Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
30 maja 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 07-01-2011

Zagadka Smoleńskiej mgły związana z zamachem na Prezydenta i najwyższych urzędników RP?

[...] "Michaił Jadgowskij, naczelnik stacji meteorologicznej jednostki wojskowej w Smoleńsku, zeznał – jak twierdzą nasi informatorzy: „O godz. 9.26 stwierdziłem zmianę pogody, a mianowicie zachmurzenie 10 stopni, warstwowa mgiełka, dymy, widoczność 1000 m, co odpowiada meteo-rologicznemu minimum lotniska”. Jadgowskij wyraźnie rozgranicza więc „mgłę” i „dymy”. Jadgowskij miał zeznać, że zaobserwował zmianę pogody o godz. 9.40. Dostał informację o gęstej, falistej mgle, która ograniczyć miała widoczność do 600–1000 m. Były to dane poniżej pogodowego minimum lotniska (minima pogodowe dla lotniska Sieriernyj wynoszą: wysokość dolnej granicy chmur nie mniej niż 100 m, widoczność nie mniej niż 1000 m). „Następny pomiar przeprowadziłem o 10.40, kolejne o 10.52, 11.00. O 11.00 mgła wynosiła 600 m widoczności” – miał zeznać Jadgowskij.
Według naszych informatorów, na pytanie ppłk. Anatola Sawy: „W będącym w waszym posiadaniu Dzienniku Roboczym stacji meteorologicznej jednostki wojskowej na ostatniej stronie naklejony został prostokątny fragment papieru z odciskiem pieczęci jednostki wojskowej, poświadczającej ilość przeszytych stron w Dzienniku.
Dlaczego w miejscu naklejenia danego fragmentu papieru znajdują się ślady naklejenia, a następnie odklejenia jakiegoś papieru?” – Jadgowskij miał odpowiedzieć: „Całość Dziennika jest nienaruszona, karty są numerowane. Kart z dziennika nie wyrywałem, zmian nie wprowadzałem, niczego nie przeklejałem i nie odrywałem”.

 Leszek Misiak, Grzegorz Wierzchołowski Gazeta Polska 4.01.2011 roku

Jakie dane i kto zaklejał w Dzienniku Pogodowym? Co chciano ukryć?

Z relacji emerytowanej nauczycielki, mieszkanki Smoleńska, do której dotarł „Nasz Dziennik”, wynika, że 10 kwietnia mgła na lotnisku pojawiła się w sposób gwałtowny, ok. godz. 8 rano czasu polskiego, i równie szybko zniknęła. Bardzo łatwo można ją było zlokalizować, „wypełzła” z jaru, w którym rozbił się polski samolot z 96 osobami na pokładzie.

CZY TAM WYTWARZANO MGŁĘ 10.04.2010r PRZY SMOLEŃSKIM LOTNISKU? 
Mgła i fałszywe dane dotyczące wysokości - katastrofa prawie doskonała...

Szyderstwa i rzeczywistość

Już w głośnym tekście, jaki na początku maja 2010 r. ukazał się w tygodniku „Polityka”, hipoteza o sztucznej mgle (rozpowszechniana wtedy tylko na forach internetowych) posłużyła autorowi jako pretekst do wyszydzenia wszelkich „teorii spiskowych” na temat katastrofy w Smoleńsku. Gdy polska prokuratura złożyła do Departamentu Sprawiedliwości USA wniosek o pomoc prawną – także w sprawie możliwości wytworzenia sztucznej mgły – internet wręcz zaroił się od seryjnie wypisywanych kpin o Polsce jako „pośmiewisku Europy”.

Jak jednak wiadomo, ani charakter zjawiska atmosferycznego 10 kwietnia w Smoleńsku, ani rola Iła-76 – samolotu transportowego do przenoszenia ładunków (wody, maszynerii, paliwa), który próbował lądować na Siewiernym przed tupolewem i mógł przyczynić się do powstania lub zagęszczenia mgły – w dalszym ciągu nie została oficjalnie wyjaśniona. Niepotwierdzone informacje, że znajdowali się w nim rosyjscy dziennikarze albo samochody dla polskiej delegacji, nie wydają się prawdopodobne – choćby ze względu na czas, w którym ił pojawił się w okolicy lotniska Smoleńsk-Siewiernyj (gdyby faktycznie na pokładzie samolotu były np. auta dla polskiej delegacji, przywieziono by je znacznie wcześniej).

Czy Ił-76 mógł więc przyczynić się do pogorszenia warunków pogodowych w Smoleńsku? Techniczną możliwość takiego zabiegu potwierdził w rozmowie z nami E. W. (imię i nazwisko do wiadomości redakcji), polski fizyk: – Środki wiążące fizycznie lub chemicznie tlen w atmosferze, a także środek wytwarzający sztuczną mgłę, mogły zostać rozpylone przez iła w dwóch warstwach w osi pasa.

