Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA ZDZISŁAW RACZKOWSKI LUSTRACJA

LUSTRACJA - PREZYDENCKIE PROPOZYCJE ZMIAN OPINIE ZA I PRZECIW

• Zamiast zaświadczeń z IPN lustrowani będą składać oświadczenia
• Lista osobowych źródeł informacji uwzględni stopień współpracy ze służbami PRL
• Przywrócone zostanie domniemanie niewinności podejrzanego o współpracę

Założenia ustawy
Podpisana przez prezydenta ustawa z dnia 21 lipca 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów likwiduje Sąd Lustracyjny i urząd rzecznika interesu publicznego. Ustawa przekazuje lustrację do Instytutu Pamięci Narodowej. Badane obecnie przez Rzecznika Interesu Publicznego i Sąd Lustracyjny oświadczenia osób publicznych zastąpione zostaną zaświadczeniami z IPN o zawartości archiwów tajnych służb PRL, od których będzie można odwoływać się do sądu cywilnego.

Nowa ustawa lustracyjna likwiduje także obowiązujący do tej pory status pokrzywdzonego. Nadawany jest on obecnie przez IPN tym, których inwigilowano w PRL, a którzy nie byli agentami lub oficerami służb PRL. IPN przedstawi natomiast listę osobowych źródeł informacji, czyli osób, które widnieją w archiwach służb specjalnych PRL jako dostarczyciele informacji. Nie będzie jednak obowiązku zwalniania takich osób z pracy.

Nowelizacja prezydenta
Nowelizacja prezydenta Kaczyńskiego ma przede wszystkim pozostawić na razie obowiązek składania oświadczeń lustracyjnych przez osoby, które podlegają obowiązkowi lustracji. Lech Kaczyński nie chce wprowadzenia zaświadczeń wydawanych przez Instytut Pamięci Narodowej, bowiem po konsultacjach z historykami IPN doszedł do wniosku, że niemożliwe jest, aby w tym samym czasie IPN wydał około 1 mln zaświadczeń. Oznacza to, że osoby zainteresowane nie będą musiały, przynajmniej na razie, zwracać się do IPN o zaświadczenie.
Dodatkowo prezydent chce, aby proces lustracyjny odbywał się według zasad procesu karnego, a nie, tak jak przewiduje to ustawa, procesu cywilnego. Różnica jest duża, gdyż zgodnie z procedurą karną to sąd musi wykazać, że dana osoba współpracowała ze służbami PRL. W procedurze cywilnej natomiast to strona musi przekonać sąd, że współpracownikiem służb PRL nie była.
– Naszym zdaniem lepsza jest procedura cywilna, bowiem dotychczasowe procesy lustracyjne udowodniły, że udowodnienie osobie podejrzanej współpracy ze służbami PRL jest praktycznie niemożliwe – komentuje Arkadiusz Mularczyk, poseł PiS i współtwórca ustawy.

Prezydent nie zgadza się także, aby była jedna lista osobowych źródeł informacji. Lech Kaczyński chce, aby było ich kilka i aby uwzględniały one podział na osoby, które świadomie i za wynagrodzeniem współpracowały ze służbami PRL, i te, które zostały wpisane do akt bez swojej zgody i wiedzy.
– Jedna lista osobowych źródeł informacji zrówna świadomych i nieświadomych współpracowników PRL – mówił Lech Kaczyński.
Jego zdaniem byłoby to niesprawiedliwe i pozwalałoby na ukrycie się w tłumie nazwisk faktycznych współpracowników służb specjalnych.
Nowelizacja prezydenta ma dokonać także weryfikacji liczby osób, które będą miały obowiązek poddania się lustracji. Według podpisanej ustawy ma to być około 1 mln osób. Prezydent uważa jednak, że po konsultacjach liczba ta może zostać zmniejszona.

Lech Kaczyński zapowiedział, że jeżeli zaproponowane przez niego zmiany nie zostaną przyjęte, to zaskarży podpisaną przez siebie ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Zapowiedź prezydenta nie satysfakcjonuje jednak ekspertów.
– Dość komicznie wygląda sytuacja, w której głowa państwa podpisuje ustawę, a po paru miesiącach skarży ją do sądu konstytucyjnego – mówi prof. Izdebski.

Decyzję prezydenta krytykuje także senator Krzysztof Piesiewicz.
– Jeżeli prezydent uważa, że ustawa zawiera niekonstytucyjne elementy, to nie powinien jej podpisywać – mówi senator.

