Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
10 lipca 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

ZBIGNIEW RELIGA - KANDYDAT NA PREZYDENTA?

Zbigniew Religa (urodzony 16 grudnia 1938 roku w Miedniewicach), kardiochirurg, senator RP. W 1963 ukończył studia na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Warszawie. W latach 1966-80 pracował w Szpitalu Wolskim w Warszawie, a następnie w Klinice Kardiochirurgii Instytutu Kardiologii w Warszawie.
Od 1984 kierował Katedrą i Kliniką Kardiochirurgii w Zabrzu. W 1990 został profesorem Śląskiej Akademii Medycznej. W latach 1997-1999 był rektorem Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach. W 2001 objął stanowisko kierownika II Kliniki Kardiochirurgii i dyrektora Instytutu Kardiologii w Warszawie.
Zbigniew Religa jest żonaty, jego żoną jest lekarka Anna Wajszczuk-Religa, która jest adiunktem w Zakładzie Fizjologii AM w Warszawie. Ma dwoje dzieci: córkę Małgorzatę, która jest sinologiem na Uniwersytecie Warszawskim i syna Grzegorza, który pracuje w II Klinice Kardiochirurgii Instytutu Kardiologii w Warszawie.
Zbigniew Religa kierował zespołem, który przeprowadził pierwszą w Polsce operację przeszczepu serca. Jest też autorem projektu reformy Służby Zdrowia oraz inicjatorem akcji skonstruowania w pełni implantowalnej protezy serca (szerzej znane jako polskie sztuczne serce).
Od 1993 roku nieprzerwanie pełni funkcję senatora RP (z województwa katowickiego, później ze Śląska). Politycznie zaangażował się w tworzenie Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem, później był senatorem Akcji Wyborczej Solidarność. W kwietniu 2004 Religa wraz z senatorem Krzysztofem Piesiewiczem został założycielem nowej partii politycznej - Centrum. 27 listopada 2004 r. został wybrany jej Honorowym Przewodniczącym.

Zbigniew Religa ogłosił, że będzie kandydował na prezydenta. 
Jego prawo - jest popularnym politykiem, a ludzie chętnie widzieliby go w roli głowy państwa. Może ma już dosyć babrania się w cudzych klatkach piersiowych i chętnie posączyłby koniaczek w zacisznych salonikach pałacu prezydenckiego.
Natomiast jego admiratorom można się dziwić. Co wiadomo o Relidze? Jest wybitnym kardiochirurgiem. Czy coś osiągnął w polityce? Jest senatorem i tyle, o jego innych osiągnięciach jakoś nie słychać. 
- I właśnie o to nam chodzi. Mamy dość polityków! Chcemy kogoś spoza tego świata! - mogą zakrzyknąć wielbiciele Religi. I nie będą mieli racji. 
Bo Religa uprawia politykę. Dokładnie taką, jakiej nie znosimy. Założył własną partię, jakby brakowało ich na scenie politycznej. Partia jest mikroskopijna i nie ma najmniejszego sensu, ale za to Religa jest jej liderem. Próbował połączyć swojego liliputa z karzełkiem Aldony Kameli-Sowińskiej. Wyszła z tego groteskowa klapa. Próbował dogadać się z PSL. Klapa była nie mniej groteskowa. 
Nie bez znaczenia przy wyborach prezydenckich są również poglądy kandydatów. Jakie ma je Religa? Licho wie. Jego partia nazywa się Centrum, więc pewnie centrowe, ale to nic nie mówiący ogólnik. Sam Religa niezbyt chętnie mówi o swoich poglądach. Ale chciałby, żeby było dobrze.