Aby jednak stwierdzić takie działanie, należałoby m.in. przeprowadzić analizę biochemiczną próbek gruntu ze Smoleńska. Jak na razie tego nie zrobiono, zadowalając się ekspertyzą biegłych z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Stwierdzili oni, że mgła 10 kwietnia była naturalna, bo... tak wynika z obserwacji meteorologicznych w Smoleńsku z ostatnich 30 lat."

 

W sprawie smoleńskiej, która obejmuje przyczyny i okoliczności katastrofy polskiego samolotu w dniu 10 kwietnia 2010 roku można przy zachowaniu całkowitej bezstronności stwierdzić już dziś, że strona rosyjska dopuściła się szeregu matactw, niedomówień, a nawet sprzecznych z dobrem śledztwa postępowań .

Oto najważniejsze z tych matactw, lub działań sprzecznych z dobrem śledztwa :
  1. Krótko przed katastrofą polskiego TU154 krążył nad Smoleńskiem rosyjski samolot, który jakby na coś oczekiwał, a przepisy nie pozwalają na lądowanie w zbyt krótkim okresie dwóch dużych samolotów .
  2. Wspomniany IŁ podchodził do lądowania tuż przed katastrofą naszego samolotu i nagle wzbił się w górę pozostawiając tuż nad ziemią smugę spalin.
  3. Mimo nieudanej próby lądowania rosyjskiego samolotu , obsługa naziemna nie zamknęła lotniska ani nie ostrzegła polskich pilotów, że oprócz mgły mogą natrafić na gęste spaliny !
  4. Początkowo Rosjanie sfałszowali o kilka, a może nawet kilkanaście minut faktyczny czas katastrofy samolotu RP.
  5. Zaraz po tragedii na miejscu znalazło się więcej rosyjskich służb specjalnych aniżeli oddziałów straży pożarnej .
  6. Jeszcze w dniu katastrofy podano informację, że rosyjscy i białoruscy kontrolerzy lotów doradzali polskim pilotom, aby lądowali na lotnisku zapasowym.
  7. Rosyjscy wojskowi i federalne służby specjalne Rosji zamiast zabezpieczyć teren przed penetracją i zacieraniem śladów, dokonały penetracji szczątków samolotu, a nawet zabierali odnalezione nośniki informacji elektronicznej w postaci telefonów komórkowych , notatników i komputerów oraz uzupełniali oświetlenie pasa lotniska.
  8. Nie zaproponowano stronie polskiej aby teren katastrofy ogłosić strefą eksterytorialną do czasu zakończenia śledztwa i wpuszczenia tam międzynarodowych ekspertów .
  9. Dopiero po otwarciu czarnych skrzynek ujawniono , że czas katastrofy mógł być wcześniejszy niż początkowo podano .

To jest tylko częściowa lista faktów i działań, które wskazują na konieczność przesłuchania w Polsce przez naszych Prokuratorów w charakterze strony postępowania, Władymira Putina, a potem wskazanych przez niego podwładnych, dla wyjaśnienia wszystkich przyczyn katastrofy lotniczej z 10.04.2010r.

Uzasadnienie :

Ad1 . Iliuszyn (IŁ) Federacji Rosyjskiej został w dniu katastrofy pomylony przez część świadków z polskim samolotem i nawet rozpowszechniano wersję, że nasz TU154 podchodził kilka razy do lądowania, a dopiero potem okazało się , że to rosyjski samolot 4 razy okrążył lotnisko, a samolot prezydencki podchodził tylko raz do lądowania . Jasno z tego wynika, że czas między podejściem do lądowania każdego z tych samolotów był na tyle krótki, że można było je między sobą pomylić .

Ad2. Nie ulega żadnym wątpliwością , że rosyjski IŁ podszedł do lądowania i zaraz potem wzbił się nagle do góry i odleciał, pozostawiając tuż nad ziemią smugę spalin, która na pewno dodatkowo pogorszyła widoczność polskim pilotom .

Ad3. W sytuacji kiedy IŁ nie zdołał wylądować , obowiązkiem rosyjskich kontrolerów było natychmiastowe zamknięcie lotniska, gdyż :

a) wiedzieli , że skoro znający teren rosyjski pilot nie dał rady wylądować , to tym bardziej może mieć trudności pilot z obcego kraju .

b) wiedzieli , że polski pilot będzie miał jeszcze gorszą widoczność bo pozostawiona smuga spalin zmieszała się z istniejącą mgłą

c) powinni jako fachowcy zdawać sobie sprawę z tego, że mieszanka pozostawionej smugi spalin z parą wodną mgły na pewno zakłóci siłę ciągu silników TU154 i polski pilot będzie miał trudności w ratowaniu pasażerów poprzez wzniesienie do góry lądującego statku powietrznego .

