Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
7 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA ZDZISŁAW RACZKOWSKI MYŚL POLSKA  NAPRAWA WŁADZA SĄDOWNICZEJ

Myśl dla Polski - Stanowisko członków i sympatyków Klubu w sprawie konieczności naprawy władzy sądowniczej w Polsce 

            Wyrażamy zdecydowaną dezaprobatę dla postawy środowisk prawniczych, zwłaszcza tych związanych w korporacjach zawodowych, które próbują blokować naprawę władzy sądowniczej w Polsce.

            Działania podjęte przez Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro i inicjatywa utworzenia Centralnego Biura Antykorupcyjnego stanowią jedne z najważniejszych wyzwań, które podjął Rząd Premiera Kazimierza Marcinkiewicza zgodnie z obietnicami będącymi źródłem sukcesu wyborczego partii Prawo i Sprawiedliwość. Jest rzeczą znamienną, że działania te wyzwoliły jawny opór środowisk zainteresowanych utrzymaniem tego stanu spraw, który już od wielu lat służy realizacji prywatnych interesów wąskich grup, a jest w najwyższym stopniu szkodliwy dla Narodu.

            Polska dzisiejsza jest państwem bezprawia, w którym wiarygodność władzy sądowniczej jest bliska zeru, a prawo egzekwowane jest przez instytucje, które często nie pełnią funkcji aparatu sprawiedliwości i służą raczej pogłębianiu niesprawiedliwości. Wielu przestępców pozostaje praktycznie bezkarnymi, na ogół są otoczeni troskliwą opieką wpływowych adwokatów, a zdarzają się nawet przypadki bezpośredniej współpracy funkcjonariuszy prawa ze środowiskami przestępczymi. Jakość usług prawnych, dowolność w interpretacji przepisów, zamierzone tworzenie niejasnych zapisów prawa, a także czas trwania procesów i koszty z nimi związane zniechęcają do korzystania z prerogatyw trzeciej władzy. Ta sytuacja prowadzi do ogólnego zamieszania i chaosu, w którym nie może funkcjonować żadna wspólnota społeczna; stworzono warunki sprzyjające najgorszym elementom, rujnującym porządek społeczny i blokującym niezbędne funkcje państwa.

Taka jest potoczna opinia o władzy sądowniczej w Polsce, wykształcona na podstawie powszechnie doświadczanych nieprawości całego systemu. W głębszej i bardziej kompletnej analizie trzeba zauważyć, że pomimo tej zatęchłej i trudnej atmosfery, wielu prawników rzetelnie i z poświęceniem wykonuje swoje obowiązki zawodowe, jednak rozmiar negatywnych zjawisk i ich powszechność znacznie przekraczają tę barierę, powyżej której uzasadnione jest uogólnienie obejmujące całe środowiska prawnicze. Uzasadnione właśnie dlatego, że uczciwa większość milczy podczas, gdy w ich imieniu zabierają głos ci, którzy przyczynili się do kryzysu i czynią wysiłki, by przedłużyć jego trwanie..     

            Zasadniczą winą za tę sytuację trzeba obarczyć zorganizowane grupy prawników i ich prominentnych, dominujących w mediach przedstawicieli, którzy w jawny sposób, przez wiele lat blokowali wszelkie próby jej naprawy. Nie ma potrzeby, by przypominać liczne fakty, działania i wypowiedzi, które w zestawieniu z dzisiaj widocznym kryzysem brzmią szczególnie zawstydzająco. Nie warto też przytaczać nazwisk, choć wiele z nich figuruje w obszernej liście ujawnionej jako „autorytety nauk prawniczych”, które w niedawnym publicznym i zbiorowym wystąpieniu próbują zastraszyć inicjatorów reformy i zahamować proces naprawczy. Warto, natomiast, zwrócić uwagę na paradoks sytuacji, w której ludzie najbardziej odpowiedzialni za skandaliczny stan swojej dziedziny zawodowej przez wiele lat w ogóle nie zauważają problemu i masowo uczestniczą w grzechu zaniedbania, a dzisiaj nie tylko nie poczuwają się do winy, ale próbują przeszkadzać tym, którzy pragną zło naprawić.

            Nie, Panie i Panowie prawnicy! Nie zdaliście praktycznego egzaminu – pochodzicie z innej epoki, w której zabawa w prawo służyła interesom skorumpowanej, wyobcowanej ze społeczeństwa władzy i dalej w tym uczestniczycie, choć ideologia władzy się zmieniła. My nie wiemy, czy wy nie potraficie, czy nie chcecie naprawić chorego systemu – to ma dla nas drugorzędne znaczenie. Być może jesteście dla siebie nawzajem autorytetami, dla społeczeństwa autorytetami nie jesteście – zbyt wiele bzdur już mówiliście, zbyt wielu z was milczało, zbyt mało odwagi wykazaliście. A to przecież nie jest wasza prywatna sprawa, bo to jest nasza najważniejsza sprawa, która bezpośrednio już od wielu lat boleśnie dotyka całą naszą Wspólnotę Narodową. To się musi zmienić - w Polsce wreszcie trzeba przywrócić moc i autorytet prawa.

            Dlatego wspieramy z całą mocą Rząd, który podjął się trudnego zadania naprawy. Wzywamy wszystkich uczciwych, mądrych i dojrzałych do odpowiedzialności prawników, by włączyli się w to dzieło. Wzywamy także cały Naród, by budował odpowiednio życzliwą atmosferę dla przeprowadzenia naprawy i otoczył te wysiłki żarliwą modlitwą do Ducha Świętego.

