Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
12 listopada 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

PODMIANY DOKUMENTÓW WS. KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ

Gdy 10 kwietnia rozbił się samolot prezydencki pod Smoleńskiem, można było oczekiwać, iż polski władze dołożą starań i z pełną powagą spróbują wyjaśnić przyczyny i okoliczności tej tragedii. Wszak zginęło 96 osób, w tym prezydent i najwyższe dowództwo. Niestety, zamiast tego mamy kabaret, cyrk w wykonaniu strony rosyjskiej, oficjalnych mediów i polskich władz.

BRAK JEDNEGO PODPISU

Ostatnim akapitem tego cyrku stanowiło ujawnienie zapisów z rejestratora dźwięku MARS-BM, czyli jednej z czarnych skrzynek. Szumnie ogłoszono przekazanie kopii i stenogramu, a następnego dnia opublikowano stosowny dokument o nazwie „Transkrypcja rozmów załogi samolotu TU-154M nr 101, który uległ katastrofie w dniu 10 kwietnia 2010 roku w czasie podejścia do lądowania na lotnisku Smoleńsk północny”. Otóż pod opublikowanym stenogramem wymienionych jest sześć osób sporządzających: eksperci – Bartosz Stroiński, Sławomir Michalak i Waldemar Targalski oraz troje Rosjan. Znajduje się tam jednak tylko pięć odręcznych podpisów. Brak podpisu ppłk Bartosza Stroińskiego, który ujawnił w TVN-24, że podpisywał dokument zawierający stenogram z rozmów, a został opublikowany inny dokument (zob.)
). Także brak poświadczenia treści stenogramów parafkami na każdej stronie, dzięki czemu nikt nie bierze odpowiedzialności za całość dokumentu i możliwa jest w przyszłości podmiana niektórych stron. A zatem wciąż nie wiemy czy dokument publikowany i stenogram podpisany przez ppłk Stroińskiego zawierają identyczną treść? Nie wiemy, dlaczego przekazano inny dokument specjalnie sporządzony, a nie podpisany stenogram oraz czy strony stenogramu nie zostały podmienione?

PODMIANA PLIKU Z DOKUMENTEM

Dodajmy, iż przekazany dokument nosi zapis: wersja 1 i egzemplarz 1 (po rosyjsku). Data dokumentu to 2 maja 2010 roku godzina 15.08. Skoro była to wersja pierwsza, to jaki dokument podpisał ppłk Stroiński: wersję wcześniejszą od pierwszej czy późniejszą? Jeżeli była to wersja późniejsza, dlaczego przekazuje się i ujawnia wersję pierwszą?
Rosyjska komisja już teraz twierdzi, że nie gwarantuje zgodności ujawnionego materiału z faktami. Dodam, że dzięki brakowi podpisu elektronicznego możliwa jest też podmiana całego pliku, co więcej - stała się już ona faktem. Z witryny MSWiA ściągnąłem w dwóch różnych dniach dwie różne wersje pliku, i choć na pierwszy rzut oka nie różnią się treścią, to sama praktyka i lekkość podejścia urzędników do tego dokumentu niepokoi. Dla zainteresowanych szczegóły obu plików.

  1. Utworzony "Wt, 1 VI 2010, 08:54:07", zmodyfikowany "Wt, 1 VI 2010, 11:36:05" rozmiar 1763429, suma MD5 21282b26f131d896e6810add49a6019f.
  2. Utworzony "Wt, 1 VI 2010, 08:54:07", zmodyfikowany "Śr, 2 VI 2010, 10:41:46", rozmiar 1772524, suma MD5 840bb2bb15e4168ed6609b3b31f35a87