Ad4. Podana w dniu10.04.2010r. informacja o dokładnym czasie katastrofy była celowo przez Rosjan sfałszowana gdyż :

a) na każdym lotnisku zarówno wojskowym jak i cywilnym znajdują się urządzenia do dokładnego pomiaru czasu co najmniej do dziesiątej części sekundy i obsługa naziemna doskonale znała nie tylko godzinę i minutę , ale nawet sekundę w której nastąpiło zderzenie samolotu z ziemią , bo mieli bezpośredni kontakt radiowy z pilotami .

b) Celowe opóźnienie informacji o tragedii pozwoliło na mataczenie w temacie różnicy czasu między próbą lądowania rosyjskiego IŁ, a podejściem do lądowania naszego samolotu.

c) Dokładny czas katastrofy początkowo opóźniono, aby służby specjalne Federacji Rosyjskiej mogły swobodnie penetrować szczątki samolotu i ciała zabitych w katastrofie.

Ad5. Zaraz po tragedii wg zeznań polskiego świadka straż pożarna przybyła w sile tylko jednego wozu , natomiast służby specjalne Rosji w takiej ilości, że zanim Polak zakończył filmować, to zabrali mu zapis kamery i zagrozili „tiurmą” , a potem zablokowali na dłuższy czas dojście do miejsca tragedii polskim dziennikarzom .

Ad6. Kontrolerów lotniczych obowiązuje tajemnica służbowa, a w Rosji i na Białorusi również tajemnica wojskowa, zatem podanie w dniu katastrofy przez media rosyjskie i białoruskie informacji , że obsługa lotniska sugerowała polskim pilotom lądowanie na lotnisku zapasowym było „przeciekiem kontrolowanym” naruszającym dobro śledztwa i celową próbą szkalowania polskich pilotów.

Wielki przyjaciel Putina , prezydent Łukaszenko oświadczył z kolei na Białorusi , że uważa iż to ....”Prezydent RP kazał lądować w trudnych warunkach”..., a zatem podjęto następne matactwo dla szkalowania nawet Prezydenta RP, który tak tragicznie zginął .

Ad7. Podstawową zasadą każdego merytorycznego śledztwa jest zabezpieczenie miejsca zdarzenia. Tymczasem Rosjanie robili coś zupełnie przeciwnego, bo zamiast pozostawić nietknięte wszystkie ślady po katastrofie , to dopuścili nie tylko do zmiany faktycznego stanu oświetlenia pasa lotniska, ale ich służby specjalne penetrowały szczątki samolotu i zabierały do analizy wszelkie ocalałe nośniki informacji elektronicznej w postaci telefonów komórkowych, przenośnych komputerów i notatników, a potem dopuścili do traktowania niektórych ocalałych przedmiotów jako: „pamiątki z miejsca katastrofy” , jak dowodzi chociażby sprawa białego orła z salonki Prezydenta RP , który znalazł się w rękach kolekcjonera .

Ad 8. Gdyby władze rosyjskie nie miały nic do ukrycia, to po zakończeniu akcji ratowniczej powinny ogłosić teren katastrofy jako eksterytorialny do dyspozycji polskiej lub międzynarodowej komisji ds. katastrof lotniczych. Jednak Rosja nawet nie zaproponowała wszczęcie międzynarodowego postępowania, lecz błyskawicznie ogłosiła , że sama będzie prowadzić postępowanie przy współudziale strony polskiej. Zatem nawet nie dano możliwości Polsce do zabezpieczenia we własnym zakresie terenu katastrofy.

Ad9 . Po otwarciu czarnych skrzynek nie dało się już dalej kłamać odnośnie faktycznego czasu katastrofy, ale zanim polscy specjaliści wysłuchali taśm , to Rosjanie mieli wystarczająco dużo czasu, aby przygotować kontrolerów lotniczych i pilotów IŁ jak mają zeznawać odnośnie czasu podejścia do lądowania samolotu rosyjskiego w dniu 10.04.2010r, bo przecież to już jest teraz nie do sprawdzenia dla strony polskiej jeśli przesłuchania odbywają się na terenie Rosji .

Warto jeszcze dodać , że dotychczas ukrywano przed opinią publiczną informację , że już sama smuga spalin z odlatującego IŁ, jeśli dostała się do wnętrza silników lądującego TU 154 mogła osłabić siłę ciągu samolotu i uniemożliwić pilotom manewr ponownego wzniesienia ponad ziemię .

