Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
19 października 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 04-02-2013

Niekonstytucyjna interpretacja prawa przez sędziów - bezprawny immunitet funkcjonariuszy władzy.

Żeby zacząć analizować przyczyny burdelu w polskim systemie prawnym trzeba rozpocząć od konstytucji jako najwyższego aktu prawnego w kraju. Kiedyś wydawało mi się ze jest to jakiś tam akt prawny ale do czasu jak nie zacząłem jego analizować i zmieniłem zdanie uważając że jeżeli ktoś zmienia konstytucję a nasza była zamieniana dość często szczególnie w latach 1980 do 1997 to musi się pod tym kryć jakiś podstęp. Zaraz pokaże wam podstęp jaki został wprowadzony przez polityków szczególnie po 1997r. a który nie dość że odebrał władzę społeczeństwu to jeszcze doprowadził do obecnego burdelu w systemie prawnym czyli przede wszystkim w sądownictwie (władza sędziów). Zobaczycie ze demokracja już była ale za komuny w prawie tylko że społeczeństwo jej nie realizowało lub władza realizowała oszukując społeczeństwo natomiast obecnie demokracja została zlikwidowana prawnie i nie trzeba niczego oszukiwać bo władza jest w rękach partii i ich liderów.

Swoją analizę zacznę od konstytucji z 1952r. czyli głęboka komuna 7 lat po II wojnie światowej. Czytając ją rzuciło mi się w oczy to że mimo komuny społeczeństwo miało władzę nad władzą. Poniżej jest wycinek z konstytucji prl 1952r a tu jest link
konstytucja prl 1952
Zapewnie młodszych będzie śmieszyć zapis lud pracujący ale nie dziwcie się obecnie to pracują wiatraczki procesorów a nie ludzie :D. Zwróćcie uwagę na zapisy które podkreśliłem. Wybory powszechne, równe (slogany) ale najważniejsze jest to ze są to wybory BEZPOŚREDNIE. W obecnej konstytucji po 1997r. zostało dodane słowo proporcjonalne.
konstytucja rp 1997
Proporcjonalność w wyborach jeszcze do niedawna była zarezerwowana również dla Senatu. Niby banalne słówko ale ma ogromne znaczenie ponieważ proporcjonalność zabezpieczyła interesy liderów partii politycznych po to żeby do Sejmu nie można było wybierać osób które startują samodzielnie bez partii nawet mimo tego że mają poparcie swoich wyborców w swoich okręgach przekraczające poparcie kandydatów partyjnych. W 1997r. kiedy zmieniana była konstytucja i dopisano to słowo PROPORCJONALNE dogadali się politycy ze wszystkich opcji żeby zabezpieczyć swoje interesy u władzy i ograniczyć dostęp ludzi spoza partii politycznych. Zdajecie sobie sprawę czym jest parta -  mierny ale wierny. Partia polityczna zbiera podpisy dla kandydatów robi im kampanię wyborczą a więc kandydat jest uwiązany jak pies i musi być wierny swojej partii a nie swoim wyborcom.
Zauważcie też kolejną bardzo ważną rzecz w konstytucji prl z 1952r. był zapis że obywatele mogą odwoływać przedstawicieli swoich w Sejmie oraz Radach Narodowych (podkreślenie czerwonym powyżej). Odnoszę się tylko do Sejmu i posłów i zauważcie ze od 1952r czyli totalna komuna do 1997r. wyborcy mieli prawo dowołać posła natomiast od 1997r. ten zapis zniknął z konstytucji. To znaczy że po 1997r. wybrany poseł w wyborach jest nieruszalny przez całą swoją kadencję i obywatele nie mogą jego odwołać mimo ze jego wybrali. Nie myślcie sobie że w jakiś sposób próbuję komunę i konstytucję prl wynosić na piedestał ale porównuję tylko prawne zapisy władzy obywateli w kierowaniu swoim państwem i ludźmi których wybrali. 