Wywiad
Monika Olejnik: Gościem Radia Zet jest prof. Zbigniew Religa, senator.
Wita Monika Olejnik, dzień dobry.
Zbigniew Religa: Dzień dobry.
Monika Olejnik: Wysiadł pan wczoraj z samolotu, był pan na lotnisku, poszedł pan do kiosku i co pan zobaczył, po trzech tygodniach nieobecności ?
Zbigniew Religa: No właśnie pełne zaskoczenie, zobaczyłem od razu moją twarz na pierwszej stronie „Polityki”. Oczywiście „Politykę” kupiłem i artykuł przeczytałem.
Monika Olejnik: Kardioprezydent. No właśnie, czy będzie pan kandydował w wyborach prezydenckich, bo okazuje się, że Polacy marzą aby prezydentem był ktoś, kto nie jest politykiem.
Zbigniew Religa: To znaczy, ja też marzę o zmianie, o zmianie wizerunków polityków, osób, którzy są na najwyższych urzędach i nie wykluczam, że z tego powodu i w związku z tym być może będę kandydował, jakkolwiek dzisiaj jest to decyzja jeszcze niepojęta, to nie jest jeszcze decyzja, ale taką możliwość biorę pod uwagę.
Monika Olejnik: Na ile procent pan bierze taką możliwość pod uwagę ?
Zbigniew Religa: To jest dość duży procent, ja bym to określił, że to jest między 80, a 90 proc., że decyzja będzie na tak, no ale brak jest tych 10, a jeśli one nie zostaną spełnione, to nie będzie kandydowania.
Monika Olejnik: Dzisiaj „Gazeta Wyborcza” donosi, że chrapkę na pana ma Polskie Stronnictwo Ludowe i Polskie Stronnictwo Ludowe proponuje wstępnie, żeby pan był ich kandydatem na prezydenta wspólnie z pana Blokiem.
Zbigniew Religa: Pani redaktor, ja bym chciał mieć dość szerokie wsparcie polityczne. Jeżeli podejmę tą decyzję, istotnym partnerem na pewno i takim partnerem, gdzie warto byłoby mieć poparcie jest na pewno PSL, ale też nie ukrywam, że nie odrzuciłbym poparcia innych partii politycznych. Prezydent powinien mieć szerokie poparcie polityczne, natomiast sam on, jako taki, nie powinien mieć związanych rąk bezpośrednimi układami, zależnością z jakąkolwiek z tych partii.
Monika Olejnik: A na jaką partię pan może jeszcze liczyć, oprócz PSL - u ?
Zbigniew Religa: Na pewno na swoja, partię, którą stworzyłem, to jest chyba naturalne i oczywiste – partię Centrum. Natomiast wydaje mi się, że najbliższe trzy, cztery miesiące, to jest czas, który jest potrzebny na rozmowy i na szukanie tego wsparcia politycznego.
Monika Olejnik: Ale już było tak, że PSL pana adorowało i chciało wchłonąć pana partię Centrum i pan się wtedy nie poddał. Dlaczego ?
Zbigniew Religa: Pani redaktor, dlatego, że musiały być wtedy spełnione pewne warunki. Podstawowym warunkiem dla nas, dla mnie, dla kolegów z partii Centrum była rzeczywista zmiana kierunku i sposobu uprawiania polityki przez PSL. Nie mogliśmy zaakceptować wypowiedzi pewnych posłów, przedstawicieli PSL – u i to stało na przeszkodzie. Od samego początku natomiast mówiłem, że sposób rozumowania, sposób widzenia świata, sposób widzenia polityki przez prezesa Wojciechowskiego, jest tym widzeniem świata, które mi absolutnie odpowiada. Działania pana prezesa Wojciechowskiego Ida jednak w kierunku zdecydowanie na prawo, to jest odejście od tych tradycyjnych lewicowych powiązań. Ja nie mówię w tym momencie o ideowości, tylko mówię o działaniu, o koalicji z SLD. Tu jest pełne odcięcie się i to mnie bardzo satysfakcjonuje. Taki sposób uprawiania polityki, jaki prezentuje pan prezes Wojciechowski jest dla mnie w pełnie do zaakceptowania. Uważam, że to jest dobry partner do dalszej współpracy.
Monika Olejnik: A czy wg. pana głosowanie w sprawie traktatu konstytucyjnego powinno się odbyć w październiku, czerwcu, czy też w następnej kadencji w 2006 roku ?
Zbigniew Religa: Po pierwsze tak, dla mnie jest to bardzo ważne głosowanie. Ja należałem i należę do wielkich zwolenników bycia Polski w Unii Europejskiej. Przyszłość Polaków wiążę z Unią Europejską i z naszym istotnym udziałem w tworzeniu silnej Unii Europejskiej w związku z tym ja do tego referendum przywiązuje ogromne znaczenie i jestem za przyjęciem Traktatu Europejskiego.
Monika Olejnik: Ale kiedy ?
Zbigniew Religa: Uważam, że referendum mogłoby być razem z wyborami prezydenckimi. Ale również uważam, że wybory do parlamentu krajowego i wybory prezydenckie powinny być w różnych innych terminach i że proponowany termin dla wyborów parlamentarnych – czerwiec, to jest dobry termin, a październik jako wybory prezydencki.
