Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
12 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY KORUPCJA BEZPRAWIE zasada success free

Adwokat otrzymuje wynagrodzenie od wygranej sprawy, czyli po amerykańsku 30% z tego co wygra - nowy pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości. Czy będą sprawniejsze procesy?

Wynagradzania prawników występujących w sądowych procesach o odszkodowania, majątek, roszczeniowych itp. byłaby wzorowana na amerykańskim systemie tzw. "success fee". 
Zgodnie z tą zasadą "no win - no fee" - adwokat amerykański nie bierze pieniędzy od klienta, jeśli nie wygra jego sprawy,  albo nie wynegocjuje korzystnej ugody finansowej.
Czy przyjmie się w Polsce udział w wartości wygranej sprawy jako wynagrodzenie dla prawnika? - taki nieoficjalny pomysł na ich wynagrodzenie ma Ministerstwo Sprawiedliwości.
I tak np. postrzelony przez policję Dawid Lis uzyskał w sądzie 900 tys. zł zadośćuczynienia. Gdyby w Polsce obowiązywał podobny do amerykańskiego system wynagradzania adwokatów, jego prawnik mógłby dostać za tę sprawę nawet 300 tys. zł.

Jednak w Polsce instytucja negocjacji i ugody nie ma tradycji, w przeciwieństwie do USA gdzie 90% spraw tak się kończy. Nie przeciąża to sądy, które tylko wyjątkowo interweniują. W dodatku przy takim traktowaniu usługodawcy-adwokata wrośnie prestiż tego zawodu ostatnio bardzo lekceważonego. 
Należy tu zwrócić uwagę, że adwokaci obawiają się odpowiedzialności za wyroki z uwagi, że sędziowie też  często nie przestrzegają etyki i obowiązującego PRAWA i stosunkowo łatwo (zwłaszcza w Warszawie i większych miastach) sprzedają się za kwoty "do uzgodnienia". A tego adwokat strony nie jest w stanie przewidzieć, a więc i wyniku końcowego procesu.

Jednak ugoda pomiędzy stronami zrealizowana przez adwokatów wyklucza udział sędziów w zyskach i dlatego dziwne jest, że adwokaci tak rzadko korzystają z tej możliwości. Przyjęło się, że adwokat otrzymuje wynagrodzenie średnio 30%  z uzyskanej, czyli wygranej kwoty, a niejednokrotnie już w sprawach odszkodowawczych wchodzą kwoty kilkusettysięczne. Chyba warto zaryzykować.

W Polsce zaś opłaty za czynności adwokatów i radców prawnych ujęte są w rozporządzeniach w formie stawek minimalnych. Służą one sądom do wyznaczania części obciążających stronę przegraną kosztów procesu oraz kosztów obrońcy bądĽ pełnomocnika z urzędu. W relacjach klienta z prawnikiem obowiązuje przeważnie wynagrodzenie uzgodnione w umowie i oparte na nakładzie pracy i stopniu zawiłości sprawy. 

Jednak jest coraz więcej prawników, którzy poza minimalnymi stawkami zastrzegają sobie wynagrodzenia uzależnione od wyniku w sprawie. Taka premia to właśnie łagodna odmiana zasady success fee. I tylko taką dopuszczają normy etyczne obowiązujące polskich radców i adwokatów (od niedawna). 
Przypuszczalnie dla uzależnienia wzajemnego instytucji sąd-adwokat kodeks etyczny radców prawnych głosi, że nie wolno im zawierać z klientem umowy o honorarium proporcjonalne do osiągniętego rezultatu. Jest to ca najmniej śmieszne uwarunkowanie, zwłaszcza że dozwolone jest dodatkowe wynagrodzenie za "pomyślny wynik sprawy"? 