Rajmund Pollak

 

"MGŁA" WGNIATA W FOTEL

Przypominamy 10.12.2010 kolejna rocznica - manipulacja „Newsweeka” w sprawie zamachu na polska elitę władzy pod Smoleńskiem?

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Alexola
08-01-2011 / 17:16
katastrofa-nie było szansy na jakiekolwiek lądowanie poniewaz bombka pomogła rozwalić samolot w pył! Dosc co by było gdyby mieli zginąc i koniec kropka.
~józek
08-01-2011 / 14:13
Trzymam z Bolkiem
~Bolek
08-01-2011 / 12:18
Słuchaj koleś, gówno mnie obchodzi jakaś tam sprzątaczka Walentynowicz, piloci, którzy za ryzyko zawodowe dostają ciężką kasę i stewardesy, których nikt przemocą do trupolewa nie wciągnął. Ja w pracy też ryzykuję życiem za nędzne grosze. Po mojej śmierci żona i dzieci dostaną takie renty rodzinne, że tylko im pod kościołem przyjdzie żebrać. Nie po 4-5 tys. na łeb, jak rodziny tamtych! Walentynowicz ani żaden z nich nie zrobili ani dla mnie ani dla Narodu Polskiego niczego dobrego, wręcz przeciwnie - dopuścili mniejszość semicką do władzy,rozkradli drogą prywatyzacji majątek narodowy, składki emerytalne moich rodziców, nasze wykształcone za ciężkie pieniądze dzieci wypędzą za granicę do roboty w garkuchni gdzie do końca życia pozostaną gastarbeiterami. Nie mam ich za co szanować i nie będę! Ty koleś, szanując eksterminatorów Narodu Polskiego i ich hojnie opłacanych pomagierów, sam wystawiasz sobie świadectwo własnej głupoty
~artur
08-01-2011 / 11:44
Ja tu nie widzę żadnej zagadki,samolot był tak kierowany przez wierzę kontrolną żeby się rozbił.Wiadomo kto rządzi krajem ludzie Wałęsy a kim jest Wałęsa człowiekiem Kiszczaka i Jaruzelskiego a oni są ludźmi KGB więc prosta sprawa kto rządzi w Polsce.A Kaczyński wchodził w paradę Rosji i zapłacił życiem co PO było nadzwyczaj na rękę.
~Świetokrzyski KOS
08-01-2011 / 11:27
Na nic nie zdadzą się różne apele kierowane o Ujawnieniu Prawdy z 10 kwietnia 2010r w lesie pod Smoleńskiem. Prokurator Generalny czy prokuratura wojskowa zostali sparaliżowani, może znają przyczyny śmierci 95 osób, lecz "ktoś" nakazał im zamknąć usta dla własnego bezpieczeństwa lub przyjaźni Polsko-Rosyjskiej. Wszystko zostało objęte tajemnicą państwową. Ps. ubolewam, że podpisujący się "Bolek" nawet nie uszanuje pilotów, obsługę, panią Walentynowicz. Jest pan albo upośledzony umysłowo (nie odpowiada za swoje wpisy) albo najniebezpieczniejszym terrorystą na usługach np. Mossadu.
~Bolek
08-01-2011 / 11:02
A dobrze, że ich szlag trafił. Potrzeba następnych trupolewów dla reszty tej bandy.
~ctrl
08-01-2011 / 09:14
Jeśli masz odwagę brać odpowiedzialność za siebie, oraz bliskich – dołącz do ludzi sobie podobnych. Wbrew pozorom jest ich niewielu. Google: Platforma Komunikacyjna jednostek krytycznych.
~Prokurtor Odmowa
07-01-2011 / 21:52
Polski wątek zbrodni smoleńśkiej – zawiadomienie o zbrodniach i przestępstwach! Jak długo będziemy musieli znosić tyranię Nikodemów Dyzmów? „...Sprawiedliwy porządek społeczeństwa i państwa jest centralnym zadaniem polityki. Państwo, które nie kierowałoby się sprawiedliwością zredukowałoby się do wielkiej bandy złodziei.(…) Sprawiedliwość jest celem, a więc również wewnętrzną miarą każdej polityki…” Benedykt XVI encyklika „Deus caritas est” n.28 Polski wątek zbrodni smoleńskiej: Zawiadomienie Warszawa, 2010-09-13 Odbiorca: Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście ul. Krucza 38/42 00-512 Warszawa Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa Realizując społeczny obowiązek zawiadomienia organów ścigania o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu zawarty w art. 304 § l k.p.k. oraz realizując obowiązek prawny zawarty w art. 240 § l k.k. który stanowi: „Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego określonego w art. 118, 118a, 120-124, 127, 128, 130, 134, 140, 148, 163, 166, 189, 189a § 1, art. 252 lub przestępstwa o charakterze terrorystycznym, nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw podlega karze pozbawienia wolności do lat 3” niniejszym zawiadamiam o możliwości popełnienia przez Donalda Tuska – Prezesa Rady Ministrów Rzeczpospolitej Polskiej, Bronisława Komorowskiego – aktualnego Prezydenta RP a byłego Marszałka Sejmu RP, Radosława Sikorskiego – Ministra Spraw Zagranicznych RP w rządzie Donalda Tuska, Bogdana Klicha - Ministra Obrony Narodowej RP w rządzie Donalda Tuska, Tomasza Arabskiego – Szefa Kancelarii Premiera RP w rządzie Donalda Tuska zbrodni ZAMACHU STANU określonej w art. 128 Kodeksu karnego, [Art. 128. § 1. Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3. § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1,podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.] a także, przestępstwa zdrady dyplomatycznej określonego w art. 129 kk, [Art. 129. Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10]. przestępstwa szpiegostwa zawartego w art. 130 § 1 i zbrodni szpiegostwa zawartej w art. 130 § 2 Kodeksu Karnego, [Art. 130. § 1. Kto bierze udział w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. § 2. Kto, biorąc udział w obcym wywiadzie albo działając na jego rzecz, udziela temu wywiadowi wiadomości, których przekazanie może wyrządzić szkodę Rzeczypospolitej Polskiej podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.] zbrodni zamachu na życie Prezydenta RP zawartej w art. 134 Kodeksu karnego, [Art. 134. Kto dopuszcza się zamachu na życie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.] przestępstwa przygotowywania do zamachu przeciwko obronności Rzeczpospolitej Polskiej spenalizowanego w art. 140 kk, [Art. 140. § 1. Kto, w celu osłabienia mocy obronnej Rzeczypospolitej Polskiej, dopuszcza się gwałtownego zamachu na jednostkę Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, niszczy lub uszkadza obiekt albo urządzenie o znaczeniu obronnym, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. § 2. Jeżeli następstwem czynu jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. § 3. Kto czyni przygotowania do przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.] przestępstwa sabotażu działań ochronnych, o którym mowa w art. 172 kk, [Art. 172. Kto przeszkadza działaniu mającemu na celu zapobieżenie niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.] przestępstwa sprowadzenia katastrofy lotniczej i sprowadzenia zagrożenia katastrofy lotniczej określone odpowiednio w art. 173 i 174 kk oraz udziału w grupie przestępczej o charakterze zbrojnym skodyfikowanego w art. 258 kk.. Art. 258. (§ 1. Kto bierze udział w zorganizowanej grupie albo związku mających na celu popełnienie przestępstwa lub przestępstwa skarbowego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. § 2. Jeżeli grupa albo związek określone w § 1 mają charakter zbrojny albo mają na celu popełnienie przestępstwa o charakterze terrorystycznym, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. § 3. Kto grupę albo związek określone w § 1 w tym mające charakter zbrojny zakłada lub taką grupą albo związkiem kieruje, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. § 4. Kto grupę albo związek mające na celu popełnienie przestępstwa o charakterze terrorystycznym zakłada lub taką grupą lub związkiem kieruje, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3. Wnoszę o wszczęcie śledztwa w tej sprawie oraz o ściganie wymienionych osób. Osobom tym zarzucam także mataczenie w kwestii śledztwa mającego na celu ustalenie sprawców tzw Katastrofy Smoleńskiej z dnia 10.04.2010 r. w której to zginęło 96 osób, w tym Lech Kaczyński, Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej. Dodatkowo wnoszę także o ustalenie, czy w mataczeniu i zastraszaniu mogących świadków zeznawać przeciwko Tuskowi, Arabskiemu, Komorowskiemu, Klichowi lub Sikorskiemu (grożąc procesami cywilnymi i karnymi o zniesławienie) nie brał także udziału Poseł Janusz Palikot przyjaciel Bronisława Komorowskiego i podwładny Donalda Tuska. Jeżeli część z tych zarzutów jest już badana przy okazji tzw. śledztwa dotyczącego Katastrofy Smoleńskiej, działając jako Obywatel Polski, pokrzywdzony przez śmierć Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, na którego miałem zamiar głosować w następnych wyborach i którego wspierałem, wnoszę – ze względu na zasadę ekonomiki śledztwa – o wyłącznie postępowania przeciwko wymienionym osobom i dotyczącego podejrzenia popełnienia przez nich ww. przestępstw do postępowania odrębnego, jako nie uzależnionego od pomocy prawnej strony rosyjskiej. Uzasadnienie W dniu wczorajszym zapoznałem się z Memoriałem pt. „Polityczne tło katastrofy