Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
28 listopada 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

OD PIERWSZEGO PRZESŁUCHANIA - z Elżbietą Królikowską-Avis, niezależną publicystką mieszkającą w Londynie o Stefanie Niesiołowskim rozmawia Jacek Sądej.

Jak zakończyła się rozprawa apelacyjna z Pani powództwa przeciwko Stefanowi Niesiołowskiemu o obronę dóbr osobistych?

- Podczas pierwszej rozprawy sędzia Dariusz Limera w treści wyroku pominął zawartość korzystnych dla mnie materiałów IPN, wiedziałam, że Łódź to "terytorium Niesiołowskiego". Podobnie stało się i tym razem. Sędzia-referentka nie uwzględniła ani jednego mojego argumentu i jak przedtem sędzia Limera "jak po sznurku" najdokładniej zastosowała się do życzeń adwokatki Niesiołowskiego. Jej konkluzja była taka: Sądu nie obchodzi, czy Stefan Niesiołowski "sypał" czy nie, czy list powódki był pierwszy czy był jedynie odpowiedzią na zachowanie Niesiołowskiego oraz innych członków RUCHU, powódka sporny list napisała, a Stefan Niesiołowski miał prawo do krytycznej oceny.

Niestety, ani słowem nie zająknęła się o moich prawach. A uzgodnienie przez sędziów wyroku trwało 1,5 minuty. Jak na tempo uzgadniania wyroku sprawy skomplikowanej, ciągnącej się latami, mieszczącej wiele wątków - został chyba pobity rekord Guinnessa! Po obu rozprawach mam nieodparte wrażenie, że wciąż znajdujemy się w III Rzeczypospolitej.

Jaki będzie Pani następny krok w związku z tym procesem?

Prośba o kasację do Sądu Najwyższego, bo taki jest ostatni etap procedury. O założeniu przez Panią sprawy sądowej Niesiołowskiemu zadecydował artykuł w 26 numerze tygodnika "Ozon" z ubiegłego roku pt. "Niepodległość, demokracja, antykomunizm". Proszę powiedzieć, jak to było naprawdę podczas śledztwa dotyczącego działalności RUCHU ?

- Niesiołowski nie dość, że od 37 lat konsekwentnie ukrywa swoje tchórzostwo, to dodatkowo uzurpuje sobie prawo sądzenia innych członków RUCHU, którzy zachowali się w sposób bardziej od niego przyzwoity. Prawda znajduje potwierdzenie w dokumentach IPN, że zostaliśmy aresztowani 20 czerwca 1970 r. I pierwszego dnia, śledztwa, od pierwszego przesłuchania, Stefan Niesiołowski zaczął zeznawać. Ponieważ należał do ścisłej grupy przywódczej i miał wiele do powiedzenia, a większość członków RUCHU pozostawała jeszcze na wolności, jego zeznania były dla Służby Bezpieczeństwa niezwykle cenne.

W efekcie następowały kolejne aresztowania. Ja z kolei - wystarczy spojrzeć na dokumenty z IPN - tak jak się umówiliśmy, opowiadałam, że nie ma żadnej grupy RUCH, że nigdy o tym nie słyszałam, a ze Stefanem Niesiołowskim i Andrzejem Czumą spotkaliśmy się towarzysko, budząc zresztą wściekłość SB-ków, którzy o wszystkim na bieżąco byli informowani przez Niesiołowskiego. Jakież było moje zdumienie, kiedy po 10 dniach takiej zabawy śledczy pokazali mi zeznania Niesiołowskiego, gdzie obszernie opowiada o przyjaciołach, o mnie, że byłam w grupie, która miała wysadzić w powietrze Muzeum Lenina, za co wtedy groziło mi - jak poinformował moją matkę prokurator Janusz Michałowski, 13 lat więzienia. I wtedy dopiero - jako reakcję na karygodne zachowanie się Niesiołowskiego i dwóch innych ludzi z grupy napisałam ten list. Miałam żal, zwłaszcza do Niesiołowskiego, że tak łatwo "dał nas" SB. Oczywiście dziś, kiedy jestem osobą dojrzałą i znam sposoby działania SB, nie napisałabym tego listu. Ale była to jedna z tych ekstremalnych życiowych sytuacji, kiedy okazuje się że nic, łącznie z najbliższą osobą, nie jest takie, jak się spodziewaliśmy.