Podobnie sprawę ujmują zasady etyczne przyjęte przez CCBE, (europejskie stowarzyszenie korporacji prawniczych), formułując zakaz "pactum de quota litis". W teorii ma to służyć ochronie klientów, a w praktyce uniemożliwia dostęp do prawników niemajętnym osobom.
Sami prawnicy, do tej modernizacji podchodzą sceptycznie. Dla sporu dużej wartości i prostej sprawie  prawnik łatwo mógłby zarobić duże pieniądze, jednak wiele spraw jest "życiowo ważnych" i pracochłonnych, gdzie niejednokrotnie wartość sporu nie jest wielka. A wtedy klient mógłby mieć problem ze znalezieniem  kompetentnego pełnomocnika.

Tu należy zwrócić uwagę na fakt odpowiedzialności adwokackiej, który mało znany jest obywatelom, a sami adwokaci unikają tego tematu.
Mianowicie [uzasadnienie wzięte z wyroku z dnia 14 lipca 1999 r., II CKN 451/98 (OSNC 2000, nr 2, poz. 36)] ," działalność adwokata prowadzącego kancelarię adwokacką spełnia bowiem wszystkie cechy pozwalające zaliczyć ją do działalności gospodarczej w rozumieniu zarówno przepisów kodeksu postępowania cywilnego, jak i w rozumieniu przepisów ustawy o prowadzeniu działalności gospodarczej. Charakteryzuje się profesjonalnym charakterem, podporządkowaniem regułom opłacalności i racjonalnego gospodarowania, działaniem na własny rachunek, powtarzalnością działań i uczestnictwem w obrocie gospodarczym. Również w doktrynie zwracano uwagę, że działalność adwokata prowadzącego indywidualną kancelarię adwokacką może być uznana za działalność gospodarczą w rozumieniu ustawy o prowadzeniu działalności gospodarczej".
 

Tym samym adwokat prowadzący kancelarię jest przedsiębiorcą w rozumieniu ustawy antymonopolowej, a izba adwokacka - związkiem w rozumieniu art. 2 pkt 2 tej ustawy. Sąd Najwyższy uznaje adwokata prowadzącego kancelarię adwokacką za przedsiębiorcę w rozumieniu art. 4791 § 1 i art. 4792 k.p.c. ]
Jaki powinien być efekt takiej działalności? 
Adwokat tak jak każdy usługodawca odpowiada za swoje błędy i niekompetencje, podobnie jak hydraulik, czy stolarz - czyli, jeżeli przegra naszą sprawą, którą podjął się prowadzić, naszymi stratami możemy go obciążyć. Jednak mało jest "odważnych" żeby dochodzić swoich praw w sądzie za przegraną przez adwokata sprawę. W naszych skorumpowanym instytucjach (bez)prawia praktycznie jest to nierealne. 
Na takie dochodzenie PRAWDY mogą sobie pozwolić nieliczni - np. Roman Kluska.   

Tak , czy inaczej możliwość "success fee"  załatwienia spraw dla wielu niemajętnych, a pokrzywdzonych osób jest ciekawa i powinna być wprowadzona. 
Oczywiście dla sądu i strony przeciwnej lepsza jest stara opcja opłat.  
W każdej sprawie są przynajmniej dwie strony. Co przeszkadza, żeby istniały "dwie strony medalu" w rozliczeniach się za usługi adwokackie?

Podobne tematy znajdziesz w dziale:  ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia

i wiele innych w kolejnych działach wydawnictwa:  SˇDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników

 Zapraszamy wszystkich sędziów, prokuratorów, adwokatów, polityków i resztę urzędniczego "badziewia" zamieszanego we wszelkie oszustwa do ogólnopolskiej "czarnej listy Raczkowskiego"... 
miłego towarzystwa wzajemnej  adoracji ...
tym samym dochodzimy do setna sprawy, czyli "Raportu o stanie sądownictwa polskiego"

Niezależne Czasopismo Internetowe 
"AFERY - KORUPCJA - BEZPRAWIE" 
Ogólnopolskiego Ruchu Praw Obywatelskich 
i Walki z Korupcją.
prowadzi: (-)  ZDZISŁAW RACZKOWSKI
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 
www.aferyprawa.com  

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądĽ dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
 

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.