Największą głupotą konstytucji prl było to ze Rada Państwa mogła sprawować władzę czyli ze 16 posłów mogło rządzić Polską co doprowadziło właśnie do wprowadzenia stanu wojennego jego podpisania przez Radę Państwa. Nie wolno nigdy doprowadzać do takiej sytuacji ze wybiera się władzę reprezentującą społeczeństwo do kierowania państwem po czym małej grupce tych wybranych oddaje się znów władzę kierowania państwem. To była największa słabość konstytucji prl. Obecną słabością jest brak wpływu obywateli na władzę a więc możliwość odwoływania posłów i senatorów co posłowie sami zmienili. Owszem było referendum w tej sprawie pamiętam je tylko że nikt obywatelom nie wytłumaczył co takiego jest zmieniane w stosunku do konstytucji poprzednio obowiązującej za to politycy chętnie namawiali ze jest to konstytucja nowoczesna. 
Jak widzicie jej nowoczesność polega na tym żeby władza miała władzę i żeby obywatele nie mogli tej władzy nic zrobić podczas kadencji nawet wówczas kiedy władza postawi się obywatelom i przestanie ich reprezentować.
To idźmy dalej z analizą zmian w konstytucji które pokażą wam do czego doprowadziła nowoczesna konstytucja z 1997r. i w jaki sposób politycy zrobili społeczeństwo w balona odbierając im władzę.
konstytucja prl 1952
Powyżej macie art.25 konstytucji prl z 1952r. który obowiązywał do 1982r. a więc do czasu powstania Trybunału Konstytucyjnego. Zauważcie to co podkreśliłem że Rada Państwa a więc 16 posłów miała ustalać obowiązującą wykładnię prawa. Nie oceniam tego czy robili czy nie ale to jakie były zapisy prawne. Zauważcie, że władza ustawodawcza czyli tych 16 posłów miała tłumaczyć się z prawa jakie ustalili. Od 1982r. po powstaniu Trybunału Konstytucyjnego ustalanie powszechnie obowiązującej wykładni ustaw oddano w ręce Trybunału Konstytucyjnego czyli 15 sędziów. 