WĄTPLIWOŚCI WS. SPOSOBU ODCZYTYWANIA

Także same zapisy Transkrypcji budzą wątpliwości. Blisko 1/4 zapisów oznaczono jako niezrozumiałe, a osoby wskazano jako niezidentyfikowane. Niby szum, ale czy rzeczywiście nie dało się wyeliminować szum nagrań, czy też nie próbowano? Nie koniec to dziwnych zdarzeń. O godz. 10:30.55 kapitan zwrócił się z tekstem „A co z nami Basiu”. Odpowiedź o 10:30.58 wpisano jako niezrozumiałą, a osobę ją wygłaszającą – jako niezidentyfikowaną, chociaż wystarczyło zajrzeć do listy członków załogi by wiedzieć, że chodziło o stewardessę Barbarę Maciejczyk. Jednak w przypadku dyrektora Kazany, wystarczyło samo sformułowanie kapitana o 10:26.18 „panie dyrektorze”, by dokonać identyfikacji osoby wypowiadającej. Dlaczego zatem jednym razem stosuje się metodę dedukcji, a innym razem tej metody nie zastosowano?

FAŁSZOWANE PROTOKOŁY

Generalnie sposób udokumentowania okoliczności katastrofy w dochodzeniu budzi wątpliwości i to nie tylko w Transkrypcji. Każdy dokument podlega stosownej obróbce i manipulacji. Kontrolerzy na lotnisku w Smoleńsku chcieli zniechęcić załogę prezydenckiego Tu-154M do lądowania. Dlatego podali jej zaniżone dane o widoczności – wynika z zeznań pracowników lotniska, do których dotarły „Wiadomości” TVP1. Zeznań, w których jest sporo nieścisłości … Starszy kierownik Paweł Pliusnin zeznał milicjantom, że podał załodze nieprawdziwe dane o widoczności na lotnisku. Mówił o 400 m , gdy wynosiła ona jeszcze 800 m … Z przesłuchań kontrolerów Rosjanie sporządzili po dwa protokoły. Drugi przesłuchiwany kontroler – Wiktor Ryżenko – przyznał, że poza nim i Pliusninem, na wieży była jeszcze trzecia osoba o nazwisku Krasnokutskij. Jak powiedział milicjantom Ryżenko, nie wykonywał on jednak żadnych czynności. Do tej pory nie został przesłuchany. Zeznania Ryżenki zaskakują jeszcze w innym fragmencie: „Samopoczucie moje w dniu 10 kwietnia 2010 r. było dobre. Ok. godz. 7 tego dnia ja i Pliusnin odbyliśmy badanie lekarskie w punkcie zdrowia Jednostki Wojskowej 06755, w wyniku którego stwierdzono, że jestem zdrowy”. W tym miejscu protokołu pojawia się dziwna rzecz. Dodane jest słowo „nie", słowa o wynikach badań zostają przekreślone, a po nich kontroler dopowiada: ponieważ w punkcie zdrowia nikogo nie było, ale – jak już powiedziałem – moje samopoczucie było dobre i nic nie stało na przeszkodzie, abym mógł wykonywać swoje obowiązki służbowe”.

ŹLE NAPROWADZONO SAMOLOT

Na 25 sekund przed katastrofą Tupolewa wieża w Smoleńsku nie powinna była podawać komunikatu "2 na kursie i ścieżce". Podano samolotowi prezydenckiemu nieprawidłowe informacje i komunikaty. Nieświadoma tego załoga była pewna, iż jest na właściwej ścieżce i że zaraz wyląduje. Dlaczego kontroler źle prowadził Tu-154M? Czy nastąpiła awaria radaru, czy byli pijani czy też celowo spowodowano katastrofę, by wyeliminować prezydenta Kaczyńskiego i polską wyższą generalicję?
Zdumiewa jedno - przez blisko 2 miesiące polski rząd pozwolił stronie rosyjskiej na prowadzenie dochodzenia, manipulowania informacjami w celu obciążenia pilotów prezydenckiego samolotu.

Dziś prawda powoli wychodzi na jaw, ale odpowiedzialność za cały ten kabaret dochodzenia ponosi m.in. rząd Donalda Tuska, który z obawy przed prawdą lub z powodu własnej nieudolności doprowadził do obecnej kompromitacji.

Dr Daniel Alain Korona

PS.