smoleńskiej” przygotowanego na zgromadzenie obywatelskie w dniu 10 września 2010 r., zawierającym szczegółowy opis przygotowań, działań i zaniechań podjętych przez Donalda Tuska, Tomasza Arabskiego, Radosława Sikorskiego, Bronisława Komorowskiego i Bogdana Klicha w których konsekwencji doszło do Katastrofy Smoleńskiej i którzy są także sprawcami sabotowania i uniemożliwienia prowadzenia skutecznego śledztwa w tej sprawie przez Prokuraturę Polską. Memoriał znajduje się na stronie internetowej gazetapolska.pl/pub/02_SRODEK_01-48.pdf Przekazana w tym dokumencie dogłębna analiza działań sprawców oparta na powszechnie dostępnej dokumentacji, korespondencji i enuncjacjach jest bardzo przekonywująca i zawiera następującą konkluzję: Nie doszłoby do smoleńskiej tragedii, gdyby nie dwojaka polityka prowadzona przez premiera Donalda Tuska i jego środowisko: systematyczne marginalizowanie oraz propagandowe dyskredytowanie i zniesławianie prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego a jednocześnie populistyczne oszczędzanie na bezpieczeństwie najważniejszych osób w państwie. Nie doszłoby do tej tragedii, gdyby w 70. rocznicę zbrodni katyńskiej udała się na jej miejsce jedna polska delegacja z prezydentem Rzeczypospolitej na czele i z udziałem premiera polskiego rządu, gdyby ten ostatni nie prowadził przedtem wspólnie z czynnikami rosyjskimi gry wykorzystującej narodową rocznicę przeciwko głowie własnego państwa. Jako praworządny obywatel Polski, mając na uwadze dobro publiczne, oraz obowiązek nałożony przez art. 240 § l k.k. nałożony pod rygorem odpowiedzialności karnej na każdego, kto o większości wymienionych przestępstw się dowiedział i uznał tą wiadomość za wysoce wiarygodną czuję się zobowiązany do złożenia niniejszego zawiadomienia, celem zbadania zawartych w tym dokumencie informacji dotyczących okoliczności popełnienia jednej z największych zbrodni w historii Polski. Oraz celem podjęcia śledztwa, czy udziału w tej zbrodni nie można przypisać najwyższym urzędnikom i reprezentantom Rzeczpospolitej Polskiej i czy nie zostały popełnione przy tej okazji także inne wymienione przestępstwa. W szczególności: 1. Zbrodnia zamachu stanu popełnione przez wymienione osoby polegające na podjęciu przygotowań i realizacji działań (oraz zaniechań) zmierzających do opróżnienia urzędu Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej w trybie nadzwyczajnym i wstąpienia w jego obowiązki Marszałka Sejmu bez zachowania trybu zawartego w art. 131 ust 1 Konstytucji.Bronisław Komorowski ok godz. 10.00 w dniu 10.04.2010 przejął obowiązki Głowy Państwa na powołując się na art. 131 ust. 2 pkt 1) mimo, iż w tym samym czasie Rzecznik MSZ na konferencji prasowej mówił o tym, że prawdopodobnie 3 osoby przeżyły i są ranne, i że ta informacja będzie dopiero sprawdzana.W chwili, gdy Komorowski przejmował obowiązki Prezydenta RP nie było można mówić o śmierci Prezydenta ( w rozumieniu polskiego prawa) gdyż nie odnaleziono wtedy jeszcze jego ciała, nie dokonano identyfikacji i nie stwierdzono zgonu (co można było zrobić dopiero po rozpoznaniu ciała przez brata - a brat doleciał wieczorem) - wobec powyższego Prezydent RP do czasu wystawienia świadectwa zgonu lub sądownego uznania za zmarłego, mógł być wtedy, co najwyżej uznany za zaginionego* (zgodnie z art. 10 ust 3 Ustawy o Aktach Stanu Cywilnego i art. 30 Kodeksu Cywilnego). A zaginiecie Prezydenta nie upoważnia Marszałka Sejmu do takich działań do czasu potwierdzenia tego stanu przez Trybunał Konstytucyjny. Działanie to więc łamało porządek konstytucyjny, a błyskawiczna na nie zgoda Premiera Donalda Tuska i wymienionych jego podwładnych każe domniemywać, że takie działanie było wcześniej planowane jako umożliwiające przejęcie całkowitej władzy w Polsce przez Platformę Obywatelską. 