Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
30 maja 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 07-01-2011

Zagadka Smoleńskiej mgły związana z zamachem na Prezydenta i najwyższych urzędników RP?

[...] "Michaił Jadgowskij, naczelnik stacji meteorologicznej jednostki wojskowej w Smoleńsku, zeznał – jak twierdzą nasi informatorzy: „O godz. 9.26 stwierdziłem zmianę pogody, a mianowicie zachmurzenie 10 stopni, warstwowa mgiełka, dymy, widoczność 1000 m, co odpowiada meteo-rologicznemu minimum lotniska”. Jadgowskij wyraźnie rozgranicza więc „mgłę” i „dymy”. Jadgowskij miał zeznać, że zaobserwował zmianę pogody o godz. 9.40. Dostał informację o gęstej, falistej mgle, która ograniczyć miała widoczność do 600–1000 m. Były to dane poniżej pogodowego minimum lotniska (minima pogodowe dla lotniska Sieriernyj wynoszą: wysokość dolnej granicy chmur nie mniej niż 100 m, widoczność nie mniej niż 1000 m). „Następny pomiar przeprowadziłem o 10.40, kolejne o 10.52, 11.00. O 11.00 mgła wynosiła 600 m widoczności” – miał zeznać Jadgowskij.
Według naszych informatorów, na pytanie ppłk. Anatola Sawy: „W będącym w waszym posiadaniu Dzienniku Roboczym stacji meteorologicznej jednostki wojskowej na ostatniej stronie naklejony został prostokątny fragment papieru z odciskiem pieczęci jednostki wojskowej, poświadczającej ilość przeszytych stron w Dzienniku.
Dlaczego w miejscu naklejenia danego fragmentu papieru znajdują się ślady naklejenia, a następnie odklejenia jakiegoś papieru?” – Jadgowskij miał odpowiedzieć: „Całość Dziennika jest nienaruszona, karty są numerowane. Kart z dziennika nie wyrywałem, zmian nie wprowadzałem, niczego nie przeklejałem i nie odrywałem”.

 Leszek Misiak, Grzegorz Wierzchołowski Gazeta Polska 4.01.2011 roku

Jakie dane i kto zaklejał w Dzienniku Pogodowym? Co chciano ukryć?

Z relacji emerytowanej nauczycielki, mieszkanki Smoleńska, do której dotarł „Nasz Dziennik”, wynika, że 10 kwietnia mgła na lotnisku pojawiła się w sposób gwałtowny, ok. godz. 8 rano czasu polskiego, i równie szybko zniknęła. Bardzo łatwo można ją było zlokalizować, „wypełzła” z jaru, w którym rozbił się polski samolot z 96 osobami na pokładzie.

CZY TAM WYTWARZANO MGŁĘ 10.04.2010r PRZY SMOLEŃSKIM LOTNISKU? 
Mgła i fałszywe dane dotyczące wysokości - katastrofa prawie doskonała...

Szyderstwa i rzeczywistość

Już w głośnym tekście, jaki na początku maja 2010 r. ukazał się w tygodniku „Polityka”, hipoteza o sztucznej mgle (rozpowszechniana wtedy tylko na forach internetowych) posłużyła autorowi jako pretekst do wyszydzenia wszelkich „teorii spiskowych” na temat katastrofy w Smoleńsku. Gdy polska prokuratura złożyła do Departamentu Sprawiedliwości USA wniosek o pomoc prawną – także w sprawie możliwości wytworzenia sztucznej mgły – internet wręcz zaroił się od seryjnie wypisywanych kpin o Polsce jako „pośmiewisku Europy”.

Jak jednak wiadomo, ani charakter zjawiska atmosferycznego 10 kwietnia w Smoleńsku, ani rola Iła-76 – samolotu transportowego do przenoszenia ładunków (wody, maszynerii, paliwa), który próbował lądować na Siewiernym przed tupolewem i mógł przyczynić się do powstania lub zagęszczenia mgły – w dalszym ciągu nie została oficjalnie wyjaśniona. Niepotwierdzone informacje, że znajdowali się w nim rosyjscy dziennikarze albo samochody dla polskiej delegacji, nie wydają się prawdopodobne – choćby ze względu na czas, w którym ił pojawił się w okolicy lotniska Smoleńsk-Siewiernyj (gdyby faktycznie na pokładzie samolotu były np. auta dla polskiej delegacji, przywieziono by je znacznie wcześniej).

Czy Ił-76 mógł więc przyczynić się do pogorszenia warunków pogodowych w Smoleńsku? Techniczną możliwość takiego zabiegu potwierdził w rozmowie z nami E. W. (imię i nazwisko do wiadomości redakcji), polski fizyk: – Środki wiążące fizycznie lub chemicznie tlen w atmosferze, a także środek wytwarzający sztuczną mgłę, mogły zostać rozpylone przez iła w dwóch warstwach w osi pasa.

