Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 02-09-2012

Struktury państwowe są drogie, bezwładne, skorumpowane, co w zależności od zapotrzebowania politycznego potwierdzają lub zaprzeczają schizofrenicy  min. J. Rostowski i prok. Seremet w aferze dot. Amber Gold.

Schizofrenia, czyli podwójna osobowość  to typowa choroba władzy, dotyczy i Prezydenta Komorowskiego i Premiera Tuska, ich ministrów i posłów. Dlatego nie dziwne, że politycy opowiadają dowolne brednie w zależności od zapotrzebowania i naiwnie wierzą, że ludzie dadzą im wiarę... jak sędziowie w ich sprawiach...
Opowiadają brednie bo nie w smak że społeczeństwo olewa władzę i olewać prawo... 
Ale co się dziwić? Sami dali wzorce olewania prawa i tylko głupi chciałby łudzić się i traktować państwo poważnie. Państwo które wspiera oszustów a gnębi finansujące je obywatela. Dają złe wzorce ("Ryba psuje się od głowy") to zbiorą skutki rozsiewania złych wzorców. 
Obywatel nie będzie lojalny względem państwa które nie dba o niego. 
Więc trzeba być idiotą żeby nie zrozumieć że jak się sieje przekręt, to się zbierze tego skutki.

Minister finansów Jacek Rostowski uważa, że z powodu m.in. złej interpretacji prawa przez urzędników państwowych doszło do zaniedbań w sprawie firmy Amber Gold.

Zapowiedział, że wszystkie podmioty wpisywane na listę KNF będą kontrolowane przez służby skarbowe.

Rostowski odpowiadał na pytania posłów zadane w związku z informacją przedstawicieli rządu ws. Amber Gold.

"Jeżeli mówimy, że wiele osób w strukturach państwowych zawiodło, to oczywiście można wnioskować, że to jest na skutek złej woli, na skutek jakiejś interwencji politycznej, jeżeli się ma takie predyspozycje psychologiczne do tego rodzaju podejrzeń. Ale można przypuszczać, że to bardziej wynika z braku wiedzy, braku znajomości znaczenia prawa" - podkreślił Rostowski.

Rostowski zarzuca prokuraturze opieszałość - - Pierwsze zawiadomienie o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa przez spółkę Amber Gold KNF skierował do sądu 15 grudnia 2009 roku. w lutym 2010 roku prokuratura odmówiła wszczęcia dochodzenia. 
Gdyby zadziałała szybciej, problemu spółki Amber Gold by nie było - powiedział Jacek Rostowski w Sejmie
- TVP

Jak dodał, patrząc na konkretne przykłady, "kiedy urzędnicy państwowi zawiedli, to widać bardzo klarownie, że źle interpretowali i źle rozumieli prawo". "I to był główny powód, dla którego nie działali, poza różnymi powodami, także systemowymi" - zaznaczył.

"Z jednej strony są ci, którzy uważają, że ludzie są w zasadzie dobrzy, ale trzeba im pomóc zrozumieć swoje obowiązki, aby mogli dobrze, rzetelnie i także z pasją je wykonywać. A z drugiej strony są ci, którzy wierzą głęboko, że ludzie w zasadzie są źli. Ja, dzięki Bogu, do tej drugiej grupy nie należę" - podkreślił Rostowski.

Szef resortu finansów zapowiedział też, że "od teraz wszystkie podmioty, wprowadzane na listę Komisję Nadzoru Finansowego, automatycznie będą kontrolowane ze strony służb skarbowych".... 
hmm... zobaczymy, jakoś nie wierzymy schizofrenicznym urzędnikom  Tuska :-)

Jak wiemy, skarga Komisji Nadzoru Finansowego, która ostrzegała o wątpliwościach wokół firmy Amber Gold, wpłynęła do prokuratury generalnej już w 2011 r., ale nie trafiła na biurko prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta.
Dlaczego? 
Według "Rzeczpospolitej", dokument utknął u Piotra Wesołowskiego - prokuratora z Gdańska i wicedyrektora Biura Prokuratora Generalnego. Skarga KNF zamiast do Seremeta trafiła w końcu prokuratury okręgowej w Gdańsku, a ta - po trzech miesiącach - przekazała ją prokuraturze rejonowej. 
Sam Seremet twierdzi, że było to zaniedbanie. 
Prokurator generalny ogłosił, że zażądał od kierownictwa Biura Prokuratora Generalnego wyjaśnień, dlaczego pismo z KNF do niego nie dotarło. - Dotychczasowa praktyka (dotycząca przesyłania dokumentów - red.) powinna była wykluczyć taki przypadek - podkreślał Seremet.