Jaka zatem jest prawda o tej konspiracyjnej organizacji?

Dziś IPN pracuje nad kroniką RUCH-u. Trzeba zacząć od tego, że była to pierwsza tajna organizacja od czasu WIN-u. Po drugie - RUCH miał swoich Bohaterów: Andrzej Czuma, Janek Kapuściński. Mało mówi się o dzielności jednego z przywódców, Emila Morgiewicza oraz wielu innych żyjących i nieżyjących członków RUCHU. Trzeba też, podkreślić, że RUCH miał chyba najmniejsze "nasycenie" tajnymi współpracownikami. W prawie 100-osobowej ogólnopolskiej organizacji był tylko jeden, Jan Kurowski, i to, o ile wiem, został zwerbowany już w areszcie. I w tym sensie RUCH stanowi w powojennej historii polskiej opozycji demokratycznej chlubny wyjątek i świadczy o ideowości i dzielności jego członków.

Stefan Niesiołowski był tu wyjątkiem. Jeszcze w 1989 r. w zbiorze szkiców pt. "Wysoki brzeg" na str. 113 zwierzał się szczerze zmartwiony: Musiałem się zdecydować albo zaprzeczać wszystkiemu i odmówić zeznań, albo zeznawać wykrętnie. Nie miałem ani odwagi ani siły odmówić zeznań i to był mój błąd największy. Potem nie rozumiałem dlaczego. Nic mnie właściwie nie usprawiedliwiało, poza strachem.

Właśnie, a potem, manipulując faktami, zaczął budować swój image bohatera RUCHU. Wraz z upływem czasu rosła jego odwaga, powiększały się zasługi dla Ojczyzny, czyny nabierały znamion bohaterstwa. Wzrastał nawet jego status klasowy! Jeszcze w "Wysokim brzegu" czytamy, że urodził się w rodzinie inteligenckiej. Ale już w jednym z numerów miesięcznika "Film', bodaj z 2002 roku przed wywiadem na temat dokumentu przyrodniczego widnieje notatka - pochodzi z rodziny arystokratycznej. To cały Niesiołowski. Zawsze - jak mówią Anglicy - "w za dużych butach". To polityk w stylu III Rzeczypospolitej, sojusznik Kwaśniewskiego, Milera i Cimoszewicza oraz symbol brutalizacji polskiego życia politycznego.

Jakie są Pani refleksje po rozprawie apelacyjnej?

Jest prawda historyczna i prawda sądowa. Teraz, niestety zwyciężyła ta druga. Podobnie jak w przypadku Krzysztofa Wyszkowskiego, który przegrał kilka spraw z Lechem Wałęsą za przypomnienie mu, kto to był TW "Bolek", choć wszyscy wiedzą, kto ma rację. Ale w tej sprawie równie ważne, co ochrona moich dóbr osobistych, jest przypomnienie prawdy o jednym z przywódców RUCHU, który zdradził kolegów - prawie od pierwszego przesłuchania. A potem przez lata budował - nadal buduje - swój wizerunek bohatera na przemilczeniach i kłamstwie.

- Dziękuje Pani za rozmowę.

Grzegorz Michalski

Jego Wysokość Kapuś Stefan Myszkiewicz Niesiołowski (Nussbaum), obecnie: Stefan Niesiołowski, wicemarszałek Sejmu...

Niesiołowski - oszołom większy od Leppera? Szambo polityczne które prezentuje sobą Stefan Niesiołowski i reszta platwormersów.

Niesiołowski Stefan, Komorowski Bronisław, Donald Tusk, Piskorski Paweł, Gronkiewicz Waltz, Pitera Julia - frustraci z tonącej Platformy Obywatelskiej


Tematy w dziale dla inteligentnych:

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.