Aby jednak stwierdzić takie działanie, należałoby m.in. przeprowadzić analizę biochemiczną próbek gruntu ze Smoleńska. Jak na razie tego nie zrobiono, zadowalając się ekspertyzą biegłych z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Stwierdzili oni, że mgła 10 kwietnia była naturalna, bo... tak wynika z obserwacji meteorologicznych w Smoleńsku z ostatnich 30 lat."

 

W sprawie smoleńskiej, która obejmuje przyczyny i okoliczności katastrofy polskiego samolotu w dniu 10 kwietnia 2010 roku można przy zachowaniu całkowitej bezstronności stwierdzić już dziś, że strona rosyjska dopuściła się szeregu matactw, niedomówień, a nawet sprzecznych z dobrem śledztwa postępowań .

Oto najważniejsze z tych matactw, lub działań sprzecznych z dobrem śledztwa :
  1. Krótko przed katastrofą polskiego TU154 krążył nad Smoleńskiem rosyjski samolot, który jakby na coś oczekiwał, a przepisy nie pozwalają na lądowanie w zbyt krótkim okresie dwóch dużych samolotów .
  2. Wspomniany IŁ podchodził do lądowania tuż przed katastrofą naszego samolotu i nagle wzbił się w górę pozostawiając tuż nad ziemią smugę spalin.
  3. Mimo nieudanej próby lądowania rosyjskiego samolotu , obsługa naziemna nie zamknęła lotniska ani nie ostrzegła polskich pilotów, że oprócz mgły mogą natrafić na gęste spaliny !
  4. Początkowo Rosjanie sfałszowali o kilka, a może nawet kilkanaście minut faktyczny czas katastrofy samolotu RP.
  5. Zaraz po tragedii na miejscu znalazło się więcej rosyjskich służb specjalnych aniżeli oddziałów straży pożarnej .
  6. Jeszcze w dniu katastrofy podano informację, że rosyjscy i białoruscy kontrolerzy lotów doradzali polskim pilotom, aby lądowali na lotnisku zapasowym.
  7. Rosyjscy wojskowi i federalne służby specjalne Rosji zamiast zabezpieczyć teren przed penetracją i zacieraniem śladów, dokonały penetracji szczątków samolotu, a nawet zabierali odnalezione nośniki informacji elektronicznej w postaci telefonów komórkowych , notatników i komputerów oraz uzupełniali oświetlenie pasa lotniska.
  8. Nie zaproponowano stronie polskiej aby teren katastrofy ogłosić strefą eksterytorialną do czasu zakończenia śledztwa i wpuszczenia tam międzynarodowych ekspertów .
  9. Dopiero po otwarciu czarnych skrzynek ujawniono , że czas katastrofy mógł być wcześniejszy niż początkowo podano .

To jest tylko częściowa lista faktów i działań, które wskazują na konieczność przesłuchania w Polsce przez naszych Prokuratorów w charakterze strony postępowania, Władymira Putina, a potem wskazanych przez niego podwładnych, dla wyjaśnienia wszystkich przyczyn katastrofy lotniczej z 10.04.2010r.

Uzasadnienie :

Ad1 . Iliuszyn (IŁ) Federacji Rosyjskiej został w dniu katastrofy pomylony przez część świadków z polskim samolotem i nawet rozpowszechniano wersję, że nasz TU154 podchodził kilka razy do lądowania, a dopiero potem okazało się , że to rosyjski samolot 4 razy okrążył lotnisko, a samolot prezydencki podchodził tylko raz do lądowania . Jasno z tego wynika, że czas między podejściem do lądowania każdego z tych samolotów był na tyle krótki, że można było je między sobą pomylić .

Ad2. Nie ulega żadnym wątpliwością , że rosyjski IŁ podszedł do lądowania i zaraz potem wzbił się nagle do góry i odleciał, pozostawiając tuż nad ziemią smugę spalin, która na pewno dodatkowo pogorszyła widoczność polskim pilotom .

Ad3. W sytuacji kiedy IŁ nie zdołał wylądować , obowiązkiem rosyjskich kontrolerów było natychmiastowe zamknięcie lotniska, gdyż :

a) wiedzieli , że skoro znający teren rosyjski pilot nie dał rady wylądować , to tym bardziej może mieć trudności pilot z obcego kraju .

b) wiedzieli , że polski pilot będzie miał jeszcze gorszą widoczność bo pozostawiona smuga spalin zmieszała się z istniejącą mgłą

c) powinni jako fachowcy zdawać sobie sprawę z tego, że mieszanka pozostawionej smugi spalin z parą wodną mgły na pewno zakłóci siłę ciągu silników TU154 i polski pilot będzie miał trudności w ratowaniu pasażerów poprzez wzniesienie do góry lądującego statku powietrznego .