KŁAMSTWA GAZETY WYBORCZEJ: W wersji stenogramu z rozmów w kokpicie prezydenckiego samolotu opublikowanej przez "Gazetę Wyborczą" pojawiają się zapisane m.in. kursywą informacje, których w ogóle nie ma w oryginalnej wersji dokumentu przekazanego przez MSWiA. Co więcej, niektóre słowa zostały przypisane innym osobom niż w oficjalnej wersji z logo rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego. Przykładowo, o godz. 10:11:34,7 inżynier pokładowy mówi: "Mogę jeszcze ciśnienie i temperaturę?". Według "GW", słowa te wypowiada nawigator. Z kolei o godz. 10:11:36,5 zdanie: "Skąd mam wiedzieć (niezr.)?" mówi nawigator, a w publikacji organu Michnika - drugi pilot. Podobnie o godz. 10:13:35,6 słowa stewardesy: "A nie mówiłam, że ja?", w wersji "GW" przypisane są "mechanikowi" (czyli inżynierowi pokładowemu), a wypowiedź jest zmieniona na rodzaj męski: "A nie mówiłem, że ja". Przy godzinie 10:10:10,6 i w kilku innych momentach podawane są dodatkowe, pełniące funkcję komentarzy informacje, których nie ma w oryginalnej wersji stenogramu. Przy takich dopiskach powinna się znaleźć adnotacja, że to fragment pochodzący od redakcji.

Tusk z Komorowskim i... - katyńscy towarzysze zamachu?
Rafał Gawroński.