Monika Olejnik: No bo tak będzie, w październiku na pewno będą wybory prezydencki. Czy wybory parlamentarne będą w czerwcu czy na jesieni, nie wiadomo, dlatego, że Sojusz Lewicy Demokratycznej ma lekką schizofrenię i raz mówi, że w czerwcu. Tymczasem wczoraj pan Marek Dyduch nie wykluczał, że być może na jesieni. Ale pytanie moje jest takie, czy wg. pana w tym roku powinniśmy głosować nad Traktatem Konstytucyjnym ?
Zbigniew Religa: Mi się zdaje, że kalkulacje zobaczymy co zrobią inni, jak się zachowają inne państwa, to są małe kalkulacje, to jest politykierstwo, a nie polityka. My musimy wyraźnie powiedzieć, co my chcemy. Nie oglądajmy się na innych, zróbmy referendum w tym roku, nie widzę żadnych przeciwwskazań do tego.
Monika Olejnik: Tak, ale w tym momencie pana poglądy są zupełnie inne od poglądów Polskiego Stronnictwa Ludowego, a pan ma być ewentualnym kandydatem tego stronnictwa.
Zbigniew Religa: Pani redaktor, w polityce jest tak , ale nie tylko w polityce, w całym życiu jest tak, że często zdanie może uleć zmianie. Tzn. ja chcę powiedzieć tak, że ja swojego zdania nie zmienię. Ja byłem jednym z założycieli Karty Przyszłości, czyli osób, które wyraźnie opowiedziały się po stronie Unii Europejskiej, natomiast nie wykluczam, że moje rozmowy z PSL - em doprowadzą do zmiany stanowiska w sprawie Unii Europejskiej, tego stanowiska, które obecnie prezentuje PSL.
Monika Olejnik: A co pan sądzi o wojnie teczkowej, która teraz trwa ? Widzi pan tytuły w gazetach, widzi pan co się dzieje ?
Zbigniew Religa: Dla mnie jest to ogromnie przykre, po pierwsze odbieram to, jako ogromną przykrość, że tego typu rzeczy się dzieją. Myślę, że to jest tak, że jest już kilkanaście lat od przemian, które miały miejsce w Polsce. Najchętniej bym powiedział: dobrze, skończmy z tym wszystkim, pokażmy wszystkie teczki. Niech one będą jawne, jasne, niech każdy sobie zajrzy do tych teczek, niech inni ludzie zajrzą do tych teczek i skończymy ten obłęd szantażowani ludzi teczkami. To wszystko za długo trwa, trzeba to przerwać, trzeba po prostu żyć normalnie.
Monika Olejnik: Ale w jaki sposób przerwać ? Liga Polskich Rodzin proponuje, żeby byłą lista tych, którzy byli w SB i lista tych, którzy współpracowali z SB. Taki jest projekt nowej ustawy Ligii Polskich Rodzin, czy wg. pana jest to dobry projekt ?
Zbigniew Religa: Myślę, że są dwie drogi, które powinny być przyjęte – albo mówimy dosyć, to były dawne czasu, nie zaglądamy, nie interesujemy się tym i przestaje być to sprawa…
Monika Olejnik: To byśmy musieli zamrozić Instytut Pamięci Narodowej.
Zbigniew Religa: I druga sprawa – te wszystkie sprawy są otwarte. Każdy ma prawo zajrzeć do swej teczki, każdy ma prawo zajrzeć do teczki innego człowieka i uważam, że takie postępowanie byłoby najlepsze.
Monika Olejnik: Kazimierz Kutz mówi o panu tak: „Miły starszy pan, z elegancją, z dużym dorobkiem”. Tak mówi w „Polityce”, jako o kandydacie na prezydenta. Miłe ?
Zbigniew Religa: Ja myślę, że to jest takie określenie, które można zastosować do bardzo wielu osób. Nie jest to niemiłe. Ja bym powiedział miłe, ale mówic szczerze, bez znaczenie.
Monika Olejnik: No tak, ale co pan zrobi, żeby rzeczywiście stać się tym prawdziwym kandydatem, bo jak pan pamięta Jacek Kuroń też miał duże zaufanie społeczne i niestety nie przełożyło się to na wyniki.
Zbigniew Religa: Chcę od razu powiedzieć, że porównanie mnie do Jacka Kuronia, to nie jest najlepsze porównanie, bo Kuroń był dla mnie od wielu, wielu lat idolem, człowiekiem wielkiej odwagi – w moim głębokim przekonaniu – wielkim politykiem, wspaniałym człowiekiem, o niesłychanej uczciwości i ja mógłbym mówić o nim tylko w samych superlatywach. Daleko mi do niego, do tej wganiałem postaci Jacka Kuronia, bo powtarzam, jest to dla mnie jeden z idoli. My chyba jesteśmy bardzo inni. Ja inaczej patrzę na świat, inne są nasze drogi życiowe, to wszystko jest inne. Pani redaktor, ja powiedziałem wyraźnie, prosto, z resztą tak jak wszystko w życiu robię, przy otwartej kurtynie, teraz chcę się zająć polityką. Do tej pory byłem lekarzem, który poświęcał 5, 10 proc. czasu na politykę.
Monika Olejnik: No tak, takie kanapkowe partię.
Zbigniew Religa: Na tyle, na ile mi czas i możliwości pozwalały. A teraz 100 proc. polityka i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Monika Olejnik: Z tego skalpela politycznego. Dziękuje bardzo, gościem Radia Zet był prof. Zbigniew Religa.