Ad4. Podana w dniu10.04.2010r. informacja o dokładnym czasie katastrofy była celowo przez Rosjan sfałszowana gdyż :

a) na każdym lotnisku zarówno wojskowym jak i cywilnym znajdują się urządzenia do dokładnego pomiaru czasu co najmniej do dziesiątej części sekundy i obsługa naziemna doskonale znała nie tylko godzinę i minutę , ale nawet sekundę w której nastąpiło zderzenie samolotu z ziemią , bo mieli bezpośredni kontakt radiowy z pilotami .

b) Celowe opóźnienie informacji o tragedii pozwoliło na mataczenie w temacie różnicy czasu między próbą lądowania rosyjskiego IŁ, a podejściem do lądowania naszego samolotu.

c) Dokładny czas katastrofy początkowo opóźniono, aby służby specjalne Federacji Rosyjskiej mogły swobodnie penetrować szczątki samolotu i ciała zabitych w katastrofie.

Ad5. Zaraz po tragedii wg zeznań polskiego świadka straż pożarna przybyła w sile tylko jednego wozu , natomiast służby specjalne Rosji w takiej ilości, że zanim Polak zakończył filmować, to zabrali mu zapis kamery i zagrozili „tiurmą” , a potem zablokowali na dłuższy czas dojście do miejsca tragedii polskim dziennikarzom .

Ad6. Kontrolerów lotniczych obowiązuje tajemnica służbowa, a w Rosji i na Białorusi również tajemnica wojskowa, zatem podanie w dniu katastrofy przez media rosyjskie i białoruskie informacji , że obsługa lotniska sugerowała polskim pilotom lądowanie na lotnisku zapasowym było „przeciekiem kontrolowanym” naruszającym dobro śledztwa i celową próbą szkalowania polskich pilotów.

Wielki przyjaciel Putina , prezydent Łukaszenko oświadczył z kolei na Białorusi , że uważa iż to ....”Prezydent RP kazał lądować w trudnych warunkach”..., a zatem podjęto następne matactwo dla szkalowania nawet Prezydenta RP, który tak tragicznie zginął .

Ad7. Podstawową zasadą każdego merytorycznego śledztwa jest zabezpieczenie miejsca zdarzenia. Tymczasem Rosjanie robili coś zupełnie przeciwnego, bo zamiast pozostawić nietknięte wszystkie ślady po katastrofie , to dopuścili nie tylko do zmiany faktycznego stanu oświetlenia pasa lotniska, ale ich służby specjalne penetrowały szczątki samolotu i zabierały do analizy wszelkie ocalałe nośniki informacji elektronicznej w postaci telefonów komórkowych, przenośnych komputerów i notatników, a potem dopuścili do traktowania niektórych ocalałych przedmiotów jako: „pamiątki z miejsca katastrofy” , jak dowodzi chociażby sprawa białego orła z salonki Prezydenta RP , który znalazł się w rękach kolekcjonera .

Ad 8. Gdyby władze rosyjskie nie miały nic do ukrycia, to po zakończeniu akcji ratowniczej powinny ogłosić teren katastrofy jako eksterytorialny do dyspozycji polskiej lub międzynarodowej komisji ds. katastrof lotniczych. Jednak Rosja nawet nie zaproponowała wszczęcie międzynarodowego postępowania, lecz błyskawicznie ogłosiła , że sama będzie prowadzić postępowanie przy współudziale strony polskiej. Zatem nawet nie dano możliwości Polsce do zabezpieczenia we własnym zakresie terenu katastrofy.

Ad9 . Po otwarciu czarnych skrzynek nie dało się już dalej kłamać odnośnie faktycznego czasu katastrofy, ale zanim polscy specjaliści wysłuchali taśm , to Rosjanie mieli wystarczająco dużo czasu, aby przygotować kontrolerów lotniczych i pilotów IŁ jak mają zeznawać odnośnie czasu podejścia do lądowania samolotu rosyjskiego w dniu 10.04.2010r, bo przecież to już jest teraz nie do sprawdzenia dla strony polskiej jeśli przesłuchania odbywają się na terenie Rosji .

Warto jeszcze dodać , że dotychczas ukrywano przed opinią publiczną informację , że już sama smuga spalin z odlatującego IŁ, jeśli dostała się do wnętrza silników lądującego TU 154 mogła osłabić siłę ciągu samolotu i uniemożliwić pilotom manewr ponownego wzniesienia ponad ziemię .

Rajmund Pollak

 

"MGŁA" WGNIATA W FOTEL

Przypominamy 10.12.2010 kolejna rocznica - manipulacja „Newsweeka” w sprawie zamachu na polska elitę władzy pod Smoleńskiem?