"Rzeczpospolita" pisze dziś, że decyzję o nieprzekazaniu dokumentu Seremetowi podjął Piotr Wesołowski - pracownik Biura Prokuratora Generalnego od lat związany z gdańską prokuraturą, "wpływowa postać". - Seremet straci do niego zaufanie i nawet, jeśli Wesołowski chciał dobrze, to wygląda, jakby próbował otworzyć ochronny parasol nad kolegami z Gdańska - komentuje w "Rz" jeden ze śledczych dobrze orientujących się w gdańskich powiązaniach.

 Ta kolejna afera pokazała, że sądy i prokuratorzy w Polsce są na mizernym poziomie. 
A policja skarbowa? Dlaczego obywatel Marcin Plichta mógł nie płacić należnych podatków od swoich dochodów? Jakie miał układy i znajomości ? 
Jeśli majątek prywatny 28 latka, który nie dostał spadku po przodkach magnatach jest ogromny, to dlaczego skarbówka nie zapukała do jego drzwi?
Skarbówka ściga baby handlujące kwiatkami na chodniku lub facetów z grochówką na festynach. Krezusów nie rusza. 
A na całym świecie majątek osiągnięty w wyniku przestępstwa ulega konfiskacie. Wie to każdy. Jak ktoś nieświadomie kupił samochód pochodzący z kradzieży wie że mu go zabiorą i jeszcze będzie miał kłopoty. 
Jednak majątek Marcina Plichty był pod ochroną. Dlaczego???

Więcej:

Niezbędna komisja ds. Amber Gold Mirosław Naleziński
Sprawa parabanku Amber Gold i jego szefa Marcina Plichty „jest rozwojowa” - Lista funkcjonariuszy którzy "wspomagali" aferzystę itd.
SĘDZIOWIE I PROKURATORZY ŁAMALI PRAWO nie tylko w sprawie parabanków typu amber gold czy geting banku ! Michał Ziębiński   
Media boją się poruszania tematu Tuska i jego syna Michała w związku z aferą Amber Gold.
Tusk jest patronem systemu synekur (m.in. Amber Gold) i przywilejów, politycy w Polsce rządzą się jak mafia na Sycylii. Zdzisław Krasnodębski

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska
aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Anju
23-12-2014 / 22:15
Ash and Amber, these posts have been so fun! I love the Tocca perfume in Stella. I just got back from Anthro were I" rel="nofollow">pphiekrvxv.com"> ditlnefeiy tried some of the sample Yes, please!
~Haresh
20-12-2014 / 06:51
Amber!!! I love this one! I think i could own every single item on this post expect i'd swap out for maternity jeans. I am feeling brave and may order some boots from the UK. That way i'll be xtra cool
~obserwator
04-09-2012 / 00:07
i jeszcze: Dwa miesiące po pójściu za kraty Marcin P. był zresztą znów wolny - sędzia Jan Filipczyk - przewodniczący III Wydziału Penitencjarnego i Nadzoru Nad Wykonaniem Orzeczeń Karnych w Słupsku dał mu trzymiesięczną przerwę - właśnie dzięki argumentacji P. o złej sytuacji finansowej rodziny. Trzy kolejne przepustki dostaje dzięki temu samemu uzasadnieniu. Problem w tym, że w tym czasie Amber Gold miał już - jak podkreśla "Wprost" - 1,4 mln złotych przychodu i 708tys. zł zysku.
~obywatel
03-09-2012 / 13:22
No właśnie, za ujawnienie faktów korupcji wśród sędziów i prokuratorów ci zamiast tropić nieprawidłowości w postępowaniach prowadzonych w sprawie Amber Gold, już zajmują się tropieniem dziennikarzy śledczych z "Wprost" i TVN24.pl oraz ich rozmówców – informuje tygodnik "Wprost". Jak zaznacza, dziennikarzom obu redakcji może grozić kara do pięciu lat więzienia.
~obserwator
03-09-2012 / 13:07
Okazuje się, jak podaje FAKT, sędziowie dopuścili się korupcji ws. Marcina Plichty wypuszczali go na przepustki, zawieszali kary, np. gdy w 2009 r. aresztowano go na trzy miesiące po dokonanych przez niego oszustwach, w celi spędził zaledwie kilkanaście dni, a potem trafił do ośrodka wypoczynkowego w Ustce nad morzem w Ośrodku Doskonalenia Kadr Służby Więziennej „Posejdon” . Jak zaznacza dziennik, to nic innego jak dom wczasowy. Szef Amber Gold siedział w więzieniu trzy razy: w roku 2006, 2007 i 2009. Spędził za kratkami 4 miesiące za wyłudzenia kredytów, miał siedzieć dłużej, ale sąd wypuszczał go na przepustki i ostatecznie zawiesił karę. Nie zwrócił też kwot wyłudzonych od oszukiwanych osób. Tak więc ewidentnie ma i miał ochronę władzy.
~odcisk
03-09-2012 / 11:00
To nie wygląda, jakby próbował otworzyć ochronny parasol nad kolegami z Gdańska, to jest oczywiste.