2. Przestępstwo zdrady dyplomatycznej – działanie Donalda Tuska, upoważnionego przez niego do rozmów międzynarodowych Tomasza Arabskiego oraz Radosława Sikorskiego Ministra Spraw Zagranicznych wskazują na współpracę tych osób z Rządem Rosyjskim przeciwko Prezydentowi Rzeczpospolitej Polskiej, który jest Głową Państwa Polskiego, reprezentuje Majestat Rzeczpospolitej,jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium, oraz gwarantem ciągłości polskiej władzy państwowej. W powyższym przestępstwie także prawdopodobnie brał udział Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski – reprezentujący polską władzę ustawodawczą. Na współpracę tych osób z rządem innego państwa przeciwko Polskiej Rzeczpospolitej wskazuje szereg korespondencji, mijanie się z prawdą przez Premiera, który kłamał opinii publicznej i Prezydentowi RP odnośnie tematu, stanu i zaawansowania rozmów toczonych z Premierem Rosji Władimirem Putinem, a także ciąg przyczynowo-skutkowy zmierzający do wspólnego z władzami Rosji wykluczenia Prezydenta RP ze wspólnych obchodów uroczystości katyńskich w dniu (7.04.2010 lub 10.04.2010 r.) i spowodowanie jego osobny wylot samolotem do Smoleńska na uroczystości w dniu 10.04.2010 kłamliwie przedstawiony przez rząd Donalda Tuska (min. R. Sikorskiego oraz Min. B. Klicha) jako wizyta prywatna. 3. W związku z podejrzeniem o przestępstwo szpiegostwa,wnoszę o zbadanie czy Bronisław Komorowski nie współpracował przy okazji działań związanych z Katastrofą Smoleńską (w okresie realizacji zdrady dyplomatycznej, zamachu stanu lub mataczenia w śledztwie) z byłymi funkcjonariuszami WSI lub innymi osobami, powiązanymi z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU, lub cywilnym, oraz czy nie zarówno Bronisław Komorowski, Donald Tusk, Tomasz Arabski i Radosław Sikorski nie byli przez rosyjski (bądź niemiecki) wywiad inspirowani i czy nie przekazywali mu informacji mających doprowadzić do śmierci Prezydenta RP i towarzyszących mu osób, przejęcia całej władzy przez jedną formację polityczną lub do uzależnienia energetycznego Polski od Rosji. 4. Zbrodnia zamachu na życie Prezydenta Rzeczypospolitej –Wnoszę o zbadanie, czy dokumenty i analizy zawarte w wymienionym Memoriale są zgodne z prawdą i czy nie wskazują na udział wymienionych podejrzanych w spisku przeciwko życiu Prezydenta Lacha Kaczyńskiego. Zgodnie z komentarzem do art. 134 kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553), autorów: A. Barczak-Oplustil, G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Rodzynkiewicz, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll, (Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Komentarz do art. 117-277 k.k., Zakamycze, 2006, wyd. II.) przestępstwo zamachu na życie Prezydenta zamieszczone zostało w rozdziale grupującym "Przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej", jego celem jest, bowiem ochrona życia i majestatu Prezydenta RP, jako "najwyższego przedstawiciela Rzeczypospolitej Polskiej i gwaranta ciągłości władzy państwowej. Z uwagi na pominięcie w jurydycznym opisie przestępstwa zamachu na Prezydenta RP znamienia "gwałtowny" odnoszonego do pojęcia zamachu, należy stwierdzić, iż obecnie brak jest podstaw do ograniczania pojęcia zamachu jedynie do zachowań polegających na użyciu przemocy. Zamachem w rozumieniu art. 134 może być zatem każde zachowanie godzące w dobro, jakim jest życie Prezydenta RP, a więc także takie, które nie polega na użyciu przemocy, lecz przejawia się w zastosowaniu innego sposobu lub środka mogącego prowadzić do naruszenia tego dobra prawnego. Mam podejrzenie ,że wymienione osoby poprzez działania i zaniechania dopuściły się tej zbrodni, dokonując „wystawienia” ofiary zabójcom bezpośrednim. Wskazuje na to także ich późniejsze postępowanie jako osób, które na śmierci Prezydenta najbardziej skorzystały osobiście i politycznie, oraz które współdziałały w uniemożliwianiu prowadzenia skutecznego śledztwa prokuraturze. 5. Przestępstwo zamachu przeciwko obronności Polski –podobnie jak w przypadku zamachu na Prezydenta RP z faktów zestawionych w Memoriale wynika, że wymienione osoby mogły w przygotowywaniu zamachu na samolot rządowy należący do Polskich Sił Zbrojnych i na Szefów Polskich Sił Zbrojnych znajdujących się na jego pokładzie poprzez działania i zaniechania Bogdana Klicha Ministra Obrony Narodowej, który doprowadził do złamania wszelkich procedur bezpieczeństwa, a także, wyraził zgodę na przelot wszystkich generałów jednym samolotem. Jak wynika z analizy korespondencji oraz publicznych wypowiedzi, miał on na to przyzwolenie Donalda Tuska oraz Radosława Sikorskiego. Należy zauważyć, że zgodnie z komentarzem Zbigniewa Ćwiąkalskiego (Zakamycze 2006, Komentarz do art. 140 kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553), [w:] A. Barczak-Oplustil, G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Rodzynkiewicz, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll, Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Komentarz do art. 117-277 k.k., Zakamycze, 2006, wyd. II.)przedmiotem bezpośredniego działania przy tym przestępstwie będą zawsze ludzie lub mienie. Ustawodawca chce podkreślić jednak, że chodzi o pewną zbiorowość, na którą składają się zarówno ludzie, jak i mienie ("jednostka Sił Zbrojnych"), ale także o indywidualne przedmioty i osoby ("obiekt", "urządzenie", "śmierć człowieka", "ciężki uszczerbek na zdrowiu"). "Niszczenie" lub "uszkodzenie" polegać może również na zaniechaniu. Jeżeli bowiem do obowiązków sprawcy należało konserwowanie obiektu albo urządzenia o znaczeniu obronnym, ten zaś w celu popełnienia przestępstwa zaniechał wykonania odpowiednich czynności, popełni on przestępstwo przez zaniechanie. Dlatego proszę o zbadanie, czy należyte serwisowanie i sprawdzenie przed wylotem samolotu TU-154 (tego, który się rozbił w dniu 10.04.2010) było przedmiotem zainteresowania Bogdana Klicha i czy został przekazany przez niego Generałom rozkaz przeniesienia się z innego samolotu do samolotu rządowego, którym leciał Prezydent RP Lech Kaczyński. 6. Sabotaż działań ochronnych przez wymienione osoby wydaje się wysoce prawdopodobny, gdyż podejrzani komunikowali opinii publicznej – niezgodnie z prawdą – iż lot Prezydenta RP do Smoleńska był prywatny i nie zasługuje na zabezpieczenie rządowe. Fakty ujawnione w Memoriale, oraz szereg innych o których już wie opinia publiczna wskazują, że Donald Tusk, Radosław Sikorski, Bogdan Klich i Tomasz Arabski nie uniemożliwili zapobieżenie katastrofy gdyż nie wyznaczyli temu lotowi należytego zabezpieczenia wojskowego, kontrwywiadowczego, meteorologicznego i dyplomatycznego, nie dokonali nawet sprawdzenia stanu lotniska oraz wieży kontrolnej w Smoleńsku oraz zrezygnowali, z rosyjskiego nawigatora. 7. Wyżej wymienione działania wypełniają także znamiona sprowadzenia zagrożenia i doprowadzenia do katastrofy lotniczej. Zgodnie z doktryna, zachowanie sprawcy (sprawców) tych przestępstw polegać wprawdzie może na intencjonalnym ataku na dobro prawne, co jednak w praktyce nie jest sytuacją zbyt częstą. Zdecydowanie częściej zdarza się, że znamiona sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy realizowane są nieumyślnie, co wiąże się z naruszeniem reguły ostrożnego postępowania z dobrem prawnym, w szczególności z naruszeniem szerokiego spektrum reguł zachowania chroniących bezpieczeństwo w komunikacji publicznej (G. Bogdan, Zakamycze 2006 Komentarz do art. 174 kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553), [w:] A. Barczak-Oplustil, G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Rodzynkiewicz, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll, Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Komentarz do art. 117-277 k.k., Zakamycze, 2006, wyd. II.) 8. Wnoszę o sprawdzenie, czy działanie tych osób wspólnie i w porozumieniu, z wykorzystaniem Polskich Sił Zbrojnych celem doprowadzenia do realizacji szeregu zbrodni i partykularnych interesów, nie było udziałem w grupie przestępczej o charakterze zbrojnym, działającej wtedy i do tej pory pod osłoną Premiera RP Donalda Tuska I Bronisława Komorowskiego obecnego Prezydenta RP (a wcześniej Marszałka Sejmu RP) i czy zamiarem tej grupy nie była, i nie jest, także fizyczna likwidacja Jarosława Kaczyńskiego, szefa największej partii opozycyjnej i oraz brata zabitego Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Wnoszę o sprawdzenie zasadności moich podejrzeń, wszczęcie śledztwa w wymienionej sprawie, ustalenie innych dokumentów w sprawie, zbadanie dowodów, ciagu przyczynowo skutkowego i przesłuchanie podejrzanych oraz świadków. Załącznik 1: wydruk Memoriału [mój komentarz: wszyscy, których przekonują argumenty zawarte w Memoriale, lub inne znajdujące się w Internecie, bądź w prasie mogą skorzystać z tego wzoru, realizując swoja powinność wynikającą z art. 240 §1 kk i 304 §1 kpk] ŁŁ Źródło; konserwatysta100.salon24.pl/228142,dlaczego-taka-strona-i-pare-rad