Wskazuje także, że jeżeli Sejm nie zdąży uchwalić nowelizacji lub nie zgodzi się z propozycjami prezydenta, to ustawa lustracyjna wejdzie w życie.
– W takich okolicznościach będzie musiała zostać ogłoszona jedna lista osobowych źródeł informacji, a IPN będzie miał obowiązek wydania około 1 mln zaświadczeń, co sparaliżuje pracę Instytutu. Dodatkowo, udowodnienie, że zaświadczenie IPN jest nieprawdziwe, będzie bardzo trudne i wielu ludzi zostanie w ten sposób skrzywdzonych, a prawdziwi funkcjonariusze SB będą bezkarni – wskazał senator.
Jego zdaniem podpis prezydenta oznacza, że od tej pory nie będzie lustracji, a rozpocznie się oskarżanie niewinnych ludzi.

Odmiennego zdania jest Zbigniew Girzyński, poseł PiS, który uważa, że podpis prezydenta zamknął problem lustracji, który od 16 lat zamknięty nie jest.
– Co jakiś czas mamy do czynienia z przeciekami i informacjami na temat związku różnych osób ze służbami bezpieczeństwa. Ustawa zakłada pełną jawność, w związku z czym żadnych przecieków po jej wejściu w życie już być nie może – wyjaśnia poseł Girzyński.

Poseł Arkadiusz Mularczyk dodaje, że zapowiedź prezydenta o zgłoszeniu nowelizacji da możliwość poprawienia ustawy i usprawnienia procesu lustracji.
– Najważniejsze, że ustawa została podpisana, gdyż łatwiej jest zmienić kilka artykułów, niż napisać całą ustawę od nowa – podsumował poseł.

Opinie redaktorów naczelnych o lustracji
Jestem bardzo rad i z tego, że prezydent ustawę podpisał, i z tego, że uwzględnił właściwie wszystkie zastrzeżenia, które wysuwały osoby, z którymi się konsultował w tej sprawie - powiedział dziennikarz Maciej Rybiński, z którym prezydent przeprowadzał indywidualne konsultacje w sprawie ustawy.
Rybiński ma nadzieję, że ta ustawa "położy wreszcie kres grom teczkami, ujawnianiu prawdy o przeszłości po kawałku oraz ujawnianiu losów ludzkich wtedy, kiedy to jest akurat komuś potrzebne". Ta ustawa otwiera po prostu drogę do stworzenia w Polsce takiej samej sytuacji, jaka jest od dawna w Niemczech czy Czechach, gdzie te archiwa po prostu od razu otworzono - dodał.
Według Rybińskiego, gdyby prezydent ustawę zawetował i byłaby ona pisana od nowa, to nigdy by nie powstała. Myślę, że prezydent miał tego świadomość, podpisując ustawę - podkreślił.
To był ostatni moment, w którym można to było przeprowadzić, przecież my już 17 lat próbujemy sobie ustawowo i pozaustawowo poradzić z tą przeszłością, a dotychczasowa sytuacja była nie do utrzymania. Dlatego uważam, że prezydent postąpił bardzo roztropnie, podpisując ustawę i równocześnie zapowiadając wprowadzenie do niej własnych poprawek - powiedział Rybiński.

Podobną opinię wyraził redaktor naczelny tygodnika "Wprost" Piotr Gabryel. Oczywiście, cieszę się, że pan prezydent podpisał ustawę, cieszę się też, że będzie ona szybko nowelizowana - powiedział.
Taka sytuacja sprawia, że ta ustawa za trzy miesiące wchodzi w życie. Gdyby prezydent ustawę zawetował, znaleźlibyśmy się w sytuacji, gdzie z jednej strony, nie mamy nowej ustawy lustracyjnej, a nowa ustawa - czego nie da się wykluczyć - stanie się przedmiotem gier politycznych i jej uchwalenie będzie się przeciągało - podkreślił naczelny "Wprost".

Za podpisaniem ustawy był też redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" Paweł Lisicki. Też uważałem, że należy ustawę podpisać, bo jej niepodpisanie odsunęłoby lustrację na bardzo odległy horyzont, właściwie nie wiadomo, kiedy tak naprawdę by ona wróciła. W związku z tym, lepiej było ją podpisać i usunąć mankamenty, które w niej są, przy pomocy nowelizacji. Uważam, że prezydent podjął słuszną decyzję - powiedział Lisicki.