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
aferyprawa@gmail.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Monita
24-12-2014 / 10:03
Напиши коментар Можете да използвате тези HTML етикети и атрибути:
~Manuel
20-12-2014 / 15:08
This is so gorgeous! I love the raeexld chic styles and the retro backgrounds. Her messy no-fuss hair is so sexy, and I think the last outfit is my favourite. She portrays a confident chic attitude, that is cool and yet innocent in a way.Have a wonderful weekend.xoxoRachel
~ZOBACZ
17-06-2010 / 00:00
~LUDZISKA SŁUCHAJCIE
16-06-2010 / 00:00
Pod Ministerstwem Sprawiedliwości grupka osób przykuła się łańcuchami i zakleili tablicę Min Spr. Widnieje tam MINISTERSTWO NIESPRAWIEDLIWOŚCI.
~Do forumowiczów
13-06-2010 / 00:00
Drodzy forumowicze, podawajcie fakty, konkrety, niejasne okoliczności d/t zachowań sędziów, o których wiecie ale przestańcie lżyć urzędników sądowych bo tylko tracicie wiarygodność. Złość nic nie pomoże.
~kandydat
11-06-2010 / 00:00
Kaczyński to też liberał 11.06.2010 Wczorajsza wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, który chwali samorządowe koalicje PO/PiS po raz kolejny potwierdziła, że jego partia w gruncie rzeczy to ugrupowanie tak samo liberalne jak PO. Oni kłócą się jedynie w sprawach mało istotnych, przeszkadzają sobie wzajemnie w konwencjach, podszczypują, udając przeciwników - ale tylko na pokaz i tylko po to, by zawłaszczyć scenę polityczną dla bloku PO/PiS. Faktycznie te dwie partie od zawsze się wspierają i popierają we wszystkich ważnych sprawach: razem doprowadziły do wyprzedaży za bezcen majątku narodowego, razem wysłały wojska do Iraku i Afganistanu, razem przyjęły niekorzystne warunki wejścia do UE i razem prędzej czy później będą rządzić �kiedy uznają, że nie ma już realnej konkurencji i nie muszą ukrywać swojej współpracy. PO i PiS nie są dla siebie alternatywami. Alternatyw trzeba szukać gdzie indziej �nie wolno więc popadać w obłęd, słuchając, że wybór jest tylko między PO i PiS �wybór jest między 10 kandydatami. (-) Andrzej Lepper źrdło: alepper.blog.onet.pl/
~powodz
10-06-2010 / 00:00
Po wodzie do celu! Czy rząd znowu nic nie zrobi? 10.06.2010 Zamknięte szkoły, przedszkola, ulice miast, tysiące ludzi bez dachu nad głową, wielomilionowe straty - to według rządu sytuacja całkowicie normalna. Takie wnioski można wysnuć z posunięć gabinetu Tuska ws. powodzi. Rządzący nie widzą nic nadzwyczajnego w tym, że woda już kolejny raz w ciągu ostatnich tygodni sieje zniszczenie i nie mają zamiaru wprowadzać stanu klęski żywiołowej. Kandydat partii władzy, który tak spieszy się do objęcia już oficjalnie najważniejszego stołka w kraju, że już wykorzystuje przysługujące prezydentowi uprawnienia do obsadzania kluczowych urzędów swoimi nominatami, nie może przecież dopuścić do przesunięcia się w czasie przejęcia przez jego obóz pełni władzy. To, że powodzianie nie mają dokumentów, a wiele lokali wyborczych uległo zalaniu i nie nadaje się do użytkowania nie ma znaczenia. Dla nich liczy się tylko władza i nie dopuszczą do uruchomienia dodatkowych funduszy na pomoc dla ofiar powodzi, jeżeli godzi to w ich partyjne interesy. A straty spowodowane przez powódź są coraz większe. Jak podaje jeden z portali internetowych, ze względu na sytuację powodziową w polskich górach odwołano już połowę rezerwacji w hotelach i pensjonatach. Straty tam także będą ogromne, ale dla sprawujących władzę nie ma to znaczenia - na terenach, które są najbardziej dotknięte skutkami powodzi liberałowie nigdy nie mieli zbyt dużego poparcia, więc jest to dla nich tylko szansa na zwiększenie procentowego poparcia poprzez zmniejszenie frekwencji. Po wodzie do celu, a kto nie umie pływać, najwyżej się utopi! (-) Andrzej Lepper
~Komunikat
09-06-2010 / 00:00
Dnia 10 czerwca 2010 (czwartek), Kandydat na Prezydenta RP Pan Andrzej Lepper spotka się z mieszkańcami Opolszczyzny i Dolnego Śląska godz. 8.30 - na targowisku w Grodkowie godz. 10.30 - w Opolu (okolice Starego Miasta) godz. 11.00 - konferencja prasowa w Opolu (Pomnik Bojowników o Wolność Śląska Opolskiego) godz. 13.30 - konferencja prasowa we Wrocławiu (Rynek pod pręgierzem) godz. 14.00 Wrocław, Plac Solny Organizator: Janusz Maksymiuk tel. 696-657-683
~wiedza
08-06-2010 / 00:00