Po zmianie konstytucji w 1997r. nagle znika kto ma ustalać powszechnie obowiązującą wykładnię ustaw. Od tego momentu zaczyna się burdel w systemie prawnym. Sędziowie mimo że nie mają konstytucyjnego prawa interpretacji ustaw przywłaszczają sobie to prawo i w ich ręce a więc ponad 10tyś sędziów trafia interpretacja prawa. Zauważcie z 15 i 16 osób które miały ustalać wykładnię ustaw władza ta trafia w ręce ponad 10tyś osób oraz tysiące prawników w Samorządowych Kolegiach Odwoławczych. Zadajcie sobie pytanie czy w takim kraju w którym interpretacją prawa zajmuje się ponad 10tyś osób może być porządek?
Ale to jeszcze nic bo od 1997r. zaczynają zapadać wyroki w sądach i zaczynają zapadać w tych samych sprawach (taki sam stan faktyczny i prawny) odmienne wyroki, kolejne instancje uchylają wyroki poprzednich z uwagi na zła interpretację. Ktoś mógłby się zapytać dlaczego tak się dzieje? Odpowiedz jest prosta władza ustawodawcza przestała się tłumaczyć za to co ustala a ponad 10tyś sędziów zaczęło interpretować co wybrańcy narodu mieli na myśli pisząc prawo. Sędziowie w bardzo sprytny sposób tłumaczą się na temat odmienności orzeczeń w identycznych sprawach. Tłumaczą to, że są niezawiśli i prawdą jest ze konstytucja z 1997r. im to gwarantuje co zresztą gwarantowała im zawsze od początków jej powstania. Problem polega na tym ze niezawisłość sędziowska i odmienne orzecznictwo łamie konstytucyjną zasadę równości wobec prawa
konstytucja rp 1997
Dalej skoro sędziowie orzekają odmiennie na tych wyrokach opiera się administracja państwowa co doprowadza do tego ze wobec tych samych przepisów i w tej samej sprawie w dwóch miastach władze publiczne całkowicie odmiennie traktuje rozstrzygnięcia swoich decyzji. To powoduje ze władza publiczna łamie art.32 ust.1 i nie traktują równo wobec prawa obywateli tylko skoro sędziowie tego nie robią to czemu mają to robić władze publiczne przecież wzorują się na orzeczeniach sędziów.
Ale największy w tym bajer jest taki że nie ma sposobu wygrać z takimi sędziami prawnie z prostej przyczyny. Z konstytucji w 1997r. zniknął zapis kto ma ustalać obowiązującą wykładnię prawa. Skoro zniknął zapis to władzę tą przywłaszczyli sobie sędziowie ale zauważcie, że oni przywłaszczyli sobie władzę a nie prawo. Trybunał Konstytucyjny jest ostatnią instancją w Polsce (najwyższą) do której można złożyć skargę na sądy ale tylko wtedy kiedy orzekają na podstawie prawa niezgodnego z konstytucją. W tym przypadku nie ma takiego prawa jest tylko praktyka sędziów. Zauważcie, że idąc ze skargą do Trybunału Konstytucyjnego po wyczerpaniu całej drogi prawnej na to ze sędziowie orzekając odmiennie łamią równość wobec prawa nie można wskazać żadnego przepisu który łamią :D. 
Owszem można próbować udowadniać ze rozumiana przez sędziów niezawisłość łamie równość wobec prawa ale Trybunał nie może orzekać w sprawie stosowania konstytucji a tylko kiedy przepisy ustaw są niekonstytucyjne. Gdyby zapis o wykładni prawa był w konstytucji wówczas przy każdym odmiennym orzeczeniu sądów można skarżyć sędziego do trybunału i prosić o wykładnię  ustawy sprawdzając czy jest ona zgodna z tym co ustalił sędzia. Co więcej wówczas nigdy nie miałoby miejsce odmienne orzeczenie bo sędzia nim wydałby orzeczenie musiałby sprawdzić czy jest wykładnia a gdyby jej nie było to musiałby wystąpić z pytaniem o taką wykładnię i wówczas ta wykładnia obowiązywałaby już wszystkich sędziów.
To zobaczcie jak wygląda jeszcze działanie administracji publicznej w Polsce na podstawie obu konstytucji oraz jak sprytnie posłowie w 1997r. wprowadzili burdel w samej konstytucji.
konstytucja rp 1997
Powyżej to zapis z konstytucji rp z 1997r. zauważcie ze jest zapis "I W GRANICACH" to zobaczcie poniżej co było w konstytucji prl z 1952r a potem przez 45 lat az do 1997r.
konstytucja prl 1952
Zauważcie, że w konstytucji z 1952r przez 45 lat był zapis ze władza działa na podstawie przepisów prawa bez dopisków o granicach prawa tym bardziej ze nie wiadomo co to są te granice prawa bo w konstytucji nie ma słowem wspomniane co to znaczy. Zauważcie, że już sama niejednoznaczność jest w najwyższym akcie prawa w Polsce. Skoro konstytucja jest niejednoznaczna to jak musi wyglądać prawo coraz niżej? Na ten temat sami możecie się dowiedzieć codziennie.
Teraz zobaczcie jak konstytucja została wprowadzona w 1997r. Wprowadzona została przez 21,4% obywateli czyli standardowy frazes demokracji "WIĘKSZOŚĆ" zobaczcie na podstawie podkreśleń ze wprowadzenie konstytucji zostało mozliwe tylko dzięki ok. 800tyś głosów przy 43% uprawnionych do głosowania. 22% Obywateli wprowadziło zmiany konstytucji które doprowadziło do bałaganu w systemie prawnym, sądowym oraz administracji publicznej i zabrało społeczeństwu kontrolę nad władzą.
wynik konstytucyjny
Zobaczcie co podaje na swoich stronach kancelaria sejmu tu jest linkdo strony a poniżej tekst który jest zamieszczony na ich stronie który potwierdza to co napisałem powyżej ze władza ustawodawcza nie tłumaczy się z głupot które tworzy. To tak jakby za producenta towaru lub usługodawca nie brał żadnej odpowiedzialności za produkt który tworzy a tak jest z władzą ustawodawczą dają produkt który ma obowiązywać społeczeństwo i nie biorą za niego żadnej odpowiedzialności żeby tłumaczyć się co mieli na mysli pisząc to prawo.
Zauwazcie to co podkreśliłem ustawodawca nie tłumaczy się z tego co stworzył (prawo) mimo ze stworzył głupoty i niejasne prawo. Widocznie ludzie piszą do sejmu widząc różne orzecznictwo i to ze prawo wyznaczają sędziowie oraz administracja łamiąca równość wobec prawa i równe traktowanie ale posłowie martwią sie tylko o swoje posadki.
info ze strony sejmu
To żeby tego było mało zobaczcie co mówi ustawa prawo o ustroju sadów administracyjnych :
13
Zwróćcie uwagę na słowa zagadnienie prawne które wziąłem w czerwoną ramkę. Pytanie jest następujące czy owe zagadnienie prawne jest tym samym co przepis prawny a jeżeli jest to dlaczego ustawodawca nie zapisał wprost że naczelny sąd administracyjny wyjaśnia przepisa prawny. Dlatego nie użyto słów przepis prawny ponieważ zgodnie z konstytucją RP władzę ustawodawczą sprawuje sejm i senat.
14
To oznacza że sejm i senat odpowiadają za stanowienie prawa, poprawianie prawa i precyzowanie prawa i żadna inna władza nie ma prawa zastępowania sejmu i senatu oraz wyręczania jego.

