał upomnienie.

Sądy dyscyplinarne najczęściej wymierzają nagany i upomnienia. Ze służby wydaliły 11 prokuratorów. Tylko połowa wniosków o uchylenie immunitetu jest rozpatrywana pozytywnie. Nawet w oczywistych sytuacjach sądy dyscyplinarne mają kłopot z wydaleniem skompromitowanych śledczych.

Przypadek Jerzego H.

Dotąd nie udało się np. wyrzucić z prokuratury Jerzego H., byłego szefa katowickiej Prokuratury Apelacyjnej. W 2002 r. trafił do aresztu, usłyszał zarzuty karne: pod pretekstem zbierania środków na zakup sprzętu dla prokuratury miał wyłudzić od firm 1,7 mln zł. Od 2005 r. w Krakowie toczy się jego proces.

Mimo poważnych zarzutów karnych H. formalnie pracuje w i bierze pensję. – To mało komfortowa sytuacja, ale dopóki nie zostanie wydalony ze służby, musimy mu płacić połowę wynagrodzenia – mówi "Rz" Iwona Palka, szefowa Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.

Sąd dyscyplinarny pierwszej instancji orzekł wydalenie H., ale to orzeczenie uchylono. Potem prokurator nie stawiał się na posiedzenia, dostarczał zwolnienia. Wynikało z nich, że nie może jeździć w dalekie trasy.

– Obwiniony może składać wnioski dowodowe i zaświadczenia lekarskie usprawiedliwiające nieobecność. Nie możemy kwestionować tych uprawnień, chociaż w pewnych sytuacjach może to prowadzić do przedłużenia postępowania dyscyplinarnego – mówi Szarek.

Dlaczego sąd dotąd nie wyrzucił Jerzego H.? – Było wydane orzeczenie, uchylone przez odwoławczy sąd dyscyplinarny. Powodów nie mogę podać, gdyż postępowanie dyscyplinarne toczy się z wyłączeniem jawności – mówi prok. Szarek.

– Etyka zawodowa jest częścią kompetencji zawodowych. Jeśli człowiek żyje w środowisku, które ma z nią problemy, przyzwyczaja się do tego i jest to demoralizujące – mówi prof. Antoni Kamiński, były szef Transparency International.

– Na prokuratorach spoczywa ogromna odpowiedzialność. Dlatego każda sprawa, w której prokurator miał zarzuty dyscyplinarne, a nie poniósł kary z powodu przedawnienia, jest skandaliczna – uważa poseł Zbigniew Wassermann (PiS).

Prokurator Szarek przekonuje jednak: – Są sprawy proste, ale są także skomplikowane. A sąd dyscyplinarny jest normalnym sądem: przesłuchuje świadków, zasięga opinii biegłych. Zdarza się, że trzy lata to zbyt mało czasu na wydanie prawomocnego orzeczenia.

Za co grozi dyscyplinarka
Postępowania dyscyplinarne wobec prokuratorów wszczyna się np. za niegodne zachowanie czy uchybienia w śledztwie. Katalog kar, jakie obwinionemu może wymierzyć sąd dyscyplinarny, jest szeroki: m.in. upomnienie, nagana, przeniesienie na inne stanowisko i wydalenie ze służby. Aby postawić śledczemu zarzuty karne, najpierw sąd dyscyplinarny musi uchylić mu immunitet. Z danych resortu sprawiedliwości wynika, że tylko w połowie przypadków sąd dyscyplinarny wydaje na to zgodę.

Rzeczpospolita

Grażyna Zawadka , Mariusz Kowalewski 29-09-2009,


Tematy w dziale dla inteligentnych:

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.