Zdecydowanie krytyczny jest natomiast redaktor "Gazety Wyborczej" Marek Beylin. Ustawa podpisana przez prezydenta zrobi z dzikiej lustracji normę - uważa Beylin. Jak podkreślił, taką właśnie opinię przekazał prezydentowi podczas piątkowych konsultacji na temat ustawy. Według niego, prezydent nie powinien był jej podpisywać.
Obecna ustawa jest bardzo zła, a ta, którą podpisał prezydent, jest koszmarna - podkreślił. Nie sądzę, aby jakakolwiek ustawa potrafiła złagodzić dziką lustrację, która się dzisiaj toczy - dodał.
Beylin nie chciał komentować zapowiedzianej przez prezydenta nowelizacji ustawy, ponieważ - według niego - "nowelizacja albo się powiedzie, albo nie, a ustawa jest".
Według Beylina, aby zapobiec dzikiej lustracji "potrzebne były wcześniejsze działania, np. zamknięcie archiwów bezpieki na 30 lat lub taka organizacja działań, aby lustracja nie była akcją medialną i polityczną, ale wynikała z rzetelnych badań historycznych".

APEL DO POLAKÓW I POLONII ŚWIATA

W związku z podpisaniem przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego ustawy lustracyjnej członkowie powołanej przez Andrzeja Gwiazdę na niezależnych obchodach 25- lecia „S“Krajowej Komisji Historycznej Pierwszej „ Solidarności“ wraz z Australijską Grupą Lustracyjną zwracają się do wszystkich Polaków w kraju i na emigracji, do aktywnego włączenia się do działań na rzecz realizacji zapisów tej ustawy.

Jednocześnie informujemy o powstaniu:

KOMITETU ZAŁOŻYCIELSKIEGO

KOMISJI DO SPRAW NADZORU LUSTRACJI POLONII

Celem Komitetu jest stworzenie warunków do powstania niezależnych struktur organizacyjnych, patronujących procesowi lustracji środowisk polonijnych* * oraz pomoc w wyborze „mężów zaufania“ nadzorujących ten proces w Polsce i na całym świecie.

Członkami Komitetu Założycielskiego i „mężami zaufania“ mogą zostać osoby mieszkające zarówno w Polsce jak i poza granicami, które zgłoszą swoje kandydatury, wyrażą zgodę na opublikowanie swoich danych osobowych na witrynie internetowej KKH, przedstawią zaświadczenia z IPN weryfikujące ich przeszłość polityczną, okażą się statusem pokrzywdzonego i udostępnią Krajowej Komisji Historycznej kopię swoich dokumentów z IPN.

Zgłoszenia wraz z życiorysami zawierającymi opis dotychczasowej działalności społeczno- politycznej oraz uzasadnieniem przydatności merytorycznej w pracach Komisji, można składać do dnia 13.07.2007 za pośrednictwem poczty elektronicznej jchmielowska@ o2.pl lub listowie na adres 41-219 Sosnowiec, ul. Grottgera 27/41.

Jadwiga Chmielowska
Piotr Hlebowicz
Elżbieta Szczepańska

Prosimy o rozpowszechnienie i zapraszamy do współpracy
Komitet Założycielski Komisji Do Spraw Lustracji Polonii
Elżbieta Szczepańska
Australia

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe
www.aferyprawa.com
Redaktor Naczelny:
mgr inż. ZDZISŁAW RACZKOWSKI

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Rabiu
20-12-2014 / 12:39
WitamMam 4 letadnia corke. Z Jej Tata rozadstaadliadsmy sie, ponieadwaz nadaduzyadwal alkoadholu, jak mala miala roczek. Przez 3 lata tata dkzecia mogl widyadwac mala kiedy tylko chcial, natoadmiast tylko u mnie w domu. Powoaddem tego obostrzeadnia jest to, ze ja nie jestem pewna, czy on nie bedzie wozil dkzecia po alkoadholu. Kilka dni temu dostaadlam wezwaadnie na sprawe, ktora odbeaddzie sie na poczatku styczadnia, gdzie ojciec dkzecia pozywa mnie o ustaadleadnie konadtakadtow. Wymieadnil w pozwie , ze chce miec ja u sieadbie co drugi weekadend, swieta, wakaadcje… Wniosl rowadniez wnioadsek o zabezadpieadczeadnie konadtakadtow, ktory zostal odrzuadcony przez sad. Moje pytaadnie brzmi: czy na spraadwie w styczadniu sad moze zaakadcepadtoadwac dla odmiany ten wnioadsek o zabezadpieadczeadnie konadtakadtow? Proadsze o odpoadwiedz i z gory dzieadkuje bo jestem przeadraadzona, ze on moze zabieadrac dziecko zanim ja zdaze udoadwodadnic mojea0racje.