Więc zobaczcie co jest jeszcze w ustawie o sądzie najwyższym:
15
Zwróćcie uwagę na zakreślenie na czerwono tu też jest użyte pojęcie zagadnienia prawnego a nie przepisu prawnego.
Dlaczego
użyto pojęcia zagadnienie prawne w obu tych ustawach a nie przepisu prawnego bo tak na prawdę powinno być użyte sformułowanie : PODEJMOWANIE UCHWAŁ ROZSTRZYGAJĄCYCH NIEJASNOŚCI ŹRÓDEŁ PRAWA? Gdyby użyto pojęcia ŹRÓDEŁ PRAWA automatycznie byłoby widoczne powiązanie władzy sądowniczej z władzą ustawodawczą a więc ustalanie, tłumaczenie i wyręczanie władzy ustawodawczej przez władzę sądowniczą. 
Zastosowanie pojęcia zagadnienie prawne którego definicji nie znajdziecie w żadnej ustawie powoduje że sędziowie sądu najwyższego i naczelnego sądu administracyjnego włażą w kompetencje władzy ustawodawczej tłumacząc władzę ustawodawczą co miała na myśli pisząc określony przepis a czego nie potrafiła lub nie chciała wprost zdefiniować. To jest właśnie łamanie rozdzielność władzy ustawodawczej przez władzę sądowniczą. Stąd bierze sie mnogość komentarzy, orzecznictwo i doktryny które zgodnie z konstytucją RP nie są źródłem prawa w Polsce ale sie stają ponieważ ludzie przyjmują kłamstwa sądów za prawo a prawnikom i adwokatom jest na
rękę taki stan rzeczy bo mogą wyciągać pieniądze od obywateli i mamić ich obietnicami że sprawa jest wygrana a kiedy sprawa jest przegrana wciskają klientowi że takie jest prawo jakie podaje sąd. Tymczasem jest to zwyczajne bezprawie i łamanie konstytucji za przyzwoleniem władzy ustawodawczej.
Dla ciekawości
każdy obywatel ma prawo wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego ale ograniczenie bo na zasadach określonych w ustawie.
17
Problem w tym
, że ustawa daje nakaz radcowski lub adwokacki a to znaczy że skargę do Trybunału Konstytucyjnego może złożyć tylko adwokat lub radca prawny (też doktor czy prof. prawa)  ale oni nie muszą być przekonani co do tego do czego obywatel i wtedy nie ma szans żeby obywatel złożył jakąkolwiek skargę. Środowisku prawniczemu nie zależy żeby prawo było jasne lub żeby tylko ustawodawca tłumaczył i precyzował prawo bo w takich jak obecnie okolicznościach mają z obywateli dojną krowę i bawią sie prawem natomiast ustawodawca biernie się temu przygląda. 
Myślicie że kto opłaca sędziów? Władza, między innymi władza ustawodawcza posłowie mający
większość we władzy ustawodawczej. Pies nie gryzie ręki która go karmi.
W tak
podstępny sposób i zabetonowanym systemie obywatele nie mają szans obalić tego chorego systemu tak żeby żyło prawo i żeby każda władza sprawowała swoje funkcje niezależnie. Władzę ustawodawczą mają również sędziowie a prawnicy i adwokaci podtrzymują ten system żeby obywatele jego nie obalili. Prawo niejasne powinno wracać do ustawodawcy który bierze pieniądze za tworzenie jego, tam musi być poprawiane i wtedy można orzekać. Jak mówi cytat "nie ma władzy ten kto tworzy prawo ale ten kto je interpretuje".
Poniżej źródła prawa z konstytucji RP
- czy widzicie w tym przepisie żeby źródłem prawa było orzecznictwo, doktryny naczelnego sądu administracyjnego lub sądu najwyższego?
16
Idąc dalej chciałem sprawdzić czy podczas obowiązywania konstytucji PRL która nakazywała Radzie Państwa ustalać obowiązującą wykładnie ustaw wysyłając zapytanie do biblioteki sejmowej. Otrzymałem następującą odpowiedz:
18
Treść uchwały ustalającej wykładnie ustaw znajdziecie TUUUUUU. Zauważcie w par. 2 ust. 2 że zwracanie uwagi na niejasność prawa mogła być wykonywana tylko przez organy państwa
, czyli że władza miała sama sobie zwracać uwagę, że prawo jest niejasne a obywatele mieli ślepo wierzyć że władza jest uczciwa i przestrzega prawa. 
Zobaczcie że jest w tym ust. zapis że rada państwa ZWRACA SIĘ  W
MIARĘ POTRZEBY do między innymi organizacji społecznych. Co znaczy słowo  " w miarę potrzeby" ? Czy władzy zależy na jasności prawa na obywatelach? Nigdy w historii świata nie zależało.
Zauważcie że już wtedy ta uchwała odbierała obywatelom władze do upominania sie o precyzyjne prawo co powodowało że przed sądami skazywany na podstawie niejasnego i nieprecyzyjnego prawa nie miał szans oczekiwać od władzy wyjaśnienia przepisów. Tak skonstruowany przepis uchwały pozwalał sędziom bezkarnie interpretować niejasne prawo a obywatel nie miał szans na
obronę w takim przypadku oczekując prawa jasnego i precyzyjnego. Taki sam system jest obecnie. 