Nowe publikacje o tematyce aferalnej i korupcyjnej: 
ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI - JAKI PREZYDENT, TAKIE PAŃSTWO
KIM NAPRAWDĘ JEST PREZYDENT R.P.???? ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI, CZY MOŻE STOLZMAN???
NIEZNANE FAKTY Z ŻYCIA KWAŚNIEWSKIEGO - KOLEJNA AFERA SLD?
"CZY JOLANTA KWAŚNIEWSKA  MA SZANSE  ZOSTAĆ PREZYDENTEM RZECZPOSPOLITEJ???"
czy fundacje "piorą pieniądze?" , zostały tylko krzyż narodu polskiego? - Judaizm, czyli "Jak rozpoznać Żyda".
10 kłamstw Aleksandra Kwaśniewskiego??? - a co na to Unia Europejska ? - podaj dalej...

TAJNE - JAWNE TAJEMNICE PAŃSTWOWE?
Raport o działalności pułkownika Władimira Ałganowa z KGB w sprawach:
Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego, Premiera Józefa Oleksego i Leszka Millera, szefa MSWiA oraz Ministra Spraw Zagranicznych Włodzimierza Cimoszewicza, Ministra Skarbu Wiesława Kaczmarka, oraz biznesmena Jana Kulczyka.
Jedwabne tylko dla Żydów? i witryna OBYWATELSKIE NIEPOSŁUSZEŃSTWO  i dodatkowo:

Tym samym dochodzimy do setna sprawy, czy "Raportu o stanie sądownictwa polskiego"

Zapraszamy wszystkich sędziów, prokuratorów, adwokatów, polityków i resztę urzędniczego "badziewia" zamieszanego we wszelkie oszustwa do ogólnopolskiej "czarnej listy Raczkowskiego"... 
miłego towarzystwa wzajemnej  adoracji w ukrywaniu durnowatych kantów... 
wierzcie mi, że prawda zawsze na wierzch wypłynie...., zresztą już ja się o to postaram... 

www.aferyprawa.com - Niezależne Wydawnictwo Internetowe "AFERY - KORUPCJA - BEZPRAWIE" Ogólnopolskiego Ruchu Praw Obywatelskich 
i Walki z Korupcją.
prowadzi: (-)  ZDZISŁAW RACZKOWSKI.
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.