Ignorancji rządu ws. powodzi ciąg dalszy 08.06.2010 Kolejny dzień woda sieje zniszczenie w Polsce i kolejny dzień nie mamy niezbędnej do uruchomienia realnych środków finansowych na pomoc dla powodzian decyzji o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej. Ignorancja wobec problemów ofiar powodzi, jaka dotyka Polskę przekracza jednak jakiekolwiek granice przyzwoitości. Kiedy słyszę padające z ust liderów PO wypowiedzi w rodzaju: "Woda ma to do siebie, że się zbiera, a potem spływa do Bałtyku" czy "W zeszłym roku też była powódź, więc ludzie pewnie się przyzwyczaili", nóż mi się otwiera w kieszeni. Jak można być aż tak bezwzględnym i ordynarnym w swojej antyspołecznej polityce? Jak można igrać z ludzkim życiem? Czy oni uważają, że powódź przerzedzi prowincję i będą mieli większe poparcie w wyborach? Niezależnie od tego, jakie są przyczyny takiego zachowania jest ono z całą pewnością niegodne osób sprawujących tak ważne funkcje publiczne! (-) Andrzej Lepper
~nasz kandydat
08-06-2010 / 00:00
Dlaczego uważam, że powinienem zostać prezydentem 07.06.2010 Wielu ludzi pyta mnie, dlaczego uważam, że powinienem zostać prezydentem. W dużym skrócie przedstawię, więc kilka powodów: 1. Jestem kandydatem zwykłych ludzi. Tak jak 99% Polaków nie jestem członkiem establishmentu, ale normalnym, zwykłym człowiekiem pracy, który woli wolny czas spędzić z rodziną, niż na przyjęciach u oligarchów. 2. Wiem, co to praca i rodzina. Pochodzę z rodziny wielodzietnej. Miałem dziewięcioro rodzeństwa więc wiem, jakie problemy dotyczą takich rodzin. Wszystko, co mam wypracowałem własnymi rękoma, najpierw w państwowym sektorze rolnictwa, następnie prowadząc działalność produkcyjną na własny rachunek. Od 33 lat jestem żonaty. Wraz z Ireną mamy troje wspaniałych dzieci. Znam problemy rodziców z własnego doświadczenia. Wiem ile pracy i pieniędzy wymaga w polskich warunkach wychowanie i wykształcenie dzieci. 3. Umiem budować struktury i organizować ludzi. Jestem założycielem i przywódcą jedynej partii, wyrosłej z autentycznego ruchu społecznego - samoobrony ofiar transformacji ekonomicznej i liberalnej polityki śmierci prowadzonej przez kolejne rządy III RP. Tworząc wraz z innymi działaczami Samoobronę, nie niszczyliśmy struktur innych partii, ale zaktywizowaliśmy politycznie ludzi dotąd znajdujących się poza życiem publicznym. Pozostałe ugrupowania powstały natomiast na gruzach innych partii, my zaś budowaliśmy wszystko od zera, nie burząc niczego, co już było. 4. Zawsze byłem z ludźmi i broniłem ich praw. W latach 90. i na początku tego stulecia organizowałem liczne protesty w obronie najbiedniejszych i pokrzywdzonych przez system. Nigdy nie bałem się stanąć w obronie potrzebujących pomocy oraz mówić prawdę o tych, którzy oszukują i okradają społeczeństwo. Zasiadając dwie kadencje w sejmie i pełniąc funkcje ministerialne, zawsze odrzucałem niewątpliwie kuszące oferty przystąpienia do establishmentu, niezależnie od tego, czy wysuwane były z prawej, czy lewej jego strony. W parlamencie bardzo wiele razy występowałem w obronie ludzi, a przeciw układom i patologiom obozu władzy. Zapłaciłem za to wysoką cenę pomówień o różnorakie niegodne czyny od molestowania po szpiegostwo i to na rzecz... wywiadów kilku państw na raz. Jednak fakt, że cały czas mam czyste sumienie sprawia, że było warto! 5. W wielu sprawach tylko ja miałem rację. Jako jedyny szef parlamentarnej partii byłem od początku do końca przeciwko wysłaniu polskich wojsk na wojny w Iraku i Afganistanie. Jako jeden z nielicznych ostrzegałem przed godzącymi w polskie interesy narodowe warunkami wejścia do UE, w wyniku przyjęcia których polscy rolnicy otrzymują kilka razy mniejsze dopłaty niż rolnicy z krajów starej Unii. Jako jeden z naprawdę niewielu, odsądzany od czci i wiary za rzekomą prorosyjskość, domagałem się dobrosąsiedzkich stosunków ze Wschodem. Jako jedyny mówiłem o potrzebie reformy NBP i OFE. Dziś niemal wszyscy mówią to samo. Tylko, że ja o tym mówiłem pierwszy i gdyby mnie wtedy posłuchano, Polacy zaoszczędziliby wiele niepotrzebnie wydanych publicznych pieniędzy. 6. I powód chyba najważniejszy: Ja jako jedyny gwarantuję realną zmianę! Pozostali kandydaci chcą kontynuacji tego, co jest. Im zależy jedynie na utrzymaniu w swoich rękach łupów zagarniętych społeczeństwu pod przykrywką prywatyzacji i cięć budżetowych. Oni zmieniają swoje poglądy kilka razy do roku, a programy dostosowują do bieżących wydarzeń. Ja od początku mówię to samo, trzymając się jednego, jedynego programu, uznającego, że najważniejsze wartości to: CZŁOWIEK, RODZINA, PRACA I GODNE ŻYCIE! (-) Andrzej Lepper