Sędziowie sami interpretują prawo stawiając się w roli ustawodawcy lub wyręczając jego a obywatel nie ma szans zmusić ustawodawcy do wyjaśnienia prawa i do ustalenia jego precyzji. Zauważcie, że w większość przypadków ludzie dowiadują sie o prawie dopiero w chwili kiedy mają sprawę w sądzie i mówię tu o przypadkach w których prawo jest nieprecyzyjne, niejasne. Dobrym przykładem braku odpowiedzialności za stanowione prawo przez ustawodawcę jest sprawa krzyża w sejmie. Okazuje sie, że sami posłowie muszą iść do sądu żeby ten wyjaśnił czy krzyż może wisieć w sejmie. Władza ustawodawcza (posłowie ruchu palikota) pyta się władzy sądowniczej, żeby wytłumaczyła co ustawodawca chciał powiedzieć pisząc określony przepis. Skoro władza ustawodawcza nie wie co napisała a tworzy prawo. Jakie obywatele mają mieć zaufanie do władzy ustawodawczej, że wypełnia ona swoje obowiązki zgodnie z wolą obywateli, wyborców skoro sami posłowie nie potrafią dojść precyzji przepisu i potrzebują wyjaśnienia sędziego?
Poniżej są dwie przykładowe uchwały jakie Rada Państwa podejmowała ustalając wykładnie obowiązujących ustaw.
1
2
To co napisał pracownik z biblioteki sejmowej że wystąpień do Rady Państwa było mało a więc i mało jest wykładni świadczy o tym że obywatelom odebrano możliwość zwracania uwagi władzy ustawodawczej na niejasność i nieprecyzyjność stanowionego prawa. To powoduje że sędziowie czuli si
ę bezkarni w interpretacji prawa a ponadto ustawodawca nie był nigdy krytykowany przez obywatela za jakość prawa bo miał zamkniętą do tego drogę. Niejasność prawa mogli tylko wytykać opłacani przez władze podlegli urzędnicy a to powodowało ze władza sama siebie kontrolowała.
Obecnie jest ten sam system tylko że sędziowie trzymają obywateli z
dala od władzy ustawodawczej a władza ustawodawcza płaci sędziom za utrzymywanie tego systemu przez wysokie wypłaty i przywileje. 
Tylko wówczas kiedy obywatel będzie mógł
wystąpić o wykładnie przepisu do ustawodawcy będzie odebrana władza gdybactwa sędziów, adwokatów prokuratorów radców prawnych i ich bezprawnych interpretacji a jednocześnie zapewniona kontrola prawa przez obywateli. W każdym innym przypadku bez tego mechanizmu urzędnik będzie mógł zgnoić obywatela na podstawie nieprecyzyjnego prawa a sędzia lub prokurator usprawiedliwić urzędnika tylko dlatego że wcześniej tak urzędnik wielokrotnie postępował.