            Sytuacja w Polsce wymaga szybkich i doraźnych działań usuwających szybko te zjawiska, które kompromitują nas dzisiaj w społeczności światowej. Ale głębokość kryzysu, z którym mamy do czynienia, wymaga też powrotu do bardziej generalnych pryncypiów stanowienia i egzekucji prawa, które nie tracą z pola widzenia podstawowych celów, którym prawo ma służyć. A to jest problem wykraczający często poza czysto polskie problemy i zapewne proces naprawy będzie rozciągnięty w czasie – tutaj dobra wola i światłe umysły będą szczególnie potrzebne            Trzeba w tej naprawie systemu prawnego przywrócić sens starym zasadom, które dzisiaj stały się abstrakcjami całkowicie nieprzystającymi do rzeczywistości. Przypomnijmy niektóre z nich:

Dura lex sed lex – [twarde prawo, ale (przecież) prawo] – praktyka zmieniła na Mala lex sed lex- [złe prawo, ale prawo], choć jest rzeczą oczywistą, że funkcjonowanie złego prawa ma najbardziej szkodliwy wpływ na skłonność do przestrzegania prawa.

Lex dilationes exhorret – prawo nie znosi zwłoki. Łatwość, z jaką sądy pozwalają przedłużać czas wyjaśniania spraw, przyzwolenie na sztuczne proceduralne opóźnienia, pomnażanie liczby procesów przez przyjmowanie nowych pozwów bezpośrednio związanych z główną sprawą, aby opóźnić jej rozwiązanie – to wszystko jakby świadomie pomijało wagę tej zasady, prowadząc do rezygnacji z korzystania z usług sądów. Jeżeli dodać drastyczne, a znane przypadki, gdy taka zwłoka powoduje nawet zaniechanie wyjaśnienia wskutek przepisów o przedawnieniu, to władza sądownicza staje się bezpośrednim uczestnikiem wspierającym niesprawiedliwość. Wydaje się, że czas trwania procesu powinien być wyłączony z biegu okresu przedawnienia. 

Ignorantia legis excusat neminem – nieznajomość prawa nie usprawiedliwia nikogo. Ta zupełnie oczywista i potrzebna zasada stała się dzisiaj kompletną fikcją. Stanowione prawo, niezwykle rozbudowane, nieujmujące klarownie ducha prawa, nie ujawniające jednoznacznych intencji, a posługujące się niezwykle skomplikowaną literą, otwartą na dowolność interpretacyjną – nie może być dostatecznie rozpoznane przez tych, których ma obowiązywać. Często występujące zjawisko, gdy w zasadniczych sprawach interpretacja prawa dokonywana nawet przez specjalistów może być zupełnie odmienna, jest oczywistą kompromitacją systemu prawnego i praktycznie kasuje ważność przytoczonej zasady.  

            Szczególne oburzenie budzi zachowanie korporacji adwokackich, które kierując się wyłącznie własnym interesem przeciwstawiają się zmianom naruszającym zdeformowany system. Niedawno ujawniona egoistyczna postawa wobec ustawy zwiększającej dostęp młodych prawników do wykonywania zawodu, była klasycznym przykładem złych intencji tego środowiska i ich przedstawicieli w parlamencie. W klasycznym podziale władz, władza sądownicza musi być niezależna, ale w praktyce wyłączona z jakiejkolwiek zewnętrznej kontroli i pozostająca poza procesami demokratycznymi uległa daleko posuniętej degeneracji. Być może u początków tego podziału władz zakładano, że taka kontrola jest niepotrzebna, bo władza ta z natury obejmie tak szerokie środowiska, że pluralizm stworzy wystarczające mechanizmy autokontroli. Nie przewidziano, że ci ludzie mogą się wzajemnie porozumieć, zorganizować i stworzyć klan sięgający po prerogatywy, których nikt im nie nadał. Prawdopodobnie dzisiaj potrzebny będzie zakaz tworzenia dużych korporacji prawników, lub silne ograniczenie ich możliwości wpływania na sprawy, których oddziaływanie może negatywnie wpływać na prawa obywatelskie związane z funkcjonowaniem aparatu sprawiedliwości. W powszechnym odczuciu adwokaci winni reprezentować wyłącznie te prawa oskarżonego, które służą uniknięciu oskarżeń za czyny przez nich nie popełnione i dbaniu o to, by kara nie przekraczała swym rozmiarem miary adekwatnej do popełnionego czynu. W obserwowanej praktyce adwokaci nadużywając procedury i wykorzystując luki w literze prawa często stają się elementem rażącej niesprawiedliwości, która dodatkowo pogłębia kryzys trzeciej władzy.

Środowiska adwokackie i akademickie fora prawnicze powinny dzisiaj ze wstydem pochylić głowy i nie dawać nowych powodów do wyobcowania się z ogółu społeczeństwa.

Zasadnicze zmiany są potrzebne i ich trudny początek, jaki zasygnalizowały wstępne działania Rządu RP powinien skłonić szerokie grupy prawników do konstruktywnej współpracy. Jest wiele spraw w Polsce wymagających naprawy, ale takiego funkcjonowania prawa, z jakim mamy dzisiaj do czynienia nie sposób dłużej tolerować – ta naprawa musi być potraktowana priorytetowo.
 

W imieniu sygnatariuszy:
            Prof. dr hab. Rafał Broda
            Prof. dr hab. Stanisław Borkacki
            Prof. dr hab. Jacek Walczewski
            Dr hab. Jerzy Konior
            Dr hab. Paweł Wodniacki
            Dr inż. Andrzej Skalny
            Dr inż. Adam Stoszko 


Polecam sprawy poruszane w działach:
 SĄDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników  

Tematy  w dziale dla inteligentnych:  
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe 
www.aferyprawa.com  
Redaktor Naczelny:
mgr inż.  ZDZISŁAW RACZKOWSKI

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.