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~lustrator
10-01-2011 / 12:31
Nie wiesz gdzie jest reszta SB ? Komuszy prokurator z Krakowa Jerzy Biederman jest członkiem Krajowej Rady Prokuratorów. Ten gnój razem z Sbekiem Jerzym Stachowiczem wykończyli solidarnosciowca Jacka Zabę, Krauzego. Kanalia Stachowicz który znany był z torturowania opozycjonistów i grozenia im smiercia (po jego "sledztwach" troje studentow z Krakowa podjęło leczenie psychiatryczne) powołany został na wniosek kolejnej kanali Widackiego, adwokaciny z Krakowa który nadzorował weryfikacje SB i bronił Sbeków w sprawie Pyjasa, przy poparciu Wassermana na eksperta Sejmowej Komisji Sledczej ds. nacisków. W 2003 r "nasz" prezydent Kwaśniewski odznaczył tą ubecką kanalię Srebnym Krzyżem Zasługi za "wybitne" osiągnięcia w działalności na rzecz umacniania bezpieczeństwa kraju i "wzorowe" wypełnianie obowiązkow służbowych.. Wystarczy wrzucić w google nazwiska zeby się o tych kanaliach dowiedzieć
~artur
09-01-2011 / 22:08
Ale czemu nie zabić iluś tam ubeków przecież im wolno było terroryzować ludzi, wsadzać do więzienia, zwalniać z pracy i zabijać jawnie albo skrycie.A właśnie gdzie oni są czy się rozpłynęli w próżni?Ja znam tylko Kiszczaka i Jaruzelskiego a gdzie reszta może są dzisiaj prezesami albo ich dzieci.Widzę że Polska to bardzo tolerancyjny kraj mogłeś zabijać tylko musiałeś stać po odpowiedniej stronie (lewej)Rosjanie już zabili nam dwóch przywódców generała Sikorskiego i prezydenta Kaczyńskiego i co na to Polacy ano nic do tego jakieś oszołomy z Tuskiem na czele się cieszą a tu trzeba płakać bo jak mogą zabić prezydenta to spokojnie mogą zabić każdego kto stanie im na drodze.Polacy jak idioci dali się podzielić na dwie grupy którymi łatwo manipulować więc trzeba się zastanowić co jest ważniejsze Polska czy kłótnia.
~Bolek
09-01-2011 / 17:31
A tak naprawdę gówno nie Bolek podszyłem się za Bolka, tak jak Ty za "wicki", a może ty Bolek, skoro uważasz, że Bolek nie szanuje zmarłych (może nie lubić prezydenta) niech uszanuje część osób, które zginęły 10 kwietnia.
~wicki
09-01-2011 / 11:14
Kazdy ma prawo wyrazac swoje poglądy.Nie kazdy kto mysli inaczej jest od razu ubekiem i nalezy go skasowac, ocenzurowac. Jakby się słyszało Jarka K. Skazac, osądzic, ocenzurowac to chyba ubeckie metody.
~Bogdan
09-01-2011 / 10:48
Odpisując na zaczepki "Bolka" upośledzonego umysłowo, dajemy wciągać się w grę, temu psycholowi zależy na zaśmiecaniu strony o zamachu, a redakcja "AP" nie usuwa takich wpisów, czyżby trzymała z "Bolkiem" ???
~artur
09-01-2011 / 09:41
Bolek ty śmieciu nie myty takie gówno jak ty nie powinno się w ogóle wypowiadać tylko siedzieć w jaskini tam gdzie twoje miejsce.Pieprzysz takie pierdoły jakby ci ktoś za to płacił i znalazł się jeden uciemiężony co jedyny w Polsce płaci podatki.Twoja rodzina musi być równie porąbana jak Ty że ktoś po tobie zapłacze.
~Bolek
08-01-2011 / 21:58
Alexolo, jeść to możesz nie dać co najwyżej swojemu psu. Ale na dzień dzisiejszy to pewnie ja większe podatki płacę na takie jak ty niż ty na takich jak ja. Artur, a kto po tobie będzie płakał frajerze jak zdechniesz - parchy z PIS, czy parchy z PO?
~artur
08-01-2011 / 17:25
Bolek do kurwy nędzy nie zapominaj kto rozpierdolił kraj i dalej to robi,tobie coś w głowie się popieprzyło mówiąc że gówno cię obchodzi że zginęło tyle osób prawdopodobnie z ręki KGB, mam nadzieje że jak zdechniesz to nikt po tobie nie zapłacze.
~Alexola
08-01-2011 / 17:20
katastrofa-nie było szansy na jakiekolwiek lądowanie poniewaz bombka pomogła rozwalić samolot w pył! Dosc co by było gdyby mieli zginąc i koniec kropka.
~Alexola
08-01-2011 / 17:19
do Bolka -takiemu jak Ty nie dalabym w ogole jesc!!!!