To zobaczcie sobie jeszcze do czego doprowadziło wprowadzenie zapisu w konstytucji że wybory do sejmu mają być proporcjonalne i czego obawiają się liderzy partii.
Tu jest odnośnik do Państwowej Komisji Wyborczej  zobaczcie sobie zakładki Sejm i Senat i w kolumnie gdzie podane s
ą liczy głosów kliknijcie na górę tej kolumny a kolumna ustawi się narastająco lub malejąco w zależności od ilości głosów. Senator z najniższą liczbą głosów ma ich 26415 gdyby kryterium najniższej liczy głosów z senatu zastosować do posłów to tylko 63 posłów jest w obecnym sejmie którzy mają więcej głosów niż senator z najniższą liczbą głosów. Czyli ze tylko 14%  posłów weszłoby do obecnego sejmu gdyby zastosować system głosowania z senatu a więc wybory bezpośrednie. Ludzie nie idą glosować na posłów bo wiedzą doskonale że ta reszta z 14% to partyjne słupy które weszły tylko i wyłącznie do sejmu dlatego ze w 1997r. liderzy partyjni zapewnili sobie monopol wpisując słowo "PROPORCJONALNE" do konstytucji. 86% posłów nigdy w sejmie nie powinno się znaleźć a są tylko dlatego że ludzie nie idą do wyborów bo wiedzą ze wybory do sejmu nie mają nic wspólnego z demokracją. Celowo władza w 1997r. wpisała monopol dla partii politycznych słowem "PROPORCJONALNE" bo sejm i posłowie mają choćby władzę nad wprowadzaniem referendum do zmian konstytucji a więc liderzy partyjni mogą kontrolować to żeby konstytucja nie uległa zmianie przez wzajemne dogadywanie się między sobą. Cała reszta a więc raz w opozycji raz w rządzie to tylko teatr żeby społeczeństwo nie połapało się. Co więcej doprowadzenie do wyborów bezpośrednich  do senatu było tylko wrzutką dla społeczeństwa bo i tak sejm i posłowie mają większą władzę a więc liderzy partyjni. 
Zobaczcie zapis konstytucji kto może przedłożyć zmiany do konstytucji.
konstytucja rp
To znaczy ze projekt zmian może wnieść 1/5 posłów (gdyby byli
bezpartyjni bez problemu by to zrobili)  lub cały senat (niemożliwe bo wystarczy tylko jeden senator partyjny należący do partii będącej w sejmie)  lub prezydent (niemożliwe jeżeli wywodzi sie z partii będącej w obecnym sejmie albo ma zamiar zbudować partię którą chce wprowadzić do sejmu). Tylko prezydent bezpartyjny który nigdy nie miał żadnych kontaktów i przynależności do partii i nigdy nie będzie chciał należeć do partii jest gwarantem wniesienia projektu ustawy zmiany konstytucji i tylko taki prezydent odda władzę w ręce większość społeczeństwa i odbierze interpretację prawa sędziom. Tylko taki prezydent może wymusić na posłach doprowadzenie do referendum i tylko taki prezydent może spowodować że podczas tego referendum udział weźmie większość społeczeństwa i opowie się za zmianami.
Pytanie w takim referendum byłoby proste:
1. czy chcesz otrzymać prawo kontroli władzy ustawodawczej w całym okresie sprawowania jej władzy przez
możliwość odwoływania posłów lub senatorów?
2. czy chcesz aby władza ustawodawcza miała obowiązek tłumaczenia się za prawo jakie ustanawia i ustanawiała obowiązującą wykładnię prawa?
3. czy chcesz
żeby administracja państwowa działała tylko i wyłącznie zgodnie z przepisami prawa?
4. czy chcesz żeby wybory do sejmu były tylko
bezpośrednie ?
Te 4 pytania zburzyłyby kompletnie obecny system władzy a odpowiedzi TAK na te pytania
złożyłoby ponad 70% obywateli czego jestem już dziś przekonany i dałbym sobie odciąć głowę :D.
Obecnie w sejmie na wszystkich posłów głosowało 8 190 857 wyborców, liczba wyborców to 30 762 931 a więc wszyscy posłowie mają tylko 27% poparcia z całego społeczeństwa czyli standardowa demokracja 27%
rządzi 73%.
PO+PSL mają obecnie w sejmie poparcie 4 437 002 wyborców co z 30 762 931 wszystkich wyborców daje mandat do rządzenia wynoszący  14,4%. Czyli ze 14,4% wyborców
rządzi 85,6% wyborcami standardowa demokracja a winą w tym jest to że ludzie zdają sobie sprawę że karty rozdają liderzy partii więc po co iść do wyborów. 

To wprowadzenie konstytucji w 1997r. skutkowało:
1. odebraniem nadzoru przez wyborców (społeczeństwo) nad władzą posłami i senatorami w czasie sprawowania władzy przez skreślenie możliwości odwołania posła i senatora (społeczeństwo mogło odwołać posła przez 45lat od 1952r. a później też senatorów),
2. kompletny bałagan w wymiarze prawnym i brak poszanowania równości wobec prawa przez wykreślenie z konstytucji  że władza ustawodawcza ma ustalać obowiązującą wykładnię ustaw (tłumaczyć się z niejasnego prawa które ustala) w wyniku czego sędziowie swoją niezawisłość stawiają ponad równość wobec prawa a więc odmiennie orzekają w tych samych sprawach a tym samym administracja publiczna łamie konstytucyjne prawo równego traktowania ponieważ stosuje się do odmiennych orzeczeń sądów (prawo tłumaczenia niejasności przez ustawodawcę później przez Trybunał Konstytucyjny obowiązywało przez 45lat od 1952r.),
3. odebranie posłom obowiązku reprezentowania wyborców przez dopisanie słowa wyborów "proporcjonalnych" co dało władzę liderom partii politycznych od których zależy czy dany poseł zostanie wpisany na listę wyborczą danej partii czy nie a więc zależność posła od lidera partii który stał się sponsorem posła (wybory proporcjonalne nie były wprowadzone przez 45lat od 1952r.),
4. dopisano niejasny zapis granic prawa wobec którego władza publiczna może orzekać w stosunku do obywatela (przez 45lat od 1952r. władza publiczna miała obowiązek przestrzegać tylko prawa a nie jakieś niejednoznaczne "granice prawa")
2 kwietnia 1997r. zgromadzenie narodowe przyjęło konstytucję :
40 przeciw konstytucji
6 wstrzymało się
451 za konstytucją
Zobaczcie, że i prawica i lewica dogadała się co do przyjęcia konstytucji zapewniając sobie tym samym ciągły byt jak nie u władzy to w opozycji odgrywając teatr. Większość narodu została zdradzona przez wszystkie strony polityczne po to żeby władza zagarnęła władzę dla siebie.
Już za tydzień wrzucę tu listę głosowania członków zgromadzenia narodowego z 2 kwietnia 1997r.  żebyśćie z imienia i nazwiska zobaczyli którzy ludzie zdradzili społeczeństwo zabierając jemu kontrolę nad władzą oraz doprowadzili do bałaganu w prawie i interpretacji prawa przez sędziów.
Oto lista świeżo otrzymana w dniu 29.03.2012 z biblioteki sejmowej.
str.1
str.2
str.3
Na stronie nr 2 jest w ramce Bronisław Komorowski, zauważcie że 15 lat temu był przeciwny obecnej konstytucji i do dnia dzisiejszego siedzi cicho mimo ze może teraz wnieść swój wniosek o zmianę konstytucji tak żeby przywrócić władzę obywatelom i prawny porządek. Zobaczcie ze Komorowski ten który 15 lat temu był przeciwny obowiązującej konstytucji która odebrała władzę społeczeństwu zatrudnia jako doradców tych którzy 15 lat temu głosowali za konstytucją i odebraniem społeczeństwu władzy takich jak Jan Lityński, Tomasz Nałęcz. Tak wygląda skundlenia polityczne.
Na błękitno na listach zaznaczyłem między innymi nazwiska tych którzy są obecnie w polityce czynni a doprowadzili do obecnego stanu bałaganu prawnego i władzy przez sędziów którzy swoją niezawisłość stawiają wyżej niż równość wszystkich wobec prawa. Ci doprowadzili do dyktatu partii i ich przedstawicieli partyjnych oraz tego ze administracja państwowa łamie równe traktowanie obywateli posługując się odmiennymi orzeczeniami.
PiS chce zmienić konstytucję ponieważ jeden z posłów dostał w czwartek wieczorem 29.03.2012r. przed budynkiem sejmu (przed manifestacją o wiek emerytalny) pomysł od gościa. Problem w tym że dostał tylko jedną z części pomysłu a reszta jest znacznie ważniejsza. Dostał możliwość oddania władzy w ręce społeczeństwa tak żeby społeczeństwo miało kontrolę nad parlamentem w okresie sprawowania władzy w każdym dniu czyli wprowadzenie do konstytucji możliwości odwoływania posłów i senatorów. 

Znacznie bardziej ważnymi elementami pomysłu jest porządek prawny a więc tłumaczenie się władzy ustawodawczej z prawa czyli obowiązująca wykładnia prawa, skreślenie wyborów proporcjonalnych i nakaz działania władzy tylko zgodnie z prawem (bez granic prawa które nie wiadomo czym są). No i najważniejsze zabezpieczyć konstytucję przed zmianami przez mniejszość wyborcza tak żeby nawet 2/3 posłów ale wybranych przez mniejszość społeczeństwa nie miało prawa zmieniać konstytucji bo to jest najważniejszy element państwa który może być tylko zmieniany przez większość społeczeństwa a nie większość wyborczą.
Jeżeli PiS nie doprowadzi do zmian to myślę, że sam zbiorę te 500tyś podpisów pod wniosek o referendum konstytucyjne i zbiorę znacznie więcej i rzucę Bronkowi je na stół z wnioskiem o zmiany robiąc mu szach i mat :D. 
Skoro 15 lat temu był przeciw obecnej konstytucji a moje uwagi mają przywrócić to co obecny prezydent chciał 15lat temu pozostawić więc będzie to dla niego szach i mat jeżeli sie nie zgodzi na zmiany :D.

Powyższe zmiany w konstytucji należy bezwzględnie przywrócić jak najszybciej oraz zabezpieczyć możliwość zmiany konstytucji przez mniejszość społeczeństwa  reprezentowaną również przez 2/3 posłów. Jeżeli wybrani posłowie reprezentują mniejszość społeczeństwa to jak można dać im możliwość zmiany konstytucji. Przy frekwencji 50% i przewadze jednej partii 70% z 50% frekwencji daje rządy 35% społeczeństwa nad 65%. Zmieniona przez mniejszość konstytucja jest konstytucją państwa totalitarnego w którym mniejszość może rządzić większością. Nawet jeżeli większość społeczeństwa nie chce iść do wyborów to wybrani przedstawiciele do władzy przez mniejszość społeczeństwa nie mogą mieć prawa zmiany konstytucji. Tylko uzyskanie większości poparcia społecznego (ogólnie a nie tylko biorących udział w wyborach) może dać mandat do zmiany najwyższego prawa jakim jest konstytucja które powinno być jednoznaczne i zabezpieczać przede wszystkim to żeby nie można było mandatem mniejszości rzadzić państwem.


Tak długo jak konstytucja nie zostanie zabezpieczona i władza nie trafi konstytucyjnie do społeczeństwa tak długo nie ma mowy o demokracji i rządach większości mniejszością. Politycy wykorzystują lukę w konstytucji jaką sami sobie wprowadzili dlatego nie muszą tłumaczyć się z nieprecyzyjnych ustaw przed społeczeństwem i nie muszą obawiać się o to że zostaną przez obywateli odwołani nawet wówczas kiedy powstaną przeciw obywatelom. 
Ludzie będą mogli sobie strajkować łazić pod parlament i kancelarię premiera i będą postrzegani przez polityków jak ciemnota i buractwo bo konstytucyjnie mają zagwarantowaną nienaruszalność przez okres kadencji. Owszem władza wybiera sobie ze społeczeństwa grupy którym da przywileje po to zeby ochronić się przed większością społeczeństwa (policja, wojsko, sędziowie, prokuratorzy), górnicy żeby nie stanął sektor energetyczny i na te przywileje pozostali będą musieli się złożyć tak jak składają się na przywileje władzy i urzędników pracując do śmierci :D.
Jedyną możliwością zmuszenia posłów do zmiany w konstytucji jest prezydent. Tylko taki prezydent który będzie chciał powyższych zmian w konstytucji jest gwarancją przywrócenia porządku prawnego i oddania władzy większość społeczeństwa. Każdy inny kandydat na prezydenta będzie kolejną pacynką w rękach liderów partii politycznych.

Więcej:
Petycja na rzecz pozbawienia sędziów i prokuratorów immunitetu

Zniesienie immunitetu dla Posłów Senatorów Sędziów Prokuratorów

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska
aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Petra
25-12-2014 / 10:00
We've arveird" rel="nofollow">tonsztaregi.com">arveird at the end of the line and I have what I need!
~Uab
20-12-2014 / 20:31
This is both street smart and initeltgenl.
~Genowefa
12-02-2013 / 06:16
Co to za popapraniec napisał ten art. Interpretacja jest pozbawiona sensu, a od walki z kryminalistami wymiaru niesprawiedliwości, tego autora pokręciło umysł.
~renigast
06-02-2013 / 11:21
do brata ` Polak. Powyzej w treści USTAW JEST WSZYSTKO jak należy. TYLKO, że NIE MA tam na temat lekarstwa skutecznego na panowanie epidemii syfilisuschizofrenii paranoidalnej wśró prokuratorów sędziów i adwokatów. Komórka społeczna do kontroli TO już oznacza chorobę. Polska strategia skutkuje, ze fizjologicznie Polak POlaka Musi zrobić w H...a to wtedy jest Polak spełniony.
~Polak
04-02-2013 / 16:20
Ława Przysięgłych ,komórka społeczna kontrolująca , i nagrywane wszystko !!! Nie potrzebne nic więcej !!! Można wtedy normalnie żyć w Naszej Ojczyźnie !!! Zapraszam na Majówkę pod sejm od 1-go maja 2013 r. Zbierzmy się wszyscy ,zacznijmy już teraz organizować , i zróbmy to raz a dobrze .......... ! Gdyby ktoś zechciał o tym .....514 74 72 73